Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Moja historia - Podzielę się i ja

Anthemaar - 2012-08-13, 13:48
Temat postu: Podzielę się i ja
Pomyślałam, że napiszę tutaj coś na temat mojego przejścia na wegetarianizm i później weganizm. Wegetarianką zostałam po tym, jak obejrzałam na YT wszystkim znany film "Earthlings". Już przechodząc na wegetarianizm wiedziałam, że to nie wszystko, że to tylko początek zmian. Minęło jakieś pół roku, trafiłam na wykład Gary'ego Yourofsy'ego. Z miejsca zostałam weganką. Poczułam, że to już czas, wiedziałam, że taki moment nadejdzie.
Ale co ciekawe... w przekonaniu o tym, że weganizm jest właściwym wyborem utwierdziła mnie Biblia, szczególnie nakaz Boga, co do żywienia pierwszych ludzi. Mieli być właśnie weganami albo nawet frutarianami. Jest też ciekawy fragment w księdze Daniela, jasno mówiący o tym, że ludzie żywiący się "warzywami i wodą" byli zdrowsi od tych uznających "królewskie pokarmy", czyli różne ówczesne mięsne frykasy, i że wybór roślinnej diety był wynikiem "ich mądrości".
Więc co do Biblii i żywienia... nie ma w niej jasnych wytycznych co do ludzkiej diety ale jedno można stwierdzić na pewno: doskonali ludzie jedli wyłącznie rośliny. Spożywanie mięsa to wynik degeneracji.
Cóż, może podniosłam na duchu jakichś chrześcijan na tym forum?

Lilia84 - 2012-08-13, 18:50

tak tak kochana podnioslaś na duchu ;) ale tym, że już wiem że nie jestem sama ;) chodzi mi o szerokie spektrum myślenia na temat życia, ludzi, moralności oraz odżywiania, chodzi o rozważanie takich pism jak np. te zebrane w Biblii. I oczywiści, na tym zdegenerowanym świecie gdzie żyją zdegenerowani ludzie, bardzo prawdopodobne jest że i w Biblii jaką teraz znamy coś namieszali. Bardzo prawdopodobne ze przez kolejne sobory coś Biblii ,,wycinano,, może były to fakty i informacje kluczowe dla ludzi, a które teraz nie są dla nas dostępne.
Ja sama doszłam do Biblii w wieku 28 lat ;) od tej pory jestem nią zafascynowana, jest w niej napisane niemalże wołami ;) co robić i czego nie robić aby być szczęśliwym na tym świecie. Jest nawet zawarte słowo do czytających Biblię od ówczesnych proroków, a mianowicie że zrozumieją tylko ci którzy naprawdę szukają prawdy, ci ktorzy chcą zrozumieć.
I tak, jest tam o poście Daniela, próbie jaką poddał dwie grupy ludzi. Ci którzy jedli mięso wypadli cieniutko, a ci którzy odzywiali się roślinnie byli silni, mądrzy same ochy o achy ;)
A na początku Bóg/Świadomość powiedział że ludzie mają się żywić roślinami, POTEM się do nich starał dopasować zezwalając im na jedzenia niektórych zwierząt pod pewnym warynkiem. To wszystko z milosierdzia i miłości do ludzi, nawet sam Bóg chciał pójść im na rękę.
Pozdrawiam Cię serdecznie

Lilia84 - 2012-08-13, 21:46

pisałam jak zwykle na szybko będąc w przelocie więc i literówki są i może coś nie do końca jasno napisałam. Przepraszam :)
ps. poprawiam się: chciałam o Bogu zamiast ,,Świadomość,, napisać Wyższa Inteligencja

Krowa - 2012-08-13, 22:18

Lilia84 napisał/a:
I tak, jest tam o poście Daniela, próbie jaką poddał dwie grupy ludzi. Ci którzy jedli mięso wypadli cieniutko, a ci którzy odzywiali się roślinnie byli silni, mądrzy same ochy o achy ;)

A tego akurat nie pamiętam. Gdzie to dokładnie?

Lilia84 - 2012-08-13, 22:51

nie potrafię jeszcze zapamiętywać odpowieniego numerka do cytatu ;) Ale poszukam jaki to numerek i jak znajdę to przekażę :) oczywiście jest to Stary Testament.
D.M. - 2012-08-13, 23:42

A czy nie propaguje się mięsożerstwa w historii o Kainie i Ablu?
Lilia84 - 2012-08-14, 01:26

W Biblii powiedziane jest, najpierw że ludzie mają jeść rośliny (spójrz na cytat w moim podpisie, nie jest kompletny. W całości, jest dwuczłonowy. Bóg wymienia co mają jeść: 1. ludzie 2. zwierzęta. Nie ma żadnego jedzenia siebie nawzajem. W raju zwierzęta żyły w przyjaźni z ludźmi) a po grzechu pierworodnych naszych rodziców Bóg, daje im opcję jedzenia mięsa (ja tak to rozumiem) ale pod warunkami. Konsekwencją ich grzechu było wypędzenie z raju, gdzie było bezpiecznie i było wszystkiego pod dostatkiem. Wg opisu Biblijnego, Bóg stworzył niebo i ziemię, a na ziemi jest opisany tylko Raj, może gdyby nie nasi rodzice którzy wybierali, dzisiaj żylibyśmy w Raju. Jednak zostali wypędzeni, być może wtedy Bóg stworzył całą resztę Ziemi. Zresztą jest napisane ,,odtąd w trudzie zdobywać będziesz pożywienie,, a że na pustkowiach roślinności jest niewiele, toteż był przymus zabijania zwierząt. Wtedy też pewnie Bóg zmienił na chwilę (liczoną Jego czasem) prawo, chciał dać szansę swoim dzieciom na wieczne szczęście z Nim, co nie oznacza że mu się podobało to co się potem działo na świecie. Pieniędzy wtedy jeszcze nie było a więc zdobycz w formie zwierzęcia była dla człowieka najcenniejsza, toteż ofiara z tego co najcenniejsze człowiekowi była dla Boga najmilej widziana. Bo wtedy człowiek się określał, ,, nie wybieram zdobyczy ziemskich, tego co materialne, wybieram to co boże,, zresztą ofiara dzisiaj ma identyczny sens. Wtedy już być może wiedział, że będzie musiał zesłać dla nas Mesjasza, Odkupiciela, Baranka na przebłaganie, tak więc ludziom kazał składać w ofierze jedno tylko zwierzę- baranka. To był już całkiem inny świat w oczach Boga, ludzie sprzeniewierzyli się Jemu. Bóg rzekł wtedy ,,przeklęty naród ludzki,, bo nasi rodzice byli nieposłuszni, chociaż możemy sobie wyobrazić że żyjąc pod bezpośrednią pieczą Boga mieli jak u Pana Boga za piecem :) Możemy tego nie rozumieć ale pierwsi rodzice napewno posiadali licznę umiejętności którym my już teraz nie mamy, większą świadomość. Ich wybór był wiążący...oni byli nosicielami życia które miało zakwitnąc na planecie, oni musieli być czyści, aby ich dzieci były czyste oraz urodziły czyste dzieci. Mieli wszystko, a tylko z jednego drzewa jeść nie mogli. W Piśmie jest dokładnie opisane ile co do roku żyli pierwsi ludzie (dożywali 600-700 lat). Z roku na rok krócej, zmieniali się.
Wg Biblii dla Boga jeden dzień to jak 1000 lat, więc jeśli przykładowo koniec tego świata przyjdzie w tym wieku czy nawet przyszłym to będzie to dla Boga kilka dni..Myślę że on więcej nie będzie w stanie patrzeć na to co się tutaj dzieje, niż te kilka dni. Te życie ma ogromny sens, my marnując je, nie doceniając go, prawdopodobnie popełniamy ogromny błąd, o którym się kiedyś przekonamy. Gdybyśmy żyli w Raju, pewnie żylibyśmy wiecznie z Bogiem już wtedy, teraz jednak nasze życie jest jak sprawdzian tego, co wybierzemy. Trzeba też wiedzieć że raz już Bóg patrzeć nie mógł na to zgorszenie które miało miejsce na świecie, można tylko się domyślać jak musiało Go boleć serce gdy zesłał potop ocalając tylko rodzinę sprawiedliwego Noego. Pewnie zgładzona reszta to było same zło, a tylko Noe się nadawał na nowego nosiciela życia :) Po tym potopie Bóg zawarł przymierze z Noem (chyba wtedy stworzył tęczę na pamiątkę) że już więcej przed Sądem nie sprowadzi zagłady na ludzkość.
Jezus był pytany ,,dlaczego zmieniasz prawo,, ponieważ zmieniał on zasady postępowania które obowiązywały wcześniej (w Starym Testamencie). Tłumaczył On dlaczego zmienia prawo. Zakazał wielu rzecz. Mówił że Bóg pozwalał im wcześniej na różne zwyczaje przez wzgląd na to jacy byli tamci ludzie. Nic chyba nie wiadomo na temat tego, co myślał Jezus na temat naszego żywienia. A może ta wiedza została nam zabrana sprzed oczu, nie wiemy. Istnieją ponoć niezapisane w oficjalnej Biblii rozmowy Jezusa z uczniami.

To jest moje zdanie, nie jestem teologiem.

Anthemaar - 2012-08-14, 16:48

Lilia, zgadzam się praktycznie ze wszystkim co napisałaś. Dopowiem tylko, że ten fragment z Daniela jest w pierwszym rozdziale (większość tego rozdziału, od 3 wersetu). Jeżeli ktoś ma pod ręką Biblię może sobie zajrzeć.

D.M - absolutnie, historia o Kainie i Ablu ma inny wymiar. O przyjęciu ofiary zadecydowało nastawienie człowieka nie sama ofiara, dlatego Bóg przyjął dar Abla a nie Kaina.

Bóg przyzwalał na wiele rzeczy w dziejach swojego ludu wybranego. Znał naturę ludzką i wiedział, że człowiek niedoskonały będzie popełniał błędy, i że nie poprawi się sam z siebie, bez ofiary okupu i Jego interwencji.
Jesteśmy jawnie źli. Mam nadzieję, że ten stan rzeczy nie utrzyma się długo. Tyle istnień ludzkich i zwierzęcych cierpi. Wierzę w weganizm ale nie wierzę, że sam weganizm uzdrowi ten świat, niestety. To dlatego, że jesteśmy tylko ludźmi. Może i weganami ale wciąż ludźmi.

Łysica - 2012-08-14, 17:39

Szufla!
Lilia84 napisał/a:
W Piśmie jest dokładnie opisane ile co do roku żyli pierwsi ludzie (dożywali 600-700 lat).

Więcej bo ok.900lat żył tylko mistrz Joda z Gwiezdnych Wojen.A gdyby wszyscy ludzie mieliby żyć tak długo to chyba w końcu brakło by miejsca dla nas wszystkich.
Anthemaar napisał/a:
Znał naturę ludzką i wiedział, że człowiek niedoskonały będzie popełniał błędy, i że nie poprawi się sam z siebie, bez ofiary okupu i Jego interwencji.

To dlaczego stworzył nas takich złych i niedoskonałych?
I dlaczego była ta jabłoń z której jeść nie można było?
Może specjalnie ta jabłoń tam była?jako zasadzka?

Lilia84 - 2012-08-14, 20:41

Łysica napisał/a:
Szufla!
Lilia84 napisał/a:
W Piśmie jest dokładnie opisane ile co do roku żyli pierwsi ludzie (dożywali 600-700 lat).

Więcej bo ok.900lat żył tylko mistrz Joda z Gwiezdnych Wojen.A gdyby wszyscy ludzie mieliby żyć tak długo to chyba w końcu brakło by miejsca dla nas wszystkich.
Anthemaar napisał/a:
Znał naturę ludzką i wiedział, że człowiek niedoskonały będzie popełniał błędy, i że nie poprawi się sam z siebie, bez ofiary okupu i Jego interwencji.

To dlaczego stworzył nas takich złych i niedoskonałych?
I dlaczego była ta jabłoń z której jeść nie można było?
Może specjalnie ta jabłoń tam była?jako zasadzka?



szufla Łysico, cóż za uroczy sarkazm ;) Ale ja się wcale nie dziwię ponieważ jeśli nie czytaleś Pisma Św. to masz prawo zadawać takie pytania. Też kiedyś bylam nastawiona anty, i bardzo błądziłam w życiu ;)
Z tym przeludnieniem na naszej planecie to wg mnie jest jakaś komedia. Wystarczy włączyć sobie mapę świata z wyświetlaniem na niej miast i skupisk ludzkich. Wtedy widać wyraźnie jaki ogrom miejsca jest jeszcze na tej planecie, a terenow górzystych wcale nie jest wiele. To że ludzie tłoczą się jak szaleni w jakimś nowym yorku czy innych metropoliach, bo chcą zrobić karierę, nie oznacza że nie ma miejsca na świecie dla ludzi. Wręcz przeciwnie, jest masa miejsca, nawet u nas w Polsce. Jak jedziesz przez nasz kraj to czego mijasz więcej, zabudowań czy miejsc gdzie nikt nie mieszka? Paranoją jest wciskanie nam kitu że nie ma dla nas miejsca na planecie, ciemna masa wszystko ,,kupi,,.
To że w japonii jest mało miejsca dla ludzi to rozumiem, rozumiem że pogoń za jedzeniem itp. jednak to wszystko nie oznacza że nie ma dla nich nigdzie miejsca.
Poza tym, to że kiedyś ludzie dożywali setek lat ma swoje wytłumaczenie, jak chcesz to poszukam, jesli naprawde Cie to interesuje. Wśród kręgów naukowców tajemnicą poliszynela jest to, że wielu niemile widzianych w ich kręgach zbadało ile lat naprawdę ma ziemia. Są oni wykluczani ze środowiska naukowego gdy tylko odważą się upublicznić swoje badania. Z tego co pamiętam ziemia wg nich ma około 7 tysięcy
lat. Bzdurą jest liczenie lat gleby i drzew po słojach i liniach w przekroju (nie pamietam jak się nazywały), bo odkryto i udowodniono że jedna linia nie oznacza jednego roku, ale jednego roku może przybyć wiele linii, czy kilka słojów. Potop wg naukowców (jet to przez nich udowodnione) był chyba 5 tysięcy lat temu o ile pamiętam. Zresztą odnaleziono ,,rzekomą,, arkę nowego. Nie mowie że to rzeczywiście ona, ale dlaczego do cholery na wysokości iluś tam tysięcy metrów, na szczycie góry o której mowa w Piśmie, leży sobie kilkutysięczny wrak drewnianegeo wielkiego statku z przegrodami dla zwierząt? można go nawet sobie pooglądać w sieci. Oczywiście są to niusy niezbyt chętnie przedstawiane w mediach, ,,no bo wstyd, obciach, przecież kto w to uwierzy, bedziemy niepopularni,,. Co do wiary, to dzisiaj nawet oglądałam wywiad z pewną aktorką, która powiedziała że w pewnych kręgach mówienie że się ,,chodzi do Kościola,, jest tak nietaktowne że grozi wykluczeniem z towarzystwa 8-) o ile chetniej akceptuje sie teraz geje i lesbijki afiszujące się ze swoją miłością? (do których osobiście nic nie mam, nie rozumiem podeścia do tego tematu przez Kościół, wiele rzeczy nie rozumiem jeszcze ;) ale ich afiszowanie się na ulicach spowoduje napewno wyraźne skrzywienia u dzieci które na to będą patrzeć, myśle że na pewno gejów i lesbijek będzie przybywać ) a ludzi ktorzy sobie raz w tygodniu pojdą się w ciszy pomodlić wyśmiewa się i kpi się znich? wg. mnie takie zachowania świadczą o ogromnej głupocie. Bo wystraczy że jakiś jeden ksiądz lubiący luksusy znajdzie sobie glośne, agresywne, starsze panie jako reklamę, to już wszyscy katolicy są uważani za takie same jak one.

Dlaczego Bóg zasadził tą jabłoń? Mądrość i sprawiedliwość Boga nie jest dla człowieka możliwa do ogarnięcia umysłem. Bo jak ogranąć umysłem rozum, który stworzył prawdopodobnie niekończony wszechświat w ktorym jest idealny porządek? Oglądalam kiedyś wywiady z astronautami amerykańskimi. Czy wiesz że praktycznie wszyccy astronauci, nawet zatwardziali ateiści, po powrocie na Ziemię stają się glęboko wierzący? niektórzy nawet zostali pastorami. Któryś ze znanych astron. (nie pamietam ktory) mówił w wywiadzie, że jak się już jest tam na górze, nie człowiek nie może się nadziwić jak to możliwe, że skoro wszechświat powstał z wybuchu, z chaosu, to te niezlliczone planety, gwiazdy itd. są w tak niesamowicie wielkim porządku jakby centymetrem mierzone? Mówil ten człowiek ze zdziwieniem, jak to możliwe że skoro na ziemi jest tylu ludzi, nauka itp i jest taki bałagan, a tam wszystko dzieje się ,,samo,, w sposób przypadkowy i jest taki szokujący porządek. Mówił też że widywane są niemal non stop różne dziwne dla nas rzeczy, że czują jakby czyjąś ciągłą obecność obok (to mowił poważny astronauta).
Jesli raj był ogromny, rosło w nim nieskończenie wiele wspaniałych roślin, oraz mała jabłonka, to chyba nie powinno być problemy żeby zostawić ją w spokoju. Wtedy już Bóg wiedział że szatan będzie próbował kusić, bo już przed zalożeniem świata archanioł lucyfer się przeciwstawił Bogu, a za nim poszło wielu aniołów. Bóg bowiem z miłości, sprawiedliwości i dobroci daje swoim stworzeniom wolną wolę. Niesprawiedliwe było by stworzenie bezwolnych istot. Bezwolne, bezrozumne istoty mogłoby stworzyć tylko zło. Tak więc byćmoże ta mała pewnie licha jabłonka miala być ćwiczeniem woli dla ludzi, bo to co się ćwiczy- wzrasta (siła woli). Może ta jabłoń miała być właśnie symbole tego, że ludzie wybierają zycie z Bogiem nie z Szatanem, to dla samych ludzi też bylo ważne.
Bog nie stworzył nas złych, ani niedoskonałych. Pierwsi ludzie byli w raju czyści, i napewno doskonali.
ps. ten wywiad z astronautami jest dostępny w sieci.

VEsna - 2012-08-14, 21:24

Jak tłumaczysz ofiary ze zwierząt?
i boskie do ich składania nawoływanie? (ST)

Też znajomością bożą naszej natury? - stwierdził, że goopie ludzie złe do szpiku i tak na nic innego nie wpadną?, więc co tam męczyć ich wolna wolę prosząc o ofiary z owoców np. - od razu poprosze o woła, baranka lub gołębice - niech się zbytnio nie przemęczają intelektualnie?

Czy też - nie o to mu chodziło, to taka alegoria, wcale nie chodziło o zwierzę .... ?

Ubój rytualny, jeśli w ogole można jakąś gradację zabijania zwierząt ułożyć - jest jednym z najbardziej nieludzkich sposobow mordowania - praktykowany stale.

Jestem osobą niewierzącą ale znającą Biblię (z przyczyn pozareligijnych, edukacyjnych głównie). Dla mnie ta książka raczej ocieka krwią - ludzką i zwierzęcą - szczególnie Stary Testament.

Nie widze w tym zadnego dobra, żadnej konsekwencji Demiurga.

Trochę ten Nowy Testament może całą imprezę zrehabilitował - ale i w nim trzeba wyższej intelektualnej ekwilibrystyki, żeby naciągnąć do wegetariańskich ideałów ....

Roach - 2012-08-14, 22:26

A ja byłem nastawiony pro, popełniłem dużo błędów w życiu i w końcu przeczytałem Pismo Święte.

I teraz jestem anty.

Przeczytałem twojego posta.

Jestem jeszcze bardziej anty.

D.M. - 2012-08-14, 22:50

VEsna napisał/a:
Dla mnie ta książka raczej ocieka krwią - ludzką i zwierzęcą - szczególnie Stary Testament.

Nie widze w tym zadnego dobra, żadnej konsekwencji Demiurga.

Trochę ten Nowy Testament może całą imprezę zrehabilitował - ale i w nim trzeba wyższej intelektualnej ekwilibrystyki, żeby naciągnąć do wegetariańskich ideałów ....

Z tym zgadzam się.

Chyba jednak w tym wątku nie warto spierać się o kwestie religijne: mamy po to inne wątki w innych rozdziałach. Anthemaar opisała swoją drogę do ideologii wegańskiej. Powiedzmy tak, że jej podejście wydaje się nam ekwilibrystycznym. No, to i dobrze.

Jedyne, co jednak chcę zauważyć: :offtopic: bardzo nie zgadzam się z Lilia84, kiedy ona opisuje jakieś egzotyczne obalenia ogólnie uznanych teorii naukowych i wierzy źródłom tych obaleń bardziej, niż normalnym naukowcom. Wynika chociażby takie pytanie: czy wysłuchałaś uważnie argumentów innej strony? Jednocześnie twierdzę, że informacje naukowe nie są sprzeczne z żadną normalną religią; nie musisz wierzyć w jakieś antynaukowe bzdury, żeby być chrześcijanką.

Łysica - 2012-08-14, 23:00

Szufla Lilia84!
Odpiszę Ci jutro bo coś mi się połączenie co chwilę zrywa :bye:

Lilia84 - 2012-08-14, 23:03

VEsna napisał/a:
Jak tłumaczysz ofiary ze zwierząt?
i boskie do ich składania nawoływanie? (ST)

Też znajomością bożą naszej natury? - stwierdził, że goopie ludzie złe do szpiku i tak na nic innego nie wpadną?, więc co tam męczyć ich wolna wolę prosząc o ofiary z owoców np. - od razu poprosze o woła, baranka lub gołębice - niech się zbytnio nie przemęczają intelektualnie?

Czy też - nie o to mu chodziło, to taka alegoria, wcale nie chodziło o zwierzę .... ?

Ubój rytualny, jeśli w ogole można jakąś gradację zabijania zwierząt ułożyć - jest jednym z najbardziej nieludzkich sposobow mordowania - praktykowany stale.

Jestem osobą niewierzącą ale znającą Biblię (z przyczyn pozareligijnych, edukacyjnych głównie). Dla mnie ta książka raczej ocieka krwią - ludzką i zwierzęcą - szczególnie Stary Testament.

Nie widze w tym zadnego dobra, żadnej konsekwencji Demiurga.

Trochę ten Nowy Testament może całą imprezę zrehabilitował - ale i w nim trzeba wyższej intelektualnej ekwilibrystyki, żeby naciągnąć do wegetariańskich ideałów ....


Nie wiem czy jestem odpowiednią osobą aby odpowiadać Ci Vesno na tak ważne pytania. Ale spróbuję, choć powstał chyba off topic.

Bóg w ST mówił o składaniu ofiar z baranka. Wytłumaczyłam to jak umiałam kilka postów wyżej, więc zacytuję: ,,Zresztą jest napisane ,,odtąd w trudzie zdobywać będziesz pożywienie,, a że na pustkowiach roślinności jest niewiele, toteż był przymus zabijania zwierząt. Wtedy też pewnie Bóg zmienił na chwilę (liczoną Jego czasem) prawo, chciał dać szansę swoim dzieciom na wieczne szczęście z Nim, co nie oznacza że mu się podobało to co się potem działo na świecie. Pieniędzy wtedy jeszcze nie było a więc zdobycz w formie zwierzęcia była dla człowieka najcenniejsza, toteż ofiara z tego co najcenniejsze człowiekowi była dla Boga najmilej widziana.,,

Czy teraz też mamy skladać ofiary ze zwierząt? nie. Za Jezusa też już to nie obowiązywało. Chodzi o to co w danym czasie, z tego co materialne, jest dla człowieka najcenniejsze. Dzisiaj najcenniejsze dla człowieka jest co? pieniądze. Za Jezusa już też były to pieniądze. Za czasów ST zwierzęta zabijali regularnie tylko bogacze, ci biedniejsi jedli mięso tylko gdy była jakaś ważna uroczystość/okazja. Chodowla zwierząt w ST i NT też, była całkowicie czym innym niż jest teraz. Myślę że gdyby teraz żył na Ziemi Jezus, wiedząc co się wyrabia ze zwierzętami, nie pochwalał by tego i pewnie nawet zakazał.
Ofiara w ST miała inny wymiar. Wtedy rzeczywiście panowała duża agresja wśród ludzi, dzikość i degeneracja, pewnie dlatego Bóg dość szybko zesłał potop. Ale dawał im jeszcze szanse, można by powiedzieć (nie wiem czy to nie za dużo powiedziane) naginał Prawo dla nich. Ofiara miala wtedy oznaczać przebłaganie, aby Bog miał litość, oznaczała też napewno tak jak dzisiaj określenie woli człowieka. Pewnie mało kto skladał ofiary w tamtych czasach. Jeśli nadal nie rozumiesz to postaram sie wytłumaczyć to tak: Wyobraź sobie biednych ludzi żyjących w różnych namiotach i lichych chatkach, ich majątek to często bardzo niewiele. Mają kilka zwierząt na ktore chuchają i dmuchają, trzymają jak wielki skarb. Liczy się wartość człowieka po tym, ile i jakie ma zwierzęta. Czyli zwierzęta są tym, czym dzisiaj są dla ludzi pieniądze. Bóg usilnie próbuje ich naprowadzać na prawidłowe myślenie i moralność (bo wie, że tylko ich ciała są materialne). Człowiek poświęcając to, co ma materialnego, tak naprawde najwięcej robi nie dla Boga ale dla samego siebie. Gdy złoży ofiarę Bogu z tego co ma w nadmiarze, staje się pokrętny, myśli że przechytrzył Boga. Sam siebie oddala od tego co dobre. Jeśli jednak ,,odda,, Bogu to, co jest mu najcenniejsze, lub bardzo cenne, sam siebie określa w swoich oczach, podnosi swoje morale, staje się lepszym człowiekiem. Bo pomyśl, czy naprawdę Bogu, który włada wszechświatem, zależy na tym małym zwierzęciu? myslisz że jest egoistą i chce dla samego siebie aby oddawać mu hołd? nie. Gdyby był egoistą nie dawałby nam wolnej woli, wtedy bylibyśmy dla Niego jak szafa pochlebstw, którą się otwiera gdy ma się zły humor i zachwycone głowy mówią pochlebstwa :-) Bóg nie jest egoistą.

Czy ubój rytualny jest najbardziej okrutna metodą zabijania, praktykowaną do dziś- Chrześcijanie już chyba tego nie praktykują? poza tym, jeśli zabija się jedno zwierze raz na dluższy czas, jednym podcieciem gardla, i robi sie to dla Boga, to myśle że nie jest to aż tak naganne jak wieszanie żywych zwierząt za nogę, robienie dziury w brzuchu, wyjmowanie świadomemu zwierzęciu wnetrzności, upuszczanie krwi, obcinanie mu rogów itp itd. Chyba widzisz w tym jakąś różnicę?

Napisałaś: ,,Trochę ten Nowy Testament może całą imprezę zrehabilitował - ale i w nim trzeba wyższej intelektualnej ekwilibrystyki, żeby naciągnąć do wegetariańskich ideałów ...,,
Jak myślisz, czy jeśli Jezus w NT mówił że mamy się nawzajem miłować i być ludźmi miłosiernymi, to czy nie jest oczywistym że nie pochwalałby tego jak teraz traktowane są zwierzęta? Poza tym nie przypominam sobie ani jednej sceny gdzie Jezus jadłby jakieś mięsiwa.

OutOfACannon - 2012-08-14, 23:06

Biblia to jedna z moich ulubionych książek - lubię brutalną literaturę.
Jak na przykład historia o Locie, jedynym sprawiedliwym człowieku w Sodomie, który nie zgodził się wydać aniołów Sodomitom, którzy chcieli z nimi obcować - w zamian zaproponował swoje córki.
Skoro już tak cytujemy: "[...] rzekł i: Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! Mam dwie córki, które jeszcze nie żyly z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!" (Rdz 19, 7-8)
I prawie identyczna historia z Księgi Sędziów: pewien lewita (kapłan) wraz z żoną zatrzymał się na nocleg u pewnego starca i ponownie, mieszkańcy miasta chcieli z owym gościem obcować. W tej wersji ów lewita wydaje żonę na pastwę tłumu i pada ona ofiarą zbiorowego gwałtu: "Puścili ją wolno dopiero, gdy wschodziła zorza. Kobieta owa, wracając o świcie, upadła u drzwi owego męża, gdzie był jej pan, i pozostała tam aż do chwili, gdy poczęło dnieć" (Sdz 19, 25-26).
Kochający mąż kazał jej wstawać, a gdy nie odpowiedziała "Usadowiwszy ją przedto na ośle, zabrał się ów człowiek i wracał do swego domu. Przybywszy do domu, wziął nóż i zdjąwszy żonę swoją, rozciął ją wraz z kośćmi na dwanaście sztuk i rozesłał po wszystkich granicach izraelskich" (Sdz 19, 28-29)
Biblijny Potop, a wraz z nim zabicie większości ludzi i (niewinnych) zwierząt.
I te nieścisłości, mniam. Jak na przykład fakt, że w Ewangelii Św. Mateusza Maria i Józef mieszkali w Betlejem, a dużo później przenieśli się do Nazaretu. Z kolei u św. Łukasza mieszkali już wcześniej w Nazarecie, aaale musieli przybyć do Betlejem na spis powszechny, bo dziesięć wieków wcześniej przodek Józefa, Dawid tam mieszkał. Legit.
Ponoć sprzeczności pomiędzy tymi wersjami wywodzą się z tego, iż Mateusz chciał ukazać spełnienie starotestamentowych proroctw, a Łukasz chciał bardziej upodobnić chrześcijaństwo do popularnych wówczas religii (stąd narodzenie z dziewicy, trzej królowie itd.)
Lubię też tę godną Dana Browna zgodność z historią - jedyny spis ludności w tamtej okolicy (miejscowy, nie powszechny) miał miejsce w 6 r. n.e., czyli długo po narodzinach Jezusa i śmierci Heroda.

Dlatego nie ufam ludziom, którzy mówią, że swoją moralność opierają na Biblii - albo przynajmniej mam nadzieje, że te fragmenty należą do tych, które wybierają sobie do symbolicznego traktowania.
Ludzie to też zwierzątka, a my nie lubimy gdy ktoś/coś propaguje krzywdzenie zwierzątek, prawda?

Lilia84 - 2012-08-14, 23:07

Roach napisał/a:
A ja byłem nastawiony pro, popełniłem dużo błędów w życiu i w końcu przeczytałem Pismo Święte.

I teraz jestem anty.

Przeczytałem twojego posta.

Jestem jeszcze bardziej anty.


to może jednak nie powinna zabierać głosu w tym temacie. Zresztą właśnie się zastanawiam czy ja jestem właściwą osobą aby pisać na ten temat w sieci.
Przeczytałeś Pismo Święte i jest na anty? to znaczy że nie zrozumiałeś niczego, a może nie chciałeś. Ja też kiedyś próbowałam to czytać, i byłam przerażona, nastawiona negatywnie (bo oczywiście zaczynałam od ST). Ale tak naprawde to wcale nie byłam wtedy ciekawa prawdy, i nie miałam autentycznej ochoty na zrozumienie tego Pisma.

Gdy się szuka haka, to się go znajdzie.To że są w Biblii nieścisłości, to nie jest dla mnie dziwne, i nie szukam w tym haka na całość tego Pisma.
A jeśli jest Bóg, to czym jest mózg człowieka i jego rozumowanie przy inteligencji Boga? ja się wcale nie dziwię że człowiek nie jest w stanie wszystkiego zrozumieć. Bardziej dziwią mnie ludzie, ktorzy uważają że jak nie są w stanie czegoś zrozumieć to napewno jest to bzdurą.
W P.Ś. są opisane nie tylko postawy godne naśladowania ale również naganne.
Jeśli człowiek żyjący w XXI wieku, w nowoczesności, nie jest w stanie pojąć praw, jakimi się rządziły czasy ST to też mnie wcale nie dziwi, bardziej dziwi, tak jak mowiłam, że ludzie polegają za bardzo na swoim maleńkim rozumku, i głośno krzyczą swoje ,,prawdy,,. A potem przed śmiercią, gdy się ponoć czuje co i jak, i ludzie raptem zaczynają wierzyć, to wtedy taka osoba wspomni słowo jednej czy dwóm które są obok, że zmienia zdanie, że już rozumie, ale tych osób które nastawił negatywnie i nie poprawił już nikt nie uprzedzi aby się szykowali.

Jakbym miała opierać swoja moralność na Biblii a szczegolnie na Starym Testamencie to bym za daleko nie zaszła Bo mamy inne czasy i innych ludzi teraz. Swoją moralność odnalazlam sama, po swoich własnych doświadczeniach, a dopiero potem zaczełam czytać Pismo Święte.
Niestety ludzie zawsze będą szukać usprawiedliwienia dla swojego lenistwa i bylejakości. Chyba roślinożercy dobrze o tym wiedzą?

VEsna - 2012-08-14, 23:19

Nie przekonuje mnie to wszystko
nadal to ekwilibrystyka

albo "tak" albo "nie"
to też z Biblii :)

albo rybka, albo pipka

Dobry bóg, nie idzie na kompromisy
ten Wasz chrześcijański poszedł
słabo to swidczy o nim - po prostu

wszechmocny i siła sprawcza nie musi iść na kompromis
nawet silny człowiek nie musi, co dopiero mówić ... "BÓG"

jeśli idzie
to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie istnieje
wszystko co piszesz wyżej pokazuje tylko, że "bóg" ten czy owen jest jedynie ludzką projekcją
albo... jest lekkim psychopatą (bywało, bogowie z greckiej i rzymskiej mitologii - co jeden to lepszy aparat - btw - trudno w to "uwierzyć" w ludzka projekcję - łatwiej)

Lilia84 - 2012-08-14, 23:43

VEsna napisał/a:

Dobry bóg, nie idzie na kompromisy
ten Wasz chrześcijański poszedł
słabo to swidczy o nim - po prostu

wszechmocny i siła sprawcza nie musi iść na kompromis
nawet silny człowiek nie musi, co dopiero mówić ... "BÓG"

jeśli idzie
to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie istnieje


Lepszy byłby dla Ciebie Bóg który nie interesuje się realiami życia człowieka, w jakiej sytuacji się znajduje? gdyby taki był, to nie możnaby go nazwać dobrym, wtedy rzeczywiście nie szedłby jak Ty to mówisz na żadne ,,kompromisy,,.
A kto powiedział że Bóg MUSIAŁ cokolwiek? może On CHCIAŁ? zrobił to dla człowieka? to właśnie świadczy o jego ogromnej miłości i miłosierdziu. Widze że uważasz, że jeśli istniałby bóg wg Twojego rozumowania, to byłby obojętny na ludzki los. Chciałabyś takiego Boga.

Wybaczcie ale dla mnie Wasze argumenty to nie są żadne argumenty.

Jeśli ktoś wierzy w teorię wielkiego wybuchu, to niech się zainteresuje co było wg oficjalnych ,,informacji,, przed wielkim wybuchem, śmiech na sali. Bo przecież coś musiało wybuchnąć tak? Wg tych informacji wiecie co wybuchło? kuleczka mniejsza niż igła od szpilki, i z niej powstała masa którą widzimy we wszechświecie. Tylko gdzie ta masa się pomieściła w tej kuleczce? rozpręzyła się? o tej kuleczce się już nie uczy w szkole, pewnie nawet nauczyciele o niej nie słyszeli bo wstyd uczyć o tym na studiach, no ale nikt nie pyta co było przed wybuchem :lol: Za to Boga rozliczają jak mogą. A nikt się przez chwilę chociaż nie zastanowi nad tymi dwoma słowami i co one oznaczają : ,,wolna wola,,.

Dla mnie, po wielu latach bycia praktycznie ateistką, teraz, pewność że Boga nie ma, jest straszną głupotą. Ale spoko, każdy jest głupi w jakimś temacie, uczymy się całe życie.

OutOfACannon - 2012-08-14, 23:49

Jej, czyli moralność jednak może być bazowana na czymś innym niż wiara; a już miałam zostawać terrorystką.

Prawda jest taka, że jeśli np. w darwinowskiej teorii ewolucji, teorii heliocentrycznej czy innej teorii naukowej (zwłaszcza przeczącej słowom Biblii) pojawiłyby się najmniejsze sprzeczności, to teoria ta byłaby podważona, a pierwszymi do jej podważenia byliby kreacjoniści. To że w Biblii są sprzeczności jest natomiast naturalne - choć w sumie, jako księga natchniona przez byt doskonały powinna być perfekcyjna albo przynajmniej dużo doskonalsza od innych.
A nawracanie się na łożu śmierci jest w pewien ironiczny, Pascalowski sposób opłacalne . Na wszelki wypadek wyjaśnię - Blaise Pascal stwierdził, że warto żyć zgodnie z zasadami wiary, bo jeśli Bóg jest, to pójdziemy do nieba, a jeśli Boga nie ma, to nic nie stracimy.
Osobiście uważam, że najlepiej jest być znanym ateistycznym naukowcem, a potem się nawrócić - brytyjska Fundacja Templetona daje takim ludziom nagrody o większej wartości niż sławetna nagroda Noble'a.
Jeśli przez mój racjonalizm i humanizm ktoś poza mną pójdzie do piekła to prawie mi przykro. Chyba nie chciałabym być pupilką Boga, który bierną ignorancję ceni wyżej niż poszukiwanie odpowiedzi i racjonalne myślenie.

Co to znaczy być "praktycznie ateistką"? Czy to to samo co bycie agnostykiem, czy bardziej antyklerykałem?

PS: Umysły dzieci umierających codziennie z głodu mają chyba z Bogiem jakieś słabsze połączenie. Może to z głodu?

Lilia84 - 2012-08-14, 23:56

OutOfACannon napisał/a:
Jej, czyli moralność jednak może być bazowana na czymś innym niż wiara;


tak, ja doszłam do wiary na końcu.

D.M. - 2012-08-14, 23:58

OutOfACannon napisał/a:
Blaise Pascal stwierdził, że warto żyć zgodnie z zasadami wiary, bo jeśli Bóg jest, to pójdziemy do nieba, a jeśli Boga nie ma, to nic nie stracimy.


Ten argument Pascala łatwo obala się: nie da się uwierzyć we wszystkie religii jednocześnie, a prawdziwą może okazać się teoretycznie każda; szansa na wieczne życie w raju chrześcijańskim jest jednocześnie szansą na piekło islamskie.

OutOfACannon - 2012-08-15, 00:00

Zakładam, że to jasne, choć czesto mam wrażenie, że niektórzy wierzący podchodzą do sprawy w sposób iście Pascalowski właśnie.
Lilia84 - 2012-08-15, 00:07

OutOfACannon napisał/a:
Jej, czyli moralność jednak może być bazowana na czymś innym niż wiara; a już miałam zostawać terrorystką.

Prawda jest taka, że jeśli np. w darwinowskiej teorii ewolucji, teorii heliocentrycznej czy innej teorii naukowej (zwłaszcza przeczącej słowom Biblii) pojawiłyby się najmniejsze sprzeczności, to teoria ta byłaby podważona, a pierwszymi do jej podważenia byliby kreacjoniści. To że w Biblii są sprzeczności jest natomiast naturalne - choć w sumie, jako księga natchniona przez byt doskonały powinna być perfekcyjna albo przynajmniej dużo doskonalsza od innych.
A nawracanie się na łożu śmierci jest w pewien ironiczny, Pascalowski sposób opłacalne . Na wszelki wypadek wyjaśnię - Blaise Pascal stwierdził, że warto żyć zgodnie z zasadami wiary, bo jeśli Bóg jest, to pójdziemy do nieba, a jeśli Boga nie ma, to nic nie stracimy.
Osobiście uważam, że najlepiej jest być znanym ateistycznym naukowcem, a potem się nawrócić - brytyjska Fundacja Templetona daje takim ludziom nagrody o większej wartości niż sławetna nagroda Noble'a.
Jeśli przez mój racjonalizm i humanizm ktoś poza mną pójdzie do piekła to prawie mi przykro. Chyba nie chciałabym być pupilką Boga, który bierną ignorancję ceni wyżej niż poszukiwanie odpowiedzi i racjonalne myślenie.

Co to znaczy być "praktycznie ateistką"? Czy to to samo co bycie agnostykiem, czy bardziej antyklerykałem?

PS: Umysły dzieci umierających codziennie z głodu mają chyba z Bogiem jakieś słabsze połączenie. Może to z głodu?


,,Praktycznie ateistką,, to znaczy nie zastawiać się nad tym jak się nazywa moja niewiara w Boga i przykładać do tego uwagi. Ja byłam tzw. wierzącą niepraktykującą :> czyli niewierzącą tak naprawdę.

Aha i coś jeszcze sobie ustalmy, ja wyrażam swoje zdanie, a wy swoje. Więc nie wiem po co te złośliwości :> Czy mój pogląd na na omawiane kwestie w jakiś sposób Tobie zagraża? chyba nie.

Bóg i bierna ignorancja? chyba ta dyskusja nie ma sensu, jeśli się nie zna tematu. Jest o wiele więcej przekazów od Boga.

A słyszałaś o Anneliese Michel? Wiesz może na jaką groźną chorobę zapadła? najlepiej najpierw obejrzyj dokument, polecam.

VEsna - 2012-08-15, 00:11

[quote="Lilia84Lepszy byłby dla Ciebie Bóg który nie interesuje się realiami życia człowieka, w jakiej sytuacji się znajduje? .[/quote]

bóg dla mnie nie jest i nie będzie osobowy, nie ma go w ogóle
a jako ludzka koncepcja...cóż

wyrywkowo są traktowane te realia życia

bo oto bóg np. w imie realiów życia dopuszcza żarcie mięcha, składanie ofiar ze zwierząt

okej

ale czemu nie jest konsekwentny w takim razie
i ma opory przed dopuszczeniem innych "realiów życia"?

albo jest konsekwentny i dopuszcza, dyskontuje na swą boską chwałę WSZELKIE przejawy ludzkiego życia
albo żadnych

czemu wybiera jedne, a relatywizuje inne?

tu mi nie styka, tych niekonsekwencji jest zresztą wiele...

OutOfACannon - 2012-08-15, 00:11

Problemem większości wierzących jest właśnie to, że racjonalne spostrzeżenia traktują jako złośliwości. Fakty są faktami i znalezienie na nie pejoratywnego określenia tego nie zmieni.
Dziękuję za uwagę, miłego wieczoru.

D.M. - 2012-08-15, 00:17

Lilia84 napisał/a:
Czy mój pogląd na na omawiane kwestie w jakiś sposób Tobie zagraża? chyba nie.


Bardzo prawidłowe podejście. I czyjaś złośliwość też nie zagraża. Trzeba po prostu dyskutować merytorycznie (ale jednak lepiej w innych wątkach).

Lilia84 - 2012-08-15, 02:09

Muszę poprawić coś bo nie mogę juz edytować.
Jeśli chodzi o moją moralność, to oczywiście jest dla mnie ważny tutaj ST, ale jeśli chodzi mi o zwyczaje, zachowania ludzkie, to nie biorę wzoru ze ST, raczej z NT jeśli już. Tak na wszelki wypadek gdyby ktoś życzliwy chciał mi przypomnieć te niedomówienie.

an - 2012-08-15, 02:44

Lilia84 napisał/a:
Łysica napisał/a:
Szufla!
Lilia84 napisał/a:
W Piśmie jest dokładnie opisane ile co do roku żyli pierwsi ludzie (dożywali 600-700 lat).

Więcej bo ok.900lat żył tylko mistrz Joda z Gwiezdnych Wojen.A gdyby wszyscy ludzie mieliby żyć tak długo to chyba w końcu brakło by miejsca dla nas wszystkich.



szufla Łysico, cóż za uroczy sarkazm ;) Ale ja się wcale nie dziwię ponieważ jeśli nie czytaleś Pisma Św. to masz prawo zadawać takie pytania. Też kiedyś bylam nastawiona anty, i bardzo błądziłam w życiu ;)
Z tym przeludnieniem na naszej planecie to wg mnie jest jakaś komedia. Wystarczy włączyć sobie mapę świata z wyświetlaniem na niej miast i skupisk ludzkich. Wtedy widać wyraźnie jaki ogrom miejsca jest jeszcze na tej planecie, a terenow górzystych wcale nie jest wiele. To że ludzie tłoczą się jak szaleni w jakimś nowym yorku czy innych metropoliach, bo chcą zrobić karierę, nie oznacza że nie ma miejsca na świecie dla ludzi. Wręcz przeciwnie, jest masa miejsca, nawet u nas w Polsce. Jak jedziesz przez nasz kraj to czego mijasz więcej, zabudowań czy miejsc gdzie nikt nie mieszka? Paranoją jest wciskanie nam kitu że nie ma dla nas miejsca na planecie, ciemna masa wszystko ,,kupi,,.


Nie tyle o brak miejsca dla ludzi chodzi, co o ograniczone zasoby - czysta woda, uprawy roślin na pożywienie dla ogromnej populacji wymagają ogromnych obszarów (ziemi nadającej się pod uprawę). Oczywiście w tej chwili masa tej ziemi i upraw jak i wody idzie na wyżywienie i utrzymanie zwierząt hodowlanych (wycina się lasy deszczowe by pozyskiwać nowe tereny nadające się pod uprawy), ale nie ma się co łudzić, że przy zwielokrotnionej populacji tych zasobów by wystarczyło.

Łysica - 2012-08-15, 04:22

Szufla Lilia84!
Pisma Świetego całego nie czytałem,tylko fragmenty.
O tych 7tyś.lat istnienia naszej planety nie słyszałem,jak coś masz to daj cyne.
Coś jednak czuję,że coś lub ktoś tam na górze jest,nie wiem,Bóg,Obcy,Lord Vader.....?
Ktoś napewno bo te klocki są za dokładnie dopasowane i poukładane,żeby to było tylko i wyłącznie dziełem przypadku.Wielki wybuch i co?I tak się to samo wszystko zrobiło na cacy?To jakiś kit.
Jednak każdy z nas ma wolny wybór i może sobie wierzyć w co mu się podoba,i mi nic do tego. :lol:
A z tą długowiecznością to może być prawda,choćby dlatego że nasze nerki są przewidziane na 1200lat eksploatacji,z tym że my potrafimy je załatwić o wiele szybciej.
P.S.Jeśli miałbym żyć te 600lat to ile musiałbym pracować?500lat?no to,to już mi się nie podoba :nonono:

Roach - 2012-08-15, 04:59

Cytat:
to może jednak nie powinna zabierać głosu w tym temacie. Zresztą właśnie się zastanawiam czy ja jestem właściwą osobą aby pisać na ten temat w sieci.
Przeczytałeś Pismo Święte i jest na anty? to znaczy że nie zrozumiałeś niczego, a może nie chciałeś.


Przeczytałaś Pismo Święte i nie jesteś na anty? to znaczy że nie zrozumiałaś niczego, a może nie chciałaś.

filifjonka - 2012-08-15, 11:33

Lilia84 napisał/a:
Dla mnie, po wielu latach bycia praktycznie ateistką, teraz, pewność że Boga nie ma, jest straszną głupotą. Ale spoko, każdy jest głupi w jakimś temacie, uczymy się całe życie.

O, wyszło szydło z worka. Tak strasznie podkreślasz, jak to społeczeństwo wyśmiewa katolików i jak to ludzie są złośliwi względem Ciebie, ale dlaczego sama obrażasz innych?

Lilia84 - 2012-08-15, 12:16

filifjonka napisał/a:
Lilia84 napisał/a:
Dla mnie, po wielu latach bycia praktycznie ateistką, teraz, pewność że Boga nie ma, jest straszną głupotą. Ale spoko, każdy jest głupi w jakimś temacie, uczymy się całe życie.

O, wyszło szydło z worka. Tak strasznie podkreślasz, jak to społeczeństwo wyśmiewa katolików i jak to ludzie są złośliwi względem Ciebie, ale dlaczego sama obrażasz innych?


jakie szydło z worka? sama się przyznałam że głupia byłam wcześniej NIE wierząc w Boga. A to że każdy jest na jakiś temat głupi (glupota pochodzi z niewiedzy) to nie jest obrażanie tylko stwierdzenie faktów.

[ Dodano: 2012-08-15, 12:19 ]
Łysica napisał/a:
Szufla Lilia84!
Pisma Świetego całego nie czytałem,tylko fragmenty.
O tych 7tyś.lat istnienia naszej planety nie słyszałem,jak coś masz to daj cyne.
Coś jednak czuję,że coś lub ktoś tam na górze jest,nie wiem,Bóg,Obcy,Lord Vader.....?
Ktoś napewno bo te klocki są za dokładnie dopasowane i poukładane,żeby to było tylko i wyłącznie dziełem przypadku.Wielki wybuch i co?I tak się to samo wszystko zrobiło na cacy?To jakiś kit.
Jednak każdy z nas ma wolny wybór i może sobie wierzyć w co mu się podoba,i mi nic do tego. :lol:
A z tą długowiecznością to może być prawda,choćby dlatego że nasze nerki są przewidziane na 1200lat eksploatacji,z tym że my potrafimy je załatwić o wiele szybciej.
P.S.Jeśli miałbym żyć te 600lat to ile musiałbym pracować?500lat?no to,to już mi się nie podoba :nonono:


masz bardzo dobre podejście, gratuluje Ci rozsądku :)

ps. masz rację niech każdy wierzy w co chce. Znam osobę która modli się do gipsowej żaby z pieniążkiem w ustach i jednocześnie mówi że wierzy w Boga :lol: jak widać można i tak.
Na początek obejzyj sobie ten filmik http://www.youtube.com/watch?v=cqFGq9O7Uus
A jak bedziesz chcial wiecej to poszukam publikacji.

pozdrawiam serdecznie

Anthemaar - 2012-08-15, 14:12

Och, jestem zaskoczona tym co się tu działo podczas mojej nieobecności... Nie napisałam tego wątku po to, żeby wprowadzać zamęt czy prowokować burzliwe dyskusje na temat Biblii. Zwróciłam się przede wszystkim do osób wierzących, do chrześcijan oraz każdego zainteresowanego Pismem Świętym. Nie jestem katoliczką, nie przynależę do żadnego kościoła ani wyznania chociaż mam pewne sympatie...

Spokojnie, kochani. To nie miejsce na kłótnie ani czcze rozważania.

Łysica - 2012-08-15, 15:29

Szufla!
Anthemaar napisał/a:
Spokojnie, kochani. To nie miejsce na kłótnie ani czcze rozważania.

Zgadza się i....
stop orkiestra,
szwagra biją,
jak nikt ze szwagrem w bandzie nie będzie,
to zabawa się nie odbędzie!!! :megapolew:

Anthemaar - 2012-08-15, 21:14

Tak i żałuję, że w ogóle wspomniałam o PŚ, Bogu, czy jakimkolwiek zdarzeniu mistycznym, metafizycznym... Na każdym forum wygląda to tak samo. Nie można się nawet odezwać słowem ani po prostu, cichutko, zupełnie nie agresywnie stwierdzić, że się w coś lub kogoś wierzy, bo zaraz wycieka z tego dyskurs filozoficzny.

Jeżeli nie macie nikomu do powiedzenie niczego pożytecznego, po prostu nie mówcie, nie piszcie, nie ścierajcie klawiatury;)

Ja napisałam co chciałam. Weganizm jest dla mnie ważny i współgra z moimi przemyśleniami na temat religii. Koniec.

VEsna - 2012-08-15, 22:57

Anthemaar napisał/a:
Nie można się nawet odezwać słowem ani po prostu, cichutko, zupełnie nie agresywnie stwierdzić, że się w coś lub kogoś wierzy


ależ można
nikt nie kwestionował Twojej wiary w powyższych postach
czy jej zasadności w ogóle
To Twoja sprawa

Dziwiliśmy sie tylko jak w tej akurat świętej - dla Ciebie - księdze udalo Ci się znaleźć potwierdzenie dla słuszności wegetarianizmu, bo my, znając ją też - nie zauważamy ani uzasadnienia, ani tym bardziej nawoływania do niego - wręcz przeciwnie - widzimy tam postawę zgoła odmienną i tylko to napisaliśmy

bo jak ktoś odnajduje uzasadnienie dla wegetarianizmu w buddyźmie, hinduizmie czy w pismach wyznawców Hare Krishna - to to rozumiem, tam jest konkret

natomiast doszukiwanie się wezwania boskiego do wegetarianizmu w judaizmie lub chrześcijaństwie uważam, co wyżej napisałam za daleko posuniętą intelektualna ekwilibrystyke - a po polskiemu - za naciąganie do granic niemożliwości

i tylko o tym mówiłam

co nie wyklucza przecież, że zacne jest bycie prawym chrzescijaninem (i tu Cię popieram, chociaż nie podzielam wiary) i wegetarianinem jednocześnie

ale nie widze między tymi dwoma postawami najmniejszego związku
nie widzę tego związku analizując Wasze święte księgi

Anthemaar - 2012-08-16, 09:13

VEsna, ależ wy również źle mnie zrozumieliście. Nigdy nie twierdziłam, że PŚ odnosi się do weganizmu, że chrześcijaństwo w jakiś sposób nawiązuje do weganizmu w swoich dogmatach itd. natomiast nie da się ukryć, że występują w Biblii pewne fragmenty, które to przytoczyłam bardziej w formie ciekawostek literackich niż dowodów na to, że judaizm oraz chrześcijaństwo propagowały weganizm. Przecież wiemy, że Izraelici byli ludem koczowniczym przez wiele lat i utrzymywali się ze swoich stad... Także Chrystus nie zajmował się kwestią praw zwierząt, chociaż wielu twierdzi, że był wegetarianinem (to nie prawda).
Uważam też (i chyba trudno się z tym nie zgodzić), że w opowieści o ogrodzie Eden ukazany został człowiek idealny, żyjący w harmonii z naturą i Bogiem i człowiek ten, jak i reszta królestwa zwierząt był roślinożerny. Spożywał owoce, nie mięso. Wiem, że ten fragment teoretyczne niczego nie dowodzi bo odczytuje się go symbolicznie, teologicznie w zupełnie inny sposób ale dla mnie jako weganki jest interesujący, pokrzepiający. Dlatego na niego wskazałam. Absolutnie nie twierdzę, że PŚ popiera weganizm. Z resztą napisałam to już w pierwszym czy drugim poście.

Tomasz Makrela - 2012-12-09, 21:03

Anthemaar napisał/a:
Ale co ciekawe... w przekonaniu o tym, że weganizm jest właściwym wyborem utwierdziła mnie Biblia


Ta Biblia, w której Święty Paweł, dumając nad sensem Mojżeszowego prawa zakazującego zawiązywania pyska młócącemu wołowi, spytał pogardliwie: "Czyż o woły troszczy się Bóg?" - i zaraz odpowiedział samemu sobie, że a gdzieżby tam, prawo to zostało stworzone dla ludzi?

Ta sama, w której Jezus wypędził demona z pewnego Gerazeńczyka tak, że duch nieczysty duch opętał świnie i cała trzódka popełniła samobójstwo skacząc z przepaści, choć przecież jako Bóg Wszechmogący mógł wygnać zmorę z powrotem do piekła, oszczędzając zwierzaki? Na ten ustęp zresztą powoływał się potem Święty Augustyn, dowodząc, jakim zabobonem jest sprzeciw wobec zabijania zwierząt.

Czy Biblia przekonała cię już do mordowania homoseksualistów, dyskryminacji niepełnosprawnych i kobiet, wydawania własnych córek na zbiorowy gwałt, smarowania twarzy fekaliami jako formy kary, zabijania żony, która zataiła utratę dziewictwa przed ślubem, kamienowania Żydów, którzy pracowali w Szabat, składania ofiar z ludzi i zabijania nieposłusznych dzieci, czy jeszcze się opierasz?

Anthemaar napisał/a:
Cóż, może podniosłam na duchu jakichś chrześcijan na tym forum?


Bez wątpienia, chrześcijanie słyną z wybiórczej interpretacji Biblii i jak im się jakiś fragment spodoba, to zapominają o setce innych mających odwrotne przesłanie.

Rogas - 2012-12-10, 18:44

Tomasz Makrela napisał/a:
Czy Biblia przekonała cię już do mordowania homoseksualistów, dyskryminacji niepełnosprawnych i kobiet, wydawania własnych córek na zbiorowy gwałt, smarowania twarzy fekaliami jako formy kary, zabijania żony, która zataiła utratę dziewictwa przed ślubem, kamienowania Żydów, którzy pracowali w Szabat, składania ofiar z ludzi i zabijania nieposłusznych dzieci, czy jeszcze się opierasz?


Poszukałem biblii. Znalazłem. Poszukałem bardziej bijących w oczy tytułów spod linku i... i są to bardzo wybiórcze, czasami nawet urwane w połowie fragmenty. Chodzi o zachowanie ludzi, które chwilę później bóg potępia i karze.
I zaznaczam, że nie jestem chrześcijaninem, nie wierzę w latającego potwora spaghetti czy inny ludzki wymysł. Wierzę za to, że coś jednak panuje nad tym wszystkim. Nazwijmy tego cosia Stwórcą czy Matką Naturą, byle nie Bogiem. Bóg wywołuje dużo kłótni i często też odrobinę, lub trochę więcej niż odrobinę, agresji.
Podobnie jak Łysica uważam, że
Cytat:
klocki są za dokładnie dopasowane i poukładane,żeby to było tylko i wyłącznie dziełem przypadku.

Może jestem naiwny wierząc w jakieś śmieszne Karmy czy inne pierdoły, ale jeszcze mi wolno. ;)

Łysica - 2012-12-10, 22:47

Szufla!
Biblię napisali ludzie i interpretują każdy na swój sposób.
Rogas napisał/a:
Bóg wywołuje dużo kłótni i często też odrobinę, lub trochę więcej niż odrobinę, agresji.

Wojny i całą resztę niepotrzebnego syfu,z tym że nie on sam tylko świry w niego zapatrzone i chcące na siłę nawrócić niewierzących.W każdej religii,nie tylko chrześcijańskiej.
Dlatego ja tam wolę być między drzwiami a futryną,ewolucja to dla mnie brednie a cała reszta o jakichkolwiek bogach........to też jakaś lipa.
Z tym że tak jak Rogasowi wydaje mi się że coś lub ktoś nad tym czuwa lub coś w ten deseń.

Tequilla - 2012-12-11, 01:35

Jako jakaś tam odmiana panteisty też nie lubię nasiąkniętego negatywnymi skojarzeniami słowa Bóg ( zdecydowanie wolę i używam słowa Absolut). Absolut kojarzy mi się idealnie z czymś świadomym, ale niematerialnym. A Bogowie.. cóż co jeden to gorszy, choć ten bibilijny to i tak jeszcze daje radę w porównaniu do bóstw Azteków, czy Fenicjan.
taffit - 2012-12-14, 10:32

Łysica napisał/a:
ewolucja to dla mnie brednie


Polecam na YT "Dorastać we wszechświecie". Przybliża temat.

Łysica - 2012-12-17, 00:43

Szufla!
taffit napisał/a:
Polecam na YT "Dorastać we wszechświecie". Przybliża temat.

Trochę to długie,3 po 1h,ale w ramach rozrywki urlopowej to obejrzę i zdam Ci relację

Łysica - 2012-12-17, 18:26

Szufla!
No i obejrzałem,zdania nie zmieniam że to brednie,a jak już widzę DOKTORA który nie potrafi skleić jednego zdania i wszystko wali z przygotowanej kartki to mnie słabi.

taffit - 2012-12-18, 09:21

No nic. Próbowałem.

Przyda się chyba wątek o ewolucji, obok innych "biologicznych" tematów na forum. Za dużo się przewija ten temat w dygresjach. Jedyny topic jaki znalazłem jest mocno zwariowany i wielowątkowy, także czas na coś bardziej uporządkowanego.

Łysica - 2012-12-18, 16:48

Szufla!
taffit napisał/a:
No nic. Próbowałem.

Spoko jest,dzieki za namiary na filmik.
taffit napisał/a:
Przyda się chyba wątek o ewolucji,

Jestem za,przyda się i to napewno,lubię poznawać zdania i punkt widzenia zwolenników jak i przeciwników ewolucji.

D.M. - 2012-12-22, 22:57

Cytat:
ewolucja to dla mnie brednie

Główny błąd powodujący niewierzenie w ewolucję: niedocenianie tego, jak olbrzymie są te okresy czasowe, w ciągu których ewolucja odbywa się. Analogiczny przykład: jeśli wmyślić się, jak daleko znajduje się Słońce od Ziemi, to wydaje się dziwne, że Słońce może tak znacząco ogrzewać Ziemię; ależ ogrzewa, bo jest wystarczająco duże i gorące. Tak i miliony lat są wystarczająco duże, żeby spowodować istotne zmiany w faunie i florze. W ogóle, wiele naukowych faktów intuicyjnie wydają się dziwne; ewolucja jest jednym z nich.

Kreator - 2012-12-26, 16:06

D.M. napisał/a:
W ogóle, wiele naukowych faktów intuicyjnie wydają się dziwne; ewolucja jest jednym z nich.
Czemu dziwne? Wydaje mi się że zarówno ewolucja jak i Wielki Wybuch są dużo bardziej "intuicyjne" niż biblijne fakty bycia golemem i wszechrzeczy zrobionej z kaprysu istoty starszej niż czas. W moim przypadku owa "intuicja" zagłuszana była jedynie poprzez wiarę w mądrość dorosłych wiedzących wszystko lepiej :jestemgłupi:
D.M. - 2012-12-29, 23:44

Likwidator napisał/a:
Wydaje mi się że zarówno ewolucja jak i Wielki Wybuch są dużo bardziej "intuicyjne" niż biblijne fakty bycia golemem i wszechrzeczy zrobionej z kaprysu istoty starszej niż czas.

Mnie też tak się wydaje. Ale intuicja może sugerować i coś trzecie.

Łysica - 2012-12-30, 22:36

Szufla!
D.M. napisał/a:
intuicja

Tak,intuicja,z tym że intuicja to może być czysta abstrakcja,czy to się komuś podoba czy nie.
A te długooooooości naszego istnienia też są baaardzo wątpliwe.

Kreator - 2012-12-30, 23:14

D.M. napisał/a:
Mnie też tak się wydaje. Ale intuicja może sugerować i coś trzecie.


No przecie nie przeczę :)
Łysica napisał/a:
A te długooooooości naszego istnienia też są baaardzo wątpliwe.
:hmmm: Z jakiego powodu wątpisz w "długooooość naszego istnienia"?
Łysica - 2013-01-02, 14:33

Szufla!
Likwidator napisał/a:
:hmmm: Z jakiego powodu wątpisz w "długooooość naszego istnienia"?

A chociażby dlatego,
http://www.youtube.com/watch?v=nsgRfD2K9_8

RafaelSaures - 2013-01-04, 10:19

To i ja dorzucę moje trzy grosze :)

Ja jak najbardziej uznaję ewolucję, ponieważ wszystko się zmienia. Istnieje ewolucja także na poziomie duchowym. Kto interesuje się ezoteryką wie, że teraz jest tego bum. Widzę to po znajomych którzy budzą się z "matrixa".

Co do naszego istnienia na ziemi, to ktoś pisał, że rodzaj ludzki ma tylko kilka tysięcy lat.
Też tak uważam, bo widać, że była kiedyś tutaj ingerencja obcej cywilizacji i myślę, że jesteśmy hybrydami ;)

W Boga wierzę, ale nie lubię używać tego słowa, bo mi go kościół obrzydził.
Jak ktoś pisał "nie jest dla mnie osobowy".

Mnie zastanawia wizja boga w ST i NT
W ST bóg: zły, kara za grzechy, grozi potopami i chce ofiar. Taki co se myśli "co ja to ku..a nie jestem"
W NT bóg: wybaczający, wszystkich kochający mimo wszystko.

No nie wiem, niby bóg wszechwiedzący a jednak postanowił się zmienić?

Ja uważam, że biblia jest w dużym stopniu zmanipulowana przez te setki lat.

Kreator - 2013-01-05, 12:19

Łysica napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=nsgRfD2K9_8
Bez obrazy ale... :megapolew: Już sama gadka z początku tego filmidła powala: "Na początku nie było nic (skąd ten "początek skoro jeszcze czasu nie było?") nie było nic, pusta przestrzeń (wut?) i w tej przestrzeni wybuchł (?) meteor" (WTF?) :blabla:
później pada jeszcze więcej i więcej tego typu kwiatków, do tego czepianie się rzeczy których naukowo do końca jeszcze nie wyjaśniono i jako lepszą odpowiedź podsuwa się archaiczne teksty starożytnych żydowskich pastuchów :lol:
Nadal wolę swoją intuicję :lewituje:

Kornela.M. - 2013-01-06, 17:13

Ale monstrualne OT. A gdzie faktycznie można sobie popisać z innymi, jak i czemu się przeszło na vege/vegan? Abstrahując od Biblii, Pascala, Teorii Wielkiego Wybuchu i innych ciekawych? 8-)
taffit - 2013-01-08, 17:00

Każdy może założyć sobie w tym dziale wątek ze swoją historią 8-)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group