Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Moja historia - Dlaczego jesteś Vege/a ? - Ja muszę.

acuarela - 2017-04-21, 12:30
Temat postu: Dlaczego jesteś Vege/a ? - Ja muszę.
Witam wszystkich! Dołączam do forum bo mi ciężko w świecie mięso i mlekożerców, tym bardziej, że sama przeszłam na prawie weganizm ( nie powinnam nazywać się weganką bo jajka jem) ze względów zdrowotnych 2 lata temu i moje ostanie półroczne odstępstwo od tego niestety ma fatalne skutki. Nie mam migdałków, mój organizm nie usuwa prawidłowo toksyn - wieprzowiny i wołowiny nie jem już od lat, skusiły mnie wędliny drobiowe a do tego nabiał mocno zaśluzowuje organizm i powracają jak bumerang problemy z zatokami.
Jedno jest pewne - zwykła klasyczna dieta mnie truje, muszę być wege. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie ta wieczna tęsknota za jogurcikiem i konserwantem w wędlinie. Wiem, że muszę się tego jakoś pozbyć ale jak wypełnić pustkę po stracie? Naprawdę tak to odczuwa mój organizm- jak wiem, że nie zjem choć raz dziennie jakiejś trucizny to mi smutno.
Pomyślałam, że może mi pomoże poczytanie innych wypowiedzi, zwłaszcza osób, które poświęcają się dla ochrony zwierząt a jeść stricte roślinnie nie muszą - naprawdę podziwiam. A może ktoś tak jak ja nie może a musi. Ogólnie nie uważam że dieta wege jest niesmaczna.
Sama storzyłam kilka przepisów, w tym akurat nie trzeba mnie edukować, jestem po prostu uzależniona od pewnych produktów. :oops: Pocieszcie proszę.

orzechova - 2017-04-21, 12:38

pocieszam :przytul:
próbowałaś roślinne zamienniki wędlin? Niektóre są paskudne, ale można trafić coś dobrego ;) gusta są różne, może warto spróbować?
Jogurciki roślinne są łatwe do ogarnięcia jeśli masz w okolicy większy market typu Auchan czy Leclerc
Uzależnienie można zwalczyć też zmianą sposobu myślenia- skup się na pozytywach [zdrowie, uroda, sława i bogactwo!] a nie negatywach ;)

Surri - 2017-04-21, 12:44

acuarela napisał/a:
wieczna tęsknota za jogurcikiem i konserwantem w wędlinie

A próbowałaś roślinnych zamienników? Parówki i wędliny polsoi są naprawdę ok. Mielonka sante też daje radę.

acuarela - 2017-04-21, 13:44

Dzięki za odpowiedzi, nie wiedziałam o mielonce sante, może spróbuję ale zamieniać siekierkę na kijek ( chemia z- czy -bez mięsa też mnie truje) nie ma sensu, powinnam zmienić myślenie.
Taka mielonka może jak już będę śnić o tym ( czyli raz w tygodniu max).
I sama czasami się tłumaczę, że to witaminy B12 mi brak - tylko, że jak myślę o kupnie mięsa surowego i przyrządzeniu go samodzielnym to już nie jestem w stanie, a nie daj panie gotować to, mam mdłości natychmiastowe.

Surri - 2017-04-21, 14:09

acuarela napisał/a:
I sama czasami się tłumaczę, że to witaminy B12 mi brak
Ale suplementujesz?

W takiej roślinnej mielonce jest chyba jednak mniej konserwantów i ulepszaczy niż w tradycyjnej. To tylko taka mała sugestia jak zagłuszyć zachciewajki.

acuarela - 2017-04-21, 14:22

nie suplementuję, nie przyswaja mi się, dietetyk poradził dodatkowo wykluczyć pszenicę i cukier i wdrożyć co jakiś czas wątróbkę drobiową - oszaleć idzie
Surri - 2017-04-21, 14:29

To może B12 w formie zastrzyków byłyby rozwiązaniem?
acuarela - 2017-04-21, 14:32

zastrzyki brałam od 5go roku życia- najpierw antybiotyki, potem na serce bo miałam paciorkowca w komorze a potem na korzonki, a teraz wierzę w kiszonki :D
Kreator - 2017-04-21, 14:41

Witaj, a czy ty czasem nie chorujesz na galaktozemie ?
acuarela - 2017-04-21, 14:49

śmiem twierdzić, że za mądra jestem aby taką diagnozę mi wystawić

a skąd takie przypuszczenia?

taffit - 2017-04-21, 14:56

acuarela napisał/a:
nie suplementuję, nie przyswaja mi się


a dawki 1000ug lub 2000ug w tabsach?

Kreator - 2017-04-21, 14:59

nie no, nie wątpię, niedawno natrafiłem na opis tej przypadłości i tak mi się skojarzyło. Poza tym " często dochodzi do zaburzeń neurologicznych i obniżenia IQ" nie zawsze.

PS, wiem, nie umiem pocieszać ale mogę cię zapewnić że trafiłaś w dobre miejsce. Sam dietetyką zupełnie się nie interesuje ale poprzez samo śledzenie tutejszych tematów moja wiedza nt żywienia drastycznie wzrosła. A zatem - zostań na jak najdłużej. :bye:

acuarela - 2017-04-21, 15:10

Taffit, nie sądzę, że pomoże choć spróbować muszę, ale jak to jest, że są ludzie co nie suplementują i dobrze się mają ??
orzechova - 2017-04-21, 15:20

znasz takich ludzi? Wegan?
acuarela - 2017-04-21, 15:34

tak, mój znajomy Polak z Londynu, twierdzi, że organizm sam mu wytwarza jak się naje kiszonek ( nie wiem skąd je bierze w UK). Czytałam też wypowiedzi w necie osób które twierdzą iż suplementacja to mit, nie biorą i dobrze się mają, jest też teoria o tym, że nasz wątroba jakiś zapas tej wit. przechowuje.
Zdaje się też, że sławna witarianka Joanna prowadząca blog i życie witarianki niczego takiego nie bierze ani jej rodzina

taffit - 2017-04-21, 20:25

Zapasów z wątroby starcza na kilka, kilkanaście lat. Potem cudów nie ma. Kiszonka nic nie wyprodukuje.
Jest też żywność fortyfikowana i być może niektórym szczęściarzom to wystarcza.

Najlepiej nie sugerować się tymi, co "dobrze się mają", tylko robić badania 8-)

acuarela - 2017-04-21, 21:14

Kiszonka wyprodukuje bakterie fermentacyjne. Generalnie nie o tym jednak ani o witB12 jest wątek.
Jędruś - 2017-04-21, 23:34

Witam Acuarela

Na początek kilka pytań.
Podaj swój tygodniowy jadłospis (nie śpiesz się, na spokojnie).

Jaką wodę pijesz, używasz, mam nadzieję że nie kranówkę?
Co z omega-3 (świeżozmielone siemię lniane, chia lub siemię konopne)?
Co z selenem (orzechy brazylijskie 2-3 dziennie, zmielić)?
Polecam zrobić badanie na witaminę B12.
Jeżeli lubisz kiszonki to oznacza, że twój żołądek najprawdopodobniej wytwarza zmniejszone ilości kwasu solnego i enzymów trawiennych.
Zatem: jak dojesz sobie radę z nasionami strączkowym, podejrzewam, że nie za bardzo?

Jeżeli chcesz odwyknąć od wędlin to polecam tempeh wraz z utartą marchewką. Tempeh to fermentowane całe nasiona soi w przeciwieństwie do innych produktów sojowych.
Tempeh
http://tiny.pl/g5szs

Jeżeli chcesz rozruszać metabolizm to polecam sok z trawy pszenicy lub jego sproszkowany zamiennik 2-3 łyżeczki. Dodaję to do soku jabłkowego lub ananasowego z sokiem z jarmużu, wszystko podgrzane do 40 st. C. I bardzo ważne: na czczo co najmniej 1 godzina po lub przed posiłkami stałymi, inaczej będzie rewolucja.

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
No :spam:

orzechova - 2017-04-22, 17:13

Jędruś, co Ty masz do kranówki? Ja innej wody nie pijam i żyjam :P
acuarela - 2017-04-22, 19:32

Hej Jędrek !
Nie napiszę co jem, bo albo jem wzorowo po wegańsku albo zbaczam z toru i płaczę z bólu.

Napiszę co piję: kranówę i tylko kranówę pól na pół z sokiem bezcukrowym wyciskanym albo z cytryną i stewią, lubię czasami zwykłą herbatę, kawę rozpuszczalną z pociętym liściem mięty koktailowej albo herbatę czerwoną tudzież inne wynalazki takie jak herbaty owocowo smakowe i mleko sojowe z kakao

Jędruś - 2017-04-23, 04:41

orzechova napisał/a:
Jędruś, co Ty masz do kranówki? Ja innej wody nie pijam i żyjam :P

Osobiście mam duży uraz do kranówki, często się przeziębiałem, zatoki itp. Po tym jak zakupiłem destylarkę do wody wszystko przeszło w ciągu tygodnia od tej zmiany. Destylarka spłaciła się w ciągu 6 miesięcy w przeliczeniu do cen wody butelkowanej. Minęło już 15 lat i destylarka nadal w użyciu niezawodna.

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

orzechova - 2017-04-23, 13:12

To musi zależeć od ujęcia wody i stanu rur, u mnie w domu jest bomba, a u moich rodziców na przykład śmierdzi i jest okropna. Także uogólnianie niet :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group