To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Bary & Restauracje - Szamanie w Krakowie

taffit - 2008-06-05, 18:51
Temat postu: Szamanie w Krakowie
Oczywiście nie chodzi mi o szamanów, tylko jedzenie ;)

Green Way
Mikołajska 14




Lokalizacja


www: http://www.greenway.pl/krakow.php




MOMO
Dietla 49




Lokalizacja



Vega

Krupnicza 22[/b]



Lokalizacja:
1
2


www: http://www.vegarestauracja.com.pl/bary.html


Cafe Młynek
Plac Wolnica 7
31-060 Kraków
tel. 012 43 06 202
tel. 0 502 302 803
mlynek@cafemlynek.pl
http://cafemlynek.pl/menu.html


Glonojad
plac matejki 2,
tel. 12 346 16 77,
barglonojad@gmail.com
http://www.glonojad.com/


Pod Norenami
Krupnicza 6
tel661 219 289
http://www.podnorenami.pl/
https://www.facebook.com/PodNorenami

Spółdzielnia
SPÓŁDZIELNIA ORGANIC RESTO & REVOLUTION
ul. Meiselsa 11, 31-058 Kraków
tel.: 536 777 405, 793 295 702 email: bar@spoldzielnia.org

godziny otwarcia:
niedziela-środa: 11:00 - 22:00
czwartek-sobota: 11:00 - 24:00
http://spoldzielnia.org/


Wielopole 3
https://www.facebook.com/Wielopole3?fref=ts

nevada - 2008-06-05, 19:12

mogę coś od siebie dodać?
zachęcona pozytywnymi recenzjami poszłam na mikołajską - trzy razy aż, ale za każdym razem byłam rozczarowana. o wiele lepsze jedzenie jest w momo, pomimo, że podobno tam syf i brud (ja nie zauważyłam) a cenowo podobni. z dwojga ich polecam momo :mrgreen:

taffit - 2008-06-05, 19:32

nevada napisał/a:
zachęcona pozytywnymi recenzjami poszłam na mikołajską - trzy razy aż, ale za każdym razem byłam rozczarowana. o wiele lepsze jedzenie jest w momo, pomimo, że podobno tam syf i brud (ja nie zauważyłam) a cenowo podobni. z dwojga ich polecam momo :mrgreen:


Ja się jeszcze na GW w Krk nie zawiodłem.
W Momo ostatnio spróbowaliśmy Pierogów Tybetańskich. Pieruny były tak ostre, że poczułem się jak Smok Wawelski.

Ale do Momo nic nie mam 8-)

nevada - 2008-06-06, 08:52

oj tak, one są baaardzo ostre :twisted:
niesamowita jest też zupa sambar - jest takie danie, zapomniałam jak się nazywa - dostajesz naleśnik z mąki kukurydzianej z farszem z ziemniakami i czymś jeszcze i do tego zupa sambar. no i sałatka z makaronem sojowym i szpinakiem i orzeszkami ziemnymi. w ogóle ten brązowy sos który dają w momo wymiata.

a jeśli chodzi o mikołajską - jadłam tam samosy - tak to się chyba nazywa - farsz smakował jak stęchły, a ciasto było twarde i stęchłe. a pita z warzywami smakowała jak tani kebab wege, bardzo tani i tandetny. i jeszcze jadłam tam taki wielkie talerz z sałatkami - sałatki takie sobie, nic specjalnego i tam były smazone warzywa - smakowały jak nieświeże, ciasto miękkie od tłuszczu było. :(

Eli - 2008-06-06, 15:21

Gren Way jest bardzo fajnym barem szybkiej obsługi - jako McDonald spełnia swoje zadanie - jest w centrum, daje szybko dużo i tanio zjeść i zawsze jest coś dla wegan nawet jeśli jest to już po raz enty porcja sojowych kotletów i cisto z marchwi. Nawet jeśli jakość tych potraw czasem pozostawia trochę do życzenia.

Vega (obie)...Vega daje bardzo smaczną wegańską zupę z kukurydzy, Vega jako jedyna podaje mleko sojowe a mleko to jest na prawdę pyszne (chociaż z kilkunastu smaków obecnie zostały chyba 3)co jest jej zdecydowaną zaletą i na tym koniec chyba pozytywnych cech tej knajpy :/ Najgorzej jest z obsługą, szczególnie na Gertdrudy (na Krupniczej ejst jedna pani która tam pracuje od jakiegoś czasu i na nią zawsze można liczyć) - ile razy tam nie przyjde to spotykam nową wysolariowaną dziewczynę za ladą, która na popytanie na temat jakieś dania w kontekście weganizmu strzela jakąś gafe i albo biegnie na zaplecze, albo gdzieś dzwoni albo w ogóle pytana co i jak. Kiedyś 15 minut czekałam jak dwie panie z obsługi ustalały wspólna wersje co do wegańskości naleśników (wcześniej pani do wegańskich zaliczyła mi z serem). Po wizycie tam mam dość jadania na mieście na długi czas...
No i mają nie wiele rzeczy wegańskich- prawie nic. Ciast w ogóle.

Momo. W momo w odróżnieniu od Vegi jest zawsze bardzo miła i bardzo kompetentna obsługa. Można posłuchać przyjemnej muzyki (w Gren Way'u czasem leci jakieś pseudo techno....ja rozumiem że są ludzie którzy lubią taką muzykę ale chociaż nie do obiadu).
Wystrój i położenie zdecydowanie gorsze od pozostałych barów ale... zawsze sa minimum 3 wegańskie na prawdę genialne ciasta (choćby marchewkowiec z glazurą imbirowa albo szarlotka z kaszą manną, o keksie herbacianym nie wypominając). Danie dania przeważnie też jest wegańskie (zwykle coś na obiad dla wegan jest i to jako pełen zestaw). Jedzenie na ogół na prawdę smaczne i starannie przygotowane.
Problem polega na tym ze porcje są malutkie a ceny dość wysokie.
Ja jestem kobietą i to raczej niewielką, i potrafię bo zjedzeniu tam zupy, drugiego dania i ciasta iść do sklepu kupić sobie coś do jedzenia (dla porównania jeden całej porcji z Gren Way'a nigdy nie potrafię zjeść do końca - na ogół za cały obiad robi pół porcji) - nie wyobrażam sobie żeby np. dorosły mężczyzna mógł sie tam najeść.

nevada - 2008-06-06, 17:36

szarlotkę z kaszą manną polecam każdemu! :mrgreen:
anka - 2008-11-27, 15:22

Słyszałem ok kilku osób że pierogi Tybetańskie w momo są ostre, ale te które ja jadłam były łagodne nawet polane sosem
Surri - 2008-11-27, 20:08

anka napisał/a:
te które ja jadłam były łagodne
Oszukali Cię ;) , na pewno jadłaś w Momo?
Jak zobaczyłam porcje to mi sie smutno zrobiło ze taka mała..... a potem pojęłam, że tego się nie da więcej zjeść ;)

szmeras - 2008-11-27, 20:16

a czy wg Ciebie np. papryczki jalapeno sa ostre? bojak nie to to by wiele wyjasnialo :D

Gdy pare tyg. temu bylam w Kraku tez zamowilam pierozki momo...i okazalo sie, ze nie sa takie jak je pamietam ;-) Tzn. zadna rewelacja (zwlaszcza w stosunku do ceny). Nastepnym razem na pewno wezme cos innego...

Margot - 2008-11-29, 11:33

taffit napisał/a:

W Momo ostatnio spróbowaliśmy Pierogów Tybetańskich. Pieruny były tak ostre, że poczułem się jak Smok Wawelski.



hahaha też się o tym przekonałam no i mało ich na talerzu było;)

wiola - 2008-11-29, 13:56

Ja jestem rozczarowana green way'em, a zwłaszcza cenami. Chyba zmienił się też kucharz, bo potrawy ktore niegdys uwielbiałam teraz sa dla mnie nie do przełkniecia. Jedynie pita z kotletem daje rade...tylko ta cena...

Z kolei falafle w krk to porazka. Prawie dwukrotnie drozsze niz w Warszawie.

W każdym badz razie polecam bar sałatkowy Chimera, na Św.Anny, najadam sie tam do syta, a jak mi jeszcze mało to dopycham sie ziemniakami z ognia. Polecam! :)

Aha,
calkiem tam fajny klimat jest;)
zwłaszcza na dole.

mehndia - 2008-12-14, 13:46

wiola napisał/a:
JW każdym badz razie polecam bar sałatkowy Chimera, na Św.Anny, najadam sie tam do syta, a jak mi jeszcze mało to dopycham sie ziemniakami z ognia. Polecam! :)

Aha,
calkiem tam fajny klimat jest;)
zwłaszcza na dole.


bylam wczoraj, polecam rowniez! wzielam duza porcje i uff bylo ciezko ;) ogromny wybor, pycha jedzonko no i najwazniejsze ze sosy osobno i wiekszosc weganska. a klimacik pierwsza klasa:) az zaluje ze nie mieszkam w krakowie;)

Aisha - 2009-01-16, 07:49

W poprzedni weekend byłam w Krakowie. Zostałam zaproszona na obiad do TACO MEXICANO. Opisałam o tym więcej TUTAJ --> http://www.forumveg.webd....?start=60#61808
W następny weekend znowu wybieram się właśnie do Krakowa. Pytanie do VEGAN.. czy warto skoczyć do Vegi na ulicy Gertrudy (będę w pobliżu, na Gertrudy 4)?? Czy znajdę tam coś vegańskiego? Zależy mi na tym, aby VEGA była OK, gdyż zapraszam do niej przyjaciół po ciężkim dniu na chwilę wytchnienia i odpoczynek (przyjaciele w większości WEGE, ale ja też chciałabym coś zjeść vegańskiego, a nie tylko towarzyszyć przy szklance herbaty)
z góry dzięki za odpowiedź :)

wiola - 2009-01-16, 16:41

Podobno w Vedze z wegańskimi daniami słabo.No ale ja tak słyszałam tylko, a sama tam nie bywam.
Skusiłam sie ostatnio na Green Waye'a...żałuje bardzo.Zupa która mi tam zaserwowano to były jakieś rozcieńczone pomyje :evil:

Anonymous - 2009-01-19, 14:13

Ej, zwiedzam te krakowskie knajpy od zaplecza i się uodparniam :shock: , chyba sie do jakiego wegebaru następnym razem spróbuję załapać, heh.
Nie lubię GW zapach przechodzi ciuchy, w Vedze na Gerturudy zawsze dostawałam podwójne sałatki ale nie odpowiada mi zbytnio asortyment, a i z barów mlecznych Żak koło biprostalu- nie smażą na żadnym smalcu czy innych tylko na oleju roślinnym.
Niech mnie tylko jeszcze ktoś pocieszy, że placki w Baroku w okrąglaku są smażone w innym tłuszczu niż mięso i w oleju, bo ichnie placki po bieszczadzku to MISTRZOSTWO.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group