Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Równe prawa dla wegan, ateistów i niepijących alkoholu

Jędruś - 2010-05-26, 14:48
Temat postu: Równe prawa dla wegan, ateistów i niepijących alkoholu
Równe prawa dla wegan, ludzi odmawiających picia alkoholu oraz ateistów
Equality law to cover vegans, teetotallers and atheists
http://tiny.pl/htd1t

Fragment 1:
Vegans, teetotallers and atheists are to be given the same protection against discrimination as religious groups, under Harriet Harman's controversial new equality laws.
Tłumaczenie:
Weganie, ludzie odmawiający picia alkoholu oraz ateiści otrzymają tą samą ochronę przeciw dyskryminacji jak grupy religijne, wg. Harriet Harman kontrowersyjnego nowego prawa o równości

Fragment 2:
The Equality Bill, masterminded by Labour deputy leader Harriet Harman, is due to come into force this Autumn.
It makes it a legal requirement for public authorities, including schools, to consider the impact of all their policies on minority groups.
Tłumaczenie:
Propozycja o równości, autorstwa zastępcy przewodniczącego Partii Pracy (rządzącej obecnie) Harriet Harman, ma wejść w życie jesienią (2010). Stawia prawne warunki dla publicznych instytucji, włączając w to szkoły, bierze pod uwagę wpływ na wszystkie dotychczasowe kierunki społeczno-polityczne związane z grupami mniejszościowymi.

.....

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

taffit - 2010-05-26, 20:22

Gdzie taki raj?
Tempeh-Starter - 2010-05-26, 21:03

nie bardzo wyobrażam sobie jak mogą być dyskryminowani veganie i nie pijący

ateiści to sobie wyobrażam,
nie mogą swobodnie wyrażać swoich poglądów, muszą to robić nie swobodnie, w sposób kontrolowany i ograniczony za równo pod względem formy jak i treści wypowiedzi gdyż mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej za tzw. urażenie czyichś uczuć religijnych
jest to podręcznikowy przykład dyskryminacji

teraz tak sobie myślę że i veganie i niepijący mogą się załapać

- np. muszę oglądać gigantyczne billboardy Tesco z lśniącą wilgotną karkówką "tylko 8,99 kg" albo mogę być nagabywany w miejscu publicznym przez AMBASADORKI BOLSA nakłaniające do picia wódki...

taffit - 2010-05-26, 22:15

Chodzi o to, że te grupy będą mogły dochodzić swoich praw jeśli poczują się dyskryminowane z racji swojej postawy.

Skoro można dyskryminować ze względu na wiek, wygląd zewnętrzny to można i dyskryminować za nie picie wódki czy nie jedzenie kurczaka.

Przy weganizmie dochodzi taki aspekt jak dostęp do odpowiednich potraw w żywieniu zbiorowym w zakładach pracy czy instytucjach publicznych, szkołach etc.

Jędruś - 2010-05-26, 22:38

taffit napisał/a:
Gdzie taki raj?

To jest Wielka Brytania i Partia Pracy (partia rządząca)

Informację na ten temat najpierw znalazłem w australijskim czasopiśmie: Vegan Voice, poszukałem następnie w necie i podałem.
Myślałem najpierw, że to już jest znane, i będę dublował wątki.

Podam to też na forum Empatia.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

aśkaeddie - 2010-05-27, 19:02

Za sprawą tego artykułu zaczęłam się zastanawiać czy na stałe nie wyjechać z Polski... :roll: Bo normalnie tutaj jest masakra pod tym względem. W sumie reakcja innych, komentarze itd. denerwują mnie ale nic poza tym to jednak fajnie byłoby żyć w kraju w którym nie patrzą sie na ciebie jak na debila. A do tego jeszcze ateistką jestem. :megapolew: :mrgreen: :megapolew:

Także raj byłby dla mnie. :lol:

W Polsce to chyba nigdy tak nie będzie. :( W końcu skoro w tym kraju trudno jest wyegzekwować prawne odejście od religii które mam gwarantowanie w Konstytucji to co to mówić o takich sprawach... :roll: :|

Smoczyca - 2010-05-27, 21:28

W sumie niby dobry pomysł, z tym, żeby szykanowanie za dietę również było karalne, chociaż to trochę już wszystko robi się absurdalne. Prawo sobie, a życie sobie, niestety.


aśkaeddie - a co, miałaś jakieś problemy z apostazją?

aśkaeddie - 2010-05-28, 09:57

Smoczyca napisał/a:


aśkaeddie - a co, miałaś jakieś problemy z apostazją?


Byłam rok temu u księdza to taki monolog walnął że mało co z krzesła nie spadłam nie wspominając że miała ochotę zatłuc go na miejscu. :| Teraz w lipcu pójdę bo baardzo rzadko jestem w domu... I musi mi podpisać, jak nie to piszę do arcybiskupa czy kogoś tam innego komu podlegają. :|

Tempeh-Starter - 2010-05-28, 13:53

też apostazja chodzi po głowie od jakiegoś czasu,
początkowo jako - od zawsze niewierzącemu - było mi kompletnie wszystko jedno czy i z jaką religią związane jest (gdzieś tam w jakiś archiwach) moje nazwisko
ale faktycznie coraz bardziej nie chcę by było
mam znajomych już po wiec jest się gdzie dopytać (co i jak formalnie i prawnie)

va - 2010-05-28, 14:32

aśkaeddie napisał/a:
Smoczyca napisał/a:


aśkaeddie - a co, miałaś jakieś problemy z apostazją?


Byłam rok temu u księdza to taki monolog walnął że mało co z krzesła nie spadłam nie wspominając że miała ochotę zatłuc go na miejscu. :| Teraz w lipcu pójdę bo baardzo rzadko jestem w domu... I musi mi podpisać, jak nie to piszę do arcybiskupa czy kogoś tam innego komu podlegają. :|


Idz od razu z 2 pelnoletnimi swiadkami bo bez nich on NIC nie podpisze.

ArturG - 2010-05-28, 16:48

ja tam jestem w 100% abstynentem, w 100% ateistą i w 100% weganinem i jakoś problemów z tym nigdy nie miałem, w sytuacji gdy ktoś chce mi czymś dowalić, ja go obsypuję milionem argumentów przemawiających za moją postawą których nie jest w stanie obalić, rozmowa się kończy, ot tyle
a w sytuacjach gdy ktoś jest zbyt ograniczony aby to zrozumieć to już jego sprawa, widocznie takim musi umrzeć skoro takim się urodził :mrgreen:

krzysztof - 2010-05-28, 17:18

WITAM :sloneczko: !!!

Czasami zdarzają się wypadki i można znaleźć się w szpitalu , wtedy wegańskie jedzonko byłoby wielce przydatne - a tak nici - ew. same ziemniaki plus surówka ale i tak z roztopionym smalcem - pozostaje dobra rodzina

Tempeh-Starter - coś o apostazji
http://www.apostazja.pl/
wzór aktu apostazji do pobrania:
http://www.faktyimity.pl/...ja/Default.aspx

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

aśkaeddie - 2010-05-28, 17:34

Taaa ja poszłam to miałam wydrukowane wszystko, ale spoko w lipcu to załatwię chociaż przyznam szczerze że ten stary dziad pewnie mi nie podpisze ale za pierwszym razem ma takie prawo z tego co ludziska na forum apostazji mówili, a że to mój drugi raz będzie to jak nie podpisze to ja mu taki list wyślę to archidiecezji że sie dziadowi odechce. :roll: :lol: Bo moje nerwy sa dla mnie ważne i nie pozwolę aby jakiś ksiądz łamał moje prawa.

I znowu mi ciśnienie podskoczyło :| Sama myśl o tym doprowadza mnie do nerwicy.

raman - 2010-05-28, 20:03

weganizm 99% (nigdy nie wiadomo, a czasem świadomie coś z półki dla wegetarian nadgryzę- ukłon w stronę ludzkości robię, by braci mniejszych ortodoksją zbytnią nie zrażać)
ateizm 99% (choć w gruncie rzeczy to chyba bardziej nihilizm. ateista wierzy, że nie ma boga, a mi to generalnie loto. z księżmi żyję w zgodzie. póki mi nikt nawrócenia pod nos nie podtyka, ofensywnie walczyć nie zamierzam. zwyczajnie czasu szkoda. wszystko wg zasady, że im bardziej z czymś walczysz, tym bardziej z tym się wiążesz.)
abstynent 99% (regularnie piję tylko piwo i raz od czasu wino czerwone dla krwi jakości poprawy)

post zmieniany cztery razy :) żeby kogoś nie urazić określeniem niepotrzebnie użytym w kontekście z lekka złośliwym, czy ironizującym, a pamiętać trzeba, że dla wielu fajnych ludzi wiara jest okay, więc tolerujmy się nawzajem. piękną wiarą byłaby właśnie tolerancja. hej!

edit po raz piąty :D jak tak patrzę na poprzednie wątki, to znów zostaje mi przyjąć postawę nadwornego katola ;)

a więc bracia i siostry bez niepotrzebnego zacietrzewienia żyje się zdecydowanie lżej, a poziom nazywania kogoś dziadem... ktoś w tym kraju już chyba stosował tego typu praktyki... no i najważniejsze!

czego do cholery chcecie od alkoholu?

:piwo:

sincerity - 2010-05-29, 17:48

Tempeh-Starter napisał/a:
było mi kompletnie wszystko jedno czy i z jaką religią związane jest (gdzieś tam w jakiś archiwach) moje nazwisko
Rozumiem taką postawę. I niestety rozumiem, że z takich statystyk biorą się później przerażające pomysły dnia wolnego 6. stycznia.. Państwo wyznaniowe odcinek 6597.

raman napisał/a:

abstynent 99% (regularnie piję tylko piwo i raz od czasu wino czerwone dla krwi jakości poprawy)
Jestem 99% dziewicą, seks tylko w pierwsze wtorki, środy i piątki miesiąca, czasem niedziele dla poprawy kondycji ;) (oczywiście żart i nieuprawniona analogia)
99% abstynencji to by dla mnie było zjedzenie raz na długi kawał czasu czekoladki z dodatkiem alkoholu (w sensie kukułka ze spirytusem w składzie, nie wiśnie w likierze). Ale oczywiście to moja opinia.

A jeśli nie rozumiecie jak można być dyskryminowanym za niepicie, to kurczę macie niesamowitego farta przebywania w wyjątkowo nienachalnym i nie patrzącym krzywo na takie "fanaberie" towarzystwie. No chyba że zawsze pijecie albo z pijącym towarzystwem nie przebywacie na jednej imprezie. Edit: lub macie dobrą wymówkę - auto, antybiotyk, itp.


Tak rozważając religie, ateizmy itp. Jeżeli obraża ktoś moje uczucia religijne to mogę się powołać na odpowiedni przepis. A jeżeli coś obraża mój intelekt czy chociażby minimum rozsądku? Dlaczego nie można zaskarżyć czyjegoś wpierania głupot, braku otwartości na informacje. Jeśli mądrość jest dla mnie podstawowym wyznaniem, to głupota obraża moje uczucia religijne 8-)

sylwia - 2010-05-29, 18:00

sincerity napisał/a:
Dlaczego nie można zaskarżyć czyjegoś wpierania głupot, braku otwartości na informacje. Jeśli mądrość jest dla mnie podstawowym wyznaniem, to głupota obraża moje uczucia religijne

proponuję zgłoszenie związku wyznaniowego Czciciele Mądrości i wtedy będziesz mogła zaskarżać do woli :mrgreen: tylko obawiam się, że z mądrością to trochę jak z prawdą i dupą ;)
raman, zaglosowałabym na Ciebie w wyborach :mrgreen: peace szacun.

sincerity - 2010-05-29, 18:15

sylwia napisał/a:
obawiam się, że z mądrością to trochę jak z prawdą i dupą ;)
no to postawmy na wiedzę, ale czekaj, z wiedzą też tak może być, a jak wprowadzić precyzyjne rozróżnienie między poważnym ośrodkiem naukowym a bandą oszołomów. Właściwie weganizm też jest relatywny, bardziej ortodoksyjni weganie mogliby nie uznać tych mniej wyczulonych na procesy produkcyjne i śladowe ilości.

Ale wydaje mi się, że tu nie o to chodzi. Jeśli obrażam czyjeś uczucia religijne, to nie muszę wykazywać, że on jest PRAWDZIWIE religijny. Może nawet niespecjalnie rozumieć o co chodzi w jego wierze. Podejrzewam, że wcale nie musi być wyznawcą danej religii, żeby się na ten przepis powołać. Wystarczy że się czuje urażony i można to podpiąć pod jakiegoś boga.

alan001 - 2010-05-30, 12:23

Szkoda ze to UK a nie Pol. wyjerzdzajac na wakacje w biurze turystycznym z wykrzyknikiem zaznaczyłem ze jestem laktoowowegetarianinem. Będac juz na miejscu w Barcelonie mając wersje wykupiona all inclusive widziałem sałatki z małzami, sałątki z iweprzowina sałatki z kurczakiem itp. i samo mięso, niestety nie można było już tego zmienić mimo mojego apelu u pani opiekunki, więc zostało mi znalezienie jakiegoś a'la grina weja w Barcelonie i tam się stołować, udało się nie umarłem z głodu. Po powrocie do Polski pozostało mi jedynie pÓjśc i podziękować pani, że dzięki niej i jej niekompetencji zamieniła moje wakacje w stresujący czas odpoczynku. I gdyby to była Anglia a nie "Polska", dochodziłbym swoich praw na drodze polubownej lub sądowej.

Brawo Anglia !!!

aśkaeddie - 2010-05-30, 18:22

raman napisał/a:


a więc bracia i siostry bez niepotrzebnego zacietrzewienia żyje się zdecydowanie lżej, a poziom nazywania kogoś dziadem... ktoś w tym kraju już chyba stosował tego typu praktyki... no i najważniejsze!


Się zgadzam. :lol: Aczkolwiek osobiście sobie nie pozwolę aby mnie ktoś obrażał i moją rodzinę poprzez różne podteksty (bo nie dosłownie) i robił ze mnie debila. Jak ktoś chce wierzyć to niech wierzy tylko wara mu ode mnie i moich poglądów a to niestety już jest problem, bo... większość katolików to hmm osoby nietolerancyjne. :|


raman napisał/a:
czego do cholery chcecie od alkoholu?

:piwo:


Zdarza się. Pewnie na weselu w czerwcu sie o tym przekonam. :lol: :| Ja wódki nie tknę i nie zbliżę do swych ust za nic. :lol:

Taaa i gdyby była to Anglia to nie miałabym problemu z kupieniem wega wina! :evil: A tak to mój ulubiony alkohol mi wypadł z możliwości. :lol:

vanityy - 2010-05-31, 09:27

alan001 napisał/a:
Szkoda ze to UK a nie Pol. wyjerzdzajac na wakacje w biurze turystycznym z wykrzyknikiem zaznaczyłem ze jestem laktoowowegetarianinem. Będac juz na miejscu w Barcelonie mając wersje wykupiona all inclusive widziałem sałatki z małzami, sałątki z iweprzowina sałatki z kurczakiem itp. i samo mięso, niestety nie można było już tego zmienić mimo mojego apelu u pani opiekunki, więc zostało mi znalezienie jakiegoś a'la grina weja w Barcelonie i tam się stołować, udało się nie umarłem z głodu. Po powrocie do Polski pozostało mi jedynie pÓjśc i podziękować pani, że dzięki niej i jej niekompetencji zamieniła moje wakacje w stresujący czas odpoczynku. I gdyby to była Anglia a nie "Polska", dochodziłbym swoich praw na drodze polubownej lub sądowej.

Brawo Anglia !!!

wez nie strasz, za niedługi czas lece na wakacje i juz widze moje wegan obiady :lol: ...

Tempeh-Starter - 2010-05-31, 10:24

Polecam podróżowanie samodzielnie. Odpada co prawda narodowa i ulubiona tradycja narzekania i obrzydzania sobie każdej chwili wyjazdu (tzw. "Polak ma Wakacjach") ale za to płaci się mniej i widzi więcej :mrgreen:
to na marginesie

co do dyskryminacja alkoholowej to najtrudniej jest mi sobie ją wyobrazić
chodziło by chyba o całkowity zakaz reklamy i działań marketingowych (tak jak ma być z papierosami)
bo jako niepijący mam stosunkowo prostą sprawę - po prostu nie piję i to wszystko
i nie bardzo wyobrażam sobie sytuację w której moje nie picie było by ograniczane (?)

alan001 - 2010-05-31, 13:20

Tempeh-Starter napisał/a:
Polecam podróżowanie samodzielnie. Odpada co prawda narodowa i ulubiona tradycja narzekania i obrzydzania sobie każdej chwili wyjazdu (tzw. "Polak ma Wakacjach") ale za to płaci się mniej i widzi więcej :mrgreen:
to na marginesie

co do dyskryminacja alkoholowej to najtrudniej jest mi sobie ją wyobrazić
chodziło by chyba o całkowity zakaz reklamy i działań marketingowych (tak jak ma być z papierosami)
bo jako niepijący mam stosunkowo prostą sprawę - po prostu nie piję i to wszystko
i nie bardzo wyobrażam sobie sytuację w której moje nie picie było by ograniczane (?)


Madry Polak po szkodzie :roll: cóż nie mam czasu, wiec korzystam z ofert biur :] ale teraz sie wycfanie i nie wykupie wyzywienia :P

aśkaeddie - 2010-05-31, 16:00

Tempeh-Starter napisał/a:
Polecam podróżowanie samodzielnie. Odpada co prawda narodowa i ulubiona tradycja narzekania i obrzydzania sobie każdej chwili wyjazdu (tzw. "Polak ma Wakacjach") ale za to płaci się mniej i widzi więcej :mrgreen:
to na marginesie


LOL Taaa Polacy kochają narzekać. Ale czasami wycieczka w grupie wychodzi taniej. ;) A dla wielu ma to znaczenie, zwłaszcza jak chcą coś zobaczyć z przewodnikiem lub są za leniwi żeby sami się szwendać po obcym kraju i zwiedzać. :lol:


Tempeh-Starter napisał/a:
co do dyskryminacja alkoholowej to najtrudniej jest mi sobie ją wyobrazić
chodziło by chyba o całkowity zakaz reklamy i działań marketingowych (tak jak ma być z papierosami)
bo jako niepijący mam stosunkowo prostą sprawę - po prostu nie piję i to wszystko
i nie bardzo wyobrażam sobie sytuację w której moje nie picie było by ograniczane (?)


Ojj istnieje. I sprawa jest prosta bo sie pije albo nie, ale grono ludzi znowu osądzi na podstawie "bo nie pije, bo nie poje z NAMI" lub że "w ogóle nie PIJE. jak tak można?" :roll: Ja tam czasami wypiję bo lubię, ale mam tzw. ograniczenia alkoholowe i nie mam na myśli wega tylko że np. wódki nie piję bo nie mogę :| A wszyscy zawsze chlają wódę...
Poza tym jeśli wszyscy dookoła piją a Ty nie, bo nie chcesz, nie masz ochoty lub jeśli NIGDY nie pijesz to jest przylepiana łatka i w większości praktycznie z buta jest się wypchanym poza daną grupę... :roll:
Mi co prawda lata czy ktoś tak robi czy nie, ale w pewnych środowiskach gdzie przeważa w 99% picie to można mieć przerąbane zwłaszcza jeśli ta dana osoba nie ma możliwości bycia w innym towarzystwie a do tego jest osobą która nie czuje się dobrze jako outsider i samotnik. ;)
Z tym jest tak samo jak z ateizmem czy wega/wege ;) :lol:

Tempeh-Starter - 2010-05-31, 20:10

ja to mam całkiem konkretny powód do wcale-nie-picia ;) , jestem trzeźwym alkoholikiem
ale ty piszesz o obyczaju a tego raczej litera prawa nie reguluje
a w przytaczanym tekście chodzi o kwestie prawną dyskryminowania...

aśkaeddie - 2010-05-31, 20:37

W takim towarzystwie nie jest trudno o dyskryminację ;) Jeśli ktoś kogoś nie akceptuje i nie toleruje jego wyboru to tylko mały kroczek dzieli od dyskryminowania... :-?
Smoczyca - 2010-06-07, 14:55

To po kiego grzyba przebywać z takimi ludźmi?

Albo Cię znają, lubią i rozumieją (a przynajmniej szanują), albo nie ma co się przejmować i tłumaczyć. "Nie, bo nie chcę, kropka."

aśkaeddie - 2010-06-07, 17:55

Smoczyca napisał/a:
To po kiego grzyba przebywać z takimi ludźmi?

Albo Cię znają, lubią i rozumieją (a przynajmniej szanują), albo nie ma co się przejmować i tłumaczyć. "Nie, bo nie chcę, kropka."


Rozumiem Twoje podejście bo sama taka jestem, jak coś komuś sie nie podoba to won i tyle. :roll: :lol:

Ale są osoby o słabszym charakterze które nie potrafią sobie tak łatwo poradzić z wrogim zachowaniem innych osób. :-?

I wierz mi że np. jak sie mieszka w akademiku to ciężko się odseparować i żyć własnym życiem, chodzić własnymi ścieżkami. Chociaż co ja mówię, ja właśnie tak robię. :megapolew: No ale nie każdy to ja i nie każdy to Ty. ;) :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group