Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dr. Gerson i jego terapia
Autor Wiadomość
js007 
Mały Veg
Jacko


Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-07-17, 08:38   

cedar
Bardzo Ci dziekuje za te slowa, z ktorych bije szczerosc i wspolczucie. Postaram sie wyniesc z nich jak najwiecej.

A tak a'propos walki z przeziebieniami, wirusami i ...pasozytami to jest kilka rzeczy o ktorych sie ostatnio dowiedzialem i juz korzystamy: Zapper (taki wynalazek m.in. dr Clark), srebro koloidalne i woda utleniona, a takze ziolka takie jak glistnik. Polecam.

Goraco pozdrawiam
_________________
Znaleźć to lepsze niż poszukiwać :-)
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2008-07-17, 11:26   

Js007

Nie napisałeś bardzo ważnych rzeczy:
Po pierwsze:
Jakiego schorzenia dotyczy choroba twojej matki (jaki narząd, tkanka jest zaatakowana i co to jest)
Po drugie:
Czy twoja matka poddała się już konwencjonalnych metodom leczenia t.j. chemoterapia, naświetlanie itp.?

Terapia Gersona jest prosta ale musi być połączona z diagnostyką, jakie testy i o jakiej częstotliwości o tym decyduje specjalista z którym trzeba mieć cały czas kontakt.
Tak się robi w klinikach Gersona w Meksyku, i innych ośrodkach medycyny naruralnej. Diagnostyka jest taka sama.

Jakiej wody używa twoja mama do picia?

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
NO spam
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
 
 
js007 
Mały Veg
Jacko


Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-07-17, 12:31   

Jędruś
No coz, pisalem to zainteresowanym w prywatnych wiadomosciach, ale wobec Twojego pytania wyjasnie rowniez na forum. Moja mama ma raka watroby i/lub trzustki i szereg przerzutow: otrzewna, nadnercze, wezly chlonne i lekarze nie powiedzieli gdzie jeszcze. Stadium 4, pozne. Chirurdzy mijali mnie milczaco, w szpitalu gdzie mame diagnozowano, a ordynator bardzo sie dziwil, ze pytam jaka mamie diete po operacji zaordynowac. A operacja, co do ktorej mialem wielkie watpliwosci miala na celu - jak sie potem dowiedzialem - wylacznie pobranie probek tkanki rakowej do badan histopatologicznych, a nie probe usuniecia nowotworu. Pozostala po niej mamie rana, z ktorej do dzis leje sie ropa. W ferworze walki, a wlasciwie dla poprawy samopoczucia znalezlismy lekarza (dosc dobrego, jesli chodzi o medycyne konwencjonalna, ktory zapodal mamie pierwsza porcje chemii. Domyslilem sie, ze to nie jest pomysl na leczenie, ale proba chemii paliatywnej zeby wyciagnac kase - makabra. Zrezygnowalismy z chemii i rozpoczelismy terapie Budwig, a potem przeszlismy na Gersona, jak tylko przyszla mi pierwsza ksiazka, bo to co w internecie to za malo.

Niestety nie stac mnie na Meksyk, ani na specjaliste Gersona, mimo iz z jednym koresponduje - mieszka w Anglii. Jedyne co mam, ksiazki Gersona i jego corki, otwarta glowe (chyba jeszcze) i troche podstaw chemii i biologii z liceum. Zaczyna brakowac coraz bardziej kasy (i sil), bo to bardzo droga terapia jest nawet w warunkach domowych, bo wiekszosc suplementow trzeba sciagac z Anglii, a warzywa na wiosne kosztuja tez odpowiednio.

Normalnie mama wody nie pije, bo jak sie pije 13 szklanek soku i 2 szklanki zupy Hipokratesa, to nie ma miejsca na wode ;-) . Ale ostatnio zaczela pic wode utleniona rozcienczana woda przegotowana z kranu (niechlorowana).

Pozdrawiam
_________________
Znaleźć to lepsze niż poszukiwać :-)
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2008-07-17, 15:10   

Chyba zawsze to samo z tymi konwencjonalnymi lekarzami. Przed chiemioterapią powinna być terapia Gersona. Czyli dieta w oparciu o soki owocowo-warzywne, 1 szklanka na godzinę.

To co mogę polecić to dodawanie niewielkich ilości roztworu z witaminą B12 do tych soków
Adenozylo-B12 t.j. Dibencozide force
Przeczytaj ten wątek z innego forum tam jest wyjaśnione:
http://tiny.pl/ksfp
W odróżnieniu od cyjanoB12 (w zwykłych suplementach) adenozylo B12 nie jest tak trwała i roztwór przechowywany w lodówce trzeba zużyć w ciągu 3 dni.
Przygotowanie roztworu z ¼ tabletki, po rozpuszczeniu odcedzić na sitku przez szmatkę, słoiczek owinąć folią aluminiową (witamina B12 jest wrażliwa na światło).
Natomiast same tabletki przechowywać w zamrażalniku.

Do soków owocowo-warzywnych dodawać niewielie ilości oleju kokosowego, nie więcej niż ¼ łyżeczki do herbaty na szklankę, podobnie z olejem sezamowym i olejem lnianym.
Idealny jest do tego kroplomierz .
Nie mieszać ww. olejów razem lecz podawać osobno w innych szklankach.

I teraz najważniejsze: soki podgrzewać do ok. 40 stopni C, wtedy działają rozgrzewająco.
Jeżeli nie było owrzodzeń w jelicie grubym można stosować po płukaniu jelita wodą płukanie kawą jako ostatni wlew. To też można zrobić w domu.

Natomiast dla mamy polecam wypożyczyć lub zaopatrzyć sią w książkę:
Życie bez chorób autorstwa Makarego Sieradzkiego, ta książka podniesie ją na duchu.

Natomiast to co napisałem w poprzednim poście o diagnostyce jest bardzo ważne, jedynie specjalista wie jakie testy zrobić i z jaką częstotliwością.
pH moczu można mierzyć własnym sumptem wystarczy zakupić papierki wskaźnikowe w aptece lub przez internet.
Reszta to są testy specjalistyczne t.j. morfologia krwi i inne wskażniki krwi, badania moczu.
Takie testy powinno się robić za darmo w laboratorium na podstawie skierowania od lekarza.

Zapytaj się, sprawdź jak mamie będzie smakował sok marchewkowo-pomarańczowy.
Oczywiście własnej roboty. Wmikserze wyplendować małe kawałeczki marchwi oraz kawałki pomarańczy i odcedzić na sitku nadmiar błonnika..

Co do wody odradzam wodę kranówkę, albo woda źródlana albo woda po destylacji:
Zobacz link do innego forum:
http://tiny.pl/27m6
Tam podałem namiary na destylarki.


Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2008-07-17, 22:28   

js007 napisał/a:
Doceniajac chec niesienia mi pomocy i szanujac czas forumowiczow powiem wprost - razem z tata leczymy(?) mame terapia Gersona juz ponad miesiac. Ale cala moja wiedza pochodzi z ksiazek. Szukam kogos kto zmaga sie z podobnym problemem jak my, bo to cięzka praca jest i koszty ogromne. Codziennie zastanawiam sie co mial na mysli Max Gerson piszac jakies zalecenie, albo jak zinterpretowac jakies objawy u mamy albo wyniki testow krwi (mimo, ze sa troche opisane w ksiazce Charlotte i podreczniku). Po prostu fajnie by bylo gdyby skontaktowal sie ze mna ktos, kto byl w klinice w Meksyku, albo probuje samodzielnie tak jak ja tej terapi, zebysmy sie mogli wymienic doswiadczeniami i spostrzezeniami.

Natomiast kazda rada, albo pomysl rozszerzajacy standardowy protokol terapii Gersona jest bardzo mile widzialny. Sam rowniez w tych nielicznych wolnych chwilach chetnie sie podziele wiedza, ktora w ostatnich miesiacach zdobylem.

Pozdrawiam :)

Witam
W terapii Gersona nie jestem w ogóle zorientowana i mam nadziejé ze nie robié offtopica ale odnosnie podniesienia na duchu - pozytywnego myslenia to moze warto byloby poczytac ksiazké Louise Hay - ja mam "Mozesz uzdrowic swoje zycie" - autorka sama wyleczyla sie z choroby nowotworowej i podaje przyklady na podstawie których mozna próbowac wywnioskowac jakie wzorce myslowe w naszym zyciu doprowadzily naszej choroby i jak to mozna próbowac zmienic. Wg mnie teoria / hipoteza sporo lepsza niz w ksiazce "sekret"
Zastanawiam sie tez czemu zrezygnowaliscie z diety dr Budwig, a dokladnie z zalecanych tam ilosci oleju lnianego (bo reszta chyba mniej istotna).
Pozdrawiam cieplo Ciebie , Twojá mamé i Twojá rodziné.
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
wojtek 
Veg Dojrzały
Yakamoza... :)


Wiek: 31
Posty: 64
Skąd: Wejherowo
Wysłany: 2008-07-17, 22:51   

Polecam ksiazki Malachowa,Braggsa forum o niejedzeniu traktujace miedzy innymi o postach ktore sa panaceum na wiele chorob. Pozatym polecam medytacje np. medytacje swiecy wg. Satha Sai Baby. Kazda (chyba) choroba musi sie czyms zywic zarowno w postaci jedzenia jak i mysli. :roll: Najprostsze rozwiazania sa najlepsze.
Zycze twojej Mamie z calego serca powrotu do zdrowia.

Ps. Przepraszam za brak polskich znakow.
 
 
 
js007 
Mały Veg
Jacko


Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-07-18, 09:53   

wojtek Wydaje mi sie, ze dobry pomysl z tymi glodowkami (mam ksiazki Ewy Dabrowskiej), ale w przypadku mojej mamy juz za pozno, bo ona teraz wazy jakies 48 kilo i to co spozywa mozna nazwac dosc scisla dieta oczyszczajaca organizm.

an Budwig jest ok, ale szybciej mi sie udalo zdobyc ksiazki do Gersona, poza tym ten film przekonal moich rodzicow. Co do Louise Hay, to moja mama juz ja czytala kilka razy ;-) .

Jędruś Faktycznie slusznie Cie chwala za znajomosc rzeczy i rzeczowosc w rzeczy samej ;-) .
Frapuje mnie kilka spraw z ta witamina B12:
- czemu lekarze twierdza, ze po witaminie B12 nowotwory zaczynaja szybciej rosnac?
- czy na pewno wegetarianizm jest tak naturalny dla czloweka, skoro trzeba sie suplementowac B12? od razu dodam, ze mnie osobiscie on odpowiada - nigdy nie lubilem miesa - ale z roznych powodow przez dlugi czas jadlem i dopiero jak mama przeszla na diete bezmiesna przeszedlem razem z nia.
- slyszalem, ze ogromnymi dawkami B12 mozna wyleczyc wczesne stadia Altzhimera i inne brzydkie choroby, slyszalem o metylo-kobolaminie itd. itp., a nie da sie jakos naturalnie tej witaminki w jakims pozywieniu?

Moze na razie zostawie temat witaminki, a przejde dalej, bo zaraz sie wybieram w podroz do mamy...

Co do olejow, to Gerson bardzo wyraznie podkresla, ze KAZDY tluszcz roslinny i zwierzecy za wyjatkiem specjalnie spreparowanego i przechowywanego oleju lnianego (u nas robi go tylko Oleofarm) powoduje wzrost nowotworu i szybki powrot do stanu sprzed rozpoczecia terapii. Dlatego podajemy mamie tylko olej lniany, mimo iz slyszalem ze niektore inne tez bywaja dobre. Ale moze czegos nie wiem, albo raczej Gerson nie wiedzial w swoich czasach, dlatego jetem otwarty na argumenty :-)

Dzieki za info o ksiazeczce - niezwlocznie nabede.

Masz racje z tymi testami, ale musialbym isc do lekarza incognito i nie mowic, co mamie dolega. Bo jak lekarz sie dowiaduje, to kazdy wynik testow jest ok, tym bardziej, ze polskie normy sa nad wyraz rozciagniete. Konsulatacja z najblizszym Gersonista - w Wielkiej Brytanii - kosztuje 100 funtow (dobrze ze ten funt leci na leb), a biorac pod uwage, ze nie minely dwa miesiace odkad rozpoczelismy diete i wydalismy juz z 15 tysiecy polskich zlotych, to kolejne 100 funtow to duzo jest. Ale i tak zamierzam jakims cudem w najblizszym czasie sie skonsultowac, bo mama ma niewielka anemie i wydaje mi sie, ze trzeba bedzie troszke zoptymalizowac diete indywidualnie do jej potrzeb. Na szczescie jakies podstawy analizy wynikow testow sa w ksiazkach gersonowskich.

Co do soczkow, to mama zaczyna codziennie dzien sokiem pomaranczowym z owsianka. Potem jeszcze wypija 4 soki zielone, 5 jablkowo-marchewkowych i 3 marchewkowe. Z tym podgrzewaniem sokow moze byc dobry pomysl, bo faktycznie zimno sie robi po wypiciu takiego z chodnych warzyw. Boje sie tylko, zeby nie zalatwic enzymow, ktore sa w tych sokach najwazniejsze ze wszystkiego, a ktore gina pod byle pretekstem: a to tlen sie dostanie, a to temperatura za wysoka, a to jakis ladunek elektrostatyczny (w sokowirowkach) itd. itp. Soki robimy metoda Champion + prasa. Nie bardzo widze sposob szybkiego i kontrolowanego podgrzania soku bej jego lokalnego przegrzania i jednoczesnie ultenienia poprzez mieszanie i odwlekanie momentu spozycia. Gerson tlumaczy ze jak sie soku nie wypije od razu po zrobieniu, to mozna sobie taki sok darowac. Wyjatkowo mozna troche odwlec picie soku jablkowo-marchewkowych, ale maksymalnie do 2 godzin i to tylko jesli koniecznie potrzeba w pozniejszych etapach terapii.

Znowu problem wody. Drazni mnie strasznie, ze ta nasza woda jest taka jaka jest i robi sie coraz gorsza, a nie slysze, zeby ktos specjalnie na alarm bil. Na stronie Henryka Różańskiego można sobie poczytac o naszej wodzie, kosmetykach, ziolach itp. Czytalem w ksiazkach Tombaka i Nieumywakina jak dobra wode przygotowac, ale to zabawy jest troche z mrozeniem, przelewaniem i pilnowaniem. Z destylarka praca wydaje sie prostsza, ale nie do konca, bo trzeba by wode dwa razy destylowac i jeszcze przepuscic przez filtr z wegla aktywowanego. Koszty obok sprzetu rowniez energii do podgrzewania wody i wody do chlodzenia. Szczerze mowiac nie mam jeszcze tego tematu rozpracowanego (mama prawie nie pije wody) i nie mam wlasnych doswiadczen w tym zakresie, ale najwyrazniej to temat nieunikniony. W wolnej chwili poszukam Twoich rad, bo jak rozumiem robisz to od kilku lat.

Troche sie rozpisalem, ale na kilka dni wyjezdzam, wiec chcialem podtrzymac watek, bo coraz ciekawszy jestem dokad nas ta rozmowa prowadzi.

Podrawiam wszystkich bardzo serdecznie i szczerze dziekuje za zyczenia i wsparcie.
_________________
Znaleźć to lepsze niż poszukiwać :-)
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2008-07-18, 12:06   

Temperatura 40 stopni C nie niszczy enzymów, enzymy są niszczone powyżej 47 stopni C.
Ja podgrzewam soki w szklanym naczyniu (szkło żaroodporne) i mierzę temperaturę termometrem.
Termometr można zrobić z termometru pokojowego trzeba ostrożnie wyjąć kapilarkę i zaznaczyć przylepcem miejsce gdzie jest 40 stopni. Najlepszy do mieszania jest rogniatacz do ziemniaków (jest płaski).
Z twojego postu wynika (konsultacje z lekarzem z Wielkiej Brytanii) że znasz angielski zatem mogę ci podesłać książki Normana Walkera (w latach 1990-tych wyszły po polsku).

Podaje mój e-mail: picusviridis@hotmail.com

Witamina B12 produkują bakterię, z nich jest izolowana, w poprzednich czasach nie używano antybiotyków, związków dezynfekujących wtedy było znacznie łatwiej o B12 obecnie o tą witaminę jest coraz cięższej i to niezależnie czy ktoś jest na diecie mięsno-mieszanej czy wegetariańskiej.

Co do wody na ten temat wypowiedział się gruntownie Norman Walker w swej książce.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
piotrek 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 3 razy
Wiek: 36
Posty: 598
Skąd: BP
Wysłany: 2008-07-21, 15:14   

wlasnie obejrzalem film i musze powiedziec ze utwierdzil mnie tylko w tym, co od jakiegos czasu wydawalo mi sie wlasciwe. od ponad miesiaca jestem weganinem z duzym naciskiem na surowe jedzenie. zero slodyczy i przetworzonej zywnosci. moj jedyny gotowany posilek to obiad. natomiast 1 i 2 sniadanie oraz kolacja opieraja sie glownie na jedzeniu swierzych owocow i orzechow. moja reakcja organizmu na takie jedzenie utwierdzila mnie w przekonaniu, ze jesli zaczne pic wiecej sokow wlasnej roboty oraz koktajli warzywnych, kielkow itp, bede czol sie jeszcze lepiej. na razie nie mam dostepu do sokownika czy miksera a nawet kielkownicy, wiec nie moge zaczac prawdziwej diety witarianskiej :( ale to tylko kwestia czasu bo jestem za granica i jak wroce to od razu zaopatrzam sie w "fachowy sprzet". prawde powiedziawszy nie moge sie doczekac kiedy bede 100% raw :mrgreen:

w duzym stopniu do raw food przekonal mnie Tim VanOrden. jest on dla mnie dobrym przykladem bo podobnie jak on uprawiam sport, tzn cwicze na silowni.
ponizej link do jego profilu na you tube. mozna znalezc tam kilka ciekawych filmikow i wypowiedzi.
http://pl.youtube.com/user/runningraw

no i strona Jedrusia tez swoje zrobila. dzieki!

ach oswiecilo mnie :sloneczko:
 
 
Miss_77
świerzak

Posty: 1
Wysłany: 2008-08-19, 22:04   

js007 napisał/a:
Witam
Poszukuje kogos kto stosowal/stosuje terapie Gersona na sobie/rodzinie/pacjentach, czyli jakiegos praktyka w Polsce. To dla mnie bardzo wazne - moja mama jest w potrzebie. Przestudiowalem juz polecane ksiazki Gersona i jego corki - teorie, ale praktyka jest nie do przecenienia w takim przypadku. Szukam kogos takiego od pewnego czasu i do tej pory nie udalo mi sie znalezc.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczow.


Ja ( zdrowa mloda osoba) i moj chory na raka nerki ojciec stosujemy te metode. Czekamy na kontakt. Miss_77


[quote="js007"]Doceniajac chec niesienia mi pomocy i szanujac czas forumowiczow powiem wprost - razem z tata leczymy(?) mame terapia Gersona juz ponad miesiac. Ale cala moja wiedza pochodzi z ksiazek. Szukam kogos kto zmaga sie z podobnym problemem jak my, bo to cięzka praca jest i koszty ogromne. Codziennie zastanawiam sie co mial na mysli Max Gerson piszac jakies zalecenie, albo jak zinterpretowac jakies objawy u mamy albo wyniki testow krwi (mimo, ze sa troche opisane w ksiazce Charlotte i podreczniku). Po prostu fajnie by bylo gdyby skontaktowal sie ze mna ktos, kto byl w klinice w Meksyku, albo probuje samodzielnie tak jak ja tej terapi, zebysmy sie mogli wymienic doswiadczeniami i spostrzezeniami.

MY LECZYMY TA METODA TATE ( RAK NERKI) , A JA BEDAC MLODA ZDROWA OSOBA OCZYSZCZAM SIE PROFILAKTYCZNIE. CZEKAMY NA KONTAKT, PODR. Miss_77
Ostatnio zmieniony przez Hate 2008-08-20, 02:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2008-09-27, 21:15   

Z treści postów wynika ,że walka z chorobą pochłania spore kwoty – co jest bardzo zrozumiałe.

Z swojej strony mogę ZAPROPONOWAĆ rzeczy , które są przede wszystkim tanie , ponieważ NIE MOŻNA ICH OPATENTOWAĆ – ALE BARDZO SKUTECZNE.

Po , pierwsze to stosowany także w terapii GERSONA preparat JODU – PŁYN LUGOLA.
( jak zwykle w onkologii sprawa bardzo przemilczana bo skuteczna !!! )

W Polsce kosztuje 5 zł bez recepty ale nie należy się zdradzać , że do wewnętrznego zastosowania , ponieważ wówczas wydawany na receptę i koszt 35zł .( przynajmniej tutaj w Z.G. w kilku aptekach )

Tutaj link do artykułu choć nie całego ale najważniejsze kwestie zostały fachowo przetłumaczone :

http://www.przebudzenie.p...ter&f=28&t=6411

Po drugie to WODOROWĘGLAN SODU czyli popularnie nazywany : soda oczyszczona, kwaśny węglan sodu, bikarbonat, dwuwęglan sodu, NaHCO3).

Koszt w Polsce to ok. 40 gr. za 60 g i dostępne w każdym sklepie spożywczym

Tutaj podaje link ( BARDZO WAŻNE ) do PROTOKÓŁÓW LECZENIA ROZTWORAMI WODOROWĘGLANEM SODU ( leczenie stos.i propagowane przez dr.Simoncini , włoskiego onkologa ):!!!:

http://www.curenaturalica...i-protocol.html - ale od czasu do czasu niestety coś blokuje

tutaj rezerwowy ( protok. pod opisem ) :

http://curezone.org/forums/fm.asp?i=1243711


A tutaj do artykułu z ,którym możecie się zapoznać ( autor dr.Simoncini , włoski onkolog):

http://www.curenaturalica...ini-writes.html

Dodatkowo jeżeli zamierzacie suplementować b-12 to na naszym forum pisałem tutaj - ( szósty post ) :

http://www.forumveg.webd.pl/topics3/1310,60.htm


ŻYCZĘ DUŻO MIŁOŚCI i WYTRWAŁOŚCI.

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
Vita
Mały Veg


Posty: 3
Wysłany: 2008-09-28, 15:06   

[quote="Miss_77"]
js007 napisał/a:
Poszukuje kogos kto stosowal/stosuje terapie Gersona na sobie/rodzinie/pacjentach, czyli jakiegos praktyka w Polsce. Przestudiowalem juz polecane ksiazki Gersona i jego corki - teorie, ale praktyka jest nie do przecenienia w takim przypadku. Szukam kogos takiego od pewnego czasu i do tej pory nie udalo mi sie znalezc.


js007 napisał/a:
Po prostu fajnie by bylo gdyby skontaktowal sie ze mna ktos, kto byl w klinice w Meksyku, ...


Witaj to niesamowite, spotkanie.
Znam taka osobę, co była w Klinice Gersona w Meksyku.
Akurat jutro się spotykamy, z jeszcze głębszego powodu, bo rozmawiać będziemy o przyjeździe Howarda (wnuka Gersona do Polski ), wydaniu książki Gersona w języku polskim, która jest już przetłumaczona, rozmową o lekarzu medycynie, który przechodzi na leczenie metodą według terapii Gersona oraz docelowo: Uruchomienie kliniki Gersona w Polsce miedzy inny w związku z zaangażowaniem firmy, którą prowadzę sprowadzeniem (wczoraj) pierwszych pras NORWALK JUICERS of California do Polski. Poczytać o prasie można w serwisie allegro, gdzie są również wyciskarki Green Power GOLD. Ich ceny są na amerykańską kieszeń, ale wiemy, ze rodziny osób ciężko chorych wydają nieraz co najmniej kilka tysięcy złotych rocznie na leczenie, badania i wyjazdy, wiec nie ma ceny, której nie warto przeznaczyć dla zdrowia, a któremu jak już nic nie pomoże to najzdrowsza jest śmierć. Można ją jednak odwlec w czasie, za majątek i środki finansowe, które i tak wszystkie kiedyś w całości za darmo oddamy lub pozostawimy innym do wykorzystania.

Dlatego dopóki można pomóc to się to czyni, bez względu na cenę. Dla mnie właśnie najlepszym przykładem tez jest najbliższa osoba, moja mama. Na jej przykładzie wiem, ze wiele osób jest niereformowalnych i dlatego zainteresowałem się oprócz importu maszyn uruchomieniem klinki Gersona w Polsce, bo wtedy osoby chore w grupie, pod nadzorem lekarza medycyny słuchają i łatwo odbywają program, oraz nabywają przyzwyczajenia do stosowania zaleceń po wyjściu z kliniki w domu wykonując pokarm na własnych urządzeniach zgodnych z procedurą i jakością wydobywanego soku leczniczego.

Wojciech Zborowski,
Oleśnica, Centrako
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2008-09-28, 16:00   

Jędruś już wcześniej podawał linka na temat książki i warsztatów dot. terapii GERSONA :

http://www.forumveg.webd.pl/topics49/3571.htm

Mam pytanie czy nie obawiasz się ewentualnych problemów i utrudnień ze strony establishmentu lekarskiego.

Swojego czasu na takie natrafiła Dr E. Dąbrowska, która zainicjowała powstania pięciu ośrodków , leczących chore osoby terapią zbliżoną do GERSONA. Jednak miała wsparcie wpływowej w Polsce instytucji więc uniknęła "nieprzyjemności".

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
Vita
Mały Veg


Posty: 3
Wysłany: 2008-09-29, 19:12   

krzysztof napisał/a:
... czy nie obawiasz się ewentualnych problemów i utrudnień ze strony establishmentu lekarskiego.


Nie obawiam się podobnie jak Ewa Dąbrowska, która nie działa sama, pod swoim nazwiskiem, a organizacjami, które trudno przypisac do danej osoby.

Za przykładem firm, korporacji i banków, które nie wiadomo do kogo nalezą, ale należa osób o pewnych nazwiskach majacych tylko udziały lub akcje tych przedsięwzięć, dlatego trudno im w działaniu przeszkodzić, bo udziały i tak pozostają, a firma dziala dalej. Za przykładem wielkich tego swiata, którzy po prostu nie reprezentują się nazwiskiem, bo i po co, ale to jest dopiero pierwszy krok.

A drugi krok jest wąznieższy, a mianowicie taki, aby człowiek juz tam do kliniki nie wracał i był sam dla siebie producentem pokarmo-leku w domu, wiec trudno mu bedzie ze strony władz w jego wyborze tego co i jak spożywa przeszkodzić. To jest każdego podstawowa praktyka lekarska, którą sam sobie u siebie stworzy. Wiec takie domowe kliniki osobowe są najwazniejsze i może oraz powinno być ich jaknajwiecej.
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2008-10-08, 14:12   

Ciekawe - zobaczcie jak kwestie związane z lekami komplementarnymi załatwia się w AUSTRALII :sloneczko: :

tutaj oryginalny art.:

http://www.anhcampaign.or...ds-pan-innocent
http://www.democrats.org....=5806&display=1

Po uniewinnieniu przez Sąd najwyższy NOWEJ POŁUDNIOWEJ WALII w dniu 18 kwietnia szefa firmy Pan Pharmaceuticals , JIMA SELIMA, australijscy demokraci wezwali rząd premiera Howarda do przeprosin.
Firmie tej największemu w Australii PRODUCENTOWI NATURALNYCH leków , NARZUCONO w maju 2003 r. zarząd komisaryczny po wycofaniu ze sprzedażny jej produktów na niespotykana dotąd w Australii skalę.
- NAJAZD NA LEKI KOMPLEMENTARNE , który SPOWODOWAŁ BANKRUCTWO SETEK MAŁYCH FIRM , BYŁ CAŁKOWICIE BEZPODSTAWNY - oświadczyła przywódczyni demokratów i rzeczniczka ds. opieki zdrowotnej , senator Lyn Allison.- Rząd Howarda odwrócił się plecami do bałaganu , jakiego narobił przestał zawracać sobie głowę w.w problemem.
WYCOFANO PONAD 1500 PRODUKTÓW I TO NIE DLATEGO , ŻE WYWOŁUJĄ ONE NIEKORZYSTNE REAKCJE UBOCZNE , ALE ZE WZGLĘDU NA SPEKULACJE CO DO ICH "NIEDOSTATECZNEJ JAKOŚCI".
Jim Selim został oskarżony o CAŁĄ LITANIĘ PRZESTĘPSTW , w tym o naruszenie zasad udzielonego mu zezwolenia na produkcję. Jedak ostatecznie doszło do postawienia mu w sądzie tylko dwóch zarzutów , które SĄD ODRZUCIŁ.
- BEZPRECEDENSOWE WYCOFANIE Z RYNKU MIAŁO DESTRUKTYWNY WPŁYW NA MAŁE BIZNESY i ZACHWIAŁO ZAUFANIEM SPOŁECZEŃSTWA DO MEDYCYNY KOMPLEMENTARNEJ - oświadczyła senator Alison.
- Poszkodowanym należą się co najmniej przeprosiny."

Z art z 15.08.2008. wynika, że jednak Jim Selin nie spoczął na laurach :sloneczko: i SĄD FEDERALNY zasądził na jego rzecz wypłatę 55 mln.dol. odszkodowania , które musi zapłacić rząd a dokładnie Therapeutic Goods Administration ( TGA inaczej "ministerstwo zdrowia" )

tutaj więcej:
http://www.anhcampaign.or...-australian-tga

oraz KANADZIE :sloneczko: :

Zobaczcie co próbowano przepchnąć w KANADYJSKIM PARLAMENCIE tzw.: ustawa "Bill C-51" oraz "Bill C-52" - BARDZO RESTRYKCYJNE UNORMOWANIA PRAWNE , które spowodowałyby , iż ok 75 % naturalnych produktów zdrowotnych stałoby się NIELEGALNYCH (Kanada), ponieważ niezgodnych z nowym prawem.:

http://www.communicationa...th_products.htm

Tutaj filmy z wypowiedziami zainteresowanych stron:
http://www.stopc51.com/

Jednak bardzo liczne protesty , wiec przed Federalnego Trybunału CALGARY w dniu 9 maja 2008 r. oraz nagłośnienie sprawy w międzynarodowych mediach nie dopuściły do uchwalenia w.w. ustaw.:

Tutaj więcej:
http://www.stopc51.com/

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group