Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ciężkie życie weganina
Autor Wiadomość
jaycob 
Veg Niebanalny


Posty: 83
Skąd: dokąd?
Wysłany: 2015-07-02, 09:15   Ciężkie życie weganina

Witam.

Nie wiem jak u innych, ale u mnie w mieście życie oparte na diecie roślinnej nie jest zbyt łatwe. I nie mówię tu zdobywaniu produktów czy przygotowaniu ich, ale o życiu towarzyskim/rodzinnym.

U mnie w rodzinie wszyscy z wyjątkiem mnie są wszystkożerni także wszystkie posiłki muszę przygotowywać sobie oddzielnie. Podobnie jest ze świętami - większość potraw jest mięsnych.

Prawdopodobnie będę także jeść oddzielnie widząc, że moi domownicy jedzą mięso, a drugą ręką głaskają pieska. :roll: Dodatkowo mówią jakie to wszystko jest pyszne to raczej nie jest zbyt przyjemne dla kogoś kto tego nie je.

Gdziekolwiek się nie pojawię to w 95% dań są produkty odzwierzęce. Kilka tyg. temu byłem na ślubie, w planie był wypad na wspólną kolację i wszystkie 4 dania były mięsne. Z góry już było założone menu także opcji e.w. zmiany nie było.

Gdy wybieram się piwko z kumplami to oczywiście trzeba coś zjeść. Do wyboru albo jest kebs albo pizza. Oczywiście głosuje większość za mięsną. Poza tym wykluczyć ser z pizzy też raczej ciężko jak nie ma opcji wegańskiego sera.

Sezon na grillowanie i ogniska rozpoczęty. Wszyscy będą sobie coś pichcili, a ja co? Mam wyciągnąć kilogram bananów? :D Jeszcze na grillu można sobie warzywne szaszłyki położyć, a na ognisku?

Kwestie moralne/etyczne raczej do mnie nie przemawiają. Oczywiście wiem, że dzieję się krzywda zwierząt, wiem, że szkodzi się środowisku etc etc, ale czy to rzeczywiście prawda? Mieszkam w małej miejscowości do 2 tyś i jestem prawie przekonany, że jestem jedynym weganinem. :D Oczywiście nie mam na to żadnych statystyk..., ale chodzę do Biedronki (największego sklepu u mnie) i widzę co ludzie kupują.
Czy zwierzątka dzięki mnie się uratują? Raczej nie. Jak ja nie zjem to zjed je ktoś inny. Czy producent zrezygnuje z dodatkowej hodowli? Także raczej nie.

Mogę sobie uświadomić w głowie, że jest to dobre to co robię, poczuć się lepiej, ale jak czasami widzę ile bardzo smacznych rzeczy (tak dobrych, ze aż ślinka cieknie!) się wyrzekam to sobie myślę "czy to ma sens?". W moim przypadku raczej tylko zdrowotny.

I na koniec. Za każdym razem, gdziekolwiek jestem zadawane są ciągle te same pytania i argumenty: "dlaczego nie jesz mięsa?", "przecież roślinny także czują", "mleko/jajka jest/są zdrowe", "będziesz miał anemię", "białka są nie pełnowartościowe" itd. Nie mam siły ciągle na to odpowiadając.

Może po prostu się nie uodporniłem, bo staż mam dość krótki. :D

Chyba napisałem już wszystko (fanfary :D ).

A jak Wy sobie z tym radzicie?
 
 
ladywind 
Natchniony Veg


Pomogła: 2 razy
Posty: 126
Skąd: D. G.
Wysłany: 2015-07-02, 10:47   

To nie rozumiem jestes weganininem ze wzgledów zdrowotnych czy przez to, że masz świadomosc cierpienia innych istnien po to by zaspokoić kubki smakowe?

Sezon letmni owszem rozpoczęty ale to nie znaczy, że trzeba korzystac ze wszystkiego grilla, ogniska, pizzerii barów itd itd.. bo znajomi tak robią.
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 29
Posty: 831
Wysłany: 2015-07-02, 10:49   

Cytat:
Czy zwierzątka dzięki mnie się uratują? Raczej nie. Jak ja nie zjem to zjed je ktoś inny. Czy producent zrezygnuje z dodatkowej hodowli? Także raczej nie.


Skąd w ogóle taki tok rozumowania?
Oczywiście jako jednostka zasadniczo nie zmienisz świata ale nie zapominaj, że zbiorowość składa się z jednostek. Czy gdyby nagle wszyscy vege rzucili się na mięso to myślisz, że jego podaż by się nie zmieniła?
+ na prawdę chodzi wyłącznie o wpływ globalny? Czy innych równie niegodziwych praktyk (molestowanie, gwałt, morderstwo) nie dopuszczasz się dlatego, że ma to wpływ globalny czy może dlatego, że jesteś świadom do jakiej krzywdy tym samym byś się przyczynił? To, że statystyki (produkcja) się nie zmienią gdy zacząłbyś jeść mięso nie zmienia faktu, że stał byś się częścią tego całego kurewstwa.
Ostatnio zmieniony przez petlik 2015-07-02, 10:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 30
Posty: 1939
Skąd: dupa
Wysłany: 2015-07-02, 11:33   

Cytat:
Może po prostu się nie uodporniłem, bo staż mam dość krótki.


No to chyba podstawowa przyczyna, jak dla mnie jęczysz. Chcesz być tym weganinem czy nie? Te wszystkie opisywane przez Ciebie "przykrości" to jakieś pierdoły, wygląda to jakbyś się po prostu wstydził być weganinem i szukał usprawiedliwienia, żeby nim nie być.

Większość tych sytuacji można ominąć, jeśli powie się gospodarzom "hej jestem wege, przygotuj dla mnie to i to".
A jedzenie bananów podczas ogniska znajomych? Why not? Jeśli lubisz banany?
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
jaycob 
Veg Niebanalny


Posty: 83
Skąd: dokąd?
Wysłany: 2015-07-02, 11:48   

Cytat:
Sezon letmni owszem rozpoczęty ale to nie znaczy, że trzeba korzystac ze wszystkiego grilla, ogniska, pizzerii barów itd itd.. bo znajomi tak robią.

To bym w ogóle wtedy z domu nie wychodził. ;) Jak napisałem wcześniej. Mieszkam w małej miejscowości także alternatyw na spędzanie wolnego czasu tutaj nie ma, chyba, że się chce to robić samemu.

Cytat:
Oczywiście jako jednostka zasadniczo nie zmienisz świata ale nie zapominaj, że zbiorowość składa się z jednostek

Zbiorowość w małych miejscowościach prawdopodobnie nie istnieje - przynajmniej to co zaobserwowałem u mnie.
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 55 razy
Wiek: 29
Posty: 5010
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-07-02, 12:01   

nie przejmuj się, ja mieszkam w dużo większym mieście gdzie są wegańskie knajpy, sklepy i społeczności, a i tak jestem sama i na spotkaniach ze znajomymi też oglądam [staram się nie patrzeć] jak wpierniczają kiełbasy czy sery i dzielą się przepisami na kaszanki czy inne tego typu rzeczy..mało tego, kiedyś znajomy zaczął tłumaczyć gdzie należy wbić nóż świni, żeby się najszybciej wykrwawiła. Wstałam od stołu i powiedziałam, że idę do kibla się porzygać, a poszłam płakać. Ale takie sytuacje tylko mnie umacniają w moim postanowieniu.
Na imprezach sama robię żarcie dla siebie i innych, bo zazwyczaj [z jednym wyjątkiem-sąsiadka zawsze coś dla mnie ogarnie <3] nie miałabym co jeść. Na grilla robię warzywka i zajebi** tempeh w marynacie 8-) zawsze dość duże ilości, żeby poczęstować innych [tempeh robię sama, więc wychodzi taniej niż ten ze sklepu]. A na ognisko biorę grilla :D albo najadam się wcześniej i piję browarki. I jakoś leci. Na normalne pytania odpowiadam merytorycznie, jak mam ochotę- jak mi się nie chce gadać [bo widzę, że oponent jest, na przykład, kretynem] to ucinam pogawędkę [-to co ty jesz? -wiesz, tylko snickersy] i tyle. W ten weekend np. czeka mnie impreza urodzinowa znajomego, wyjazdowa- już sobie inkubuję kilo tempehu żeby mieć co jeść. Na weselu kuzyna sama dzwoniłam do restauracji i pytałam czy mogliby coś dla mnie zrobić- dostałam sałatkę, typu garść sałaty lodowej i jeden pomidor, ale wyjadałam innym ziemniaki i surówki i jakoś dałam radę ;)
no właśnie, pojawia się pytanie o Twoją motywację- dlaczego jesteś vegan?
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
Ostatnio zmieniony przez orzechova 2015-07-02, 12:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jaycob 
Veg Niebanalny


Posty: 83
Skąd: dokąd?
Wysłany: 2015-07-02, 12:56   

Cytat:
nie przejmuj się

Pewnie masz rację. :-) Zapomniałem czym tak na prawdę się kierowałem wybierając weganizm.

Cytat:
Na grilla robię warzywka i zajebi** tempeh w marynacie

Masz tą możliwość, ja nie mam. ; )
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 29
Posty: 831
Wysłany: 2015-07-02, 13:44   

dlaczemu? :hmmm:
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 30 razy
Wiek: 39
Posty: 8253
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2015-07-02, 13:57   

Bo w ogóle nic nie ma i nic nie można.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3568
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2015-07-02, 15:02   

życie weganina jest generalnie bardzo ciężkie otóż 100% wegan umiera.
_________________
Wyśmiewam tylko głupotę, ale że jest jej wszędzie pełno, śmieję się cały czas

cat bless you

 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 55 razy
Wiek: 29
Posty: 5010
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-07-02, 15:30   

jaycob boczniaki z grilla też są po kozaku. Tylko nietanie.
Ale cukinia również kopie tyłki! [przyprawiona]
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
jaycob 
Veg Niebanalny


Posty: 83
Skąd: dokąd?
Wysłany: 2015-07-02, 16:05   

Cytat:
dlaczemu?

Bo temu. :P Brak dostępności produktów u mnie, a średnio mi się opłaca zamawiać z neta - głownie ze względu na koszt wysyłki.

Cytat:
jaycob boczniaki z grilla też są po kozaku. Tylko nietanie.
Ale cukinia również kopie tyłki! [przyprawiona]

Generalnie to wszystkie warzywa można grillować, gorzej z ogniskiem.
 
 
ladywind 
Natchniony Veg


Pomogła: 2 razy
Posty: 126
Skąd: D. G.
Wysłany: 2015-07-02, 21:26   

Ja mam pewnie krótszy staż od Ciebie bo nie jem miecha od marca ale takich dylematów nie mam jak Ty.

A ;poza tym jak sie chce, to sie da. Tylko trzeba chciec peace
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 30 razy
Wiek: 39
Posty: 8253
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2015-07-03, 04:23   

Amen.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Arktos
Veg Dojrzały


Posty: 50
Wysłany: 2015-07-04, 07:18   Re: Ciężkie życie weganina

jaycob napisał/a:

Kwestie moralne/etyczne raczej do mnie nie przemawiają.

Odłączenie od weganizmu motywu etycznego neguje weganizm, który jest ideą, a nie dietą. Sama "dieta" to restrykcyjny wegetarianizm.
jaycob napisał/a:
Oczywiście wiem, że dzieję się krzywda zwierząt, wiem, że szkodzi się środowisku etc etc, ale czy to rzeczywiście prawda?

No co ty. To halucynacje niedożywionych wegan.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group