To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Ekologia - Dopłaty do mięsa

tsohk - 2008-06-25, 23:53
Temat postu: Dopłaty do mięsa
Cześć, dzisiaj natknąłem się na taką inicjatywę, która ma na celu zniesienie dopłat do różnego rodzaju hodowli zwierząt, z rybami włącznie, o taka to jest: http://www.nutritionecolo..._subsidies.html

No więc nie wiem czy to jest jedyna w swoim rodzaju, czy nie jedyna taka inicjatywa, może ktoś wie o innych? W każdym razie ta inicjatywa kieruje się motywami nie tylko ekonomicznymi, ale również ekologicznymi, etycznymi i zdrowotnymi. Więc bardzo mi się podoba. Dochodzę do wniosku, że to jest działanie bardzo sensowne. Poparcie tej inicjatywy jest naturalną konsekwencją porzucenia mięsa z w/w motywów. A nawet niekoniecznie konsekwencją. Nawet obywatel jedzący mięso, powinien tę inicjatywę poprzeć, bo wiadomo, że wszelkie dopłaty to sztuczna regulacja, podatna na różnego rodzaju manipulacje.

Powiem nawet więcej. Jestem zdania, że zniesienie dopłat do hodowli zwierząt będzie miało znacznie szersze i trwalsze pozytywne skutki dla zwierząt niż wszystkie akcje ratowania psów i kotów i koni razem wzięte. Serio. Oczywiście niczego nie ujmując tym ostatnim.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego uważam, że walka z dopłatami powinna być wzięta pod uwagę przez różnego rodzaju organizacje prozwierzęce i ekologiczne. W odróżnieniu od bardzo sympatycznych, ale jednak dość osobliwych (i ignorowanych) akcji, jak z karpiami na święta, z dopłatami można walczyć za pomocą bardzo racjonalnych argumentów, i jest ich całkiem sporo. A stawka jest bardzo wysoka, bo chodzi o miliony zwierząt rok w rok.

Co Wy na to?

Alispo - 2008-06-26, 20:10

brzmi niezle
piotrek - 2008-06-26, 20:37

to by wtedy mięso podrożało, dobrze myślę?
droższe mięso = więcej wegetarian :mrgreen:

Eli - 2008-06-26, 22:10

Hm...jakoś nie szczególnie mnie interesuje ilu będzie wegetarian. Szczególnie jeśli motywacjom ma być droższe mięso.

Za to było by miło gdyby poniekąd z moich pieniędzy nie płacili do każdego kilograma wieprzowiny.

onw - 2008-06-27, 00:02

jesli unia zlikwiduje doplaty, produkcja miesa stanie sie w europie nieoplacalna i wieksza czesc przemyslu miesnego przeniesie sie do innych krajow. ceny wiec moga sie nie zmienic a tym samym popyt sie utrzyma. los samych zwierzat moze ulec nawet pogorszeniu bo beda hodowane w gorszych warunkach w miejscach bez panstwowego nadzoru. konsumenci do tego zazycza sobie swiezego miesa wiec zwierzeta beda importowane w meczarniach zeby na koniec je zaszlachtowac u nas. jedynym plusem jaki widze byloby to ze nasze podatki by nie szly na tak durny cel. ale bez wielkiej machiny subsydiow zalamie sie czesc gospodarki ktora bedzie trzeba jakos ratowac na rozne sposoby znow uzywajac naszych podatkow. do tego wtraca sie np amerykanie ze swoimi gmo i hormonami wzrostu dla bydla... eh..
Alispo - 2008-06-27, 09:24

wlasnie tez o tym pomyslalam,mogloby sie tak zdarzyc :evil:
piotrek - 2008-06-27, 21:16

hmmm... tak źle i tak niedobrze :(

Eli napisał/a:
nie szczególnie mnie interesuje ilu będzie wegetarian. Szczególnie jeśli motywacjom ma być droższe mięso.
dziwne to co mowisz. lepsza taka motywacja niż zadna
Anonymous - 2008-06-29, 14:58

that's right
kwestia ekonomiczna może pociągnąc za sobą uświadomienie

tsohk - 2008-06-29, 23:50

onw napisał/a:
jesli unia zlikwiduje doplaty, produkcja miesa stanie sie w europie nieoplacalna i wieksza czesc przemyslu miesnego przeniesie sie do innych krajow...

Alispo napisał/a:
wlasnie tez o tym pomyslalam,mogloby sie tak zdarzyc :evil:

A właśnie niestety o tym nie pomyślałem..((
Gdyby się produkcja przeniosła tam, gdzie nie ma standardów to rzeczywiście nie byłoby najlepiej. Importowanych żywych zwierząt to mniej bym się obawiał, raczej po prostu mięsa w zamrażarce z nie wiadomo kąd. Nie wiem jeszcze jak ten problem widzą fachowcy, więc warto się dowiedzieć. Wydaje się, że jedyny ratunek byłby w odpowiednich cłach i embargach, w przypadku nie spełniania standardów hodowli. Tak jak to było w Polsce przed przystąpieniem do Unii. Kontrole sanitarne, certyfikaty... To chyba byłoby możliwe...?

grimgreen - 2008-07-04, 15:27

Eli napisał/a:
Hm...jakoś nie szczególnie mnie interesuje ilu będzie wegetarian. Szczególnie jeśli motywacjom ma być droższe mięso.

Za to było by miło gdyby poniekąd z moich pieniędzy nie płacili do każdego kilograma wieprzowiny.


U mnie wręcz odwrotnie. Jeżeli robisz to z powodów ; zdrowotnych/ ekologicznych/ religijnych/ ekonomicznych... czy jakichkolwiek innych, liczy sie efekt.
To chyba było u pani Grodeckiej, gdy zadano jej pytanie czy wegetarianizm nie jest przypadkiem tylko modą, na co odpowiedziała, że jest moda na narkotyki, przemoc i wiele innych rzeczy, tak wiec nawet jeśli weg byłby modą, to wciąż to pozytywny wybór.
Mogę nie pałac sympatia do wegów którzy twierdzą że nie lubią zwierząt a ekologia ich nie interesuje, ale tak czy inaczej ich działania dają pozytywny skutek. Można by zadać pytanie czy niektóre z tych motywacji nie są zbyt błahe, słabe, ale widziałem już stuprocentowych radykałów którym się jakoś odechciewa i takich którzy nie robią szumu, ale pozostają niezachwiani w swej postawie, więc nie wiem czy warto to w ten sposób rozgraniczać.

Jeżeli droższa benzyna zmusi przemysł do znalezienia jakiegoś lepszego rozwiązania (choć mogą znaleźć kolejne beznadziejne), to tylko temu przyklasnę, bo dawno przestałem wierzyć w kolektywną świadomość ludzkości i jej 'dobroć'. Skoro nie zrobią tego po dobroci, to niech będzie jak musi być.

taffit - 2008-09-16, 22:41

Alispo napisał/a:
mogloby sie tak zdarzyc :evil:


mogłoby się zdarzyć, ale nie musiało..
czarnowidztwo do niczego nie doprowadzi..


idea jest dobra
jeżeliby zaistniała i w dalszym czasie wynikłoby z tego coś złego, znów się trzeba temu przeciwstawić...

życie to walka, chyba już zapomnieliście jak byliście plemnikiem :mrgreen:

JAgniecha - 2008-09-17, 00:30

taffit napisał/a:

życie to walka, chyba już zapomnieliście jak byliście plemnikiem

no co Ty?!- takich rzeczy sie nie zapomina!!

KleryK - 2009-05-06, 16:25

tsohk napisał/a:
onw napisał/a:
jesli unia zlikwiduje doplaty, produkcja miesa stanie sie w europie nieoplacalna i wieksza czesc przemyslu miesnego przeniesie sie do innych krajow...

Alispo napisał/a:
wlasnie tez o tym pomyslalam,mogloby sie tak zdarzyc :evil:

A właśnie niestety o tym nie pomyślałem..((
Gdyby się produkcja przeniosła tam, gdzie nie ma standardów to rzeczywiście nie byłoby najlepiej. Importowanych żywych zwierząt to mniej bym się obawiał, raczej po prostu mięsa w zamrażarce z nie wiadomo kąd. Nie wiem jeszcze jak ten problem widzą fachowcy, więc warto się dowiedzieć. Wydaje się, że jedyny ratunek byłby w odpowiednich cłach i embargach, w przypadku nie spełniania standardów hodowli. Tak jak to było w Polsce przed przystąpieniem do Unii. Kontrole sanitarne, certyfikaty... To chyba byłoby możliwe...?


Bo w durnej wspólnocie ( nie istnieje prawnie coś takiego jak Unia Europejska, ale to już inna sprawa) zwierzęta umierają w błogości. Sztuka jest sztuka. A to że troche więcej pocierpi przed śmiercią według mnie nie ma znaczenia. Tak jak nie ma dla mnie wielkiej różnicy czy w wieku 20 lat umrę we śnie czy skatowany przez kolesi. To naprawdę żadna różnica biorąc pod uwagę brutalnie przerwane życie.

Niech się przenosi do innych krajów, jak najdalej. Importowane mięso będzie droższe i to jest sukces. Biedne kraje na tym zarobią, będą miały więcej pieniędzy, będzie tam więcej oświeconych i potem więcej wege :) .

A te durne certyfikaty sanitarne które spełniają rzeźnie to cierpienia zwierzętom nie oszczędzają, tylko zaspokajają chore zboczenia psychopatów z sanepidu, którzy mają takie pomysły że w restaturacji ma być osobne pomieszczenie, stoły naczynia itd do np. smażenia jajecznicy i innych jajowych produktów.

Smoczyca - 2009-05-06, 23:25

KleryK : daj znac jak Cie skatuja, to zobaczymy, czy to nie ma znaczenia :/

Dla mnie np to jest dosc istotne w jakich warunkach zyl i umieral moj obiad.

JAgniecha - 2009-05-06, 23:53

Smoczyca napisał/a:
Dla mnie np to jest dosc istotne w jakich warunkach zyl i umieral moj obiad.

dlaczego? obiad to obiad!
niezle stwierzenie w ogole, to tak jakbym ja sie zastanawiała czy moja scierka do naczyn byla 'dobrze traktowana' w zakladzie wlokiennieczym skad pochodzi :lol:
albo traktujesz zwierze jak podmiot- i wowczas mozesz sie troszczyc czy jest mu dobrze czy jest szczesliwe itd...
albo jak przedmiot- wowczas mozesz nazywac go 'obiadem' czy jak Ci sie tam podoba...- ale podobna troska jest conajmniej nielogiczna...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group