Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-27, 20:04
kto się przyzna?
Autor Wiadomość
Joshua 
Veg Dojrzały
WAKE UP !


Wiek: 45
Posty: 69
Skąd: Delfzijl-Nederlands
Wysłany: 2013-11-17, 12:54   

niedobrze że dobrze czytam .... :(
nie ciągnijmy
_________________
BEZ KOMPROMISU W OBRONIE ZWIERZĄT!!!
http://wakeupeveryonehere.blogspot.nl/
https://www.facebook.com/wakeupeveryonehere?ref=hl
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8392
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-11-17, 14:38   

Temat o B12 proszę nie robić offtopa.

Rozmowy kontrolowane!
Znaleziono zagrożenie offtopikiem!
Proszę ewakuować się do tematu dyskusji!
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2013-11-17, 19:01   

Hate napisał/a:
Temat o B12 proszę nie robić offtopa.


Nie. Bzdury trzeba naprostować w temacie, gdzie zostały napisane, bo jeszcze inni przeczytają i przestaną suplementować B12.
A po naprostowaniu można offtopiczny wątek wyciąć i przenieść w odpowiednie miejsce.

Joshua napisał/a:
To fragment po reszte odsyłam do „The 80/10/10 Diet” dr Douglasa N. Grahama


Graham to oszołomek pitolący bzdury niepoparte żadnymi badaniami.
Weganie niesuplementujący przez dłuższy czas B12 nabywają niedoborów. W badaniu EPIC-Oxford 150 wegan na 250 miało niedobór B12 i tylko 1 mięsożerca na 250.
Niełykanie piguł kończy się tak. Czasem trwa to wiele lat. Jeśli nie bierzesz suplementów B12 i nie spożywasz produktów wzbogaconych tą witaminą przez długi czas, powinieneś mieć poważny niedobór. Zbadaj się.

Joshua napisał/a:
TAk po za tym. Myslicie, że Matka Natura jest tak głupia, aby istota wegańska nie miała na tej planecie odpowiedniego pozywienia???


Nie, to niemożliwe. Przecież Matka Natura bardzo nas kocha i nigdy nie zrobiłaby nam nic złego.
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8392
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-11-17, 19:42   

Zatem zakładam, że to ostatni post o B12 w tym temacie. Każdy kolejny ląduje w śmietniku.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2013-11-18, 18:41   

haha Makrela jak zwykle przewrotny :)

edit: przepraszam, powsinoga ;)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

Ostatnio zmieniony przez Tequilla 2013-11-18, 18:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4775
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-11-23, 22:34   

orzechova napisał/a:
fragment: "Niestety wykonana przez nas w laboratorium analiza chemiczna serków wykazała, że nie ze wszystkim jest tak kolorowo: W czterech próbkach: Mlekovita, Pilos, OSM Garwolin i Páturages znajdują się konserwanty chemiczne. Informacji o nich próżno szukać na etykiecie, wśród składników serka. Trzeba tu zaznaczyć, że to niedopuszczalne, bardzo poważne uchybienie. Z tego względu za oznakowanie tych produktów musieliśmy przyznać oceny niedostateczne."
fragment: "W ramach testu wykonaliśmy badania zawartości w serkach dwóch podstawowych składników odżywczych: białka i tłuszczu. Co się okazało? W połowie testowanych serków laboratorium wykryło duże rozbieżności między rzeczywistą zawartością składników odżywczych a wartościami deklarowanymi przez producentów na etykiecie."

No, to więc, ktoś bada i znajduje nieprawidłowości. To pomaga likwidować te nieprawidłowości. Ufam temu mechanizmowi w społeczeństwie, lepszej opcji nie ma.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6760
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2013-12-07, 16:40   

Sos Worcestershire w Krwawej Mary.
W składzie anchois.

Zorientowaliśmy się dopiero po Andżejkach :evil:
Sos poszedł do znajomych.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Nemo 
Mały Veg


Wiek: 22
Posty: 3
Skąd: W-ek
Wysłany: 2014-04-05, 23:05   

Zjadłam zupkę chińską w której faktycznie było sproszkowane mięso, albo coś takiego. Teraz już nie jem żadnych ekspresowych dań :p
 
 
Krzych 
Veg Niebanalny


Wiek: 24
Posty: 84
Wysłany: 2014-09-05, 15:47   

Mi zdarza się tylko czasem wziąć lek z żelatyną, ale tego się nie przeskoczy. Staram się wybierać takie bez żelatyny, ale czasem nie ma odpowiednich zamienników dla danego leku, albo po prostu tylko ten jeden działa. Unikam leków jak mogę, ale jak na razie nie jestem zbyt zdrowy, więc bywa, że muszę coś łyknąć. Tak bywa. Świata nie zmienimy, i tak już wyrzekliśmy się czego tylko mogliśmy z produktów zwierzęcych będąc weganami, a takie sytuacje jak żelatyna w tabletce będą się czasem niestety zdarzać, tyle :( To bez sensu, bo nie ma potrzeby używania akurat żelatyny w lekach, bo to nie ma żadnej funkcji leczniczej, no ale cóż...
Ostatnio zmieniony przez Krzych 2014-09-05, 15:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5697
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-09-05, 16:06   

żelatyna niestety jest często otoczką w kapsułkach :/ też mnie to irytuje. Ale odkąd jest espumisan easy... 8-)
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 32
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2014-09-05, 21:48   

O, a jak ja się dowiedziałam że dają nabiał do ciasta od pizzy w pizzeriach, to zrobiłam mały rekonesans wśród ulubionych pizzerii. I okazało się, że w jednej mojej ulubionej pizzerii dodają mleko. Teraz się czuję głupio jak sobie przypomnę, ile razy zamówiłam tam pizzę bez sera bo chciałam wegańską :/ A wegańska nie była!

Smutek.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
Mentosik57 
Mały Veg



Posty: 5
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-12-23, 15:00   

Mialem kilka :
1.Na poczatku wegetarianizmu (ok 2 tydzien) mama kazala mi podgrzac zupe pomidorowa (robiona na rosole) dla mojej 1 rocznej kuzynki ,z przyzwyczajenia po podgrzaniu sprobowalem troche na lyzce czy jest ciepla...zorientowalem sie od razu ale zdazylem polknac .
2.Znowu na poczatku zjadlem zupke chinska o smaku kurczaka,po zjedzeniu jak zorientowalem sie co zrobilem to az goraco mi sie zrobili,w skladzie byl sproszkowany tluszcz kurzy bleee :-?
3.Zjadlem jednego zelka ,kompletnie zapomnialem,ze jest tam zelatyna.
4.Ta wpadke mialem 2 tyg temu ,mama zrobila na szybko ciasto z oczechami i zrobila taki krem oczechowy z torebki ,nalozyla to na wierzch,ja ide do kuchni i wzialem sobie tak troche na palca i sprobowalem,juz mialem nakladac i nie wiem dlaczego,chyba moj wegetarianski instynkt mi podpowiedzial by sprawdzic sklad tego kremu,patrze a tam zelatyna wieprzowa...ohyda ,czulem taki dziwny posmak w ustach przez pol dnia :evil:
Wiecej nie mialem albo nie wiem o nich :mrgreen:
 
 
Tymiankowa 
Pilny Veg


Posty: 36
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-07-29, 11:23   

A ja w sumie całkiem świadomie zjadam lekarstwa w kapsułkach, które są z żelatyny. Jakoś nie traktuję tego jak jedzenie. Bo to lekarstwo jest.

Niektóre kapsułki są takie, że można z nich wyjąć ten proszek, ale wtedy kapsułka trafia do kosza, więc nie wydaje mi się, żeby to pomogło w czymkolwiek komukolwiek. Trochę bez sensu.

Zjadam też takowe parafarmaceutyki, mimo że tego teoretycznie nie muszę.

Czasem też witaminki jak np. podbieram małżonkowi.
 
 
ireneusz 
świerzak

Wiek: 25
Posty: 1
Skąd: Andrychów
Wysłany: 2016-09-11, 09:39   

Myślę, że lekarstwa to inna sprawa, bo jednak to jest dla ratowania naszego zycia. :)
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 32
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2016-11-13, 16:59   

Na imprezie zaliczyliśmy z chłopcem wpadkę (żywieniową ;) ), oliwki zielone nadziewane jakimiś sardynkami. Słabo. Nawet nie lubię ryb.
Nie skapnęłam się, on tak, i jeszcze mi mówi "weź spróbuj, tu są chyba ryby" :P W każdym razie, gospodarze potwierdzili. Ech :)

To jest autentycznie pierwsza sytuacja od chyba 4 lat, kiedy zjadłam mięso. Nigdy wcześniej nie miałam takiej wpadki.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
Ostatnio zmieniony przez filifjonka 2016-11-13, 17:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group