Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-19, 14:10
Zjeść czy wyrzucić?
Autor Wiadomość
Rob 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 39
Posty: 739
Skąd: Southampton
Wysłany: 2009-11-05, 21:39   

Cytat:
Może nie tak wyrzucić, ale jak pisał taffit jakiegoś zwierzaka nakarmić

Jak się ma jakiegoś pod ręką. Masz absolutną rację :) .
_________________
Pozdrawiam :lewituje:
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2009-11-06, 09:39   

Trochę mnie dziwi tekst, że śmierć zwierzęcia idzie na marne. Myślę, że zabicie zwierzęcia tylko po to, żeby je zjeść to właśnie "marnowanie" jego życia. I oczywiście nie myślę o sytuacji, gdy człowiek głoduje i zabija, by się ratować. W sytuacjach, które opisałeś porównuję się do ludzi, którym religia wyznacza dietę. Ja jestem ortodoksyjna, nie zjem nawet pizzy, z której zdjęto mięso, wolę suchy chleb z herbatą;] Co zrobić z takim mięsem, gdy nie mamy drapieżnika pod ręką? Można pochować, przecież tak się robi ze zwłokami;)
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-11-06, 11:18   

Hikikomori napisał/a:
rochę mnie dziwi tekst, że śmierć zwierzęcia idzie na marne.

wiem, o co Ci chodzi, pisząc swojego posta czułam ten dysonans. ale jakoś nie potrafię się lepiej wysłowić.. chodzi mi bardziej o to, że to jest przypadek, którego jedzący mięso nie mogą "usprawiedliwić" już nawet w swój pokrętny sposób, że to "jedzenie konieczne do życia". nie wiem, czy zrozumiale napisałam.
_________________
TESTUJĘ PRODUKTY ALPRO-SOYA

Sklep Sail and Rock, aplinus, campus, plecaki, śpiwory, namioty

Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe...
 
 
 
Tempeh-Starter 
Łamacz Klawiatur
aktywny zarodnik



Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-06, 11:29   

Rob napisał/a:
Cytat:
Może nie tak wyrzucić, ale jak pisał taffit jakiegoś zwierzaka nakarmić

Jak się ma jakiegoś pod ręką. Masz absolutną rację :) .


konfekcja mięsna sfabrykowana dla ludzi dla zwierzaczków nie bardzo się nadaje...

a ile ludzkiego mięsa się marnuje na pogrzebach - ale jakowiś nikt nie chodzi na nie ze sztućcami :evil:
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-06, 11:56   

Tempeh-Starter napisał/a:
a ile ludzkiego mięsa się marnuje na pogrzebach - ale jakowiś nikt nie chodzi na nie ze sztućcami

A może powinni. Wyobraźcie to sobie. Te mowy pogrzebowe.
"Nasza kochana mamusia była wyjątkowo dobrą osobą, zwłaszcza z oregano" ;)
Ostatnio zmieniony przez anomaly 2009-11-06, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-11-06, 16:24   

Temat był trochę inny chyba, niż "marnowanie" towarów z powodu niekupowania przez wegów konkretnych produktów? Nikt przecież nie mówi, że osoba ideologicznie przekonana do niejedzenia mięsa i niezgadzająca się z jego spożywaniem ma jeść/kupować wędliny. Ale wywalać? Dla mnie to jest brak szacunku do samego jedzenia, kiedy pożywienie trafia do kosza. Już najprędzej zgadzam się z opcją "pochować", albo chociaż nakarmić bezdomne koty. One na pewno nie będą miały nic przeciwko.

@Anomaly: Większość ludzi a. nie nadaje się do zjedzenia ze względu na zawartość cholesterolu i innego świństwa, b. mięso wszystkożerców nie jest tak smaczne jak wegetarian, c. choroby się roznoszą najlepiej w obrębie jednego gatunku.
Ale poza tym - dlaczegoby nie? :)

@Rob: Szacunek dla martwych zwierzątek, widzę...?
_________________
Si hoc legere potes - nimis eruditus es.
 
 
Tempeh-Starter 
Łamacz Klawiatur
aktywny zarodnik



Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-06, 16:38   

Dla mnie koncepcja "lepiej zjeść i zwymiotować niżby miało się zmarnować" ;-) odpada

Kupować z głową ( i tylko 70%) - bo to obniża rozmiary konsumpcji i produkcji
Zastanawiać się jak i gdzie upchnąć to czego kupiło się za dużo i / lub bez zastanowienia to już za późno.
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-11-06, 22:06   

A to mówił o takiej koncepcji? To też marnowanie - tak samo jak jedzenie ponad potrzebę.

Inna sprawa, że bardzo dużo jedzenia wyrzuca sie z głupoty i kupienia zbyt wiele na samym początku - tutaj się zgadzam, z tym powinno się walczyć.
_________________
Si hoc legere potes - nimis eruditus es.
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-06, 22:17   

Smoczyca napisał/a:
@Anomaly: Większość ludzi a. nie nadaje się do zjedzenia ze względu na zawartość cholesterolu i innego świństwa, b. mięso wszystkożerców nie jest tak smaczne jak wegetarian, c. choroby się roznoszą najlepiej w obrębie jednego gatunku.
Ale poza tym - dlaczegoby nie?

Oj tam, do pierogów każde mięso by się nadało.
Poza tym inne zwierzęta niż ludzie możnaby karmić. Karma dla tygrysów firmy Neron zrobiona w 100% z katolików. ;)
_________________
Anything you can do I can do better!
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-11-06, 23:52   

Chrześcijan, nie katolików ;)
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2009-11-07, 10:05   

No pojechaliście ekstremalnie, ale to było do przewidzenia, że pojawi się kanibalizm:) A co z ze zwierzętami, które zginęły np. w wypadku - pies wpadł pod samochód, gołąb się rozbił o coś tam? No dobra, przykład bliżej kuchni zachodniej - potrącony na drodze zając. Przecież to marnowanie śmierci/życia ;) No dobra, koniec żartów;] Myślę, że wszelkie marnotrawstwo pochodzi stąd, że człowiek traktuje wszystko wokół siebie przedmiotowo, nie je, by żyć, lecz konsumuje, jest zachłanny i cały świat istnieje po to, by spełniać jego zachcianki. Przypomniał mi się tekst mówiony przed posiłkiem w klasztorach/ośrodkach zen:

Ten pokarm powstał dzięki pracy niezliczonych istot, pamiętajmy o ich trudzie.
Tak wiele mamy skalań, tak słaby jest nasz wysiłek, czy zasłużyliśmy na ten dar?
Żarłoczność pochodzi z chciwości, bądźmy powściągliwi.
Ten dar podtrzymuje nasze życie, bądźmy wdzięczni.
Przyjmujemy ten pokarm, aby osiągnąć Drogę Buddy.

Oczywiście nie każdy chce osiągnąć Drogę Buddy, ale można pod to podpiąć coś innego;] Wtedy trzeba się jednak zdobyć na pewien wysiłek i zamiast wylewać nadmiar zupy do kibla, zaprosić na kolację znajomego studenta ;) Zamiast wywalać do śmieci niechcianą szynkę, znaleźć kota. Myślę, że z perspektywy kota, lepszy kot najedzony ludzkim żarciem niż kot głodny;]
 
 
Tempeh-Starter 
Łamacz Klawiatur
aktywny zarodnik



Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-07, 10:45   

100% - i nie tylko jeśli chodzi o jedzenie

a) mniej kupować
b) dzielić się nadwyżką

śmierć zwierząt to po prostu śmierć - nie stanie się mniej czy bardziej na marne jeśli zwłoki zostaną zutylizowało, śmierć sarny pod kołami "nie poszła by na marne" gdyby jej mięso uratowało jednego cielaka - ale tak się przecież nie dzieje.

można sobie wyobrazić żywienie się mięsem wyłącznie z padliny (jak większość naszych przodków) ale tylko wyobrazić ;)
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Posty: 279
Wysłany: 2009-11-07, 12:46   

Hikkikomori: Podoba mi się to, co mówisz. I zgadzam się z Tobą - ludzie marnują ogromne ilości jedzenia. Drażni mnie koszmarnie, że nie mogę obierek wyrzucić na kompost, czy na przykład dać mojemu psu(uwielbia marchewkę i suchy chleb)/zebrać dla kozy sąsiadów, etc. A już do szału doprowadza mnie widok bułki na chodniku, po której wszyscy depczą. Jakiś atawistyczny szacunek do chleba mam, mimo że sama go nie jem.

Tempeh-Starter: jeżeli nie kupujesz za dużo, to nie masz nadwyżek. Chyba, że jak ja gotujesz za dużo, a potem karmisz znajomych, bo nie cierpisz(?) odgrzewanego żarcia/żarcie nie nadaje się do odgrzewania.
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2009-11-07, 16:44   

Też mi się podoba to, co piszę;] Ale właśnie wylałam do kibla resztkę zupy (nota bene świetnej). Tłumaczenie, że jedliśmy ją 2 dni i zostało jakieś pół miski, jutro pewnie byłaby niejadalna, nie zmienia faktu, że ją wylałam. Słowa słowami, a życie weryfikuje wszystko;] Teraz się zastanawiam, czy mieć wyrzuty sumienia, czy sobie darować ;)

Kompostowanie odpadów organicznych w mieście... ciekawy temat. Może to jest jakaś nisza ekologiczno-ekonomiczna :hmmm: Tylko jakim cudem zmusić ludzi do segregowania obierków, skoro nawet butelek im się nie chce wyrzucać do odpowiedniego pojemnika.
 
 
Tempeh-Starter 
Łamacz Klawiatur
aktywny zarodnik



Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-07, 19:50   

o ile taki da się gdzieś jeszcze znaleźć

był okres że było ich sporo koło mnie niemal na każdym rogu - nie ma już wcale i ja wiem dobrze dla czego

były darmo a teraz zakład oczyszczania dogadał się z władzami miasta - i za wywóz tak zwanych "odpadów surowcowych" kasuje od obywateli dodatkowe pieniądze

za to że sortuję śmieci muszę dodatkowo dopłacać do kasztów wywozu nieczystości.
dokładnie tak, nie ma ulgi tylko muszę dopłacać
ciężko w to uwierzyć a jednak...

jedyne co mnie pociesza to że razem z wegetarianizmem otworzyły mi się oczy na konsumpcjonizm i produkuję na prawdę mało odpadów.
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group