Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
jak zostałam wegetarianką
Autor Wiadomość
asiaraf 
Pilny Veg


Wiek: 30
Posty: 28
Skąd: Legnica
Wysłany: 2008-09-04, 12:56   jak zostałam wegetarianką

Już około 5 lat temu wiedziałam, że zostanę wegetarianką, lecz wtedy bałam się nie akceptacji rodziny oraz tego, że nie będę w stanie sobie sama gotować. To był też okres kiedy chodziłam do szkoły muzycznej i praktycznie cały dzień miałam "zawalony".
W tym okresie jadałam mięso tylko w czasie obiadów i gdy nie było sera w lodówce.
Przełom nastąpił we wrześniu 2006, gdy stwierdziłam, że zostanę wegetarianką. Mama na złość gotowała moje ulubione mięsne potrawy. Po pewnym czasie zauważyła, że to nie ma sensu. Z uzależnieniem męczyłam się jeszcze około pół roku.Miałam jeszcze wtedy chęć na kiełbasę z ogniska i niektóre potrawy mięsne.
Przez pierwszy rok jadałam (tak co 2 miesiące mniej więcej) ryby. Kiedyś poprosiłam mojego chłopaka o kanapkę, lecz miał jedynie jakąś pastę rybną. Gdy jadłam ta kanapkę mój chłopak zauważył że w akwarium zdechła mu ryba. Wziął siatkę wyciągną tą rybę z akwarium. Gdy ją zobaczyłam wzięło mnie na wymioty, wyplułam to co miałam w ustach , ponieważ stwierdziłam, że ja jem taką właśnie zdechłą rybę. To był moment w którym przeszłam na pełny wegetarianizm.
Teraz po dwóch latach niejedzenia mięsa nie wyobrażam sobie tego, że musiałabym zacząć je z powrotem jeść.Jestem w pełni zdrowa, nie mam żadnych niedoborów, praktycznie nawet nie miewam przeziębień.
A dlaczego zostałam wege?
Po pierwsze ze względu na krzywdy zwierząt
Po drugie za względu na to co przemysł mięsny robi z naszą planetą
Po trzecie ze względu na własne zdrowie i rozwój duchowy
 
 
 
głos
Mały Veg
vegan


Posty: 7
Wysłany: 2008-09-04, 13:24   

Rozumiem

Trudno być wege, gdy samemu nie robi się zakupów. Zwłaszcza gdy brak wiedzy, a tej przecież najbardziej brakuje. Start typu odrzucam mięso z talerza, a reszta zostaje, musi skończyć się tragicznie. Dlatego dobrze jest rezygnować stopniowo- w ten sposób organizm ma czas by przywyknąć m.in. do żelaza niehemowego.

Dla mnie odrzucenie mięsa nie było problemem- wychowanie na mleku i jajkach zrobiło swoje. Wyzwaniem stał się weganizm i temu staram się każdego dnia sprostać.

A wegetarianizm u mnie. Musiało zdarzyć się kilka rzeczy. Klęczące zwierzę przed tobą. Ogłuszone strzałem z pistoletu rzeźnickiego. Ten przerażający ryk niedowierzania! Gdy ręka, która na co dzień karmiła, dziś zadała śmierć. A to tylko obraz żywcem wzięty z małego gospodarstwa.

Wtedy jednak brakowało wiedzy. Coś mówiło, że koniec z tym, a potem matka podawała kromkę ze sznyclem i odpadało się. Czemu? Bo nikt nie powiedział, że naprawdę można inaczej. A na chlebie z dżemem daleko nie zajedziesz.

Dziś jest dużo łatwiej. Trochę B12 by nie ryzykować- sprawa jest zbyt ważna. Do tego świat, o którego istnieniu nie miałem wcześniej pojęcia. Rośliny o których nigdy nie słyszałem, glony, grzyby (te legalne oczywiście :-) ) Kraina wegan to niekończąca się baśń i świat całkowicie pozbawiony cierpienia.

Zapraszam serdecznie! :bye:
 
 
szmeras 
Ostoja Wiedzy
ja latam!


Pomogła: 3 razy
Posty: 599
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-04, 13:35   

głos napisał/a:
Start typu odrzucam mięso z talerza, a reszta zostaje, musi skończyć się tragicznie.


Niekoniecznie. U mnie się tak zaczęło, tragedii żadnych nie było. Problemy zaczną się jeśli się to nie zmienia.
_________________
nie jestem w centrum,
nie mam żadnego prawa,
nie mam żadnego lewa

 
 
głos
Mały Veg
vegan


Posty: 7
Wysłany: 2008-09-04, 13:37   

szmeras napisał/a:
Problemy zaczną się jeśli się to nie zmienia.


no i o to przecież chodzi

pozdrawiam!
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-04, 14:20   

Cześć asiaraf!
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
asiaraf 
Pilny Veg


Wiek: 30
Posty: 28
Skąd: Legnica
Wysłany: 2008-09-04, 14:24   

U mnie weganizm zaczyna się, tak jak zaczynał się wegetarianizm. Jajko jem może raz na tydzień jak nie rzadziej, mleko tylko do kawy:)
tylko z serami bylby problem
 
 
 
zaraza 
Pilny Veg


Wiek: 31
Posty: 35
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-14, 19:07   

głos napisał/a:
Kraina wegan to niekończąca się baśń i świat całkowicie pozbawiony cierpienia


Jak to ladnie brzmi ;)
Wykluczając czajace sie z miesem i dodatkami babcie,z ktorymi trzeba walczyc 8-)
 
 
foebe 
Veg Niebanalny


Pomogła: 1 raz
Wiek: 34
Posty: 95
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-12, 18:40   

głos napisał/a:
Rozumiem

Trudno być wege, gdy samemu nie robi się zakupów
. Zwłaszcza gdy brak wiedzy, a tej przecież najbardziej brakuje. Start typu odrzucam mięso z talerza, a reszta zostaje, musi skończyć się tragicznie. Dlatego dobrze jest rezygnować stopniowo- w ten sposób organizm ma czas by przywyknąć m.in. do żelaza niehemowego.



Taaa, przyjeżdżam do rodziny na swięta a w lodówce z rzeczy jadalnych tylko biały ser i mrożony szpinak :lol:
No, może jeszcze jakieś orzeszki i jaja. Ale ile można jeść jaja? (na szczęście "jedynki")

Padaka. Ja chcę do domu :mad:
 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
Wysłany: 2009-04-20, 09:56   

ja jestem wege już jakies 7 lat :-) zaczelam bardzo stopniowo... całkowicie przestałam jesc mieso troche nieswiadomie w wieku 8 lat. dopiero pozniej poczytałam o cierpieniach zwierzat itp. i stwierdziłam ze juz nigdy nie bede tego jadła. rodzice mnie rozumieja i nie zmuszaja do miesa :D ale reszta rodziny uwaza mnie za "dziwaka". co powiedziec zeby sie odczepili ? ;)
_________________
"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć".
 
 
piotrek 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 3 razy
Wiek: 36
Posty: 598
Skąd: BP
Wysłany: 2009-04-20, 10:16   

aga_13 napisał/a:
co powiedziec zeby sie odczepili ?
ze lepiej jest byc swiadomym "dziwakiem" niz ignorantem hehe ;)
_________________
 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
Wysłany: 2009-04-20, 17:47   

dzieki :D mam nadzieje ze pomoze już zaczynało brakować mi argumentow ;)
_________________
"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć".
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11305
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-20, 22:52   

Ja tam sie uśmniechałam głupio i potwierdzałam wszelkie zarzuty (np że jestem z sekty, ze umrę ;) ) i juz nie bardzo było wiadomo c mi powiedzieć :mrgreen:
Ale jednak negatywnych tekstów zawsze było mniej niz tych pozytywnych może dlatego zawsze miałam gdzieś ,,gadaninę".
A teraz to juz chyba wszyscy są przyzwyczajeni.
Także cierpliwosci ;)
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
  Wysłany: 2009-04-21, 18:15   

sprobuję w ten sposób :-) chociaż z drugiej strony ile się można przyzwyczajać? jestem wege już dość długo :D naszczęście rodzice potrzebowali dużo mniej czasu na żeby mnie zrozumieć :mrgreen:
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-22, 15:31   

Ciekawe, wlasnia sa rozne reakcje roznych rodzicow na zostawanie vege. Niktryz jak Ty maja 13 lat i nie ma prbemu inni nawet dorsli i jest problem.

Powyzej tez ciekawe jak Twoj chlopak wylowil ryble z akwarium co bylo przelomem. Takie jakby mistyczne dosdczenie.

Tak czy tak, teraz jak przyjechlem na dwa dni do domu to opserwuje zachwanoia rdzicow i tak sie zastwaniam troche nad tym tematem. pozdr.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group