Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wegetarianie czuja sie lepsi od innych.
Autor Wiadomość
SloMka-87
Mały Veg


Posty: 6
Wysłany: 2014-08-17, 20:40   Wegetarianie czuja sie lepsi od innych.

Czesc. Spotkalam sie ostatnio z zarzutem, ze "wegetarianie czuja sie lepsi od innych" i "wywyzszaja sie" jakby "pozjadali wszystkie rozumy" :P
Chcialam wobec tego zapytac, czy czujecie sie lepsi od innych? :)
I co myslicie na temat tego zarzutu?
Padl on przy okazji mojego moze prowokacyjnego, ale nie atakujacego czy agresywnego pytania do miesozernej przyjaciolki. Zostalam zgromiona przez moich przyjaciol, co mnie bardzo zdziwilo, bo wydaje mi sie, ze nie prowadze polityki aitacyjnej na kazdym kroku i staram sie nie narzucac innym swojej opinii. Nawet nie wiedza ile razy powstrzymuje sie, zeby czegos nie powiedziec ;)
Jak to jest u Was>?
Ostatnio zmieniony przez SloMka-87 2014-08-17, 20:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-08-17, 20:57   

Uważam, że wegetarianie są, ceteris paribus, lepsi od mięsożerców pod względem moralnym. Podobnie jak weganie są lepsi od laktoowowegetarian.

Krzywdzenie zwierząt to zło, więc im mniej ktoś je krzywdzi, tym jest lepszy moralnie przy założeniu identyczności pozostałych cech. Proste.

Uważam się za lepszego moralnie od przeciętnego mięsożercy. Z drugiej strony jestem skłonny uznać swoją moralną niższość wobec nieprzeciętnego mięsożercy, np. osoby żywo angażującej się w wolontariat. Jak ktoś je mięso, ale przy okazji ratuje Murzynów od śmierci głodowej w Afryce, to jego saldo etyczne może być wyższe od mojego.
Ostatnio zmieniony przez powsinoga 2014-08-17, 20:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
SloMka-87
Mały Veg


Posty: 6
Wysłany: 2014-08-17, 21:47   

Bardziej myślałam o tym, że każdy ma prawo do własnej decyzji i jeżeli jedzenie mięsa jest jego świadomym wyborem, to ja to w jakiś sposób szanuje. Nie zmienia to faktu, że jestem prawie pewna, że za 100 lat "mięsozerstwo" będzie ogólnie potępione moralnie. Natomiast dopóki wegetarianizm pozostaje jedynie jednym ze światopoglądów staram się szanować inne przekonania.
Ocenianie innych generalnie uwazam za kiepski pomysl, lepiej samemu robic jak najwiecej dobrego i dawac dobry przyklad :) )
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-08-17, 22:03   

SloMka-87 napisał/a:
Bardziej myślałam o tym, że każdy ma prawo do własnej decyzji i jeżeli jedzenie mięsa jest jego świadomym wyborem, to ja to w jakiś sposób szanuje


A według mnie nie ma prawa i ja takiej decyzji nie szanuję. Podobnie jak nie szanuję decyzji o strzelaniu do kaczek, uczestniczeniu w corridzie czy organizowaniu walk kogutów.

SloMka-87 napisał/a:
Nie zmienia to faktu, że jestem prawie pewna, że za 100 lat "mięsozerstwo" będzie ogólnie potępione moralnie. Natomiast dopóki wegetarianizm pozostaje jedynie jednym ze światopoglądów staram się szanować inne przekonania.


Ale to jest bez sensu. Albo coś jest złe, albo nie. To, czy dane przekonanie ma obecnie wzięcie, jest nieistotne.
To tak, jakbyś, mutatis mutandis, powiedziała, że jesteś przekonana, iż za 100 lat niewolnictwo będzie ogólnie potępiane, no ale ponieważ obecnie abolicjoniści są marginesem, to należy szanować decyzję o posiadaniu niewolników.

SloMka-87 napisał/a:
Ocenianie innych generalnie uwazam za kiepski pomysl


Nie oceniasz nikogo moralnie? Nic a nic? Złodziei, gwałcicieli? Jak ktoś uważa, że coś jest złe, to ma święte prawo to oceniać i nic w tym kiepskiego nie widzę.

Ludzie generalnie tak robią. Katolik spokojnie nazwie aborcję i eutanazję złem, nawet jak wielu nie poprze jego opinii. Tylko wegetarianie to miękkie, rozmemłane faje, które boją się nazywać krzywdzenie zwierząt złem, bo im jakiś Seba wyskoczy z gębą, że zaglądają do cudzych talerzy.

SloMka-87 napisał/a:
lepiej samemu robic jak najwiecej dobrego i dawac dobry przyklad


Jedno nie przeczy drugiemu. Można jasno nazywać mięsożerstwo złem, a jednocześnie dawać dobry przykład.
Ostatnio zmieniony przez powsinoga 2014-08-17, 22:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2014-08-17, 22:24   

Dokładnie jak powsinoga napisał. Co nie oznacza, że na każdym kroku trzeba dawać komuś do zrozumienia, że jest nikczemnym małym draniem. To po prostu nie działa. Tak samo jak nachalne umoralnianie.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
SloMka-87
Mały Veg


Posty: 6
Wysłany: 2014-08-17, 22:31   

Moze troche zle sie wyrazilam :P
Mysle, ze duzo wiecej pozytywnych rezulatatow moze przyniesc dobry przyklad i skupienie sie na pozytywach wybranego stylu zycia, niz na negatywach odrzucanego.
Wegetarianin ktory na kazdym kroku zatruwa zycie swoim znajomym, szybko sie ich pozbedzie i na kogo wtedy bedzie oddzialywac? :)
Eksplorowanie nowych smakow i dzielenie sie nimi z przyjaciolmi, kulinarne inspiracje epatowanie radoscia i lekkoscia zwiazana z niejedzeniem zwierzat - uwazam, ze to najlepsza reklama wegetarianizmu.
Nie mowie, zeby w ogole unikac bolesnych tematow, ale moze nie za kazdym razem kiedys ktos z naszego otoczenia siega po mieso.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2014-08-17, 22:36   

No właśnie - ja wcale nie namawiam do tego, żebyś na każdym kroku kogoś umoralniała :) Sam nie prowadzę tego typu dyskusji, jeśli już wychodzą to najczęściej od kogoś, ale i tak mało z nich to dyskusje w jakikolwiek sposób konstruktywne. Nigdy nie wyskakuję do kogoś z zarzutami, wyrzutami, bo musiałbym 95% świata nimi obrzucić. Co nie znaczy, że jeśli ktoś wyskoczy z debilizmami to nie warto mu wytłumaczyć, że się myli (spora szansa, że i tak nie zrozumie i nadal będzie wiedział swoje :) ). W żaden sposób nie zmienia to jednak faktu, iż weganizm jest moralnie lepszy. Jeśli krzywdzisz mniej twoja etyka stoi wyżej. Proste równanie matematyczne :)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

Ostatnio zmieniony przez Tequilla 2014-08-17, 22:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
seb 
Veg przez duże V



Pomógł: 25 razy
Wiek: 74
Posty: 1299
Skąd: Puszcza
Wysłany: 2014-08-18, 00:14   

SloMka-87 napisał/a:
Czesc. Spotkalam sie ostatnio z zarzutem, ze "wegetarianie czuja sie lepsi od innych"

taki już naród w nadkompleksie wartości.. kupisz nowe buty i już wchodzisz do biura 'inaczej od innych' lub spojrzenie innych mówi o tym, że jesteś 'taką osobą'

obosieczny miecz czy zaczniesz czy po prostu będizesz go mieć powoduje akcję - dlatego każda zmiana lub każde trzymanie się schematu za większością bywa lepsze dla... tego co myśli, że jest lepsze.

Nie wiem czy umiem też patrzeć w kategorii, że jest się wyżej moralnie od.. , bo drugi spojrzy na to, że ziarno jest jak jajko i niesie życie... i też ma rację.

Nie wiem, czy idę w dobrym kierunku - by wnioskować, że jest coś lepsze :) Wiem co jest lepsze dla mnie gdy mam wybór.

Kiedyś, gdy trzeba było podczas srogiej zimy zatkać jaskinię nie myśleli o tym czy można zabić dzika i zedrzeć skórę.. po prostu musieli.
Albo wydobyć zwierzę na wpół zgniłe spod lodu by potem nazwać to daniem odświętnym i 'przysmakiem' /fakt, przysmakiem jest bo być może ratowało życie, ale pokolenie późniejsze już robiło to bo tak robili dziadkowie.../

Zeby zejść na poziom zwykłego miocytojada raczej odpalaj w nich filmy gdzie inni ludzie jedzą psy.
Pies to takie akceptowalne zwierzęta w polskich domach. Dużo ludzi nawet myśli że psy są w porządku :) Gadają nawet z nimi.. :) Trochę też konie ruszyć mogą, bo na nich jeżdżą i klepią po boku... Nie to co świnie, kury, kaczki... ;-)

Zauważ, że mamy dużo chińskiego w domach - spinki do włosów, telefony, agd, rtv, ...
czy to fair, że kupujemy od tych, co lubią psie mięso?
I tak i nie.

Bez generalizowania bywa swobodniej... a tematy gdzie Cię zaszczuwają, że myślisz lepiej są po prostu działaniem obronnym, bo ani oni nie rozumieją co mówisz, ani nie czują bo nie widzieli na własne oczy pewnych rzeczy, lub jeszcze nie otworzyli się na tego typu postrzeganie.

Temat dotyczy komunikacji i wbitych wartości - a to już bez konkretnego miecza dla zwykłego Kowalskiego może być trudne :)
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2014-08-18, 09:45   

Sama świadomość tego, że postępuje się lepiej (czyli, że moralnie stoi się wyżej od innych) to nie musi być impuls do tego, by się nad innych wywyższać.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4770
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-08-19, 00:14   

Zgadzam się prawie ze wszystkim, co napisali powsinoga i Tequilla. Ale wolę dodać, że to moje zgadzanie się jest oparte na mojej etyce, która w rozpatrywanych tu kwestiach jest bliska do etyk powsinogi, Tequilli i większości naszych forumowiczów.

Natomiast mięsożercy mają inne etyki, w których interesy zwierząt uwzględnia się w znacznie mniejszym stopniu (czasem nawet zerowym). Na podstawie swojej etyki oni robią swoje wnioski o tym, kto jest lepszy.

A obiektywnie żadna etyka nie jest lepsza od innej, co kiedyś spróbowałem wyjaśnić tu:
http://www.forumveg.pl/vi...start=15#124988
Ostatnio zmieniony przez D.M. 2014-08-19, 00:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piernik 
Veg Dojrzały


Pomógł: 2 razy
Posty: 68
Wysłany: 2014-08-20, 02:31   

Powsinoga w zasadzie wyczerpał temat i mogę się jedynie pod tym podpisać.

Co można więcej dodać? Generalnie nie ma wątpliwości, że człowiek, który niemolestuje małych dzieci jest moralnie lepszy od pedofila. Podobnie jak oczywiste jest, że człowiek, który nie zabija ludzi jest moralnie lepszy od mordercy. Facet, który nie gwałci kobiet też jest raczej moralnie lepszy od gwałciciela. I z całą pewnością ktoś, kto nie przyczynia się do maltretowania i zabijania zwierząt w hodowli jest moralnie lepszy od kogoś kto te zwierzęta zabija lub ich zabijanie finansuje (tj. jest zleceniodawcą ich morderstw). Zatem odpowiadając na pytanie postawione przez autorkę: tak, czuję się moralnie lepszy od mięsożerców i przeciętny weganin przy założeniu identyczności pozostałych cech jest moralnie lepszy od przeciętnego mięsożercy. To bardzo prosta, logiczna implikacja, tylko mało kto ma odwagę to powiedzieć na głos (powsinoga, szacun), bo takie stwierdzenie wywołuje porządny butthurt mięsożerców. Oczywiście, nie chodzi tutaj o jakieś sztuczne nadymanie się, bo z taką postawą to daleko się nie zajdzie, tylko o zwykłe wyłożenie kawy na ławę. Tak, zabijanie i zjadanie zwierząt to zło, którego nie mamy obowiązku akceptować ani nie mamy obowiązku szanować wyborów żywieniowych mięsożerców, a raczej ich trywialnego kulinarnego kaprysu, jeżeli wiemy, że na drugiej stronie szali mamy zwierzęcą krzywdę, cierpienie i śmierć.


powsinoga napisał/a:
Z drugiej strony jestem skłonny uznać swoją moralną niższość wobec nieprzeciętnego mięsożercy, np. osoby żywo angażującej się w wolontariat. Jak ktoś je mięso, ale przy okazji ratuje Murzynów od śmierci głodowej w Afryce, to jego saldo etyczne może być wyższe od mojego.


Tak z ciekawości zapytam: a czy uznałbyś moralną wyższość pedofila, który zgwałci jedno dziecko na rok, ale przy okazji jest ogromnie zaangażowany w wolontariat, pomoc dla głodujących, bezdomnych, zwierząt itp.? A warto zauważyć, że koleś który zgwałci jedno dziecko na rok, summa summmarum przyczynia się do znacznie mniejszej ilości cierpienia niż przeciętny mięsożerca, który może zżerać nawet kilka kur tygodniowo, które wiodły okropny, pełen cierpienia żywot.

U mnie coś takiego raczej nie przejdzie. Trudno mi oceniać pozytywnie, albo przynajmniej jako etycznie neutralne postępowanie gościa, który sobie raz na rok zgwałci dziecko, a przez resztę dni aktywnie angażuje się w wolontariat. Nie mam problemu z uznaniem wyższości moralnej weganki, która aktywnie angażuje się w wolontariat, pomaga w schroniskach czy sanktuariach, wyzwala zwierzęta w ramach akcji bezpośrednich, ale w przypadku mięsożercy to imho robi się już za duży dysonans. W świecie utylitarystycznego bilansu coś takiego może by jeszcze przeszło, ale tam to można by się nawet pokusić o etyczne usprawiedliwienie zbiorowego gwałtu na kobiecie, jak zauważył Richard Ryder.
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-08-20, 05:05   

Piernik napisał/a:
Tak z ciekawości zapytam: a czy uznałbyś moralną wyższość pedofila, który zgwałci jedno dziecko na rok, ale przy okazji jest ogromnie zaangażowany w wolontariat, pomoc dla głodujących, bezdomnych, zwierząt itp.?


To trudne pytanie. W przypadkach, kiedy utylitarystyczny rachunek prowadzi do odrażających wniosków, zwykłem zachowywać agnostycyzm.

Ułatwiłbyś sprawę, gdybyś casus gwałciciela oblekł w sprzyjający kontekst kulturowy. Przy okazji sytuacja stałaby się podobniejsza do przypadku mięsożercy.

Załóżmy więc, że pytanie brzmi: czy uznałbyś wyższość moralną pedofila, który zgwałci jedno dziecko na rok, ale przy okazji jest ogromnie zaangażowany w wolontariat, pomoc dla głodujących, bezdomnych i zwierząt, a kultura, w której żyje przyzwala na gwałcenie dzieci w takim samym stopniu jak nasza na jedzenie zwierząt?

W takim wypadku odpowiedź mogłaby brzmieć: tak, ów dzieciojebaka jest lepszy moralnie ode mnie.

Mam wyrozumiałość do grzeszników, którzy czynią zło zgodne z aksjologią własnego systemu kulturowego. Inaczej patrzę na Spartanina, który zrzuca własne dzieciątko ze skały (co wówczas było normalne i nikt się nie burzył) - a inaczej na Kasię Waśniewską, która powinna wiedzieć, że dzieciobójstwo raczej ssie.

Człowiek jest zwierzęciem stadnym; konformizm ów nakłada nam klapki na oczy, przez które nie możemy dojrzeć zła, czającego się za kulturową aprobatą. Biorę to pod rozwagę, oceniając czyjąś moralność. I nie nazwę Arystotelesa człowiekiem niemoralnym, mimo że popierał niewolnictwo i wykonywał eksperymenty na żywych zwierzętach. Popełniał niemoralne uczynki, to jasne, ale od moralności uczynków należy oddzielić moralność sprawcy, którą trzeba analizować w kontekście danej kultury.

Dlatego porównanie mięsożercy do współczesnego gwałciciela dzieci jest nietrafne i choć mógłbym uznać moralną wyższość mięsożercy filantropa, to w przypadku filantropa gwałciciela bym się wstrzymał.
 
 
Piernik 
Veg Dojrzały


Pomógł: 2 razy
Posty: 68
Wysłany: 2014-08-20, 14:06   

Generalnie zgadzam się z tym co napisałeś. Rzeczywiście, ów konformizm czy też instynkt stadny jest wśród ludzi tak głęboko zakorzeniony, że dość trudno się z niego wyrwać. I choć z całą pewnością kultura czy tradycja nie jest żadnym usprawiedliwieniem na mięsożerstwo (tak jak nie była usprawiedliwieniem na niewolnictwo czy palenie "czarownic"), to wydaje się być pewną okolicznością łagodzącą. Choć dla mnie osobiście jest to naprawdę niewielka okoliczność łagodząca, bo o ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć konformizm i bierność wynikającą z obaw przed sankcjami czy więzieniem to w przypadku mięsożerstwa jest to konformizm podszyty przyzwyczajeniem i wygodnictwem, a nie jakimiś realnymi zagrożeniami wynikającymi z bojkotu produktów odzwierzęcych w życiu codziennym.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4770
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-08-21, 00:16   

Zadam pytanie dla tych, którzy piszą, że są moralnie gorsi od filantropów: dlaczego pozwalacie sobie pozostawać na takim niedoskonałym poziomie? Dlaczego nie zostajecie filantropami?

Jeżeli ktoś zechce odpowiedzieć, to, być może, stopniowo uda mi się wyrazić jeszcze jedną myśl tak, by ktoś zechciał w nią się wmyślać. :)
 
 
Roach 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 2 razy
Posty: 465
Wysłany: 2014-08-21, 00:38   

Absolutnie czuje się lepszy a nawet uważam, że rzeczywiście jestem lepszy. Decyzję o byciu weganinem uznaję za dobrą decyzję, przecież dlatego ją podjąłem. A podejmowanie dobrych decyzji jest lepsze od podejmowania złych. Jak ktoś mi "zarzuca" poczucie wyższości, to nie dość, że ma mi za złe uznawanie swoich decyzji za dobre, to implikuje, iż sam jest tym lepszym ze względu na swój konformizm.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group