Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Padlina [wydzielony]
Autor Wiadomość
alinA 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 29
Posty: 557
Skąd: Bytów
Wysłany: 2006-09-26, 19:47   

apropo padliny ;) :


Charles Baudelaire
Padlina


Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna,
W ten letni tak piękny poranek:
U zakrętu leżała plugawa padlina
Na scieżce żwirem zasianej.

Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety,
Parując i siejąc trucizny,
Niedbała i cyniczna otwarła sekrety
Brzucha pełnego zgnilizny.

Słońce prażąc to ścierwo jarzyło się w górze,
Jakby rozłożyć pragnęło
I oddać wielokrotnie potężnej Naturze
Złączone z nią niegdyś dzieło.

Błękit oglądał szkielet przepysznej budowy,
Co w kwiat rozkwitał jaskrawy,
Smród zgnilizny tak mocno uderzał do głowy,
Żeś omal nie padła na trawy.

Brzęczała na tym zgniłym brzuchu much orkiestra
I z wnętrza larw czarne zastępy
Wypełzały ściekając z wolna jak ciecz gęsta
Na te rojące się strzępy.

Wszystko się zapadało, jarzyło, wzbijało,
Jak fala się wznosiło,
Rzekłbyś, wzdęte niepewnym odetchnieniem ciało
Samo się w sobie mnożylo.

Czerwie biegły za obcym im brzmieniem muzycznym
Jak wiatr i woda bierząca
Lub ziarno, które wiejacz swym ruchem rytmicznym
W opałce obraca i wstrząsa.

Forma świata stawała się nierzeczywista
Jak szkic, co przestał nęcić
Na płótnie zapomnianym i który artysta
Kończy już tylko z pamięci.

A za skałami niespokojnie i z ostrożna
Pies śledził nas z błyskiem w oku
Czatując na tę chwilę, kiedy będzie można
Wyszarpać ochłap z zewłoku.

A jednak upodobnisz się do tego błota,
Co tchem zaraźliwym zieje,
Gwiazdo mych oczu, słońce mojego żywota,
Pasjo moja i mój aniele!

Tak! Taka będziesz kiedyś, o wdzięków królowo,
Po sakramentch ostatnich,
Gdy zejdziesz pod ziół żyznych urodę kwietniowa,
By gnić wśród kości bratnich.

Wtedy czerwiowi, który cię będzie beztrosko
Toczył w mogilnej ciemności,
Powiedz, żem ja zachował formę i treść boską
Mojej zetlałej miłości.

ciekawostka jest, ze autor mial 17 lat, gdy napsial ten wiersz.
_________________
The Bears' Island
 
 
 
Xsolid_snakeX 
Veg nad Vegami
Kajusiowy wielbiciel



Wiek: 33
Posty: 172
Skąd: Rossel, Warmia
Wysłany: 2006-09-27, 03:20   

dawid_ napisał/a:


Lubię, ale smakowałaby mi o wiele bardziej, gdybym miał pewnośc, żeby powstawała w lepszych warunkach niż obecne. Kiedy zwierze niczego nie podejrzewa i kończy życie w ułamek sekundy, to nie może być mowy o żadnym znęcaniu czy cierpieniu. Do tego powinniśmy dążyć.

jak zabijać to humanitarnie :P:P:P
_________________
Piłka nożna bez idiotów - wykopmy rasizm ze stadionów
 
 
 
Astarte 
Natchniony Veg
AnaRchia



Wiek: 31
Posty: 119
Skąd: Cienie...
Wysłany: 2006-11-12, 20:36   

alinA napisał/a:
apropo padliny :


Charles Baudelaire
Padlina


Uwielbiam takie wiersze - niebanalne, dające do myślenia.
_________________
*She rise pathway of blood
No one escape from her sorrow
Lloth the mighty queen
Seductress of Gods and mortals*

-Astarte- ''Black Mighty Gods''
 
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2007-10-06, 21:24   

Czemu nikt nie zwraca uwagi na to, że w przyrodzie element zabijania od zawsze był obecny ? Jedna istota jest po to, żeby druga ją zjadła. Niedźwiedzie są wszystkożerne, jeże, szczury, świnie. My też.

Rozumiem, że ktoś może nie chcieć jeść mięsa (choć z tego, co wiem taka dieta wymaga nieco więcej zachodu, by była dobrze zbilansowana). Ale czemu uważacie, że spożywanie produktów pochodzenia odzwierzęcego jest złe? W mojej opinii to naturalne, natomiast sposób traktowania zwierzętami hodowlanymi i pożywieniem ogólnie mnie przeraża. Zarówno pod względem okrucieństwa jak i faszerowania chemią.

Chcialabym od razu odeprzeć zarzut, ze bazuję na dzieleniu zwierząt na "jadalne" i "niejadalne" - jeżeli zostanie mi zaserwowane mięso z psa, to też je zjem, o ile będzie mi smakowało. Z drugiej, uważam, że świnka może być genialnym zwierzątkiem domowym i nie musi skończyć na talerzu.

Nie uważam, żeby niewłaściwe było jedzenie jajek (de facto to praktycznie jak menstruacja, gdy są niezapłodnione. A to się sprawdza...), miodu, mleka. Trzeba jednak zadbać o to, żeby pszczoły miały z czego przeżyć zimę, a cielak nie chodził głodny.
Warunki panujące w hodowlach są godne pożałowania i to powinno zostać zmienione.

Nie zgadzam się natomiast, ze jedzenie mięsa jest złe.

Dixi.
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1627
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2007-10-06, 21:43   

Witam Smoczyca

Jakie mięso masz na myśli surowe czy gotowane?

Wegetarianizm ma co najmniej 3 aspekty:
Zdrowotny, etyczny i ekologiczny.

Napisz swój punkt widzenia odnośnie każdego z ww. aspektów.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2007-10-06, 22:07   

Jeżeli pytałeś odnośnie stwierdzenia o psim mięsie, to nie ma dla mnie znaczenia - może być i surowe, byleby było przebadane i dobrze przyrządzone.

A odpowiadając na kolejne Twoje pytania:

Aspekt zdrowotny:

Umiarkowane (1-2 razy w tygodniu) spożycie mięsa nie wpływa negatywnie na zdrowie, podobnie jak ryba. Mylę się? (pomijam kwestię chemiii w mięsie, zanieczyszczeń w mięsie ryb, etc)

Aspekt etyczny:

Tu się nie zgadzam. Jak napisałam wcześniej - człowiek jest wszystkożerny.
Ps. Nie usprawiedliwiam sposobu traktowania zwierząt, ale o tym poniżej.

Aspekt ekologiczny:

To chyba jeden z powodów dla których mogłabym zostać wege. Hodowanie zwierząt na dużą skalę jest szkodliwe dla środowiska, zużywa zbyt wiele zasobów, źle wpływa na jakość mięsa (min. wpływ stresu na skład, brak ruchu etc). Wkurzająca też jest beztroska, z jaką ludzie podchodzą do zwierząt - nie zabija się zwierzaka po to, żeby z niego ściągnąć skórkę a resztę wywalić, to jest cholerne marnotrawstwo. Jestem idealistką, i wiele moich pomysłów okazuje się pyłem w starciu z rzeczywistością, ale z przemyśleń wynikło mi, że dobrym rozwiązaniem byłyby małe gospodarstwa, hodujące niewielką ilość zwierząt i roztaczające nad nimi odpowiednią opiekę, traktujące je z troską. Moja babcia trzymała krowy - zawsze były czyste, zadbane, dobrze najedzone. Wątpię, żeby były nieszczęśliwe, choć rzecz jasna wiedzieć tego nie mam prawa.

Uh, nie wiem, czy wypowiadam sie dość jasno. Masz prawo zwierzę zjeść, ale nie jest ono przedmiotem i nie należy go traktować, jakby nim było. Konsumpcjonizm jest zły, ludzie nie szanują przyrody i przede wszystkim pracy, którą trzeba włożyć w zdobycie jedzenia - dla mnie niedopuszczalne jest wyrzucenie chleba na śmietnik. Suchy dostają albo psy (w ramach przysmaku ;) albo kozy.

Ale schodze z tematu...To mniej-więcej tyle, co miałam do przekazania. Mam nadzieję, że choć częściowo udało mi się wyjaśnić mój tok myślenia.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2007-10-06, 22:17   

Cytat:
Tu się nie zgadzam. Jak napisałam wcześniej - człowiek jest wszystkożerny.


tu raczej nie ma nic o aspekcie etycznym.. powiedziałaś raczej o biologii...
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-06, 23:02   

Cytat:
Rozumiem, że ktoś może nie chcieć jeść mięsa (choć z tego, co wiem taka dieta wymaga nieco więcej zachodu, by była dobrze zbilansowana). Ale czemu uważacie, że spożywanie produktów pochodzenia odzwierzęcego jest złe?

Dlatego, że:
:arrow: Nie jesteśmy zdeterminowani przez instynkt, jak inne zwierzęta.
:arrow: Mamy wolność wyboru. Możemy wyrządzać cierpienie lub go nie wyrządzać.
:arrow: Jeśli powołujesz się na naturę i biologię, to równie dobrze musisz przyznać, że w zgwałceniu Ciebie nie ma nic złego. Wszak w przyrodzie nikt się samic raczej o zdanie nie pyta.
:arrow: Bo niezawinionemu cierpieniu należy dać odpór.
:arrow: Bo zwierzęta zabijane przez nas cierpią, choć niczym sobie nie zasłużyły na to, a my mamy możliwość oszczędzić im tego ciepienia, co jest zarówno zdrowsze dla nas jak i mniej szkodliwe dla środowiska.

Mogę tak jeszcze długo, ale tyle powinno w zupełności wystarczyć.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2007-10-06, 23:05   

hehe chyba se to wydrukuje :-P
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-06, 23:15   

Cytat:
To chyba jeden z powodów dla których mogłabym zostać wege. Hodowanie zwierząt na dużą skalę jest szkodliwe dla środowiska, zużywa zbyt wiele zasobów, źle wpływa na jakość mięsa

Aha, jeszcze jedno Smoczyco, odpowiedz sobie proszę na pytanie: dlaczego uważasz dewastację środowiska za złą? I przeprowadź to rozumowanie do końca. Sprawdź, jaki powód znajdziesz na końcu owego łańcucha myślowego. A potem napisz... Zobaczymy, czy wyszło nam to samo. ;)

Cytat:
Masz prawo zwierzę zjeść, ale nie jest ono przedmiotem i nie należy go traktować, jakby nim było.

A czyż można wyobrazić sobie większe uprzedmiotowienie kogoś, niż uzycie go jako wypełniacza do kanapki, zrobienie sobie z niego butów, użycie jego piór czy kości? Noooo, pewnie można, ale póki co wyobraźnia nie podpowiada mi nic takiego...
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1627
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2007-10-07, 07:03   

Smoczyca napisał/a:
Jeżeli pytałeś odnośnie stwierdzenia o psim mięsie, to nie ma dla mnie znaczenia - może być i surowe, byleby było przebadane i dobrze przyrządzone.

Przebadane dobrze powiedziane. A dlaczego tak ważne jest badanie. W przypadku owoców warzyw zwłaszcza ekologicznych nie trzeba bawić się w badanie.
Smoczyca napisał/a:
Aspekt zdrowotny:
Umiarkowane (1-2 razy w tygodniu) spożycie mięsa nie wpływa negatywnie na zdrowie, podobnie jak ryba. Mylę się? (pomijam kwestię chemiii w mięsie, zanieczyszczeń w mięsie ryb, etc)

Zapominiałaś o pasożytach. Gatunki mięsożerne krócej żyją jest to spowodowane pasożytami.
Wiedziałaś o tym?
Trzeba porównywać ssaki z ssakami, ptaki z ptakami oraz porównywane gatunki powinny być podobnej wielkości. Bo jak porównasz np. słonia 4 tony żywej masy (50-70 lat) z lwem 100-120 kg żywej masy (8-12 lat) to nie ma co porównywać.
Smoczyca napisał/a:
Aspekt etyczny: Tu się nie zgadzam. Jak napisałam wcześniej - człowiek jest wszystkożerny. Ps. Nie usprawiedliwiam sposobu traktowania zwierząt, ale o tym poniżej.

Człowiek jest wszystkożerny to ma być wg. ciebie aspekt etyczny. Ciekawe.
Sama zabijasz i przygotowujesz mięsiwo czy płacisz innym np. w sklepie żeby za ciebie to zrobili?

Natomiast człowiek (Homo sapiens) należy do naczelny (primates) a nie do drapieżnych (carnivora). Polecam zapoznać się z fizilogicznymi różnicami pomiędzy tymi grupami ssaków.

Co do aspektu ekologicznego nie wiem czy wiesz że aby wytworzyć 1 kg mięsa wymagane jest 10 kg materiału roślinnego. Zobacz książki do Ekologii: struktury troficzne, łańcuchy pokarmowe, piramida biomasy dla producentów, konsumentów I rzędu, konsumentów II rzędu itd.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
_________________
Ile można i czy to zdrowe?
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 37
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-07, 10:35   

Smoczyca-widze,ze reprezentujesz dosc popularny poglad czyli,ze zabijanie samo w sobie nie jest zle,zle jest cierpienie.Rozumiem ten punkt widzenia,ale...tak naprawde w praktyce nie zawsze mamy do czynienia z humanitarnym zabijaniem,zeby nie powiedziec,ze rzadko..zycie zwierzat hodowlanych tez rzadko jest pozbawione cierpienia..wiec zeby bylo po Twojemu musialyby byc przyjazne hodowle,przyjazne rzeznie i wszystko dookola-szczerze mowiac-nierealne..a poki co czwegos takiego nie ma,wiec to juz jest powod,zeby byc vege,nawet przy pogladach jak Twoje.Druga sprawa-czy samo zabijanie jest ok,chocby bezbolesne?niby czemu mialoby tak byc?mamy do tego prawo?czemu mamy odbierac zycie innym istotom?przeciez one tez chca zyc i powinny miec do tego zycia prawo.A chocby nawet czlowiek byl stowrziny do jedzenia miesa tak jak piszesz,to czy to jest usprawiedliwienie skoro mozemy inaczej?czy nei mozemy uzyc swoich mozgow by zmniejszyc cierpienie na swiecie?w koncu to nas wlasnie wyroznia-to abstrakcyjne myslenie..nie musimy podazac za instynktami..jak zwierzeta drapiezne..
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2007-10-07, 12:13   

Odpowiedź będzie zbiorowa, bo w wielu punktach mam podobne odpowiedzi:

Tylko najpierw mała wycieczka osobista.

@Jakub:

Wiesz, mam wrażenie, że niezbyt znasz się na zwierzętach... Widziałeś kiedyś może psa
zdrowego na umyśle, który pogryzłby sukę? Nie sądzę. Kotka w rui potrafi dać kocurowi po pysku pazurami a on ani mruknie, tylko odchodzi jak niepyszny. Dlatego argument z gwałtem jest jak kulą w płot. A tak na marginesie, radziłabym Ci uważać z takimi wypowiedziami, bo w rzeczywistości można za nie zarobić podbite oko, zwłaszcza gdy dana osoba miała przejścia.

Ok, dalej.

Ochrona środowiska ma cel czysto utylitarny - jego degradacja powoduje pogorszenie się jakości życia tak zwierząt jak i ludzi. Mam prośbę do ogółu podajcie mi, proszę, % ilość 100latków na świecie, którzy są wegetarianami.

Tu fragment artykułu o Islandii:

" Przeciętna długość życia Islandki wynosi 80,9 lat, Islandczyka 77,4 lat. Dane te plasują Islandię wśród krajów o najdłuższej przeciętnej długości życia. Islandczycy żyją dłużej niż Amerykanie i należą do najdłużej żyjących narodów w Europie.
Co wpływa na długowieczność Islandczyków? Okazuje się, że zależy to od wielu czynników. Zwolennicy teorii "jesteś tym co jesz" mogą być zaskoczeni odkryciem, że obecni 80-latkowie w swojej młodości spożywali pokarmy o dużej zawartości cholesterolu: czerwone mięso, kaszankę, masło, śmietanę, mleko i oczywiście ryby. Taka dieta bogata w tłuszcz była niezbędna dla ludzi ciężko pracujących w surowym klimacie. Współcześni Islandczycy uwielbiają fast food, a spożycie niskoprocentowych alkoholi należy do najwyższych na świecie. Islandczycy produkują żywność w sposób ekologiczny, ograniczając użycie nawozów sztucznych, środowisko jest nieskażone, woda czysta, nieograniczona liczba świeżych ryb. "

Z moich wiadomości wynika, że największy odsetek osób dożywających setki ma Japonia - a wierz mi, oni wegetarianami nie są.

Wszystkożerność jest dla mnie aspektem etycznym, ponieważ nie postępuję wbrew swojej naturze. Jestem stworzona do tego, żeby jeść pewne ilości mięsa i je jem. Pytanie, czy sama zabijam swoje jedzenie? Nie, ale nie jem "sklepowego". Mięso biorę od znajomych, których znam i wiem, w jakich warunkach trzymają zwierzęta i w jaki sposób są zabijane. Jasne, jest go dużo mniej, niż gdybym poszła do sklepu i kupiła kilo karczku, ale przynajmniej wiem, co jem.

Argument nt. cierpienia sugeruje, że koty również powinny "dostać za swoje", bo przecież męczą myszy - moja kotka codziennie znosi mi ze 3-4 martwe na taras. A może psy tez powinniśmy karmić pokarmem roślinnym? Powiem szczerze: pani weterynarz kiedyś coś takiego zaleciła. I prawie wykończyła mi psa. Na szczęście później trafiłam do inteligentniejszego człowieka.

Nie powiedziałam, że człowiek jest mięsożerny. Jest wszystkożerny. Ludzie od zarania dziejów jedli mięso i nie uważam, żeby było to w jakikolwiek sposób niewłaściwe - popadanie w przesadę z wyrzutami sumienia jest niezdrowe. Propaganda wege jest irytująca - podobnie jak ma się rzecz z nachalnym "katoliczeniem". Większość ludzi wie, że tak można, ale po prostu NIE chce rezygnować z mięs. (a lekarze twierdzą, ze wegetarianizm nie jest dobrą dietą i nie jest polecany). Ja nie próbuję Was przekonywać do jedzenia mięsa, ale raczej do uznania, że jest to Wasz wybór, a nie Jedyna Słuszna Droga.

Czy zamiast prób narzucenia swojego poglądu na zjadanie czyjegoś ciała nie lepiej byłoby skupić się na poprawie warunków bytowych zwierząt?

Odnośnie uprzedmiotowienia: rozumiem, że lepiej chodzić w sztucznym?

Ps. Nie, zabijanie nie jest złe- w niektórych kontekstach. Gdyby ktoś próbował skrzywdzić czy to mnie czy moich bliskich, a nie mogłabym obronić sie inaczej - zabiję. Podobnie ma się sprawa z głodem - zabiję, bo jestem głodna. Uśpienie cierpiącego zwierzęcia nie jest złe - ono nie wyciąga z bólu nauki, nie może się duchowo rozwinąć pod wpływem tego cierpienia. Więc nie ma w nim sensu.
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1627
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2007-10-07, 12:56   

Plemiona słynące z długowieczności to Hunzowie i Abchowie.

http://www.cudownyportal....article_id=1101

Do narodów słynących z długowieczności należy naród Abchazów (otwarto muzeum długowieczności niedaleko Suchumi) i plemię Hunzów (zamieszkujące we wschodniej części Pakistanu, w himalajskiej dolinie położonej na wysokości 2000m n.p.m.). Hunzowie żyjąc w niedostępnych górach w izolacji od reszty świata rozwinęli swój system życia, odżywiania się i myślenia stanowiący klucz do długowieczności.

Pod tym względem Islandia lub Japonia jest w tyle.

Polecam "Tajemnice zdrowia plemienia Hunzów" tam długość życia przekracza 100 lat na diecie w oparciu w zdecydowanej większości o produkty pochodzenia roślinnego.
Zobacz artykuł:
http://zb.eco.pl/zb/155/wegetari.htm

Teraz widzisz zdrowie a wegetarianizm.
http://www.essentialoilco...l/long-life.htm

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 37
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-07, 13:39   

Smoczyca napisał/a:

Z moich wiadomości wynika, że największy odsetek osób dożywających setki ma Japonia - a wierz mi, oni wegetarianami nie są.

jak dotad rozmawialismy o kwestii etycznej,a tu pojawia sie nastepna-zdrowotna.. zywisz sie tak jak"najdluzej zyjacy"?dazysz do tego?a moze nie wierzysz w zdrowie wegetarian?

Smoczyca napisał/a:
Wszystkożerność jest dla mnie aspektem etycznym, ponieważ nie postępuję wbrew swojej naturze. Jestem stworzona do tego, żeby jeść pewne ilości mięsa i je jem.

a dlaczego natura jest najwazniejsza?skoro mozna inaczej to chyba nic dziwnego,ze ludzie chca troche od niej odejsc(jesli w ogole,bo to kwestia dyskusyjna)dla dobra zwierzat?To chyba nie jest jakies specjalne poswiecenie..

Smoczyca napisał/a:
Argument nt. cierpienia sugeruje, że koty również powinny "dostać za swoje", bo przecież męczą myszy - moja kotka codziennie znosi mi ze 3-4 martwe na taras.

Zauwaz,ze nie ma pojecia ze wyrzadza krzywde,czlowiek ma i ma abstrakcyjne myslenie po to,zeby moc dzialac mniej lub bardziej etycznie.

Smoczyca napisał/a:
A może psy tez powinniśmy karmić pokarmem roślinnym? Powiem szczerze: pani weterynarz kiedyś coś takiego zaleciła. I prawie wykończyła mi psa. Na szczęście później trafiłam do inteligentniejszego człowieka.

to juz inny temat.kontrowersyjny z reszta wsrod wegetarian.Jest to mozliwe,jesli prowadzone z rozsadkiem-i powie ci to wiele osob ,takze zwiazanych z weterynaria,sama jestem tego przykladem;) ale ja zobacze dyplom za pare m-cy wiec moze powinnam raczej przytoczyc moja pania dr od dietetyki wet(niewegetarianke),.ktora tez uwaza,ze"tak,ale z głowa" ,wiele mozna pisac na ten temat,ale odchodzimy od tematu..a czy powinnismy?to juz kwestia sporna.

Smoczyca napisał/a:
Ludzie od zarania dziejów jedli mięso i nie uważam, żeby było to w jakikolwiek sposób niewłaściwe - popadanie w przesadę z wyrzutami sumienia jest niezdrowe. Propaganda wege jest irytująca - podobnie jak ma się rzecz z nachalnym "katoliczeniem". Większość ludzi wie, że tak można, ale po prostu NIE chce rezygnować z mięs. (a lekarze twierdzą, ze wegetarianizm nie jest dobrą dietą i nie jest polecany). Ja nie próbuję Was przekonywać do jedzenia mięsa, ale raczej do uznania, że jest to Wasz wybór, a nie Jedyna Słuszna Droga.

Lyudzie jedli..ale czy musi byc wszystko tak jak od zarania dziejow..zmieniamy sie,mozemy tez zmieniac swiat nalepsze-srodowisko,zwierzeta..jesli mozemy to czemu nie zapobiegac cierpieniu?Co do lekarzy to medycyna ewoluuje,na forum mozesz poczytac cytaty towarzystw dietetycznych,ktore uwazaja diete wege a nawet vegan za jak najbardziej wlasciwa-w kazdym okresie zycia.Malo ktory lekarz juz teraz uwaza,ze "wegetarianizm to zło".Propaganda-trudno sie jej dziwic skoro tu chodzi o los innych stworzen,trudno przejsc obojetnie..patrzec tylko na swoj talerz,mysle tu o osobach ktore sa vege ze wzgledow etycznych,a nie np.zdrowotnych czy jakis innych.Jasne ze chcielibysmy zeby inni tez miesa nie jedli.dla dobra zwierzat.Propaganda-tak,ale rozsadna,uswiadamianie,nie zmuszanie,ktore dziala czasem wrecz na odwrot,tu Cie rozuemim.
Smoczyca napisał/a:
Czy zamiast prób narzucenia swojego poglądu na zjadanie czyjegoś ciała nie lepiej byłoby skupić się na poprawie warunków bytowych zwierząt?

zamiast-nie,obok-jak najbardziej.Mozemy walczyc o lepsze warunki itd i czesto to robimy.Ale czy to znaczy,ze juz nie mozemy propagowac wegetarianizmu
czy chocby zaczac od siebie i nie jesc miesa?
Smoczyca napisał/a:
Odnośnie uprzedmiotowienia: rozumiem, że lepiej chodzić w sztucznym?

tak.nie ma nic zlego w sztucznym ,z resta niekoniecznie musi to byc sztuczne,moze to byc"nieskorzane"a naturalne.a sztuczne tez nie jest taka straszna bomba ekoogiczna jak sie uwaza-wbrew pozorom przmeysl skorzany jest tez strasznie nieekologiczny.Mam tu na mysli przetwarzanie,a jeszcze jest cos duzo wazniejszego-wplyw calego przemyslu hodowlanego na srodowisko..

Smoczyca napisał/a:
Ps. Nie, zabijanie nie jest złe- w niektórych kontekstach. Gdyby ktoś próbował skrzywdzić czy to mnie czy moich bliskich, a nie mogłabym obronić sie inaczej - zabiję. Podobnie ma się sprawa z głodem - zabiję, bo jestem głodna.

Wielu wegetarian pewnie tez by zabilo gdyby od tego zalezalo zycie..Ale głód?Nie sądze zebys bez miesa musiala glodowac..

Smoczyca napisał/a:
Uśpienie cierpiącego zwierzęcia nie jest złe - ono nie wyciąga z bólu nauki, nie może się duchowo rozwinąć pod wpływem tego cierpienia. Więc nie ma w nim sensu.

oczywiscie ze nie jest złe.Jest oszczedzeniem cierpien.Ale chyba trudno tu sie doszukac jakis powiazan z wegetarianizmem.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group