To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Rozmaitości Witariańskie - Dyskusje wszelakie-wydziel.z Ryż bez gotowania.

draq - 2013-12-12, 13:59

yarosh1980 napisał/a:
Czy surowy ryż czarny oddaje swoje wartości w żołądku, czy może na darmo go jem. Idąc twoim tropem, można stwierdzić, że surowe ziemniaki też możemy sobie przegryzać mieszając ze śliną i potem wioooo do żołądeczka, gdzie wszystko się dobrze strawi i nic się nam nie stanie. A jak jest naprawdę, wszyscy wiemy.

W takim bądź razie sam sobie odpowiedziałeś, prawda?
Nie zwróciłem uwagi na to, że cały czas jest mowa o surowych ziarnach. Jeżeli spożywasz je nie ze względu na smak i samopoczucie, lecz na to by mieściły się w ramach surowej diety, to odradzam stosowanie ich.
Jedzenie surowych moczonych ziaren negatywnie wpłynęło na moje zdrowie.
Cytat:
PS. zboże + banany nie jest złym połączeniem, bo banany to nie cukier, tylko skrobie (sprawdzałem w info o diecie rozdzielnej).

Nie jest złym połączeniem, ponieważ tak mówi jakaś strona internetowa, pomimo że Twój żołądek mówi coś innego? A co mówi Twój smak? Czy banan nie jest czasem słodki? Jeżeli spożywasz słodkie dojrzałe banany, tzn że w przeważającej ilości jest tam cukier prosty. Jeżeli spożywasz mdłego banana po którym cierpnie Ci język, tzn że jest tam skrobia, która w ten cukier prosty nie zdążyła się jeszcze przekształcić.

yarosh1980 napisał/a:
Kiedyś jadłem gotowany ryż biały zmielony z miodem i nic mi nie było.

Ja w swoim życiu jadałem także ryż z miodem, z bananami, a nawet z mięsem i tłuszczem. Też po tym nic mi nie było. Im zdrowszy organizm tym lepiej sobie radzi z różnymi połączeniami, jednak nie oznacza że będą długotrwale korzystne dla ciała.

Zastanów się, czy ryż jest Twoim przysmakiem i czy chcesz go spożywać. Lepiej, jeżeli w całości go zastąpisz bananami, lub innymi owocami.

Pisze CI o tym bo kiedyś odkąd naczytałem się bzdur w internecie, to ze względu intelektualnych zacząłem moczyć nasiona, nawet surowe orzechy ziemne. Tak naprawdę wolałem jeść owoce, ale wszędzie pisali że jest to cukier niekorzystny dla człowieka.
Jeżeli będziesz nadal chciał spożywać ryż, to najlepiej moczyć taki który nadaje się do kiełkowania. Czarny powinien spełniać te kryteria. Pozdrawiam.

yarosh1980 - 2013-12-12, 15:12

Oczywiście, że jako posiłek węglowodanowy wolałbym jeść same banany niż zboże z bananami. Ale jest pewno 'ale'. Ze 130g ryżu+2 banany mam 130g węgli i 15g białka. Aby uzyskać 130g węgli ze samych bananów, musiałbym ich zjeść 6 i pół, a białka wtedy uzyskam tylko 7 g. A pewna ilość białeczka w posiłku węglowodanowym też jest potrzebna. Poza tym banany mają dwa razy większy indeks glikemiczny niż ryż czarny, a mi przed treningiem potrzeba równomiernego dopływu energii. Za dużo rzeczy o wysokim IG spowoduje jeszcze jakąś insulino-odporność, a ja potrzebuję wyrzutu insuliny do krwi tylko po treningu.

Ale ryżu czarnego raczej nie będę jadł, bo jest cholernie drogi - wychodzi 30zł / 1kg. Cóż, to co najlepsze kosztuje najwięcej. Pozostaje owies. Podobno Jędruś zajada się surowym owsem podkiełkowanym, którego uwielbia. Muszę tylko coś sprawdzić żeby się upewnić że pewne perturbacje to nie przez owies były...

draq napisał/a:
W takim bądź razie sam sobie odpowiedziałeś, prawda?

no ale czy na pewno skrobia skrobi równa? Czy surowe moczone ziarno można tak samo traktować jak surowe ziemniaki?

draq napisał/a:
Czy banan nie jest czasem słodki? Jeżeli spożywasz słodkie dojrzałe banany, tzn że w przeważającej ilości jest tam cukier prosty.

Ale te cukry występują razem z cukrami złożonymi. Nie na darmo napisano że banany to wyjątek wśród owoców, bo ma cukier skrobiowy, więc nie jest typowym cukrem jak np. miód. Inne owoce jak suszone figi, daktyle, rodzynki i śliwki należą do cukrów. Podobnie jak ziemniaki i pomidory są warzywami, ale ziemniaki należą do produktów skrobiowych, a pomidory należą do kwaśnych owoców. I należy się trzymać systematyki zamiast po samym smaku stwierdzać, że coś ma takie a nie inne działanie.

draq - 2013-12-12, 17:08

Zobacz, jak bardzo twoje przekonania oparte o intelektualne informacje powstrzymują Cię przed tym byś realizował to co wolisz.
Skąd pewność, że potrzebujesz więcej białka niż te 7?
yarosh1980 napisał/a:
Za dużo rzeczy o wysokim IG spowoduje jeszcze jakąś insulino-odporność, a ja potrzebuję wyrzutu insuliny do krwi tylko po treningu.

Wierzysz w wysokie IG?
yarosh1980 napisał/a:
Nie na darmo napisano że banany to wyjątek wśród owoców, bo ma cukier skrobiowy, więc nie jest typowym cukrem jak np. miód.

A może na darmo? Banany zawierają w większości glukoze i fruktoze, tak jak inne owoce. Gdyby zawierały w większości skrobie, wtedy byłyby produktem skrobiowym. W tej klasyfikacji chodzi o proporcje. To tak jak z produktami węglowodanowymi i białkowymi.

yarosh1980 napisał/a:
no ale czy na pewno skrobia skrobi równa? Czy surowe moczone ziarno można tak samo traktować jak surowe ziemniaki?

Ja je traktuje tak samo, czyli nie do spożycia. Wdg. mnie lepiej jeść same gotowane ziemniaki, niż być na surowej diecie zawierającej surowe ziarna

Cytat:
I należy się trzymać systematyki zamiast po samym smaku stwierdzać, że coś ma takie a nie inne działanie.

Dlaczego?

yarosh1980 - 2013-12-12, 18:34

draq napisał/a:
Skąd pewność, że potrzebujesz więcej białka niż te 7?

żeby mięśnie urosły. Trzeba dużo białka wpie*rzać. A jak się nieco białeczka zjadło, to nie jest się potem głodnym, trening idzie rześko.

draq napisał/a:
Wierzysz w wysokie IG?

Nie, ale owoce przed i owoce po? Lepiej tylko po treningu, żeby organizm zbytnio się nie przyzwyczaił do 'szybkich' cukrów.

draq napisał/a:
Gdyby zawierały w większości skrobie, wtedy byłyby produktem skrobiowym.

No dobra, niech będzie że banany nie są skrobiami. Ale i tak bezpieczniej łączyć zboże z bananami niż z miodem, który jest klasycznym cukrem. Poza tym banany dłużej się trawią niż taka sama ilość mandarynek. Mandarynki szybciej przekazują energię z cukrów i znikają z żołądka.

draq napisał/a:
Ja je traktuje tak samo, czyli nie do spożycia.

ale może to tylko indywidualna sprawa? Może masz inną grupę krwi i inaczej działają na ciebie pewne produkty.

To, co wolę, nie zawsze musi być korzystniejsze dla zdrowia albo efektów. Np. ludzie wolą jeść mięso z ziemniakami albo jajecznicę z chlebem, ale takie łączenie nie przynosi nic dobrego.

draq - 2013-12-12, 19:07

yarosh1980 napisał/a:
ale może to tylko indywidualna sprawa? Może masz inną grupę krwi i inaczej działają na ciebie pewne produkty.
Prawdopodobnie. Wszystko jest indywidualną sprawą.
Chcę zaznaczyć, że organizm potrafi się dostosować do naprawdę drastycznych warunków. Są ludzie żyjących o samych czipsach ziemniaczanych. Gdyby zaczęli jeść zdrowiej, to czuliby się z początku źle, co nie oznacza że długotrwale ta zmiana nie byłaby korzystna.
Jeżeli Ci pasuje to co jesz, to nie mam zamiaru wywierać na Ciebie wpływu byś to zmienił. Bo po co? Jedynie chcę poprzez moją wypowiedź zaznaczyć, że zawsze w każdym przypadku ludzka intuicja przewyższa w skuteczności intelekt, który stara się opisać działanie mechanizmów ludzkiego ciała. Nie trzeba tego wiedzieć, wystarczy stosować.
Teorie na temat kalorii, witamin itp. bardzo mocno utrudniają człowiekowi odżywianie zgodnie z jego potrzebami.
yarosh1980 napisał/a:
żeby mięśnie urosły. trzeba dużo białka wpie*rzać.

Skąd takie przekonanie? Czy naprawdę zaobserwowałeś to na swoim ciele?
yarosh1980 napisał/a:
żeby organizm zbytnio się nie przyzwyczaił do 'szybkich' cukrów.

Znasz korzyści/straty jakie niesie ze sobą takie przyzwyczajenie?
yarosh1980 napisał/a:
Ale i tak bezpieczniej łączyć zboże z bananami niż z miodem,

Bezpieczniej jest w ogóle nie łączyć, nawet produktów z tej samej grupy.
Chcę byś wiedział, żę moje wypowiedzi mają rację bytu jedynie wówczas, gdy chcesz zrobić nawet minimalną zmianę, ale myślisz, że musisz inaczej. Szkoda by było po prostu by ograniczały Cię informacje, które są fałszywe.

yarosh1980 - 2013-12-12, 20:06

draq napisał/a:
zawsze w każdym przypadku ludzka intuicja przewyższa w skuteczności intelekt, który stara się opisać działanie mechanizmów ludzkiego ciała

ale czyjś intelekt, czyli fakty które gdzieś wyczytałem naprowadziły mnie na właściwy tor. Kiedyś ćwiczyłem, a prawie nic nie jadłem. Na domiar złego trenowałem codziennie te same mięśnie, bez opamiętania. Myślałem że im więcej tym lepiej. No i przyszło przetrenowanie, że nie mogłem ani razu podnieść ciężaru którym normalnie robiłem serie. Dopiero później się dowiedziałem co należy dostarczać i jak ćwiczyć. Że żywność dzieli się na białka, węgle, tłuszcze, które mają swoją rolę. Czy bez wiedzy sam bym wpadł na to, że ważna jest regeneracja i posiłek potreningowy? Przeczytałem kiedyś wskazówkę, aby były to cukry proste. Sprawdziłem, porównałem z efektami po innym rodzaju pokarmu i się potwierdziło. Gdyby nie dostęp do tej wiedzy, to raczej przestałbym w ogóle trenować, widząc ciągłe przetrenowanie i brak efektów.

draq napisał/a:
Skąd takie przekonanie? Czy naprawdę zaobserwowałeś to na swoim ciele?

No w sumie racja. Po co mi tyle białka? Nawet aż tych 6 gram nie potrzebuję. Wystarczy mi max 1g białka i to w każdym posiłku. Nie ma co się przeładowywać. Czyli jakieś 4 gram białka na dzień. I tak urosnę - masa i siła pójdzie w górę;)

draq napisał/a:
Znasz korzyści/straty jakie niesie ze sobą takie przyzwyczajenie?

a ty znasz jakieś korzyści?

draq napisał/a:
Bezpieczniej jest w ogóle nie łączyć, nawet produktów z tej samej grupy.

Dokładnie. Czytałem że jeśli chcemy ściśle przestrzegać diety rozdzielnej, to nie możemy zjeść w jednym posiłku nawet jabłek z różnych odmian :shock: Ale ja aż tak szalenie dokładnie nie mam zamiaru tego przestrzegać, bo to byłaby przesada.

draq - 2013-12-12, 21:26

yarosh1980 napisał/a:
ale czyjś intelekt, czyli fakty które gdzieś wyczytałem naprowadziły mnie na właściwy tor. Kiedyś ćwiczyłem, a prawie nic nie jadłem. Na domiar złego trenowałem codziennie te same mięśnie, bez opamiętania. Myślałem że im więcej tym lepiej. No i przyszło przetrenowanie, że nie mogłem ani razu podnieść ciężaru którym normalnie robiłem serie. Dopiero później się dowiedziałem co należy dostarczać i jak ćwiczyć. Że żywność dzieli się na białka, węgle, tłuszcze, które mają swoją rolę. Czy bez wiedzy sam bym wpadł na to, że ważna jest regeneracja i posiłek potreningowy? Przeczytałem kiedyś wskazówkę, aby były to cukry proste. Sprawdziłem, porównałem z efektami po innym rodzaju pokarmu i się potwierdziło. Gdyby nie dostęp do tej wiedzy, to raczej przestałbym w ogóle trenować, widząc ciągłe przetrenowanie i brak efektów.

Bardzo się cieszę, że czyjeś informacje Ci pomogły. Jednak nie oznacza to, że każda inne brzmiąca mądrze będzie prawdziwa.
yarosh1980 napisał/a:
No w sumie racja. Po co mi tyle białka? Nawet aż tych 6 gram nie potrzebuję. Wystarczy mi max 1g białka i to w każdym posiłku. Nie ma co się przeładowywać. Czyli jakieś 4 gram białka na dzień. I tak urosnę - masa i siła pójdzie w górę;)

Dokładnie. Jeżeli zależy Ci na masie, to celowałbym po prostu w jak najbardziej żywe i zdrowe pożywienie z dużą zawartością wody. Im szybsza przemiana materii tym szybsza regeneracja i odbudowa mięśni. Ciało zużywa dużo energii na szereg procesów metabolicznych związanych z trawieniem białka. Nie ważne ile go jest w bananach, czy jabłkach. Jak sam napisałeś, najbardziej wydajnie jest jeść po treningu cukry proste, a to dlatego że przy ich braku ciało je pozyskuje z mięśni. Tak więc jeżeli zadbasz o to by jeść wystarczająco węglowodanów, to nie "zmalejesz".
yarosh1980 napisał/a:
a ty znasz jakieś korzyści?

Lepsze samopoczucie, więcej energii, szybki przyrost masy, wyleczenie się z chorób przewlekłych w tym cukrzycy, lepsza zdolność do koncentracji.

yarosh1980 - 2013-12-12, 21:35

No to od teraz będę się codziennie żywił samymi owocami. Na takiej diecie stanę się silnym wielkim pakerem. W końcu jak sugerujesz, im mniej białka i więcej węgli prostych tym lepiej dla zdrowia i efektów sportowych;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group