Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Hipokryzja
Autor Wiadomość
Inez 
Natchniony Veg


Posty: 103
Wysłany: 2007-07-18, 00:21   

Ja bym chciała mieć świnię w domu zamiast psa. :jestemgłupi: Są podobno takie domowe rasy :P
 
 
lola 
Veg Dojrzały



Posty: 60
Skąd: Łódz
Wysłany: 2007-07-18, 18:39   

Ja też uwielbiam świnie :D Kiedyś w tv widziałam takie miniaturki domowe,sama słodycz,potworne łasuchy...
Sam proces hodowli jest dosyć kontrowersyjny,o ile mi wiadomo,takie nieiwielkie stworzonka rodzą się w wyniku kazirodczych związków między świnkami :-? Tak się uzyskuje coraz mniejsze sztuki.
 
 
Inez 
Natchniony Veg


Posty: 103
Wysłany: 2007-07-19, 23:07   

lola napisał/a:
Sam proces hodowli jest dosyć kontrowersyjny,o ile mi wiadomo,takie nieiwielkie stworzonka rodzą się w wyniku kazirodczych związków między świnkami :-? Tak się uzyskuje coraz mniejsze sztuki.

Każda rasa zwierzaka [psa, kota itd.] została wyhodowana w taki sam sposób... Moja mama kiedyś czytała, jak wyhodowano króliki miniaturki, straszne to było :cry:
Dlatego ja bym się już nigdy nie zdecydowała, na zwierzę z jakiejkolwiek hodowli. Bide do domu przygarnąć ok, ale wspierać tą chorą produkcję dla zaspokojenia ludzkich ambicji [albo czegokolwiek innego], no way.
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2007-07-20, 07:39   

Inez napisał/a:
Każda rasa zwierzaka [psa, kota itd.] została wyhodowana w taki sam sposób...


tzn. w jaki?
 
 
 
Inez 
Natchniony Veg


Posty: 103
Wysłany: 2007-07-25, 12:30   

sylwia napisał/a:
tzn. w jaki?

Ogólnie chodzi o to, że cała hodowla nastawiona jest na uzyskanie pożądanych cech. Zwierzaki traktowane są jak maszynki do rodzenia. Tak jak napisała lola: krzyzowanie spokrewnionych ze soba osobników. Z takich skojarzeń rodzi się dużo kalek, które są zabijane od razu przy porodzie, lub jeśli jakaś wada genetyczna ujawni się za kilka lat [np. słabe serce, psy padają po osiągnięciu ok. 4 lat], to "likwidowana" jest cała linka psów pochodzących z danej krzyżówki. Ogólnie warunki gorsze niz w tak potępianych pseudohodowlach.
Najgorzej jest w przypadku miniatru: to są juz bardzo bliskie krzyzówki, moim zdaniem dlatego te małe psiaki maja tak pozjeżdżane ;)
I jeszcze jedna rzecz: uzyskane cechy są b. często duzym obciązeniem dla orgaznizmu. Np. wielkość dogów niem., albo mleczność krowy.
Jak znajdę ten artykuł, to napiszę coś dokładniejszego ;)
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2007-07-25, 13:04   

Inez napisał/a:
Zwierzaki traktowane są jak maszynki do rodzenia. Tak jak napisała lola: krzyzowanie spokrewnionych ze soba osobników. Z takich skojarzeń rodzi się dużo kalek, które są zabijane od razu przy porodzie, lub jeśli jakaś wada genetyczna ujawni się za kilka lat [np. słabe serce, psy padają po osiągnięciu ok. 4 lat], to "likwidowana" jest cała linka psów pochodzących z danej krzyżówki.


piszesz o hodowlach psow? jezeli tak, to nie wiem, skad to wzielas, ale w zadnej porzadnej hodowli nie dopuszcza sie do krzyzowania spokrewnionych osobnikow (np. dlatego hodowcy jezdza kryc za granice), a suki sa kryte okreslona liczbe razy co druga cieczke.

Inez napisał/a:
Najgorzej jest w przypadku miniatru: to są juz bardzo bliskie krzyzówki, moim zdaniem dlatego te małe psiaki maja tak pozjeżdżane


co maja porozjezdzane? mam sznaucera miniature: zdrowy, pogodny, lagodny i piekielnie inteligentny pies - z hodowli. znam jego "przyrodnie rodzenstwo" i rodzicow - wszystko z nimi w najlepszym porzadku.
_________________
TESTUJĘ PRODUKTY ALPRO-SOYA

Sklep Sail and Rock, aplinus, campus, plecaki, śpiwory, namioty

Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe...
 
 
 
Inez 
Natchniony Veg


Posty: 103
Wysłany: 2007-07-25, 17:28   

sylwia napisał/a:
piszesz o hodowlach psow?

Nie :) Pisze jak zostały wyhodowane [stworzone] rasy psó].
Wiadomo, że teraz jest mnóstwo dobrych hodowli. Na szczęście :)
sylwia napisał/a:
co maja porozjezdzane?

Jak widzę taką mała pokrakę ujadającą i rzucającą się do pięt, to mam nieodparte wrazenie, że z psychika mają coś jednak nie tak [pozjeżdżane ;) ] :mrgreen: Ale to była tylko taki mój luźny wniosek, który pewnie z prawdą ma niewiele wspólnego. ;)
sylwia napisał/a:
mam sznaucera miniature:

Ja mam w domu "coś" co w założeniu miała być sznaucerem miniaturą. Z moim zdecydowanie nie jest wszystko w porządku, ale co jeszcze nie odkryłam :lol:
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2007-07-26, 12:57   

Inez napisał/a:
Jak widzę taką mała pokrakę ujadającą i rzucającą się do pięt, to mam nieodparte wrazenie, że z psychika mają coś jednak nie tak [pozjeżdżane ;)


moja przyjaciolka ma dwa kompletnie pieprznięte wielkie mieszance, ktore ktore wlasnie tak sie zachowuja. ale zeby na tej podstawie wysnuwac wniosek, ze "duze kundle to maja porozjezdzane"?
 
 
 
katrinko 
Wyższy Stan Ducha
jamioł



Pomogła: 3 razy
Wiek: 45
Posty: 621
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 2007-07-29, 12:52   

sylwia napisał/a:
w zadnej porzadnej hodowli nie dopuszcza sie do krzyzowania spokrewnionych osobnikow

Nawet w porzadnych hodowlach stosowany jest inbred. I chyba tylko w dobrych hodowlach, u doścwiadczonych hodowców, może on nieść jakies pozytywne skutki.
Nie jestem w temacie, bo hodowla psów mnie nie interesuje zupełnie, ale to co piszesz Inez, nie wydaje mi się całkowicie zgodne z prawdą, raczej nieco przerysowane. I to, co piszesz o małych rasach też :) Chociaż, właściwie, nie rozumiem do końca - przyznaję, twierdzisz, że tak powstawaly obecnie istniejące rasy (czyli ze dotyczy to przeszlosci), ale piszesz tak, jakby to byly współczesne zjawiska?
 
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 38
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-29, 13:17   

Co do miniatur-nie ma nic w zlego w "zmniejszaniu",problem pojawia sie gdy staje sie to przerysowana miniaturyzacja,ktora szkodzi zwierzetom.Przy tworzeniu nowych ras"pomniejszonych"zwykle bardzo dba sie o to,zeby przekazywane byly jak najbardziej prawidlowe cechy(pod wzgledem zdrowotnym),ale trzeba znac granice miniaturyzacji po prostu.Co innego maly pies-wersja pomniejszona-np.teraz kombinuje sie z "malymi husky",a co innego pies skarlowacialy,o nienaturalnej budowie.Co do likwidacji przy tworzeniu nowych ras to raczej chodzi o brakowanie-wykluczanie z hodowli :hmmm: Tak jak pisze katrinko inbreed moze byc pozytywny,o ile stosowany rozsadnie.
Inez -twoje"cos" ;) ma sie nijak do tematu bo nie jest rasowcem(skoro nie wyrosl na dana rase to zapewne jest bezpapierowcem? / :-? -temat na osobna dyskusje/),wiec z niesprawdzonej linii moze jak najbardziej miec porozjezdzane;)to z reszta kwestia wzgledna co dla kogo jest porozjezdzane;)niektorzy kochaja swirniete psy,niektorzy wylegujace sie caly dzien na kanapie.To nie sa zaburzenia psychiczne(zazwyczaj)tylko cechy takich czy innych psiakow.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
alan001 
Wyższy Stan Ducha
over the rainbow



Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Posty: 731
Wysłany: 2007-07-29, 17:14   

Co do miniaturyzacji widziałem kiedyś jakieś zwierzątko dokładnie nie powiem wam jakie nie chce kłamać ale był to CHYBA królik albo świnia. Wydaje mi się że to drugie mniejsza z tym. Też chciano aby zminiaturyzować i wyszło im co karłowate zwierzę które miało tak malutkie nóżki, że aż szkoda było patrzeć jak się męczyło.
_________________
Ganja Sensibilla, airi-airi, marijuana
Ganja Sensibilla – zbyt pozytywna, dlatego zakazana
Ganja Sensibilla, airi-airi, marijuana
Ganja Sensibilla - Zbyt pozytywna, dlatego
zakazana
 
 
 
Inez 
Natchniony Veg


Posty: 103
Wysłany: 2007-07-29, 18:37   

katrinko napisał/a:
nie wydaje mi się całkowicie zgodne z prawdą, raczej nieco przerysowane.

Ręki za to sobie nie dam uciąć. Nawet nie jestem w stanie przypomnieć sobie o jakich latach tam była mowa. Ale co konkretnie wydaje Ci się nieprawdziwe??
Cytat:
Chociaż, właściwie, nie rozumiem do końca - przyznaję, twierdzisz, że tak powstawaly obecnie istniejące rasy (czyli ze dotyczy to przeszlosci), ale piszesz tak, jakby to byly współczesne zjawiska?

No cóż, mój błąd. Nie lubię pisać w czasie przeszłym, te wszystkie były, było :lol:

Co do mały psów, to był taki żart. Co się tak czepiacie ;) A co do mojego, to jego odchyły mają pewnie źródło w nieznanej mi przeszłości. Jestem zdecydowaną nie-miłośniczką ras kieszonkowych, stąd pewnie moja dyskryminacja.
Pozdrawiam, nie czepiać się proszę ;) . :bye:
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-12-22, 11:54   

Dla mnie to jest właśnie straszne. Mam wąską 4 osobową grupę bliskich przyjaciol, którzy chyba jako jedyni są wybitnie inteligentni, ale mimo że czasem rozmowy schodzą na mój styl życia to zaczynają się kłótnie że próbuje ich na siłę przekonywac, a ja jestem zdania, że ani do poglądów, ani do wege nie można przekonac, do tego dochodzi się samemu poprzez obserwację, mówie o ludziach inteligentnych. Druga czesc znajomych to "reszta" czyli całą masa przeciętnie lub mniej inteligentnych moich znajomych i wśród nich nie poruszam tego tematu bo owszem, mogą oni zapewne bo kilkunastu rozmowach zostac wege, ale tak samo szybko mogą z tego zrezygnowac. To tak jak z poglądami politycznymi, że ludzi głosują raz na tych raz na tych bo można nimi ślicznie manipulowac, ale nie są oni w tym stali.

Dlatego wniosek taki że cały gmin można do tego zmusic urynkowiając ceny mięsa, zabronic dawac dotacji do mięsa i nałożyc nawet akcyze, i za każdą złowioną rybkę lub ustrzelonego jelonka placic kase na zarybianie i hodowle zwierzyny dzikiej i z czasem ludzie przymusem przestaną jesc mięso :D


A mi oczywiscie brakuje osób myślących tak jak ja i czuje się osamotniony w walce z przeważającym przeciwnikiem. Wegan to w zasadzie znam tylko internetowo bo jak żyje to spotykam tylko tych "chwilowych" wegetarian lub wegan.
 
 
 
CJWarlock 
Łamacz Klawiatur
Ravedome.org



Wiek: 40
Posty: 343
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-12-24, 19:05   Re: Hipokryzja

Tusia napisał/a:
Najdziwniejsze jest to, że ludzie tacy najczęsciej zapytani o zwierzęta, mówią że je kochają....

Proces myślenia o zwierzętach identyczny z procesem wydalniczym: najpierw zwierzęta są na ich myśli, potem ustach, potem mają je w dupie, a w końcu i tak na nie srają.

Tak, wiem: dobitnie napisane. Czasem tak lubię.
 
 
madlen 
Natchniony Veg



Wiek: 30
Posty: 116
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2008-01-07, 17:24   

wiekszosc moich rpzyjaciol je mieso, nie obchdoza ich testy na zwierzetach etc. najdziwniejsze dla mnie jest to, ze zawsze uwazalam ich za inteligentnych i wrazliwych ludzi.. nawet kiedy jadlam mieso ciezko było mi pojac jak oni mga te zwierzaki mordowac.. no i musialam przestac bo te dwie sprawy nieco sie klocily, wiec miesa nie jem.. no i kiedy ide ze znajomymi do knajpy, oni pozeraja hamburgery a ja zamawiam slatke slysze ze ejstem dziwna i ze bez miesa szybciej umre.. =]
_________________
Reggae music is the people music- Bob Marley
Auschwitz zaczyna się wszędzie tam, gdzie ktoś patrzy na rzeźnię i myśli - to tylko zwierzęta.
<<czarny pas w robieniu kotletów marchewkowych>>
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group