Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-06, 11:35
Rzeczpospolita rtęciowa
Autor Wiadomość
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2008-04-26, 22:01   Rzeczpospolita rtęciowa

Rzeczpospolita rtęciowa
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,5145925.html

Polska - razem z Niemcami i Hiszpanią - jest jednym z trzech głównych "dostawców" rtęci w Unii Europejskiej.
Morze Bałtyckie (23-04-08, 01:00)
Winne są głównie nasze przestarzałe elektrownie opalane węglem, a także cementownie i - w mniejszym stopniu - zakłady chemiczne. Rocznie emitujemy około 20 ton rtęciowego pyłu. Porwany przez wiatr opada setki kilometrów od źródeł emisji i ostatecznie trafia do rzek i jezior. Rtęć dociera do nich również bezpośrednio - ze ściekami lub z wodami gruntowymi niosącymi toksyny pochodzące m.in. z wysypisk. Stężenie metalu w rzekach zwykle nie przekracza normy. Gorzej jest z jeziorami i sztucznymi zbiornikami - znaczna część z nich była przez całe dekady intensywnie zatruwana przez brudne rzeki (jak Zbiornik Włocławski przez Wisłę) lub przemysł. Nawet jeśli szkodliwej dla środowiska produkcji zaprzestano, to jest niemal pewne, że rtęć nadal tkwi w osadach na dnie, skąd przenika do organizmów, kumulując się w tkankach drapieżnych ryb (szczególnie sandaczy i okoni).

Zatruwa też Bałtyk. W naszym morzu jej stężenie jest kilka razy większe niż w sąsiednim Morzu Północnym, jednak - co warto podkreślić - nie jest to poziom niebezpieczny dla ludzi. Może natomiast zaszkodzić zwierzętom. Rtęć wraz z innymi toksynami i chemikaliami odpowiada w znacznym stopniu za zagładę bałtyckich fok, którym trucizny zniszczyły układ rozrodczy i odpornościowy.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2008-04-26, 22:05   

Wody zatrute rtęcią
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,5145926.html
...i jaskółki samice nadobniczki drzewnej(jednego z gatunków jaskółki) zamieszkujace okolice South River z powodu zatrucia rtęcią nie mogą mieć potomstwa

Nie ma mocnych na ten trujący metal. Okazuje się, że raz wprowadzony do środowiska nie da się usunąć nawet przez pół wieku, a jego siła rażenia rośnie wraz z upływem czasu

South River to niewielka rzeka w amerykańskim stanie Wirginia. Miała pecha, bo w roku 1929 koncern Du Pont zbudował nad nią fabrykę włókien sztucznych. Ścieki z niej wpuszczano do wody. Wśród licznych chemikaliów trafiających do środowiska był też siarczan rtęci - związek, który bakterie w rzece natychmiast przerabiały na truciznę zwaną metylortęcią. Tak było do roku 1950, kiedy to koncern przeniósł fabrykę w inne miejsce. Ścieki znikły, ale problem pozostał.

Dopiero pod koniec lat 70. odkryto, że ryby w South River są silnie zatrute związkami rtęci. Zakazano ich połowu. W połowie następnej dekady Du Pont uruchomił program monitorowania rzeki, mając nadzieję, że szybko powróci ona do "zdrowia". Czas jednak mijał, a poziom trucizny w zwierzętach nie malał. Najwięcej metylortęci zawierały ryby drapieżne, które znajdują się na końcu łańcucha pokarmowego.

Wcześniej czy później toksyna musiała trafić do ich żołądków. Zjawisko to zwane jest bioakumulacją i dotyczy nie tylko rtęci, ale tez setek innych wytwarzanych przez przemysł szkodliwych substancji, które dostają się do wód. Są one prawie niezniszczalne i łatwo gromadzą się w ciałach zwierząt. Każda wyrządza inne szkody. Metylortęć jest niebezpieczna przede wszystkim dla mózgu, blokuje też pracę nerek i układu rozrodczego, ponadto łatwo przenika do płodu oraz do mleka, którym matka karmi potomstwo.

Feralne pająki

Na początku tej dekady w South River przeprowadzono kolejne badania zakończone w zeszłym tygodniu publikacją w "Science". Ich wyniki uznano za niepokojące. Pokazują, że wojny z rtęcią nie będzie łatwo wygrać. Okazuje się bowiem, że zamiast stopniowo zniknąć ze środowiska, metal ten znalazł sobie nowe zaskakujące drogi migracji. Autorzy badań, ornitolodzy z College of William and Mary w Williamsburgu, postanowili zmierzyć ilość metalu we krwi i piórach trzynastu gatunków ptaków śpiewających, które żyją w sąsiedztwie rzeki. Ponieważ żaden z nich nie żywi się rybami i w ogóle fauną rzeczną, które są skażone rtęcią, nie oczekiwano rewelacji. Tymczasem okazało się, że u wszystkich osobników poziom rtęci przekraczał nawet dziesięciokrotnie bezpieczną dawkę!

Zainteresowano się ptasią dietą. Składały się na nią głównie pająki, koniki polne, ćmy i gąsienice. Im więc także sprawdzono poziom rtęci. Najwięcej, znacznie powyżej dopuszczalnego limitu, miały jej pająki. Była to głównie szkodliwa metylortęć, której stężenie u pająków przekraczało dwukrotnie poziom mierzony u ryb w South River. Nic dziwnego, że na przykład strzyżyk karoliński - mały rychliwy ptaszek, którego dieta - jak stwierdzono - składała się w trzech czwartych z pająków, był nafaszerowany rtęcią bardziej niż żywiące się rybami ptaki wodne.

Zagadką pozostaje na razie, dlaczego właśnie pająki stały się tak pojemnym rezerwuarem rtęci. - Ponieważ są drapieżcami, prawdopodobnie konsumują toksyczny metal wraz ze związanymi ze środowiskiem wodnym owadami, na które polują, np. jętkami. Pająki mogą też zostać skażone podczas wędrówek - mówi szef grupy Daniel Cristol. - Jednak niezależnie od tego, jak przebiega ta bioakumulacja, jej skutki mogą być poważne dla wielu gatunków ptaków. Takich miejsc jak dolina South River, zanieczyszczanych przez długie lata związkami rtęci, są bowiem na planecie dziesiątki tysięcy - uważa naukowiec. Grupa Cristola przyjrzała się bliżej nadobniczce drzewnej - to jeden z gatunków jaskółek. Stwierdzono, że szczególnie młode samiczki, silnie zatrute rtęcią, nie mogą mieć potomstwa.

Oddaj świetlówkę do sklepu

Rtęć - podkreśla Cristol - może rozmaitymi drogami dostawać się do środowiska. Ścieki, jak w South River, są tylko jedną z nich, choć szkody wynikające z takich lokalnych skażeń mogą być olbrzymie. Największa tragedia, choć rozłożona w czasie na wiele lat, miała miejsce w latach 50. w zatoce Minamata w Japonii, gdzie od zjedzenia ryb zatrutych rtęcią zmarło ponad tysiąc osób. Ludzie umierali długo po tym, jak zakłady chemiczne odpowiedzialne za zatrucie przestały odprowadzać toksyczne odpady.

Jednak najważniejszym źródłem rtęci wytwarzanej przez człowieka są kominy elektrowni opalanych węglem brunatnym i kamiennym, cementownie oraz zakłady wytwarzające chlor. Są nim także coraz częściej dzikie lub prymitywne wysypiska (takich jest większość), gdzie trafiają, choć nie powinny, świetlówki, żarówki energooszczędne czy zepsute wyświetlacze ciekłokrystaliczne. Wszystkie te przedmioty zawierają rtęć (oraz inne toksyczne chemikalia), dlatego trzeba je utylizować. Inaczej będą na masową skalę zatruwały środowisko, szczególnie że liczba wprowadzanych na rynek żarówek energooszczędnych i monitorów LCD szybko rośnie.

Badania w South River pokazują, że wciąż niewiele wiemy o długotrwałych skutkach bioakumulacji rtęci, także dla zdrowia ludzi. Niewątpliwie jest to wszędobylska trucizna. Wysoki jej poziom wykryto u Inuitów na Grenlandii, a ostatnio u mieszkańców Wysp Owczych. Obie społeczności żyją z dala od źródeł emisji rtęci, za to głównym składnikiem ich diety są wielkie ssaki morskie, w tkankach których gromadzi się szczególnie dużo związków tego metalu. W rezultacie akumulują się one również u ludzi, co prowadzi m.in. do częstszych uszkodzeń płodu, defektów układu nerwowego i odpornościowego. Z tego samego powodu w Japonii odradza się kobietom w ciąży spożywanie popularnego tam mięsa wielorybów, a w USA zaleca się ciężarnym oraz matkom karmiącym, aby unikały mięsa rekinów i kilku innych dużych drapieżników, np. mieczników (generalnie powinny one jednak jeść ryby, które są źródłem cennych kwasów tłuszczowych Omega-3).


Tutaj zapomnieli dodać że siemie lniane jest znakomitym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group