Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianin wśród mięsiarzy - zabójczy argument mięsożerców

kal-amburka - 2009-12-22, 13:06
Temat postu: zabójczy argument mięsożerców
Jestem wegetarianką od 4 lat i przyznaję, że w dyskusjach z mięsożercami zawsze polegam na jednym argumencie- "A właściwie jak nie będziemy jeść świń, to co z nimi będzie? Przecież nie można wypuścić ich na wolność. Jak doprowadzimy do ich naturalnej śmierci, to przyczynimy się do wyginięcia ich gatunku, a tego nikt nie chce. Poza tym, co zrobimy z ich zwłokami? Przecież tego nie można zakopać, bo powstałyby jakieś gigantyczne cmentarzyska".

Proszę tylko kulturalnie mi to wytłumaczyć- naprawdę nie mam czasu (niestety) na czytanie książek o wegetarianiźmie i etycznym życiu, stąd moja niewiedza, ale liczę na to, że pomożecie :)

taffit - 2009-12-22, 13:32

Jak nie będziemy jeść świń to ich populacja w odpowiednim przedziale czasu zredukuje się do liczebności, którą będzie mógł zaakceptować ekosystem.

Trudno przewidzieć jej losy. Świnia to inteligentne zwierzę. Może pozostać przy człowieku jak pies lub dołączyć do swoich praprzodków - dzików.


Redukcja liczebności nie nastąpi z dnia na dzień, ale może to być wynik jedynie kilkudziesięciu lat, podczas których popyt na wieprzowinę się zmniejszy i tym samym z roku na rok będzie zmniejszać się podaż. Nie są potrzebne żadne gigantyczne cmentarzyska.

Dobek - 2009-12-24, 02:20

Argument kiepski, że hoho. W ogóle nie dotyczy zagadnień których można doświadczyć (etyczny i zdrowotny wymiar wege)bezpośrednio i które są tak naprawdę osią całego wegetarianizmu, ino kreuje jakąś abstrakcyjną sytuację o bardzo małym prawdopodobieństwie wystąpienia. Argument ad dupa.
sincerity - 2009-12-27, 18:42

kal-amburka napisał/a:
co zrobimy z ich zwłokami? Przecież tego nie można zakopać, bo powstałyby jakieś gigantyczne cmentarzyska
To mnie akurat niezmiernie interesuje jeśli chodzi o nasz gatunek. Jakoś można robić gigantyczne cmentarzyska ;)
kal-amburka - 2009-12-27, 19:28

Taffit jakoś słabo mi rozjaśnił sytuację.
taffit napisał/a:
Jak nie będziemy jeść świń to ich populacja w odpowiednim przedziale czasu zredukuje się do liczebności, którą będzie mógł zaakceptować ekosystem.


Dobra, i co dalej? Co z nimi? Jestem prostą kobietą i chciałabym poznać jakieś konkrety. Wyobrażam sobie w śmiałych marzeniach, że coraz mniej ludzi je mięso, więc redukujemy ich populację do minimum. No właśnie- do minimum, czy do zera? Jeśli do minimum, to co z tą "resztą"? Jeśli do zera, to czy to będzie dobrym pomysłem?

Roach - 2009-12-27, 20:39

Reszta będzie sobie żyła. Przeciętna świnia naprawdę to potrafi.
dosia - 2009-12-27, 23:03

Dlaczego to niby miałoby być aż takie straszne gdyby świnie wyginęły? Żadna pojedyncza świnia raczej nie troszczy się o przyszłość gatunku. Gdybyśmy pozwolili zwierzętom hodowanym dla ich mięsa wyginąć to wreszcie przestalibyśmy je męczyć. I nie chodzi mi o to by je zacząć wybijać, tylko by przestać je rozmnażać. Chcę się dowiedzieć co wogóle miałoby być takie nie do przyjęcia w tym, że świnie mogłyby wyginąć. Zresztą pytanie tyczy się wszystkich zwierząt hodowanych na mięso jak też w innych celach.
kal-amburka - 2009-12-28, 17:00

Co było by złego?
Dlaczego mamy skazywać zwierzęta na wyginięcie? Nie zasługują na życie? Ja rozumiem, że z dwojga złego lepsze doprowadzenie do wyginięcia gatunku świń sposobem naturalnym niż do ich zeżarcia, ale fantastyczny pomysł to też nie jest; akurat to forum jest idealnym miejscem do pisania o tym, że każde zwierzę zasługuje na życie.

Wypuścić wszystkie świnie na wolność. Wyobrażacie to sobie?

dosia - 2009-12-28, 19:32

Nie traktuję zwierząt w kategorii gatunku tak jak sama jestem człowiekiem a nie ludzkością. Argument, że przecież "gdybyśmy świń nie jedli to by wyginęły" jest dla mnie po prostu bardzo słaby. Czy rzeczywiście można powiedzieć, że lepiej DLA NICH byśmy dalej okaleczali/zjadali/wykorzystywali/znęcali się nad nimi tak jak do tej pory niż gdyby miały one się nie narodzić bo ich już nie rozmnażamy?

kal-amburka napisał/a:
Jak doprowadzimy do ich naturalnej śmierci, to przyczynimy się do wyginięcia ich gatunku, a tego nikt nie chce.


Ja po prostu nie mogę się pozbyć wrażenia egoizmu w tym stwierdeniu. To właśnie człowiekowi zależy na zachowaniu "różnorodności gatunkowej". A przecież gatunki wymierają każdego dnia właśnie z winy ludzi.

Hikikomori - 2009-12-29, 10:22

dosia napisał/a:
A przecież gatunki wymierają każdego dnia właśnie z winy ludzi.


Ale to są niejadalne gatunki, więc niewielu się tym przejmuje.

Cmentarzyska jakoś nigdy nie były problemem. Masowe groby ludności cywilnej przy okazji każdej wojny, wybijane całe stada zwierząt hodowlanych podejrzanych o jakąś grypę, czy bse. Wystarczy odpowiednio głęboki dół i po sprawie.

A takie pytanie to bezczelna podpucha. Normalnie "jedzenie mięsa jako forma walki o przetrwanie świńskiego gatunku". Jeśli komuś tak na tym zależy, niech założy rezerwat.

reptilia - 2010-02-01, 21:33

dosia napisał/a:
kal-amburka napisał/a:
Jak doprowadzimy do ich naturalnej śmierci, to przyczynimy się do wyginięcia ich gatunku, a tego nikt nie chce.



Ja po prostu nie mogę się pozbyć wrażenia egoizmu w tym stwierdeniu. To właśnie człowiekowi zależy na zachowaniu "różnorodności gatunkowej". A przecież gatunki wymierają każdego dnia właśnie z winy ludzi.
I nie tylko. To zupełnie naturalna kolej rzeczy, że gatunki wymierają. Przez inne gatunki, oczywiście. Patrz: największe seryjne wyrżnięcie w historii mateczki Ziemi - gdy sinice przebudowywały atmosferę z beztlenowej na tlenową, wyrżnęły dzięki temu 99% ówcześnie istniejących gatunków. No i, jakby nie patrzeć, dzięki temu teraz my mamy rację bytu.
Kajcia - 2010-02-02, 07:38

Ten temat jest ogólnie rzecz biorąc jakiś dziwny. Po co mielibyśmy zabijać zwierzęta? Faktycznie, świnek jest dużo i rzeczywiście jest to wina człowieka. Po wypuszczeniu świni na wolność, z tego, co wiem - bardzo szybko obrasta ona włosiem i przystosowuje się do życia w innych warunkach - w swych naturalnych warunkach. Nie trzeba by kopać im żadnych gigantycznych grobów. Jak wiemy, na całym świecie mnóstwo jest gatunków mięsożernych, więc w grę wchodzi naturalna selekcja. Podobnym czynnikiem byłaby tu przyroda, która dążąc do homeostazy, sama powoli eliminowałaby słabsze gatunki. Nic nie stałoby się szybko, to oczywiste - ewolucja wymaga przecież trochę czasu, ale myślę, że warto zaufać matce naturze, aniżeli samemu kopać groby świniom. Wolałabym np. zjeść rękę czy nogę jakiegoś homo mięsożercy :P, ponieważ świnki darzę szacunkiem o wiele, wiele większym.
:lewituje:

Hate - 2010-02-16, 14:18

Huh.
Przeciez to nierealne zeby wszyscy przestali jesc swinie/mieso to tez argument taki jest zwyczajnie glupi.
Trzeba myslec o tym co jest teraz i co teraz realnie mozna dla zwierzat zrobic.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group