To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Wegetariański magnes

taffit - 2012-10-16, 16:25
Temat postu: Wegetariański magnes
Ciągnie swój do swego.
Zdarzyło mi się to już kilka razy. Statystycznie jest to zupełnie zrozumiałe, a rachunek prawdopodobieństwa zgrabnie to tłumaczy. A jednak... historia taka zawsze jest ciekawa pod względem przypadkowości.

Historia 1.

Wygrzewamy się z Surri latem nad bajorem. Jak to często w takich sytuacjach bywa, mamy ze sobą frisbee i zaczynamy grać. Latający talerz usilnie zbacza w kierunku naszego plażowego sąsiada. Kilka razy. Nasz sąsiad wydaje się być sympatycznym młodzieńcem. Nie grilluje, jak reszta tłumu. Uśmiech na twarzy, rower przy kocyku, jakiś taki wygląd nie schabowo-golonkowy. Tyle tego dnia.
A kogo spotykamy nazajutrz na krakowskim pikniku wegańskim? Naszego plażowego sąsiada, którego upodobało sobie nasze frisbee. Tym razem się zaznajamiamy i ucinamy pogawędkę.

Historia 2.

Szukam wina do sushi. Rozmawiam ze sprzedawcą. Rozmowa się wydłuża. Jest o winach, jest o kulinariach. W końcu pada z jego ust, że jest wegetarianinem. A sklep mam tuż pod nosem, znaczy przy swojej chałupie.

Historia 3.

Żegnamy w firmie dyrektora. Dużo ludzi, których nie znam. Jedna dziewczyna zwraca moją uwagę, choć nie wiem do końca dlaczego. Może to paleta kolorów w jej ubiorze, a może nie. Podczas degustacji wina, dziewczyna dziwnym trafem trafia w moją okolicę i mamy okazję zamienić kilka słów. Parę dni później w delegacji przyznaję się współpracownikowi do wegetarianizmu, przez co dowiaduje się, że niedawno poznana dziewczyna również jest wegetarianką.


Świat jest mały. Albo nas jest coraz więcej.

filifjonka - 2012-10-16, 20:46

Czasami tych wegetarian trzeba gdzieś spotkać, no! Dla mnie zaskakujące jest to, że - jak sobie uświadomiłam niedawno - zdecydowana większość, a właściwie to niemalże całość moich najlepszych kumpelek jest/była wege, vegan lub veg-friendly (w stylu kupuje tylko organic food). Ciągnie swój do swego?

Raz miałam fajną sytuację, poszłam z przyjaciółką-jaroszką (mięsa nie chce jeść, ale w domu musi jeść ryby) na jakieś piwko z jej kumpelami i jednym kumplem, okazało się że zdominowałyśmy go, bo wszystkie cztery byłyśmy wegetariankami. Palnął jakimś głupim tekstem, że świnka jest mniam, a my wymieniłyśmy porozumiewawcze spojrzenie pełne dezaprobaty.

I nowo poznana forumowa kumpela, przy której czułam, że muszę ale to muszę się zaznajomić, okazała się też wege. Tak jakby dołączenie do grupy moich wege przyjaciół było jej przeznaczone :-)

Tequilla - 2012-10-16, 21:28

nuu a ja mieszkam w hotelu gdzie jest ponad 300 osób i jedyne dwie osoby ( dziewczyny) które podobno są "wegatariankami" zoczyłem kiedyś w kuchni, jak ryby smażą :-? Reszta to nawet nie wie, koło czego toto ten wegetarianizm leży.
Sorki, fajny wątek, to chyba tak z frustracji psuję...

czerwony_autobus - 2012-10-16, 23:44

A ja nie znam w moim mieście żadnych wegetarian na żywo :(
Natasha - 2012-10-17, 00:09

Obecnie też niestety nie znam żadnych wegetarian..
Moja ex-współlokatorka jest wege, ale nasze drogi się na szczęście rozeszły.

Fajnie jednak byłoby znać wege,
wyskoczyć czasem do Glonojada czy cuś..

Surri - 2012-10-17, 09:30

Natasha
To ten, wiesz odezwij się z jakimś konkretem ;)

Ja oprócz najzwyklejszego i pewnie odpowiedzialnemu za wszystko rachunkowi prawdopodobieństwa mam teorię, którą lubię pieścić w nocy:

Wegetarianie i weganie z racji tego, że inaczej się odżywiają inaczej, pachną, inaczej wyglądają. Są to na tyle subtelne różnice, że nie zdajemy z nich sobie sprawy. Ale nasz fantastyczny i bardzo słabo poznany organ jakim jest mózg wychwytuje te niuanse i ,,każe" nam się pochwalić swoim wegetarianizmem.
No bo przecież nie każdej pani w sklepie, na spacerze i w pracy się mówi takie rzeczy :-P

Może kiedyś ta moja kochanka (teoria) mnie znudzi i ją kopnę, ale póki co dobrze i wygodnie mi ją pieścić 8-)

filifjonka - 2012-10-17, 22:57

Teoria nie pasuje do przypadku koleżanki poznanej przez internet ;-) Ale może być słuszna. Oprócz zapachu i cech zewnętrznych myślę, że to także kwestia łączącego nas otwartego umysłu, przyjacielskości i życzliwości :sloneczko: (alem posłodziła, no!)
Natasha - 2012-10-18, 19:47

Surri napisał/a:
Natasha
To ten, wiesz odezwij się z jakimś konkretem ;)


no to może zorganizujemy jakiś krakowski wypadzik na piwko w przyszłym tygodniu? ;-)

Surri - 2012-10-19, 07:05

Ok. Ja ,,za"
Ale ten, to zapodaj coś w Krakowskim wątku, nie będziemy tu adminowi magnesować się :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group