To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianin wśród mięsiarzy - otoczenie trochę dalsze

bebetka - 2004-06-29, 15:04
Temat postu: otoczenie trochę dalsze
Ja na szczęście z rodziną problemów JUŻ nie mam (fakt, nie było wesoło, ale było to wiele długich lat temu, odczekałam swoje, spakowałam się i wyprowadziłam do osoby, która zaakceptowała mnie taką, jaka jestem). Natomiast u mnie w pracy (a pracuję w szkole, ludzie z założenia są "na poziomie") zdarzają się teksty - i zachowania - które powalają.
Kilka przykładów:
- z okazji Dnia Kobiet w szkole odbył sie bankiecik, na którym jedyną serwowaną potrawą były golonki gotowane w kapuście kiszonej (szkoła śmierdziałą jeszcze przez tydzień),
- z okazji Dnia Nauczyciela - pałka kurczaka
itd.
Ostatnio miałam "sądny dzień" i zaprotestowałam (dość ostro, na szczęście w cztery oczy Szanownej Dyrekcji), zażądałam tolerancji dla mojego prawie już pełnoletniego wegetarianizmu (fakt, ze długo z tym zwlekałam, ale sądziłam, ze to organizatorzy sami powinni w pewnym momencie zorientować się, jaka popełniają gafę - i zapewnic mi bezmięsną alternatywę - w końcu również z moich pieniędzy socjalnych), no i usłyszałam szereg zdań, które do dziś trzymają mnie w zdumieniu:
"A pan vice dyrektor też był wegetarianinem, a na studniówce schabowe jadł, bo mie chciał nikomu robić kłopotu" (pozdrawaim, panie Heniu)
"No ja wiedziałam, ze pani jest wegetarianką, ale skąd mogłam wiedzieć, ze pani w ogóle nie je mięsa?"
itd, itp. żenada...

xQBAMISZCZx - 2004-06-29, 15:17

Jak keidys poszedlem do tablicy, zdaje sie na chemii to potem w zeszyscie, gdzies na koncu znalazlem napisane "jedzcie wiecej miesa, uratujcie rosliny". Tez sie komentowac nie chce.
parasolnik - 2004-06-29, 20:49

Pamietam jak kiedys na zajeciach dodatkowych z angielskiego facet na co drugich zajeciach opowiadal kawal o wegetarianach;] zaluje, ze zadnego dokladnie nie pamietam, ale chyb byly smieszne, bo facet za boki sie trzymal i rechotal na cala sale [pamietam tylko, ze brzydka wegetarianka nazywana jest pasztetem jakimstam;]
Owsianka - 2004-06-29, 21:04

parasolnik napisał/a:
[pamietam tylko, ze brzydka wegetarianka nazywana jest pasztetem jakimstam;]

Pewnie pasztetem świńskim, bo chyba nie wegetariańskim ? :-]

parasolnik - 2004-06-29, 22:09

chyba wlasnie wegetarianskim;)
a moze wiedenskim?

nie pamietam, a to mi przyszlo na mysl;)

frik??? - 2004-06-29, 22:39

wg mnie króluje opowieść o half vege - jadł mięso tylko na obiad, troche irytuje natomiast mnogość nieracjonalnych, wręcz kretyńskich argumentów przeciwników vege - pewnie kaźdy zna opowiastki o prehistorii, o tym że rośliny też cierpią, vege nie mogą się opalać, tracą wzrok, zapadają na kretynizm itd. że vege są bezpłodni i kurczą im się głowy <- rarytas kto nie zna to w skrócie: z braku magnezu i żelaza mózg obumiera i cośtam cośtam no głowa się kurczy jak że by inaczej :D Pozatym określenie trawożercy troche dowodzi braku obeznania w temacie, no chyba że ktoś nie słyszał o warzywach i owocach odpowiedź natomiast nasuwa sie podobnie zformułowana - trupożercy.


POZDROV

Anonymous - 2004-07-07, 02:33

Heh...ja kiedys na angielskim zostalam zdyskryminowana za to,iz zamiast przetlumaczyc slowka jako wieprzowina i cielecina,napislalm: świńskie i krowie zwłoki.Obnizono mi ocene...ponoć zle sie wyrazilam :roll: No cóż..i tak bywa.

A teraz z innej beczki...
Moja mlodsza siostra (siedmioletnia wówczas),wie ,iz czesto czytuje co tez w skladzie pozywienia sie znajduje.Jadlam jakis ryż z sosem węgierskim ze słoiczka,gotowym,kupionym w hipermarkecie :mrgreen: .Zajadalam sie ostro,a ona tymczasem studiowala sklad sosu.W pewnym momencie mowi:"Fiola,a ty wiesz,ze tu jest mieso?"Ja zdumiona cos tam odburknelam,ze juz czytalam i niech sobie lepiej zartow nie robi.Ona na to powaznym glosem:"A żurawina?To przeciez mieso z żurawia!" :-D
Czyz nie jest urocza? Hehe...do dzis mam napad smiechawy,kiedy sobie przypomne jej ton.

xyuix - 2004-07-07, 09:05

A ja do dzis pamiętam urodziny u kolezanki gdzie siedzialam zamknięta w toalecie...uciekając przed "biegajacą" ;) szynką.... A dzis po wielu "przeżyciach" obiadów nie jem u nikogo... a jesli juz to znaczy,ze baaaardzo mu ufam ;) nawet u babci nie jem (raczej szczególnie...)
renka - 2004-07-11, 00:56

Mnie to do dzis rozbraja, ze jak bedac u kogos "w gosciach" zostane poczestowana kanapkami z jakims miesiwem i osoba ta przypomni sobie, ze ja przeciez wegetarianka jestem to slysze bardzo czesto np. teksty w stylu "to odloz na bok kielbase i zjedz kanapke z samym serem zoltym..." :lol:
Lara - 2004-07-16, 17:08

A ja nigdy nie mialam zadnych porblemow czy klopotow zwiazanych z moim wegetarianizmem :-? I nie wiem kompletnie co wam napisac...o , peace
xyuix - 2004-07-17, 07:46

Lara napisał/a:
A ja nigdy nie mialam zadnych porblemow czy klopotow zwiazanych z moim wegetarianizmem :-? I nie wiem kompletnie co wam napisac...o , peace


to nam nic nie pisz ;)

Lara - 2004-07-17, 11:37

Tak tez zrobilam peace
xSHAKAZUx - 2004-07-21, 00:24

mi zawsze babcia mówiła że słyszała w radiu że dzieci muszą jeść mięso :( co gorsza presja taka była na maksa że jadłem mimo mojego wstrętu, pod presją (nie bójcie nic-miałem wtedy kilka lat, teraz już pod żadną presją nic nie zjem takiego).

A pozatym zawsze jak z kimś się kłócę to słyszę coś o jedzeniu trawy, albo żebym zaczął jeść mięso bo mi źle to wychodzi.

Fuck it all

Jędruś - 2004-07-21, 07:07

xSHAKAZUx napisał/a:
mi zawsze babcia mówiła że słyszała w radiu że dzieci muszą jeść mięso :( co gorsza presja taka była na maksa że jadłem mimo mojego wstrętu, pod presją (nie bójcie nic-miałem wtedy kilka lat, teraz już pod żadną presją nic nie zjem takiego).

A pozatym zawsze jak z kimś się kłócę to słyszę coś o jedzeniu trawy, albo żebym zaczął jeść mięso bo mi źle to wychodzi.

Fuck it all


xSHAKAZUx
Zobacz link:
http://www.surawka.republika.pl/
artykuł: Wszystko o witaminie B12
Rozdział 25.
Po ww. Lekturze może będzie jaśniej dlaczego taka obawa rodziców o zdrowie dzieci.
Teraz całe szczęście wiemy o tym że niedobory w witaminiy B12 były tego przyczyną a nie to czy ktoś spożywa mięso czy też nie.

Pozdro.
Jędruś
:bye: :gitara:

xSHAKAZUx - 2004-07-21, 10:27

z księżyca się nie wziłaem.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group