Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Moja historia - Elfy i Wege

Hym - 2008-01-14, 07:01
Temat postu: Elfy i Wege
Jak wiadomo w niektorego rdzaju literaturze wystapuja Elfy i nastapujace gatunki:)

-ludzie
-krasnoludy:)
-roznego rdzaju czardzieje
-ugrowie tuydziez inne zberzniki
-i smoki
-elfy
.

Wedłog tej koncepcji kazdy gatunek zyje inaczej. Krasoludy w Górach -w jaskiniach,- ludzie uprawiaja pola,- a Elfy nono; ) sa gatrunkiem jakby wyjatkowym i nawet najlepszym.

Ich cechy sa róznie opisywane u roznych autorow. Z regoly sa niemal niesmrtelni. Sa najintelignjszym gatunkiem:)
Otoz Elfy: moi drodzy:) nie jedza tez miesa. (prznajmij to co teraz czytam) Sa zwiewni> Kobiety tam maja po 1000 lat a wygladaja na 17:) Maja jescze wiecej ciekawych cech.

Maja dobra pamitec, dobrze czaruja. Niestety slabo sie rozmnazaja. Dziecko u nich jest tylko wtedy gdzy sex jest z miliosci. Sa uwazani za najlpeszy gatunek:)

Wiec ten podzial na gatunki. Jedne jedza miesa inne nie./

Jak tak pomyslem...wedetrajnim w Inidach tez w sumie jest motywowany nie tyle wyborem ile kasta w jakiej ktos si enariodzi. Jak widomo sa kasty. Wegetarnizm przynalezy do najwzszych kast, do najintegtnijszych do- Braminow, czasem do Ksziatroiw czasem do waisziow. Siudrowie maja pozwalnie na jedzenie miesa ale sa najnizsza grupa. Od ywszych i inteligtijszych wymaga sie rozuminia prawa Karmy itp.

Taka mysl mam po cztaniu Eragona;) Elfy - jako gatyunek w spocznsci ziemin co nie je miesa a w indiach kasta Braminska.

Acha. No i w Bibli w raju ( a wiec tez pzrezd upadkiem i degradacja) tez ludzie byli razem ze zwerztami.

Czary mary: :bye:

Kreestal - 2008-01-14, 13:20

Czy to o mnie? :mrgreen:
Surri - 2008-01-14, 13:54

Fajnie :) . Jesteśmy odrębnym gatunkiem
:turla:

A i oczywiście wyginiemy z powodu niedoboru B12, lub anemii co mi znajoma ostatnio uświadomiła ;)

Kitten - 2008-01-14, 18:18

pawel napisał/a:
Otoiz Elfy: moi drodzy:) nie jedza tez miesa.

Niestety, nie wszystkie. U Tolkiena (i wielu innych autorów) elfy POLUJĄ. Chociaż akurat u Tolkiena polują elfy leśne, które elfy wysokie uważają (być może również z tego powodu) za pariasów i odszczepieńców ;) (patrz: "Hobbit")

taffit - 2008-01-14, 18:46

No właśnie, wypadałoby sprecyzować, które stworzone światy mają wege elfy i fajnie by było to jakimś cytacikiem podeprzeć ;)

Mroczne elfy też chyba nie wege ;)

pawel napisał/a:
Czary mary: :bye:


:mrgreen: :bye:

Hym - 2008-01-17, 20:58

znajde jakis cytat
KleryK - 2008-01-18, 00:35

Ja tam zawsze grałem ciemnym elfem i jadłem małe dzieci
vefi - 2008-01-18, 19:16

taffit napisał/a:
No właśnie, wypadałoby sprecyzować, które stworzone światy mają wege elfy i fajnie by było to jakimś cytacikiem podeprzeć ;)

Wege są elfy Paoliniego (te z "Eragona").
Trochę dawno to czytałam, więc może nie będą to najlepsze cytaty, bo nie chce mi się po całej książce szukać (wiem, leń ze mnie).
Tak więc cytaty z "Najstarszego" (drugiej części "Eragona"):

- rozdział "Az Sweldn rak Anhuin":
"[Eragon] Wcześniej nie posilał się z nią [elfką] i ze zdumieniem odkrył, że zabrała własny prowiant i nie jadła mięsa."

- rozdział "Królowa Islanzandi"
"Wkrótce nad łąką rozeszła się woń jedzenia. Pojawiły się elfy dźwigające półmiski ze stosami przysmaków. (...)* Nie podano żadnego mięsa, nawet ryb ani ptactwa, co zdumiało Eragona."

*tu występuje wyliczanie przysmaków

katrinko - 2008-01-19, 11:33

Co bajka (mitologia, tradycja, książka, cykl, autor itd) to elfy inne.
W islandzkiej sadze Kormakskapłanka radzi rannemu męzczyźnie, aby wziął ofiarnego byka na górę elfów, rozlał krew zwierzęcia po całym wzniesieniu i urządził elfom ucztę z mięsa, a wdzięczne istoty uzdrowią go. (S. Gordon, Popularna encyklopedia mitów i legend).
W bardziej wpółczesnej literaturze też elfy kojarzą mi isę jako polujące, niestety. Ale może źle mi się kojarzą ;)
Ale oczywiście mniej więcej w tym, co Paweł napisał jest sens :)
Coś jeszcze miałam napisać, ale może później ;)

zielarka - 2008-01-19, 15:22

niee :( elfy są dobre i kochane, a jak polują, to na pewno na jeżyny i grzybki...
arahja - 2008-01-19, 16:30

Nie pamiętam dokładnie, jak to w Wiedźminie było, ale mam nejasne przeczucie, że nadzwyczajna celność w łuku nie była wykorzystywana do łapania jeżyn.

Za to driady z pewnością są wege ;)

Kitten - 2008-01-19, 21:36

arahja napisał/a:
Za to driady z pewnością są wege ;)

Fotosynteza 8-) Jeszcze lepszy bajer niż breatharianizm :D

Hym - 2008-01-20, 17:10

Widze ze dyskusja rozgorzala.:)
Ja tylko powiem ze mam jedna znajma ktra wpoprdnim wcielniu byla chyba w tamtym swiecie i warto ja sptac. Ale jest wegetarjanka.

Natamiat elfy z Luku strzelaja tez preciez w powietrze;) i do celu i na wojnie niesty...

taffit - 2008-01-20, 18:36

jeszcze trzeba roztrząsnąć kwestię druidów :mrgreen:
Hym - 2008-01-21, 17:57

"Eragon zapatrzyl sie na tace z obiadem postawiana w przedsionku na drzewie. Raz jescze przebiegl w pamici jedlospis:chleb posmarwany maslem, z orzechow laskowych, jagody:) fasola, miska zieniny, dwa jajka na twadro - niezapoldnione, zeby pozostawac w zgdziie z pogadami efow i dzbanek swiezej zrdlanej wody....

CHCE MIESA -warknol i tupnol glosno. Wrcil do sypianli Wtsrczy ryba, czy drob, cokowliek, byle nie te jarzyny. Nie naplenia mi brzcha. Nie jestem koniem, czemu wuiec karmia mnie jak konia?

Idzemy na polowanie....dolaczysz?"


"W trawie nad wada miszkaja kroliki - powiedzial - a co chesz si epdozilic spytala Sampira? nie niechce odrzekl ze zgryziwascia/....


"W niecala minute piozniej wybral z gnizda pare martwych krolikow. Zlakolizlwal je umyslem po czym zabil jednym z zaklec. Nie musil ich nawet tropic...

Dobtm noza i wziecznymi ruchami obral skure, wypatrszyl kroliki...


Gdy kroliki juz si eupiekly, Eragon pomachal nimi w powietrzu by ostygly a potem spojzral na lsniace zloscte mieso i powachal nzdzrami kuszaca won.

Otwzrzyl usta by ugrys pierszy kes - i nagle przyponial sobie medtacje, to jak zapuscicl sie umyslem w umysly pakow, wiewiorek i myszy, jak bedacw ich umysle widzial jak bardzo kipaily energia z jakimz alem walczyly o prawo do istaniis/ A jelsi maja tylko to zycie...?

Z nagla odraza oducil mieso, wstzrasniety fatem zabicia dwuch krolikow jak gdyby zam,ardowal ludzi.

-Nie moge tego zrzbic - rzekl

-Taki wlasnie jest pozradek zeczy na swiacie. Wszsy pozeraja wsztkich, czemu si eopierasz?
pwoiedzial sapira

Zastanwil sie na dtym pytaniem, Nie potepil tych ktorzy odzywailis ie miesem Wiedzialz e dla biednych farmwrow to jedyny spaob przetrfania. Sam nie mogl jednak tego zrzbic, chyba ze stanoby w pbiczy smeirci gldowej. Wtedy gdy w medtcaju idalo mu si edowiedzil cumysl innych....Odkad odziwil umysl krolika poczul to co czyuje krolik... Gdyby go zjadl czulby jakby zjadl sam siebie, Pzrecie zbyl w jego umysle.

"poniewaz mozemy stwac sie lepsi; odpartl wkoncu na pytanie Czy ponnimsy podddawac sie impulsom nakazujacym ranic badz zabijac kazrdego ktow zbudzi nasz gniwe, brac wsztsko co zechcemy od slabszych i lekcewarzyc odczcuia innych> Stzronanas niedskonalymi. Muszimy stzrc sie naszych wad inaczej nas zniszcza.

-chesz zaten wyzrcec sie swych pragnien> spytala?
-tylko tych niszczusclich
-w takmim razie ja je zjem:)

itp itd:)

ufff:) zadalem sobie trud;)

Eragon, Najstarszy str. 410

katrinko - 2008-01-26, 12:35

A co wynika z tego fragmentu?
Nie czytałam Eragona, ale on nie był elfem? Czy może chodzi o awans społeczny i wstąpienie do wyższej kasty, przez co w naturalny sposób odrzucił mięso? :)

sylwia - 2008-01-26, 13:54

katrinko napisał/a:
Nie czytałam Eragona, ale on nie był elfem?


nie był. ale duzo z nimi przebywal ;)

:offtopic: krytyka ookrutnie pojechała po tej książce, ale mnie się seria podobała.

JAgniecha - 2008-01-26, 14:49

sylwia napisał/a:
krytyka ookrutnie pojechała po tej książce, ale mnie się seria podobała.

kontynuujac :offtopic:
nie spotkalam sie jakos z negatywami- az jestem ciekawa ;) - masz cos konkretnego na podoredziu?
mi sie calkiem podobalo teraz czekam na dostawe Najstarszego :D (po 'ktotkiej' przerwie;)

sylwia - 2008-01-26, 15:30

JAgniecha napisał/a:
ie spotkalam sie jakos z negatywami- az jestem ciekawa ;) - masz cos konkretnego na podoredziu?


nie mam, niestety... ale jak poszperasz po polskich serwisach, to moze sie gdzies jeszcze znajdzie. to chyba przy okazji filmu wyplynelo.

A Najstarszy troche faktycznie slabszy, ale i tak milo sie czytalo :)

JAgniecha - 2008-01-26, 22:14

sylwia napisał/a:
to chyba przy okazji filmu wyplynelo.

ano- jak a'propos filmu- to sie wrecz przyłączę do tej kytyki!;)

Eli - 2008-04-11, 21:27

Ja bym akurat Eragona nie traktowała jako autorytetu w kwestii fantastyki, a już elfów w szczególności - przez większość ludzi znających się na tym gatunku książka została "zjechana" równo.
Elfy na ogół - przynajmniej klasyczne elfy, które obecnie ma się na myśli mówiąc o gatunku (czyli elfy Tolkienowskie) - są jak najbardziej mięsożerne (przynajmniej jako gatunek).
Niestety wystarczy przeczytać opis jakiejkolwiek uczty, tudzież prowiantu jaki elfy dają albo biorą dla siebie.

Jeśli chodzi o fantasy i przyporządkowywanie jakiś ras, to weganom najbliżej do Driad :D
Właściwie poza tym, że nie mieszkamy w drzewach to wszystko by się zgadzało :D

Jakub - 2008-04-11, 21:36

Cytat:
Jeśli chodzi o fantasy i przyporządkowywanie jakiś ras, to weganom najbliżej do Driad

Raczej do Fangorna i jego krewniaków. ;-) Hmmm, woda entów. Mniam! :mrgreen:

Eli - 2008-04-11, 21:47

Nawet tak nie żartuj - nie po to pół życia powtarzam znajomym, że weganizm to nie synonim masochizmu, żeby mi ktoś mówił o odżywianiu się wodą :P Nawet entów :D
tsohk - 2008-04-11, 22:53

Ja wiem. Elfy jedzą Lembas.
pawel - 2011-10-22, 01:05

Czytam teraz "Wladce pierscieni":)
Elfy to jeszcze nic. Ale nawet góry tu zyja. Woda moze tez byc zywa.

Hate - 2011-10-22, 10:17

i rośliny czują ;)
pawel - 2011-10-22, 16:37

Niestety na to wyglada; )
Kreator - 2011-10-22, 23:27

pawel napisał/a:
Czytam teraz "Wladce pierscieni":)
Elfy to jeszcze nic. Ale nawet góry tu zyja. Woda moze tez byc zywa.

pawel - 2011-10-23, 18:04

Tak czytajac tego "Wladce Pierscieni" widze jakby wsztsko bylo magiczne. Trawa zyje, gory zyja, rzeki tez. I w sumie pomyslalem...a wlasnie tak jest. Wsztskko jest magiczne.
Lawenda - 2011-10-23, 19:13

Może naiwna jestem, ale zawsze uważałam za oczywiste to, że świat żyje, że przyroda żyje, życie żyje... ?
pawel - 2011-10-24, 02:12

W sumie bo sie nam 2 tematy pomieszaja. Zrobmy tak ze temat naukowiec kontra heyt w kfestii roslin bedzie tam gdzie jest, a tutaj zostawmy MAGICZNY SWIAT ELFOW:) CHoc to trszke sie laczy:)
IWA - 2011-10-24, 10:07

pawel napisał/a:
Trawa zyje, gory zyja, rzeki tez. I w sumie pomyslalem...a wlasnie tak jest. Wsztskko jest magiczne

tez tak mysle. 8-)

pawel - 2011-10-24, 17:48

a wierzysz (wierzyce) w eLFY:)..
Tequilla - 2011-10-24, 18:14

pawel, nawet jesli to niestety nikt sie nie przyzna zeby nie zostac wysmianym, bo to przeciez bardzo powazne ( i racjonalne) forum ;)
a szkoda... :)

Lawenda - 2011-10-24, 22:04

Ja tam bym się przyznała. Przecież śmiech to zdrowie. :D
pawel - 2011-10-24, 23:04

W norwegii wierza w Trolle ( nie wiem co to za jedni tak dolkadnie) W Polsce byla kiedys taka akcja "Czrna reka". PS masz racje to stanowczo zbyt powazne forum: hehe
pawel - 2011-11-04, 16:03

We "Wladcy Pierscieni " w "Dwie wierze" jest Smigol ktory lubi surowe ryby. Jeden z Hobbitow Sam jest oburzny. Z kolii Smigiel jednak jest oburzny z emozna jest inaczej niz surowe i "trzepoczace jeszcze sa takie fajnie". Rozgrwa sie to nie na pozimie

- co jest zdrowsze, jakie sa orgumnty, ale
na pozimie mentanosci. Jaby bardziej zla mentalnosc powduje gorsze obyczaje zywiniwe. Nei logika a mntalnosc osoby.

ps. Swoja droga ciekawy watek przjazni tam jest> Na amen takiej.

pawel. - 2013-02-09, 02:57

W czasach internetu i lotów w kosmos ponad połowa Islandczyków wierzy w elfy. I niemal każdy zna kogoś, kto elfa widział. Rozmowa Witolda Szabłowskiego z pośredniczką w kontaktach z tymi stworkami
Erla ma 75 lat, krótko ścięte włosy i ciepły, wełniany sweter. Jej dom stoi blisko centrum Reykjav~ku, jest otynkowany, a tynk dodatkowo przysypano szarym żwirkiem. Łatwo poznać, że mieszka w nim ktoś, kto profesjonalnie zajmuje się elfami - w oknach ma wyklejanki z ich symbolami.

Chyba pojade na Islandie:)

http://www.ur.pl/news/120...y-wierza-w-elfy

Tomasz Makrela - 2013-02-09, 03:29

pawel napisał/a:
W czasach internetu i lotów w kosmos ponad połowa Islandczyków wierzy w elfy. I niemal każdy zna kogoś, kto elfa widział. Rozmowa Witolda Szabłowskiego z pośredniczką w kontaktach z tymi stworkami
Erla ma 75 lat, krótko ścięte włosy i ciepły, wełniany sweter. Jej dom stoi blisko centrum Reykjav~ku, jest otynkowany, a tynk dodatkowo przysypano szarym żwirkiem. Łatwo poznać, że mieszka w nim ktoś, kto profesjonalnie zajmuje się elfami - w oknach ma wyklejanki z ich symbolami.


Zaznacz, że to cytat, bo jeszcze ktoś pomyśli, że napisałeś dwa akapity bez błędu i padnie na zawał z szoku.

A z tym, że ponad połowa Islandczyków wierzy w elfy, to nie tak do końca. Owszem, paręnaście lat temu spytano ich, czy wierzą w elfy i 54.4 % odpowiedziało "tak", a 45.6 % "nie". Ankietę jednak skrytykowano za tę zero-jedynkowość. Systemy wierzeń lepiej sondować bardziej rozbudowanymi formularzami. Brakowało choćby opcji "nie wiem" i osoby, które zaledwie uważają istnienie elfów za prawdopodobne, mogły zaznaczyć "tak".

W roku 2006 uwzględniono tę poprawkę. Wyniki tej bardziej drobiazgowej ankiety wyglądają następująco:
- 8 % Islandczyków jest pewnych, że elfy istnieją,
- 16.5 % uważa to za prawdopodobne,
- 31 % zakłada, że to możliwe,
- 21.5 % uznaje to za nieprawdopodobne,
- 13.5 % za niemożliwe,
- 8.5 % nie ma zdania.

A z tego już bym nie wywnioskował, że ponad połowa Islandczyków w elfy wierzy.

Źródło.

pawel. - 2013-02-09, 03:34

Sa rozne metody ankietowania (tak samo jak z poparciem dla terrystow) jednym z ciekawszych spsopb jest metoda biograficzna, lub metoda "momentow przelomowych" (obie jakoscowie) ale jest juz za pozno na dysputy na ten temat. Napewno masz racje ogolnie.

Natomiast ciekawe jest ze Islandia czy ogolnie kraje polnocnej maja specyfczny klimat. Tam jest cos takiego ze "latwiej" w elfy czy trole uwierzyc. Nie wiem czemu ale jakby cos "wisi w powietrzu". Trudno to wytmaczyc.

Tak czy siak. To oczyscie bajki....my...yhym...rozadni ludzie...nidgy nic nie robimy takiego co by pokazalo ze nie jestesmy rozsadni.

Degon - 2013-02-09, 11:36

I tak lepsze elfy niż ataki goblinów:
W Zimbabwe zamknięto szpital z powodu strachu przed goblinami

Powiadasz, że wina klimatu… Połowa Afryki, o zgoła innym klimacie, wierzy w magię i czary .

„Według waszyngtońskiego raportu aż 50 proc. mieszkańców Czarnej Afryki wierzy w czary i magię, ale jednocześnie uznaje się za gorliwych wyznawców różnych odmian chrześcijaństwa lub islamu.

Połowa afrykańskich chrześcijan jest przekonana, że Jezus ponownie przyjdzie na ziemię jeszcze za ich życia. Trzeba więc zdążyć zasłużyć na życie wieczne. Na przykład polując na złe czarownice.

W Naboli , wiosce na północy Ghany znajduje się jeden z sześciu obozów, w których wegetuje nawet 10 tysięcy osób oskarżonych o czary i wypędzonych z rodzinnych wiosek. Bez procesu i wyjaśnień.”
link

A już najgorsze w Afryce są czarownice:

„W Nigerii większość ludzi wierzy, że czarownice potrafią zamienić się w każde nocne zwierzę lub owada, szczególnie w koty, mrówki, szczury, nietoperze i motyle.

W Gambii wierzą, że czarownice mogą nocami przybrać postać sowy. Kiedy więc ludzie widzą takie zwierzęta lub owady, szczególnie nocą lub w ciemnych kątach, sądzą na ogół, że są to czarownice z misją — misją zabicia, zniszczenia lub zaszkodzenia..
W Senegalu wierzą, że czarownice żyją w owocach papai. Wierzą, że nocami jest to ich baza operacyjna.

W Malawi wierzą, że czarownice podróżują nocą w „magicznych samolotach", które mogą się rozbić, jeśli będzie w nich jakaś magiczna usterka. Czarownice używają tych samolotów do przewozu dzieci w odległe miejsca, gdzie doznają inicjacji i są uczone sztuki czarów.

W Burkina Faso ludzie wierzą, że czarownice podróżują, żeby jeść ciało i „dusze" ludzi lub pić ich krew. Dlatego też nazywają czarownice „zjadaczami dusz" — mangeuses d'âmes.
O czary można podejrzewać każdego, ale to najsłabsi członkowie społeczności są otwarcie oskarżani i prześladowani.
W Malawi kobiety z siwymi włosami i zaczerwienionymi oczyma są napiętnowane jako czarownice. Stare kobiety, szczególnie bezdzietne, są często oskarżane o czary w Ghanie, Nigerii, Kenii, Ugandzie, Burkinie Faso i Tanzanii. W Kongo DRC, Nigerii, Angoli, Republice Środkowej Afryki dzieci są piętnowane jako czarownice i czarownicy.”
link

Martyna Wojciechowska w swoim programie „Kobieta na krańcu świata” też pokazywała „wioski czarownic” z Ghany. „Żyją tu kobiety oskarżone o najgorsze czyny. Zabijanie dzieci, powodowanie śmiertelnych chorób, podpalanie domów –wszystko to zrobiły za pomocą czarów – dlatego zostały wygnane ze swoich wiosek.

No ale katolicka , rozmodlona Polska jest bardzo bliska mentalnie Afryce. Mamy nawet modlitwy parlamentarzystów o deszcz w kapicy sejmowej. Tylko zamiast afrykańskiego szamana z grzechotką mamy pana w czarnej sukience.



Biblia też oczywiście nie zapomina o czarownicach:
„Nie pozwolisz żyć czarownicy.” Księga Wyjścia 22:18

Ogólnie wiele czarów i magii jest w świętej księdze chrześcijan.
Kościół dostrzegając oczywiste absurdy zawarte np. w Księdze Rodzaju uznaje coraz to kolejne fragmenty Biblii za alegoryczne i symboliczne, a Jan Paweł II nie zawahał się określić teorii ewolucji "czymś więcej niż tylko hipotezą". Papież staje się tu mądrzejszy od św. Pawła wyraźnie podkreślającego dosłowność pierwszych rozdziałów Genesis:
"To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania..." - I List św. Pawła do Kor. 11:8-10

"Niewiasta niech się uczy w milczeniu ze wszelkiem poddaństwem. Bo niewieście nie pozwalam uczyć, ani władzy mieć nad mężem, ale aby była w milczeniu. Bo Adam pierwszy stworzony jest, potem Ewa. I Adam nie był zwiedziony, ale niewiasta zwiedziona będąc, przestępstwa przyczyną była." - I List Pawła do Tymot. 1:15

Oczywiście historia grzechu pierworodnego (zjedzenie jabłka przez Adama) musi być uznawane za fakt, bo w przeciwnym razie cała historia zabawienia się rozsypuje. Chrystus oddając życie za ludzkość zmazał ten grzech pierworodny.Potem Bóg sam się sobie złożył w ofierze żeby siebie przebłagać (sic!). Bóg posłał własnego syna na śmierć (a właściwie siebie bo Ojciec, Syn i Duch Święty - to jeden bóg w trzech osobach- dość to skomplikowane, ale katolicy jakoś to rozumieją) . Jezus został zabity przez ludzi (którzy tym samym wykonali Boski plan zbawienia, choć podobno Bóg dał im wolną wolę), trzeciego dnia Bóg wskrzesił Jezusa i tym samym Bóg przebłagał samego siebie za grzechy ludzi stworzonych przez niego samego. Oczywiście cały ten plan zbawienia Bóg (wszechwiedzący) przygotował i znał z góry, przed stworzeniem świata i ludzi.


Niektóre czary mary i magiczne sztuczki ze świętej księgi chrześcijan:

Stary Testament
- Powstanie pierwszej kobiety z żebra mężczyzny
- Rozstąpienie się Morza Czerwonego
- Manna lecącą z nieba na pustyni
- Pojedynek magików przed czarownikami faraona
- Gadający wąż, osioł, krzak
- Arka która pomieściła wszystkie gatunki zwierząt lądowych (w tym kangury, koala i pingwiny, zabrane pewnikiem przez Noego z pobliskiego Zoo)
- Jedna żydowska rodzina która przetrwał Potop dałą początek setkom milionom Latynosów, Murzynów, Słowian, Azjatów i innym.
- Super siłacz Samson, (z długimi, magicznymi, dającymi siłę włosami)
- Jonasz który przeżywa 3 dni we wnętrzu wielkiej ryby

Nowy Testament:
- Gwiazda wskazująca drogę mędrcom
- Narodziny z dziewicy (czyli bez udziału męskiego nasienia)
- Zamienianie wody w wino
- Spacerowanie po wodzie
- Pertraktacje z legionem diabłów zakończone samobójczą śmiercią 2000 opętanych świń (Pan Jezus pozwolił im wskoczyć z ciała opętanego)
- Uzdrawianie chorego... plując w jego gałki oczne (niczym pierwszy lepszy szaman)
- Uzdrawiające chusteczki św. Pawła
- Upatrywanie przyczyn diabelskich w przypadkach epilepsji
- Zaćmienie słońca, trzesięnie ziemi, rozdarcie się kopuły świątyni w Jerozolimie + powstanie z grobu stada koszernych zombie, towarzyszące śmierci Zbawiciela na krzyżu
- Wreszcie fizyczne zmartwychwstanie po upływie 3 dni, poprzedzone zstąpieniem samego anioła oraz wniebowstąpienie.

Milia - 2013-03-04, 08:33

"Oczywiście historia grzechu pierworodnego (zjedzenie jabłka przez Adama) musi być uznawane za fakt, bo w przeciwnym razie cała historia zabawienia się rozsypuje. Chrystus oddając życie za ludzkość zmazał ten grzech pierworodny.Potem Bóg sam się sobie złożył w ofierze żeby siebie przebłagać (sic!). Bóg posłał własnego syna na śmierć (a właściwie siebie bo Ojciec, Syn i Duch Święty - to jeden bóg w trzech osobach- dość to skomplikowane, ale katolicy jakoś to rozumieją) . Jezus został zabity przez ludzi (którzy tym samym wykonali Boski plan zbawienia, choć podobno Bóg dał im wolną wolę), trzeciego dnia Bóg wskrzesił Jezusa i tym samym Bóg przebłagał samego siebie za grzechy ludzi stworzonych przez niego samego. Oczywiście cały ten plan zbawienia Bóg (wszechwiedzący) przygotował i znał z góry, przed stworzeniem świata i ludzi. "

Zabawnie napisane, nawet sie usmialam.
Zapraszam jednak do nieco glebszej refleksji jesli ten temat naprawde cie interesuje, a w razie problemow z interpretacja zwrocic sie do jakiej Siostry albo ksiedza.

Tequilla - 2013-03-04, 12:33

Degon napisał/a:

- Jonasz który przeżywa 3 dni we wnętrzu wielkiej ryby



O dziwota znany jest przypadek wielorybnika połkniętego przez wieloryba, który przeżył kilka godzin w jego żołądku, zanim koledzy wieloryba nie upolowali, nie rozpruli i nie wydobyli nieszczęśnika. Facet całkowicie wyłysiał, oślepł, ale przeżył.

Niektóre opowieści ze Starego Testamentu wydają się być raczej nadinterpretacją, niż mitem.

pawel. - 2013-04-25, 00:15

A wiecie ze mowic o kims ze "troluje" chciac niechcac nawiazujecie do tematu o Elfach: )
Hate - 2013-04-25, 00:18

A nie o trollach?
pawel. - 2013-04-25, 15:15

No o trolach. To wrogowie Elfow wiec ta sama bajka...
Tequilla - 2013-04-26, 01:19

pawel. napisał/a:
No o trolach. To wrogowie Elfow wiec ta sama bajka...


A nie przypadkiem gobliny?

szynka-szynka - 2013-04-26, 08:06

:offtopic:
Tequilla, kurde, przypomniało mi się teraz o twoich opowiadaniach : )
Przeczytam jak obiecałam i zmiażdżę recenzją. :bye:

pawel. - 2013-04-27, 18:01

Tequilla napisał/a:
pawel. napisał/a:
No o trolach. To wrogowie Elfow wiec ta sama bajka...


A nie przypadkiem gobliny?


Juz nie pamietam. JEdne to takie male biegajace i zielone a drugie takie rubaszne i grubsze?

Hate - 2013-04-28, 10:14

Gobliny są małe i brzydkie a trolle są wielkie i brzydkie.
Surri - 2013-04-28, 13:53

Skąd Wy macie taką dziwną wiedzę?
Chociaż dobra ja się podciągnęłam w tych dziwadłach przy Herosach (przy graniu, że). Ale tylko nieliczne stwory rozróżniam. Większość mi się pieprzy. I nazywam je ,,ten z kwiatkiem", ,,ten z maczugą" z takim i śmakim ogonem :lol:

Tequilla - 2013-04-28, 17:46

Surri napisał/a:
Skąd Wy macie taką dziwną wiedzę?


Tolkien. Fantasy. Mitologia Nordycka.
Choć fakt, Heoersi też swoje robią. ;)

pawel. - 2013-04-29, 01:22

Tolkien tez czerpal z mitow i jakis miejswych opowiesci co zaslyszal, wiec ostecznie to poprstu z pradziadkow: )
Surri - 2013-04-29, 06:58

Dziękuje za odpowiedzi :)
Tequilla - 2013-04-29, 11:28

Nie ma za co ;)

A przy okazji w Hirołsie i tak najlepszy jest zamek nekromanty :)

Kreator - 2013-04-29, 12:59

Surri napisał/a:
Chociaż dobra ja się podciągnęłam w tych dziwadłach przy Herosach (przy graniu, że). Ale tylko nieliczne stwory rozróżniam. Większość mi się pieprzy. I nazywam je ,,ten z kwiatkiem", ,,ten z maczugą" z takim i śmakim ogonem


:lol:
Nie Ty jedna. Moja siostra przez długi czas rozróżniała tylko kilka typów jednostek: "ludzi, potwory, truposze i smoki".

Tequilla napisał/a:
A przy okazji w Hirołsie i tak najlepszy jest zamek nekromanty


O taak! Cały ten fabularny fortel z nekromantą Sandro, i możliwością zmiany dowolnych jednostek w armię szkieletów i nieważne czy to elfy, ifryty, behemoty czy kościane smoki :lol:

Tequilla - 2013-04-29, 13:21

Likwidator napisał/a:
Cały ten fabularny fortel z nekromantą Sandro


oo a tego nie kojarzę??
Natomiast zdobycie odpowiednich artefaktów do nekromancji, chodzenie po planszy i klepanie słabych jednostek, żeby powiększać swoją armię szkieletów to na dłuższych planszach rzecz nie do przeskoczenia dla innych graczy.

Surri - 2013-04-29, 15:20

Ja niestety chyba najbardziej wielbię fortecę i Solmyra z łańcuchem piorunów.
No i jednostki jakoś lubię

To już offtopic ;) ?

pawel. - 2013-04-29, 16:26

Taki 50% oftopik, ale nie do konca wiec pol na pol: )

Przdal by sie nam jakis Elf...jakas pomoc od istot nadprzrodzonych.

krzysztof - 2013-04-29, 22:44

Cześć Paweł :sloneczko:

No to zależy w jakiej intencji poprosisz o pomoc siły nadprzyrodzone :D
http://www.honkingdonkey....a-elves-101.gif
http://art.ngfiles.com/im...stmas-elves.jpg
http://clipart.dj/600/vec...tudio-12498.jpg
http://www.youtube.com/wa...=youtu.be&t=42s
http://acidcow.com/pics/2...of_elves_08.jpg
http://image.shutterstock...es-90314899.jpg
http://acidcow.com/pics/2...of_elves_31.jpg
http://wiki.worldofbattle...php/wob/elf.jpg

:bye:

szynka-szynka - 2013-04-29, 23:19

Najmilsze są narniowe żyjątka

Ryczypisk - mój ulubiony.

pawel. - 2013-06-13, 19:07

Tak czy siak, z pewnego punktu widznia Elfy, Gobliny, Trole (tez te w necie) to chyab sa jakies zwierzaki? Moze ssaki:)?

A jesli tak to my...yyhym..wege musmy byc dla nich mili?:)

Tequilla - 2013-06-13, 20:08

trolle to najprawdopodobniej zaginione ogniwo ewolucji pomiędzy homo habilis, a homo sepiens, choć alternatywna teoria głosi, że to potomkowie gigantopiteków, największych, żyjących kilkaset tysięcy lat temu małp. Ponoć spokrewnione są z Yeti i wielką stopą.
Ninoczka - 2013-06-13, 20:15

Cytat:
Tak czy siak, z pewnego punktu widznia Elfy, Gobliny, Trole (tez te w necie) to chyab sa jakies zwierzaki? Moze ssaki:)?

A jesli tak to my...yyhym..wege musmy byc dla nich mili?:)


Hominidy chyba - istoty człekokształtne. Zwierzęta i ssaki z pewnością, tak jak i ludzie.

pawel. - 2013-06-16, 09:47

Tequilla napisał/a:
trolle to najprawdopodobniej zaginione ogniwo ewolucji pomiędzy homo habilis, a homo sepiens,


I w koncu sie okaze ze Darvin mial racje. Jesli znajdzimy jeszcze zaginione ogniwo miedzy zyrafa i koniem:) Czyli Trole w necie to tez dowdy naukowe;)?


Ninoczka napisał/a:


Hominidy chyba - istoty człekokształtne. Zwierzęta i ssaki z pewnością, tak jak i ludzie.


Homo Faber, Homo Ludens, Homo Trolus...
Ecco Homo. (Oto czlowiek)

pawel. - 2013-07-20, 13:40

Ninoczka napisał/a:
Cytat:
Tak czy siak, z pewnego punktu widznia Elfy, Gobliny, Trole (tez te w necie) to chyab sa jakies zwierzaki? Moze ssaki:)?

A jesli tak to my...yyhym..wege musmy byc dla nich mili?:)


Hominidy chyba - istoty człekokształtne. Zwierzęta i ssaki z pewnością, tak jak i ludzie.


Chyba ze dodac definicje swiadomosciowa. Jak robia Wedy. Zeby byc "czlowiekiem" trzeba miec swiadomosc czlowieka. A wlasciwie "istoty ludzkiej". Wedy mowia np ze czasmi malpy sa bardziej luddzy niz ludzie.: ) Ale to inny temat. Tak czy siak Gobliny, Elfy i Trole, moga byc blisko nas/

vendea - 2013-09-04, 15:37

Zobaczyłam temat "elfy i wege" - i już jako zdeklarowany leśny elf czuję, że to coś o mnie ;) !

W sumie kto wie, w końcu w każdej legendzie, baśni jest ziarnko prawdy, może są wśród nas potomkowie elfów ;)

pawel. - 2014-10-17, 00:19



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group