Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje doświadczenia z vege i vegan
Autor Wiadomość
Jacobs 
Veg Dojrzały
maszynowa głowa



Wiek: 27
Posty: 57
Skąd: Łęczna k/Lublina
Wysłany: 2008-02-15, 22:37   Moje doświadczenia z vege i vegan

Nie potrafię wskazać dokładnie ile trwał mój wegetarianizm, zaczęło się to jak byłam bardzo mała, ale miałam przerwę...czas "mięsożerny". Jednak nie żałuję tego, bo udowodniłam, że mięso nie będzie lekiem na moje problemy ze zdrowiem.

Nie pamiętam wiele z czasów "szpitalnych", ale część wczesnego dzieciństwa spędziłam właśnie w szpitalu w związku z problemami z krwią (skaza krwotoczna, anemie). Już wtedy nie chciałam jeść mięsa, ale ciągle wszyscy powtarzali, że bez mięsa nie da rady, że anemia będzie się pogłębiać, że nigdy się z tego nie wyleczę, jeśli będę unikać mięsa. Małe dziecko za bardzo nie ma wyboru, aczkolwiek może płakać i tupać nogami co mnie wielokrotnie "wybiawiało z opresji" :twisted: . Nie jadłam bo się buntowałam, pewnie głównie ze względu na to, że mięso było dla mnie niedobre, było przecież szare i mdłe, to nie mogło być jedzenie kilkulatka.

Później, zmagając się z chorobą, postanowiłam ugiąć się i spróbować. Męczyła mnie anemia, a tabletki były wstrętne, więc skoro dorośli mówią, że będę mogła żyć bez nich jeśli będę jeść mięso...to zaczęło być kuszące. Na moje szczęście (na tamtą chwilę to niekoniecznie było szczęście...) okazało się, że poprawy za wielkiej to jednak nie przyniosło. Jako już nastolatkę, dopadły mnie także zaburzenia odżywania. Przez pewien czas straciłam kontrolę nad swoim organizmem, zdrowiem, było ciężko. Aż w końcu postanowiłam, że tak dłużej być nie może. Stwierdziłam, że muszę zacząć dbać o siebie. Jakimś pokręconym łańcuchem myślowym doszłam do wniosku, że przestanę jeść mięso, na rzecz czegoś zdrowego, choć nie bardzo wiedziałam jak zabrać się za to, żeby było dobrze. Nie było jednak tak źle, pokochałam soję i wiele innych cudownych roślinek. Najlepsze jest jednak to, że wszystko ładnie się stabilizowało. Moje wszystkie problemy jakby...zniknęły... Myślę, że to kwestia zadbania o dobrze skomponowaną dietę i ogólnie zdrowe zachowania na co dzień.

Na chwilę obecną wyniki badań krwi robionych w styczniu są bardzo zadowalające, przy czym zaznaczyć trzeba, że od kilku tygodni jestem szczęśliwą weganką :mrgreen: Narazie pewnie dużo mi jeszcze brakuje żeby byc 100% true vegan, dieta to dla mnie najłatwiejszy do zrealizowania aspekt, a cała reszta wymaga pracy. Co mnie absolutnie nie zniechęca :sloneczko:

I w ten oto sposób stałam się zdrową i radosną nastolatką ;) Mamuś teraz nie ma żadnych zastrzeżeń, wie, że nie zrobie sobie krzywdy i że po prostu staram się być dobra i żyć w zgodzie ze sobą (Nie wspomniałam o tym, że od wielu lat u moich dziadków zabija się świnie i kurki, co zawsze mnie przyprawiało o dreszcze i czułam straszne obrzydzenie do mięsa, które je się w mojej rodzinie - to dlatego, że dobrze wiedziałam co oznacza ten kotlet na talerzu i że to stworzenie było utrzymywane tylko w tym celu...).

Podsumowując, na własnych doświadczeniach przekonałam się, co jest dla mnie dobre. Było warto i bardzo się cieszę, że tak się sprawy potoczyły :-D Teraz jak czytam cały ten mój tekst, to może się wydawać, że toczyłam batalie z ludźmi jeśli chodzi o jedzenie mięsa, ale największą bitwe jednak stoczyłam sama ze sobą ;)

Na tym chyba skończę, bo i tak już rozpisałam się, co do mnie nie podobne :mrgreen: (ale to chyba jeszcze ten flow z dzisiejszego testu humanistycznego) :jestemgłupi:
 
 
Kreestal 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Posty: 331
Wysłany: 2008-02-15, 22:46   

Przyjemnie czytać takie historie :) I muszę przyznać, że masz talent literacki :)
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2008-02-15, 23:25   

będę tu odsyłał wszystkich mięsiarzy straszących vegów anemią :mrgreen:
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania