Poprzedni temat «» Następny temat
Chrześcijanin weganinem lub wegetarianinem i co dalej?

Jak to było z tobą chrześcijaninie?
Będąc chrześcijaninem zostałem weganinem lub wegetarianinem.
83%
 83%  [ 5 ]
Będąc wegetarianinem lub weganinem zostałem chrześcijaninem.
16%
 16%  [ 1 ]
Głosowań: 6
Wszystkich Głosów: 6

Autor Wiadomość
Anachoreta 
Veg Niebanalny



Pomógł: 1 raz
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-12, 11:34   Chrześcijanin weganinem lub wegetarianinem i co dalej?

Są dwa realnie istniejące warianty.

1. Chrześcijanin zostaje weganinem lub wegetarianinem.
2. Weganin lub wegetarianin zostaje chrześcijaninem.

Teoretycznie jest jeszcze trzeci wariant jednoczesny. Nie spotkałem się z czymś takim i uważam za mało prawdopodobne więc go pomijam.

Ten pierwszy wydaje mi się popularniejszy obecnie. Taki chrześcijanin napotyka znaczący sprzeciw swojego środowiska, gdyż weganizm jest postrzegany jako zagrożenie duchowe, nie tyle z powodu samej diety, ale ideologii towarzyszącej diecie sprzecznej z chrześcijaństwem.
Niebezpiecznie może być również, gdy ktoś wpadnie w środowisko wegańskie, przebywanie w którym może prowadzić do osłabienia wiary.
Oczywiście będzie obecny również nadmiar "troski" o zdrowie weganina szczególnie ze strony babci, jak się dowie.
Sumując te wszystkie przeciwności trudno będzie wytrwać w weganiźmie i dla świętego spokoju wiele osób zrezygnuje.

A teraz wariant drugi. Gdy weganin zostaje chrześcijaninem najczęściej dzieje się to w wyniku nawrócenia, czyli porzucenia dawnej błędnej lewicowej ateistycznej drogi, ezoteryki lub religii dalekiego wschodu. Weganin wchodzi w nowe chrześcijańskie środowisko, gdzie wszyscy jedzą mięso i uważają to za dobre. Natomiast nie jedzenie postrzegają jako dziwaczne, niezdrowe, niszczące wspólnotę stołu, a nawet grzeszne. Pojawi się zaraz wiele osób, które w najlepszej wierze będą chciały nawrócić weganina z błędnej drogi. Z czasem presja środowiska prowadzi do porzucenia weganizmu.

Jeśli jednak ktoś ma silną wolę i nie poddaje się presji otoczenia, może pozostać przy weganiźmie, jednak z czasem może to prowadzić do zmniejszenia liczby znajomych lub w skrajnym wypadku do osamotnienia. Może dojść nawet do osłabienia więzów rodzinnych.

Co zatem robić?
Z rodziną to już indywidualnie trzeba się jakoś dogadać.
Co do znajomych to najlepszym rozwiązaniem jest tworzenie środowiska chrześcijan wegan i wegetarian i ekologów.

Jeśli ktoś jest zainteresowany budowaniem takiego środowiska zapraszam do pisania w tym temacie.
_________________
Twoje poglądy to nie Ty. Zachowaj dystans na drodze.
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 46 razy
Posty: 2410
Skąd: brrrr
Wysłany: 2015-07-12, 11:50   

Anachoreta napisał/a:
Co zatem robić?


Wyjść mentalnie poza polski grajdołek i zauważyć, że lokalne zakłócenia nie mają większego znaczenia na świecie.
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 28
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2015-07-12, 11:55   

Cytat:
lewicowej ateistycznej drogi


Czyli zakładasz, że z prawicowej ateistycznej drogi nie da się nawrócić?
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
Anachoreta 
Veg Niebanalny



Pomógł: 1 raz
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-12, 12:46   

czerwony_autobus napisał/a:
Cytat:
lewicowej ateistycznej drogi


Czyli zakładasz, że z prawicowej ateistycznej drogi nie da się nawrócić?


Można, tu wymieniłem tylko przykłady najczęściej moim zdaniem spotykanych typów nawróceń, bo nie sposób wszystkich wymienić z powodu braku wystarczającej fantazji z mojej strony oraz ograniczeń długości posta.
Ja bym chciał, żeby moje posty ktoś czytał. Jak napiszę zbyt długo, to kto będzie w stanie przeczytać.

Dziękuje za dopowiedzenie. :-)
_________________
Twoje poglądy to nie Ty. Zachowaj dystans na drodze.
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 850
Wysłany: 2015-07-12, 20:14   

Cytat:
... czyli porzucenia dawnej błędnej lewicowej ateistycznej drogi, ezoteryki lub religii dalekiego wschodu.

religia dalekiego wschodu / ateizm / ezoteryka = błędna droga; chrześcijanizm = właściwa droga (?)
Z takim podejściem wcale nie zachęcasz do jakiejkolwiek dyskusji a jeśli Twoim targetem są wyłącznie chrześcijanie to obawiam się, że na próżno podejmujesz ów wątek na tym forum.
Zadeklarowani chrześcijanie ręka w górę.
3...
2...
1...
Ostatnio zmieniony przez petlik 2015-07-12, 20:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2015-07-12, 20:59   

Anachoreta napisał/a:
porzucenia dawnej błędnej lewicowej ateistycznej drogi, ezoteryki lub religii dalekiego wschodu.

Chociaż imo jest to kompletną bzdurą to nawet trochę ciekawi mnie skąd się takie bzdury w czyjejś głowie biorą. Dlaczego ateizm jest zły, w czym jezus jest lepszy od buddy, kryszny czy innego szatana? Co jest złego w lewicy? Czemu nie Sauron, czemu nie jednorożce, czemu akurat ta fantastyka?
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 850
Wysłany: 2015-07-12, 23:05   

+ dodałbym do tego, że w naukach z dalekiego wschodu IMO idzie odnaleźć więcej praktycznych rad / prawd niż w religii chrześcijańskiej dlatego też przyłączam się do pytania Hate'a - why Jesus?
 
 
Anachoreta 
Veg Niebanalny



Pomógł: 1 raz
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-13, 08:11   

Ten wątek założyłem wyłącznie z myślą o weganinach wegetarianinach,będących jednocześnie chrześcijanami z naciskiem na weganizm, wegetarianizm, bo ten dział tego dotyczy.
Faktycznie nie liczę tutaj na tłumy chrześcijan. Jednak zauważyłem, że od czasu do czasu rejestrują się tu chrześcijanie, zatem być może ktoś tu kiedyś zajrzy. Moja perspektywa jest wieloletnia. Można też z czasem liczyć na wysoką pozycję tego wątku w google, dzięki wysokiemu rankowi całego forum.

Co do wyboru Jezusa to jest to osobista decyzja każdego. Co do mnie to napisałem o tym tutaj. http://www.forumveg.pl/vi...r=asc&start=375
Czyli w dziale, gdzie dyskutujemy o religii.
Ten wątek pozostawmy do dyskusji o weganiźmie i wegetarianiźmie z punktu widzenia chrześcijan.
_________________
Twoje poglądy to nie Ty. Zachowaj dystans na drodze.
 
 
Tom Veg 
Mały Veg


Posty: 2
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-07-15, 20:52   

Moim zadaniem, jeżeli jeszcze nie "nadyskutowałeś się" w wątku "Jaki jest nasz światopogląd?" z którego to wynika, że 82% forumowiczów to "nie chrześcijanie" to zamiast kontynuować tematy religijne na tym forum w grupach nie związanych z religią należało się przenieść na:
www.forum-o-jezusie.pl
albo nawet na:
www.forum-dla-tych-co-chc...h-forach.org.pl
 
 
aniolasty 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 3 razy
Posty: 262
Skąd: Niebo
Wysłany: 2015-07-19, 22:47   

Właśnie na wakacyjnym wyjeździe kupiłem z ławki od jakiegoś Adwentysty "Wielki bój" Ellen G. White, a ona wszak była wegetarianką i czynną propagatorką wegetarianizmu.
_________________
I don't do drugs. I am drugs.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6757
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2015-07-22, 08:20   

A jeśli teraz jestem ateistą, a wegetarianinem zostałem będąc chrześcijaninem to mogę wziąć udział w ankiecie? ;)
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
szynka-szynka 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 79 razy
Wiek: 25
Posty: 2342
Skąd: blabla
Wysłany: 2015-07-22, 10:29   

Ale szał ankietowanych, 2 głosy xD
_________________
~a Degon dupę da
 
 
Anachoreta 
Veg Niebanalny



Pomógł: 1 raz
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-24, 10:53   

taffit napisał/a:
A jeśli teraz jestem ateistą, a wegetarianinem zostałem będąc chrześcijaninem to mogę wziąć udział w ankiecie? ;)

Pewnie, że możesz.
Szczególnie by mi zależało, żebyś napisał czy zostanie wegetarianinem wpłynęło w jakiś sposób na odejście od chrześcijaństwa.
Pytanie tematu brzmi "Chrześcijanin weganinem lub wegetarianinem i co dalej?"
A co było u Ciebie dalej?
Napisz proszę dokładniej.

Zapomniałem napisać jak to było u mnie.
Ja zostałem chrześcijaninem, będąc wegeterianinem.
Potem jednak moje nowe towarzystwo chrześcijańskie przekonało mnie, że bycie wegetarianinem jest sprzeczne z chrześcijaństewm.
To było 20 lat temu i wegetarianizm kojarzył się wtedy chrześcijanom z new age czy Hare Krishna. W moim przypadku słusznie, bo ja właśnie w takim środowisku się wychowałem. Potem po kilku latach wróciłem do wegetarianizmu, a od 2 lat jestem weganinem.
_________________
Twoje poglądy to nie Ty. Zachowaj dystans na drodze.
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 40
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-24, 14:14   

Mysle ze drugiej opcji zglosi sie zero osob albo w najlepszym wypadku jedna: tworca ankiety :)
Bo kto niby teraz ZOSTAJE chrzescijaninem? juz nawet pominawszy kryterium wegetarianin czy nie.

[ Dodano: 2015-07-24, 14:18 ]
Anachoreta, Ciesze sie jednak ze dzialasz w kato-srodowisku na rzecz wegetarianizmu. Czeka cie bardzo ciezka robota. Pewnie nie raz zwatpisz. Powodzenia!
Ostatnio zmieniony przez Milia 2015-07-24, 14:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anachoreta 
Veg Niebanalny



Pomógł: 1 raz
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-24, 18:46   

Milia napisał/a:
Mysle ze drugiej opcji zglosi sie zero osob albo w najlepszym wypadku jedna: tworca ankiety :)

Faktycznie tu będzie mało. Ale jak się znajdzie ktoś oprócz mnie to się ucieszę.

Cytat:
Bo kto niby teraz ZOSTAJE chrzescijaninem?

To zależy kogo uznać za chrześcijanina. Przykładowo cała rodzina mojego ojca jest ateistyczna/agnostyczna od cojmniej od 5 pokoleń, a wszyscy byli ochrzeszczeni ze względów bezpieczeństwa. Z chrześcijaństem nie mają nic wspólnego.
Dla mnie chrześcijanin to ktoś, kto się deklaruje jako chrześcijanin i stara się żyć po chrześcijańsku.

Każdego roku kilka tysięcy osób w Polsce zostaje chrześcijanami wliczając w to tych ochrzszczonych ze względów bezpieczeństwa w dzieciństwie, którzy zostają obecnie chrześcijanami w sposób świadomy i szczery.

Dokonuje się to głównie we wspólnotach charyzmatycznych zarówno protestanckich jak i katolickich. Tak jest na całym świecie, a w szczególności w Ameryce Płd.
Przykładowo w Nikaragui 25 % populacji to charyzmatycy w większości protestanci. A oni nie uznają chrztów dzieci, więc wszyscy byli ochrzeczeni niedawno jako dorośli. W Brazyli 23%. :-)

W Warszawie liczba takich chrztów to minimum 100 rocznie.


Cytat:
Ciesze sie jednak ze dzialasz w kato-srodowisku na rzecz wegetarianizmu. Czeka cie bardzo ciezka robota. Pewnie nie raz zwatpisz. Powodzenia!

Mam już długie doświadczenie i nie zwątpiłem. Mam zresztą wsparcie ze strony części rodziny, która jest wegetariańska i radykalnie chrześcijańska. A robota faktycznie ciężka, podobnie jak działanie na rzecz chrześcijaństwa w środowisku vege. Trudno powiedzieć, co trudniejsze? ;)
_________________
Twoje poglądy to nie Ty. Zachowaj dystans na drodze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: