Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
O zachowaniu się przy stole...
Autor Wiadomość
alan001 
Wyższy Stan Ducha
over the rainbow



Pomógł: 4 razy
Wiek: 32
Posty: 731
Wysłany: 2007-07-23, 22:41   

Ja też należę do egocentryków. Tylko, że moja rodzina jest bardzo dziwna i specyficzna i po godzinie siedzenia wśród nich już mi się nie chce żyć. Oni nie grają w otwarte karty a to mnie bardzo denerwuje.
Trzeba mieć jeszcze na uwadze to że jestem gejem i do tego wegetarianinem i jakby było tego mało to jeszcze wierzącym w przeznaczenie a nie w Boga katolickiego.Sumując jestem dziwolągiem do sześcianu
_________________
Ganja Sensibilla, airi-airi, marijuana
Ganja Sensibilla – zbyt pozytywna, dlatego zakazana
Ganja Sensibilla, airi-airi, marijuana
Ganja Sensibilla - Zbyt pozytywna, dlatego
zakazana
 
 
 
fiatlux 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 740
Wysłany: 2007-07-23, 23:23   

Cytat:
może ktoś z was ma (miał?) reumatyzm i będzie tak miły i powie mi jak to naprawde z tym jest? :oops:

ja miewam (jak swierdzono) bóle reumatyczne, jednak nigdy nie słyszałam o tym żeby pojawiały się one w wyniku braku białka odzwierzęcego :roll:
właściwie to z tego co mi wiadomo dokładne przyczyny tych chorób nie są znane, owszem wymienia sie obok genetycznych czynników, również dietę, czy reakcje alergiczne, ale jak na razie nic nie jest pewne

Cytat:
ale w końcu to lekarz,a lekarzom z zasady powinno się ufać.

oj to jest IMO bardzo głupia zasada
_________________
http://serwis-finansowy.systempartnerski.pl/
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8392
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2007-07-24, 11:27   

misterpopo napisał/a:
ale w końcu to lekarz,a lekarzom z zasady powinno się ufać. :mówięci:
Ja bym raczej powiedzial, ze z zasady powinno sie im nie ufac i weryfikowac kazde info w innym miejscu.
Badal nam taki jeden burak syna, zobaczyl wyniki, ze sa ok, ale jak sie dowiedzial, ze jest wege to stwierdzil, ze wyniki sie pogorsza i, ze trzeba mu zaczac dawac mieso, zeby do tego nie doszlo.
Szkoda, ze mnie przy tym nie bylo bo by koles na butach z domu wylecial (domowa wizyta to byla).
O medycynie kolesie musza miec jakies pojecie bo w koncu studia skonczyli ( :twisted: ), ale o zywieniu i dietetyce raczej pojecia nie maja. No i szkoda, ze wykorzystuja lekarski autorytet do rozpowszechniania takich herezji.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
zojka3 
Łamacz Klawiatur



Posty: 251
Wysłany: 2007-07-24, 18:05   

Oj tak z nimi to lepiej z daleka. Ja kiedyś poszłam do jednej pani specjalizującej się w chorobach krążenia i zadałam jej kilka pytań z zakresu odżywiania. Po czym sama sobie musiałam sobie na nie odpowiedzieć, bo pani umiała dac mi tylko ulotkę, w której tych odpowiedzi na moje pytania napewno nie było.
Nie wiem moze ja się mylę, że choroby krązenia maja zasadniczy związek ze sposobem odżywiania?
 
 
misterpopo 
Mały Veg


Posty: 3
Wysłany: 2007-07-24, 18:57   

fiatlux napisał/a:
ja miewam (jak swierdzono) bóle reumatyczne, jednak nigdy nie słyszałam o tym żeby pojawiały się one w wyniku braku białka odzwierzęcego :roll:



nie no, od tego reumatyzmu sie nie dostaje. u mnie w rodzinie były przypadki reumatyzmu, wiec w moim przypadku ma to podłoże genetyczne. a co do lekarza, to moze faktycznie macie racje... :roll: obiektywnego i kompetentnego lekarza to ze świecą szukać. :siekieryzada:


"Dieta wegańska i post to jedyny skuteczny środek w walce z reumatyzmem. Uczeni z Norwegii dowiedli, że dieta roślinna daje poprawę aż u 9 na 10 pacjentów chorych na reumatyzm. Bardzo często całkowita rezygnacja nie tylko ze spożycia mięsa, ale także i serów żółtych oraz mleka prowadzi do ustąpienia reumatoidalnego zapalenia stawów, alergii, otyłości czy chronicznych chorób górnych dróg oddechowych."


ooooooo to konował! :gilotyna:
Ostatnio zmieniony przez stephanie 2007-07-25, 00:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8392
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2007-07-24, 21:05   

A nie mowilem? :mrgreen:
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
CJWarlock 
Łamacz Klawiatur
Ravedome.org



Wiek: 40
Posty: 343
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-10-11, 13:15   

misterpopo napisał/a:
fiatlux napisał/a:
ja miewam (jak swierdzono) bóle reumatyczne, jednak nigdy nie słyszałam o tym żeby pojawiały się one w wyniku braku białka odzwierzęcego :roll:


nie no, od tego reumatyzmu sie nie dostaje.


Właśnie. A nie masz może po prostu kwasu moczowego w stawach? Często tak jest, że po jedzeniu mięsa i ustawicznym zakwaszaniu organizmu (mięso, słodkie mleko i nabiał, słodkie rzeczy zakwaszają środowisko organizmu i organizm musi walczyć z tym zakwaszeniem poprzez jego neutralizację w kierunku pH 5.5 - 5.7 - to męczy organizm) gromadzi się ten kwas moczowy w stawach, nawet po długim czasie od jedzenia ostatniego mięsa lub mleka słodkiego i innych rzeczy zakwaszających organizm. Jest to zjawisko na tyle długofalowe, że naprawdę trudno dostrzec jego związek z dietą, gdy się nie ma silidnej wiedzy, więc większość ludzi nie dostrzega go.

Cytat:
u mnie w rodzinie były przypadki reumatyzmu, wiec w moim przypadku ma to podłoże genetyczne.


Bzdura, kochany kolego. :) Bądź "tak se tłumacz", jak mówili moi koledzy w technikum. ;) Genetycznie to mógłbyś mieć zdeformowany kościec lub ogólnie budowę ciała. Reumatyzm jako (w dużym uproszczeniu) przewlekły stan zapalny stawów nie ma wiele wspólnego z genami. Prawdopodobnie pomyliłeś to z pojęciem "dziedziczny", które jest często używane przez lekarzy na wyjaśnienie czegoś, byle tylko nie powiedzieć ludziom, że może powinni żreć inaczej.

Znałem kiedyś dziewczynę, która przy kolacji (ja, ona, moja mama, siostra) opowiadała, że u niej w rodzinie reumatyzm jest dziedziczny. Moja mama, lekarz z wieloletnim stażem i doświadczeniem (wege) już się uśmiechnęła, bo wiedziała o co chodzi. Ja na to wtrąciłem "acha! dziedziczne... przez dietę!". Potem nastąpiło wprowadzenie z mojej strony i wyjaśnienie medyczne ze strony mamy. Dziewczynę zaskoczyła prostota wyjaśnienia, ale się nie zdziwiła, bo była wege i o pewnych rzeczach już wiedziała.

Także zapamiętaj, kochany kolego to wyrażenie: "dziedziczne... przez dietę!", bo Ci się może jeszcze nie raz w życiu przydać i wiele wyjaśnić, a zdrowia wiele uratować. :)

Cytat:
a co do lekarza, to moze faktycznie macie racje... :roll: obiektywnego i kompetentnego lekarza to ze świecą szukać. :siekieryzada:

"Dieta wegańska i post to jedyny skuteczny środek w walce z reumatyzmem. Uczeni z Norwegii dowiedli, że dieta roślinna daje poprawę aż u 9 na 10 pacjentów chorych na reumatyzm. Bardzo często całkowita rezygnacja nie tylko ze spożycia mięsa, ale także i serów żółtych oraz mleka prowadzi do ustąpienia reumatoidalnego zapalenia stawów, alergii, otyłości czy chronicznych chorób górnych dróg oddechowych."

ooooooo to konował! :gilotyna:


No i widzisz. :) Doceńmy teraz tych wszystkich, medyków i nie medyków, którzy pomimo propagandy mięsnej i nabiałowej docierają do ludzi z kagankiem oświaty dietetycznej.
 
 
CJWarlock 
Łamacz Klawiatur
Ravedome.org



Wiek: 40
Posty: 343
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-10-11, 13:29   

alan001 napisał/a:
Ja też należę do egocentryków. Tylko, że moja rodzina jest bardzo dziwna i specyficzna i po godzinie siedzenia wśród nich już mi się nie chce żyć. Oni nie grają w otwarte karty a to mnie bardzo denerwuje.
Trzeba mieć jeszcze na uwadze to że jestem gejem i do tego wegetarianinem i jakby było tego mało to jeszcze wierzącym w przeznaczenie a nie w Boga katolickiego.Sumując jestem dziwolągiem do sześcianu


No to licytacji ciąg dalszy. ;)

Vegan, wolący zajmować się aktywizmem i pomocą innym, niż "normalną pracą" (a co, szanuje swoje życie i nie będę go tanio sprzedawał by tylko nie mieć siły na nic potem), do tego nie-katolik i nie utożsamiający się z żadnym nurtem religijnym, a zadający się z buddystami, krisznowcami, i członkami innych nurtów (pomyślcie jaka sieczkę to musi wywoływać w systemie skojarzeń przeciętego, tego bardziej zamkniętego katolika), a do tego stosujący masaż, koloroterapię i studiujący astrologię jako konkretny system pomocny w sprawdzaniu co tam w programie charakteru słychać i gdzie będzie lepiej przeznaczenie zrealizować, a gdzie gorzej. ;) A, i jeszcze dziwną muzykę grający i dziwnie się ubierający.

No to jaka to bryła - potęga? Bo chyba już nie sześcian... ;) :lol: Policzyłem, że potęga 7. Czternastościan? Na razie chyba wygrywam licytację dziwolągów, hehe! :D
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 38
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-11, 15:16   

Tez mi licytacja ;) to niby tak dobrze byc dziwolagiem? ;) btw-znow to samo co w innym watku-skad wy macie pieniadze na to by byc takimi innymi(praca "be")
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
nevada
Natchniony Veg


Posty: 146
Wysłany: 2007-12-02, 14:56   

u mnie w rodzinie to zawsze są cyrki przy stole, więc nigdy nie spotkalam sie z jakims szczegolnym krzwyo-patrzeniem, chociaz... ale moze najpierw powiem jak wyglada sprawa z moimi najblizszymi:
ojciec nie je grzybów.
mama nie je nabialu, papryki, wolowiny i indyka (i kilku innych rzeczy, alergia pokarmowa)
moja siostra lat 8 w ogole wybrzydza
ja - potrafie podejsc do garnka, stwierdzic ze to co widze to mi sie nie podoba, isc do sklepu i zrobic sobie obiad dla siebie.
babcia - ona akurat smacznie gotuje i je wszystko

a w gosciach - jak mialam okres weganski - "paniczka z miasta przyjechala i anoreksje ma, bo nie je!" (no fakt, ja chuda jestem i bylam i bede, a to na slasku bylo, gdzie kobieta powinna miec tluszcz.)

ale cos tam zawsze dla siebie wydziubalam, a w talerze innych nie patrzylam. oni zostali wychowani tak jak zostali, i moj bojkot nic nie pomoze, a wrecz moze ich zacietrzewic, jak mnie denerwowalo to gadanie wegów nad moim niewegetarianskim jedzeniem.
_________________
nie jestem wege, od razu mówię
 
 
stephanie 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 2 razy
Wiek: 39
Posty: 826
Skąd: Piekary Śl./Posen
Wysłany: 2007-12-03, 11:58   

nevada napisał/a:
a w gosciach - jak mialam okres weganski - "paniczka z miasta przyjechala i anoreksje ma, bo nie je!" (no fakt, ja chuda jestem i bylam i bede, a to na slasku bylo, gdzie kobieta powinna miec tluszcz.)

Tutaj się nie zgodzę, że tylko na śląsku jest takie myślenie. To raczej starsi ludzie tak myślą (i tak jest w całej Polsce), że jak ktoś jest gruby to zdrowy i dobrze mu się powodzi.
 
 
 
Pumpkin_Head 
Veg Dojrzały



Wiek: 28
Posty: 49
Skąd: Halloween Town
Wysłany: 2007-12-04, 18:06   

nevada napisał/a:

ojciec nie je grzybów.
mama nie je nabialu, papryki, wolowiny i indyka (i kilku innych rzeczy, alergia pokarmowa)
moja siostra lat 8 w ogole wybrzydza
ja - potrafie podejsc do garnka, stwierdzic ze to co widze to mi sie nie podoba, isc do sklepu i zrobic sobie obiad dla siebie.
babcia - ona akurat smacznie gotuje i je wszystko

u mnie jest całkiem podobnie. dla każdego trzeba gotować coś innego. dla mnie i dla siostry beż mięsa, dla mnie dodatkowo bez grzybów, buraków, czerwonej kapusty, dla taty bez jajek, sera, kukurydzy, groszku... :roll: tylko mama nie ma takich wymagań
_________________
Tofu against kebab
 
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 48 razy
Posty: 2428
Skąd: brrrr
Wysłany: 2007-12-04, 18:51   

W gościach - to samo, co i u Was. :-)
Zawszę ratuję się nieśmiertelną sałatką warzywną z majonezem, do tego jakieś inne dodatki. Jakiś czas temu u rodziny ciocia podała wszystkie potrawy z mięsem, ale dla mnie szybciutko zmieszała sałatkę, która oryginalnie ma w składzie szynkę - tym razem jej nie wrzuciła. :)

Też mi się zdarzało oddzielanie mięska od pokarmu właściwego na talerzu i wydaje mi się, że każdy, kto przechodzi przez początki mieszkając z rodziną, musi to przeżyć. Kiedy miałam 14-15 lat, naprawdę nie byłam w stanie sama sobie zrobić sosu na bazie warzyw (internetu też jeszcze nie było :P). Teraz to już wolna amerykanka - studia, własna kuchnia ;)

A... przy temacie - byłam w weekend w domu. W sobotę tato pyta mnie, co mi zrobić na obiad w niedzielę. Chwilę myślę, już mam coś powiedzieć, kiedy on rozbrajającym tonem stwierdza: "Ja i tak zrobię rosół, a na drugie kurczaka". :sloneczko:
 
 
nevada
Natchniony Veg


Posty: 146
Wysłany: 2007-12-05, 00:06   

jak ja nie żarłam mięsa, to mi wałki takie robili, że potrafili do sałatki dodać podstępnie jakieś mięso! i czekali czy znajdę, czy nie!
_________________
nie jestem wege, od razu mówię
 
 
Aisha 
Ostoja Wiedzy
The Power of Yoga



Posty: 519
Skąd: z epicentrum JA
Wysłany: 2008-02-08, 09:35   

hehe..

jak mnie ktoś zaprasza do siebie
i nie podaje nic VEGAN
to siedzę i gapię się na pusty talerz..

teraz się już nauczyli..

Dziadek (:D) zawsze ma przygotowaną wielką miskę z owocami... a na kolację z 2 kilo pomidorów (bo trzeba sie NAJEŚĆ) :D :D ..

a reszta rodzinki.. tez OK :) .. zawsze dostaję talrz pomidorów, papryki, rzodkiewki, ogórek zielony..

po prostu trzeba powiedzieć WPROST.. co się je

nie wyobrażam sobie "wyciągania" lub "wybierania" mięsa z potraw i zjadania "pozostałości" dla mnie jest to OBRZYDLIWE... i nieczyste
_________________
"Uwolnić się od bólu i cierpienia.. Oto prawdziwy sens Yogi"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group