Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasze codzienne zmagania...
Autor Wiadomość
magblabla 
Mały Veg
Magda



Wiek: 28
Posty: 6
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2015-11-20, 08:33   

Jako Świeża Weganka czuję się jeszcze dość niepewnie, kiedy mam na mieście pytać o skład dania/produktów, ale wczoraj w pubie odważyłam się podczas zamawiania frytek. Wyglądało to mniej więcej tak:

ja: Dobry wieczór, poproszę trzy porcje frytek belgijskich, jedne z sosem serowym, drugie z czosnkowym, trzecie z pomidorowym, ale...
barman: Tak?
ja: Mam pytanie, czy ten sos pomidorowy jest wegański?
barman: (patrzy na drugiego barmana2)
barman2: (wzrusza bezradnie ramionami i wybałusza oczy)
barman: A co to znaczy?
ja: (lekko zdziwiona) No, czy w skład sosu wchodzą takie rzeczy jak jajka, majonez, śmietana, w tym stylu.
barman: O Boże, nie wiem, proszę poczekać.

Tu następuje około minutowa, żarliwa dyskusja z kucharkami, po czym odwraca się i mówi:

barman: Tak, sos jest czymś zabielany... Ale właściwie nie wiem czym. (uśmiech)
ja: Aha, to przepraszam, dziękuję.

Dodam, że mieszkam w Gdyni, a pub jest nowy i co najmniej BARDZO hipsterski. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5714
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-11-20, 13:55   

skoro nie wiedzieli co to znaczy "wegańskie", to dupa, nie hipsteryzm :P
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Mentosik57 
Mały Veg



Posty: 5
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-01-08, 17:20   

Ja mam ciągłe zmagania z otoczeniem.Niektórych to mało obchodzi co jem,inni zaglądają mi do talerza jak to tylko mozliwe :mrgreen: .Miałem kilka sytuacji,po których aż mnie trzęsło :
1.Byliśmy z rodzinką na zakupach,kuzynke coś nagle oświeciło i wyskakuje mi w restauracji z:
-Ale ty siły nie masz pewnie na nic,ja cie nawet pokonam
-Dlaczego tak myślisz?
-Bo przecież nie jesz mięsa,to nie masz pewnie siły w ogóle
Aż nie chciało mi się odzywać,bo już byłem zmęczony :< Potem poszliśmy do maca ,kuzynka zamówiła jakiegoś cheesburgera podwójnego...ehh aż mi nie dobrze na myśl co w tym siedzi,ale jak z tego "kotleta" bierze siłę,to nie umiała wytłumaczyć :P
2.Grill przy domu.Przyszedł kolega ojca razem z dziewczyną ,która była w ciąży.Ona jak się dowiedziała,że nie jem mięsa to zaczęło się "fajnie,ale nie mogłabym,nie dostarczyłabym dziecku niezbędnych witamin itd" ,ja zacząłem opowiadać ,że odpowiednia dieta jest nawet lepsza niż dieta z mięsem i tak dalej.Później ja patrzę,a ona normalnie fajkę dymi...moje uczucie żenady teraz osiągnęło zenit :shock: ,w papierosie są te witaminki dla dziecka.ahh .
3.Mój ojciec często mi coś do talerza zagląda,jak jemy razem obiad.Zastanawiam się nad tym,by jeść obiad sam,bo ogólnie lubię jeść obiad z mamą i tatą,ale jak ten mi co chwila coś dopowiada,to mi się odechciewa.Nie wiem skąd,ale ma jakąś teorie,że wegetarianizm powoduje przedwczesne starzenie się :shock: ,dzisiaj mi np. powiedział,że nie jem ryb,a one dostarczają składników,które nie mają rośliny(jakie składniki to oczywiście jego wiedza nie umiała powiedzieć) ,ja mu na to,że pewnie chodzi mu o omega 3 ,jego oświeciło "no właśnie to' ,a ja na to ,że takie coś jest dla przykładu w orzechach,on już zaczął się powoli wkurzać (taki ma po prostu nerwowy troche charakter) ,coś zaczął gadkę o tym starzeniu się,że mi się skóra zacznie przedwcześnie starzeć,że "zobaczymy jak będziesz miał 30 lat i będziesz wyglądał na 45) ,mówił,że na nic siły nie będę miał i tak dalej.Taka dyskusja nie ma sensu.
Ogólnie zauważyłem,że najwięcej wypowiadają się osoby,które nie mają pojęcia co to znaczy zdrowa dieta,nie wiedzą co to np. omega 3 czy błonnik,a paplają,że będę miał braki,no ale właśnie braki czego nikt nie potrafi powiedzieć.Ci,którzy mają pojęcie na temat diet nic się nie odzywają :mrgreen: :mrgreen: Co za ironia 8-)
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5714
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-01-09, 13:10   

Wystarczy że powiesz, że nie jesz mięsa, a nagle wszyscy wokół stają się specjalistami z zakresu dietetyki ;) nie masz lekko, ale dajesz radę! Od kiedy jesteś wege/vegan? Mam nadzieję, że pilnujesz ładnie swojej diety żeby nie dawać rodzinie argumentów? ;)
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Melania 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 48
Posty: 369
Wysłany: 2016-01-09, 17:57   

Mentosik57 napisał/a:
Miałem kilka sytuacji,po których aż mnie trzęsło :

3.Mój ojciec (...) zaczął gadkę o tym starzeniu się,że mi się skóra zacznie przedwcześnie starzeć,że "zobaczymy jak będziesz miał 30 lat i będziesz wyglądał na 45


Tak zwykle wyglądają Janusze i Bożeny na standardowym chowie :twisted: Nie wiem, czy wyglądam na swoje lata, ale przy rówieśniczkach czy też parę lat młodszych koleżankach, to ja wyglądam na młodszą.
Ostatnio zmieniony przez Melania 2016-01-09, 17:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mentosik57 
Mały Veg



Posty: 5
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-01-09, 18:40   

Jestem wege od 7 miesięcy,wiem,krótko,ale ani myśle rezygnować :-) Mam 16 lat.Moja dieta to ogólnie,że tak powiem bardziej przypomina od jakiegoś czasu"semi-wegan" .Mleka i przetworów mlecznych nie ruszam od 3 tygodni ,po prostu nie służyły mi,od kilku lat mam problemy z trądzikiem,wszelkie maści nie działały,a jak już to na chwile,teraz po rzuceniu nabiału po tygodniu wszystkie wytryski itd. zeszły :mrgreen: Jajka jem może raz na tydzień.I miód czasami xD
Uwaga Mam kolejną mini historyjkę na ten temat 8-)
Dosłownie z przed 2 godzin:
-Do mojego domu wpadli dwaj wujkowie,kuzynka ,no i rodzice,babcia ,tato coś tam z wujkami wypił i mówi do mojej kuzynki "ty wiesz,że on mięsa nie je,weź mu coś wreszcie powiedz"
-Ona mówi - "no wiem dla mnie to w ogóle chore jest ,ale już się nie odzywam"
Potem wujek (taki już starszy ,prawie 60 lat) zaczął mi mówić,że nie będę miał na nic siły,że do pracy fizycznej bez mięsa ani rusz,że to niezdrowe,ojciec mu przytakuje i gadka,że jesteśmy wszystkożerni,że bez mięsa nie mam wielu składników odżywczych,że białko zwierzęce jest jedyne w swoim rodzaju i nie zastąpie tego ...zacząłem mówić,że to da się wszystko zastąpić(bez nerwów,bo oczywiście jeszcze mnie za jakiegoś wege-świra wezmą,a zresztą już pewnie mnie biorą za takiego) ,że to jest zdrowe ,ale jak zobaczyłem jak oni kiwają głowami to odechciało mi się już gadać :shock:
Potem jakiś temat,tato mówi "patrz,twój wujek w młodości robił 100 pompek,ty bez mięsa nigdy tyle nie zrobisz" mi już było obojętne co gadają,bo to szczerze bez sensu ,jak wujek 60 lat to co do takiego mówić,który od małego uważa,że mięso daje siłe i tak dalej.A do tego oni są obaj rolnikami,zawsze na wsi także tym bardziej ...
Ogólnie ich docinki jeszcze mi dają kopa na jeszcze więcej ćwiczeń i udoskonalanie mojej diety.Nie dam im tej satysfakcji ,zacząłem nawet od miesiąca chodzić na siłownie i ćwiczyć,jednym z tych powodów jest pokazanie ludziom,że wege także mogą być silni ;)
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5714
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-01-10, 14:43   

właśnie, pompuj, bilansuj dietę, żyj zdrowo i świeć przykładem :sloneczko: widzę, że nie masz lekko... będziemy Twoją grupą wsparcia :D
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Kreator 
Ostoja Wiedzy
Zbieg Okoliczności



Wiek: 31
Posty: 502
Skąd: z przypadku
Wysłany: 2016-01-10, 23:21   

_________________

&
No FoMo

 
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5714
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-01-12, 08:40   

dobre :mrgreen:
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
SmarkataHonorata
Natchniony Veg


Posty: 105
Wysłany: 2016-01-21, 17:31   

Z okazji dnia babci mój mnie zaciagnął do swojej babci - kobiecina częstowała talerzykiem z wedlinkami(osobliwie, zawsze wyciągano ciasteczka). Podsuwała mi, grzecznie podziękowałam, że nie jadam, na co sie obruszyła że muszę jeść bo będe mieć problemy z płodnością :shock:

Mój się prawie udusił...
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 35
Posty: 11327
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-04-15, 06:30   

Wyładowuje frustrację:

Wczoraj na porannym spacerze z Lailą podszedł do nas chłopak z zapytaniem czy może pogłaskać Lailę. Patrzę na psicę, kuper jej się cieszy, pozwoliłam. Wymieniliśmy kilka słów o tym, ze Laila to znajdka, chłopak wydawał się poruszony. Po chwili odciągnęli go znajomi i słyszę:
Nooo ja wiem, że pracowałem jako rzeźnik i zabijałem zwierzęta, ale to są INNE zwierzęta. Takiego psa czy kota to bym nigdy nie skrzywdził.
Inne, serio?
:mad:

Potem gadka szmatka, że ktoś sam sobie kupił jorka, że jorki są głupie, któreś z ekipy to joreczków nienawidzi.

Aż w końcu dane mi się było oderwać od ich kretyńskiego bla bla bla.
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
hiacynta 
Veg Dojrzały


Posty: 61
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2016-07-17, 09:49   

Wczoraj byłam na przyjęciu rodzinnym, zjechało się trochę ludu z którym się już dawno nie widzieliśmy i ciocia, wczorajsza gospodyni tak w zażartowała, że z nami to zawsze problem, bo ja i moja siostra mięsa nie jemy i trzeba dla nas coś specjalnego zawsze szykować. Gdy druga ciocia to usłyszała to spytała z czego to wynika, że jesteśmy wegetariankami. Ja na to, że wegankami, a ciocia, że nie, bo weganie to tylko owoce dojrzałe jedzą. Więc wytłumaczyłam, czego nie jedzą weganie i mówię, że to ze względów etycznych, opowiadam o hodowlach, tak skrótowo. A ciocia co na to? Że jajka chyba jemy, bo kura to przecież nie zwierzę! :-? Załamałam się w tym momencie, powiedziałam tylko, że kura to ptak, a ptak to zwierzę i się już nie odzywałam, gdy wujek zaczął mówić, że on by bez mięsa nie mógł itd. :roll:
 
 
Tymiankowa 
Pilny Veg


Posty: 36
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-07-18, 21:47   

Ja w niedzielę na pytanie, czy zjem sałatki odpowiedziałam, że nie, bo jest z mięsem, na co usłyszałam od cioci: "To nie mięso, to kurczak" :D :D :D
 
 
Tymiankowa 
Pilny Veg


Posty: 36
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-10-05, 11:02   

Wczoraj zauważyłam, że mój kolega wstawił na fb link, coś w stylu "Wegetarianizm prowadzi do choroby psychicznej. Są wiarygodne badania na temat 'zdrowej' diety". Zrobiło mi się przykro, bo kolegę w sumie lubię, więc postanowiłam ewentualnie się odnieść do tego. Ale link nie działał. No to napisałam w komentarzu, że chętnie się odniosę, ale link nie działa. No i nic nie odpowiedział, tylko usunął ten post cały.

Pytam, bo w sumie mało doświadczenia jeszcze mam - o czym to świadczy? Przestraszył się? Miał to gdzieś? Pytać go o to czy lepiej dać sobie spokój? A może ktoś z was widział ten artykuł i wie co tam było?
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 35
Posty: 11327
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-10-06, 09:10   

Myślisz o tym artykule?
http://ijbnpa.biomedcentr.../1479-5868-9-67
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group