Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-19, 14:09
Uprawniony do zabijania
Autor Wiadomość
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-07, 15:01   Uprawniony do zabijania

Wcześniej pisałem, że wpadła mi z ręce książka "W towarzystwie zwierząt" Jamesa Serpella. Teraz kilka słów o genialnym rozdziale pt. "Uprawniony do zabijania", ktory pokazuje, dlaczego ludzie nie są wrażliwi na los zwierząt. Autor wymienia 4 takie główne powody:
:arrow: ODGRADZANIE - polega na odizwolowaniu większości ludzi od zwierząt. A przynajmniej od tych zwierząt, które potem zjada. Nie żyjemy z nimi, nie przebywany, więc nie znamy. Dlatego znacznie łatwiej zanegować nam ich podmiotowość. Trochę jak z przeciwnikami podczas wojny - żeby móc ich zabijać bez wyrzutów sumienia, trzeba ich zdepersonalizować. Odgrodzenie [tak fizyczne jak i psychiczne] doskonale temu służy.
:arrow: UKRYWANIE - można sprowadzić do znanego powiedzenia, że gdyby ubojnie miały szklane ściany, wszyscy bylibyśmy wegetarianami. Niestety nie mają, są zamknięte, na obrzeżach miast. Podobnie z metodami chowu - ukrycie przed wzrokiem. Metodą ukrywania jest też język - zamiast rzeźnia/ubojnia mówi się zakład przetwórstwa mięsnego, zamiast martwa świnia mówi się wieprzowina itd.
:arrow: FAŁSZYWY WIZERUNEK - służy stworzeniu wizerunku zwierząt, który będzie negatywny. A więc mówi się np. że ktoś jest "świnią". Personifikujemy zwierzęta jako złe, bo dzięki temu, by sprawiedliwości stało się zadość i by sprawiedliwość przywrócić, możemy bezkarnie pozbawić zycia tych, którzy sobie na to zasłużyli.
:arrow: PRZENIESIENIE WINY - w historii ma to zaczepienie religijne (zwierzęta ofiarne). Później winę, tym razem za zabicie zwierzęcia, przenoszono na człowieka. A konkretnie na tego, kto je zabijał - rzeźnika. W historii zawsze podchodzono do nich z mieszniną strachu u podziwu. Teraz też tak się czyni, tylko że w sposób trochę mniej konkretny.

No, to tyle. Po prostu ciekawa książka i chciałem choć trochę zachęcić do jej przeczytania.

A może ktoś ma własne spostrzeżenia, co jeszcze robimy, by zagłuszyć wyrzuty sumienia?
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Rob 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 39
Posty: 739
Skąd: Southampton
Wysłany: 2008-12-07, 16:33   

Jakub napisał/a:
A może ktoś ma własne spostrzeżenia, co jeszcze robimy, by zagłuszyć wyrzuty sumienia?

Wydaje mi się, że usprawiedliwianie tego co się robi np. koniecznością. Wiele osób je mięso, twierdząc, że to jest konieczne (składniki odżywcze, selekcja "naturalna" :megapolew: , etc.) Usprawiedliwiając swoje czyny, możemy wyrządzić dużo zła i nie mieć wyrzutów sumienia.
_________________
Pozdrawiam :lewituje:
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5479
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2009-02-05, 10:28   

Jakub napisał/a:
ODGRADZANIE
Jakub napisał/a:
UKRYWANIE
Jakub napisał/a:
FAŁSZYWY WIZERUNEK
Jakub napisał/a:
PRZENIESIENIE WINY

..a wszystko to służy zagłuszeniu empatii(sumienia?)

Muszę poszukać tą książkę :-)
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-05, 13:31   

Tak, to próby zagłuszenia tego głosu lub też zracjonalizowania wyrządzanej krzywdy.
A książkę warto przeczytać, zatem i warto szukać.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2009-02-06, 17:34   

WITAM :sloneczko: :bye:

tutaj znajdziecie bardzo ciekawy wykład (warto zerknąć ):

Andrzeja Dąbrówki "Dawne procesy zwierząt jako dramaty rytualne" [ w] "Teksty Drugie" nr 5/2002, s. 23-35.(wykład habilitacyjny dla Rady Naukowej Instytutu Badań Literackich, 30 X 2001)
http://andrzej.dabrowka.com/content/view/25/48/


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8388
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2009-02-06, 20:03   

eliwinter napisał/a:
Muszę poszukać tą książkę :-)

TUTAJ jest na przyklad.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Kruk 
Veg nad Vegami


Pomógł: 1 raz
Posty: 227
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2009-02-09, 20:24   Re: Uprawniony do zabijania

Jakub napisał/a:
Wcześniej pisałem, że wpadła mi z ręce książka "W towarzystwie zwierząt" Jamesa Serpella. Teraz kilka słów o genialnym rozdziale pt. "Uprawniony do zabijania", ktory pokazuje, dlaczego ludzie nie są wrażliwi na los zwierząt. Autor wymienia 4 takie główne powody:
:arrow: ODGRADZANIE - polega na odizwolowaniu większości ludzi od zwierząt. A przynajmniej od tych zwierząt, które potem zjada. Nie żyjemy z nimi, nie przebywany, więc nie znamy. Dlatego znacznie łatwiej zanegować nam ich podmiotowość. Trochę jak z przeciwnikami podczas wojny - żeby móc ich zabijać bez wyrzutów sumienia, trzeba ich zdepersonalizować. Odgrodzenie [tak fizyczne jak i psychiczne] doskonale temu służy.
:arrow: UKRYWANIE - można sprowadzić do znanego powiedzenia, że gdyby ubojnie miały szklane ściany, wszyscy bylibyśmy wegetarianami. Niestety nie mają, są zamknięte, na obrzeżach miast. Podobnie z metodami chowu - ukrycie przed wzrokiem. Metodą ukrywania jest też język - zamiast rzeźnia/ubojnia mówi się zakład przetwórstwa mięsnego, zamiast martwa świnia mówi się wieprzowina itd.
:arrow: FAŁSZYWY WIZERUNEK - służy stworzeniu wizerunku zwierząt, który będzie negatywny. A więc mówi się np. że ktoś jest "świnią". Personifikujemy zwierzęta jako złe, bo dzięki temu, by sprawiedliwości stało się zadość i by sprawiedliwość przywrócić, możemy bezkarnie pozbawić zycia tych, którzy sobie na to zasłużyli.
:arrow: PRZENIESIENIE WINY - w historii ma to zaczepienie religijne (zwierzęta ofiarne). Później winę, tym razem za zabicie zwierzęcia, przenoszono na człowieka. A konkretnie na tego, kto je zabijał - rzeźnika. W historii zawsze podchodzono do nich z mieszniną strachu u podziwu. Teraz też tak się czyni, tylko że w sposób trochę mniej konkretny.

No, to tyle. Po prostu ciekawa książka i chciałem choć trochę zachęcić do jej przeczytania.

A może ktoś ma własne spostrzeżenia, co jeszcze robimy, by zagłuszyć wyrzuty sumienia?


hmmm... a byłeś na wsi? Bo autor widocznie tego nie przeżył.
Ludzie mieszkają otoczeni zwierzętami, może teraz już się odchodzi od tego ale, na większości wsi jeszcze hoduje się na własne potrzeby. Dzieci przebywają ze zwierzakami gonią kury, w niedziele jedna z nich znika ale co, życie leci dalej, wszystko widać, i głowę rodziny z siekierą w dłoni i kurę jak lata bez głowy gdy się wyrwie swemu oprawcy.
To jest normalne dla nich, mają zwierzęta = mają co jeść. Więc teorie z książki jeśli to jedyne mnie nie do końca przekonują.
Bardziej skłonny jestem do przyznania głównej przyczyny jako niewiedzy, iż można nie jeść mięsa. Druga to kwestia wychowania tez ma znaczenie słyszałem od znajomej ze jak była dzieckiem to latała z świńskim językiem i straszyła rodzeństwo - wiec tak czy siak wszystko jest kwestią wychowania i wiedzy. Dla niej bylo to normalne świnia sobie żyje potem tata zabija i się ją zjada. Mięso jedzone jest od pokoleń i wiele ludzi nie widzi w tym nic złego, a raczej naturalnego i potrzebnego, czyli znów niewiedza jako główna przyczyna żadne ukrywanie i inne!
Są osoby które uwielbiają jeść mięso i po obejrzeniu filmu z rzeźni po prostu więcej nie będą go oglądały, albo wyłączą zaraz po pierwszej scenie - tyle! To jedyne co robią dla sumienia i to iż po wyłączeniu filmu powiedzą sobie ze cos jeść trzeba!
Jak dla mnie walka z wiatrakami - są ludzie mięsożerni, są tacy co mogą się obejść i tacy co nie jedzą mięsa i to raczej się nie zmieni.
Tak jak w świecie zwierząt są drapieżnicy, padlinożercy i roślinożercy tak samo jest u ludzi.
Do padlinożerców zaliczyć można tych co mięso kupują, a drapieżnicy to Ci co sami zabijają.
Jedyna walka jest o tych co mogą mięsa nie jeść, Ci głównie decydują się na wegetarianizm po oglądaniu filmów tego typu i czytaniu tego typu publikacji.
A typowy chop ze wsi powie Ci "a z czego mam mieć siłę do roboty jak nie z mięsa?" albo "a co ja krowa by trawę jeść?" w sumie Ci z miasta gadają podobnie (stereotyp jakiś się wkradł) :lol:
Podsumowując - "dlaczego ludzie nie są wrażliwi na los zwierząt?"
1. Niewiedza że można mięsa nie jeść i normalnie żyć.
2. Kwestia wychowania.
3. Upodobania kulinarne.
4. Region świata - w niektórych regionach bez jedzenia mięsa można faktycznie nie przeżyć. Gdy biedronka i inne Auchany nie są już tak blisko ;)

I jak dla mnie "genialny rozdział" raczej do książki zniechęcił. :twisted:


:bye:
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-09, 21:47   

Tylko że Serpell pisał o nas, a nie ludziach na wsi. Przypomnę, że zdecydowana większość ludzkości żyje w mieście. I to do nich były uwagi Serpella adresowane.

Przymuszać nie będę, ale póki co nie przeczytałeś ani strony, więc ocenianie tego, czy warto i jak przekonujący jest Serpell jest trochę ryzykowne. ;)
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Kruk 
Veg nad Vegami


Pomógł: 1 raz
Posty: 227
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2009-02-09, 22:57   

Jakub napisał/a:
Tylko że Serpell pisał o nas, a nie ludziach na wsi. Przypomnę, że zdecydowana większość ludzkości żyje w mieście. I to do nich były uwagi Serpella adresowane.

Przymuszać nie będę, ale póki co nie przeczytałeś ani strony, więc ocenianie tego, czy warto i jak przekonujący jest Serpell jest trochę ryzykowne. ;)


Wieś to przykład i pokazuje ona że te teorie się nie sprawdzają bo ludzie tam żyją otoczeni zwierzętami które potem zabiją i zjedzą.

W mieście żyje również dużo ludzi przybyłych ze wsi w poszukiwaniu pracy czy innego życia, czy to już jest dyskryminacja? - to książka nie dla nich? :mrgreen:

Co do zabijania w ukryciu - głupi przykład z zabijaniem karpia - ile ludzi przy zakupie poleca go zabić? A ile zanosi do domu wpuszcza do wanny, jest zabawa dla dzieci bo rybka pływa, a potem zabija się go i patroszy - też to się dzieje w mieście!

To że izoluje się zwierzęta te które się zjada to oczywiste nie wyobrażam sobie by hodowla odbywała się w miastach - np. w garażu hodowla świń. Przeważnie dla mieszczuchów produkcją zajmują się obrzeża i wsie właśnie.
I raczej nie jest to po to by uspokajać sumienie, ale tak dzieje się od wieków!
Miasta nie są przeznaczone do hodowli zwierząt!

Jakub napisał/a:
\
:arrow: UKRYWANIE - można sprowadzić do znanego powiedzenia, że gdyby ubojnie miały szklane ściany, wszyscy bylibyśmy wegetarianami. Niestety nie mają, są zamknięte, na obrzeżach miast. Podobnie z metodami chowu - ukrycie przed wzrokiem. Metodą ukrywania jest też język - zamiast rzeźnia/ubojnia mówi się zakład przetwórstwa mięsnego, zamiast martwa świnia mówi się wieprzowina itd.

Ubojnie owszem bywają w miastach, ale ubojnia z szybami? raz że by to nic nie dało bo kto lubi jeść mięso będzie je jadł, zdanie zmienili by może Ci co mogą się obejść bez mięsa tak jak to już pisałem, a dwa jaki zakład produkcyjny pokazuje co i jak robi w środku budując przeszklone ściany? Czyste gdybanie...

A co do nazywania - kiedyś też mnie to denerwowało - dlaczego nie mówi się ze szynka to kawał mięsa z świni? - niestety tak to jest jesli to jest juz "produkt" - ma swoją nazwę - przecież nie mówisz w sklepie na mąkę - poproszę to zmielone ziarno pszenicy, wszystko ma swoje nazwy juz od dawien dawna... Z soi masz tofu, pasztety, mleko i inne. Jedno ziarno wiele nazw w zależności jak smakuje i jak wygląda też można się czepiać...

Świat jest taki a nie inny - ile ludzi tyle poglądów na życie, nikomu nie dogodzisz ;)

Ps. krytykuje treść zawartą w genialnym rozdziale - skoro tak go nazwałeś czyli to najlepsza część książki - nic dodać nic ująć.

:bye:
Ostatnio zmieniony przez Kruk 2009-02-09, 23:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-09, 23:42   

Kruk napisał/a:
Jakub napisał/a:
Tylko że Serpell pisał o nas, a nie ludziach na wsi. Przypomnę, że zdecydowana większość ludzkości żyje w mieście. I to do nich były uwagi Serpella adresowane.

Przymuszać nie będę, ale póki co nie przeczytałeś ani strony, więc ocenianie tego, czy warto i jak przekonujący jest Serpell jest trochę ryzykowne. ;)


Wieś to przykład i pokazuje ona że te teorie się nie sprawdzają bo ludzie tam żyją otoczeni zwierzętami które potem zabiją i zjedzą.

Tak samo jak zabijają swoich sąsiadów i członków rodzin, jak przyjdzie co do czego i ujdzie im to na sucho (smutnym przykładem jest tutaj choćby Rwanda i jeszcze kilka innych miejsc). Tylko że to wcale nie oznacza, że mechanizmy przedstawione przez autora książki nie są prawdziwe, powszechne czy skuteczne.

Cytat:
Co do zabijania w ukryciu - głupi przykład z zabijaniem karpia - ile ludzi przy zakupie poleca go zabić?

Karp to przykład jak kulą w płot. Bo karp dla większości ludzi to nie zierzę, tylko... karp, albo co najwyżej ryba. Tyle lat po tym świecie chodzisz, a nie odkryłeś jeszcze tego oczywistego faktu? :lol:

Cytat:
Ubojnie owszem bywają w miastach, ale ubojnia z szybami? raz że by to nic nie dało bo kto lubi jeść mięso będzie je jadł

Myślę, że się mylisz, ale myślę też, że pewnie nieszybko się przekonamy.
Przemoc dziejąca się w zamknięciu to jedno, oglądanie skutków przemocy wprost to coś całkiem innego. I przykładów z patologii rodzinych możne tutaj prztaczać wiele. Nie inaczej, z dużym prawdopodobieństwem, byłoby w przypadku ubojni.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
Ostatnio zmieniony przez Jakub 2009-02-09, 23:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kruk 
Veg nad Vegami


Pomógł: 1 raz
Posty: 227
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2009-02-10, 00:20   

Jakub napisał/a:

Karp to przykład jak kulą w płot. Bo karp dla większości ludzi to nie zierzę, tylko... karp, albo co najwyżej ryba. Tyle lat po tym świecie chodzisz, a nie odkryłeś jeszcze tego oczywistego faktu? :lol:

hmmm... no tyle lat żyje by wiedzieć ze Karp to też zwierzę :P wiec gdzie ta kula widocznie u twojej nogi ;)

Cytat:

Myślę, że się mylisz, ale myślę też, że pewnie nieszybko się przekonamy.
Przemoc dziejąca się w zamknięciu to jedno, oglądanie skutków przemocy wprost to coś całkiem innego. I przykładów z patologii rodzinych możne tutaj prztaczać wiele. Nie inaczej, z dużym prawdopodobieństwem, byłoby w przypadku ubojni.

Tak masz racje oglądanie przemocy to coś innego - głównie przemoc rodzi przemoc - oglądanie przemocy po części przyczynia się do niej - im wiecej jej widzisz tym staje się to naturalne. Taka jest natura rzeczy. Piszesz o patologii w rodzinie? Są całe osiedla patologiczne im bardziej siedzisz w gównie tym bardziej pachniesz jak ono :P
Im wiecej przemocy bedzie pokazywane tym stanie się bardziej powszechna i normalna.
Nie żyjemy w świecie idealnym każdy się różni gdybyśmy się nie róznili to nie było by tej rozmowy ani forum bo po co jak wszyscy mają taką samą wiedzę i poglądy.

Do Ciebie trafiają te punkty z książki, a dla mnie są totalną bzdurą, teorią bez potwierdzenia, którą da się obalić poprzez przykłady z życia.
Najważniejsze by na problem patrzeć z wielu płaszczyzn, a te przykłady są dosłownie śmieszne i potraktowane płytko, płaszczyznowo z klapkami na oczach! :mówięci:
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-10, 01:11   

Kruk napisał/a:
Jakub napisał/a:

Karp to przykład jak kulą w płot. Bo karp dla większości ludzi to nie zierzę, tylko... karp, albo co najwyżej ryba. Tyle lat po tym świecie chodzisz, a nie odkryłeś jeszcze tego oczywistego faktu? :lol:

hmmm... no tyle lat żyje by wiedzieć ze Karp to też zwierzę :P wiec gdzie ta kula widocznie u twojej nogi ;)

Widzisz, może nie zwróciłeś uwagi, więc podpowiem: tan karp-nie-zwierzę to doskonały przykład tego, co Serpell pisze m.in. o fałszywym wizerunku. Co, jak by nie było, doskonale potwierdza prawdziwość jego wyróznienia.

Cytat:

Tak masz racje oglądanie przemocy to coś innego - głównie przemoc rodzi przemoc - oglądanie przemocy po części przyczynia się do niej - im wiecej jej widzisz tym staje się to naturalne. Taka jest natura rzeczy.

Bzdura, czego najlepszym dowodem cała masa wegów (w tym niżej podpisany), którzy oglądają od cholery krwawych filmów i jakoś ich to do przemocy zniechęca i uwrażliwia. Więc problemem nie jest oglądanie przemocy, tylko wszystko zależy od złożonego konglomeratu czynników.

Cytat:
Piszesz o patologii w rodzinie? Są całe osiedla patologiczne im bardziej siedzisz w gównie tym bardziej pachniesz jak ono :P

Też nieprawdziwe ogólnienie. Raz jest tak, raz jest inaczej. Ja znam ludzi którzy wychowywali się w totalnej patologii i są wspaniałymi ludźmi. Znam też takich, którzy przez doświadczanie patologii stali się patologicznie niewrażliwi czy wręcz niebezpieczni.
Czyli ponownie: wszystko zależy od... (i tutaj można wpisać od cholery różnych rzeczy)

Cytat:
Do Ciebie trafiają te punkty z książki, a dla mnie są totalną bzdurą, teorią bez potwierdzenia, którą da się obalić poprzez przykłady z życia.

Zastanów się, co chcesz obalić, bo mam wrażenie, że się zagalopowałeś. Że takie mechanizmy występują, czy że takie mechanizmy, którymi posługują się ludzie są głównymi. Mniemam, że to drugie, a zachowujesz się jakbyś chciał zanegować pierwsze (czym trochę narażasz się na śmieszność).

Co ciekawe, Serpell popiera swoje poglądy bardzo racjoalnymi arguemtami z życia. Ale tego niestety nie wiesz, bo książki nie czytałeś. Ja opisałem mechanizm, nie mam zamiaru przepisaywać całego rozdziału. Chcesz się dowiedzieć więcej, to przeczytaj. Nie chcesz i chcesz trwać w błogiej nieświadomości i przekonaniu o własnej racji - też twoje prawo. :bye:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
Ostatnio zmieniony przez Jakub 2009-02-10, 01:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kruk 
Veg nad Vegami


Pomógł: 1 raz
Posty: 227
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2009-02-10, 01:37   

masa wegow oglada te filmy? - ok bo to masa wegów i tyle, maja uksztaltowane poglady.
To co innego dorastanie w rodzinie w której co niedziele zabija sie zwierzaka na obiad i jest to normalne zachowanie dla tego dziecka, nie mając innego wzorca alternatywy bedzie robic tak samo. Pomimo że żyje wśród tych zwierząt i nie jest odizolowane od nich, jak i nikt mu nie wpaja ze zwierzęta sa złe - no ale w koncu książka nie jest o ludziach ze wsi jak stwierdziłeś :twisted:
Tylko że własnie na wsiach głównie się hoduje zwierzęta! Ze wsi trafiają do miast. I nie przez to ze tam sie je ukrywa przed sumieniem mieszczuchów :P - ale tu się juz powtarzam.

Nie twierdze ze w patologii nie ma wyjątków - są owszem.

Wszystko zalezy od warunków i róznych czynników i o tym caly czas mówie.

Jak również postaram się juz nie odpisywać bo ten temat nie miałby końca - wiadomym jest że nie odpuszczasz sobie nigdy :mrgreen:
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-10, 10:16   

Kruk napisał/a:
masa wegow oglada te filmy? - ok bo to masa wegów i tyle, maja uksztaltowane poglady.
To co innego dorastanie w rodzinie w której co niedziele zabija sie zwierzaka na obiad i jest to normalne zachowanie dla tego dziecka, nie mając innego wzorca alternatywy bedzie robic tak samo.

Czy ja gdziekolwiek napisałem, że to to samo?
Zwrócę też uwagę, że cała masa wegów stała się wegami między innymi, dzięki takim filmom lub jeszcze bardziej namacalnemu doświadczeniu czyjegoś bólu. Więc zupełnie nie jest tak, że najpierw musisz być wegiem czy mieć nie wiadomo jak dużą wiedzę, żeby taki film obejrzeć - do tego potrzebna jest między innymi empatia, która wykracza poza wiedzę i ukształtowane poglądy.
Co nie zmienia faktu, że potrzebna jest pewna skala porównawcza, alternatywa czy wyjście, poza to, w czym się jest. Ale to, że zacytuję klasyka, oczywista oczywistość.

Cytat:
Wszystko zalezy od warunków i róznych czynników i o tym caly czas mówie.

Hmmm, akurat twoje ostatnie wypowiedzi, na co zwróciłem uwagę w ostatnim poście, temu przeczą. Ale jeśli jest tak, jak napisałeś wyżej, to bardzo dobrze.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8388
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2009-02-10, 15:13   

Predzej mozna by ogarnac twoje wywody Jakubie gdyby nie byly tak gesto przetykane zlosliwosciami i proba zrobienia z rozmowcy debila. To troche przeszkadza skupic sie na tym co mogloby okazac sie wazne.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group