To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Dieta i zdrowie - Kto pali ???

Hate - 2004-07-02, 14:41

- ja sie wcale nie chwale ja po prostu mam talent
- a co ty robisz?
- pale :lol:

Owsianka - 2004-07-03, 09:08

Hate napisał/a:
- ja sie wcale nie chwale ja po prostu mam talent
- a co ty robisz?
- pale :lol:

No to się przyznam, że w kwestii palenia papierosów, jestem totalne beztalencie. ;)

---

bebetka - 2004-07-03, 19:44

A ja nie palę - co więcej, prześladuję palaczy!!! :D
Po pierwsze: przesladuję mojego palącego męża - nie wolno mu palic ani w domu, ani w samochodzie - nawet jak mnie z chłopaczkami tam nie ma (umowa jest taka, że jeśli na dworze jest zimniej niż -25 st. C to wolno mu palić w łazience :D )
Po drugie: prześladuję moich uczniów, palących papierosy pod szkołą. Tutaj jestem jeszcze bardziej surowa - uczniowie są w większości przypadków nieletni, opuszczają teren szkoły bez zgody nauczycieli dyzurujących... można byc okrutnym w konsekwencjach :D Przykre jest to, ze można zaobserwować, iz - niestety - palą coraz więcej (w każda przerwę). Co jeszcze bardziej przykre, palą również uczennice ciężarne (którym na osobności wygłaszam wykłady, ale niewiele to daje :( )

saso - 2004-07-03, 20:49

Ja jako palacz.. hmm.. popieram w 100%.
parasolnik - 2004-07-03, 21:01

hm stanowczo nie popieram palenia kolo szkoly, czy nawet w szkole.. w tym roku jeden ogolniak o maly wlos nie poszedlby z dymem, wlasnie przez peta rzuconego przez ucznia w kosz na smieci... niedopalek rzucony zostal na poddaszu, wiec szkola troche sie nadpalila...
a uczniowie co? dalej pala, tyle ze na parterze.

natomiast w mojej szkole uczniowie pala nad rzeka [rzucaja pety do rzeki, kaczkom na sniadanie;] lub obok w parku [zasmiecaja fontanne, choc tu zazwyczaj spisuje policja]

bebetka - 2004-07-03, 22:01

saso, parasolnik - dziękuje za poparcie wobec moich działań na rzecz zapobiegania uzależnieniu od tytoniu wśród młodziezy - niestety, tak jak juz mówiłam, efekty są marne :( . W zasadzie uczniowie przychodzący do naszej szkoły - nawet ci niepalący - stają sie palaczami-co-przerwę. Wielki jest wpływ otoczenia... :( Od września będę mieć wychowawstwo niebanalnej klasy - może z nimi coś zwojuję?? Zobaczymy...
xsmolarzx - 2004-07-04, 23:33

u mnie pod szkołą straz miejska wypisuje mandaty :lol: :lol: ostatnio kolega z klasy dostal 50zł :)
odiga - 2004-07-04, 23:35

xsmolarzx napisał/a:
ostatnio kolega z klasy dostal 50zł :)

dostał, czy mu zabrali? :P :mrgreen:

bebetka - 2004-07-05, 11:30

Nasyłanie straży miejskiej pod szkołę to super pomysł - niestety, w moim małym beznadziejnym miasteczku NIE MA STRAŻY MIEJSKIEJ :shock:
Kaszti - 2004-07-05, 12:15

A ja bardzo sobie chwalę klasę maturalną, kiedy to zacząłem palić i związany z tym codzienny rytuał puszczania dymka za szkolnym winklem. Gdy się nieco rozbestwilem to paliłem również w szatni albo nazupełniej bezczelnie na dziedzińcu :)
apatia - 2004-07-05, 14:56

bebetka napisał/a:
Co jeszcze bardziej przykre, palą również uczennice ciężarne (którym na osobności wygłaszam wykłady, ale niewiele to daje :( )


to mnie najbardziej martwi...

Ania D. - 2004-07-07, 09:34

Ja nie palę i przykro mi jest, że palacze nie liczą się z niepalącymi. Ja nie wyobrażam sobie zatruwać kogoś papierosowym smrodkiem, gdy wiem, że ktoś tego nie znosi. Z palaczami mam niedobre doświadczenia, na moją prośbę, by nie palić w miejscu zamkniętym (gdzie nie można palić) słyszałam np. że jestem nietolerancyjna. Wszystko można przekręcić.
Jeśli komuś coś sprawia przykrość to staram się tego przy nim nie robić i tego samego oczekuję do innych.

Hate - 2004-07-08, 00:40

Ania D. napisał/a:
Ja nie palę i przykro mi jest, że palacze nie liczą się z niepalącymi. Ja nie wyobrażam sobie zatruwać kogoś papierosowym smrodkiem, gdy wiem, że ktoś tego nie znosi. Z palaczami mam niedobre doświadczenia, na moją prośbę, by nie palić w miejscu zamkniętym (gdzie nie można palić) słyszałam np. że jestem nietolerancyjna. Wszystko można przekręcić.
Jeśli komuś coś sprawia przykrość to staram się tego przy nim nie robić i tego samego oczekuję do innych.

to jest tak jak gazy;]] nie mozesz opanowac checi zapalenia;]]] a metan tez grozny dla zdrowia, sprobuj sie opanowac po zjedzeniu kilograma bobu :lol:

Ania D. - 2004-07-08, 08:44

:?: :?: :?:
Rozumiem, że jeśli ktoś będzie miał coś, na co masz ochotę, to nie mogąc się opanować wyrwiesz mu to z ręki? To nie chodzi o panowanie nad sobą, tylko o szacunek dla innych.

Hate - 2004-07-08, 11:18

Ania D. napisał/a:
:?: :?: :?:
Rozumiem, że jeśli ktoś będzie miał coś, na co masz ochotę, to nie mogąc się opanować wyrwiesz mu to z ręki? To nie chodzi o panowanie nad sobą, tylko o szacunek dla innych.

palenie jest nalogiem, tu nie chodzi o zwykla chec zapalenia tylko o potrzebe organizmu, ktora nalezy zaspokoic. a co do szacunku... hmmm;]] juz gdzies to przerabialismy :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group