Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
krowy, mleko, cielęta etc.
Autor Wiadomość
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6760
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2006-06-05, 16:51   krowy, mleko, cielęta etc.

mam kilka pytań, bo cholera się gubię :lol:

1. przez jaki czas po urodzeniu cielaka krowa daje mleko?
2. czy coroczne zapładnianie krów w hodowlach przemysłowych ma na celu:
a) zwiększenie ilości odbieranego mleka
b) umożliwienie odbierania mleka
c) pozyskanie cielęciny (ilość mleka zwiększa się odpowiednimi środkami paszowymi)
3. czy występują istotne różnice w ilości wydzielanego mleka jak i czasie jego wydzielania u różnych ras krów?
4. czy hodowla wiejska krów również wymaga corocznego zapładniania krowy w celu pozyskiwania mleka?

jak jeszcze jakieś pytanie mi się nasunie to zapytam
mile widziane jakieś linki dot. tematu (jakaś stronka rolnicza czy coś)
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Teddy Sałatka 
Veg nad Vegami



Wiek: 34
Posty: 220
Skąd: konin/posen
Wysłany: 2006-06-05, 23:34   

W sumie to ja pijam mleko i jem jajka. Z jajek kupowanych na bazarku/babka twierdzi ze sa z wiejskiego gosp./jak narazie nie zrezygnuje ale z mleka chyba warto by bylo takze tez chetnie poznam odp. na te pytania i ogolni blizej ten temat. Wiec veganie piszcie co wiecie.
 
 
 
gegen hippie
Gość
Wysłany: 2006-06-06, 13:06   

http://www.milksucks.com/

1.krowa po ocieleniu sie daje mleko do 300 dni od narodzin cielaka
2.b
3.tak
4.tak

eng. - http://www.milksucks.com/dairyleaflet.pdf
 
 
visel
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 17:43   

Krowa holsztyńsko-fryzyjska
Możliwości, jakie daje bydło simentalskie

powinny być wykorzystywane nie tylko na terenie Podkarpacia, gdzie rasa ta zadomowiła się na dobre, ale także w innych regionach Polski. Tendencje taką można zaobserwować, np. w regionach północnych i zachodnich Niemiec, gdzie tradycyjnie utrzymywana jest rasa holsztyńsko-fryzyjska, a jednak zainteresowanie simentalem staje się z roku na rok coraz większe. Wszechstronność tej rasy i przede wszystkim konkurencyjność ekonomiczna przysparza simentalowi ciągle nowych sympatyków na całym świecie. W Europie trudno znaleźć kraj, gdzie by nie utrzymywano tego bydła w typie kombinowanym mleczno-mięsnym lub mięsnym, jako alternatywy dla ras jednostronnie mlecznych.

Ilość wyprodukowanego mleka, a co za tym idzie ciągle rosnące wydajności krów holsztyńsko-fryzyjskich stały się ostatnio głównymi kryteriami warunkującymi powodzenie ekonomiczne w tej gałęzi produkcji. Wiąże się to z wysokimi wymaganiami dotyczącymi organizacji stada, żywienia, czy utrzymywania tych zwierząt. Ich niespełnienie pociąga za sobą pojawienie się w stadzie chorób metabolicznych, jak ketoza, kwasica metaboliczna, które powodują zaburzenia płodności czy zapalenia wymion. Wyższy wskaźnik brakowań, który się pojawia, wymusza szybszy remont stada, co prowadzi do podwyższenia kosztów produkcji mleka. I znów młode jałowice lub pierwiastki tworzące grupę produkcyjną, by szybko zrekompensować poniesione koszty, produkują na granicy możliwości fizjologicznych. Po drugiej lub trzeciej laktacji stają się bezużytecznymi krowami. Cena uzyskiwana za wybrakowane sztuki nie może zrekompensować poniesionych nakładów, a wygląd krów odstraszyłby niejednego potencjalnego konsumenta wołowiny. Na tym tle dla wielu hodowców bydło simentalskie jest bez wątpienia konkurencyjnym rozwiązaniem pozwalającym wykorzystać przewagę rasy użytkowanej dwukierunkowo. Na przychody ich gospodarstwa składa się sprzedaż mleka, sprzedaż buhajków oraz wyższe ceny uzyskiwane za brakowane zwierzęta.

ciag dalszy na:
http://www.sady.hg.pl/index.php?itemid=1034
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2884
Wysłany: 2010-04-27, 10:09   krowy, mleko, cielęta etc.

WITAM Admina :sloneczko: !!!

Na kilka adminowskich pytań odpowiedź znajdzie się tutaj:
http://www.ferma.viva.org...id=26&Itemid=54

"Krowy mleczne - wstęp"

Na pewno zastanawialiście się, czy rzeczywiście wszystkie stworzenia na Ziemi zajmują dopiero drugie miejsce, po pieniądzach? Oczywiście, odpowiedź brzmi: tak, ale większe zdziwienie ma dopiero nadejść. Wiadomo, że ssaki mogą dawać mleko jedynie po narodzinach potomstwa i że mleka nie można ,,wycisnąć” ze zwierzęcia, kiedy tylko się chce. Dla ciągłego dawania mleka jest wymagane, aby krowa była cielna każdego roku, ale stosowane metody z pewnością zaskoczyłyby każdego.

Po dziewięciu miesiącach ciąży, mały, chwiejący się cielaczek jest odbierany matce w pierwszym lub drugim dniu życia.

Cielątko przez długi okres pobiera od matki substancje odżywcze, ale po narodzinach ma tylko chwilę, by napić się od niej mleka, które musi trafić do ludzi - zdumiewające, nawet 7000 litrów rocznie, dziesięć razy więcej niż jej małe cielątko potrafiłoby wypić. Jeżeli cielaczek jest płci męskiej, po dwóch/trzech dniach życia zostanie zastrzelony - niechciany produkt uboczny przemysłu mlecznego.

Najciężej pracująca matka.Ale co z jego matką, krową nr 324? To było jej ósme cielę i prawdopodobnie ostatnie. Genetyczne manipulacje i kontrolowane odżywianie doprowadziły do niewiarygodnie wysokiej produkcji mleka, a ona to wszystko znosiła. Ma jedną szansę na trzy, że zachoruje na ropienie wymion i zapalenie sutków, a antybiotyki nie będą w stanie powstrzymać choroby.

Z powodu obciążenia w postaci noszenia przerośniętych wymion, prawdopodobnie będzie należeć do jednej trzeciej krów, które kuleją z powodu chorób nóg i kopyt, a jej ciało przeznacza tak dużo energii na produkcję mleka, że jej mięśnie po prostu zanikają. Z daleka, te przeżuwające trawę, pokryte skórą wieszaki na płaszcze wyglądają sielankowo. Ale okrutną prawdą jest fakt, że co czwarta krowa jest tak wyczerpana przez proces produkcji mleka, że nie dożywa trzeciego roku, chociaż ich średnia długość życia wynosi 21 lat, a czasami nawet więcej. Większość krów zabija się pomiędzy czwartym a siódmym rokiem życia, często nawet podczas ciąży.

Profesor John Webster z Uniwersytetu w Bristolu, dyrektor brytyjskiego Ministerstwa Hodowli Zwierząt, mówi:

Krowa mleczna jest znakomitym przykładem przepracowanej matki. Jest najciężej pracującym zwierzęciem na farmie i może to być naukowo obliczone. Można ją porównać do osoby, która biega od sześciu do ośmiu godzin dziennie, co jest szalone.” Webster twierdzi, że prawie 100 procent krów cierpi na laminitis- chorobę powodującą u krów ogromny ból (MAFF). Tkanka odchodząca od ich kopyt dostaje zapalenia I może doprowadzić do wrzodów. Profesor Webster kontynuuje: By zrozumieć, jak boli laminitis, wystarczy wyobrazić sobie zmiażdżenie paznokcia drzwiami, a następnie próbowanie stanięcia na nim.

W intensywnej hodowli wiele krów trzyma się bez wypasu. Oznacza to, że są one trzymane w zamknięciu, gdzie nie mogą podążać za ich silnym instynktem wypasania się. Trawa jest im podawana i są trzymane na wysokoproteinowej diecie - by zwiększyć produkcję mleka."

więcej o krowach:
Żywoty krów
http://www.ferma.viva.org...id=91&Itemid=54
http://www.ferma.viva.org...id=95&Itemid=54
Krowy przeznaczone na mięso - wstęp
http://www.ferma.viva.org...id=27&Itemid=54


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6760
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-04-27, 11:40   

"(...) pierwsze pokrycie powinno być wykonane 60–80 dni po wycieleniu (...) W dawnych podręcznikach można przeczytać, że prawidłowy okres międzywycieleniowy to 365–390 dni. Dzisiaj, przy tak intensywnej eksploatacji krów i dużych wydajnościach, uzyskanie takiego wyniku jest możliwe tylko u pojedynczych krów. W oborach znajdujących się pod kontrolą średni okres międzywycieleniowy krów holsztyńsko-fryzyjskich czarno-białych wynosi 421 dni. U krów znacznie mniej mlecznej rasy simentalskiej okres ten wynosi tylko 394 dni."


Obora z zasadami
Autor: Ryszard Bzowski
Źródło: Farmer 19/2007



Każdy dzień między kolejnymi wycieleniami krowy powyżej 365 dni kosztuje hodowcę 25 zł. Płodność ma więc olbrzymi wpływ na długowieczność krów, a przede wszystkim na opłacalność chowu bydła mlecznego.

Poprawianie płodności
Autor: Artur Cholewicki
Źródło: Farmer 06/2007
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
isiaq 
Mały Veg



Wiek: 34
Posty: 12
Skąd: krk
Wysłany: 2010-04-28, 00:48   

witam :mrgreen:

odnośnie pytania 4, bywają krowy (jak i inne przeżuwacze) długolaktacyjne, to jakie, które mogą dawać mleko przez dwa, trzy lata bez konieczności zapładniania. wszystko zależy od wielu czynników, takich jak gospodarka hormonalna, wiek, rasa a nawet umiejętności właściciela.

jeśli chodzi o artykuł "Krowy mleczne - wstęp" to jest pewna nieścisłości odnośnie cieląt. krowa daje siarę (pierwsze mleko) przez ok. 5-7 dni czasem dłużej, w tym czasie mleko nie może trafić do mleczarni (odgórny wymóg) więc „zastrzelenie cielęcia po dwóch – trzech dniach” nie wchodzi w grę. siłą rzeczy coś z tym mlekiem trzeba zrobić, pije je więc ciele, które po pewnym okresie tuczu trafia na rzeź. często taki sam los spotyka samiczki jeśli mają małe predyspozycje na pozostanie krowami wysokomlecznymi. obecnie stosuje się technikę nasienia seksowanego do inseminacji krów, dzięki temu można pozyskiwać cielęta pożądanej płci. wielkie fermy krów w większości przypadków stosują tą technikę.

ale szczerze? wydaje mi się, że lepiej mają takie cielaczki, żyją one krócej niż krowy wysokomleczne i doznają mniej cierpienia… :cry: . pięć lat na zootechnice uświadamia mnie w przekonaniu, ze weganizm to jedyna słuszna decyzja. dzięki tym studiom mam wiele na to dowodów.

pozdrawiam :sloneczko:
 
 
Ripley 
Veg nad Vegami


Posty: 241
Wysłany: 2010-07-13, 01:46   

Tak z ciekawości - a co z gospodarstwami ekologicznymi? Czy krowy naprawdę mają tam lepsze warunki? Z tego co wyczytałam w necie, to tam też doją z nich masakrycznie...
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6760
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-07-20, 11:37   

fair2003 w innym wątku napisał/a:
Czy widziałeś dzikie krowy z tak dużymi wymionami, jak krowy hodowlane, albo dzikie ptaki które znoszą tyle jajek co nioski. Nie da się nie doić krów udomowionych i nie podbierać jajek nioskom. U plemion żyjących w zgodzie z naturą bywa, że jeden sutek jest przeznaczony dla cielaka, drugi dla ludzi. W zamian matka i cielak otrzymują od człowieka ochronę. Nie sądzę, aby taki układ mógł komukolwiek przeszkadzać.


Jeżeli człowiek stworzył rasy hodowlane całkowicie uzależnione od człowieka i narażone na cierpienie przez swoje mutacje, to nie jest to ideał etyczny.

Z krowy zrobiono maszynę rozpłodową, którą co chwilę się zapładnia, żeby pobierać mleko. Cielak jest zabijany, żeby mleko mógł dostawać człowiek. Niestety nie ma w naszym świecie idylli, o której piszesz.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
pao 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Posty: 300
Skąd: szczecin
Wysłany: 2010-07-20, 11:51   

tak mi się przypomniała koza kasia pasąca się niegdyś na podwórku u mojej przyjaciółki. znałam ja jakieś 3 lata koźlątek nie miała a mleko dawała pyszne :)

trzeba pamiętać, że w podręcznikach mleczarskich jest przemysłowe traktowanie stworzenia i o krowie myśli się tylko w tych kategoriach, by miała o tyle dobrze, by mleko dawać. Reszta nie jest ważna.

czytałam niegdyś iż 80% cielęciny na rynku pochodzi właśnie z mleczarni i jest niejako efektem ubocznym produkcji mleka. No ale na ten argument usłyszałam, że to mleko jest ubocznym efektem pozyskiwania cielęciny. Jakkolwiek by nie było w istocie, to zwierzętom przemysłowym ludzie tworzą koszmar, to pewne.

Ripley - co do Twojego pytania to zależy kto prowadzi to gospodarstwo i dlaczego. są osoby dla których o kasa i tyle. ot metoda na kasę. spełniają normy wg wymogów unijnych i resztę maja głęboko. przykładem może być jedno eko gospodarstwo koło szczecina które nagminnie pakuje warzywa w tacki styropianowe i folią owija. nie ważne że klienci pytają dlaczego, nie ważne że chcą inaczej, gospodarze maja to gdzieś, bo generalnie nie mają konkurencji i swoje sprzedają.

ja osobiście lubię na gospodarstwo zajechać i zobaczyć, poczuć jak jest. bo są ludzie, dla których najważniejsze jest dobro zwierząt, dla innych równowaga jako taka, a dla innych zrealizowanie norm.
_________________
-----------------------------------
www.pao.net.pl

http://variabiles.pl/kate...utorzy/paulina/

www.facebok.com/anioly
 
 
 
fair2003
Natchniony Veg


Posty: 141
Wysłany: 2010-07-20, 13:18   

taffit napisał/a:
fair2003 w innym wątku napisał/a:
Czy widziałeś dzikie krowy z tak dużymi wymionami, jak krowy hodowlane, albo dzikie ptaki które znoszą tyle jajek co nioski. Nie da się nie doić krów udomowionych i nie podbierać jajek nioskom. U plemion żyjących w zgodzie z naturą bywa, że jeden sutek jest przeznaczony dla cielaka, drugi dla ludzi. W zamian matka i cielak otrzymują od człowieka ochronę. Nie sądzę, aby taki układ mógł komukolwiek przeszkadzać.

Jeżeli człowiek stworzył rasy hodowlane całkowicie uzależnione od człowieka i narażone na cierpienie przez swoje mutacje, to nie jest to ideał etyczny.

Z krowy zrobiono maszynę rozpłodową, którą co chwilę się zapładnia, żeby pobierać mleko. Cielak jest zabijany, żeby mleko mógł dostawać człowiek. Niestety nie ma w naszym świecie idylli, o której piszesz.

Gdybyś żył teraz powiedzmy, na wsi w Afryce, gdzie krowa jest rzeczą absolutnie najważniejszą, od której zależałoby życie Twoje i Twoich dzieci, nie miałbyś nic przeciwko dojeniu krów. W takich właśnie warunkach człowiek rozpoczął stwarzanie ras hodowlanych. Bez tego, prawdopodobnie nie było by tych pięknych, lecz w pewnym sensie sztucznych, nierealnych idei, bo nie było by nas, a więc i takich idealistów jak Ty.

Człowiek bardzo przegiął w wykorzystywaniu zwierząt i ja o tym doskonale wiem, i jestem temu przeciwny, ale nigdy nie będę przeciwny podbieraniu jajek kurze czy dojeniu krowy, która jest dobrze traktowana. To jest nierealne. To jest przegięciem w drugą stronę.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6760
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-07-20, 13:28   

Rozumiem Twój punkt widzenia. Zresztą sam nie jestem weganinem, więc też nie do końca czuję się uprawniony do bycia stroną w tej dyskusji 8-)

Na koniec może jeszcze zauważę, że historyczne zasługi danego pokarmu (mięso odegrało jeszcze większą rolę niż mleko) nie wymuszają na nas jego konsumpcji w czasach obecnych.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
pao 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 40
Posty: 300
Skąd: szczecin
Wysłany: 2010-07-20, 13:45   

Cytat:
W takich właśnie warunkach człowiek rozpoczął stwarzanie ras hodowlanych.


ekhem...

rozpoczął to jedno, ale jak skończył to inna sprawa.

początki zawsze są istotne dla solidnej oceny sytuacji, jednak w tym przypadku istotniejszy jest rozwój i chwila, w której krowa (w raczej koza) przestała być żywicielką a zaczęła byś przedmiotem.

wiecie, miałam przyjemność przyglądać się krowom brykającym na łące. To rzadki widok, bo to raczej zwierzęta spokojne i powoli przeżuwające co tam im smakuje, ale potrafią się bawić, ganiać i brykać. Skojarzenie ze źrebakami było niezwykłe. tak więc szczęśliwe krowy istnieją a przynajmniej w polsce widziałam :)
_________________
-----------------------------------
www.pao.net.pl

http://variabiles.pl/kate...utorzy/paulina/

www.facebok.com/anioly
 
 
 
fair2003
Natchniony Veg


Posty: 141
Wysłany: 2010-07-20, 19:20   

taffit napisał/a:
Rozumiem Twój punkt widzenia. Zresztą sam nie jestem weganinem, więc też nie do końca czuję się uprawniony do bycia stroną w tej dyskusji 8-)

Na koniec może jeszcze zauważę, że historyczne zasługi danego pokarmu (mięso odegrało jeszcze większą rolę niż mleko) nie wymuszają na nas jego konsumpcji w czasach obecnych.

Problem właśnie w tym, że wymuszają. Gdyby tak nie było, wszystko byłoby łatwiejsze. Wiele ludzi nie wyobraża sobie życia bez mięsa. To samo dotyczy zwierząt. One nie przestawiają się łatwo na inny pokarm. Zwykle zmiana w sposobie odżywiania jest procesem długotrwałym, w porównaniu do czasu trwania życia ludzkiego. Już wszystkie małpy człekokształtne ponoszą trud, by od czasu do czasu zjeść jakieś zwierzątko czy owada, choć owoce, pędy i liście, którymi się zwykle odżywiają, mają pod ręką. Zatem sprawa jest skomplikowana. Na pewno człowiek w jakimś stopniu jest uzależniony od produktów zwierzęcych. Sam próbowałem żyć bez tłuszczu zwierzęcego, ale się nie dało, i na pewno dla innych próbujących, nie jest to proste. Jednak skoro mam do wyboru smalec bądź masło, wybieram masło, bo jego pozyskanie nie wiąże się z hodowlą dla mięsa, czyli z zabijaniem zwierząt. I oczywiście chciałbym, aby krowy dające mleko, miały się jak najlepiej. Moim zdaniem skoro już musimy, to korzystajmy z mleka czy jaj, ale w sposób jak najmniej uciążliwy dla zwierząt. Traktujmy je po partnersku i tak też traktuje je wielu ludzi w indywidualnych gospodarstwach rolnych, choć i tam można zapewne wiele poprawić. Natomiast masowa hodowla zwierząt, z mojego punktu widzenia, nie powinna mieć w ogóle miejsca. Uważam, że nawoływanie do zaprzestania jedzenia jajek czy masła nie ma sensu. Zamiast tego znacznie lepiej jest nawoływać do lepszego, uczciwego traktowania zwierząt. Czasami piękne idee, prowadzą w ślepą uliczkę. Tak było z komunizmem. Swego czasu wielu idealistów zaangażowało się w ideę komunizmu, i niestety w praktyce nic pięknego z tego nie wyszło. Według mnie idea spożywania suplementów w formie tabletek, celem „ratowania” zwierząt, nie jest korzystna dla człowieka i taka opcja w ogóle nie powinno być brana pod uwagę. Bardzo dziwię się naukowcom, którzy ją propagują, no ale na poglądy naukowców zawsze biorę odpowiednią poprawkę :) . Uratować zwierzęta można przede wszystkim poprzez stopniową zmianę regulacji prawnych, bo niestety na rewolucje w tym zakresie, której bym sobie życzył, nikt nie pójdzie.
 
 
Ines 
Veg nad Vegami


Pomogła: 6 razy
Posty: 189
Wysłany: 2010-07-24, 19:32   

taffit napisał/a:
Z krowy zrobiono maszynę rozpłodową, którą co chwilę się zapładnia, żeby pobierać mleko. Cielak jest zabijany, żeby mleko mógł dostawać człowiek. Niestety nie ma w naszym świecie idylli, o której piszesz.


jesli chodzi o polskie realia, to obecnie UE wprowadzila takie wymogi co do warunkow chowu krów mlecznych (jakies płytki w oborze, częste badania mleka, stały dopływ wody itd), ze mniejsi rolnicy zrezygnowali z trzymania krow w celu oddawania mleka do mleczarni. Zato krowy sa potrzebne do otrzymywania cieląt i to najlepiej byków, bo takiego byka sie chowie kilkanascie miesiecy i sprzedaje do rzerzni. A w polsce wlasnie wiekszosc to male gospodarstwa do 5 ha. Nie wiem natomiast, czy ci wieksi hodowcy krow nie zabijaja niepotrzebnych cielatek.
_________________
Przepisy na zielone koktajle http://vitalia.pl/index.p.../430/offsetk/18
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group