Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Twarzą w twarz
Autor Wiadomość
Usagi 
Pilny Veg



Wiek: 30
Posty: 25
Skąd: Z nienacka
Wysłany: 2009-04-30, 23:18   Twarzą w twarz

Wegetarianką zostałam w wieku 15 lat.

Zaczęło się od sąsiadki, która kupiła sobie do ogródka kilka kurczaków. Chodziłam do niej bardzo często, bo zawsze lubiłam zwierzęta i siedziałam przy tych kurach, głaskałam je, karmiłam mleczykami.

Po jakimś czasie kiedy wstąpiłam na chwilę do sasiadki, spojrzałam do kuchni, gdzie na blacie kuchennym leżały biedne kury, jeszcze z piórami, ale już bez głów.

Zawsze oczywiście wiedziałam skąd się bierze szynka, ale nigdy nie widziałam w jaki sposób się to odbywa. Z płaczem pobiegłam do domu i oświadczyłam że już więcej nie tknę mięsa. Oczywiście mama zrobiła awanturę jako że uważała wegetarian za totalnych oszołomów. Nie ustąpiłam, i dziś jestem zdrowsza niż byłam za czasów mięsożernych.

Cieszę się że zostałam wegetarianką. Tak wiele się dzięki temu nauczyłam.
 
 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
Wysłany: 2009-05-11, 10:05   

u mnie sytuacja była podobna. zaczęło się od tego że u ciotki na wsi były śliczne małe króliczki. za jakiś czas zobaczyłam jednego z nich na swoim talerzu i zdałam sobie sprawę z tego jakie to okrutne. od 7 lat jestem wegetarianką ale przy tym również "rodzinnym dziwakiem"
chociaż po 7 latach jestem do tego przyzwyczajona :D
_________________
"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć".
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2009-05-21, 10:33   

Kiedyś Petera Singera zapytano czy nie je mięsa ze względu na zdrowie. Odpowiedział:

"Tak, ze względu na zdrowie.. Zdrowie kurczaków."

8-)
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Evergreen 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 2 razy
Posty: 397
Skąd: Komo
Wysłany: 2009-05-21, 11:58   

taffit napisał/a:
"Tak, ze względu na zdrowie.. Zdrowie kurczaków."

Dobre, nie słyszałem tego:)
A ja ostatnio poznałem trójkę (cała rodzinka) wegetarian, którzy przestali jeść mięso i przetwory mleczne ze względu na zdrowie, nie względy etyczne. To pierwsi wege, których znam, którzy zdecydowali się nie ze względu na zwierzaki. Myślałem, że takich nie ma :)
_________________
Zamiast szynki jedz jarzynki!
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2009-05-23, 17:33   

Hmm.. Gdyby mnie ktoś zapytał, z jakiego powodu jestem wege, to pewnie bym odpowiedziała coś, co nie do końca byłoby zgodne z prawdą. Ale prawda jest taka, że nie miałam pojęcia ani na temat przemysłowej hodowli, ani światopoglądów przeciwnych przemocy/ cierpieniu, ani walorów zdrowotnych diety wegetariańskiej, itp. Przed odrzuceniem mięsa nie miałam żadnego znajomego wege, nie obejrzałam żadnego filmiku z rzeźni, nie przeczytałam chyba też żadnego artykułu o tej tematyce. Gdy się nad tym zastanawiam, wydaje mi się to dziwne. :roll:
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Megana 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Posty: 290
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-23, 17:54   

Bo trochę jest dziwne. Zazwyczaj w człowieka trafia jakiś impuls...
 
 
Evergreen 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 2 razy
Posty: 397
Skąd: Komo
Wysłany: 2009-05-24, 10:39   

Sincerity, ale to znaczy, że nie lubiłąś po prostu mięsa? Przestałaś je jeść z dnia na dzień, czy stopniowo? Nie rozumiem, jak zostałaś wege, skoro nie znasz dokładnie powodów podjęcia tej decyzji:)
_________________
Zamiast szynki jedz jarzynki!
 
 
darxe 
Veg Niebanalny



Pomógł: 1 raz
Posty: 70
Skąd: Kraina Muminków
Wysłany: 2009-05-25, 09:51   

Bo czasem to jest impuls wywołany wyższą intuicją a nie wynik logicznej analizy :)
Niektórzy ludzie przechodzą na vege po przeczytaniu pewnego artykułu, oglądnięciu jakiegoś filmu czy poznaniu inspirujących wegetarian, natomiast u innych (jak np. u mnie) najpierw pojawia się jakaś intuicyjna potrzeba zaprzestania spożywania mięsa a cała ta wiedza ,,zdrowotno-ekologiczno-ekonomiczna'' przychodzi dopiero z czasem, m.in. dzięki temu forum :)
_________________
,,...Przestań pośpiesznie wrzucać w siebie jedzenie, zwolnij i stań się smakiem...'' Osho
 
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2009-05-25, 16:53   

Mniej więcej tak było. Przestawałam jeść stopniowo, coraz mniej jakichkolwiek mięsnych pokarmów - zarówno ilościowo, jak i pod względem różnorodności. Aż w końcu stwierdziłam, że skoro jem tak niewiele i unikam jak mogę, to lepiej będzie nie jeść wcale. Nie jestem w stanie teraz powiedzieć czy był jakiś konkretny motyw tej decyzji, ale wydaje mi się, że gdyby był, zapamiętałabym. To wyszło tak po prostu ze mnie, niewiele wiedziałam, ale przeczuwałam, że to jest słuszne. Tak jakby mnie natchnęło ;)
No, moje przeczucie nie objęło ryb, co do tego musiałam się dokształcić. :)
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Evergreen 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 2 razy
Posty: 397
Skąd: Komo
Wysłany: 2009-05-25, 22:44   

sincerity napisał/a:
Przestawałam jeść stopniowo, coraz mniej jakichkolwiek mięsnych pokarmów - zarówno ilościowo, jak i pod względem różnorodności. Aż w końcu stwierdziłam, że skoro jem tak niewiele i unikam jak mogę, to lepiej będzie nie jeść wcale

To jest chyba najmądrzejsza strategia. Wtedy nie ma terapii szokowej. Zazdroszczę Ci, że Twój organizm sam wiedział co dobre i przestawało Ci smakować mięcho. Ja byłem strasznym padlinożercą, a rzuciłem mięso i ryby z bomby, jednego dnia. Początki były trudne. Pamiętam, że jedzenie mięsa nawet mi się śniło :)
_________________
Zamiast szynki jedz jarzynki!
 
 
Squamish 
Veg Dojrzały


Wiek: 38
Posty: 48
Skąd: Anglia
Wysłany: 2009-05-26, 10:18   

No to ja jestem kolejnym przypadkiem nawróconego ze względów zdrowotnych!Jakieś dwa i pół miesiąca temu.Zaczeło sie od filmiku 'Jedzenie ma znaczenie'.I zaczęła sie moja podróż w nieznane:)Nawet nie wiem kiedy rzuciłam palenie zafascynowana tymi wszystkimi nowinkami zdrowotnymi.W mig przeczytałam trzy książki Tombaka,Dąbrowską,Szadkowską itd itp .Po czym namówiłam mojego chłopa- obsesyjnego fastfoodojada!- na oczyszczanie organizmu!Miesiąc -witariańskie jedzenie!Początki były słabe tzn czulismy sie słabo i ciągle na głodzie...ale mięsnym już nie przynajmniej moge mówic za siebie.Zaczęliśmy chodzic na baaardzo długie spacery i ja dotąd ślepa zaczęłam dostrzegac wokół siebie ŻYCIE- cudowne,niesamowite życie-czas sie zatrzymał ,moja prawa półkula oszalała i tak jest do dzisiaj.Jestem całkowicie zdrowa na ciele a zwłaszcza na duszy.Tego klocka układanki mi brakowało.Jupi a to było tak blisko a człowiek szukał niewiadomo gdzie!A jeszcze rok temu przeszłam przez cieżką depresje!A dzisiaj jestem chyba najszczęśliwszym ludkiem w całym kosmosie!I kochającym wszystkie istoty na ziemi.A teraz jestem pilnym obserwatorem rodzącego sie życia-maleńkie dzikie kaczuchy,gąsiątka,łabędziątka-wzruszające!
Nie jem nic co mogłoby zawierac choc odrobine cierpienia zwierzecia.Przejscie na wegetarianizm czy weganizm jest chyba naturalnym przejściem na duchową ścieżke rozwoju.Przynajmniej w moim przypadku.Pozdrawiam (no to sie rozpisałam:))

[ Dodano: 2009-05-26, 10:27 ]
Dodam tylko że mój fastdoodojad nawrócił sie też 'totalnie' i przy tym pozbył nadcisnienia!Tylko śpiochem jak był tak jest to mu sie nie zmieniło:)Mój brat też chce zrezygnowac z miesa.Przyjeżdża do mnie za kilka dni więc mamy zamiar pichcic mu pyszniaste wegańsko-witariańskie pysznosci:)
_________________
Każde marzenie jest nam dane wraz z mocą potrzebną do jego spełnienia..
 
 
Megana 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Posty: 290
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-26, 22:28   

[quote="Evergreen"]
sincerity napisał/a:
... rzuciłem mięso i ryby z bomby, jednego dnia. Początki były trudne. Pamiętam, że jedzenie mięsa nawet mi się śniło :)

A kiedy przestałeś śnić-lubić-tęsknić? Bo u mnie wciąż jest początkowe dziesięć lat. Bez przesady ze snami, ale prawdę mówiąc, zazdroszczę tym, których mięso odrzuca. Ja wciąż muszę używać silnej woli. Czasem nie jest łatwo zwłaszcza na towarzyskich spotkaniach. Jasne, że się nie przyznaję, że cierpię, ale taka prawda. Tylko ideologia mnie trzyma...
 
 
Evergreen 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 2 razy
Posty: 397
Skąd: Komo
Wysłany: 2009-05-26, 23:13   

sny minęły po około pół roku. Ale przez cały rok, a może dłużej bywało tak, że chodziłem głodny, nic mi nie smakowało, wiedziałem, że mam ochotę tylko na mięcho. Czułem się czasem trochę jak wampir ;) . Teraz już nie czuję wielkiej potrzeby żarcia mięsa, ale nie kryję się z tym, że zawsze jadłem dużo i bardzo mi smakowało. Nie próbuję nikogo przekonać, że np. szynka parmeńska jest niesmaczna. Nie mam już jednak teraz żądnego problemu. Jeśli mam ochotę na coś "cięższego", to wybór substytutów wędlinowo-mięchowych jest olbrzymi, włącznie z wegańskim tatarem, czy kaszaną:)
Od około miesiąca nie jem też żadnych mlecznych produktów i na razie nie jest źle. Chociaż sera zaczyna mi mocno brakować :jestemgłupi:
Czasem jak mam ochotę na coś haram;), to wystarczy jedna sekunda, że pomyślę o zwierzakach. To na mnie najlepiej działa i szybciutko mija.
_________________
Zamiast szynki jedz jarzynki!
 
 
jo_greene 
Mały Veg


Posty: 15
Wysłany: 2009-06-11, 16:41   

Evergreen napisał/a:
rzuciłem mięso i ryby z bomby, jednego dnia. Początki były trudne. Pamiętam, że jedzenie mięsa nawet mi się śniło :)

Ja podobnie choć nie byłam wielką fanką mięsa. Zjeść mogłam najwyżej kurczaki i szynki z tego zwierzaczka. Ale tak samo jak ty rzuciłam mięso z dnia na dzień. I przyznam ,że jest ciężko ,a szczególnie jak oglądam reklamy KFC. A na dodatek nawet tej nocy śniło mi się ,że jem mięso lecz gdy byłam w połowie kończenia kanapki z szynką sen się przerwał i miałam następny sen tym razem ,że żyłam w harmonii z naturą i zwierzaczkami. :mrgreen:
 
 
Evergreen 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 2 razy
Posty: 397
Skąd: Komo
Wysłany: 2009-06-11, 20:39   

eee, minie Ci. Odrobina cierpliwości i będziesz patrzyła na mięso jak na coś obcego, niezdatnego do jedzenia. Poza tm ćwiczenie silnej woli zawsze się przydaje :)
_________________
Zamiast szynki jedz jarzynki!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania