Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-27, 19:04
kto się przyzna?
Autor Wiadomość
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-07, 23:46   

jarkus napisał/a:

Ale, o co chodzi z tą lecytyną? Coś nie tak?

gdzies na forum jest chyba caly watek na ten temat.
Z tego co pamietam - moze zawiera zelatyne albo tluszcz zwierzecy oznaczony jakims E.
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11327
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-12-08, 07:02   

light sensitive napisał/a:
gdzies na forum jest chyba caly watek na ten temat.

http://www.forumveg.pl/vi...p?t=814&start=0
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-08, 11:38   

light sensitive, jedzenie "gotowych" produktów zawsze jest ryzykowne, producent przeważnie używa tego co ma najtańszego pod ręką. Ja miałem na myśli czystą lecytynę sojową, jako suplement, jestem pewny, że ta jest tylko sojowa.

A co do tej zasyfionej lecytyny i pewnie najtańszej, jeżeli na rynku spożywczym taka jest to z pewnością jest stosowana w produktach tanich i tam gdzie się jej sporo daje. To, że do margaryny daje się lecytynę to wszyscy wiedzą i raczej dobrej jakości ta lecytyna nie jest ale nie wszyscy wiedzą, że lecytynę dodaje się również do pieczywa i ciastek, lecytyna jest jednym z polepszaczy do pieczywa i z pewnością jest to najtańsza a przy okazji najgorsza lecytyna.

Żyjemy w świecie mięsożerców i dla wegetarian różne wpadki są nieuniknione. Kupując polskie jogurty nigdy nie będziecie pewni na 100%, że nie dodano żelatyny. Polski producent ma mentalność typowego chłopa "lepsze dla siebie a gorsze na sprzedaż" i "ludzie jak świnie, wszystko zeżrą". Więc, ładują do produktów to co im w ręce wpadnie i jest najtańsze, byleby tylko się sprzedało. A jak się wyda? Najwyżej zapłacą 500 PLN.

[ Dodano: 2011-12-08, 12:10 ]
Jak komuś zależy na pieczywie, margarynie i słodyczach to można to samemu robić. Robienie margaryny i słodyczy jest proste tylko, że potrzebna jest lecytyna. Wystarczy zaopatrzyć się w lecytynę od producenta do którego ma się względne zaufanie.
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-08, 19:54   

jarkus napisał/a:
jedzenie "gotowych" produktów zawsze jest ryzykowne

lecytyna sojowa tez nie rosnie na krzaku tylko trzeba ja wyprodukowac i zdarza sie ze produkt opisany jako "lecytyna sojowa" ma w skladzie rozne dziwne dodatki. Ale polecam watek podeslany przez Surri.
i tu na drugiej stronie jest o uzyskiwaniu lecytyny:
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=4044#64135
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
Ostatnio zmieniony przez light sensitive 2011-12-08, 19:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-08, 21:44   

light sensitive napisał/a:
jarkus napisał/a:
jedzenie "gotowych" produktów zawsze jest ryzykowne

lecytyna sojowa tez nie rosnie na krzaku tylko trzeba ja wyprodukowac i zdarza sie ze produkt opisany jako "lecytyna sojowa" ma w skladzie rozne dziwne dodatki. Ale polecam watek podeslany przez Surri.
i tu na drugiej stronie jest o uzyskiwaniu lecytyny:

Nie bardzo rozumiem twojej wypowiedzi, przecież nie twierdzę, że jest inaczej.
Nikogo też nie namawiam do używania lecytyny. Twierdzę tylko, że i tak nie uniknie się wpadek używając produktów przetworzonych. Weganie i wegetarianie kupujący pieczywo i tak trafią w tych produktach na lecytynę.

[ Dodano: 2011-12-08, 22:12 ]
A tak właściwie to po cholerę mieliby dodawać odpady zwierzęce do produkcji lecytyny skoro można ją bez problemu wyprodukować z soi, rzepaku i słonecznika. Przecież to bez sensu. Z tego co się naczytałem na różnych forach to wiem, że całą aferę rozpętał "Wegetariański Świat" w 2005r. Czy "Wegetariański Świat" podał wtedy jakieś konkretne przypadki? "Czy ktoś ma jakiekolwiek potwierdzone informacje na ten temat? Może ktoś trafił na jakiś pojedynczy przypadek i niepotrzebnej narobiono afery.
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-08, 22:57   

odnioslam sie do tego sformulowania:
jarkus napisał/a:
miałem na myśli czystą lecytynę sojową
,
- czysta lecytyna tez musi byc wyprodukowana.

jarkus napisał/a:
po cholerę mieliby dodawać odpady zwierzęce do produkcji lecytyny
(..)
jarkus napisał/a:
wiem, że całą aferę rozpętał "Wegetariański Świat


nie wiem po cholere. wiele rzeczy na trym swiecie stoi na głowie, nie jestem akurat czytelniczka "WŚ", ale pamietam ze jakies 10 lat temu kupilam lecytyne sojowa (proszek w puszce, teoretycznie bezpieczne)
i spokojnie wsuwalam, az do chwili kiedy nie spojrzalam beztrosko na skład. W skladzie byla zelatyna wieprzowa.
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
Ostatnio zmieniony przez light sensitive 2011-12-08, 22:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-08, 23:55   

light sensitive napisał/a:
czysta lecytyna tez musi byc wyprodukowana.

Oczywiście. Pisząc o czystej lecytynie miałem na myśli coś takiego:
http://www.kulturystyka.s...-50-porcji.html

light sensitive napisał/a:
pamietam ze jakies 10 lat temu kupilam lecytyne sojowa (proszek w puszce, teoretycznie bezpieczne)
i spokojnie wsuwalam, az do chwili kiedy nie spojrzalam beztrosko na skład. W skladzie byla zelatyna wieprzowa.

Nie neguję tego przypadku ale dla mnie to trochę absurdalne by do czystej lecytyny dodawać żelatynę. Gdyby to były pastylki, ale do proszku? To musiał być wyjątkowy przypadek, ja się z czymś takim nie spotkałem.
Ja zawsze czytam skład zanim coś zacznę jeść.:)
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-09, 16:51   

jarkus napisał/a:
Nie neguję tego przypadku

ale
jarkus napisał/a:
to wiem, że całą aferę rozpętał "Wegetariański Świat" w 2005r


co do skladu i tego co zostalo uzyte do produkcji "czystej lecytyny" http://www.kulturystyka.s...-50-porcji.html bylabym sceptyczna. Zwlaszcza ze porzy innym produkcie tej firmy - w kapsulkach - jest np podana lakoniczna informacja "kapsulki zelowe"
Kapsulki zelowe tez nie rosna na drzewach i fajnie byloby wiedziec z czego zostaly wyprodukowane.

jarkus napisał/a:
Ja zawsze czytam skład zanim coś zacznę jeść.:)

Gratuluje. Ja nie zawsze.
No i pozostaje jeszcze zrozumienie uzytych pojec bo pomyslowosc producentow jest duza.
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-09, 18:47   

light sensitive napisał/a:
co do skladu i tego co zostalo uzyte do produkcji "czystej lecytyny" http://www.kulturystyka.s...-50-porcji.html bylabym sceptyczna. Zwlaszcza ze porzy innym produkcie tej firmy - w kapsulkach - jest np podana lakoniczna informacja "kapsulki zelowe"
Kapsulki zelowe tez nie rosna na drzewach i fajnie byloby wiedziec z czego zostaly wyprodukowane.

Bez przesady. Kapsułki zawsze są żelatynowe albo celulozowe, te kapsułki są zrobione z żelatyny, wewnątrz tych kapsułek żelatyny nie ma, czasami powleka się pastylki żelatyną. Dlatego kupuję w proszku-granulkach bo tam żelatyny się nie używa. Leki i suplementy mają zawsze podawany dokładny skład, jak nie pisze o żelatynie to znaczy, że jej tam nie ma.


light sensitive napisał/a:
jarkus napisał/a:
Ja zawsze czytam skład zanim coś zacznę jeść.:)

Gratuluje. Ja nie zawsze.
No i pozostaje jeszcze zrozumienie uzytych pojec bo pomyslowosc producentow jest duza.

Ja zawsze czytam, nawet jak produktu nie mam zamiaru kupować, z czystej ciekawości.:) Dlatego wiem, że nasi producenci żywności to największe niechluje i maja konsumentów za bydło. Oczywiście nie wszyscy.
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-09, 18:59   

jarkus napisał/a:
A tak właściwie to po cholerę mieliby dodawać odpady zwierzęce do produkcji lecytyny skoro można ją bez problemu wyprodukować z soi, rzepaku i słonecznika. Przecież to bez sensu.


zacytuje za Krzysztofem, bo chyba nie dotarles do tych informacji. Polecam:

"W dość dużym skrócie technologia otrzymywania lecytyny sojowej wygląda tak:
Lecytyna jest połączenie fosfolipidów, które naturalnie występują w soi ( wykorzystuje się tez nasiona słonecznika ) . Wyciąg lecytynowy , ekstrakt ( gums ) jest otrzymywany z oleju sojowego tłoczonego - wyodrębnionego z płatków soi . Lecytyna jest usuwana z oleju sojowego przy zastosowaniu procesu parowego W tym momencie wyciąg zawierają około 25% wilgoci, 50% fosfolipidów i 25% oleju sojowego. Wyciąg (ekstrakt ) lecytynowy jest suszony w próżni do około 65% zawartości fosfolipidów. Szeroką gamę procesów technologicznych przechodzi lecytyna i wykorzystuje się filtrację, mieszanie, sprężanie, enzymatyczną lub chemicznie modyfikację lub odolejenie.

Ciekawe że lecytyna z soi jest ekstrahowana chemicznie przez użycie HEKSANU lub mechanicznie .
Heksanu generalnie nie stwierdza się w w większości żywności lub wody pitnej, więc ludzie ogólnie nie mogą być narażeni poprzez żywność i napoje.

Jednak niektóre grupy zawodowe mogą być narażone na toksyczne działanie heksanu: pracownicy rafinerii, przy produkcji obuwia pracowników laboratorium , pracowników naprawy , montażu , pracowników składu maszyn i druku, pracowników budowlanych, w produkcji warstw dywanowych, stolarzy, mechaników i pracowników stacji , pracowników w zakładach produkcyjnych opon lub dętek oraz transportu lotniczego i lotniczych przewozów towarowych.

Narażenie szczurów na heksan w powietrzu, powoduje oznaki uszkodzenia w ich układzie nerwowym bardzo podobne do tych u ludzi, po zatruciu w miejscu pracy.

Heksan stosowany jest do wyciągu z olejów jadalnych nasion i warzyw, jako specjalnego zastosowania rozpuszczalnik, i jako środek czyszczący.
Główne zastosowanie heksanu jest jako rozpuszczalnik do olejów jadalnych wyciąg z nasion i roślinnych upraw (np. soja, orzeszki ziemne, kukurydza).- tzw.: KOMERCYJNE OLEJE RAFINOWANE.

W hydrolizie enzymatycznej lecytyny wykorzystuje się enzym fosfolipazę ale nie jest
on pozyskiwany z źródeł zwierzęcych jak wielu podejrzewa ale jest wytwarzany przez bakterie - tutaj dla interesowanych dość "szczegółowo" :
http://micro.org.pl/doku.php/grupa8:index

Lecytyna może być także modyfikowane przez proces zwany frakcjonowaniem. Podczas tego procesu, lecytyna jest mieszana z alkoholem, najczęściej alkoholem etylowym. Niektóre fosfolipidy maja dobrą rozpuszczalnością w etanolu (np. phosphatidylcholine), podczas gdy większość innych fosfolipidów nie rozpuszcza się dobrze w etanolu. Etanol jest oddzielona od lecytyna osadów, po czym etanol jest usuwany przez ODPAROWANIE, aby uzyskać phosphatidylcholine wzbogaconego lecytyna frakcji.
Na koniec frakcjonowania następuje destylacja czyli rozdzielenie mieszaniny związków lecytyny i etanolu i ( tu dochodzi do wrzenia mieszaniny - punkt wrzenia ) - przez ogrzewanie do wystarczająco wysokiej temperatury.

(Lecytyna jest dopuszczone przez UE jako dodatek do żywności, wyznaczony przez e liczba E322.)

tutaj trochę bardziej szczegółowo na temat technologi uzyskiwania lec:
http://www.lecithinguide.info/soy-lecithin.html
http://translate.google.p...nslate&resnum=1

tutaj o lecytynie uzyskiwanej z nasion słonecznika:
http://www.lecithin-sourc...r-lecithin.html
http://translate.google.p...cial%26hs%3DzgP

Wynika z całego procesu technologicznego , iż jest produktem wysoce przetworzonym przechodzącym liczne procesy z obróbka termiczną w wysokiej temp. włącznie.
Liczne opracowania pokazują jak wpływa na org. człowieka ale czy cena za jaka można ja nabyć jest tego warta skoro cała gama orzechów i nasion posiada bogate źródła tego związku - choćby nasiona lnu , dyni ,migdały.
siemię lniane - REKORDZISTA : 78 mg - choliny na 100 g nasion ( cholin i inozytol w komercyjnej lecytynie to ok.: 23 g i 14 g / 100 g na łyżeczkę wychodzi ok.0,5 choliny i ok.0,35 inozytolu - w sumie wychodzi więcej niż w tej samej porcji zmielonych nasion ale jest to wysoce przetworzony produkt pozbawiony pozostałych cennych związków ale nasiona ,orzachy można regularnie spożywać przez cały rok )
nasiona dyni - 63.0mg
migdał - 52 mg , itd

PRODUCENCI KOMERCYJNEJ LECYTYNY ZAPOMINAJĄ DODAĆ NA SWOICH STRONACH , iż właściwości lecytyny pochodzącej z nasion , orzechów o wiele przewyższają ich produkt co wynika z faktu , iż naturalnie znajdująca się nich lecytyna występuje z całą frakcją tłuszczów , sterolii roślinnych , minerałów itd.

Jeżeli ktoś jest zmuszony kupować JAKĄKOLWIEK LECYTYNĘ TO MOŻE ZAINWESTOWAĆ W PRODUKTY ORGANICZNE pozyskiwana z nasion lnu , konopi , dyni itp. , orzechów , kasztanów jadalnych itp. - o np. takie:

http://www.silanutrition.com/coldmilled.html
http://translate.google.p...cial%26hs%3DFO7

Tutaj przeczytacie krytyczna analizę dotyczącą komercyjnej lecytyny :"LECYTYNA SOJOWA . Z OSADÓW DO ZYSKU" - rys historyczny , przypisy itp.:
http://www.westonaprice.org/soy/lecithin.html
http://translate.google.p...cial%26hs%3Dil7

W tym miejscu podkreśla się ,że czas usunąć lecytynę listy dozwolonych dodatków do żywności ( chodzi o komercyjny chłam ) w związku z faktem ,że obecnie są dostępne już źródła organiczne:
http://www.treehugger.com...rganic-food.php
http://translate.google.p...cial%26hs%3Dfkp

tutaj znajdziecie spis gdzie się "pakuje" przemysłowa lecytynę - DO WSZYSTKIEGO z chemią włącznie :
http://www.americanlecithin.com/leci_appfood.html
http://translate.google.p...cial%26hs%3DFBn

CAŁA SPRAWA Z KOMERCYJNĄ LECYTYNĄ ROZBIJA SIĘ O STOSOWANIE W TECHNOLOGI JEJ POZYSKIWANIA HEKSANU , ALKOHOLU ETYLOWEGO A PRZEDE WSZYSTKIM O WYKORZYSTYWANIE GEN .MODYFIKOWANEJ SOI - to ,że producent pisze na opakowaniu gmo free można między bajki włożyć ( oczywiście cały proces jej pozyskiwanie to liczne "nieciekawe zabiegi" co czyni lec. produktem wysoce przetworzonym ). Inaczej ma się sprawa z dostępna już obecnie organiczną lecytyną. "
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-09, 20:20   

light sensitive, znam ten cytat, czytałem go wcześniej kilkakrotnie. Trzeba oddzielić dwie sprawy, żywność wysoko przetworzona i żywność z użyciem produktów odzwierzęcych. Pierwsze to problem zdrowotny a drugie to problem etyczny. Oczywiście, że lecytyna jest produktem wysoko przetworzonym, nie da się inaczej uzyskać wyizolowanej lecytyny. Jednak, nie zgodzę się z autorem tego cytatu, że lecytyna w produktach jest bardziej wartościowa. Z tego co ja wiem to lecytyna im czystsza tym lepiej jest wykorzystana przez organizm. To, że lecytyna może być z nasion GMO, nie ma znaczenia dla samej lecytyny. Jednak autor tego wpisu potwierdza moje zdanie na temat stosowania dodatków odzwierzęcych do produkcji lecytyny.
Ktoś narobił afery z dodatkami zwierzęcymi do produkcji lecytyny, wielu wege zrezygnowało z dodatków lecytynowych w produktach a wszystko wskazuje na to, że niepotrzebnie. Taką samą aferę rozpętano z mlekiem, że mleko jest bardzo szkodliwe. Są wegetarianie i weganie, niech weganie nie narzucają swoich orientacji filozoficzno-kulinarnych wegetarianom. Nie każdy wegetarianin zostanie weganem. W naszych organizmach zaszło za wiele zmian, wiele pokoleń wstecz, nasi przodkowie przystosowywali swoje organizmy do odżywiania zwierzęcego. U niektórych z nas takie zmiany się już pojawiły i 100% weganizm może być dla niektórych ryzykowny. Lepiej pić mleko niż jeść mięso. Myślę, że sterylizowanie żywności przez obróbkę cieplną doprowadziło do zaniku wyrostka robaczkowego w naszych organizmach i powrót do witarianizmu może być trudny.
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-09, 20:53   

W calej tej dyskusji chodzilo mi tylko o to, ze "czysta lecytyna" jest produktem wysoce przetworzonym i istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze do jej wyprodukowania uzyto skladnikow pochodzenia zwierzecego, co nie zawsze musi byc podane w skladzie.

Na marginesie - nie jestem dogmatyczna i drobiazgowa w kwestiach odzywiania.
Nie jem miesa z przyzwyczajenia i dlatego ze nigdy nie lubilam tego smaku.
Natomiast jako konsument nie lubie byc oszukiwana.
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-09, 21:17   

light sensitive napisał/a:
W calej tej dyskusji chodzilo mi tylko o to, ze "czysta lecytyna" jest produktem wysoce przetworzonym

Wcześniej pisałaś o żelatynie więc miałem prawo myśleć, że ci chodzi o dodatki odzwierzęce. A co do produktów przetworzonych to nie jest takie proste, że wszystko co jest wysoko przetworzone jest złe. Nasze organizmy też przetwarzają żywność.

light sensitive napisał/a:
istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze do jej wyprodukowania uzyto skladnikow pochodzenia zwierzecego

A właśnie mnie chodziło o to, że istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że do produkcji lecytyny używa się dodatków odzwierzęcych, cytat który podałaś to potwierdza. Nikt nie potrafi podać wiarygodnych źródeł tych rewelacji. Szukając w Googlach jakichś informacji, trafiłem na linka z zapytaniem do wegetariańskiego świata o źródła tych informacji, niestety link z pytaniem został usunięty ze strony wegetariańskiego świata. Ktoś narobił afery i ani myśli to wyjaśniać.
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2011-12-09, 22:07   

jarkus napisał/a:
light sensitive napisał/a:
W calej tej dyskusji chodzilo mi tylko o to, ze "czysta lecytyna" jest produktem wysoce przetworzonym

jarkus
Wcześniej pisałaś o żelatynie więc miałem prawo myśleć, że ci chodzi o dodatki odzwierzęce. A co do produktów przetworzonych to nie jest takie proste, że wszystko co jest wysoko przetworzone jest złe. Nasze organizmy też przetwarzają żywność.


Napisalam:
W calej tej dyskusji chodzilo mi tylko o to, ze "czysta lecytyna" jest produktem wysoce przetworzonym

i istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze do jej wyprodukowania uzyto skladnikow pochodzenia zwierzecego, co nie zawsze musi byc podane w skladzie.


wyrwales te czesc zdania z kontekstu gubiac sens mojej wypowiedzi.

jarkus napisał/a:
A co do produktów przetworzonych to nie jest takie proste, że wszystko co jest wysoko przetworzone jest złe.

Dla mnie to co jest przemysłowo przetworzone jest potencjalnie złe. Jednak nie jestem w stanie tego wyeliminowac w 100 % ze swojej diety i zycia.
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
Ostatnio zmieniony przez light sensitive 2011-12-09, 22:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jarkus 
Natchniony Veg


Wiek: 55
Posty: 108
Wysłany: 2011-12-09, 22:45   

light sensitive napisał/a:
W calej tej dyskusji chodzilo mi tylko o to, ze "czysta lecytyna" jest produktem wysoce przetworzonym

Nie chciałem gubić sensu twoich wypowiedzi.

light sensitive napisał/a:
i istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze do jej wyprodukowania uzyto skladnikow pochodzenia zwierzecego, co nie zawsze musi byc podane w skladzie.

Jednak znowu poskreślasz to zdanie. Zkąd ta pewność o wysokim prawdopodobieństwie skoro przytoczony przez ciebie cytat temu zaprzecza:
light sensitive napisał/a:
W hydrolizie enzymatycznej lecytyny wykorzystuje się enzym fosfolipazę ale nie jest
on pozyskiwany z źródeł zwierzęcych jak wielu podejrzewa ale jest wytwarzany przez bakterie



light sensitive napisał/a:
Dla mnie to co jest przemysłowo przetworzone jest potencjalnie złe. Jednak nie jestem w stanie tego wyeliminowac w 100 % ze swojej diety i zycia.

Co do przetwarzania żywności się zgodzę ale co do reszty, nie. Obydwoje mamy prawo do swojego zdania i nie koniecznie takiego samego. Dla mnie, najważniejsza w wegetarianizmie jest strona etyczna, strona zdrowotna jest na drugim miejscu. Jeżeli używam jakichś suplementów, to po to by sobie wyregulować równowagę w organizmie a to czy są wysoko przetworzone, nie ma dla mnie znaczenia, byleby nie były odzwierzęce.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group