Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja historia
Autor Wiadomość
XsebaX 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 40
Posty: 751
Skąd: Śrem/Warszawa
Wysłany: 2004-06-26, 22:38   Moja historia

No to ja zacznę :)

Mięsa nie jem już blisko 10 lat. Pierwsze podejście niestety nie powiodło się. Trafiłem do szpitala na i będąc w młodym wieku (14/15 lat) skazany byłem na niepowodzenie podczas utarczek z lekarzami. Zaznaczam, że moja choroba nie miała związku z dietą :) Zaraz po opuszczeniu bram szpitala tj. 31 października 94 r. postanowiłem spróbować raz jeszcze. Tym razem bez kolejnych porażek podążam tą ścieżką do dnia dzisiejszego. Wpływ na moją decyzję miały z pewnością filmy pro-animal, które zobaczyłem na jednym z koncertów w Poznaniu na skłocie Rozbrat. Pamiętam jak dziś te wszystkie obrazy. Łezka w oku sie kręci :( . Dodatkowo wpływ wywarły na pewno także czasopisma vege, zdjęcia z rzeźni itp. Zatem motywacją były wyłącznie zwierzęta, które kocham!!
Początki były ciężkie. Sprzeciw rodziny, podejrzenia o przynależność do sekty itd. Do tego wycieczki do Poznania tylko po to, aby móc zakupić koltety sojowe czy różnego typu pasztety. Tak, tak...w tamtych czasach w małych miejsowościach było niemozliwością dostać to, co teraz praktycznie można spotkać w każdym szanującym się sklepie spożywczym. Z biegiem czasu rodzina zaczęła akceptować mój styl żcyia a po pewnym czasie z mięsa zrezygnowała jedna z moich kuzynek. Mało tego. Matka do dziś często podaje na obiad dania vege :) Oczywiście smaczne. Wogóle kuchnia mojej matki jest wspaniała. Chciałbym w przyszłości zdobyć choć połowę wiedzy kulinarnej jaką Ona posiada w chwili obecnej.
W przeciągu tego całego okresu próbowałem też veganizmu. Niestety co stwierdzam z wielką przykrością bez powodzenia. Wiem, że to jeszcze nie ten moment.
Wegetarianizm spowodował, że nauczylem się gotować i piec. Nie można było liczyć i wykorzystywać matkę aby gotowała dwa obiady itp. Dlatego zabrałem się sam za gary. Tu także chyba z wielkim sukcesem. Przynajmniej nikt nie narzekał, że kiedyś coś mu nie smakowało ;)
Do mojej diety prawie 3 lata temu doszedł jeszcze styl życia określany jako straight edge - krótko mówiąc wyklucznie wszelkich używek.
Nigdy nie żałowałem swoich postanowień, z którymi czuję się wspaniale. A to właśnie najważniejsze.
_________________
Zapraszam na najlepsze forum mlodziezowe www.nedds.pl
 
 
 
saso 
Łamacz Klawiatur
mechanik



Wiek: 41
Posty: 344
Skąd: sosnowiec
Wysłany: 2004-06-26, 22:47   

Respect :respect: :respect: :respect: za wytrwałość.
Poruszyłeś tutaj także ciekawą kwestie- gotowanie. Wilelu wege musiało się dzięki swojej diecie nauczyć gotować- kolejny krok do radzenia sobie w życiu. Ja miałem podobnie i czasem jakaś kumpela stwierdza ze zdziwieniem: "...facet i umie kroić cebulę, i to tak cieńko..." - to buduje.
Pozdrawiam.
 
 
 
XsebaX 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 40
Posty: 751
Skąd: Śrem/Warszawa
Wysłany: 2004-06-26, 22:59   

Zgadza się. Znam wielu facetów, którzy nie boją się gotować. Wręcz przeciwnie jest to ich hobby. Ponoć reprezentanci płci brzydkiej są lepszymi kucharzami co przyznają nawet kobiety. Prawda to dziewczęta? ;)
Ja przepadam za ciastami i to chyba im poświęcam najwięcej czasu. Ale też wychodzą dzięki temu takie pyszności, że...chyba jutro czas na jakiś wypiek :)
_________________
Zapraszam na najlepsze forum mlodziezowe www.nedds.pl
 
 
 
saso 
Łamacz Klawiatur
mechanik



Wiek: 41
Posty: 344
Skąd: sosnowiec
Wysłany: 2004-06-26, 23:02   

ja jestem raczej zwolennikiem prostych dań.
 
 
 
odiga 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 156
Skąd: znad morza
Wysłany: 2004-06-26, 23:02   

aż łezka się w oku zakręciła...
ja też dwa razy podchodziłam do wegetarianizmu, przechodziłam przez różne fazy (od głodówek poprzez makrobiotykę do w miarę normalnego odżywiania obecnie). Jak poczuję wenę twórczą, to może coś kiedyś napiszę. :P
a moi znajomi też chwalą moje gotowanie :mrgreen:
 
 
 
natka pietruchy 
Natchniony Veg



Wiek: 32
Posty: 123
Skąd: Malbork
Wysłany: 2004-06-26, 23:06   

XsebaX napisał/a:
Ale też wychodzą dzięki temu takie pyszności, że...chyba jutro czas na jakiś wypiek :)


a ja wlaśnie teraz pieke ciasto marchewkowe!! mhmm!!
smakuje prawie tak jak piernik, tylko jest o wiele smaczniejsze :D
 
 
 
XsebaX 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 40
Posty: 751
Skąd: Śrem/Warszawa
Wysłany: 2004-06-26, 23:11   

Natka i jeszcze przepisu nie dałaś?? :shock:
_________________
Zapraszam na najlepsze forum mlodziezowe www.nedds.pl
 
 
 
natka pietruchy 
Natchniony Veg



Wiek: 32
Posty: 123
Skąd: Malbork
Wysłany: 2004-06-26, 23:21   

no dobra seba, specjalnie dla ciebie :D

MARCHWIAK

1,25 szklanki oleju
4 jajka
2 szkl. drobno utartej marchewki
2 szkl. maki
1 szkl. cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyż. sody
2 łyż. cynamonu
szczypta soli
orzechy,rodzynki




Jajka utrzec z cukrem na puszysta mase. Dodawac stopniowo make, olej, marchewke, proszek do pieczenia, sode, cynamon, orzechy i rodzynki.
Piec w temp. 180 stopni przez ok. 40 minut.

POLEWA:
Wrzucic do garnka czubata lyzke kakao, 4 lyzeczki cukru, lyzeczke margaryny, 2 lyzeczki zimnej wody i gotowac na malym ogniu az do rozpuszczenia cukru.
Smarowac zimne ciasto

A teraz czekam na opinie, jak ci smakowalo :D
 
 
 
Owsianka 
Veg Dojrzały



Posty: 66
Wysłany: 2004-06-27, 00:06   

saso napisał/a:
ja jestem raczej zwolennikiem prostych dań.

Podobnie jak ja. Nie przepadam za zbytnim szaleństwem na talerzu.
Preferuję dania jedno-, dwuskładnikowe :lol: Koniecznie dobrze doprawione ;)
 
 
UFIK 
Mały Veg
kosmitka



Wiek: 33
Posty: 5
Skąd: komorów
Wysłany: 2004-06-27, 00:37   

wracajac do tematu to czas na moja historie :P
no wiec moge powiedziec ze nei jem miesa przez cale zycie choc nie jestem z wegetarianskiej rodziny niestety.
jak bylam malym bobasem to wiadomo ze wszyscy wtykali mi do japy mieso mowiac:"jedz bo nie urosniesz" ale ja nim plulam bo mi po prostu najzwyczajniej w swiecie nei smakowalo, dopiero jak bylam starsza dowiedzialam sie jak to naprawde jest z tym miesem, ale za duzo se nei zmienilo bo i tak i tak go nie jadlam i nie jem nadal... no i jestem pewna ze nei bede :)
teraz tak poza tym pracuje od 6 lat w stajni(zarabiam na konie), jestem wolontariuszem Gai i w schronisku dla zwierzat, oto moja historia w duuzym skrocie 8-)
_________________
MIĘSO=MORDERSTWO
 
 
 
odiga 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 156
Skąd: znad morza
Wysłany: 2004-06-27, 12:48   

UFIK napisał/a:

teraz tak poza tym pracuje od 6 lat w stajni(zarabiam na konie), jestem wolontariuszem Gai i w schronisku dla zwierzat, oto moja historia w duuzym skrocie 8-)

i naprawdę masz 13 lat???? :shock:
 
 
 
Ditta 
Mały Veg


Wiek: 32
Posty: 7
Wysłany: 2004-06-27, 14:51   

ja takze od dziecka mialam wstret do miesa, ale przelomowym punktem bylo to, ze znalazłam kiedys robaki w miesie, doszły do tego jeszcze moje własne przekonania (biedne zwierzeta, ktore sa starszanie meczone itp :( ) i od tej pory postanowilam na zawsze wykluczyc mieso z mojego jadłospisu. na poczatku oczywiscie nie obylo sie bez anemii, zawrotow głowy, omdlen, prowadzania po lekarzach itp., ale wszystko sie samo sie unormowało. oprocz miesa nie pijam jeszcze mleka ani nie jem jajek choc nie jestem veganka, ale moze kiedys...
 
 
 
apatia 
Pilny Veg



Wiek: 35
Posty: 43
Wysłany: 2004-06-27, 16:21   

Moja historia ,chyba standard,albo i nie?hmmm

W maju 2000 roku mój brat przestał jeść mięso,siostra właściwie rzadko jadała.Wydawało mi się to jakieś dziwne...ale dzięki bratu (tak,to chyba dzięki niemu zostałam wegetarianką<po częsci oczywiście>) poznałam w jakich warunkach są zabijane zwierzaki,no i w końcu zrozumiałam,ze to żywe ,bezbronne,czujące tak jak my istoty w październiku 2000 roku przestałam jeść mięcho .

Z gotowaniem kłopotu nie mamy.Mama nam gotuje pyszne obiadki,czasem siostra,a ja mam dwie lewe ręce w kuchni;-) ale za to pożeram z łatwością wszelkie wege pyszności :)
NIe wyobrażam sobie ,żebym mogła powrócić do jedzenia mięsa...

pozdrówki
 
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2004-06-27, 16:55   

heh, a ja tam lubie dobrze zjesc, lubie jak na talerzu jest kolorowo, niestety z musu czesto tez jadam proste <dwu, trzy skladnikowe> dania. z gotowaniem problemu nie ma bo mieszkam tylko z matka i ona wszystko za mnie robi. :evil: nie umiem i nie lubie gotowac;]

wegetarianinem jestem od 92 roku czyli bedzie juz kolo 12 latek, tak jak Seba probowalem weganizmu lecz po roku zrezygnowalem. to zdaje sie tyle
pozdro
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Lara 
Natchniony Veg



Wiek: 31
Posty: 121
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2004-06-27, 18:37   

Ja jestem wege okolo 3 lat i równiez lubie dania jedno-dwu skladnikowe , nie lubie gotowac ale niestety czasami musze . :bye:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group