To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Dlaczego vege?

Mekelele - 2010-12-31, 16:28
Temat postu: Dlaczego vege?
Każdy kłamie i nie można temu zaprzeczyć. Jednak istnieje spora różnica między okłamywaniem samego siebie a okłamywaniem otoczenia. Co jest gorsze? Nie mnie to osądzać.
Zawsze nurtowało mnie pytanie, które kiedyś sobie zadałam i uzyskałam jasną odpowiedz. Teraz chciałabym poznać inne odpowiedzi, inny sposób myślenia i inne podejście do życia. Dlaczego jesteś vege/veganem? Zapewne odpowiedzi będą się powtarzały...przyczyny zdrowotne, chęć walki o lepsze jutro, bycie przeciwko przemocy w stosunku do zwierząt, ekologia...ale czy tylko to? Dlaczego? Czego się spodziewacie od życia? Chcecie wpłynąć na innych? Ukształtować świat? Dlaczegooo?
Wybaczcie mi...może to tylko moje chore ambicje... :(

an - 2010-12-31, 16:51
Temat postu: Re: DLACZEGO?
Mekelele napisał/a:
Każdy kłamie i nie można temu zaprzeczyć. Jednak istnieje spora różnica między okłamywaniem samego siebie a okłamywaniem otoczenia. Co jest gorsze? Nie mnie to osądzać.
Zawsze nurtowało mnie pytanie, które kiedyś sobie zadałam i uzyskałam jasną odpowiedz. Teraz chciałabym poznać inne odpowiedzi, inny sposób myślenia i inne podejście do życia. Dlaczego jesteś vege/veganem? Zapewne odpowiedzi będą się powtarzały...przyczyny zdrowotne, chęć walki o lepsze jutro, bycie przeciwko przemocy w stosunku do zwierząt, ekologia...ale czy tylko to? Dlaczego? Czego się spodziewacie od życia? Chcecie wpłynąć na innych? Ukształtować świat? Dlaczegooo?
Wybaczcie mi...może to tylko moje chore ambicje... :(


Nigdy nie zastanawiałam sie czy gorsze jest okłamywac(manipulowac) innych(innymi) ale nigdy nie przyszło mi to do głowy.
Zawsze powtarzano "nie kłam", że kłamanie jest złem - i odnosilo sie to do klamania innym, a ja sie z tym zgadzam (poza wyjatkami od reguły gdyczasami unika sie prawdy po to by kogos nie zranic).
U mnie sumienie odzywa się gdy wobec kogos zachowam sie źle, w przypadku oklamywnia siebie (albo łudzenia się) uważam to za ogromną słabość, brak zdolnosci do zwalczenia tej słabosci.

Mekelele - 2010-12-31, 19:21

Wiele z nas uważa, że 'duchowość' określa co jest dobre a co złe, że nasza dusza daje nam możliwość odróżnienia tych dwóch skrajnych rzeczy, według mnie to nie do konca tak jest. Nie wierze w boga...Chyba jestem jak przykładowy, biblijny Tomasz - nie zobacze / nie uwierze... Osobiście uważam, że sami kierujemy swoim życiem i nie ważne co środowisko mówi - czy coś się powinno zrobić czy nie - wybór należy do Ciebie...
manipulowanie, okłamywanie... Wszystko robimy z myślą o samym sobie więc nie można mówić, że ktoś robi coś złego dla samego siebie bo to by było głupie (wyjątek - masochizm, u wielu stwierdzony, w różny sposób objawiający się ;) ). Kłamiemy z myślą , żeby zyskać wiele. Kłamiemy, żeby kogoś nie skrzywdzić... Prawdę mówi się po to, żeby (często) zrzucić ze swoich barek brzemię, które na nas ciąży. Prawda często bywa łatwym wyjściem dla nas - katorgą dla innych... Nasuwa się pytanie : warto kłamać czy mówić prawdę?

an - 2010-12-31, 21:22

Troche trudne te przemyslenia dla mnie, zeby tak od razu wszystko ogarnąc ;p
Odpowiem tylko na jedno - pierwsza mysl -
Mowie prawde często dlatego, ze uważam, ze tak trzeba, ze tak powinnam, czasem nawet jak wiem, ze za bardzo sie "odkrywam" mowiac coś, to czuje jakis przymus, ze powinnam powiedziec jak było naprawdę.

vanilya - 2010-12-31, 22:26

Czy ja dobrze czytam między wierszami, że często okłamujemy siebie / innych w kwestii naszego weg*anizmu? :twisted:

W moim przypadku o przejściu na wegetarianizm w wieku dość wczesnych lat nastu zadecydowała potrzeba lansu, spójności pankowego wizerunku i fakt, że starsza siostra jest wege, to ja też chcę. To tak najbardziej szczerze, jak tylko potrafię. Oczywiście towarzyszyło mi jakieś wewnętrzne przekonanie, że tak właśnie powinno być, że zabijanie zwierząt jest złe - jednak nie było to poparte ani żadnymi głębokimi przemyśleniami, ani wiedzą - co najwyżej tekstami Włochatego i Apatii. Sama się sobie dziwię, że wtedy zostałam vege.

Tym, co od kilku lat zatrzymuje mnie na pięknej ścieżce wegetarianizmu, jest niezachwiana pewność, że to jedyny słuszny wybór - oczywiście mówię tu o względach etycznych. Na pewno jakąś rolę gra tutaj też przyzwyczajenie, w mojej świadomości kotlet nie funkcjonuje już jako potencjalny pokarm na równi z krzesłem. Chyba wegetarianizm na tyle wszedł mi już w krew, że to on jest dla mnie stanem naturalnym i coraz rzadziej mam potrzebę tłumaczenia jakoś swojego stanowiska - to jedzenie mięsa jest tym, co mnie stale w ludziach zadziwia, ponieważ właśnie na to nie potrafię znaleźć żadnego w pełni racjonalnego argumentu.

Cóż, starałam się odpowiedzieć szczerze, ale pewnie i tak w jakimś stopniu jest to forma kreacji stworzonej na potrzebę forum - wizerunek nieświadomej małolaty, która sama nie wiedzieć czemu, podjęła bardzo ważną życiową decyzję. Nawet fajny :lol:



edit. Nie wymieniam tutaj żadnych żelaznych argumentów wegetarianina, chociaż oczywiście funkcjonują one jakoś w mojej świadomości, kształtowały pogląd na różne sprawy. Nie wymieniam, bo są one znane chyba każdemu vegowi - ważniejsze w odpowiedzi wydało mi się to, w jaki sposób wpływają one na mnie jako jednostkę... mam wrażenie, że wyrażam się okropnie nieprecyzyjnie.

Mekelele - 2011-01-01, 13:36

an napisał/a:
Mowie prawde często dlatego, ze uważam, ze tak trzeba, ze tak powinnam, czasem nawet jak wiem, ze za bardzo sie "odkrywam" mowiac coś, to czuje jakis przymus, ze powinnam powiedziec jak było naprawdę.


Podkreśliłam w Twojej wypowiedzi kluczowe słowa...'ze tak trzeba'. Wszystkie trzeba/nie trzeba zostały wprowadzone przez środowisko, które kształtuje nas i nasze wybory. Nie liczy się cel czy jakość a ilość..."większość robi tak więc i ty powinieneś tak zrobić".
jeżeli jednak wewnętrzne uczucia kierują Tobą i pojawia się 'bo tak czuje, bo tak chce' to już lepiej ;)
'Odkrywanie' się jest bardzo odważne z Twojej strony. Świadczy to o zaufaniu i wierze w coś, co rzadko ludzie posiadają. Ta bezinteresowność, którą niby się wykazujemy nie występuje w czystej postać. Tak jest. Tak świat został ukształtowany...

vanilya napisał/a:

W moim przypadku o przejściu na wegetarianizm w wieku dość wczesnych lat nastu zadecydowała potrzeba lansu, spójności pankowego wizerunku i fakt, że starsza siostra jest wege, to ja też chcę. (...)

(...)podjęła bardzo ważną życiową decyzję.(...) GRATULUJE



Tak, dobrze czytasz miedzy wierszami ;) Ludzie okłamują się nie tylko w kwestii wegetarianizmy/weganizmu, ale także i innych. Często co się robi robi się to pod publikę.
Sama napisałaś, że potrzeba lansu była jednym z pierwszych Twoich argumentów, które skłoniły Cię do przejścia na wege. Kolejna rzecz - wpływ środowiska (siostra).
Oczywiście! To jest słuszny wybór, ale czy prawidłowy? W Twoim przypadku chyba tak, czujesz i widzisz etykę w tym wszystkim, ale czy ona była kreowana przy pomocy wewnętrznych uczuć Twoich czy siostry? Pewnie po jakimś tam okresie czasu ciężko stwierdzić, bo jak sama napisałaś - to wchodzi w krew...Staje się odruchem, codziennością.

Surri - 2011-01-01, 14:13

Mekelele napisał/a:
Dlaczego jesteś vege/veganem?

Tutaj też pewnie znajdziesz wiele odpowiedzi na to pytanie.
http://www.forumveg.pl/moja-historia-vf4.htm

Mekelele - 2011-01-01, 19:25

Dzięki! Znalazłam kilka interesujących mnie rzeczy, ale nadal odczuwam jakiś niedosyt heh :bye:
Anonymous - 2011-01-13, 11:12

Mekelele napisał/a:
Każdy kłamie i nie można temu zaprzeczyć. Jednak istnieje spora różnica między okłamywaniem samego siebie a okłamywaniem otoczenia. Co jest gorsze?
:(

Nie wiem co, ale nie można kogoś okłamać dopóki ktoś wpierw sam się nie oszukuje. Lub chce być oszukany.

Mekelele napisał/a:

Zawsze nurtowało mnie pytanie, które kiedyś sobie zadałam i uzyskałam jasną odpowiedz. Teraz chciałabym poznać inne odpowiedzi, inny sposób myślenia i inne podejście do życia.(


Jesli połączyc to ztwym pierwszym zdaniem to wychdzi na to ze rozwazasz ze jest możiwe ze powdy dla ktrych ktos jest wege tez moga byc "samo -oszukiwaniem - sie" Co prawda piszesz to miedzy wierszami, ale na to wychdzi. Czy dobrze rozumiem>? Ze mozna miec jakis powod ale warto poznac inne spoby myslania by sie zabezpiczyc przed samo-osztstwem? (mozna by sptac czy to napewno zabezpicza)

Mekelele napisał/a:

Dlaczego jesteś vege/veganem? Zapewne odpowiedzi będą się powtarzały...przyczyny zdrowotne, chęć walki o lepsze jutro, bycie przeciwko przemocy w stosunku do zwierząt, ekologia...ale czy tylko to? Dlaczego? Czego się spodziewacie od życia? Chcecie wpłynąć na innych? Ukształtować świat? Dlaczegooo?
Wybaczcie mi...może to tylko moje chore ambicje... :(


u mnie chyba powody rozne; spoczne,- filoficzne, religjne, idelgiczne, ludzie. Duzo by mowic;)A moze nawet to nie był wybor. Moze prznaczenie. Tak jak moje ulubione warzywo to pomidory, nie dlatego ze je wybralem, ale popdrtu tak jest.

Mekelele - 2011-01-14, 00:02

pawel napisał/a:

(...)możiwe ze powdy dla ktrych ktos jest wege tez moga byc "samo -oszukiwaniem - sie" Co prawda piszesz to miedzy wierszami, ale na to wychdzi. Czy dobrze rozumiem>? Ze mozna miec jakis powod ale warto poznac inne spoby myslania by sie zabezpiczyc przed samo-osztstwem? (mozna by sptac czy to napewno zabezpicza)

Dobrze rozumiesz. Niektórzy z nas ( nie mam nikogo konkretnego na myśli), mają skłonność naśladowania innych bądź podążania za większością ( w tym przypadku 'mniejszością', bo vege ludzików jest mało, ale to także zależy w jakim środowisku człowiek się obraca) i chcąc to czynić przypisują sobie ich cechy/plany/cele - nie koniecznie chcąc tego, ale uważając to za coś 'cool' dążą do tego i wcielają TO w życie. (małe masło maślane, ale mam nadzieję, że wiesz o co mnie chodzi ;) ).


pawel napisał/a:

u mnie chyba powody rozne; spoczne,- filoficzne, religjne, idelgiczne, ludzie. Duzo by mowic;)A moze nawet to nie był wybor. Moze prznaczenie. Tak jak moje ulubione warzywo to pomidory, nie dlatego ze je wybralem, ale popdrtu tak jest.


Ja nigdy nie miałam 'ciągów' do MIĘSA ( wcześniej tak to nazywałam, teraz to są zwierzęta), jednak bardziej, przez idee i zrozumienie oraz chęć dążenia do czegoś większego niż 'pusty' byt, skłoniły mnie do bycia vege. :>

ipse_fecit - 2011-01-17, 03:25

Dlaczego wege?
Eee, bo to jedyna słuszna droga? Nie?:-)

Mam wrażenie, że już tu niejedna odpowiedź padła, to nie pierwsza dyskusja tego typu na tym forum.
Spośród gąszczu celnych, mądrych, wrażliwych wypowiedzi wybieram moją własną:

Dlaczego wege?
BO TAK!

peace

Rozsądna i przekonywująca argumentacja przede wszystkim, pamiętajmy.

Anna - 2011-01-17, 20:40

tak ogólnie, to z miłości i z namysłu, czyli z serca i z głowy.

[ Dodano: 2011-01-17, 21:07 ]
z resztą zdolność zarówno do jednego, jak i drugiego może prowadzić tylko w dobrą stronę.

Anonymous - 2011-01-18, 07:34

Mekelele napisał/a:

Dobrze rozumiesz. Niektórzy z nas ( nie mam nikogo konkretnego na myśli), mają skłonność naśladowania innych bądź podążania za większością ( w tym przypadku 'mniejszością', bo vege ludzików jest mało, ale to także zależy w jakim środowisku człowiek się obraca) i chcąc to czynić przypisują sobie ich cechy/plany/cele - nie koniecznie chcąc tego, ale uważając to za coś 'cool' dążą do tego i wcielają TO w życie. (małe masło maślane, ale mam nadzieję, że wiesz o co mnie chodzi ;) ).


Piszesz mądrze ale chaotycznie:) No ale w sumie jestem niby inteligetny wiec rozumiem.: )


Mekelele napisał/a:

Ja nigdy nie miałam 'ciągów' do MIĘSA ( wcześniej tak to nazywałam, teraz to są zwierzęta), jednak bardziej, przez idee i zrozumienie oraz chęć dążenia do czegoś większego niż 'pusty' byt, skłoniły mnie do bycia vege. :>


Mialem przez 14 lat mego wegetarjanizmu, taki moment ze 2 razy zjadem kawaek miesa. Chcialem czy sprbwac czy cos ciegneło mnie. W tej chwili to raczej jestem utwierdzony ze to nie dlamnie. Moze to zabrzmi glupio ale nad miesem dla mnie unosi sie jakby mgiełka odstraszjaca. Jakby aureolka ale w przecwnym kiernku:)

ipse_fecit - 2011-01-18, 23:05

Chciałam zrobić EDIT, ale już nie mogę. Przepraszam bardzo za off top. Odkąd puściłam w sieć tamtego posta krążyło mi po głowie to przekonywanie, dudniło jak echo nie jak coś wyraźnego.
Dziś do mnie doszło, że popełniłam poważny błąd językowy, wybaczcie. Przekonująca, powinno być... Strasznie mi głupio :roll: , przed samą sobą zwłaszcza.

Bezbłędnego weganizmu życzę.

Anonymous - 2011-01-19, 02:27

Nie martw się , popatrz na mnie; )

Dzisiaj myslalem o takich moich powodach;

- społeczny
Chcac niechcac nagle znalazlem sie w grupie ludzi ktorzy ne jedli mięsa. i to z róznych stron (od znajmych buddstow, Krysznwców, znajmych cziałaczy Pracowani na RZecz Wsztskich Istot, Punkow, Anarchistow idelgicznych,) Jakims sposbem sie okazlo ze prawie wszysy znajmi to wegetajanie. Dziwne to w sumie, bo jednczsnie z roznych stron.

-zakochaniowy
Zakochalem sie w pewnej wegetajance o rudych wloasach. Raz gdy wychdzilem ze szkolengo radiowezla, i leciala pisnka Ofsprng, ona schdzila po schdach a wiatr rozwiewal jej wlosy,

-kontkuturowy
Wrazenie ze wegetajanizm jest jakas zmiana swiata

-niemyslejacy
ot tak, jakos tak popsru chcialem:)

-ideolgiczny
Ideal miłosci do wsztsiego co zyje, bardzo mi sie podoabal obraz sw. Franciszka z Asyzu i jego dysputy ze zwierzakami. Miłosc nie ogarbnczona do jedego bytu ale do całosci

-religjny
Dosc wczsnie bo w licum inteswalem sie wsztskimi religjami jakie mozna bylo w tamtym czasie spotkac. PO fascynacji buddyzmem, najblizsza wewantrznie okazala mi sie Wisznuizm (repreztuje to np; Hare Kryszna). Koncepcja ze ahimsa- nie zadawanie bolu jest madre zwlaszcza ze kazdy dazy do szczescia./ Ze DUSZA< jest w szedzie a nie tylko w człowiku a takze w roslnach czy zwierzatach. Ze nawet sam, wegetajanim to za malo bo sie zabija rosliny. WIec filozfia prasadarjaznimu- cos na zasadzie ze Indianin zabijajacy bizona ale dziekujacy duszy bizona za jego cialo, jest blizej doskonalosci niz weganin egoista krzyczacy na babacie. Itp.itd..

-spoleczny raz jeszcze
Wchdzac blizej w swait czy to krysznwcow czy punkowcw, dieta jest czescia stylu zycia

-smakowy
dobrze gotowali Ci z HK a dla licealisty to bylo cos (zwlascza dla leniwego co nie lubil gotwac)

-mistyczny
znaki...na niebie i ziemi...;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group