Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
czy praczłowiek był witarianinem?
Autor Wiadomość
Marzenka 
Veg nad Vegami
Jesteś tym co jesz



Posty: 150
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 2009-09-20, 08:34   czy praczłowiek był witarianinem?

Witajcie.

Czytam serie ksiazek Anastazja" Wł.Megre. gdzie wyraznie pustelnica podkresla swoim przykladem bycia witarianinem w surowej tajdze na Syberii, wraz z ojce, dziadkiem...i swoimi potem dziecmi.

W ostatniej czesci poruszany jest temat o fałszywym obrazie praczlowieka jako miesozercy, bo odkrycia archeologiczne nie sa wlasciwie interpretowane na podstawie dowosow, jak pochowki zmarłych, ale powielaja co inni juz napisali wczesniej (własnie na ile rzetalne to wszystko).
Znalezisko acheologiczne pod miastem Władimir odkryto i liczy około 1015 lat.
Badania wykopaliskowe pokazaly ze w epoce kamiennej. ok. 25.000 lat temu wzdluz rzeki Klaźmy byli nasi przodkowie.
Nie biegali na czworakach, w niewyprawionych skorach, i z maczugami!
Znalezisko w Sungirze to zawierało mnostwo ozdob, i odziez odtworzona tych dawnych ludzi przypominała kombinezon lub suknie z calkiem cywilizowanych czasow.

Ludzie ci nigdy nie polowali na mamuty (wys.4 m, 6 ton wagi), no byly zwiezetami domowymi, b.dobrymi pomocnikami w gospodarstwie, sr.transportu ciezarow. Wykonywaly one wiecej robot anizeli dzisiejsze slonie, ktorymi kieruja poganiacze w Indiach.
Przedstawiono tu problem, ze np. wszystkie zwierzeta żyjace przy czlowieku, nie były przez niego jedzone, ale tresowane, wspolpracowaly z wlasnej woli, i takie czarujace obrazy...
Mamuty słuzyły do pomocy czlowiekowi, by zdobywac zywnosc z wysokich drzew, wozic ladunki, ostraszajac drapiezne zwierzeta, ale nie byly nigdy jedzone.
Podkresla dziadek Anastazji, ze zjedzenie kiklkutonowego mamuta grozilo zatruciem pokarmowym, gdyz nie bylo sie w stanie zjesc od razu calego jego miesa przez 2-3 dni...bo mieso sie juz psuło (ludzie wtedy nie mieszkali w skupiskach duzych jak teraz, na obszarze 100 km2 bylo max 100 osob). Psujace sie mieso zaczyna sie rozkladac, przyciaga do siebie ogromna ilosc owadow i wywoluje wtedy epidemie!
Stojac na mamucie mozna bylo zrywac owoce z wysokich drzew i zbierac je w plecionych workach i koszykach, a potem przewozic je we wlasciwe miejsce.
Mamut tez wyplewial polany na siedziby rodowe, wyrywal drzewa...
skory, jakie posiadal taki czlowiek to byly skory z martwych juz zwierzat...

Dziadek Anastazji mowi, ze mamy calkiem falszywe wyobrazenie odzywiania sie dawnych ludzi.
Byc moze ze wzgledu na to, azeby dzisiejsze swoje babarzynstwo wobec zwierzat usprawiedliwic. Im dalej w głab historii, tym mniej spotyka sie ludzi spozywajacych mieso. Wystarczalo im w zupelnosci pokarmow rozlinnych.
Polowanie nie stanowilo dla ludzi pierwotnych podst. zrodla pozywienia, jest irracjonalnoscia z innymi sposobami uzyskiwanego pozywienia od oswojonych odomowionych zwierzat, ktore daje samo codziennie swiezy podukt najwyzszej jakosci, jak mleko, jaja, miod...majac nieopodal mnostwo roslin okopowych i ziol jadalnych.
Czlowiek musialby oszalec zabijajac wszystkie zwierzeta domowe (ktore tez czuwaly nad snem czlowieka), zjada je i zaczyna polowac na dzikie.

ogólem, na ile jest to wiarygodne, gdyz filmy przedstawiajace zywoty tamtejszych ludzi pokazuja ze byl to czlowiek zywiacy sie glownie miesem...i do tej pory pokutuje przesad wsrod ludzi, ze "od zawsze ludzie jadali mieso"...

jesli to prawda, ze praczlowiek byl witarianem, to warto obalic mity istniejace, ktore potwiedzaja ze czlowiek owczesny, dziala tak od wiekow.
_________________
pozdrowienia nie tylko dla zwolenników RAW FOOD
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1625
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2009-09-20, 11:04   

Pojęcie witarianizm jest jednak szerokie.
Może być dieta:
omni-witariańska (surowe produkty pochodzenia i roślinnego i zwierzęcego włacznie z surowym mięsem
lakto-owo-witariałska (surowe produkty roślinne, jajka i produkty mleczne)
wegano-witariańska (surowe produkty roślinne).

Wskaźnikiem czy nasi przodkowie byli na diecie witariańskiej są zmiany w kościach. Deformacje wywołane chorobami zwyrodnieniowymi występowały wg. znalezisk archeologicznych ok. 40 000 lat pne.

Dlatego przyjmuje się że epoka ognia zaczęła się właśnie w tym czasie.
Przed 40 000 lat p.n.e nie znaleziono śladów schorzeń zwyrodnieniowych w szczątkach kostnych ludzi.

Pozostałe rzeczy t.j. jak wyglądał proces udomawiania zwierząt to sprawa otwarta.

Organizm człowieka jest przystosowany przede wszystkim do diety roślinnej, chodzi o fizjologię, anatomię i biochemię.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
zarin 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 5 razy
Posty: 646
Skąd: Berlin
Wysłany: 2009-09-20, 16:19   

Błagam, nie Anastazja :roll: .

Witarianinem człowiek był na pewno, okres obróbki termicznej jest krótki. Pytanie powinno być o udział mięsa w diecie. I tak naprawdę wszystko zależy od tego, co kto rozumie jako początek człowieka - homo sapiens, habilis czy już australopiteki.
Pierwsze udokumentowane ślady polowań mają kilkaset tysięcy lat (czyli homo sapiens w całości łapie się na okres mięsożerstwa). Wcześniej istnieją ślady wskazujące na padlinożerstwo* (m.in. np. organy uszkodzone jedzeniem mięsa...), sięgające nawet 1,5-2 mln lat wstecz. Generalnie samo utrwalenie wizerunku człowieka polującego na mamuty, chociaż przez większość mięsożernego okresu jadł padlinę, pokazuje, jak mało jest to obiektywne, a jak bardzo przesiąknięte różnymi kultami.
Inna sprawa to trudności w określaniu czasu tak dawnych znalezisk.
Dalej wszystko zależy od definicji - człowiek istnieje 5-10 milionów lat.
Wszystko wskazuje na to, że dieta pierwszych hominidów była niemal całkiem roślinna.

* poprawiacz Opery nie zna słowa padlinożerstwo, ale zna polakożerstwo :mrgreen: .
 
 
Marzenka 
Veg nad Vegami
Jesteś tym co jesz



Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-21, 16:37   

człowiek zaczał obrobke jak zaczal miec problemy z zębami...tak mysle. Czyli najpierw zaczal obrabiac mieso, potem ziarna itd. i zaczely sie problemy z zebami...

teraz gdzies wyczytałam, ze po latach 50tych ubiegł.wieku zalecano by jadac jak najwiecej gotowanych produktow, gdyz byl tak nagminny problem u ludzi z chorobami ukl.pokarmowego, i z zebami, a raczej ich brakiem! i epidemie...
Stomatologia w tym czasie na wolnoobrotowych wiertłach zaczela swoje robic, ludzie zaczeli miec dluzej swe zeby choc łatane, ale nawyki juz weszly w krew...


moja znajoma, prezes Wege Towarzystwa w Warszawie, opowiadała mi, ze w TV tez mowi sie o praludziach co byli wegetarianami, i co byli miesozerni...

nie wiem, na ile mozna traktowac jako wiarygodne zrodło o pochodzeniu czlowieka z ksiazek "Anastazja", gdyz opisy przedstawione sa niby z basni...
ale w roznych krajach jest mnostwo entuzjastow idei Anastazji, a sam autor przeciez zyje i ma swa strone internetowa, i opowiada, ze ludzie wcielaja owe idee na calym swiecie, nie tylko w Rosji...
_________________
pozdrowienia nie tylko dla zwolenników RAW FOOD
 
 
glodia 
Mały Veg


Pomogła: 1 raz
Wiek: 36
Posty: 4
Wysłany: 2009-09-25, 22:14   

jako archeolog polecam jednak literaturę naukową, aby uświadomić sobie rozpiętość czasową, zobaczyć ile zmian zaszło w tym czasie, a następnie rozpiętość terytorialną. różne obszary=różne procesy, rozne zmiany, rozne typy "gospodarki", osadnictwa, rozne nawyki zywieniowe itd.
mysle ze na poczatek wystarczy intern. wyszukiwarka i chociazby haslo antropogeneza

ps. przy okazji witam wszystkich :bye: to moj pierwszy post, dlugo podgladalam, czytalam (w szczegolnosci czesc witarianska forum) az w koncu napisalam :-)
 
 
Michał 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 3 razy
Posty: 433
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-09-26, 10:14   

Richard Wrangham "Walka o ogień. Jak gotowanie stworzyło człowieka" (premiera - 15 listopada 2009)

Więcej informacji o książce: http://cis.pl/web_documen...angham%20pl.pdf
 
 
Marzenka 
Veg nad Vegami
Jesteś tym co jesz



Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-26, 12:08   

Michał napisał/a:
Richard Wrangham "Walka o ogień. Jak gotowanie stworzyło człowieka" (premiera - 15 listopada 2009)

Więcej informacji o książce: http://cis.pl/web_documen...angham%20pl.pdf



to nie ludzie stworzyli technologie, to technologie stworzyły człowieka...
czyli istota co jadała na surowo nie jest uznawana za Człowieka, bo nie gotowała?
to absurd w takiej klasyfikacji naszego gatunku, bo okazuje sie, że i zwierzeta stosuja rozne technologie w swym zyciu (oczywiscie nie tak zaawansowana, np. małpy, papugi, krukowate, itd.) i jest wtedy w łaskach oceny człowieka jako inteligentne zwierze...
cos mi tu pachnie kompleksem, ze okazałoby sie ze miara inteligencji jest jednak cos wiecej, np. etyka i moralnosc "nie krzywdzic nikogo, ani siebie ani innych, w tym zwierzat "...

ha, ha, ha, i okazałoby sie, ze u zwierzat etyka wodzona jest wieksza niz u ludzi...nie jeden raz...
wystarczy spojrzec na zastosowanie technologii przez "mądrego człowieka", czy lepiej cwanego i okrutnego, co 26 letni preparat miesny serwuje swym rodakom Polakom w wyrobach garmazeryjnych, m.in. w przedszkolach, szkolach, szpitalach...
och co za inteligencja naszego gatunku...
mieso sprzed 26 lat dla Polakow od Szwedow


Moim zdaniem brakuje wsrod ponad 90% "ludzi" osob co samodzielnie myslą, co nie powielaja schematowo i głupkowato co ich nauczono kiedys, nie zyją jak wiekszosc w obawie przed dyskryminacja, ale w zgodzie z samym sobą itd.
A Człowiekiem w dosłownym znaczeniu moze byc tylko witarianin, gdyz ma czas na myslenie a nie papugowanie bezmyslne, powtarzanie co inni mówia, nawet pod kątem marketingu korporacyjnego i innych "interesow"...


jednak wierze, ze ta technologia, czyli kucharzenie, spowodowała, ze czlowiek stal sie diablem (Bog stworzyl jedzenie, a diabeł kucharza), i dlatego ten co nie gotował jest nadal tak szykanowany przez tych...
wystarczy przyznac sie komus, ze cos sie nie gotuje ale jada na surowo, i znowu na surowo, i zobaczcie jaka jest reakcja "ludzi"...
_________________
pozdrowienia nie tylko dla zwolenników RAW FOOD
Ostatnio zmieniony przez Marzenka 2009-09-26, 12:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2871
Wysłany: 2009-09-26, 15:58   

WITAM :sloneczko: !!!

Niejaki doktryner od "diety optymalnej" Dr. J. Kwaśniewskiego ( ten od tłuszczu i białka odzwierzęcego ) w swoich publikacjach powtarza pewną mantrę ,że że wraz z przejściem na smażone, pieczone,gotowane pojawia się Mądrość . Ciekawe jaką mądrość ma na myśli.

Według teorii J.K np: Makary Sieradzki nie miał prawa dożyć 80 lat.
tutaj było więcej:
http://www.forumveg.webd....t3357.htm#66851

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2009-09-26, 15:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zarin 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 5 razy
Posty: 646
Skąd: Berlin
Wysłany: 2009-09-26, 16:39   

Michał napisał/a:
Richard Wrangham "Walka o ogień. Jak gotowanie stworzyło człowieka" (premiera - 15 listopada 2009)

Więcej informacji o książce: http://cis.pl/web_documen...angham%20pl.pdf


Konsultacja naukowa: prof. Marek Konarzewski

Ciekawe, czy to kolejna "naukowa" książka bez bibliografii :mrgreen: .

Rozwaliło mnie hasło:

Specjaliści zapewne będą spierać się o niektóre twierdzenia Wranghama, ale dla zwykłego czytelnika ta wizja jest więcej niż przekonująca.

W ogóle na tym się opiera lwia część tak zwanej popularno-naukowej literatury: źródeł nie ma albo są nieweryfikowalne, ale po co się z tym męczyć, skoro da się napisać tak, żeby kogoś przekonać, podbudowując go jeszcze "naukowością" książki.


A do rzeczy, spuścizna po praludziach w postaci licznych form przystosowania żywieniowego, które kiedyś umożliwiły im przetrwanie, dzisiaj człowiekowi ogromnie szkodzi.
 
 
Michał 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 3 razy
Posty: 433
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-09-26, 16:57   

zarin napisał/a:
Konsultacja naukowa: prof. Marek Konarzewski

Ciekawe, czy to kolejna "naukowa" książka bez bibliografii :mrgreen: .

Rozwaliło mnie hasło:

Specjaliści zapewne będą spierać się o niektóre twierdzenia Wranghama, ale dla zwykłego czytelnika ta wizja jest więcej niż przekonująca.

W ogóle na tym się opiera lwia część tak zwanej popularno-naukowej literatury: źródeł nie ma albo są nieweryfikowalne, ale po co się z tym męczyć, skoro da się napisać tak, żeby kogoś przekonać, podbudowując go jeszcze "naukowością" książki.


W wersji oryginalnej zapowiadanej książki znajdują się 32 strony bibliografii.

O brak bibliografii w książce Konarzewskiego pytaj wydawcę, bo to on tu zawinił.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2009-09-26, 17:49   

Michał napisał/a:
zarin napisał/a:
Konsultacja naukowa: prof. Marek Konarzewski

Ciekawe, czy to kolejna "naukowa" książka bez bibliografii :mrgreen: .

Rozwaliło mnie hasło:

Specjaliści zapewne będą spierać się o niektóre twierdzenia Wranghama, ale dla zwykłego czytelnika ta wizja jest więcej niż przekonująca.

W ogóle na tym się opiera lwia część tak zwanej popularno-naukowej literatury: źródeł nie ma albo są nieweryfikowalne, ale po co się z tym męczyć, skoro da się napisać tak, żeby kogoś przekonać, podbudowując go jeszcze "naukowością" książki.


W wersji oryginalnej zapowiadanej książki znajdują się 32 strony bibliografii.

O brak bibliografii w książce Konarzewskiego pytaj wydawcę, bo to on tu zawinił.

Skąd wiecie że nie ma bibliografii jeśli książka ma się dopiero ukazać? A jeśli nie ma , to wina chyba wydawcy a nie konsultanta.
Autor wydaje się być interesującą osobą http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Wrangham
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1625
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2009-09-26, 20:05   

Wydaje mi się że:

Po pierwsze: Homo sapiens nie miał monopolu na ogień. Ogień był używany już przez Homo erectus i inne Homonidy n.p. Homo neardeltalensis.

Po drugie: Obróbka termiczna niszczy skutecznie chorobotwórcze mikroby i pasożyty.

Po trzecie: podgrzany pokarm rozgrzewa.

Po czwarte: obróbka termiczna nie była kiedyś tak efektywna jak dxisiejsze urządzenia kuchenne.

To są zalety termicznej obróbki wtedy gdy nie ma dostępu do lodówki lub nie mieszka się w klimacie gdzie przez cały rok jest sezon wegetacyjny pozwalający na stały dostęp świeżych owoców i warzyw.

Na trzeci punkt można odpowiedzieć że można podgrzać posiłek do 40 stopni C i też będzie rozgrzewał a zarazem będzie witariański.

Ponad to rzadko się o ty wspomina: Przodkowie człowieka przegrali walkę o byt w dżungli z przodkami szympansów i goryli. Tutaj trzeba szukać klucza potencjału adaptacyjnego przodków człowieka, zasiedlanie sawanny a następnie obszarów chłodniejszych.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2871
Wysłany: 2009-09-26, 21:09   

WITAM :sloneczko: !!!

Prof M .Konarzewski jest popularyzatorem nauki i włamanie ta pozycja ma charakter popularnonaukowy ( wątpliwe aby ktoś chciał czytać elaboraty i wywody napisane naukowym językiem a kto zechce to dotrze do odp. lit , zresztą wydawca ma swoje wymagania)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Konarzewski

np.z tej serii wydawniczej:
http://www.piw.pl/sklep/index.php?cPath=41

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
zarin 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 5 razy
Posty: 646
Skąd: Berlin
Wysłany: 2009-09-26, 22:41   

Michał napisał/a:
O brak bibliografii w książce Konarzewskiego pytaj wydawcę, bo to on tu zawinił.


O? Możesz coś więcej? Przecież to nie jest przekład?
Mnie jeszcze u niego boli nielogiczne momentami rozumowanie i pisanie z tezą, której momentami jego argumenty zaprzeczają. Ale książka miała też lepsze momenty, tylko że gdybym nie wiedziała pewnych rzeczy skądinąd, to przy braku źródeł można by to o kant potłuc.
W ogóle ta seria wydawnicza nie jest szczególnie godna zaufania, wydali sporo bzdurek, pseudo-naukowych, ale na tyle populistycznych, żeby przekonywały ludzi.
 
 
Michał 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 3 razy
Posty: 433
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-09-26, 23:07   

zarin napisał/a:
O? Możesz coś więcej? Przecież to nie jest przekład?


Wymieniłem kiedyś z autorem kilka listów i z tego co pamiętam pytałem go o sprawę bibliografii i indeksu. Było to zaraz po wydaniu książki, więc mogłem coś pokręcić. Zawsze można do niego napisać jeszcze raz.

Książka podobała mi się. Na pewno jest to trudny temat, bo literatura jest obszerna, wielu autorów ma swoje pet-theories, często ze sobą sprzecznych.

zarin napisał/a:
W ogóle ta seria wydawnicza nie jest szczególnie godna zaufania, wydali sporo bzdurek, pseudo-naukowych, ale na tyle populistycznych, żeby przekonywały ludzi.


Seria bardzo stara, ma na koncie wiele rewelacyjnych pozycji i zawsze wyczekuję następnych tytułów. Ale przyznam, mają na swoim koncie kilka gniotów. Np. książka prof. Majewskiej z tego roku, z bredniami o szczepieniach. :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group