Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Ekologia - Upcykling - czyli jak grzebanie starociach może pomóc środow

fiatlux - 2007-08-11, 21:05
Temat postu: Upcykling - czyli jak grzebanie starociach może pomóc środow
Często adoptuję (jak pewnie wielu z was) różne nieużytki na nowe przedmioty (zwykle jakieś opakowania, pudełka itp.)
Ostatnim tworem moim są kapciuchy, ze starej maty na ścianę z tygryskami :mrgreen:

Jak się okazuję jest na to termin:

Cytat:
Można powiedzieć, że upcykling zaczyna się na zagraconych strychach i w zakurzonych piwnicach. W każdym przedmiocie drzemie potencjał, każdy ma swoją historię. W upcyklingu chodzi o tworzenie nowych przedmiotów z wykorzystaniem starych. O nadawanie im nowego znaczenia i innej, często zaskakującej funkcji.

Bardzo ważna jest też różnica między rzemiosłem a sztuką. W upcyklingu liczy się przede wszystkim pomysł. I tak np. ze zużytych torebek po herbacie powstaje abażur lampy, a stare książki telefoniczne stają się meblami. - Dla mnie każdy przedmiot niesie swoją niepowtarzalną historię, jest pełen życia swoich właścicieli - mówi Juliane, jedna z uczestniczek. - Nadawanie im nowego znaczenia, przenoszenie ich w nowy czas i nowy okres mojego życia, to kontynuowanie historii - wyjaśnia.

Czym jednak ta idea różni się od już nam znanego recyklingu? Przecież on także polega na ponownym wykorzystaniu pewnych materiałów. W recyklingu odbywa się to na dużą skalę, z udziałem wielkiego przemysłu. To, co odróżnia upcycling, to fakt, że nie ma w nim klasyfikacji na przedmioty nadające się do przeróbki lub nie. Idea ta jest tak pojemna, że coraz częściej wykorzystują ją w swoich pracach nie tylko artyści, ale także projektanci mody i sztuki użytkowej. W dzisiejszych czasach, gdy wokół tyle powtarzalności, komercji i banału, możemy stworzyć własny, wyjątkowy styl. - Chodzi o to, żeby potrafić bawić się tym, co się ma. Przecież każdy wujek ma taki mały składzik z etykietką: rzeczy, które mogą się kiedyś przydać. Takie miejsca to niewyczerpana kopalnia możliwości - mówi Kalina, polska uczestniczka warsztatów.

W pewnym sensie jest to też powrót do tradycji. Do czasów, gdy nasze babki siadały wieczorami nad gęstym ściegiem haftu.

źródło

Rzecz imo bardzo ciekawa, co wy o tym myślicie?

Tutaj jest mnóstwo pomysłów

A zdarza się wam kupować w tzw. second handach (chociaż ja wolę polską nazwę - szmatexy ;) ) ?

Alispo - 2007-08-12, 17:24

Sprawa fajna,dostarczalam kiedys stare rejstopy na legowiska dla kotow :mrgreen:
Szmateksy uwielbiam.I stety niestety uwielbiam gromadzic stare niepotrzebne rzeczy ;)

CJWarlock - 2007-10-31, 09:07

Wszystkie klamoty elektroniczne jak nie rozbieram na złom to rozbieram na części lub po prostu zostawiam (kiedy są to gotowe działające urządzenia lub podzespoły) do ewentualnego późniejszego wykorzystania. Mebli co prawda z tego nie robię, ale z wykorzystaniem części elektronicznych ze starego monitora 17" i z zasilaczy komputerowych zrobiłem już jakiś układ, a konkretnie zmodyfikowałem kompletnie stroboskop. :) Upcycling jak się patrzy.

W budowlance, pracach warsztatowych i konstrukcyjnych też znałem i stosowałem upcycling zanim jeszcze ktoś wymyślił taki termin. Bogactwo "skarbów" w warsztacie dziadka nauczyło mnie traktować wszystko jako potencjalny surowiec, a nie odpad, no chyba że jest to nieużyteczny skrawek metalu. ;) Kolega kiedyś naprawił nietypowy, stary zamek wpustowy dorabiając sprężynę z... kawałka wióra z tokarki w swoim warsztacie, których to wiórów nie wyrzucał póki co. ;) Zamek chodzi do dziś, już ładnych kilka lat.

Myślę, że każdy kto coś robi praktycznego, tj.w warsztacie lub elektronicznie to zna upcycling niezależnie od tego, czy zna tą nazwę, czy nie. Chyba tylko tzw."pokemonowe pokolenie" z dwiema lewymi rękami trzeba uczyć co to jest upcycling i dlaczego jest lepszy niż konsumpcja. ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group