Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - mój weganizm

hatiffnatka - 2006-08-06, 15:53
Temat postu: mój weganizm
Może to głupie, ale postaram sie tu opisać mój "weganizm" o ile w ogóle można tak nazwać okres, który trwał zaledwie nieco ponad 3 miesiące.
Właściwie od dawna próbowałam wyrzucić ze swej diety przetwory mleczne i jajka.
Aż w końcu mi się udało. Jednak z każdym dniem wydawało mi się to coraz bardziej bezsensowne, nie mówię tu w żadnym wypadku o reakcji otoczenia (co było czasem zabawne, a czasem irytujące)
Po pierwsze- ta nieszczęsna B12- zaczynałam mieć poważne obawy, czy aby na pewno dieta, na której trzeba łykać tabletki jest tak zdrowa i naturalna. Zaczęłam więc brać vigor. Ze zdrowiem nie miałam właściwie większych problemów, ale coraz bardziej uciążliwe było przygotowywanie posiłków. To jakos też zniosłam.
Na pewnym wyjeździe stwierdziłam jednak, że właściwie nie widzę głębszego sensu w tym co robię- piję alkohol, palę papierosy, zapewne sporo moich kosmetyków jest testowanych na zwierzętach, choć sama o tym nie wiem. Zaczęłam spowrotem jeść nabiał- bylo to o tyle ciężkie, że mój organizm nie bardzo chciał to białko przyjmować :/ Po tygodniu wszystko wróciło do normy, ale ja miałam, hmmm, wyrzuty sumienia.
Od czasu gdy znów jem nabiał minął juz ponad miesiąc i czuję się dobrze.
Może stwierdzicie, że jestem niedojrzałą panienką, która nie wie czego chce- ale ja spróbowałam, wiem jak jest i nie chcę na razie nic zmieniać.

stephanie - 2006-08-06, 18:49
Temat postu: Re: mój weganizm
hatiffnatka napisał/a:
Po pierwsze- ta nieszczęsna B12- zaczynałam mieć poważne obawy, czy aby na pewno dieta, na której trzeba łykać tabletki jest tak zdrowa i naturalna.

Zdrowa - owszem może być, ale ten kto Ci powiedział, że naturalna, to się mylił ;)
Jakieś wątpliwości co do diety? Zadawać pytania i szukać odpowiedzi. Po to m. in. jest to forum :)

hatiffnatka napisał/a:
...coraz bardziej uciążliwe było przygotowywanie posiłków. To jakos też zniosłam.

I trzeba było się tak męczyć 3 miesiące? Jeśli od początku nie sprawia Ci to przyjemności, to raczej już nie będzie.

hatiffnatka napisał/a:
Po tygodniu wszystko wróciło do normy, ale ja miałam, hmmm, wyrzuty sumienia.

Czym były spowodowane te wyrzuty sumienia: powrotem do nabiału?
Jak to czytam, to mam wrażenie, że próbujesz się wytłumaczyć (przed sobą, nami - nieważne), bo chyba nadal masz te wyrzuty sumienia.

hatiffnatka - 2006-08-06, 18:57

Nie, teraz nie mam. I nie próbuję się przed nikim tłumaczyć, po prostu piszę, jak to miało miejsce, zaraz po powrocie do nabiału. Może kiedyś jeszcze spróbuję- ale nie chcę robić nic wbrew sobie.
Alispo - 2006-08-06, 21:42

tak tylko dodam,ze vigor to chyba i vege nie jest(?)
co do twojej proby-kazdy to odczuwa indywidualnie,jesli to nie dla ciebie to nie ma co sie zmuszac.tak mysle.idz wlasna sciezka,sama wiesz najlepiej:)musisz tylko sie przygotowac na to,ze veganboy bedzie cie nazywal morderca;)

Jędruś - 2006-08-06, 22:59

Witaj Hatiffnatka;

Mnie sam weganizm nie zadawalał natomast witarianizm to było to.
Jak widzisz każdy ma inne podejście. Polecam zapoznać się z artykułem (link poniżej)
http://www.surawka.republika.pl/KIW.html

Trzeba mieć taki zapał jak Charlie wtedy się uda.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
:sloneczko:

hatiffnatka - 2006-08-07, 11:34

Jędruś napisał/a:
Witaj Hatiffnatka;

Mnie sam weganizm nie zadawalał natomast witarianizm to było to.
Jak widzisz każdy ma inne podejście. Polecam zapoznać się z artykułem (link poniżej)
http://www.surawka.republika.pl/KIW.html

Trzeba mieć taki zapał jak Charlie wtedy się uda.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
:sloneczko:


Przczytałam Twojego posta, wczoraj jednak nie miałam siły wczoraj czytać całego artykułu, przejrzałam więc go tylko pobierznie. Dzisiaj postaram się go w całości przeczytać.
Wiesz, myślę, że witarianizm jest zbyt restrukcyjną dietą i nie sądzę bym się na nią zdecydowała. Podziwiam ludzi, którzy są witarianami, jednak to chyba nie dla mnie. Sama decyzja o przejściu na weganizm wynikała u mie prawdopodobnie z chęci "pójścia dalej", ale nie chciałabym by prowadziła do zupełnej eliminacji wszelkich potrzebnych mi składników(czy też samodestrukcji-choć to chyba zbyt przesadzone słowo). Na razie więc dalej jestem "tylko" wegetarianką, jednak podświadomie ograniczam znów nabiał.Myślę, że aby podjąć jakąkolwiek decyzje, potrzebuję czasu i muszę być w pełni zdecydowana, że chcę zrobić ten krok (tak jak mialo to miejsce w przypadku przejścia na wegetarianizm, który nie sprawia mi żadnych problemów od ponad 4 lat). Widocznie nie była to jeszcze odpowiednia pora.

Co do Veganboja- no cóż, jakoś mnie to nie przeraża, ale nie lubię ludzi na siłe usiłujących kogokolwiek do czegoś przekonać. Ale nie chcę tutaj rozpoczynać kłótni :) O ile nikt mnie nie będzie bezpodstawnie krytykował, wszystko będzie ok :D

Jędruś - 2006-08-08, 00:24

Witam Hatiffnatka;

Podałem namiary na ten artykuł który wyraźnie podkreśla, że żadna dieta w oparciu o uzdatnianą kranówkę komercyjne potrawy wypełnione konserwantami nie pomogą w utrzymaniu zdrowia. To jest podkreślone wyraźnie przez autora. Teraz widzisz, cały ten spór o weganizm czy wegetarianizm nie ma podstaw zdrowotnych dopóki dopóty składniki diety są słabej jakości. Dlatego wybrałem witarianizm w oparciu o podkiełkowane organiczne nasiona i moczone orzechy a owoce są do smaku, nie mam dostępu do wysokiej jakości owoców, nawet te organiczne (chociaż są lepsze od komercyjnych) ale im też sporo brakuje. Przekonałem się o tym kupując refraktometr
Link poniżej:
http://www.surawka.republika.pl/O6.htm

Teraz widzisz pojęcie dieta restrykcyjna, wg. mnie pojęcie względne!?
Refraktometr to sprawdzi nie ma sprawy.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
:sloneczko:

Trop - 2006-08-08, 09:29

cześć hatiffnatka, z Twojego postu wyczytałam, może się mylę, że od samego początku weganizm Ci nie leżał, jakgdybyś sama się do niego zmusiła. Jeśli miałaś takie podejście, to te trzy miesiące musiały być dla Ciebie jak samodzielne zakucie się w kajdany. Nie dziwota, że im dalej tym było gorzej.

Ja przeszłam na weganizm dopiero jak poczułam, że tego chcę i potrafię. Pewnie gdybym tego nie poczuła, to bym tego nie zrobiła.

Tak czy owak, dla dobra siebie i zwierząt lepiej być szczęśliwym wegetarianinem niż zmarudzonym weganinem ;)

Co nie znaczy, że nie ma zadowolonych z życia wegan :)

spydziu - 2006-08-28, 11:53
Temat postu: Re: mój weganizm
stephanie napisał/a:

Zdrowa - owszem może być, ale ten kto Ci powiedział, że naturalna, to się mylił ;)


A ja jednak myśle że naturalna

madzi7 - 2007-01-14, 17:58

Ten problem miałaś dosyć dawno ale jestm nowa więc napisze coś od siebie.
Ja jestm weterarianka ponad 5 lat, a wege od roku. Tak jak Ty miałam duże trudności tzn. przejście na wegetarianizm niestanowiło wogóle problemu wegan to co innego. Przedewszystkim przez 4 lata uważałam, żę niema przeszkód w jedzeniu jogurtów, serów itp.
Jednak jak poczytałam o jajkach to zmieniłam zdanie, gdy zobaczyłam te biedne krowy to zrezygnowałam z mleka. Po roku czuje się dobrze. Nieciągnie mnie do tego jedzenia jednak ubolewam nad tym co jem. Mój organizm woła o pomoc a ja niewiem co mam zrobić, nic mi niesmakuje, owoce niemaja teraz smaku a warzywa też niesą lepsze. Jem tylko nerkowca i to też przestaje mi smakować. Ubolewam nad tym jak ugobi jest nasz kraj w zamienniki. Obecnie marze o jogurcie sojowym naturalnym który najbliżej jest, uwaga, ze Francji.
Jednak ja czuje, że nieumiem cofnąć się i sięgnąć po normanly deserek. Jeśli Ty czujesz inaczej to żyj tak by było Ci dobrze, zawsze dbając o środowisko i kupując jajka np u staruszki na bazarku możesz mieć swój wkład w ekonoliczną stronę tego świata.

raill - 2007-01-14, 18:04

Alispo napisał/a:
musisz tylko sie przygotowac na to,ze veganboy bedzie cie nazywal morderca;)


o mamo, gdyby tak to wyglądało to podziękowałabym wszystkim veganboyom :-?

Jędruś - 2007-01-15, 01:39

madzi7 napisał/a:
Nieciągnie mnie do tego jedzenia jednak ubolewam nad tym co jem. Mój organizm woła o pomoc a ja niewiem co mam zrobić, nic mi niesmakuje, owoce niemaja teraz smaku a warzywa też niesą lepsze. Jem tylko nerkowca i to też przestaje mi smakować. Ubolewam nad tym jak ugobi jest nasz kraj w zamienniki. Obecnie marze o jogurcie sojowym naturalnym który najbliżej jest, uwaga, ze Francji.
Jednak ja czuje, że nieumiem cofnąć się i sięgnąć po normanly deserek. Jeśli Ty czujesz inaczej to żyj tak by było Ci dobrze, zawsze dbając o środowisko i kupując jajka np u staruszki na bazarku możesz mieć swój wkład w ekonoliczną stronę tego świata.


Witam Madzi
Ja postawiłem na podkiełkowane nasiona. Polecam stronkę
http://www.surawka.republika.pl

Zacznij od działu Pytanka i odpowiedzi.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

NO spam

wruszka - 2007-01-19, 13:33

Dla mnie przejście na weganizm było jedną z najlepszych decyzji jakie podjęłam w swoim życiu. Zrezygnowanie z nabiału okazało się rozwiązaniem większości moich problemów. Nie tylko zmieniłam swój jadłospis, ale i cały styl życia. :mrgreen:
hasz2k - 2007-01-20, 18:15

U mnie poszło to dość szybko z tego co pamiętam. Po przejściu na weganizm zniknęło uczulenie na metalowe klamry, bransolety w zegarkach i tym podobne sprawy, także wyszło mi to tylko na zdrowie :) . Jedyny mały problem jaki miałem to jak zwiększyć masę mięśniową , bo doszedłem do 94 kg i nie chciało ruszyć wyżej, ale z tym też sobie poradziłem :) .
Franka - 2007-03-22, 20:43

:( a ja mam problem, bo mam skazę białkową (jak się okazało niedawno) ale po 4 tyg diety wegańskiej zaczęły sie dziać dziwne rzeczy z zębami, oczywiście to moja wina bo nie myślałam o tym co jem ale raczej o tym czego mi nie wolno no i mam skutki
Jędruś - 2007-03-22, 21:41

Franka czy możesz podać swój jadłospis przez ostatni tydzień to podpowiemy czego brakuje.
Pamietaj o siemieniu lnianym (omega-3)
Sok marchewkowy i warzywa liściowe witamina A
Inne nasiona oleiste omega-6 i omega-9
Ww. witaminy są bardzo szybko niszczone przez tlen atmosferyczny i powinny być spożywane ze świeżych artykułów.

Ponad to glony morskie najlepsze źródło jodu

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

NO spam

Alispo - 2007-03-22, 22:30

a co z tymi zebami?
Franka - 2007-03-22, 22:54

jadłospis :(
śniadanie: kawa naturalna, chleb z dżemem bez smarowidła
2 śniadanie: patrz wyżej
obiad: ziemniaki plus surówki albo zupa pomidorowa z soczewicą ( długo tak potrafię)
kolacja: to co zostało z obiadu ewentualnie dopycham śniadaniem :)
już się wstydzę :( żadnych owoców, żadnych suplementów


zęby? czuje że je mam,byłam u dentysty i powiedział mi że muszę wymienić plomby ale jakoś się to zbiegło tak razem, oczywiście nie przyznałam sie że zmieniłam dietę
generalnie mam z tym problem bo najchętniej to bym jakieś piguły brała i miałabym spokój, kończyłam studia niedawno wiecie jak to jest przed dyplomem

stephanie - 2007-03-23, 11:14

Franka napisał/a:
jadłospis :(
śniadanie: kawa naturalna, chleb z dżemem bez smarowidła
2 śniadanie: patrz wyżej
obiad: ziemniaki plus surówki albo zupa pomidorowa z soczewicą ( długo tak potrafię)
kolacja: to co zostało z obiadu ewentualnie dopycham śniadaniem :)
już się wstydzę :( żadnych owoców, żadnych suplementów

Nie wygląda to najlepiej. O śniadaniu nawet nie wspomnę. Ziemniaki i surówka, to też za mało. Przydałaby się jakaś kasza, fasola.

ina - 2007-03-23, 11:33

Franka napisał/a:
generalnie mam z tym problem bo najchętniej to bym jakieś piguły brała i miałabym spokój, kończyłam studia niedawno wiecie jak to jest przed dyplomem


SPIRULLINA jest świetna - jest bardzo bogata w białko (ok. 50-70%). Zawiera także witaminy A, B, C, D, E, K i inne, posiada bardzo duże ilości magnezu i β-karotenu. Szczególnie dobrze jest uzupełniać nią dietę właśnie wtedy kiedy nie mamy czasu i głowy do przyżądzanie różnorodnych vege dań.

ps. RÓŻNORODNOŚĆ składników - jest bardzo ważna przy veganiźmie :sloneczko:

Alispo - 2007-03-23, 12:00

Ma tylko ten minus ze zawiera ten analog B12 ktory obniza wchlanianie tej wlasciwej B12,wiec trzeba wyjatkowo pamietac o suplementacji.
ina - 2007-03-23, 12:41

Alispo napisał/a:
Ma tylko ten minus ze zawiera ten analog B12 ktory obniza wchlanianie tej wlasciwej B12,wiec trzeba wyjatkowo pamietac o suplementacji.


Alispo - mogłabyś podać źródło tej informacji? pierwszy raz sie z tym spotkałam, do tej pory czytałam o samych superlatywach spirulinki :hmmm:

Tymtyrymtym - 2007-03-23, 12:46

Cytat:
Przydałaby się jakaś kasza, fasola.

No
ja jak niemam czasu(czyli zawsze) to sobie robie makaron(wegański oczywiście)+sos primavika(nie zawiera cukru) z cieciorką soją albo fasolą(tj. w tym sosie są) takie zarcie robi sie bardzo szybko (10-20min całosc) daje mase(moim zdaniem zaduzo, dlatego sobie czasem odwyki robie) pelnowartosciowego bialka (kombinacja zboże+straczkowe)

Zrezygnowalbym tez z kawy na twoim miejscu
Jesli potrzebujesz troche żywotności to zrob sobie dzien albo kilka na surowych owocach(w moim przypadku sie sprawdza)

A taki dzem pewnie kupe cukru zawiera :(
Ja osobiscie lubie suchy chleb i orzechami wloskimi pogryzac



Cytat:
Ponad to glony morskie najlepsze źródło jodu

Wiecie może gdzie można nabyć w polsce wodorosty, glony etc. i zeby byly mozliwie nieprzetwarzane


P.S.
Co to jest skaza białkowa?

ina - 2007-03-23, 13:01

Tymtyrymtym napisał/a:
Wiecie może gdzie można nabyć w polsce wodorosty, glony etc. i zeby byly mozliwie nieprzetwarzane


w sklepach ze zdrową żywnościa,z ziołami itp. jeśli nie mają aktualnie to można poprosic żeby zamówili :-)

ja ostatnio jestem fanką NORI :sloneczko:

stephanie - 2007-03-23, 13:04

Tymtyrymtym napisał/a:
P.S.
Co to jest skaza białkowa?

Uczulenie gł. na białko mleka.

Jędruś - 2007-03-23, 13:06

Franka tak długo się nie pociągnie to jest dieta wegańska gotowana.
Masz w jadłospisie niedobory witamin Omega-3, A, C, E, B12.
Polecam smarowidło na chleb:
Zmielić siemie lniane z sezamem lub słonecznikiem zalać niewielką ilością letniej wody, wymieszać do konsystencji pure i rozsmarować na chlebek (Masz tutaj witaminy Omega-3 i omega-6).

Sok marchewkowy witamina A też niedobory

Witamina E najlepsze kiełki które zawierają wiele innych witamin włącznie z witamną C.

Suplementacja B12 najlepiej w postaci roztworu.

Franka postaraj się.

Tymtyrymtym
Poszukaj w googlu wpisując glony morskie to kelp i nori.

Atopowe zapalenie skóry Skaza białkowa
http://www.zdrowie.med.pl.../a_pojecia.html
Atopowe zapalenie skóry (wyprysk atopowy), popularnie zwane "skazą białkową", rozpoczyna się od drugiego trzeciego miesiąca życia, a czasami wcześniej. Zmiany pojawiają się najczęściej na twarzy w postaci rozległych zmian zapalnych, skóra jest zaczerwieniona, napięta i łuszczy się. Tak wyglądające policzki niekiedy nazywa się "lakierowanymi". Środkowa część twarzy, nos, usta i broda są zazwyczaj nie zmienione. Zmiany mogą się rozszerzać na całe ciało, łącznie z owłosioną skórą głowy i, niejednokrotnie, niesłusznie interpretowane są jako ciemieniucha, nie obserwuje się, w tych przypadkach tak charakterystycznych dla niej strupów. Zmiany na głowie są suche, złuszczające się. Często zmiany lokalizują się w okolicy płatków usznych (tzw. "naderwane uszy"). Przyczyną wyprysku atopowego są zwykle alergeny pokarmowe. Pojawienie się skazy białkowej u niemowlęcia może być sygnałem późniejszych zaburzeń alergicznych. U starszych dzieci i dorosłych wyprysk atopowy zlokalizowany jest w charakterystycznych miejscach: w zgięciach łokciowych, podkolanowych i na szyi. Tam, gdzie zmiany trwają dłużej skóra staje, się zgrubiała, szorstka. Wskutek przewlekłego drapania i dołączającego się zakażenia bakteryjnego dochodzi do zliszajcowacenia.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

NO spam

Franka - 2007-03-23, 13:41

Dziękuje bardzo Jedruś, na pewno zakupie potrzebne rzeczy.
:D

Kreestal - 2007-03-23, 15:41

Franka napisał/a:
SPIRULLINA jest świetna - jest bardzo bogata w białko (ok. 50-70%). Zawiera także witaminy A, B, C, D, E, K i inne, posiada bardzo duże ilości magnezu i β-karotenu. Szczególnie dobrze jest uzupełniać nią dietę właśnie wtedy kiedy nie mamy czasu i głowy do przyżądzanie różnorodnych vege dań.


Zafascynowałaś mnie tym specyfikiem A nie wiesz czy w składzie są jakieś nie wege substancje? Zakładając, że bierze się średnio 10 tabletek dziennie, opakowanie starcza na pól roku, a kosztuje to 199,90 zł. Troszkę drogo.

Tymtyrymtym - 2007-03-23, 20:49

Po co się jakimiś tabletkami faszerować?

Jędruś co się stało z www.vitarian.pl ???

Jędruś - 2007-03-24, 06:22

Tymtyrymtym napisał/a:
Po co się jakimiś tabletkami faszerować?

Jędruś co się stało z www.vitarian.pl ???
Nie wiem, trudno się skontaktować z założycielem portalu i to już od dobrych kilku miesięcy.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

NO spam

Alispo - 2007-03-24, 13:50

bez przesady z tym faszerowaniem,przeciez to tylko glony tyle ze(o zgrozo ;) )w formie tej znienawidzonej tabletki ;) to chyba same glony wiec nie bedzie tam nic nie-vege,tak mi sie wydaje,ale zawsze sprawdzic mozna.O analogach B12 mozna poczytac w roznych artykulach o tej witaminie,m.in na stronie animal liberation.
ina - 2007-03-26, 08:03

Kreestal napisał/a:
Zafascynowałaś mnie tym specyfikiem A nie wiesz czy w składzie są jakieś nie wege substancje? Zakładając, że bierze się średnio 10 tabletek dziennie, opakowanie starcza na pól roku, a kosztuje to 199,90 zł. Troszkę drogo.


Kreestal - polecam Ci spirulline hawajską : http://www.vitanea.pl/ind...&pid=42458&k=97

Skład: 99% SPIRULINA HAWAJSKA (Alga morska)- Spirulina Platensis, 1% krzemionka -substancja przeciwzbrylająca. :sloneczko:


Wskazania: Suplement diety. Uzupełnienie diety w białko, karotenoidy, witaminy z grupy B, NNKT oraz składniki mineralne.


Działanie: Spirulina jest całkowicie naturalna, wzmacnia układ immunologiczny, oczyszcza organizm z toksyn i efektów wszelkich toksycznych przemian metabolicznych, działa antybakteryjnie i antywirusowo, pobudza proces krwiotwórczy, pomaga obniżyć poziom cholesterolu, wspomaga leczenie otyłości, chorób reumatycznych, jest antyoksydantem, spowalnia proces starzenia się, jest nadzieją w profilaktyce leczenia chorób nowotworowych i AIDS, stanowi doskonałe uzupełnienia dietę WEGETARIANOM.

esen - 2007-03-27, 20:40

a ja dostałem od przyjaciółki takie oto coś :D ... Algi - Salus E’maris - Zdrowie z morza
Opis: Nowość na rynku polskim-dietetyczny środek spożywczy – 100 % naturalny produkt, składający się z glonów
morskich (Ascophyllum Nodosum), alg słodkowodnych (Spirulina Algae) oraz skrzypu polnego (Equiseti Arvense) produkcji szwedzkiej.

mona84 - 2007-04-29, 21:02
Temat postu: początek
:-) witam wszystkich,oto moje początki.Zaczynałam od wegetarianizmu,potem przez kilka miesięcy jadłam mięso ale jak się przestanie raz to nie powinno się wracać czułam że to nie dla mnie,no i teraz jestem weganką i musze przyznać że do tego musiało dojść,wyznaje pozytywne myślenie,zagłębiam się w tajniki huny,więc rzeczą normalną jest przejscie na wyższy poziom mozna powiedziec inteligencji i pracy nad sobą,uważam że to bardzo ważne bo najpierw trzeba wiele zrozumiec a potem nasza wrodzona inteligencja zaczyna działać.Tylko że ludzie zatracili to co zostało im dane przez nature,a wszystko sprowadza się do przekonań i złych nawyków,trzeba je zmienić aby zmienić swoje życie na lepsze no i oczywiście diete na wege.Niestety niewielu ludziom udaje się ościągnąć wyżzy poziom świadomości wiec drodzy przyjaciele weganie możmy czuć się wyróżnieni bo nam sie to udało.W dzisiejszych czasach jest wiele możliwości,produkty mleczne i mięsne można wspaniale zastąpić sojowymi i nie wierze że komuś kto zmienił takze swoje myslenie może się to znudzić bo nie może,a jesli chodzi o te niby problemy z zębami jak niektórzy piszą i inne problemy to uważam że biora się one z tego,iż dana osoba nie jest przekonana o tym co robi i stara się być wege na siłe.Jak patrze na swojego kochanego króliczka to zawsze myśle o tym jak traktuje się inne króliki i zwierzęta.mój królik jest zadowolony że jestem wege i wyczówa że ja nie zabijam,ale to już trzeba mieć wyższy poziom wrażliwości.
macagga - 2007-04-30, 01:31

Hm.... U mnie było tak, że od razu rzuciłam wszystko tj. z mięsożernej diety na wegańską przeszłam (z tzw. dnia na dzień). Wiem, że być może nie jest to najlepszy (tj. najzdrowszy) sposób - bo nie wiem, czy można takie skoki robić, ale na mnie te kilka lat temu podziałało ;) Ale z drugiej strony skoro nic mi nie jest i mam (oraz mialam) sie swietnie... to może taki skok był dobry :lol: Najważniejsze, że jest cudownie peace
Vegan For Life - 2007-04-30, 20:41

mona84, witam na forum fascynatke krolisi ... ;) Ja to mam bzika na punkcie uszatych,ale to takiego konketnego :mrgreen:
esen - 2007-04-30, 21:20

ja ostatnio psikłem różowego królikosa w widocznym miejscu ale napis chyba juz nie tak widoczny (STOP TESTOM NA ZWIERZĘTACH!)... ale jak ktoś się przyjrzy to się doczyta :) witam cię mona84 ALOHA !! ;)
mona84 - 2007-04-30, 21:23

Witam Vegan For Life,owszem kocham swego króla do szaleństwa,ale kocham też inne zwierzaki wcześniej miałam pieska niestety miał nowotwór złośliwy trzeba mu było pomóc odejść w spokoju bo bardzo cierpiał ale przygotowywałam go na to mówiłam że zaopiekują sie nim aniołki tam na górze i zabiorą go do nieba,jedni powiedzą że wariatka ze mnie a ja traktowałam tego pieska jak własne dziecko.Królisia tez tak traktuje,biega sobie wolno po domku,jest bardzo grzeczny i lubi się bawić kapciem jak piesek,przynajmniej jemy prawie to samo :lol: .
mona84 - 2007-04-30, 21:26
Temat postu: aloha
aloha esen.dzisiaj np poczytałam sobie w pracy książke o hunie,bardzo mi pomaga inne zresztą też,dobrze że wiesz o co chodzi esen ;) .
mona84 - 2007-04-30, 21:39
Temat postu: wege a uczulenia
Chciałam poruszyć jeszcze jedna kwestie,gdy byłam jeszcze mięsożercą stwierdzono u mnie alergie pokarmowe i wziewne,doszło nawet do tego że miałam astme.Miałam być uczulona na jabłka,ziemniaki,cytrusy i pare innych.Po przejściu na wege wystapiło u mnie dziwne ale zarazem wspaniałe zjawisko,zaczęłam jeść ziemniaki bo bardzo je zawsze lubiłam,jabłka i tysiące innych warzyw i owoców zakazanych i wiecie co?nie mam zadnych objawów,alergia zaczęła się cofać,po astmie prawie juz nie ma śladu czuje się świetnie co widać.Niestety to mięso przyczyniało się do mojej choroby,jestem przykładem że warzywa i owoce są najwspanialszym dobrem dla naszego organizmu.potem on sam wie co dla niego dobre i tak też zaczynamy jesć.Druga kwestia to taka że uważam iż tacy ludzie jak my wege powinniśmy trzymać się razem,pisać,gadać cokolwiek,aby tworzyć jedność bo przyjdzie taki czas że inni też zaczną szukać innej drogi wolnej od zabijania i to my wskażemy droge do szczęśliwego życia w zgodzie z naturą i Bogiem.
Vegan For Life - 2007-04-30, 21:44

ja oczywiscie krolisi nie faworyzuję zebys mnie zle nie zrozumiala,ale uwazam ze krolis to najlepszy przyjaciel na depreche :mrgreen: moje tez biegają po domku ale grzeczne nie sa ;) :lol:
Alispo - 2007-05-01, 14:56

Widze ze normalnie mozemy tu stworzyc fanclub krolikomaniakow :lol: Ja dzialam w SPK :-)
Vegan For Life - 2007-05-01, 18:08

Alispo napisał/a:
Ja dzialam w SPK :-)


nie mow ! czym konkretnie sie tam zajmujesz ?

Ostatnio trafila do was sprawa zgloszenia znęcania sie nad krolikiem przez pewnego uzytkownika forum o krolikach. Jesli znasz sprawe i wiesz na jakim jest etapie to prosze napisz pw.

mona84 - 2007-05-01, 18:40
Temat postu: królisie
Ja nie rozumiem jak można znęcać sie nad tak pieknymi stworzonkami,poważnie jak mój król coś zrobi a potem spojży tymi swoimi oczkami-to tylko potrafie krzyknąć na niego a i tak potem wystarczy że połozy się na boczek jak dzieciaczek i ulegam jego urokowi,a swoją drogą nie uważacie że królisie przybierają świetne pozy jak leżą?
mona84 - 2007-05-01, 18:42

sorka za błąd ort...ale zrobiłam własnie czipsy ziemniaczane
mona84 - 2007-05-01, 18:45

pycha chipsy.Zastanawiam się nad kupieniem działki za miastem,moim marzeniem jest postawienie domu z bala,tylko że jak na razie nie ma działek typowo na wsi w sprzedaży,mogłabym wtedy założyć własne gospodarstwo agroturystyczne i oferować noclegi wraz z wyżywieniem specjalnie dla wegan i wegetarian,własny ogródek i może koze która żyłaby sobie szczęśliwa skubała trawke i dawała mleczko dla przyjemności
Alispo - 2007-05-02, 10:05

Vegan For Life napisał/a:
Alispo napisał/a:
Ja dzialam w SPK :-)


nie mow ! czym konkretnie sie tam zajmujesz ?

Ostatnio trafila do was sprawa zgloszenia znęcania sie nad krolikiem przez pewnego uzytkownika forum o krolikach. Jesli znasz sprawe i wiesz na jakim jest etapie to prosze napisz pw.


hej,zajmuje sie adopcjami,sprawe kojarze,ale nie jestem na biezaco co do etapu dzialan,jakbym cos sie dowiedziala to napisze.

yarosh1980 - 2017-10-05, 19:53

Jędruś napisał/a:
Franka czy możesz podać swój jadłospis przez ostatni tydzień to podpowiemy czego brakuje.
Pamietaj o siemieniu lnianym (omega-3)
Sok marchewkowy i warzywa liściowe witamina A

Miałeś dobrego pomysła z tą marchwią - kiedyś mi doradzałeś marchew zamiast bananów. Aczkolwiek wolałbym jakieś owoce, tylko że są zbyt drogie.
Dzisiaj stałem się weganinem, a właściwie wegano-witarianinem. Podstawą mojej nowej diety jest siemię lniane.
A więc mój jadłospis jest tak banalny że bardziej się nie da, są to 2 posiłki w ciągu dnia:

- 80g lnu złotego + woda + 800g marchwi
- 80g lnu złotego + woda + 800g jabłek

Jędruś napisał/a:
I najważniejsze, przed spożyciem trzeba to wszystko podgrzać do 40 st. C aby rozgrzewało.

Oczywiście. Podczas mielenia w blenderze jedzonko samo się nagrzewa. Jem bezpośrednio z kielicha i jest bardzo ciepłe. Z nadzieją że dzięki super szybkim obrotom blendera ściany komórek są rozbite i przez to składniki odżywcze lepiej uwolnione. Wyjątek z temperaturą jest gdy mam roboczy dzień i muszę jeść posiłek z poprzedniego dnia, a więc zimny. Nie mam wtedy możliwości zblendowania ani na śniadanie ani na obiad. Niestety czeka mnie jeszcze 50 wyjść do pracy - muszę zarobić 50 dniówek zanim będę mógł się na zawsze uwolnić od pracy. Dopiero od wtedy mój weganizm będzie non-stop "ciepły" i "świeży".

Argumental - 2017-10-06, 12:13

yarosh1980

Dr Henryk Różański napisał/a:
Szwajcarscy autorzy ostrzegają przed spożywaniem mielonych, nie poddanych obróbce termicznej nasion z uwagi na owe nitrylozydy. Jednogłośnie twierdzą, że nie wolno doprowadzić do spożycia w ciągu dnia nasion uszkodzonych na zimno, tak aby mogły wyzwolić 1 mg cyjanowodoru na każdy kg masy ciała, bowiem to grozi zatruciem, a nawet zgonem. Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci i osób starszych. Nie dotyczy to nasion prażonych, parzonych, gotowanych, pieczonych, które już nie zawierają nitrylozydów.


Dr Henryk Różański napisał/a:
1 g linamaryny uwalnia 109,3 mg cyjanowodoru (~105,2 mg –CN–). Jeśli przyjmiemy, że 100 g nasion o zawartości 1-1,5% nitrylozydów dostarczy nam 1-1,5 g nitrylozydów, to w takiej dawce dostaniemy ponad 100 mg cyjanowodoru, jeśli ten zostanie uwolniony z glikozydu. Są to poziomy maksymalne. Dla bezpieczeństwa nie należy spożywać mielonych nasion lnu (na zimno) w większych dawkach niż 1-2 łyżki dziennie.


Cały artykuł.

yarosh1980 - 2017-10-06, 13:23

Ale ci autorzy mają na myśli suche mielone nasiona, a ja używam moczonych nasion, tzw klajster. Poza tym toksyczność zmielonych ziaren zmniejsza się gdy są zmieszane z innymi substancjami; ja tak właśnie robię - zawsze mielę je z czymś, nie jem samego siemienia. Marchew jest fajna, bo jest tania i w całości jadalna. A w bananach, ananasach i brzoskwiniach połowę masy stanowi skórka, obierki, pestka. Czyli nie dość że owoce są drogie, to jeszcze połowa ich masy jest niejadalna, na co też traci się kasę. Odnośnie siemienia zaufam Dr. Budwig, która pacjentom podawała wręcz końskie dawki zmielonego lnu, a oni zdrowieli. Zresztą tu jest coś na odtrutkę: http://www.primanatura.pl...-jest-toksyczne
Co do koktajlu, zawsze łatwo wszamałem 80g lnu + 800g owoców, ale gdy zamiast owoców dałem dzisiaj marchewki, to ledwo dałem radę zjeść 2/3 tej mieszaniny, resztę musiałem wyrzucić. Może to z uwagi na ilość błonnika w marchwi tak ciężko to wchodzi. Za smaczne też to nie jest. Z owocami jest smaczne i lekko wchodzi. Ale kasy na owoce brak, a jabłek w przecenie nie jest za dużo. Dziś miałem szczęście, bo jadąc do warzywniaka w poszukiwaniu przecen, zobaczyłem na uboczu skrzynkę owoców bez cenówki, miejscami popsutych, a ekspedientka powiedziała że to odpad i że mogę sobie wziąć. Tak więc 12 dorodnych brzoskwiń trafiło mi się za darmo, będą znakomite na krem z lnem.

Argumental - 2017-10-06, 16:38

yarosh1980 napisał/a:
używam moczonych nasion


Niezmielonych? Jeżeli tak, to niewiele czerpiesz z tego korzyści, bo przejdą przez jelita nienaruszone.

yarosh1980 - 2017-10-06, 17:02

Nie no przecież pisałem że mielę to wszystko blenderem. Robię z tego gęsty koktajl. Chodziło mi że używam moczonych nasion do robienia koktajlu.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group