Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Religia a bycie Weganem
Autor Wiadomość
xxALFxxx
Gość
Wysłany: 2006-05-19, 12:13   Religia a bycie Weganem

Ja rozpoczne watek od przedstawienia pogladu judaizmu na to zagadnienie :) Mam nadzieje ze cos zostanie dopisane np stosunek innych religi itd

Wganizm/Wegetarianizm a Judaizm:

Human Kosher i dosc dobry film z Jonathan Safran Foer

Link do strony Jewish Veg (mozna tam poczytac dokladne argumenty z Tory przemawiajace za Wegetarianizmem i Veganizmem)

Jako ciekawostke podam ze np Peter Singer jest Zydem, a patrzac np na list of vegans z english wikipedia to wsrod aktorow vegan:

Actors
Alicia Silverstone [1]
Ben Vereen (actor) [2]
Betty White [3]
Casey Affleck (actor) [4]
Danica DeCosto (actress) [5]
Daryl Hannah (actress) [6]
Declan Joyce (actor) (producer)[7]
Joaquin Phoenix (actor) [8]
James Cromwell (actor) [9]
Leonard Gregory (actor) [10]
Linda Blair (actress) [11]
Lindsay Wagner (actress) [12]
Lisa Edelstein (actress) [13]
Mya (actress) [14]
Noah Wyle (actor) [15]
Spice Williams (actress) [16]
Summer Phoenix (actress)
Téa Leoni (actress)
Woody Harrelson (actor) [19]

19 osob z tej listy jest z pochodzenia Zydem sa to:
Tea Leoni, Summer Phoenix, Noah Wyle, Lisa Edelstein, Joaquin Phoenix, Alicia Silverstone, co daje 6 osob z 19! Czyli 1/3 Wegan aktorow! Przy czym Zydzi stanowia 0,2% Ludnosci Swiata (dosc mocno zaskaujace dane).

Jest jeszcze jedna aktorka tzn Natalie Portman ktora okresla ze jest veganka/vegeterianka tzn ma z tym jakis problem by byc calkowicie veganka (coz ona tez jest Zydowka), ale ludzie bycie Zydowskim Wegetarianem to juz calkiem cos innego niz np Polskim. Napisze wam dlaczego np dosc znany pisarz Jonathan Safran Foer jest oficjalnie od 10 roku Zycia Wegetarianem, ale on NIE JE JAJEK poglad (1) i co wazne Czytalem kilka lat temu z nim wywiad w The New York Times w ktorym mowił ze dopiero po wydaniu ksiazki Everything Is Illuminated stac go bylo na kupienie lodow ktore faktycznie bedac nie weganskie to zostaly wytworzone w sposob ktory nie krzywdzi zwierzeta.

Inne ciekawostki to np ze naczelny rabin polski Michael Schudrich jest Wegetarianinem, pokazcie mi jednego arcybiskupa z polski bedacego wegetarianem? ()

Konkluzja moja jest taka ze faktycznie religia ma duzy wplywm na nasze postepowanie i chce was tez spytac jaka role odgrywa w byciu u was veganem religia, jakis system filozoficzny itd
 
 
sfistaq 
Łamacz Klawiatur
Namaste!



Wiek: 32
Posty: 278
Skąd: zależy kiedy..:)
Wysłany: 2006-05-23, 15:57   

To ja moze przedstawie jak to sie ma mniej wiecej w buddyzmie jesli chodzi o wegetarianizm/weganizm (bo jest tu tak duzo nurtow ze moge jedynie przedstawic to ogulnie)
Budda zabronił swoim uczniom jeść mięsa w 3 przypadkach:
1) Jeśli pochodzi ono ze zwierzęcia które sami zabiliśmy
2) Jeśli pochodzi ono ze zwierzęcia które ktoś zabił bo mu kazaliśmy
3) Jeśli ktoś częstuje nas mięsem które zostało zabite właśnie po to by nas poczęstować

Ponadto, jeśli jemy mięso to dobrze jest jeść mięso dużych zwierząt - zabita krowa lub świnia da pożywienie wielu osobom, zaś trzeba zabić wiele krewetek aby nasycić jedną.

Zaleca się aby osoby jedzące mięso wzbudzały w sobie wdzięczność i współczucie dla zwierząt które jedzą.

Przed jedzeniem mięsa można również recytować mantrę om ahbirakay cara hung (nic nie znalazłem na jej temat więcej...), należy to uczynić 7 razy przed zjedzeniem mięsa i pomodlić się o dobre odrodzenie dla zwierzęcia...
_________________
The passion for life… The Freespirit!

"Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną"
 
 
Sprawiedliwa 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 1 raz
Posty: 497
Wysłany: 2006-05-23, 18:57   

sfistaq napisał/a:
nie znalazłem.


jakas freudowska pomylka? ;)
_________________
Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim.
 
 
sfistaq 
Łamacz Klawiatur
Namaste!



Wiek: 32
Posty: 278
Skąd: zależy kiedy..:)
Wysłany: 2006-05-23, 20:38   

heh no rzeczywiscie pomylka :oops: ups: :-? chodz ja byma raczej powiedziala ...tak zwykla ludzka ;)
_________________
The passion for life… The Freespirit!

"Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną"
 
 
xsarwekx 
Pilny Veg


Posty: 24
Skąd: poznan/plock
Wysłany: 2006-05-28, 14:03   

sfistaq napisał/a:
Budda zabronił swoim uczniom jeść mięsa w 3 przypadkach:
1) Jeśli pochodzi ono ze zwierzęcia które sami zabiliśmy
2) Jeśli pochodzi ono ze zwierzęcia które ktoś zabił bo mu kazaliśmy
3) Jeśli ktoś częstuje nas mięsem które zostało zabite właśnie po to by nas poczęstować


nie do konca. budda niczego nie zabronil, a jedynie zalecal, aby powstrzymywac sie od jedzenia miesa w tych trzech wymienionych przypadkach. gdyby sie do nich stosowac, buddysci mogliby jesc tylko mieso zwierzat, ktore znalezli juz martwe albo podkradac mieso, ktore zostalo przyrzadzone dla kogos innego. pierwsza opcja raczej odpada, bo jedzac padline czlowiek za dlugo nie pozyje, a druga opcja klocilaby sie z innym zalecenim buddy odnosnie powstrzymywania sie od kradziezy. a zatem jakim cudem wiekszosc uczniow wspolczesnych buddzie jadlo mieso? po prostu sprawa diety nie byla uregulowana, wiec traktuje sie to dowolnie.

jakkolwiek sprawa ta wielokrotnie poddawana byla dyskusji i byla grupa uczniow, ktorzy nie chcieli jesc miesa. budda nie mial nic przeciwko nim, prawdopodobnie nawet pochwalal. tworzyla sie grupa, ktora stawiala bardziej na rozwijanie w sobie postawy bodhisatwy (w wielkim skrocie: osoby, ktora bardziej dba o innych niz o siebie), co mozna uznac za poczatek krystalizowania sie jednej z trzech glownych tradycji - mahajany. w czasach chrystusa tradycja ta rozwijala sie szybko i wtedy wegetarianizm stal sie niemal powszechny wsrod buddystow. w dzisiejszej mahajanie (np. zen) wegetarianizm, w tym rowniez weganizm, sa propagowane i zalecane wsrod zwyklych wyznawco i nie sa rzadkoscia, a wsrod mnichow wegetarianizm jest obowiazkowy. zalezy to jednak od kraju, bo w chinach i wietnamie wegetarianizm jest czyms wrecz oczywistym, a w japonii juz nie. theravada nie ma zadnego oficjalnego stanowistka wobec tego, co powinnismy jesc. wiekszosc praktykujacych te tradycje buddyjska nie jest wegatarianami, ale duza czesc z nich je tylko ryby. niektore klasztory sa wegetarianskie i niektorzy ludzie rowniez nie jedza miesa, ale nie za wielu. natomiast wadzrajana ma do tego troche pokretne, moim zdaniem, podejscie. uznaje jedzenie miesa, bo wedlug jej nauk mozna wykorzystac kazde zyciowe doswiadczenie, nawet negatywne, do samodoskonalenia. tutaj postawa bodhistawy odgrywa znikoma role, a glowny nacisk kladzie sie na odnajdywanie szczescia we wszystkich sytuacjach jakie sie nam przytrafiaja, w tym rowniez w sytuacji jedzenia miesa. ta tradycja wystepuje glownie w tybecie, ale w tybecie wystepuje tez mahajana, ktorej spadkobierca jest szkola gelugpa. jej przedstawicielem (nie przywodca - to mylna interpretacja) jest obecny XIV dalajlama - on juz jeste wegetarianinem.

nie do konca wiadomo, czy sam budda byl wegetarianinem. za jego zycia nie zostaly spisane jego nauki, dopiero po jego smierci. i tutaj opinie sa rozne, chociaz przewaza ta, ze budda jednak jadl mieso. co prawda preferowal posilki wegetarianskie, ale wedrujac przez wiele lat jadal tylko to, co otrzymywal od ludzi i nie wolno mu bylo wybrzydzac. przed osiagnieciem oswiecenia przeszedl na diete roslinna. jedni uwazaja, ze przerwal ja po osiagnieciu oswieca uznajac, ze nie jest ona konieczna do szczescia. istnieje bowiem zapis, ze zjadl mieso wieprzowe, od ktorego umarl. ale jest tez inny zapis, ze nie bylo to mieso, tylko grzyby... kwestia jest sporna. jednak nawet jesli budda byl wegetarianinem, to dopiero pod koniec swojego zycia.
 
 
 
airamx 
Natchniony Veg



Wiek: 39
Posty: 107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-06-22, 19:53   Re: Religia a bycie Weganem

Hmmm no ja bym szczerze mowiac polemizowala troszke z tym pogladem, moze dlatego ze nie wiaze mojej religijnosci z pogladami zywieniowymi, a jestem katoliczka.
Mysle ze w dzisiejszych czasach mamy duza swobode wyboru w kazdej dziedzinie naszego zycia i wybory te niekoniecznie musza wplywac na siebie i byc od siebie uzaleznione. Mysle tez ze w wielu przypadkach pokazujac rozne przyklady zapominamy ze pokazujemy konkretne jednostki a nie ogolne zalozenia tu w tym przypadku religii - chodzi mi tu akurat o zwrocenie uwagi na brak wegetarianiskich biskupow, aczkolwiek tak naprawde to nikt z nas nie wie czy faktycznie tacy nieistnieja, to jest to tylko zwrocenie uwagi na czlowieka i jego wybor co nie ma zupelnie zwiazku z religia, jej zalozeniami i przeslaniem.
Kazda religia w zasadzie jest przeslaniem milosci i pokoju w odniesieniu do kazdej dziedziny naszego zycia, problem polega na tym ze czlowiek ktory jest odbiorca tego przeslania wprowadza element wypaczenia i wlasnej interperetacji dostosowanej do swoich potrzeb, my patrzac na innych widzimy wlasnie ta interpretacje a sami przekazujemy swoja i tylko od nas zalezy jaka ona bedzie. Nie bede ukrywac ze wkurza mnie postepowanie wielu katolikow w odniesieniu do wielu spraw, a juz najbardziej rozne polityczne zagrania, ale nalezy pamietac ze to tak naprawde nie jest religia tylko zachowanie czlowieka.
Chrzescijanstwo, buddyzm, judaizm czy jakakolwiek inna religia - kazdy wybierze ta, ktora jakos przemowi do niego wewnetrznie, sam Papiez Jan Pawel II dazyl do porozumienia miedzy roznymi religamii bo widzial w nich jedno - przekaz milosci i pokoju, ktory moze rowniez przekladac sie na umilowanie zycia wszystkich istot ktore np widzimy we Franciszkanizmie, zalezy to tylko i wylacznie od naszej decyzji i dobrej woli. Mysle ze niezaleznie od tego czy jemy mieso czy nie jemy umiar i zdrowe podejscie jest niezbedny w stosunku do wszystkiego.
A propos gwiazd i osob medialnych mysle ze ich wegetarianizm nie ma wiekszego zwiazku z religia jaka wyznaja, zwlaszcza ze zycie ich zwiazane z duza iloscia stresu i ogolnym zagubieniem jakie mozemy zobserwowac powoduje iz w sumie czesto zmieniaja swoje poglady jak chociazby Richard Gere ktory o ile sie nie myle urodzil sie w rodzinie Zydowskiej, ale na swoim koncie ma rowniez wyznania katolickie i buddyzm, a teraz chyba znowu zostal wyznawca judaizmu, wiec w sumie w zasadzie jest ekumeniczny :mrgreen: . Pozatym moznaby sie rowniez zastanowic nad ogolnym wyznaniem ludzi showbiznesu gdzie w sumie znaczna wiekszosc stanowia osoby pochodzenia Zydowskiego i w zasadzie wieksza szanse na zaistnienie maja ludzie pochodzenia Zydowskiego poniewaz bede wspierani przez ludzi pochodzenia rowniez Zydowskiego - co jest zupelnie normalne bo kazdy 'swoj' wspierac bedzie 'swojego'.
 
 
 
sfistaq 
Łamacz Klawiatur
Namaste!



Wiek: 32
Posty: 278
Skąd: zależy kiedy..:)
Wysłany: 2006-06-22, 20:58   

Ja tam jesli omnie chodiz nei uwarzam ze jest to czynnik motywujacy mnie do bycia wege (moja wiara)fakt wyrobila moze na mnie wieksza czulosc wspolczucie ale mysle ze nei wiara powinna byc takim czynnikiem bo ja np wczesniej bylam innego wyznaniai wiec wiara chyba nie powinna tu byc tym ostatecznym powoidem-chodz wsumie chyba kazdy powod dobry ktory przyczyni sie do uratowania zwierzatek :D poprostu przedstawilam ;) ;) jak to sie mniej wiecej w buddyzmie ma ciut nie poradnie :roll: :-? ale xsarwekx mnie sprostowal ;)
_________________
The passion for life… The Freespirit!

"Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną"
 
 
tamu 
świerzak

Wiek: 40
Posty: 1
Skąd: szczecin
Wysłany: 2006-10-25, 00:48   

A ja napisze po krotce jak do wegetarianizmu ustosunkowuje sie hinduizm a dokladnie vaisznawizm. Występują tzw zasady regulujące jedna z nich to nie sporzywanie mięsa, jajek i ryb. Wszyscy wiedza z pewnośćia ze w Indiach najwiekszym zakazem jest zabijanie i zjadanie krów,które uważa sie za świete. Krowe traktuje sie jak druga matke ze wzgledu na to że dostarcz mleka. Nie ma tutaj więc raczej propagowania weganizmu Według ayurwedy mleko jest produktem zdrowym i polecanym. Poniewaz dla mnie ayurweda jest dużym autorytetem jesli chodzi o zbior zasad zwiążanych z odpowiednią dieta nie jestem i raczej nie bede veganką/ chociaz jestem przeciwna spozywania mleka kupowanego w sklepach. Dlatego moim marzeniem jest posiadac wlasna krówke :-)
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 38
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-25, 02:15   

taa..tylko trudno zeby ta wlasna krowka nie byla wspieraniem tego przemyslu..nie chodzi mi o mleko,ale o fakt,ze skads ta krowka sie wezmie,cos sie napedzi itd.
krowy w Indiach..ech..niestety nie maja tam wcale raju :roll:
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2006-10-25, 08:56   

tamu napisał/a:
. Krowe traktuje sie jak druga matke ze wzgledu na to że dostarcz mleka.


Taaa, i ta "matke" sie tlucze kijuem, kopie przegania... Wybacz, ale ta bajka o swietych krowach jest do niczego.
 
 
 
wiola 
Veg nad Vegami
:-)



Pomogła: 2 razy
Wiek: 38
Posty: 154
Skąd: kraków
Wysłany: 2006-10-25, 09:46   

tamu- ja myślę,że Prabhupad nie pisał by tak w swoich ksiązkach,gdyby żył w tych czasach,w ktorych my zyjemy.Szczerze,to dziwie sie bhaktom,ze uwazaja mleko za zdrowy produkt,kiedy juz oczywiste jest,ze jest inaczej.
Co do traktowania krow,to faktycznie z tego co widzialam bhaktowie trktuja je w wyjatkowy sposob,no ale fakt,ta krowka skads sie weźmie...

Pozdr!
 
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2006-10-25, 11:57   

wiola napisał/a:
Szczerze,to dziwie sie bhaktom,ze uwazaja mleko za zdrowy produkt,kiedy juz oczywiste jest,ze jest inaczej.
To takie troche slepe trzymanie sie zasad. Niedawno odgrzebalem Kodeks Vaishnava i masa tam archaizmow, ktore absolutnie nie maja zastosowania w dzisiejszym swiecie. Mimo to z tego co sie orientuje bhaktow wciaz obowiazuje ten sam kodeks.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 38
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-25, 15:50   

Mnie dziwi to,ze tak podkreslaja ta swoja ochrone krow,te zasady,a tak naprawde to jedza zwykly sklepowy nabial czesto..dla mnie oczywiste jest ,ze w przypadku braku mozliwosci korzystania z mleka zgodnego ze standardami ochrony krow takie osoby powinny byc weganami..ale jak widac w praktyce wazneijsze jest spozywanie mleka.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2006-10-25, 19:33   

Wegetarianizm bhaktow jest zupelnie inny niz nasz zarowno pod katem zawartosci lodowki (pija mleko, ale nie jedza niektorych roslin takich jak czosnek, por, cebula grzyby itd, nie jedza tez jajek) jak i stosunku do zwierzat. Nasz wegetarianizm jest bardziej swiadomy a przecietny bhakta traktuje to jako jedna z kilku zasad regulujacych, nie wglebiajac sie w ten temat szczegolnie. Zdarza sie tez, ze Maharaja jawnie potepia weganizm, wtedy bhakta bedacy jego uczniem, czy tez ktory chce zostac jego uczniem, musi sie po prostu dostosowac.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
ozo 
Pilny Veg



Wiek: 42
Posty: 20
Skąd: Wgw
Wysłany: 2006-10-30, 22:28   

A czy słyszeliście o Kościele Adwentystów Dnia Siódmego? Oni ponoć powszechnie praktykują wegetarianizm. Ciekaw jestem, jakie jest podłoże tego wegetarianizmu - podejrzewam, że nie chodzi tu jednak o jakiś szczególny stosunek do zwierząt, a raczej o swego rodzaju kwestię "higieny ducha" (to takie moje określenie) - chrześciajnizm to przecież religia propagująca antropocentryzm.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group