Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kim zostać w przyszłości?
Autor Wiadomość
vanityy 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 4 razy
Wiek: 28
Posty: 2343
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-08-27, 00:13   

piotrekkx napisał/a:
ja będę czarownicą!
ale czarownice jedza mieso (z malych dzieci) ;)

dzieci sa wegetariańskie :mówięci:
i będę mieszkać w domku na kurzej nóżce, a kurt też wege, bo mięsa nie jedzą :mrgreen:
ja już mam wszystko zaplanowane 8-)
_________________
- Tatooo. a gdzie sa ludzie? - pyta mały yeti
- Ludzie się skończyły - jedz dżem.


Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło
 
 
 
mehndia 
Wyższy Stan Ducha
vegan


Pomogła: 4 razy
Posty: 646
Wysłany: 2008-08-27, 07:48   

Zencognito napisał/a:
mehndia napisał/a:
jak szukalam takiego lub podobnego kierunku na panstwowych, to wszedzie jest informatyka :roll: i dopiero potem specjalnosc grafika komputerowa i multimedia.

Idź na tą grafikę do której linka dałaś. Ja jestem po informatyce, właśnie grafice komputerowej z multimediami i powiem Ci, że to jest nic nie warte (...) grafika i multimedia na informatyce to programowanie (...) Jeśli chcesz projektować grafikę, czy to do druku, czy dla stron internetowych, jeśli chcesz się posługiwać programami Adobe, Corela, 3ds maxem itp. to nie myśl nawet o informatyce.

nie nie, na informatyke nigdy bym sie nie zdecydowala. chociaz powiem Ci ze zaskoczyles mnie, ze grafika tam to programowanie, nie spodziewalam sie brrr
przypomialo mi sie, ze jednak byla jedna panstwowa-grafika-projektowanie graficzne, ale... na ASP:(
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-30, 13:20   

Najlepiej robic w sumie to co sie lubi, do czego sie ma powolanie ( o ile ktos ma).
.
Ostatnio zmieniony przez Hym 2008-11-05, 00:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
szmeras 
Ostoja Wiedzy
ja latam!


Pomogła: 3 razy
Posty: 599
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-08-30, 16:29   

pawel napisał/a:
Najlepiej robic w sumie to co sie lubi, do czego sie ma powolanie


a najlepiej jeszcze dużo zarabiać :D

A co do kursów przewodnickich - czy tanie, to pewnie zależy od tego, co to za kurs. Dwójka moich znajomych została jakiś czas temu przewodnikami górskimi, sam kurs kosztował kilkaset zł, ale do tego dochodzi koszt sprzętu (chyba, że ktoś już ma) i koszty wyjazdów w góry w trakcie szkolenia (raz na 2 tygodnie w ramach kursu, oprócz tego jeździli na własną rękę). No i raczej nie jest to praca stała, a jedynie dorywcza (nie zarabia się aż tak dobrze, nie zawsze jest grupa do poprowadzenia).
Przewodnikom miejskim jest pewnie o tyle łatwiej, że nie muszą nigdzie jeździć jeśli mieszkają w mieście.
W obu przypadkach trzeba mieć wielki łeb, by wkuć ogromną ilość materiału i zdać egzamin. No i trzeba przynajmniej tolerować wycieczki - ja chyba nie nadawałabym się do tego (sądząc po obserwacji kilku wycieczek autokarowych z wrzeszczącymi dzieciakami albo podpitymi dorosłymi zadającymi głupie pytania).
_________________
nie jestem w centrum,
nie mam żadnego prawa,
nie mam żadnego lewa

 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-31, 00:01   

szmeras napisał/a:
No i trzeba przynajmniej tolerować wycieczki - ja chyba nie nadawałabym się do tego (sądząc po obserwacji kilku wycieczek autokarowych z wrzeszczącymi dzieciakami albo podpitymi dorosłymi zadającymi głupie pytania).


Pomyśl o tej roli edukacyjnej. Pijany pan podejdzie do grobu Jagiełły Witolda na Wawelu i powie "a ten co tu tak leży?" A Ty możesz wtedy spokojnie odpowiedzieć mu; "Lezy tu 600 lat, to Litwin, król Polski" itp.
 
 
misiup 
Pilny Veg



Posty: 30
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-22, 17:27   

M.Chinoca napisał/a:
(pytam, bo ostatnio spotkałam dwójkę wetów nie pracujących w zawodzie, którzy poszli na te studia właśnie z miłości do zwierząt i nie potrafili znaleźc sobie miejsca. A kończyc ciężkie studia dla idei, choc piękne jest trochę mało życiowe :( )


Cóż, oczywistym jest chyba, że wszyscy wegetarianie nie są obojętni na los zwierząt (choć myśle, że ludzi też!) i je kochają. Jednak społeczeństwu potrzebne są różne zawody, więc poczucie konieczności wyboru studiów związanych stricte z tym, czego do garnka nie wkładam, wydaje mi się, trzeba czasem w sobie, może nie zdusić, ale ominąć. W końcu ilu może być weterynarzy(choć od wiejskiego weterynarza wiem, że ponoć brakuje młodych weterynarzy od krów, kur, świnek, etc.), ekologów, ochroniarzy środowiska, czy kogo tam jeszcze.

Sam się zastanawiałem nad różnymi zawodami, jeszcze na sporo przed wykluczeniem braci mniejszych z jadłospisu. Geolog, weterynarz, lekarz, informatyk, ksiądz - i wszędzie tu się widziałem :) Ostatecznie wylądowałem na automatyce i robotyce, w przyszłości specjalność robotyka - rozwijanie nowych technologii, pomoc ludziom w pośredni sposób (choćby inteligentne protezy, implanty, itp).

A co do klasy o profilu mat-fiz, to jest bardzo sensowny wybór dla tych, którzy nie mają sprecyzowanego tego, co chcą robić w przyszłości (a nie klasa humanistyczna). Masz rozbudowaną matmę i fizykę, rozwiniesz logiczne myślenie, poznasz zasady rządzące światem, dowiesz sie czegoś ciekawego. A dodatkowo jesli chcesz czytać wiersze i pisać felietony czy eseje, uczyć się chemii i biologii, czy historii, bo jednak tego bedą wymagać wymarzone studia - proszę bardzo. :)

Troche zagmatwałem, ale chyba wiadomo o co chodzi. ;)
 
 
szmeras 
Ostoja Wiedzy
ja latam!


Pomogła: 3 razy
Posty: 599
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-22, 18:33   

a ja zawsze myślałam, że ksiądz to powołanie, a nie jakiś taki zimny wybór...Ech, naiwności...
_________________
nie jestem w centrum,
nie mam żadnego prawa,
nie mam żadnego lewa

 
 
misiup 
Pilny Veg



Posty: 30
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-22, 18:50   

szmeras napisał/a:
a ja zawsze myślałam, że ksiądz to powołanie, a nie jakiś taki zimny wybór...Ech, naiwności...


A ja jestem na etapie, że żaden ksiądź, kościół, cerkiew, synagoga nie sa potrzebne. ;)

Ciekawe określenie - zimny wybór. Skąd wiesz, może mój był ciepły?
 
 
szmeras 
Ostoja Wiedzy
ja latam!


Pomogła: 3 razy
Posty: 599
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-22, 20:15   

Za SJP:
Zimny- znaczenie: 1. mający niską temperaturę; 2. niemiły, nieprzyjemny, emocjonalnie chłodny (przeważnie o człowieku)

Pisząc o zimnym wyborze miałam to ostatnie znaczenie na myśli.

Jak rozumiem, w Twoim przypadku etapy 'a może by tak zostać księdzem?' i ' żaden ksiądź, kościół, cerkiew, synagoga nie sa potrzebne' są rozłączne? A może źle rozumiem? :hmmm:
_________________
nie jestem w centrum,
nie mam żadnego prawa,
nie mam żadnego lewa

 
 
herbata 
Mały Veg
czasem zielona



Posty: 9
Skąd: z zadupia
Wysłany: 2008-10-30, 00:49   

Widzicie, a ja zrobiłam ten fatalny błąd, że zrobiłam dziennie licencjat z filologii polskiej z historią i teraz mogę jedynie uczyć bachory w szkole, czego nie chcę robić, ponieważ już na praktykach spotkałam się z nietolerancją ze strony grona pedagogicznego i rodziców... cóż. Widocznie oświecona warstwa społeczeństwa nie jest w stanie odróżnić wegetarianki od satanistki... Teraz szukam jakiejś pracy poniżej kwalifikacji, bo bez doświadczenia innej nie dostanę. I tu jest problem - mogłabym pracować w sklepie, ale wtedy boli mnie, że musiałabym sprzedawać produkty, których nie lubię... dziś miałam dzień próbny w pewnym skate shopie, gdzie byłam zmuszona reklamować skórzane buty, portfele, paski. Nie mogę nad tym przejść do porządku, więc zrezygnowałam. Wcześniej też zrobiłam to samo w innym sklepie.

Jestem w sumie na zakręcie... podłapałam doła, bo przecież o pracę trudno (zwłaszcza na głębokiej prowincji), a ja przebieram jak w ulęgałkach :-? . Naprawdę, ludzie idźcie na mat-fiz, mówię z doświadczenia - konkretne umiejętności są zawsze w cenie.
_________________
Vita sine libris mors est.
 
 
kiszony 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 28
Posty: 289
Skąd: graudenz
Wysłany: 2008-10-30, 12:28   

a ta nietolerancja jest ze względu na inne poglądy?
bo jeśli tak to przecież nie z każdym musisz rozmawiać o wege, ekologi itd.
jak bedziesz po prostu uczyć, do pokoju nauczycielskiego przychodziła tylko na kawe to raczej i nauczyciele i uczniowie nie bede mieli Ci za złe tego że nie jesz mięsa i bronisz praw zwierząt.
 
 
herbata 
Mały Veg
czasem zielona



Posty: 9
Skąd: z zadupia
Wysłany: 2008-10-30, 13:43   

problem w tym, że jestem także ateistką, pacyfistką, feministką i bronię praw mniejszości seksualnych... tego nie da się ukryć, zresztą jaki sens? w pracy polonisty nie ma bata, żeby poglądy nie wyszły na jaw przy analizie utworów i dzieci zaraz lecą powiedzieć rodzicom, że pani np. powiedziała na lekcji "gej"... to już nawet nie chodzi o wegetarianizm, ale problem zaczyna się, kiedy jest jakieś święto, imieninki, torciki, sałatki z kurczaka i wielka obraza, kiedy mówię, że nie jem takich rzeczy...
_________________
Vita sine libris mors est.
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-30, 15:24   

herbata napisał/a:


Jestem w sumie na zakręcie... .


Nie mam teraz czasu czytac calosci. Ale jak zobaczylem ten fragmnt to mnie zaciwkwilo wiec obiedcuje ze nastnym razem pzrcztac wsztsko i sie odnise jakos;)
 
 
kiszony 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 28
Posty: 289
Skąd: graudenz
Wysłany: 2008-10-30, 15:30   

szczerze? marzy mi się taki nauczyciel. :D
nie możesz uczyć w liceum?
jak jesteś po filologi polskiej to tym bardziej się nadajesz do czegoś takiego, bo moja nauczycielka od polskiego uczyła poprzednie pokolenie i lekcja to jest jedna wielka nuuuuda. a taki nauczyciel jak Ty mógłby przynajmniej zainteresować ucznia, poprowadzić ciekawie lekcje i jak znajdzie się wolna chwila w lekcji to podyskutować z młodzieżą o przeróżnych sprawach.
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-30, 17:19   

kiszony napisał/a:
szczerze? marzy mi się taki nauczyciel. :D
nie możesz uczyć w liceum?
jak jesteś po filologi polskiej to tym bardziej się nadajesz do czegoś takiego, bo moja nauczycielka od polskiego uczyła poprzednie pokolenie i lekcja to jest jedna wielka nuuuuda. a taki nauczyciel jak Ty mógłby przynajmniej zainteresować ucznia, poprowadzić ciekawie lekcje i jak znajdzie się wolna chwila w lekcji to podyskutować z młodzieżą o przeróżnych sprawach.

Ja choć już w wieku nieszkolnym, to też bym sie cieszył z takiego belfra. :)
Co prawda twoich znajomych z pokoju nauczycielskiego trafiłby szlag, plotkowali by za plecami a w klasie zawsze się jakaś przewrażliwiona kaczuszka znajdzie, która doniesie rodzicom, że herezje głosisz, ale... what the hell. :mrgreen:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime