Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-06, 13:42
Nasi pupile
Autor Wiadomość
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-30, 12:20   

va napisał/a:


a Marian ma raka :(


Szkoda, jesli to ten znajomy...:*(
 
 
adzia2223 
Pilny Veg


Posty: 20
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-04-30, 15:26   

http://img516.imageshack....29871yk8lz0.jpg
Bobik :)
zdjęć Kicusi (krolika) nie mam na komputerze ale jak tylko wgram to pokażę :)
 
 
Jacobs 
Veg Dojrzały
maszynowa głowa



Wiek: 28
Posty: 57
Skąd: Łęczna k/Lublina
Wysłany: 2008-04-30, 16:15   





Mały gwiazdor. Ma swoje schizy - śpi w szafie, szczeka na odkurzacz, uwielbia wszystko co chrupiące (ciasteczka itp.).

A wszystkie jego zdjęcia, jakie istnieją, to uchwycenie momentu na sekundkę przed tym, jak Tolek rzuca się na aparat.
 
 
Kajcia 
Ostoja Wiedzy
SxE



Wiek: 31
Posty: 454
Skąd: że znowu :P (Reszel)
Wysłany: 2008-05-01, 20:44   

Baron, Barry, Baryton, BAru, Baruś :lewituje:

01-05-08_0643.jpg
Baryton
Plik ściągnięto 30 raz(y) 69,13 KB

_________________
buduję oddzielną egzystencję.




:shep:
 
 
 
Marcin 
Mały Veg



Wiek: 34
Posty: 19
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-05-05, 22:26   

A oto część mojej menażerii (zdjęcia stare, ale tylko takie znalazłem na kompie):



Ś.P. Albus - powolny, troszkę niedopracowany kocurek. Chociaż w domu były dwie kotki w rui, on nie wiedział co robić (a kastratem nie był, gwoli ścisłości) :)

Mój najwspanialszy Loki - contriver of all fraud :) Kocur długaśny, bo razem z ogonem ma chyba ok. metra



Loki z Perełką, seniorką rodu:



I na koniec Malina, jeszcze kilka lat temu wyglądała jak na tym zdjęciu, wymiotowała krwią i węglem, który widać zjadała jak mieszkała zamknięta w piwnicy. W tej chwili ma problemy z nadwagą...

_________________
Czy abrakadabryczne elukubracje immanentnej negacji transcedentują nicość samą w sobie?
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 39
Posty: 3462
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-06, 19:25   

Marcin napisał/a:


Ś.P. Albus - powolny, troszkę niedopracowany kocurek. Chociaż w domu były dwie kotki w rui, on nie wiedział co robić

cale szczescie...
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
daria 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 640
Wysłany: 2008-05-11, 17:42   

miał ktoś z was problem z kocurkiem, który ma chory pęcherz?? czekam na weterynarza, ale dopiero jutro będzie. a tymczasem kazał podać mi nospę... żeby kot mógł się wysiusiać... biedak stoi przed kuwetą i nie może.. a jak siusia to poza.... bo akurat mógł... :(
 
 
Marcin 
Mały Veg



Wiek: 34
Posty: 19
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-05-11, 18:49   

daria napisał/a:
miał ktoś z was problem z kocurkiem, który ma chory pęcherz?? czekam na weterynarza, ale dopiero jutro będzie. a tymczasem kazał podać mi nospę... żeby kot mógł się wysiusiać... biedak stoi przed kuwetą i nie może.. a jak siusia to poza.... bo akurat mógł... :(


Mój ma tak w miare regularnie, co 5/6 miesięcy. Niestety wśród kastratów to problem nagminny :( Jedyne, co możesz zrobić to właśnie podać nospę, lub ewentualnie potrzymać go na kolanach z termoforem w okolicach pęcherza (jego, nie swojego). W każdym razie nie masz co się martwić, bo kotkowi nic nie grozi. Dodam jeszcze, że odkąd karmię mojego Lokiego regularnie Royal Canin Urinary, to problem występuje o wieeeele rzadziej!
_________________
Czy abrakadabryczne elukubracje immanentnej negacji transcedentują nicość samą w sobie?
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 39
Posty: 3462
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-12, 10:25   

Marcin napisał/a:
Niestety wśród kastratów to problem nagminny :(

dosc,ryzykowne stwierdzenie,ja bym powiedziala ze w ogole wsrod kotow.,czy grozne czy niegrozne to zalezy..bywa i bardzo grozne.daria-kociak juz pewnie zbadany,wiec daj znac co i jak.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
daria 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 640
Wysłany: 2008-05-13, 09:58   

był lekarz i zbadał Negrusia, okazało się, że nie jest tak źle, nie ma bardzo bolesnego brzuszka, dostał zastrzyki i mam na tydzień dla niego kurację... nauczył mojego męża jak robić zastrzyk i będziemy działać!! na szczęście lepsze to niż wmuszanie w kota tabletek przez 3 tygodnie!!! a zastrzyk chwila i już :D
rano zrobił już siusiu do kuwety i jest zadowolony!
ja wyzdrowieje to mamy mu zrobić usg żeby zobaczyć co i jak!! :D
:mrgreen:
 
 
cassandra 
Veg przez duże V
empatyczna dusza



Pomogła: 6 razy
Wiek: 36
Posty: 1023
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-13, 15:08   

o matko, ja to sobie nie wyobrazam robienia zastrzykow kotu :shock:
powodzenia ! :)
_________________
wegańskie, eko kosmetyki i suplementy - http://sweetpiggy.com.pl
 
 
 
va
[Usunięty]

Wysłany: 2008-05-13, 16:45   

daria napisał/a:
miał ktoś z was problem z kocurkiem, który ma chory pęcherz?? czekam na weterynarza, ale dopiero jutro będzie. a tymczasem kazał podać mi nospę... żeby kot mógł się wysiusiać... biedak stoi przed kuwetą i nie może.. a jak siusia to poza.... bo akurat mógł... :(

btw
za tesco w strone jezowa jest calkiem sensowna przychodnia
 
 
daria 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 640
Wysłany: 2008-05-14, 08:15   

a więc, kotek dostał wczoraj zastrzyk, cały zestresowany uciekł pod łózko a potem poszedł do kuwetki i zrobił wielkie siusiu!! :lol:

przez chwilę się na nas boczył, fukał i warczał ale po chwili był juz na łóżku i smaczenie spał do rana... nawet przyszedł przed zaśnięciem po pieszczoty!! :)

nie było źle! :D :D
 
 
daria 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 640
Wysłany: 2008-05-23, 10:21   

!!!!!!!!!!!! kot znów w noc zlał się na łóżko :(

nie wiem co się dzieje, a już było dobrze!

dostał wszystkie zastrzyki i powinien być zdrów!

Alipso, może coś poradzisz...? nie mogę się dodzwonić do mojego weterynarza!


:(
 
 
daria 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 640
Wysłany: 2008-05-24, 11:16   negruś juz po operacji

okazało się że ma piasek i zatkany przewód moczowy i nie mógł siusiu, konieczna była operacja, teraz czekamy na kotka, bo śpi w lecznicy sobie pod obserwacją lekarza!
:) cieszę się że już po ale z drugiej strony jestem cała w nerwach! :)
całą noc nie spałam bo kot nie mogł sobie znaleźć miejsca!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group