Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: krzysztof
2010-05-25, 15:28
system a witarianizm
Autor Wiadomość
Marzenka 
Veg nad Vegami
Jesteś tym co jesz



Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-06, 09:18   system a witarianizm

Czy zauważyliscie, ze zyjac w naszym cywilizowanym swiecie, w pewnym stopniu podlegamy syatemowi, jak nie chcemy byc poza marginesem...

"Zarejstruj się w systemie, Idz do pracy, Zapłać podatek od podatku, Oglądaj reklamy, Kupuj produkty,
Nie zadawaj pytań, Bądz zajety i nie myśl, Nie rozglądaj się co się wokół Ciebie dzieje, Idz spać... Jutro znów do pracy.
Jesteś wolnym czlowiekiem, więc rób jak Ci każą!

Żyjemy w kraju demokracji, gdzie każdy ma wybór i każdy ma jakis głos w tym co się dzieje w jego Państwie.
Mieszkałem w kilku krajach, i nie Pamiętam żeby ktoś się kiedykolwiek mnie pytał o istotne zdanie.
Nikt się mnie nigdy nie pytał co ma być legalne a co nie. Całe życie ktoś decyduje za mnie o tym, jak mam żyć.
Ciągle mi dyktują co jest dla mnie dobre a co nie, co zdrowe, co lepsze itd... itp...

Mogę głosować na prezydenta i innych przedstawicieli, ale nie mam głosu na temat tego co mi wolno zrobić z własnym życiem.
Takie jest prawo."

sam sposob zywienia sie, jest pewnie dlatego tak bardzo kontrowersyjnym tematem dla wielu ludzi, bo ludzie zmieniajacy swą dieta (zwł. na wegetarianizm, weganizm, witarianizm) w jakis sposób wyłamuja sie z tego sytemu!

Nie da sie ominac tez problemu, ze takie osoby "inne" o wiele wiecej samodzielnie myslą, co robic aby ich życie było ich wyborem, a nie narzuconym odgórnie...

wystarczy popatrzec na zycie niektorych wieloletnich, nawet z 30-letnim stazem w diecie Raw, że praktycznie wszystko podlega rewolucji, nauka szkolna dzieci w domu, posiadanie ogrodu i uprawianie samemu roslin, uprawianie swego zawodu w domu przy rodzinie, mnostwo spedzania czasu ze swymi dziecmi i rodzina, posiadanie pasji jak sport, muzyka (nie mylic same słuchanie płyt z graniem na instrumencie), itd.

czy Wy tez w jakis sposob tak zyjecie, ze nie mozna zaliczyc Was do masy wyscigow szcurow co wciaz sa w biegu i nie maja czasu na myslenie i opieraja sie na gotowe wzorca zycia propagowane przez system?

a zyjac w sytemie, gdy sie czlowiek rozchoruje, to musi sam z wlasnej kieszeni zaplacic za to ze byl deinformowany na temat jego zdrowia...kupujac leki, oplacajc ubezpieczenie "zdrowotne"-lekarskie, placac za wizyty prywatne do lekarza itd.
_________________
pozdrowienia nie tylko dla zwolenników RAW FOOD
Ostatnio zmieniony przez Marzenka 2009-09-06, 09:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
psych
Veg Niebanalny



Posty: 93
Skąd: za dużo znaków
Wysłany: 2009-09-06, 20:23   

Marzenko... zniszcz mury babilonu... ;]
 
 
raman 
Łamacz Klawiatur


Wiek: 91
Posty: 288
Wysłany: 2009-09-14, 06:42   

a ja doleję oliwy do ognia:)
_________________
Good times are coming
I hear it everywhere I go
Good times are coming
But they are sure coming slow.
 
 
marcin dabrowsk 
Natchniony Veg



Pomógł: 1 raz
Posty: 135
Skąd: lubin
Wysłany: 2009-09-15, 10:38   

Szkoda że nie znam angielskiego.Marzenko ktoś kiedyś powiedział:
"Wchodżcie przez ciasną bramę;albowiem szeroka jest brama i przestronna droga,która wiedzie na zatracenie,a wielu jest takich,którzy przez nią wchodzą.A ciasna jest brama i waska droga,która prowadzi do życia;i niewielu jest tych,którzy ją znajdują.Ew."Mat 5,13.14
_________________
I poznacie prawdę a prawda was wyswobodzi.Ew.Jan.8,32

http://nadzieja.pl/
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2871
Wysłany: 2009-09-16, 10:28   

WITAJ MARZENKA :sloneczko: !!!

Zmiana sposobu odżywiania obecnych społeczeństw jaki wymieniłaś :"... (zwł. na wegetarianizm, weganizm, witarianizm)..." oznaczałoby olbrzymie systemowe zmiany. Gdy chodzi o wit. to lepiej nie wspominać....

Jak pisze Mark Rojek : " Zmiana systemu na taki , w którym surowe pokarmy stanowiłaby WIĘKSZOŚĆ , wymagałaby kompletnego przeobrażenia przemysłu spożywczego i farmaceutycznego oraz REEDUKACJI społeczeństwa w zakresie przygotowywania posiłków. W niektórych kulturach mogłoby to nawet stanowić wyzwanie dla wierzeń o charakterze religijnym a z cała pewnością doprowadziłoby do konfrontacji z najpotężniejszym przemysłem na świecie - kartelem farmaceutyczno - petrochemicznym . Firma Monsanto byłaby pierwszą ,która zaskarżyłaby każdego , kto maczałby w tym palce , ponieważ taka akcja spowodowałaby znaczne osłabienie możliwości oponowania przez nią światowych rynków przy pomocy bezwartościowych , genetyczni modyfikowanych nasion...."

"...Firmy wytwarzające sprzęt gospodarstwa domowego , zwłaszcza kuchenki mikrofalowe , zbankrutowałyby albo musiałyby przestawi się na wytwarzanie zupełnie nowych produktów. Wszystkie pokazy gotowania , których pełno w telewizji kablowej , musiałby przestawić się na zupełnie nowe sposoby przygotowywania posiłków z surowych produktów. Narastałby ciągnąca się latami debata , podobna do tej , jaka mamy obecnie n na temat tego , czy nie lepiej być wegetarianinem , jako że spożywanie surowego mięsa byłoby prawdopodobnie postrzegane jako nawrót do barbarzyństwa..." .

namiary na całość The Essentials of Enzyme Nutrition - Marka Rojeka tutaj:
http://www.forumveg.webd....t4598.htm#74571

Marzenka - dodatkowo trzeba brać pod uwagę fakt, iż wśród odżywiających się na surowo , jest bardzo duża grupa ( o wiele większa niż raw - wegan :sloneczko: ) wpychająca w siebie tkankę odzwierzęcą - cały "ruch" raw paleo , naturalistów itp. itd. i cholera wie czego jeszcze . Prawdopodobnie proporcje są podobne do takich jak w przypadku konwencjonalnego komercyjnego odżywiania i wegetarianizmu - łatwo wpaść w pułapkę : żarcie tradycyjne tylko surowe.

Ludziom zgromadzonym na tym forum oraz odwiedzających jego witryny ( w większości ) zależny na ZWIERZAKACH i raczej świadomie odrzucają zniewolenie od "tradycyjnego talerza " , moralnosci paniczyka z miasta , dając asumpt dla Wyzwania Plutarcha nie tylko w dziedzinie talerza a przede wszystkim w zakresie "symbolicznego obucha" przejawiającego się w traktowaniu zwierząt.

Dlatego na pierwszym miejscu są ZWIERZĘTA ciągnące cała resztę - jak komuś zależny na zdrowiu to na pewno znajdzie swoja ścieżkę a surowe odżywianie jest jej nieoderwaną częścią .

Mówiąc komuś ,iż sposób odżywiania jest w większości surowy , roślinny to jak skok na Marsa. Na akademiach medyczny na temat odżywiania i dietetyki to zaledwie liźnięcie zresztą olewane przez studentów ciepłym moczem i jeżeli "przyszły lekarz" sam się nie dokształca , szuka , robi kursy - to później słyszysz np.: u reumatologa ,że nie widzi związków np.: RZS z sposobem odżywiania ( ale jest lepiej niż np.: przed 10 laty , wyjątek stanowią proktolodzy).

Trochę myślących ludzi jest jeszcze tutaj ale bez przesady ( największe obiekcje maja odnośnie tk odzwierzęcej - jak zwykle ciężko karczuje się dogmaty ) ale można sensownie porozmawiać w poszczególnych kwestiach:
http://www.ar.wroc.pl/stu...zdrowotnej.html


Nawet jeżeli udałoby się przestawić produkcję żywności na organiczna to i tak "wychodzą " pewne zagrożenia:
"Wiadomo ,że żywność org. jest zdrowsza od nieorg. a tym samym droższa dlatego mega producenci żyw. nieorg. widzą w tym łatwą okazję na przeniknięcie na rynek żywności org. i osiąganie większych zysków" - tym samym odcina się od dochodów małe lokalne firmy - jednak w Polsce nie istnieje taka groźba ( nie macie się co martwić babuchy z targowisk :-) ) , ponieważ póki co nasze ,duże firmy nie są zainteresowane produkcją org .żywn. - wola sprowadzać:
więcej było tutaj:
http://www.forumveg.webd....24,15.htm#46871

A zresztą większości i tak nie chciałoby się zmieniać przyzwyczajeń związanych z michą nawet kosztem zdrowia - co resztą widać , słychać i czuć :D .


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2009-09-16, 15:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Clavica Vile 
Natchniony Veg
Mistrzyni Onomatopei


Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 126
Wysłany: 2009-09-17, 16:00   

Ciężko jest zmienić obyczaje społeczeństwa pielęgnowane od kilku tysięcy lat, propagowane szeroko przez media i wyniesione z domu. Niewielu Polaków wyobraża sobie np. święta bez karpia, czy niedzielny obiad bez schabowego i to też jest ich wybór, może nie do końca świadomy, raczej "wyuczony", ale w sumie jego własne "chciejstwo", jest barierą nie do pobicia, a dowodem tego, że żyć można na przekór tradycji są tłumy wegetarian, wegan i witarian. Przemysł światowy nastawiony tylko i wyłącznie na "byle szybciej, byle taniej" i grupa konsumentów, która domaga się dobrej jakości, czystości i specjalnych metod produkcji, jest dla przemysłu wielkim zaskoczeniem i zdziwieniem. Produkcja masowa jest tania i wydajna, jednak jeśli konsumenci stawiają specjalne wymagania co do procedury produkcyjnej zaczynają się schody, dlatego też lepiej jest oszukać kupującego wciskając mu nieprawdziwe informacje o produkcie. Nie nowiną jest, że producenci często np. "nadmuchują" powietrzem paczki czipsów, żeby te były większe i potem dorabiają czerwony pasek z żółtym napisem "20% GRATIS!", a czipsów w paczce tyle samo. Albo w ogóle nie zmieniają opakowania:


I nie mamy się co spodziewać, że producentom zależy na naszym zdrowiu i zadowoleniu. Ciekawi mnie tylko, czy nie można by skombinować jakiejś instytucji, która by kontrolowała procedury produkcyjne i wydawała odpowiednie "oznaczania" czy "certyfikaty". Nie tylko chodzi o to, czy produkt jest produkowany bez użycia składników odzwierzęcych, ale też np. czy dodawane są konserwanty, barwniki, cukier/aspartam, czy produkt zawiera gluten, fenyloalaninę, a przede wszystkim czy jest produkowany ekologicznie. Chociaż nawet wtedy ciężko sobie wyobrazić, że taka instytucja byłaby odporna na korupcję. ;)

Myślę, że radzenie sobie mimo wszystko, ba, co bardziej obrotni vegowie mogą zakładać własne firmy i produkować żywność/ubrania/kosmetyki zgodnych z ideą.

Co do witarianizmu, sama sobie raczej słabo wyobrażam, żebym miała nie gotować/piec/smażyć mojego żarełka. Stanie przy garach i eksperymentowanie z jedzeniem bardzo rozluźnia mnie po całym dniu pracy ^^
 
 
 
hannah_9 
Ostoja Wiedzy
Zabłąkana owca



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Posty: 592
Skąd: Londyn
Wysłany: 2009-09-17, 16:31   

Clavica Vile napisał/a:
Ciekawi mnie tylko, czy nie można by skombinować jakiejś instytucji, która by kontrolowała procedury produkcyjne i wydawała odpowiednie "oznaczania" czy "certyfikaty". Nie tylko chodzi o to, czy produkt jest produkowany bez użycia składników odzwierzęcych, ale też np. czy dodawane są konserwanty, barwniki, cukier/aspartam, czy produkt zawiera gluten, fenyloalaninę, a przede wszystkim czy jest produkowany ekologicznie.


Takie przeciez juz istnieja, np.:
http://www.soilassociation.org/

Sek w tym, zeby producenci zywnosci chcieli produkowac wg tych standardow, ale to zawsze lezy u podstaw potrzeb konsumenta. Jesli ludzie zaczna pokazywac, ze zalezy im na tym, wowczas mozemy sie spodziewac, ze firmy zaczna podazac tym tropem. Nie musza to byc nawet juz istniejace firmy/producenci, ale zaczna powstawac nowe, nastawione na tego typu nisze.
_________________
It's not all about you...but it's where it all starts.
 
 
yarosh1980 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 38
Posty: 567
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-12-11, 00:11   

krzysztof napisał/a:
Firma Monsanto byłaby pierwszą ,która zaskarżyłaby każdego , kto maczałby w tym palce ...."

"...Firmy wytwarzające sprzęt gospodarstwa domowego , zwłaszcza kuchenki mikrofalowe , zbankrutowałyby albo musiałyby przestawi się na wytwarzanie zupełnie nowych produktów.

No ciekaw jestem co Monsanto by mi zrobiła. Zaciągnie każdego obywatela do sądu który odżywia się raw?
W ogóle ciekawe co by się stało na świecie, gdyby np. od jutra każdy Jan Kowalski na świecie zaczął się codziennie odżywiać tak jak ja (lub każdy z was kto je surowe). Zawaliłaby się gospodarka światowa? Przestalibyśmy kupować wszelki sprzęt AGD do obróbki termicznej pożywienia. Kto jeszcze by zbankrutował? Wytwórcy obrobionych termicznie produktów:) Piekarnie i fabryki słodyczy musiałyby zacząć wyrabiać coś surowego:) Jedynie pasteryzację mleka byśmy dopuścili jako sposób na bakterie. Ale skoro odeszlibyśmy od termizowanego żarcia na rzecz surowego, to czy taki nagły skok wytrzymaliby producenci surowych ziaren zbóż, nasion oleistych, orzechów, jogurtów, mięsa tatar, którzy nagle musieliby zwiększyć podaż chyba 4-krotnie? Skąd wzięliby tyle surowca od rolników i farmerów?
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2013-12-11, 00:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group