Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dopłaty do mięsa
Autor Wiadomość
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-05-07, 07:19   

To Ty tak uważasz - dla mnie to najzupełniej logiczne.

Obiad to obiad, owszem, ale jeżeli obiad był źle traktowany, to rośnie mu poziom stresu, wytwarzaja sie hormony = mięso robi się niedobre :) Poza tym, mięso = mięśnie, a jeżeli zwierzę nie miało możliwości ich sobie wykształcić, to co w zasadzie się je?

Btw - dla mnie żywa istota nie jest tożsama ze ścierką, nawet jeżeli rzeczoną istotę później zjadam :)
_________________
Si hoc legere potes - nimis eruditus es.
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-05-07, 09:53   

Widzisz a ponoć najlepsze Steki są z Argentyny a nie z jewro sajuza :) . A najlepsze psy z chin.

A zdarzyło mi się tak oberwać do utraty przytomności i naprawdę jest to pikuś, wobec możliwości utraty życia.

Dlatego nie widzę różnicy czy morduje się kogoś strzałem w potylice czy, na krześle elektrycznym czy od uderzenia młotem. Niepotrzebny mord zostaje niepotrzebnym mordem. A towarzyszący ból to mało znaczący dodatek do całego procesu.
 
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-05-07, 11:51   

Wolę te steki, które dorastały blisko mojego miejsca zamieszkania, wtedy maleją koszty transportu i tak dalej :)

Psa jeszcze nie jadłam, może kiedyś będę miała okazję.

Mówisz, że ból jest bez znaczenia? Mając do wyboru śmierć w cierpieniu a bezbolesną bądź prawie bezbolesną wybierzesz cierpienie?
_________________
Si hoc legere potes - nimis eruditus es.
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-05-07, 11:58   

Smoczyca napisał/a:
Psa jeszcze nie jadłam, może kiedyś będę miała okazję.


jeżeli interesuje Cię sposób umierania Twojego obiadu, to powinnaś wiedzieć, że psy zabijane są na mięso tak, aby cierpiały jak najbardziej przed śmiercią. istnieje jakaś idiotyczna wiara, że dzięki temu mięso jest lepsze w smaku.

naprawdę wierzysz w to, że zwierzęta które konsumujesz na codzień umierały "bezboleśnie" i bez strachu?
_________________
TESTUJĘ PRODUKTY ALPRO-SOYA

Sklep Sail and Rock, aplinus, campus, plecaki, śpiwory, namioty

Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe...
 
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-05-07, 13:08   

Smoczyca napisał/a:
Wolę te steki, które dorastały blisko mojego miejsca zamieszkania, wtedy maleją koszty transportu i tak dalej :)

Psa jeszcze nie jadłam, może kiedyś będę miała okazję.

Mówisz, że ból jest bez znaczenia? Mając do wyboru śmierć w cierpieniu a bezbolesną bądź prawie bezbolesną wybierzesz cierpienie?



Śmierć "bezbolesna" zwierząt, tzn taka że umierają krócej niż 10 sekund służy tylko zamknięciu pysków ekologom i uspokojeniu sumienia mięsożerców. A zwierzętom różnicy nie robi, bo i tak kończą na talerzu.

A dawanie do wyboru co byś wybrał czy taką czy śmaką śmierć jest pytaniem z cyklu "Czy wolisz umrzeć na cholerę czy na dżumę ?"

Jak budujesz zamek z piasku i przychodzą wandale i mówią "mamy Ci go zepsuć jednym uderzeniem czy powoli kopać mury i wieże ? :) Jakie to ma znaczenie ?

Mi by też wielkiej różnicy nie robiło, czy mam umierać 5 sekund od prądu w "przyjaznej" europejskiej rzeźni. Czy 1min od upływu krwi z poderżniętego gardła w byle jakiej rzeźni w Chinach. W tej drugiej sytuacji dłużej pożyję :) .

Co innego z futrami, tutaj są różne metody albo na żywca, albo usypianie.
Ostatnio zmieniony przez KleryK 2009-05-07, 13:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-05-07, 14:10   

sylwia napisał/a:

jeżeli interesuje Cię sposób umierania Twojego obiadu, to powinnaś wiedzieć, że psy zabijane są na mięso tak, aby cierpiały jak najbardziej przed śmiercią. istnieje jakaś idiotyczna wiara, że dzięki temu mięso jest lepsze w smaku.

naprawdę wierzysz w to, że zwierzęta które konsumujesz na codzień umierały "bezboleśnie" i bez strachu?


Skąd pomysł, że nie wiem w jaki sposób zabijane są psy na mieso?
Nigdy nie powiedziałam, że pojadę do Chin, do tradycyjnej ubojni i tam się zaopatrzę.

Nie wierzę, bo i nie mam w co wierzyć - wiem, jak umiera mój obiad, bo mięso mam od sąsiada, od indyków, kur, czasem kóz.

@KleryK:
To Ty sobie umieraj długo i boleśnie, ja jednak wybiorę tę krótszą i mniej bolesną opcję.
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-05-07, 14:21   

Ból nie jest taki straszny, mój kolega wręcz widzi w tym jakiś fetysz.

Tylko długotrwały ból nie tyle boli fizycznie, co doprowadza do szaleństwa umysł.

Bo jak ból jest zbyt mocny to traci się przytomność, nie da się więc kroić nogi zbyt długo na żywca. Czym że jest ból wyrywanego zęba wobec 10 lat skróconych życia ?

Pozatym w naturze zwierzęta umierają zazwyczaj długo i boleśnie jak dorwie je drapieżnik, chodzi tylko o to że one sobie żyją na wolności a umierają najsłabsze jednostki. W ludzkich rzeźniach umierają wszyscy w niewoli.
 
 
 
tsohk
Ban!


Pomógł: 1 raz
Posty: 573
Wysłany: 2009-05-07, 15:02   

Ale właściwie o co teraz chodzi?

Z tego co pamiętam najpoważniejszy problem jaki nam tu wynikł to była niedobra perspektywa przeniesienia produkcji mięsa do krajów, w których standardy nie byłyby spełniane, w sytuacji zniesienia dopłat do produkcji mięsa w UE. No więc wszystko dobrze, istnieją mechanizmy, które pozwalają uniknąć tej perspektywy: standardy, certyfkacja, kontrole i sankcje.
_________________
www.nutritionecology.org
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2009-05-07, 19:34   

minimalizacja cierpienia zwierzęcia w hodowli jest ważna
problem polega na tym, że w przemyśle masowym humanitaryzm nie istnieje
istnieje mechanizacja i maksymalizacja prędkości uboju, cierpienie zwierzęcia się nie liczy - liczy się komfort pracownika

hodowla wiejska jest lepsza dla zwierzęcia
tyle że taka hodowla nie jest w stanie dostarczyć takich ilości mięsa jakie teraz pochłania społeczeństwo
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-05-08, 08:17   

Smoczyca napisał/a:
wiem, jak umiera mój obiad, bo mięso mam od sąsiada,

w sensie widziałaś? czy wierzysz sąsiadowi na słowo? :-?
taffit napisał/a:
minimalizacja cierpienia zwierzęcia w hodowli jest ważna
problem polega na tym, że w przemyśle masowym humanitaryzm nie istnieje
istnieje mechanizacja i maksymalizacja prędkości uboju, cierpienie zwierzęcia się nie liczy - liczy się komfort pracownika

też tak uważam.
i też mi się wydaje, że dobrym pomysłem jest zniesienie dopłat - taki mały kroczek, ale może w dobrym kierunku.
_________________
TESTUJĘ PRODUKTY ALPRO-SOYA

Sklep Sail and Rock, aplinus, campus, plecaki, śpiwory, namioty

Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe...
 
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-05-08, 10:17   

Większym krokiem jest zniesienie dopłat niż szybsze uśmiercanie.

Tak jak co to za różnica że ludzi w czasie II wojny humnanitarnie gazowano, szybka mało bolesna śmierć. Skoro zabito ich 3 miliony. Lepiej żeby walcząc zmarła połowa w cierpieniu a druga połowa uciekła i przeżyła.

Tak samo jest ze zwierzętami. Lepiej żeby ubijać je w krajach bez norm, jeżeli ilość spożywanego mięsa spadnie przez to o połowę, import i pośrednicy zwiększą ceny.

Mniejsze zło.

A tak jak mówiłem, te pseudo humanitarne metody uboju dały tylko dodatkowy argument dla rzeźników usprawiedliwiający ich proceder.
-----------------

A proceder uboju królików w UE wcale nie jest humanitarny.To się nazywa proces technologiczny.
http://free4web.pl/3/2,65...889,Thread.html jak lubicie mocne wrażenia.
Ostatnio zmieniony przez KleryK 2009-05-08, 10:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2009-05-08, 14:46   

Polecam ten stary wątek, który dotyczy "humanitarnego" i humanitarnego zabijania:

http://www.forumveg.webd....piej-vt2463.htm

:idea:
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang