Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

A ja jem zwierzęta - Padlina [wydzielony]

dawid_ - 2006-09-22, 12:31
Temat postu: Padlina [wydzielony]
Kajcia napisał/a:
Jak taki padlinożerca tu wejdzie... to jest mu chyba trochę wtyd, że żre mięso ;)


Ja jem mięso i to głównie mięso. Nie jadam natomiast padliny. Padlina to stare zwierzęce zwłoki. Ludzie natomiast w odróżnieniu od padlinożerców, a podobnie jak drapieżniki, jedzą mięso z upolowanych przez siebie lub innych człownków stada zwierząt.

Wydaje mi się, że całe to niejedzenie mięsa ma głównie podtekst filozoficzny niż zdrowotny. :)

Hate - 2006-09-22, 16:51

Cytat:
Ja jem mięso i to głównie mięso.
Jakas nowa 'dieta cud'? moze nam o tym opowiesz?
Cytat:
Nie jadam natomiast padliny. Padlina to stare zwierzęce zwłoki.
Padlina, to takie nasze wegetarianskie, pieszczotliwe okreslenie na to czym glownie zwykles sie posilac. Nie gniewaj sie.
Cytat:
Ludzie natomiast w odróżnieniu od padlinożerców, a podobnie jak drapieżniki, jedzą mięso z upolowanych przez siebie lub innych człownków stada zwierząt.
Zakladajac, ze polowaniem nazywasz, odprowadzenie krowy z obory do rzezni(krowa sie czasem broni, nie jeden wiec sie juz przy tym spocil), to tak zgadzam sie z toba. Ludzie zywia sie tym co upoluja 8-) A co ty ostatnio upolowales?
taffit - 2006-09-22, 16:52

Wikipedia:

Padlina - określenie zwierzęcych zwłok.

Słownik Języka Polskiego:

padlina «rozkładające się ciało zdechłego zwierzęcia»



przed definicją ze SJP ratuje Was tylko używanie konserwantów

Cytat:
Ludzie natomiast w odróżnieniu od padlinożerców, a podobnie jak drapieżniki, jedzą mięso z upolowanych przez siebie lub innych człownków stada zwierząt.


a jeśli pies je mięso od swego pana to jest padlinożercą?

Wikipedia podaje również:
"Określenia tego nie używa się w stosunku do zwłok ludzkich, ewentualnie w celu wyrażenia pogardy dla zmarłego."

My prawdopodobnie używamy tego określenia w celu wyrażenia pogardy dla mięsnego sposobu odżywiania. Nie zawsze nam to przynosi chlubę, ale pewnie jest to wynik słyszenia określeń typu: "trawożercy".

Czarna Niewdowa - 2006-09-22, 18:18
Temat postu: Re: Padlina [wydzielony]
dawid_ napisał/a:


Ja jem mięso i to głównie mięso. Nie jadam natomiast padliny. Padlina to stare zwierzęce zwłoki.

jak wynika z powyzszych definicji: mieso=padlina. czy zwloki swieze roznia sie od starych? robak nie widzi roznicy. ale rozumiem twoje oburzenie. sam mistrz grochowiak ujal to trafnie w swej metaforze nędzy człowieczego bytowania:

Płonąca żyrafa

Tak
To jest coś
Biedna konstrukcja człowieczego lęku
żyrafa kopcąca się pomaleńku
Tak
To jest coś

Coś z tamtej ściany z aspiryny i potu
Ta mordka podobna do roztrzaskanego kulomiotu
Tak
To jest coś

Czemu próchniejecie od brody do skroni
Jaki wam ząbek w pustej czaszce dzwoni
Tak
To jest coś

Coś co nas czeka
Użyteczne i groźne
Jak noga
Jak serce
Jak brzuch i pogrzebacz

Ciemna mogiła człowieczego nieba
Tak
To jest coś

O wiersz ja ten piszę
Sobie a osłom

Dwom zreumatyzowanym
Jednemu z bólem zęba
Oni go pojmą
Tak
To jest coś

Bo życie
Znaczy:

Kupować mięso ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso

I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekór mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie szczególnie w obronie mięsa

A ono się pali!

Nie trwa
Nie stygnie
Nie przetrwa i w soli
Opada
I gnije

Odpada
I boli

Tak
To jest coś
;)

crazylikeastrawberry - 2006-09-22, 18:52

ty dawid_ to prowokator niezly jestes... a najglupsze ot to, ze ci sie te glupie prowokacje udaja...
ale dal bys sobie chlopcze spokuj, bo to nie jest zabawne...

Czarna Niewdowa - 2006-09-22, 19:36

Krejzi, mylisz sie, glupie prowokacje sa zabawne. A dobra zabawa sprzyja integracji 8-)
crazylikeastrawberry - 2006-09-22, 20:19

no dobra, moze si emyle - jest zabawnie... :P [moze nie zauwazylam bo bylam dzisiaj u dentysty i mi nie bylo do smiechu T_T]
dawid_ - 2006-09-23, 00:50

Cytat:
ty dawid_ to prowokator niezly jestes... a najglupsze ot to, ze ci sie te glupie prowokacje udaja...
ale dal bys sobie chlopcze spokuj, bo to nie jest zabawne...


To nie była prowokacja, ale próba zwrócenia uwagi na pewną nowomowę, która się tworzy. Kiedyś "donosiciel" miał się stać "życzliwym".. na szczęście nie udało się. Myślę, że i "padlina" nie stanie się "pożywieniem".


Hate napisał/a:
Zakladajac, ze polowaniem nazywasz, odprowadzenie krowy z obory do rzezni(krowa sie czasem broni, nie jeden wiec sie juz przy tym spocil), to tak zgadzam sie z toba. Ludzie zywia sie tym co upoluja A co ty ostatnio upolowales?


Hodowla to sprytny sposób na ominięcie konieczności polownia wymyślony przez człowieka. Nie po to szlifowaliśmy tę umiejętność przez lat tysiące, żeby okazała się ona zbędna. Nie popieram niehumanitarnej hodowli i uboju zwierząt.

O powodach obrzydzenia jakie wywołuje w niektórych zabijanie zwierząt, a w konsekwencji jedzenie ich mięsa pisałem już TUTAJ

dawid_ - 2006-09-23, 00:52

Czarna Niewdowa napisał/a:
czy zwloki swieze roznia sie od starych? robak nie widzi roznicy.


Widzi. Woli stare :)

alinA - 2006-09-23, 01:09

crazylikeastrawberry napisał/a:
ty dawid_ to prowokator niezly jestes... a najglupsze ot to, ze ci sie te glupie prowokacje udaja...
ale dal bys sobie chlopcze spokuj, bo to nie jest zabawne...

nie dawaj sobie spokoju, dobrze ze piszesz, ze zwracasz uwage na cos, na co ja juz przestalam zwracac, bo sie przyzwyczailam.- rzadko zagladaja tutaj niewegetarianie [takie odnosze wrazenie], wiec fajnie, ze zawitales tutaj i palasz entuzjazmem do rozmowy. fajnie tez, ze nie masz niku 'lubie szynke', tudziez 'kaszanka/kielbacha' ;)

dawid_ - 2006-09-23, 01:13

alinA napisał/a:
fajnie tez, ze nie masz niku 'lubie szynke'


Lubię, ale smakowałaby mi o wiele bardziej, gdybym miał pewnośc, żeby powstawała w lepszych warunkach niż obecne. Kiedy zwierze niczego nie podejrzewa i kończy życie w ułamek sekundy, to nie może być mowy o żadnym znęcaniu czy cierpieniu. Do tego powinniśmy dążyć.

Hate - 2006-09-23, 10:19

dawid_ napisał/a:

Lubię, ale smakowałaby mi o wiele bardziej, gdybym miał pewnośc, żeby powstawała w lepszych warunkach niż obecne. Kiedy zwierze niczego nie podejrzewa i kończy życie w ułamek sekundy, to nie może być mowy o żadnym znęcaniu czy cierpieniu. Do tego powinniśmy dążyć.
LOL, przez sekunde mialem wrazenie, ze masz cos sensownego do powiedzenia, teraz zmienilem zdanie.
To bardzo szlachetne, ze chcialbys skrocic cierpenie krowy do minimum, zapominasz jednak ciagle o tym, ze krowie nie robi wiekszej roznicy to czy umiera w smierdzacym, zasyfialym pomieszczeniu czy na salonach w hotelu Mariot. Zabijanie zawsze bedzie zlem, a wymyslanie "humanitarnych" sposobow to tylko tani trik by uspokoic swoje sumienie.

dawid_ - 2006-09-23, 12:12

Hate napisał/a:
To bardzo szlachetne, ze chcialbys skrocic cierpenie krowy do minimum, zapominasz jednak ciagle o tym, ze krowie nie robi wiekszej roznicy to czy umiera w smierdzacym, zasyfialym pomieszczeniu czy na salonach w hotelu Mariot.


jednak robi jej różnicę, czy umiera w sekundę i nie patrzy wcześniej jak umierają inne krowy..

taffit - 2006-09-23, 12:43

dawid_ napisał/a:
Czarna Niewdowa napisał/a:
czy zwloki swieze roznia sie od starych? robak nie widzi roznicy.


Widzi. Woli stare :)


"robak" jest na każdym etapie procesu rozkładu miesa, od początku do końca, ktoś przecież rozkład zacząć musi, jak i skończyć

dawid_ napisał/a:
Nie popieram niehumanitarnej hodowli i uboju zwierząt.


powtórzę z pewnego swojego posta:
Cytat:
doceniam zabiegi o "humanitarność" rzeźni ludzi jedzących mięso..
gdy jednak rozpatrzyć całą sprawę pod kątem zabijania, to śmierć pozostaje śmiercią.. przykładowo: hitlerowiec humanitarnie zabija człowieka strzałem w potylicę... i teraz możemy mu dziękować, że nie pastwił się nad ofiarą lub potępić morderstwo...

sama "humanitarność" przydaje się za to bardzo osobom, które zabijają: nie są narażone na widok męki i cierpienia.. głaszczemy nasze sumienia i potwierdzamy naszą ludzką "świętość", nic się przecież złego nie dzieje

jeśli postuluje sie humanitarność to tym samym przyznaje się, że zwierzę odczuwa ból - a to powinno skłonić nas do zapytania się, czy my ludzie powinniśmy go zadawać, poprzez różne formy zabijania


dawid_ napisał/a:
Kiedy zwierze niczego nie podejrzewa i kończy życie w ułamek sekundy, to nie może być mowy o żadnym znęcaniu czy cierpieniu.


powiedz mi jak to sobie wyobrażasz w masowej produkcji mięsa? powiem krótko: nie ma szans

chyba że krowę żyjącą sobie dziesięć latek na łące teleportujemy do "przyszłościowego jednosekundowego pozbawiacza życia" gdzie w samotności wymierzymy jej karę śmierci za posiadanie mięsa w swoich tkankach

Astarte - 2006-09-24, 18:02

Ciekawa dyskusja się tworzy ;)
alinA - 2006-09-26, 19:47

apropo padliny ;) :


Charles Baudelaire
Padlina


Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna,
W ten letni tak piękny poranek:
U zakrętu leżała plugawa padlina
Na scieżce żwirem zasianej.

Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety,
Parując i siejąc trucizny,
Niedbała i cyniczna otwarła sekrety
Brzucha pełnego zgnilizny.

Słońce prażąc to ścierwo jarzyło się w górze,
Jakby rozłożyć pragnęło
I oddać wielokrotnie potężnej Naturze
Złączone z nią niegdyś dzieło.

Błękit oglądał szkielet przepysznej budowy,
Co w kwiat rozkwitał jaskrawy,
Smród zgnilizny tak mocno uderzał do głowy,
Żeś omal nie padła na trawy.

Brzęczała na tym zgniłym brzuchu much orkiestra
I z wnętrza larw czarne zastępy
Wypełzały ściekając z wolna jak ciecz gęsta
Na te rojące się strzępy.

Wszystko się zapadało, jarzyło, wzbijało,
Jak fala się wznosiło,
Rzekłbyś, wzdęte niepewnym odetchnieniem ciało
Samo się w sobie mnożylo.

Czerwie biegły za obcym im brzmieniem muzycznym
Jak wiatr i woda bierząca
Lub ziarno, które wiejacz swym ruchem rytmicznym
W opałce obraca i wstrząsa.

Forma świata stawała się nierzeczywista
Jak szkic, co przestał nęcić
Na płótnie zapomnianym i który artysta
Kończy już tylko z pamięci.

A za skałami niespokojnie i z ostrożna
Pies śledził nas z błyskiem w oku
Czatując na tę chwilę, kiedy będzie można
Wyszarpać ochłap z zewłoku.

A jednak upodobnisz się do tego błota,
Co tchem zaraźliwym zieje,
Gwiazdo mych oczu, słońce mojego żywota,
Pasjo moja i mój aniele!

Tak! Taka będziesz kiedyś, o wdzięków królowo,
Po sakramentch ostatnich,
Gdy zejdziesz pod ziół żyznych urodę kwietniowa,
By gnić wśród kości bratnich.

Wtedy czerwiowi, który cię będzie beztrosko
Toczył w mogilnej ciemności,
Powiedz, żem ja zachował formę i treść boską
Mojej zetlałej miłości.

ciekawostka jest, ze autor mial 17 lat, gdy napsial ten wiersz.

Xsolid_snakeX - 2006-09-27, 03:20

dawid_ napisał/a:


Lubię, ale smakowałaby mi o wiele bardziej, gdybym miał pewnośc, żeby powstawała w lepszych warunkach niż obecne. Kiedy zwierze niczego nie podejrzewa i kończy życie w ułamek sekundy, to nie może być mowy o żadnym znęcaniu czy cierpieniu. Do tego powinniśmy dążyć.

jak zabijać to humanitarnie :P:P:P

Astarte - 2006-11-12, 20:36

alinA napisał/a:
apropo padliny :


Charles Baudelaire
Padlina


Uwielbiam takie wiersze - niebanalne, dające do myślenia.

Smoczyca - 2007-10-06, 21:24

Czemu nikt nie zwraca uwagi na to, że w przyrodzie element zabijania od zawsze był obecny ? Jedna istota jest po to, żeby druga ją zjadła. Niedźwiedzie są wszystkożerne, jeże, szczury, świnie. My też.

Rozumiem, że ktoś może nie chcieć jeść mięsa (choć z tego, co wiem taka dieta wymaga nieco więcej zachodu, by była dobrze zbilansowana). Ale czemu uważacie, że spożywanie produktów pochodzenia odzwierzęcego jest złe? W mojej opinii to naturalne, natomiast sposób traktowania zwierzętami hodowlanymi i pożywieniem ogólnie mnie przeraża. Zarówno pod względem okrucieństwa jak i faszerowania chemią.

Chcialabym od razu odeprzeć zarzut, ze bazuję na dzieleniu zwierząt na "jadalne" i "niejadalne" - jeżeli zostanie mi zaserwowane mięso z psa, to też je zjem, o ile będzie mi smakowało. Z drugiej, uważam, że świnka może być genialnym zwierzątkiem domowym i nie musi skończyć na talerzu.

Nie uważam, żeby niewłaściwe było jedzenie jajek (de facto to praktycznie jak menstruacja, gdy są niezapłodnione. A to się sprawdza...), miodu, mleka. Trzeba jednak zadbać o to, żeby pszczoły miały z czego przeżyć zimę, a cielak nie chodził głodny.
Warunki panujące w hodowlach są godne pożałowania i to powinno zostać zmienione.

Nie zgadzam się natomiast, ze jedzenie mięsa jest złe.

Dixi.

Jędruś - 2007-10-06, 21:43

Witam Smoczyca

Jakie mięso masz na myśli surowe czy gotowane?

Wegetarianizm ma co najmniej 3 aspekty:
Zdrowotny, etyczny i ekologiczny.

Napisz swój punkt widzenia odnośnie każdego z ww. aspektów.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

Smoczyca - 2007-10-06, 22:07

Jeżeli pytałeś odnośnie stwierdzenia o psim mięsie, to nie ma dla mnie znaczenia - może być i surowe, byleby było przebadane i dobrze przyrządzone.

A odpowiadając na kolejne Twoje pytania:

Aspekt zdrowotny:

Umiarkowane (1-2 razy w tygodniu) spożycie mięsa nie wpływa negatywnie na zdrowie, podobnie jak ryba. Mylę się? (pomijam kwestię chemiii w mięsie, zanieczyszczeń w mięsie ryb, etc)

Aspekt etyczny:

Tu się nie zgadzam. Jak napisałam wcześniej - człowiek jest wszystkożerny.
Ps. Nie usprawiedliwiam sposobu traktowania zwierząt, ale o tym poniżej.

Aspekt ekologiczny:

To chyba jeden z powodów dla których mogłabym zostać wege. Hodowanie zwierząt na dużą skalę jest szkodliwe dla środowiska, zużywa zbyt wiele zasobów, źle wpływa na jakość mięsa (min. wpływ stresu na skład, brak ruchu etc). Wkurzająca też jest beztroska, z jaką ludzie podchodzą do zwierząt - nie zabija się zwierzaka po to, żeby z niego ściągnąć skórkę a resztę wywalić, to jest cholerne marnotrawstwo. Jestem idealistką, i wiele moich pomysłów okazuje się pyłem w starciu z rzeczywistością, ale z przemyśleń wynikło mi, że dobrym rozwiązaniem byłyby małe gospodarstwa, hodujące niewielką ilość zwierząt i roztaczające nad nimi odpowiednią opiekę, traktujące je z troską. Moja babcia trzymała krowy - zawsze były czyste, zadbane, dobrze najedzone. Wątpię, żeby były nieszczęśliwe, choć rzecz jasna wiedzieć tego nie mam prawa.

Uh, nie wiem, czy wypowiadam sie dość jasno. Masz prawo zwierzę zjeść, ale nie jest ono przedmiotem i nie należy go traktować, jakby nim było. Konsumpcjonizm jest zły, ludzie nie szanują przyrody i przede wszystkim pracy, którą trzeba włożyć w zdobycie jedzenia - dla mnie niedopuszczalne jest wyrzucenie chleba na śmietnik. Suchy dostają albo psy (w ramach przysmaku ;) albo kozy.

Ale schodze z tematu...To mniej-więcej tyle, co miałam do przekazania. Mam nadzieję, że choć częściowo udało mi się wyjaśnić mój tok myślenia.

taffit - 2007-10-06, 22:17

Cytat:
Tu się nie zgadzam. Jak napisałam wcześniej - człowiek jest wszystkożerny.


tu raczej nie ma nic o aspekcie etycznym.. powiedziałaś raczej o biologii...

Jakub - 2007-10-06, 23:02

Cytat:
Rozumiem, że ktoś może nie chcieć jeść mięsa (choć z tego, co wiem taka dieta wymaga nieco więcej zachodu, by była dobrze zbilansowana). Ale czemu uważacie, że spożywanie produktów pochodzenia odzwierzęcego jest złe?

Dlatego, że:
:arrow: Nie jesteśmy zdeterminowani przez instynkt, jak inne zwierzęta.
:arrow: Mamy wolność wyboru. Możemy wyrządzać cierpienie lub go nie wyrządzać.
:arrow: Jeśli powołujesz się na naturę i biologię, to równie dobrze musisz przyznać, że w zgwałceniu Ciebie nie ma nic złego. Wszak w przyrodzie nikt się samic raczej o zdanie nie pyta.
:arrow: Bo niezawinionemu cierpieniu należy dać odpór.
:arrow: Bo zwierzęta zabijane przez nas cierpią, choć niczym sobie nie zasłużyły na to, a my mamy możliwość oszczędzić im tego ciepienia, co jest zarówno zdrowsze dla nas jak i mniej szkodliwe dla środowiska.

Mogę tak jeszcze długo, ale tyle powinno w zupełności wystarczyć.

taffit - 2007-10-06, 23:05

hehe chyba se to wydrukuje :-P
Jakub - 2007-10-06, 23:15

Cytat:
To chyba jeden z powodów dla których mogłabym zostać wege. Hodowanie zwierząt na dużą skalę jest szkodliwe dla środowiska, zużywa zbyt wiele zasobów, źle wpływa na jakość mięsa

Aha, jeszcze jedno Smoczyco, odpowiedz sobie proszę na pytanie: dlaczego uważasz dewastację środowiska za złą? I przeprowadź to rozumowanie do końca. Sprawdź, jaki powód znajdziesz na końcu owego łańcucha myślowego. A potem napisz... Zobaczymy, czy wyszło nam to samo. ;)

Cytat:
Masz prawo zwierzę zjeść, ale nie jest ono przedmiotem i nie należy go traktować, jakby nim było.

A czyż można wyobrazić sobie większe uprzedmiotowienie kogoś, niż uzycie go jako wypełniacza do kanapki, zrobienie sobie z niego butów, użycie jego piór czy kości? Noooo, pewnie można, ale póki co wyobraźnia nie podpowiada mi nic takiego...

Jędruś - 2007-10-07, 07:03

Smoczyca napisał/a:
Jeżeli pytałeś odnośnie stwierdzenia o psim mięsie, to nie ma dla mnie znaczenia - może być i surowe, byleby było przebadane i dobrze przyrządzone.

Przebadane dobrze powiedziane. A dlaczego tak ważne jest badanie. W przypadku owoców warzyw zwłaszcza ekologicznych nie trzeba bawić się w badanie.
Smoczyca napisał/a:
Aspekt zdrowotny:
Umiarkowane (1-2 razy w tygodniu) spożycie mięsa nie wpływa negatywnie na zdrowie, podobnie jak ryba. Mylę się? (pomijam kwestię chemiii w mięsie, zanieczyszczeń w mięsie ryb, etc)

Zapominiałaś o pasożytach. Gatunki mięsożerne krócej żyją jest to spowodowane pasożytami.
Wiedziałaś o tym?
Trzeba porównywać ssaki z ssakami, ptaki z ptakami oraz porównywane gatunki powinny być podobnej wielkości. Bo jak porównasz np. słonia 4 tony żywej masy (50-70 lat) z lwem 100-120 kg żywej masy (8-12 lat) to nie ma co porównywać.
Smoczyca napisał/a:
Aspekt etyczny: Tu się nie zgadzam. Jak napisałam wcześniej - człowiek jest wszystkożerny. Ps. Nie usprawiedliwiam sposobu traktowania zwierząt, ale o tym poniżej.

Człowiek jest wszystkożerny to ma być wg. ciebie aspekt etyczny. Ciekawe.
Sama zabijasz i przygotowujesz mięsiwo czy płacisz innym np. w sklepie żeby za ciebie to zrobili?

Natomiast człowiek (Homo sapiens) należy do naczelny (primates) a nie do drapieżnych (carnivora). Polecam zapoznać się z fizilogicznymi różnicami pomiędzy tymi grupami ssaków.

Co do aspektu ekologicznego nie wiem czy wiesz że aby wytworzyć 1 kg mięsa wymagane jest 10 kg materiału roślinnego. Zobacz książki do Ekologii: struktury troficzne, łańcuchy pokarmowe, piramida biomasy dla producentów, konsumentów I rzędu, konsumentów II rzędu itd.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

Alispo - 2007-10-07, 10:35

Smoczyca-widze,ze reprezentujesz dosc popularny poglad czyli,ze zabijanie samo w sobie nie jest zle,zle jest cierpienie.Rozumiem ten punkt widzenia,ale...tak naprawde w praktyce nie zawsze mamy do czynienia z humanitarnym zabijaniem,zeby nie powiedziec,ze rzadko..zycie zwierzat hodowlanych tez rzadko jest pozbawione cierpienia..wiec zeby bylo po Twojemu musialyby byc przyjazne hodowle,przyjazne rzeznie i wszystko dookola-szczerze mowiac-nierealne..a poki co czwegos takiego nie ma,wiec to juz jest powod,zeby byc vege,nawet przy pogladach jak Twoje.Druga sprawa-czy samo zabijanie jest ok,chocby bezbolesne?niby czemu mialoby tak byc?mamy do tego prawo?czemu mamy odbierac zycie innym istotom?przeciez one tez chca zyc i powinny miec do tego zycia prawo.A chocby nawet czlowiek byl stowrziny do jedzenia miesa tak jak piszesz,to czy to jest usprawiedliwienie skoro mozemy inaczej?czy nei mozemy uzyc swoich mozgow by zmniejszyc cierpienie na swiecie?w koncu to nas wlasnie wyroznia-to abstrakcyjne myslenie..nie musimy podazac za instynktami..jak zwierzeta drapiezne..
Smoczyca - 2007-10-07, 12:13

Odpowiedź będzie zbiorowa, bo w wielu punktach mam podobne odpowiedzi:

Tylko najpierw mała wycieczka osobista.

@Jakub:

Wiesz, mam wrażenie, że niezbyt znasz się na zwierzętach... Widziałeś kiedyś może psa
zdrowego na umyśle, który pogryzłby sukę? Nie sądzę. Kotka w rui potrafi dać kocurowi po pysku pazurami a on ani mruknie, tylko odchodzi jak niepyszny. Dlatego argument z gwałtem jest jak kulą w płot. A tak na marginesie, radziłabym Ci uważać z takimi wypowiedziami, bo w rzeczywistości można za nie zarobić podbite oko, zwłaszcza gdy dana osoba miała przejścia.

Ok, dalej.

Ochrona środowiska ma cel czysto utylitarny - jego degradacja powoduje pogorszenie się jakości życia tak zwierząt jak i ludzi. Mam prośbę do ogółu podajcie mi, proszę, % ilość 100latków na świecie, którzy są wegetarianami.

Tu fragment artykułu o Islandii:

" Przeciętna długość życia Islandki wynosi 80,9 lat, Islandczyka 77,4 lat. Dane te plasują Islandię wśród krajów o najdłuższej przeciętnej długości życia. Islandczycy żyją dłużej niż Amerykanie i należą do najdłużej żyjących narodów w Europie.
Co wpływa na długowieczność Islandczyków? Okazuje się, że zależy to od wielu czynników. Zwolennicy teorii "jesteś tym co jesz" mogą być zaskoczeni odkryciem, że obecni 80-latkowie w swojej młodości spożywali pokarmy o dużej zawartości cholesterolu: czerwone mięso, kaszankę, masło, śmietanę, mleko i oczywiście ryby. Taka dieta bogata w tłuszcz była niezbędna dla ludzi ciężko pracujących w surowym klimacie. Współcześni Islandczycy uwielbiają fast food, a spożycie niskoprocentowych alkoholi należy do najwyższych na świecie. Islandczycy produkują żywność w sposób ekologiczny, ograniczając użycie nawozów sztucznych, środowisko jest nieskażone, woda czysta, nieograniczona liczba świeżych ryb. "

Z moich wiadomości wynika, że największy odsetek osób dożywających setki ma Japonia - a wierz mi, oni wegetarianami nie są.

Wszystkożerność jest dla mnie aspektem etycznym, ponieważ nie postępuję wbrew swojej naturze. Jestem stworzona do tego, żeby jeść pewne ilości mięsa i je jem. Pytanie, czy sama zabijam swoje jedzenie? Nie, ale nie jem "sklepowego". Mięso biorę od znajomych, których znam i wiem, w jakich warunkach trzymają zwierzęta i w jaki sposób są zabijane. Jasne, jest go dużo mniej, niż gdybym poszła do sklepu i kupiła kilo karczku, ale przynajmniej wiem, co jem.

Argument nt. cierpienia sugeruje, że koty również powinny "dostać za swoje", bo przecież męczą myszy - moja kotka codziennie znosi mi ze 3-4 martwe na taras. A może psy tez powinniśmy karmić pokarmem roślinnym? Powiem szczerze: pani weterynarz kiedyś coś takiego zaleciła. I prawie wykończyła mi psa. Na szczęście później trafiłam do inteligentniejszego człowieka.

Nie powiedziałam, że człowiek jest mięsożerny. Jest wszystkożerny. Ludzie od zarania dziejów jedli mięso i nie uważam, żeby było to w jakikolwiek sposób niewłaściwe - popadanie w przesadę z wyrzutami sumienia jest niezdrowe. Propaganda wege jest irytująca - podobnie jak ma się rzecz z nachalnym "katoliczeniem". Większość ludzi wie, że tak można, ale po prostu NIE chce rezygnować z mięs. (a lekarze twierdzą, ze wegetarianizm nie jest dobrą dietą i nie jest polecany). Ja nie próbuję Was przekonywać do jedzenia mięsa, ale raczej do uznania, że jest to Wasz wybór, a nie Jedyna Słuszna Droga.

Czy zamiast prób narzucenia swojego poglądu na zjadanie czyjegoś ciała nie lepiej byłoby skupić się na poprawie warunków bytowych zwierząt?

Odnośnie uprzedmiotowienia: rozumiem, że lepiej chodzić w sztucznym?

Ps. Nie, zabijanie nie jest złe- w niektórych kontekstach. Gdyby ktoś próbował skrzywdzić czy to mnie czy moich bliskich, a nie mogłabym obronić sie inaczej - zabiję. Podobnie ma się sprawa z głodem - zabiję, bo jestem głodna. Uśpienie cierpiącego zwierzęcia nie jest złe - ono nie wyciąga z bólu nauki, nie może się duchowo rozwinąć pod wpływem tego cierpienia. Więc nie ma w nim sensu.

Jędruś - 2007-10-07, 12:56

Plemiona słynące z długowieczności to Hunzowie i Abchowie.

http://www.cudownyportal....article_id=1101

Do narodów słynących z długowieczności należy naród Abchazów (otwarto muzeum długowieczności niedaleko Suchumi) i plemię Hunzów (zamieszkujące we wschodniej części Pakistanu, w himalajskiej dolinie położonej na wysokości 2000m n.p.m.). Hunzowie żyjąc w niedostępnych górach w izolacji od reszty świata rozwinęli swój system życia, odżywiania się i myślenia stanowiący klucz do długowieczności.

Pod tym względem Islandia lub Japonia jest w tyle.

Polecam "Tajemnice zdrowia plemienia Hunzów" tam długość życia przekracza 100 lat na diecie w oparciu w zdecydowanej większości o produkty pochodzenia roślinnego.
Zobacz artykuł:
http://zb.eco.pl/zb/155/wegetari.htm

Teraz widzisz zdrowie a wegetarianizm.
http://www.essentialoilco...l/long-life.htm

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

Alispo - 2007-10-07, 13:39

Smoczyca napisał/a:

Z moich wiadomości wynika, że największy odsetek osób dożywających setki ma Japonia - a wierz mi, oni wegetarianami nie są.

jak dotad rozmawialismy o kwestii etycznej,a tu pojawia sie nastepna-zdrowotna.. zywisz sie tak jak"najdluzej zyjacy"?dazysz do tego?a moze nie wierzysz w zdrowie wegetarian?

Smoczyca napisał/a:
Wszystkożerność jest dla mnie aspektem etycznym, ponieważ nie postępuję wbrew swojej naturze. Jestem stworzona do tego, żeby jeść pewne ilości mięsa i je jem.

a dlaczego natura jest najwazniejsza?skoro mozna inaczej to chyba nic dziwnego,ze ludzie chca troche od niej odejsc(jesli w ogole,bo to kwestia dyskusyjna)dla dobra zwierzat?To chyba nie jest jakies specjalne poswiecenie..

Smoczyca napisał/a:
Argument nt. cierpienia sugeruje, że koty również powinny "dostać za swoje", bo przecież męczą myszy - moja kotka codziennie znosi mi ze 3-4 martwe na taras.

Zauwaz,ze nie ma pojecia ze wyrzadza krzywde,czlowiek ma i ma abstrakcyjne myslenie po to,zeby moc dzialac mniej lub bardziej etycznie.

Smoczyca napisał/a:
A może psy tez powinniśmy karmić pokarmem roślinnym? Powiem szczerze: pani weterynarz kiedyś coś takiego zaleciła. I prawie wykończyła mi psa. Na szczęście później trafiłam do inteligentniejszego człowieka.

to juz inny temat.kontrowersyjny z reszta wsrod wegetarian.Jest to mozliwe,jesli prowadzone z rozsadkiem-i powie ci to wiele osob ,takze zwiazanych z weterynaria,sama jestem tego przykladem;) ale ja zobacze dyplom za pare m-cy wiec moze powinnam raczej przytoczyc moja pania dr od dietetyki wet(niewegetarianke),.ktora tez uwaza,ze"tak,ale z głowa" ,wiele mozna pisac na ten temat,ale odchodzimy od tematu..a czy powinnismy?to juz kwestia sporna.

Smoczyca napisał/a:
Ludzie od zarania dziejów jedli mięso i nie uważam, żeby było to w jakikolwiek sposób niewłaściwe - popadanie w przesadę z wyrzutami sumienia jest niezdrowe. Propaganda wege jest irytująca - podobnie jak ma się rzecz z nachalnym "katoliczeniem". Większość ludzi wie, że tak można, ale po prostu NIE chce rezygnować z mięs. (a lekarze twierdzą, ze wegetarianizm nie jest dobrą dietą i nie jest polecany). Ja nie próbuję Was przekonywać do jedzenia mięsa, ale raczej do uznania, że jest to Wasz wybór, a nie Jedyna Słuszna Droga.

Lyudzie jedli..ale czy musi byc wszystko tak jak od zarania dziejow..zmieniamy sie,mozemy tez zmieniac swiat nalepsze-srodowisko,zwierzeta..jesli mozemy to czemu nie zapobiegac cierpieniu?Co do lekarzy to medycyna ewoluuje,na forum mozesz poczytac cytaty towarzystw dietetycznych,ktore uwazaja diete wege a nawet vegan za jak najbardziej wlasciwa-w kazdym okresie zycia.Malo ktory lekarz juz teraz uwaza,ze "wegetarianizm to zło".Propaganda-trudno sie jej dziwic skoro tu chodzi o los innych stworzen,trudno przejsc obojetnie..patrzec tylko na swoj talerz,mysle tu o osobach ktore sa vege ze wzgledow etycznych,a nie np.zdrowotnych czy jakis innych.Jasne ze chcielibysmy zeby inni tez miesa nie jedli.dla dobra zwierzat.Propaganda-tak,ale rozsadna,uswiadamianie,nie zmuszanie,ktore dziala czasem wrecz na odwrot,tu Cie rozuemim.
Smoczyca napisał/a:
Czy zamiast prób narzucenia swojego poglądu na zjadanie czyjegoś ciała nie lepiej byłoby skupić się na poprawie warunków bytowych zwierząt?

zamiast-nie,obok-jak najbardziej.Mozemy walczyc o lepsze warunki itd i czesto to robimy.Ale czy to znaczy,ze juz nie mozemy propagowac wegetarianizmu
czy chocby zaczac od siebie i nie jesc miesa?
Smoczyca napisał/a:
Odnośnie uprzedmiotowienia: rozumiem, że lepiej chodzić w sztucznym?

tak.nie ma nic zlego w sztucznym ,z resta niekoniecznie musi to byc sztuczne,moze to byc"nieskorzane"a naturalne.a sztuczne tez nie jest taka straszna bomba ekoogiczna jak sie uwaza-wbrew pozorom przmeysl skorzany jest tez strasznie nieekologiczny.Mam tu na mysli przetwarzanie,a jeszcze jest cos duzo wazniejszego-wplyw calego przemyslu hodowlanego na srodowisko..

Smoczyca napisał/a:
Ps. Nie, zabijanie nie jest złe- w niektórych kontekstach. Gdyby ktoś próbował skrzywdzić czy to mnie czy moich bliskich, a nie mogłabym obronić sie inaczej - zabiję. Podobnie ma się sprawa z głodem - zabiję, bo jestem głodna.

Wielu wegetarian pewnie tez by zabilo gdyby od tego zalezalo zycie..Ale głód?Nie sądze zebys bez miesa musiala glodowac..

Smoczyca napisał/a:
Uśpienie cierpiącego zwierzęcia nie jest złe - ono nie wyciąga z bólu nauki, nie może się duchowo rozwinąć pod wpływem tego cierpienia. Więc nie ma w nim sensu.

oczywiscie ze nie jest złe.Jest oszczedzeniem cierpien.Ale chyba trudno tu sie doszukac jakis powiazan z wegetarianizmem.

taffit - 2007-10-07, 14:43

Smoczyca napisał/a:
Wszystkożerność jest dla mnie aspektem etycznym, ponieważ nie postępuję wbrew swojej naturze. Jestem stworzona do tego, żeby jeść pewne ilości mięsa i je jem.


Naturalność a etyka to dwa różne światy i temat był wałkowany na tym forum już nie raz.. Używanie prezerwatyw jest jak najbardziej nienaturalne, ale podejrzewam, że nie masz nic przeciw nim (jesteś stworzona do rodzenia i wynikiem seksu powinien być dzieciak, a jednak postępujesz wbrew temu naturalnemu prawu). Tak samo zapewne nie masz nic przeciw goleniu nóg i pach :lol: .

Wszystkożerność jest areną, na której może się dokonać nasz wybór i dopiero ten wybór będzie mógł mieć kontekst etyczny. Istnienie danej możliwości (w tym przypadku spożywanie mięsa) nie stawia jej z góry na pozycji moralnego dobra. Nóż możemy wykorzystać do smarowania i do zabijania. Mamy możliwość zabić, ale czy to jest dobre? Mamy też możliwość zjedzenia mięsa, ale czy to jest dobre, tylko dlatego, że możemy to zrobić?

Jeśli też naturalność jest dla ciebie tak ważna, to wiedz, że człowiek dostał pod względem fizycznym od natury możliwość co najwyżej wygrzebywania mięsa z ziemi, a jeśli by chciał polować to najwyżej na mrówki. Chyba, że uznamy go za padlinożercę i będzie to ładne nawiązanie do tematu wątku ;) .

Dzisiejsza hodowla nie ma nic wspólnego z naturalnością. Stworzyliśmy gatunki, które nie istniały. Samo udomowienie nawet nie jest naturalne.

Tak jak kiedyś krokiem w ewolucji człowieka było użycie maczugi do zabicia mamuta, tak teraz krokiem w ewolucji może być rozszerzenie empatii na zwierzęta. Nic nie jest statyczne i to że kiedyś ktoś tam coś tam nie znaczy, że my teraz musimy też ;) .

Jakub - 2007-10-07, 15:26

Cytat:
Widziałeś kiedyś może psa
zdrowego na umyśle, który pogryzłby sukę? Nie sądzę. Kotka w rui potrafi dać kocurowi po pysku pazurami a on ani mruknie, tylko odchodzi jak niepyszny. Dlatego argument z gwałtem jest jak kulą w płot. A tak na marginesie, radziłabym Ci uważać z takimi wypowiedziami, bo w rzeczywistości można za nie zarobić podbite oko, zwłaszcza gdy dana osoba miała przejścia.

:) Z całym szacunkiem, to chyba Ty się nie znasz za bardzo na zwierzętach.
Tak, widziałem zdrowego na umyśle psa, który pogryzłby sukę. Kilka razy w takich sytuacjach reagowałem.
To że kot i kotka często się dogadują za pomocą pazurów i nie dochodzi do stosunku, wynika zaś z faktu, źe dymorfizm płciowy jest niewielki i dominacja kota nie zawsze jest przesądzona. Popatrz raczej na gatunki, gdzie samica jest znacznie słabsza. Nadzwyczaj często mamy do czynienia z sytuacją might makes right.
Zgoda nie jest wymagana i często spółkowanie dokonuje się zazwyczaj bez zgody samicy a nawet przy jej sprzeciwie. Samiec, jak silniejszy i dominujący o zgodę samiczy zazwyczaj się nie pyta. Samce rozwiązują problem pierwszeństwa zazwyczaj między sobą, a samica ma raczej niewiele do powiedzenia.

Z podobnymi wypowiedziami, to znaczy z jakimi? Mam dwie koleżanki, która były zgwałcone i obie one usłyszały z moich ust taki argument. Póki co nie zarobiłem w łeb, co więcej, spotkałem się z umiarkowaną zgodą na taką analogię.

Do reszty się nie będę odnosił, to taffit i Alispo już mnie wyręczyli...

Asiu - 2007-10-07, 18:24

Jakub napisał/a:
Nadzwyczaj często mamy do czynienia z sytuacją might makes right.
Zgoda nie jest wymagana i często spółkowanie dokonuje się zazwyczaj bez zgody samicy a nawet przy jej sprzeciwie. Samiec, jak silniejszy i dominujący o zgodę samiczy zazwyczaj się nie pyta.

Potwierdzam opierając się na zachowaniu własnego psa. Nie widziałam, żeby którąkolwiek suczkę chociaż próbował zapytać o zdanie lub wysilił się na podryw czy grę wstępną ;)
W dodatku usiłuje od czasu do czasu gwałcić kota pomimo, że kot nie raz już go zdzielił pazurami (btw kot jest również płci męskiej :shock: )
Dobrze, że my właściciele, nie jesteśmy tak do końca naturalni i do tej pory udało się ocalić kocią cnotę peace

Alispo - 2007-10-07, 18:35

OT:
Asiu-a propos tematu-wrzesniowego Mojego Psa(z Sabą co zezarla meble na okladce;) Ci polecam(i psu;) Jest art.,z tego co przegladalam to sensowny,o ww.sklonnosciach.

Asiu - 2007-10-07, 19:44

Dzięki Alispo, mam nadzieję, że jeszcze dorwę w jakimś kiosku. Gratuluję meblożernej Sabie sławy! :D
Koniec :offtopic:

Smoczyca - 2007-10-14, 12:29

Prawdę powiedziawszy, zaczynam dostrzegać bezsens dyskusji - większość z obecnych osób (bez obrazy dla mniejszości) tchnie fanatyzmem, co w każdej sytuacji jest niezdrowe.

Pies gryzący sukę, gwałty - sorry, to jest patologia. Posiłkuję się opinią świetnego weterynarza z długim stażem, więc informacja jest prawidłowa. A podpierając się opiniami kilku lekarzy uważam, że wegetarianizm nie jest zdrową dietą, przynajmniej nie długofalowo.

Ograniczenie mięsa- jak najbardziej, kuchnia wegetariańska jest zresztą fascynująca i ciekawa. Ale nikt nie ma monopolu na prawdę, więc nachalne próby przekonywania, obrzydzanie mięska nie są na miejscu.

Warzywa zresztą też potrafią być ohydne, np. ja ostatnio znalazłam zamieszkaną paprykę. To dość dziwne wrażenie, gdy z rozciętego warzywa wylatuje coś, co pożywiało się nim przede mną.

Btw - zastanawia mnie, czym weganie karmią koty, psy i niemowlęta.

Hate - 2007-10-14, 12:52

Smoczyca napisał/a:
A podpierając się opiniami kilku lekarzy uważam, że wegetarianizm nie jest zdrową dietą, przynajmniej nie długofalowo.
No to cie musze zasmucic bo twoi lekarze to ciemnogrod. Warto tez pytajac lekarza pomyslec co on ma wspolnego z dietetyka. IMO nie wiele. A tutaj masz do poczytania:

"Właściwie zaplanowana dieta wegańska i inne typy diet wegetariańskich są odpowiednie na wszystkich etapach życia, włączając w to okres ciąży, karmienia piersią, niemowlęctwa, dzieciństwa i okresu dojrzewania.
Diety wegetariańskie oferują wiele zalet żywieniowych takich jak niższy poziom tłuszczów nasyconych, cholesterolu i białka zwierzęcego a zwiększone ilości węglowodanów, błonnika, magnezu, potasu, kwasu foliowego oraz przeciwutleniaczy takich jak witamina C i E oraz fitochemikaliów. U wegetarian zaobserwowano niższe wskaźniki masy ciała niż u nie-wegetarian, a także mniejszy współczynnik śmierci spowodowanych niedokrwieniem serca; wegetarianie wykazują także niższy poziom cholesterolu; niższe ciśnienie krwi; oraz niższy współczynnik występowania nadciśnienia, cukrzycy typu 2 oraz raka prostaty i okrężnicy”.
"Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne i Dietetycy Kanady "Stanowisko na temat diet wegetariańskich" (2003)"

Wnioski ze zorganizowanej 17 marca 2000roku w Warszawie konferencji naukowej "Dieta Wegetariańska"
Organizator: INSTYTUT MATKI i DZIECKA przy współpracy z Sekcją Żywienia
Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii Hepatologii i Żywienia Dzieci.
"W podsumowaniu konferencji stwierdzono, że zbilansowana dieta lakto-ovo-
wegetariańska jest bezpieczna i korzystna zarówno dla dzieci, jak i kobiet
karmiących piersią."

Ponoc jeszcze WHO - czyli swiatowa organizacja zdrowia wydala podobne oswiadczenie, w ktorym mowi sie, ze wegetarianizm jest zdrowy na kazdym etapie rozwoju czlowieka.
Wedlug mnie to wlasciwie zamyka sprawe.
A takich lekarzy jak ci twoi jest oczywiscie wiecej, najlepiej zaproponowac im by sie doedukowali chocby po to by sie nie osmieszyc przy okazji wizyty pierwszego lepszego wegetarianina.

Jakub - 2007-10-14, 13:35

Ja zaś odsyłam do konkretnych artykułów z fachowych i bardzo, bardzo prestiżowych periodyków fachowych i badań (ja część czytałem, niestety trzeba za to zapłacić kartą kredytową). Najlepiej tych wymienionych w przypisach do poniższego artykułu z PCRM [Physicians Committee for Responsible Medicine - Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej]
Cytat:

Vegetarian Foods: Powerful for Health

World-renowned figures as diverse as philosophers Plato and Nietzsche, political leaders Benjamin Franklin and Gandhi, and pop icons Paul McCartney and Bob Marley have all advocated a vegetarian diet. Science is also on the side of vegetarianism. Multitudes of studies have demonstrated the remarkable health benefits of a vegetarian diet.

“Vegetarian” is defined as avoiding all animal flesh, including fish and poultry. Vegetarians who avoid flesh, but do eat animal products such as cheese, milk, and eggs, are ovo-lacto-vegetarians (ovo = egg; lacto = milk, cheese, etc.). The ranks of those who abstain from all animal products are rapidly growing; these people are referred to as pure vegetarians or vegans. Scientific research shows that health benefits increase as the amount of food from animal sources in the diet decreases, so vegan diets are the healthiest overall.
Preventing Cancer

Vegetarian diets—naturally low in saturated fat, high in fiber, and replete with cancer-protective phytochemicals—help to prevent cancer. Large studies in England and Germany have shown that vegetarians are about 40 percent less likely to develop cancer compared to meat-eaters.1-3 In the United States, studies of Seventh-Day Adventists have shown significant reductions in cancer risk among those who avoided meat.4,5 Similarly, breast cancer rates are dramatically lower in nations, such as China, that follow plant-based diets.6 Interestingly, Japanese women who follow Western-style, meat-based diets are eight times more likely to develop breast cancer than women who follow a more traditional plant-based diet.7 Meat and dairy products contribute to many forms of cancer, including cancer of the colon, breast, ovaries, and prostate.

Harvard studies that included tens of thousands of women and men have shown that regular meat consumption increases colon cancer risk by roughly 300 percent.8,9 High-fat diets also encourage the body’s production of estrogens, in particular, estradiol. Increased levels of this sex hormone have been linked to breast cancer. A recent report noted that the rate of breast cancer among premenopausal women who ate the most animal (but not vegetable) fat was one-third higher than that of women who ate the least animal fat.10 A separate study from Cambridge University also linked diets high in saturated fat to breast cancer.11 One study linked dairy products to an increased risk of ovarian cancer. The process of breaking down the lactose (milk sugar) into galactose evidently damages the ovaries.12 Daily meat consumption triples the risk of prostate enlargement. Regular milk consumption doubles the risk and failure to consume vegetables regularly nearly quadruples the risk.13

Vegetarians avoid the animal fat linked to cancer and get abundant fiber, vitamins, and phytochemicals that help to prevent cancer. In addition, blood analysis of vegetarians reveals a higher level of “natural killer cells,” specialized white blood cells that attack cancer cells.14
Beating Heart Disease

Vegetarian diets also help prevent heart disease. Animal products are the main source of saturated fat and the only source of cholesterol in the diet. Vegetarians avoid these risky products. Additionally, fiber helps reduce cholesterol levels15 and animal products contain no fiber. When individuals switch to a high-fiber, low-fat diet their serum cholesterol levels often drop dramatically.16,17 Studies have demonstrated that a low-fat, high-fiber, vegetarian or vegan diet combined with stress reduction techniques, smoking cessation, and exercise, or combined with prudent drug intervention, could actually reverse atherosclerosis—hardening of the arteries.18,19 Heart diets that include lean meat, dairy products, and chicken are much less effective, usually only slowing the process of atherosclerosis.
Lowering Blood Pressure

In the early 1900s, nutritionists noted that people who ate no meat had lower blood pressure.20 They also discovered that vegetarian diets could, within two weeks, significantly reduce a person’s blood pressure.21 These results were evident regardless of the sodium levels in the vegetarian diets. People who follow vegetarian diets typically have lower blood pressure.22-24 No one knows exactly why vegetarian diets work so well, but probably cutting out meat, dairy products, and added fats reduces the blood’s viscosity (or “thickness”) which, in turn, brings down blood pressure.25 Plant products are generally lower in fat and sodium and have no cholesterol at all. Vegetables and fruits are also rich in potassium, which helps lower blood pressure.
Preventing and Reversing Diabetes

Non-insulin-dependent (adult-onset) diabetes can be better controlled and sometimes even eliminated through a low-fat, vegetarian diet along with regular exercise.26 Such a diet, low in fat and high in fiber and complex carbohydrates, allows insulin to work more effectively. The diabetic person can more easily regulate glucose levels. While a vegetarian diet cannot eliminate the need for insulin in people with type 1 (insulin-dependent) diabetes, it can often reduce the amounts of insulin used. Some scientists believe that insulin-dependent diabetes may be caused by an auto-immune reaction to dairy proteins.27,28
Gallstones, Kidney Stones, and Osteoporosis

Vegetarian diets have been shown to reduce one’s chances of forming kidney stones and gallstones. Diets that are high in protein, especially animal protein, tend to cause the body to excrete more calcium, oxalate, and uric acid. These three substances are the main components of urinary tract stones. British researchers have advised that persons with a tendency to form kidney stones should follow a vegetarian diet.29 The American Academy of Family Physicians notes that high animal protein intake is largely responsible for the high prevalence of kidney stones in the United States and other developed countries and recommends protein restriction for the prevention of recurrent kidney stones.30

Similarly, high-cholesterol, high-fat diets—the typical meat-based diet—are implicated in the formation of gallstones. The consumption of meaty diets, compared to vegetarian diets, has been shown to nearly double the risk of gallstones in women.31

For many of the same reasons, vegetarians are at a lower risk for osteoporosis. Since animal products force calcium out of the body, eating meat can promote bone loss. In nations with mainly vegetable diets (and without dairy product consumption), osteoporosis is less common than in the U.S.,even when calcium intake is also less than in the U.S.32 Calcium is important, but there is no need to get calcium from dairy products. For more information on protecting your bones, contact PCRM for additional reference materials or visit www.strongbones.org.
Asthma

A 1985 Swedish study demonstrated that individuals with asthma practicing a vegan diet for a full year have a marked decrease in the need for medications and in the frequency and severity of asthma attacks. Twenty-two of the 24 subjects reported improvement by the end of the year.33
Common Concerns

Some people still worry about whether a vegetarian diet can provide all essential nutrients. However, it is very easy to have a well-balanced diet with vegetarian foods, since these foods provide plenty of protein. Careful combining of foods is not necessary. Any normal variety of plant foods provides more than enough protein for the body’s needs. Although there is somewhat less protein in a vegetarian diet than a meat-eater’s diet, this is actually an advantage. Excess protein has been linked to kidney stones, osteoporosis, and possibly heart disease and some cancers. A diet focused on beans, whole grains, and vegetables contains adequate amounts of protein without the “overdose” most meat-eaters get.

Calcium is easy to find in a vegetarian diet. Many dark green leafy vegetables and beans are loaded with calcium, and some orange juices, non-dairy “milks,” and cereals are calcium-fortified. Iron is plentiful in whole grains, beans, and fruits.
Vitamin B12

Vitamin B12 is a genuine issue for vegans, although very easy to deal with. Found mainly in animal products, small amounts may be found in plant products due to bacterial contamination.34,35 However, these plant and fermented foods, such as spirulina, sea vegetables, tempeh, and miso, do not provide an active and reliable source,36 so vitamin B12 must be obtained elsewhere in the diet. Regular intake of vitamin B12 is important to meet nutritional needs. Good sources include all common multiple vitamins (including vegetarian vitamins), fortified cereals, nutritional yeast, and fortified soymilk. It is especially important for pregnant women, breast-feeding mothers, and children to get enough vitamin B12.
Special Concerns: Pregnancy, Infants, and Children

During pregnancy, nutritional needs increase. The American Dietetic Association has found vegan diets adequate for fulfilling nutritional needs during pregnancy, but pregnant women and nursing mothers should supplement their diets with vitamins B12 and D.36 Most doctors also recommend that pregnant women supplement their diet with iron and folic acid, although vegetarians normally consume more folic acid than meat-eaters.

Vegetarian women have a lower incidence of pre-eclampsia in pregnancy and significantly more pure breast milk. Analyses of vegetarians’ breast milk show that the levels of environmental contaminants in their milk are much lower than in non-vegetarians.37 Studies have also shown that in families with a history of food allergies, when women abstain from allergenic foods, including milk, meat, and fish, during pregnancy, they are less likely to pass allergies onto the infant.38 Mothers who drink milk pass cow antibodies along to their nursing infants through their breast milk. These antibodies can cause colic.

Vegetarian children also have high nutritional needs, but these are met within a vegetarian diet. A vegetarian menu is life extending. As young children, vegetarians may grow more gradually, reach puberty somewhat later, and live substantially longer than do meat-eaters. For more information on these topics, visit www.pcrm.org/health.
Further Reading

For more information on vegetarian diets, PCRM recommends:
• Breaking the Food Seduction, by Neal Barnard, M.D.
• Foods That Fight Pain, by Neal Barnard, M.D.
• Eat Right, Live Longer, by Neal Barnard, M.D.
• Food for Life, by Neal Barnard, M.D.
• The McDougall Plan, by John McDougall, M.D.
• Dr. Dean Ornish’s Program for Reversing Heart Disease, by Dean Ornish, M.D.

References
1.Thorogood M, Mann J, Appleby P, McPherson K. Risk of death from cancer and ischaemic heart disease in meat and non-meat eaters. Br Med J 1994;308:1667-70.
2. Chang-Claude J, Frentzel-Beyme R, Eilber U. Mortality patterns of German vegetarians after 11 years of follow-up. Epidemiology 1992;3:395-401.
3. Chang-Claude J, Frentzel-Beyme R. Dietary and lifestyle determinants of mortality among German vegetarians. Int J Epidemiol 1993;22:228-36.
4. Phillips RL. Role of lifestyle and dietary habits in risk of cancer among Seventh-Day Adventists. Cancer Res (Suppl) 1975;35:3513-22.
5. Barnard ND, Nicholson A, Howard JL. The medical costs attributable to meat consumption. Prev Med 1995; 24:646-55.
6. Campbell, TC, Chen J. Diet and chronic degenerative diseases: Perspectives from China. Am J Clin Nutr 1994;59:1153S–61S.
7. Trichopoulos D, Yen S, Brown J, Cole P, MacMahon B. The effect of westernization on urine estrogens, frequency of ovulation, and breast cancer risks: a study in ethnic Chinese women in the Orient and in the U.S.A. Cancer 1984;53:187-92.
8. Giovannucci E, Rimm EB, Stampfer MJ, Colditz GA, Ascherio A, Willett WC. Intake of fat, meat, and fiber in relation to risk of colon cancer in men. Cancer Res 1994;54:2390-7.
9. Willett WC, Stampfer MJ, Colditz GA, Rosner BA, Speizer FE. Relation of meat, fat, and fiber intake to the risk of colon cancer in a prospective study among women. N Engl J Med 1990;323:1664-72.
10. Cho E, Speigelman D, Hunter DJ, Chen WY, Stampfer MJ, Colditz GA, Willett WC. Premenopausal fat intake and risk of breast cancer. J Natl Cancer Inst 2003;95:1079-85.
11. Bingham SA, Luben R, Welch A, Wareham N, Khaw KT, Day N. Are imprecise methods obscuring a relation between fat and breast cancer? Lancet 2003;362:212-4.
12. Cramer DW, Harlow BL, Willett WC. Galactose consumption and metabolism in relation to the risk of ovarian cancer. Lancet 1989;2:66-71.
13. Araki H, Watanabe H, Mishina T, Nakao M. High-risk group for benign prostatic hypertrophy. Prostate 1983;4:253-64.
14. Malter M, Schriever G, Eilber U. Natural killer cells, vitamins, and other blood components of vegetarian and omnivorous men. Nutr Cancer 1989;12:271-8.
15. Sacks FM, Castelli WP, Donner A, Kass EH. Plasma lipids and lipoproteins in vegetarians and controls. N Engl J Med 1975;292:1148-52.
16. Barnard RJ, Inkeles SB. Effects of an intensive diet and exercise program on lipids in postmenopausal women. Women’s Health Issues 1999;9:155-61.
17. Barnard ND, Scialli AR, Bertron P, Hurlock D, Edmonds K, Talev L. Effectiveness of a low-fat vegetarian diet in altering serum lipids in healthy premenopausal women. Am J Cardiol. 2000;85:969-72.
18. Ornish D, Brown SE, Scherwitz LW. Can lifestyle changes reverse coronary heart disease? Lancet 1990;336:129-33.
19. Esselstyn CB Jr, Ellis SG, Medendorp SV, Crowe TD. A strategy to arrest and reverse coronary artery disease: a 5-year longitudinal study of a single physician’s practice. J Fam Pract. 1995;41:560-8.
20. Salie F. Influence of vegetarian food on blood pressure. Med Klin 1930;26:929-31.
21. Donaldson AN. The relation of protein foods to hypertension. Calif West Med 1926;24:328-31.
22. Rouse IL, Beilin LJ. Editorial review: vegetarian diet and blood pressure. J Hypertension 1984;2:231-40.
23. Lindahl O, Lindwall L, Spangberg A, Stenram A, Ockerman PA. A vegan regimen with reduced medication in the treatment of hypertension. Br J Nutr 1984;52:11-20.
24. Appleby PN, Davey GK, Key TJ. Hypertension and blood pressure among meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans in EPIC-Oxford. Public Health Nutr 2002;5:645-54.
25. Ernst E, Pietsch L, Matrai A, Eisenberg J. Blood rheology in vegetarians. Br J Nutr 1986;56:555-60.
26. Nicholson AS, Sklar M, Barnard ND, et al. Toward improved management of NIDDM: A randomized, controlled, pilot intervention using a low-fat, vegetarian diet. Prev Med 1999;29:87-91.
27. Scott FW. Cow milk and insulin-dependent diabetes mellitus: is there a relationship? Am J Clin Nutr 1990;51:489-91.
28. Karjalainen J, Martin JM, Knip M, et al. A bovine albumin peptide as a possible trigger of insulin-dependent diabetes mellitus. N Engl J Med 1992;327:302-7.
29. Robertson WG, Peacock M, Heyburn PJ. Should recurrent calcium oxalate stone formers become vegetarians? Br J Urol 1979;51:427-31.
30. Goldfarb DS, Coe FL. Prevention of Recurrent Nephrolithiasis. Am Fam Physician 1999;60:2269–76.
31. Pixley F, Wilson D, McPherson K, Mann J. Effect of vegetarianism on development of gall stones in women. Br Med J (Clin Res Ed) 1985;291:11-2.
32. Hegsted DM. Calcium and osteoporosis. J Nutr 1986;116:2316-9.
33. Lindahl O, Lindwall L, Spangberg A, Stenram A, Ockerman PA. Vegan regimen with reduced medication in the treatment of bronchial asthma. J Asthma 1985;22:45-55.
34. Herbert V. Vitamin B-12: plant sources, requirements, and assay. Am J Clin Nutr 1988;48:852-8.
35. Rauma A, Torronen R, Hanninen O, Mykkanen H. Vitamin B-12 status of long-term adherents of a strict uncooked vegan diet (“living food diet”) is compromised. J Nutr 1995;125:2511-5.
36. Position of the American Dietetic Association: vegetarian diets. J Amer Diet Assoc 2003;103(6):748-765.
37. Hergenrather J, Hlady G, Wallace B, Savage E. Pollutants in breast milk of vegetarians (letter). N Engl J Med 1981;304:792.
38. Allergies in infants are linked to mother’s diets. New York Times, 30 August 1990.

Asiu - 2007-10-14, 23:01

Smoczyca napisał/a:
A podpierając się opiniami kilku lekarzy uważam, że wegetarianizm nie jest zdrową dietą, przynajmniej nie długofalowo.

Widocznie zależy z jakimi lekarzami się rozmawia. Trafiłam niedawno do internistki po skierowanie na badania krwi. Pani doktor od początku była dosyć pozytywnie nastawiona, darowała sobie zbędne komentarze, a wyniki badań mówiły same za siebie. Po 17 latach diety wegetariańskiej i prawie 1,5 roku diety wegańskiej wszystkie wskaźniki mam w normie. I to bez sztucznej suplementacji...

Michał - 2007-10-14, 23:06

Jakub napisał/a:
Najlepiej tych wymienionych w przypisach do poniższego artykułu z PCRM [Physicians Committee for Responsible Medicine - Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej]


Akurat w tej organizacji lekarze stanowią znikomy procent. 8-)

Jędruś - 2007-10-14, 23:46

Michał napisał/a:
Jakub napisał/a:
Najlepiej tych wymienionych w przypisach do poniższego artykułu z PCRM [Physicians Committee for Responsible Medicine - Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej]
Akurat w tej organizacji lekarze stanowią znikomy procent. 8-)

Michał to żaden argument to tylko świadczy o uzależnieniu świata medycznego od korporacji mięsno-słoninowych.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

Jakub - 2007-10-15, 04:37

Michał napisał/a:
Jakub napisał/a:
Najlepiej tych wymienionych w przypisach do poniższego artykułu z PCRM [Physicians Committee for Responsible Medicine - Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej]


Akurat w tej organizacji lekarze stanowią znikomy procent. 8-)

Szefostwo PCRM wygląda tak:
PCRM president Neal D. Barnard, M.D.
PCRM Board of Directors: Neal D. Barnard, M.D., President; Roger Galvin, Esq., Secretary; Andrew Nicholson, M.D., Director.

PCRM’s advisory board includes 11 health care professionals from a broad range of specialties:

T. Colin Campbell, Ph.D. Cornell University
Caldwell B. Esselstyn, Jr., M.D. The Cleveland Clinic
Suzanne Havala Hobbs, Dr.PH., M.S., R.D. The Vegetarian Resource Group
Henry J. Heimlich, M.D., Sc.D. The Heimlich Institute
Lawrence Kushi, Sc.D. Division of Research, Kaiser Permanente
Virginia Messina, M.P.H., R.D. Nutrition Matters, Inc.
John McDougall, M.D. McDougall Program, St. Helena Hospital
Milton Mills, M.D. Gilead Medical Group
Myriam Parham, R.D., L.D., C.D.E. East Pasco Medical Center
William Roberts, M.D. Baylor Cardiovascular Institute
Andrew Weil, M.D. University of Arizona

Nawet jeśli pozostali członkowie niekoniecznie są lekarzami, to i tak nie czyni ani odrobinę mniej wiarygodnymi wyników badań, na które się powołują.

madlen - 2008-01-09, 20:35

moze nie wpasuje sie w temat.. ale skoro tu tak o zabijaniu.. dlaczego kiedy zabije sie człowieka morderca jest potepiony etc? a "ludzie" ktorzy morduja zwierzeta z okrucienstwem porownywalnym do traktowania zyydow w obozach podczas 2 wojny swiatowej nie? ostatnio na religii (!) przyszedł do nas taki wspanialy pan opowiadajacy o prawach zwierzat.. i z tego co mowil wyszlo mniej wiecej cos w stylu- kazda istota zywa, ktora posiada zdolnosc odczuwania ma takie samo prawo do zycia..

ja wlasciwie teraz slyszac mieso mam w pamieci film "kanibal", a przed oczkami scene jak czlowiek odgryza drugiemu czlowiekowi kazwal uda uprzednio odcinajac mu glowe.. prosze nie mowic ze przesadzam.. zawsze miala sklonnosci do wyobrazania sobie makabrycznych scen i do wysnuwania wnioskow ogolnie uznawanych za dziwne

(za ewentualne bledy ortograficzne przepraszam- tak mi zimno ze ledwo stukam w klawiature)

Alispo - 2008-01-09, 20:40

madlen napisał/a:
ostatnio na religii (!) przyszedł do nas taki wspanialy pan opowiadajacy o prawach zwierzat.. i z tego co mowil wyszlo mniej wiecej cos w stylu- kazda istota zywa, ktora posiada zdolnosc odczuwania ma takie samo prawo do zycia..


super:)kto to byl?

madlen - 2008-01-10, 09:38

nazwiska oczywiscie nie pamietam.. :D ale studiowal ekologie i cos jeszcze.. na misje jezdzi, bierze udzial w akcjach.. mam nadzieje ze jeszze kiedys zaglądnie do nas- napewno mozna si eod niego dowiedziec czegos ciekawego :)

pokazywal nam np. jk robia testy na zwierzetach.. w rezultacie kilka dziewczyn do dzis nie uzywa kosmetykow testowanych na zwierzakach :)

Jakub - 2008-01-10, 21:59

Fajnie, ciekawe, czy dyrekcja zawczasu wiedziała, o czym zamierza opowiadać. ;-)
madlen - 2008-01-11, 09:10

jasne, on przyszedł po to, zeby nas uswiadomic :)
maris - 2008-03-15, 14:33
Temat postu: Re: Padlina [wydzielony]
dawid_ napisał/a:
Kajcia napisał/a:
Jak taki padlinożerca tu wejdzie... to jest mu chyba trochę wtyd, że żre mięso ;)


Ja jem mięso i to głównie mięso. Nie jadam natomiast padliny. Padlina to stare zwierzęce zwłoki. Ludzie natomiast w odróżnieniu od padlinożerców, a podobnie jak drapieżniki, jedzą mięso z upolowanych przez siebie lub innych człownków stada zwierząt.

Wydaje mi się, że całe to niejedzenie mięsa ma głównie podtekst filozoficzny niż zdrowotny. :)

to sie Tobie tylko wydaje z braku swiadomosci,ze jedzenia miesa ma zdrowy wplyw na organizm czlowieka,ktory tez jest z miesa,krwi i kosci...zabite cialo to nieboszczyk,bez wzgledu na to czy to jest cialo malpy,swinki,krowy lub homo sapiens.

ETYKA

Najnowsze badania z zakresu zachowania zwierząt potwierdzają jednoznacznie: zwierzęta podobnie jak ludzie są zdolne do odczuwania strachu, bólu i cierpienia. Okazuje się więc, że człowiek ma z nimi więcej wspólnego, niż powszechnie sie uważa. Zwierzę nie jest masą mięsa, rzeczą stworzoną do zabijania i zjadania. Zatem światu zwierząt należy się większy szacunek i zachowanie pokory. Pobudki moralne bycia wegetarianinem budzą się do życia wówczas, gdy uświadamiamy sobie jak wielkie brzemię odpowiedzialności nosimy na barkach, spożywając mięso.
Człowiek wytworzył w sobie mechanizmy obrony przed prawdą, poczuciem hipokryzji, nazywając rzeczy tak, by ukoić swe zaniepokojone, zbrukane sumienie. I tak "humanitarnym" jest cały proces nienaturalnej hodowli, sztucznego rozpłodu, hormonalnego pobudzania wzrostu i tuczącej diety. Podżynanie gardeł, obdzieranie ze skóry i zanurzanie we wrzątku żywych jeszcze istot nazywa się elegancko terminem "ubój". Produkt finalny, który znajduje się na talerzu w postaci kawałka martwego ciała zyskał swoje łagodniejsze odmiany nazw - cielęcinka, kurczaczek, udko, białe mięsko.
Człowiek podzielił zwierzęta na te do kochania i te do jedzenia. Nie dostrzega jednak ścisłego powiązania, braku logiki pomiędzy tą pozorną "miłością" i faktem, że w jego jadłospisie figuruje mięso.

ZDROWIE

Do niedawna istniało błędne przekonanie, że mięso jest najważniejszym i najwartościowszym elementem naszej diety. Pokutowało tu wiele czynników jak tradycja, przyzwyczajenie, wypowiedzi autorytetów medycyny, formułowane pod dyktando wszechpotężnego przemysłu mięsnego. Choć nadal mit mięsa jest bardzo silnie zakorzeniony, od kilku lat sytuacja ulega zmianie.
W piramidzie zdrowia na pierwsze pozycje wysuwają się pełnoziarniste produkty zbożowe, rośliny strączkowe, pozostałe warzywa i owoce, zsuwając mięso na niezbyt zaszczytne ostatnie miejsca. Coraz więcej specjalistów, lekarzy, dietetyków zaleca stosowanie diety opartej na eliminacji pokarmów mięsnych. Powstają naukowe raporty, poparte setkami badań, które po pierwsze potwierdzają wyższość diety bezmięsnej, po drugie zaś zaczynają świadczyć na niekorzyść mięsa, jako pokarmu będącego przyczyną wielu groźnych chorób. Stwierdzono, że nadmierna ilośc spożywanego mięsa osłabia nasz system obronny, prowadzi do chorób tarczycy, nadciśnienia, nadpobudliwości nerwowej. Według najnowszych badań Amerykańskiego Komitet Odpowiedzialnej Medycyny mięso powoduje choroby układu krążenia oraz choroby nowotworowe.

W dobie hodowli przemysłowej zwierząt, najważniejsza stała sie ilośc wyprodukowanego mięsa. Skutkuje to więc jakością pożywienia mięsnego. Przeciętny zjadacz mięsa nie zdaje sobie sprawy z tego, co tak naprawdę wchłania w swoim kotlecie podczas obiadu. Tymczasem razem z mięsem, poza cholesterolem - głównym powodem miażdżycy, zawałów serca, nadciśnienia, udaru mózgowego, do naszych organizmów mogą wtargnąc dioksyny, priony, komórki raka i wirusy wywołujące choroby nowotworowe. Mięso zawiera duże ilości pestycydów i antybiotyków, którymi karmione są zwierzęta hodowlane, substancje hormonalne, trujące glikozydy, wreszcie adrenalinę, związaną ze stresem zwierząt podczas hodowli i ich uśmiercania.

cos do przemyslenia :idea:

Jakub - 2008-03-15, 15:54

A propos słowa "humanistarny". Każdy kto przeczytał "Wieczną Treblinkę" będzie dość podejrzliwie patrzył na wszystkich, którzy używają tego słowa.

Zresztą, założę osobny temat i tak jak z Coetzee, będę przepisywał fragmenty.

krzysztof - 2009-08-07, 17:50
Temat postu: Aajonus Vonderplanitz - klasyk padlinożerstwa
WITAM :sloneczko: !!!

Osoba zajada się padliną tzw.:"hajami"- tk. odzwierzęcą z "zapachem" - zerknijcie sami :

http://www.forumveg.webd....egan-vt4392.htm

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

krzysztof - 2009-11-09, 10:09

WITAM :sloneczko: !!!

Surowa rodzinka ale nie o , której myślicie.
Bardzo ciekawy tryb życia budzą się o 2 w nocy aby napić się kefiru.
Zauważcie na początku i na końcu filmiku są pokazane metalowe przyrządy ( metalu , blachy ? ) w ,którym umieszcza się kury , kurczaki w celu pozbawienia ich życia.

http://www.break.com/user...iet-258485.html

dla porównania namiary na inna surową rodzinkę:
http://www.forumveg.pl/to...t4190.htm#66544

Można porównać , zastanowić się..............


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

cedar - 2009-12-12, 21:04

zamiast ciał ryb- glony...
krzysztof - 2010-03-10, 10:09
Temat postu: weterynarze kontra ubój gospodarski
WITAM :sloneczko: !!!

" Weterynarze chcą zabronić rolnikom uboju gospodarskiego "
cytat:
"Lekarze weterynarii domagają się zlikwidowania przepisu umożliwiającego rolnikom dokonywanie tzw. uboju gospodarskiego. Ich zdaniem zwierzęta powinny być zabijane jedynie w profesjonalnych ubojniach i dopiero potem przetwarzane w gospodarstwie rolnika - czytamy na stronie Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy."

więcej:
http://www.portalspozywcz...iego,29074.html

No to będą się teraz "żreć".


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group