To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Kooperatywy spożywcze

okurzawa - 2015-08-30, 02:55
Temat postu: Kooperatywy spożywcze
Słyszeliście o nich? Skąd?
Należycie? Co sądzicie na ich temat? Warto dołączyć

Mnie najbardziej ciekawią opinie dotyczące kooperatywy działającej w Krakowie (https://wawelskakooperatywa.wordpress.com/), acz chętnie dowiem się o funkcjonowaniu innych.

+Niedługo odbędzie się zjazd Kooperatyw!: https://zjazdkooperatyw2015.wordpress.com/
Czy ktokolwiek z Was się wybiera? =}

(Uznałam, że tematowi najbliżej do "stylu życia", a w wyszukiwarce nie znalazłam takiego. Namiętnie nie szukałam.. :lol: )[/b]

Anachoreta - 2015-08-30, 09:37

W Warszawie jest taka jakaś chyba anarchistyczna kooperatywa przy skuocie na Wilczej, ale to dla mnie zbyt daleko żeby z tamtąd perpedes do domu z towarem zasuwać. Dodatkowo jest przeszkoda terenowa pod postacią przejścia podziemnego.
Mam 2 bio bazary w zasięgu - na własnych nogach.

Jak kiedyś będę mógł jeździć na rowerze to będę detalicznie eksploatował temat.

Miluszka - 2015-08-31, 12:53

Tu gdzieś na forum ogłaszała się warszawska Kooperatywa Spożywcza "Dobrze" .
Szczerze mówiąc, nie do końca ogarniam o co chodzi w tych koopearatywach, oprócz tego, że samo słowo brzmi jak upiór poprzedniego systemu.
Zrozumiałam i zapamiętałam to tak - płacę składki i z całą resztą zainteresowanego proletariatu jestem w Grupie Roboczej a moje działania koordynuje Grupa Koordynująca. Odkupujemy od ludu pracującego miast i wsi ich płody rolne i sprzedajemy bez zysku. Składki rozumiem idą na :hmmm: eee... opłacenie miejsca w którym będą trzymane te warzywka...? Muszę poświęcić zaledwie minimum 3 godziny w ciągu miesiąca inaczej mnie wykopią (czy oddadzą składkę? :lol: ). Nie wiem natomiast, jakie korzyści mam z bycia członkiem, ale tam chyba jakieś są wspominane. Wiem, że będę mogła wraz z towarzyszami uczestniczyć w zebraniach strategicznych. Jednocześnie, nie cała nasza radosna grupa pracuje za darmo - są stanowiska, które wymagają takiego nakładu pracy, że osoby tam osadzone przez Partię dostają pensję - czy nie? :shock: Skąd nasza Partia ma pensję, skoro sprzedajemy bez zysku? No i... chyba jakaś marża jest skoro są inne ceny dla klientów i dla członków.

Dobrze zrozumiałam? :lol:

[ Dodano: 2015-08-31, 12:55 ]
Głównym źródłem wpływów jest sprzedaż żywności, kolejne to opłacane składki i inne przychody (np. za udział w wydarzeniach). Najwięcej wydajemy na towar, dalej są koszty stałe, czyli wynagrodzenia, czynsz i opłaty związane z lokalem oraz mniejsze wydatki (m.in. zakupy wyposażenia). Żeby sklep był trwałym przedsięwzięciem, musimy (w uproszczeniu) sfinansować nasze koszty stałe z nadwyżki ze sprzedaży żywności (=marża od klientów) i składek członkowskich. Dodatkowo, musimy mieć pewien bufor, pozwalający na inwestowanie w nowy towar i w wyposażenie. Jako stowarzyszenie bez działalności gospodarczej nie możemy gromadzić nadwyżki na koncie – przed końcem roku musimy wyjść na zero (wydać ją na towar, wynagrodzenia itp.).

To ze strony kooperatywy ale nadal mi niewiele rozjaśnia.


okurzawa - 2015-08-31, 22:18

Jak nie będzie mi z niczym kolidowało i dotrę na czas do informacji o spotkaniu to za mniej więcej dwa tygodnie postaram Ci się napisać (jeśli innych też ciekawi, pozwalam czytać :bye: ), jak funkcjonują. Organizują wykład wprowadzający dla zainteresowanych.

Celem jest kupowanie ekologicznych produktów (głównie warzyw i owoców) w niskiej jak na takie zabawy cenie, ma to wynikać z bezpośredniego kontaktu z polskimi rolnikami. Też się obawiam, że nie wychodzi tak kolorowo, w Krakowie też pobierają opłaty, dziesięcinę :lol: . Praca w ramach należenia do grona może się też jawić pozytywnie: razem próbujemy pogłębiać swoją świadomość dot. pochodzenia spożywanego żarełka. Zaczynam czuć się jak sofistka, więc wstrzymuję się przy wskazywaniu moich ochów i achów.

Federacja Anarchistyczna zachęca do korzystania z tej inicjatywy, więc proszę mi nie przywoływać komunizmu!! :evil:

Miluszka - 2015-09-01, 00:05

okurzawa napisał/a:
Praca w ramach należenia do grona może się też jawić pozytywnie: razem próbujemy pogłębiać swoją świadomość dot. pochodzenia spożywanego żarełka. Zaczynam czuć się jak sofistka, więc wstrzymuję się przy wskazywaniu moich ochów i achów.


Jasne, ja np nie jestem specjalnie łasa na kasę i bardzo chętnie pracowałabym wolontaryjnie w słusznym celu. Taka praca może też mieć swoje zalety. Ale pracowanie za darmo kiedy ktoś na tym zarabia to się nazywa niewolnictwo albo staż w korpo :roll: .
Jestem bardzo sceptycznie nastawiona - nie tylko nazwy są kijowe ale sama idea/organizacja dość nieprzejrzysta. Żeby potrzebowali wykładu aby to wyjaśnić... :roll: I właściwie po co te kooperatywy? Dużo przejrzyściej i uczciwiej było by np zbierać zapisy na buraki od danego eko-rolnika.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group