Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
"Kwiatki" szowinizmu gatunkowego
Autor Wiadomość
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-12-20, 20:32   "Kwiatki" szowinizmu gatunkowego

Bez dyskusji. Krótko. Bo w sumie po takich tekstach człowiek załamuje ręce i ciężko cokolwiek powiedzieć/napisać. Stańmy twarzą w twarz z przepaścią moralną.

Dzisiejszy tekst znaleziony pod petycją dotyczącą zabicia dwóch wilków:

Cytat:
Łowiectwo to dla mnie troska o zwierzynę, owszem czasem wymagająca zabijania.


"suside"
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5475
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2011-12-20, 23:26   

Cytat:
Łowiectwo to dla mnie troska o zwierzynę, owszem czasem wymagająca zabijania.

idąc tym tropem - w trosce o autora wypowiedzi należałoby go zastrzelić z dwururki
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
Ostatnio zmieniony przez eliwinter 2011-12-20, 23:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-12-24, 02:22   

Nie widzę tu nic kretyńskiego. Odstrzały można potraktować jako eutanazję. Wiemy, że zwierz za 3 miesiące będzie zdychać z głodu? To chyba dobrze mu zapewnić milszą śmierć. Czym to się niby różni od dobijania rannych - ale skazanych na rychłą śmierć - psów, które cieszy się powszechną aprobatą? Tylko tymi trzema miesiącami, ale to chyba nie powinno zmieniać postaci rzeczy.

Ripostę: "to może ludzi skazanych na bolesną śmierć też mordować?" - zbijam prościutko: taki człowiek wie, co go czeka. Będzie chciał się zabić - zrobi to. Nie ma co się wtryniać w jego sprawy. W przypadku zwierząt sytuacja wygląda inaczej. One nie wiedzą, że czeka je paskudny los, a nawet gdyby wiedziały, to nie są w stanie popełnić samobójstwa, bo im zabrania instynkt.

Jeśli koniecznie chcemy zaczłowieczyć jakimś porównankiem, to posłużmy się analogią z niemowlęciem. Ono ma takie samo rozeznanie na temat własnego stanu jak zwierzątko. Lekarz nam mówi: "No, mili państwo, dzieciaczek na bank zdechnie za trzy mieszki, po dwóch jednak zacznie pierońsko cierpieć. Dwa miesiączki życia, miesiąc cholernego bólu. Dać mu letalny zastrzyczek, czy bierzecie gnoja do domu i skazujecie go na bezsensowną mękę?" Kto się zgodzi na natychmiastowe poszerzenie grona aniołków, ten musi także zaakceptować odstrzały podszyte empatią.

Jeśli ktoś nadal oponuje przeciwko zabijaniu zwierząt skazanych na śmierć głodową, to niech odpowie, czemu można dobijać ranne psy. Bo cierpią teraz, a nie za trzy miesiące? A gdyby nie cierpiały teraz, tylko miały zacząć za minutę - to co, już nie można eutanować? A za godzinę? Za dzień? Za tydzień? Gdzie wyznaczyć rozsądną granicę i czemu trzy miesiące z pewnością leżą poza nią?

Jedyna znacząca różnica między tymi dwiema sytuacjami to brak pewności co do tego, czy wilk zdechnie w głodowych męczarniach. Ale pewnie można sobie wyobrazić sytuację, kiedy tę pewność mamy.

No, w każdym razie wydaje mi się, że odstrzały można uzasadnić dobrem zwierząt.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-12-24, 02:45, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-12-24, 09:30   

Rybko, jacyś myśliwi Ci pocisnęli pseudoetyczne kity ;)

Zacytowane zdanie prezentuje linię obrony myśliwskich praktyk i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Cytat:
Wiemy, że zwierz za 3 miesiące będzie zdychać z głodu? To chyba dobrze mu zapewnić milszą śmierć.


A skąd to niby wie pan myśliwy? Sarny mu się żalą do uszka? Wilk opowiada na herbatce?A czemu pan myśliwy nie dokarmia, jak kto ma w zwyczaju? A jak dokarmia to po co? Żeby stwierdzić, potem, że populacja jest za duża i potrzebny jest odstrzał? Skąd myśliwy wie, co będzie za trzy miesiące? Widzi w kryształowej kuli?

W środowisku zagrożenie głodem to nic nadzwyczajnego. I jeżeli oglądałeś trochę filmów przyrodniczych to wiesz, że często zmiana akcji przychodzi dla zwierzęcia jak w dobrym sensacyjnym filmie: niespodziewanie.

Nigdy nie słyszałem o odstrzale wilka - gatunku chronionego, argumentowanego potencjalnym głodem osobników tego gatunku. Na taki odstrzał trzeba mieć zgodę i jeżeli ją można uzyskać to bardziej, na zasadzie zmniejszania podobno za dużego pogłowia.

Gdyby człowiek chciał tłumaczyć swoje mordercze myśliwskie instynkty zagrożeniem głodem, to musiałby wybić wszystkie zwierzęta z naturalnego środowiska, bo głód to rzecz powszednia.

Bajeczki.


Cytat:
Lekarz nam mówi: "No, mili państwo, dzieciaczek na bank zdechnie za trzy mieszki, po dwóch jednak zacznie pierońsko cierpieć. Dwa miesiączki życia, miesiąc cholernego bólu. Dać mu letalny zastrzyczek, czy bierzecie gnoja do domu i skazujecie go na bezsensowną mękę?"


Tak to by chyba nawet dr House nie powiedział.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
Ostatnio zmieniony przez taffit 2011-12-24, 09:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-12-24, 10:21   

Nie wiem, nie wiem. Mój wywód opierał się na założeniu wysokiego prawdopodobieństwa śmierci głodowej. Jeśli przesłanka jest fałszywa, to nie ma sprawy.

Nie wykluczam, że myśliwska propaganda zrobiła mi wodę z mózgu. Polecisz jakieś rzetelne pozycje polemizujące z myśliwskimi bredniami? Najlepiej internetowe.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-24, 10:41   

Teoretycznie mozna by powiedziec tak; i tu MArklera by mial racje " Jesli jestes za eutanazja ludzi- czyli chesz ich uwolnic od cierpienia - to mozesz byc (choc nie musisz) byc za odstrzalem zwierzat ktore beda np glodowaly -bo tez chesz zapobiec cierpiniu" Teoretycznie mozna by to uznac za rozumny argument. Oczywscie mozna by to obalic pytajac czy jest za odstrzalem ludzi np w Afryce glodujacych?

Ale mi chodzi jeszcze o cos innego.
Moze przypadkiem ale tematem tytlowym jest tez "Szofinizm gatnkowy" czyli okreslanie jednago gatnku poprzez drugi. Mozna powiedziec to tak na kilku przykladach;

-poniewaz ludzie mieszkaja w domachi luszkahc wiec rownosc gatnkwa polega ze pakujmy pingwiny do lurzek z posciela beda mialy ok.
-poniewaz ludzie poplnija czasmi sambustwa nalezy pozbawiac jakimis srodkami (np chemicznymi) zwierzata intynktu by tez mogly sie czasem zabijac
- poniewaz lidzie maja wojny czy np adolfa hitlera nalezy nayczyc *(np getycnzie czy innymi srdkami) by one tez tak mialy.
-jest jestes za eutanazja jestes za odstrzalem

itp itd.
Chodzi o to ze jest to szofinizm gatnkowy bo prawa, cechy czy istote jednego gatnku przekada sie na inni. A jakim prawem>? Kto dal prawo? Nie chdzi nawet o to ze jest wtedt rownosc, ani o to ze chesz dobrze dla zwierzat ale o to ze poprsto TRANSFORUMJESZ IDEE< DEFICJE , POGLADY POTZREBY JEDNEGO GATNKU NA DRUGI.

Jak juz pisalem definicja konia nie jest - zwierze pociagowe. szofinizm gatnkwy dotczy tez innych gatnkow np roslin. JElsi ktos powie "Definicja kfiata paproci jest - bycie roslina ozdobna" lub "definicja komara - naprzszkac sie ludziom" jest to tylko wynik szofinizmu. Ani kwiat, ani choinka (def - roslina drzewko swiateczne) nie jest jej wewnatrznym przmiotem. Budowanie nawet wspanikych pomysow uzdrwinia swiata w oparciu o prawa i pomysly ludzi jest szofinizmem g.

Zadna istota nie zostala strzwna dla czlowika. Nie podlega jego prawo moralnym. Nie jestemy chzrjanami ze tak wierzymy> KAzda istota ma wlasna potzrebe istninia i jesli same zwiezrta nie wymysla nic wiecej niz zjadanie sie to nie mamy prawa twrzyc filofii zabijania ich.

Przyklad kolejny. Zaluszmy ze jestem zwolnnikiem koloru bialego. Jesli jestem szowinista kolorowym:) to na kolor czrny powiem "przecwstwo bialego" na niebiski - odrobine bardziej bialy niz czrny, na zolty - miszkna bialego i niebzskiego itp. Zaden kolor niejest sluga drugiego z definicji nawet jesli z puntu widnzia tworznia bedzie.

Podusmowujac tyle. Dyskusja moze byc powazna ale terz musi byc dobry nastor. Szczerzenie ignrancjii pod plaszykiem "ja wiem lepiej w ty belkoczsz" nie prznsi pozytku. Ktos moze manfestwac tak swoje uczucia kim jest ale nie wnsi pozytku w dyskujie.

Nawet jesli ktos chce dobrze dla zwierzat dopuki operuje ich defnicjami i stsemem czlowika poplnia jednak gatunkowizm.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-12-28, 17:38   

Tomasz Makrela napisał/a:
Polecisz jakieś rzetelne pozycje polemizujące z myśliwskimi bredniami?


Ja się opieram głównie na podręczniku ekologii 8-)
Ale na pewno wspominane setki razy na forum: "Polowaneczko" oraz "Farba znaczy krew", na necie wywiady z autorami tychże.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group