Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-19, 14:10
Zjeść czy wyrzucić?
Autor Wiadomość
raman 
Łamacz Klawiatur


Wiek: 91
Posty: 288
Wysłany: 2009-11-07, 20:50   

anomaly napisał/a:
Tempeh-Starter napisał/a:
a ile ludzkiego mięsa się marnuje na pogrzebach - ale jakowiś nikt nie chodzi na nie ze sztućcami

A może powinni. Wyobraźcie to sobie. Te mowy pogrzebowe.
"Nasza kochana mamusia była wyjątkowo dobrą osobą, zwłaszcza z oregano" ;)


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

a tak poważnie, to gdyby martwić się o to, czy się zmarnuje. ano tym razem tak. przy kolejnym szacowna mama będzie już pamiętać epizod z rosołem w zlewie i nic Ci nie przygotuje ;) czyli stan wraca do normy.

poza tym faktycznie ryzyko zmarnowania mięsa jest zawsze. ludzie kupują go bowiem much too much. i tyle. gdyby człowiek chciał uratować je przed zmarnowaniem, byłby w 100% na diecie Kwaśniewskiego.

poza tym z perspektywy kilku lat, sam fakt włożenia do ust... skrawka czyjegoś ciała (bez cholernych podtekstów... ) jest przerażający! tym samym wywar z tego czegoś. z biegiem czasu naturalnym stanie się nie traktowanie czyjegoś ciała jak naturalnego pożywienia. a na pocieszenie dodam, że w przyrodzie nic się nie marnuje.
_________________
Good times are coming
I hear it everywhere I go
Good times are coming
But they are sure coming slow.
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-09, 19:17   

Mysle ze na poczatku moga sie zdazyc takie histrie ze ktos zapomni ze jestem wegetarjaninem. Albo ze nawet Ty sam zapomnisz;) heheh
Z biegiem jednak czasu, jesli napewno bedziesz zdecydowany to i Ty i wsztsy wolkol beda wiedzili ze nie jesz miesa. Ja zapewne w pocztkwym okresie wegetarjnimu bym zjadl te zupe. U mnie przez pierwsze dwa lata, byl taki okres mozna powdziec przejsciowy...

ok.
Ja teraz mam inna histrie. Raz w tygodniu pomagam niepelnosrawnemu dziadkowi. Ktory czasem prosi mnie o pojscie i zrobinie zakopow. Na liscie ma tez mieso. Jest niepelnsprawyny, wiec pytanuie cyz kupwac czy nie. Ostanio mo powiedzilem ze "tym razme kupie ale nastnym nie" to sie obrazil...tlumaczylem ze to tak jakby dla katolika (on jest katolikiem) ktos prsil o przniesinie narzedzi do aborcji. Ale coz...jeszcze nie wiem...jak to rozwiazac..
 
 
Clavica Vile 
Natchniony Veg
Mistrzyni Onomatopei


Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 126
Wysłany: 2009-11-10, 08:58   

Witaj z powrotem na forum Hym, :bye:

Sama też kupuję od czasu do czasu mięso do domu, a potem je ugotować dla młodszego rodzeństwa i nie odczuwam jakichś wyrzutów moralnych, ale ja podchodzę do swojej diety w dość zdystansowany sposób.
Jednakże wiąże się z tym parę praktycznych problemów. Raz była tak historia że wymieniam z listy tą całą padlinę co rodzina zażyczyła sobie na obiad i dochodzę do szynki. Pani się pyta jaka ta szynka ma być, a ja że najlepiej jakaś dobra, a pani ekspedientka daje mi na talerzyku po plasterku dwóch czy trzech różnych z tekstem "to pani spróbuje i powie którą chce wziąć".Grzecznie odmówiłam, tłumacząc, że nie jem mięsa i kupuję tylko dla rodziny i niech sama wybierze która lepsza :-)

Pewnie tu się zaraz posypią na mnie gromy, że jak tak można.
Co do tego czy bym zjadła jakby coś przypadkiem mi podano to zapewne bym odmówiła. Póki co zawsze odmawiam, jeśli jest coś ewidentnie mięsnego. Natomiast nie sprawdzam czy np. galaretki, lody, żelki nie mają przypadkiem żelatyny czy czegoś takiego, bo najczęściej ludzie nie zwracają uwagi na takie rzeczy i sami nie wiedzą. Miałam raz taką sytuację, że spędzaliśmy wakacje u ciotki i wujka (wujek nota bene pracuje w rzeźni) i kochany wujaszek postanowił mnie nawrócić na mięso. Jak początkowe gadanie jakie to mięso zdrowe i korzystne dla mnie jest nie dało efektów, to przerzucił się na dodawanie mi mięsa do wszystkiego co mi podawali do jedzenia. I tak śniadanie - chleb z pasztetem lub parówki na gorąco, na obiad ziemniaki z gulaszem mięsnym, albo schabowy itp. Kuzynka się nade mną litowała i po cichu przemycała mi jabłka, chleb z dżemem i jajka na twardo, bo nie jadłam praktycznie nic. Ale po kilku dniach takiego cyrku zemdlałam i odwieźli mnie do szpitala. Lekarz przebadał mnie i powiedziałam, że jestem wege i nic nie jadłam od paru dni bo przymuszają mnie do mięsa. :D Lekarz spokojnie acz stanowczo wybił wujkowi takie pomysły z głowy.
 
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11316
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-11-10, 21:20   

Paweł. Mam podopieczną, która ma 90 lat, jest samotna schorowana itd a mimo to jest uroczą staruszką. Mięsa ostatnio je mało bo jej lekarz zabronił. Ale gdy mnie prosi żebym jej kupiła 5 dk szynki to jej kupię (nie ja to ktoś inny) a dlaczego mam jej utrudniać życie?

Paweł... utrudniasz życie starcowi, nie zmienisz nikogo na siłę. To jego pieniądze, jego sumienie, jego zdrowie.
Czego bym nie zrobiła to nie kupiłabym nikomu mięsa za swoje pieniądze.
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-10, 21:59   

Clavica Vile milo ze ktos mnie tu lubi.
Suri, no masz racje Dzieki za rade...pozdraiwam.;0:)
DOBREJ NOCY.
 
 
Vegenika 
Mały Veg



Posty: 18
Wysłany: 2009-11-16, 18:42   

A ja w "okresie przejściowym", jadłam tylko i wyłącznie mięso, które i tak poszłoby na śmietnik gdybym go nie zjadła. Wychodziłam z założenia, że najważniejsze jest to, czy je kupimy, czy nie, a to, co dalej sie z nim dzieje nie ma już wpływu na popyt, więc mogę je zjeść bez wyrzutów sumienia.
Dziś już oczywiście tego nie robię peace

Clavica Vile, musisz mieć naprawdę silną wolę. Podziwiam ;)
_________________
"Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać."
 
 
 
ropucha 
Pilny Veg


Posty: 23
Skąd: wawa
Wysłany: 2010-02-15, 22:48   

Też czasem miewam podobne dylematy- babcia prosi mnie o kupienie mięsa/wędliny a ja nie umiem jej wytłumaczyć, że dla mnie to coś okropnego, obrzydliwego i samo patrzenie na martwe zwierzęta przyprawia mnie o mdłości. Pamiętam, że kiedyś byłam z mamą w mięsnym i na ladzie położona była głowa świnki. Od tego czasu nie umiem przejść obok tego miejsca, żeby o tym nie myśleć, jakby jakaś trauma to była:p W tym kupowaniu mięsa u mnie chyba chodzi głównie o to, boje się, że znowu zobaczę odciętą głowę prosiaka:/ Tak samo było na święta- miałam pójść kupić karpia i śledzie, jakby nie miał kto iść...:/ Oczywiście nie poszłam, chociaż nie obyło się bez pretensji. Ale jak widać takie już nasze życie;)
 
 
 
AssMin 
Mały Veg



Wiek: 29
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-18, 20:26   

Ropucha doskonale Cię rozumiem, działy mięsne w sklepach omijam z daleka :tupie:
_________________
Świat byłby piękny gdyby nie było na nim ludzi
 
 
 
raman 
Łamacz Klawiatur


Wiek: 91
Posty: 288
Wysłany: 2010-02-19, 20:53   

ja tam kupuję lniany dziesięciostopniowy w sklepie mięsnym. Gdzie indziej go zwyczajnie nie ma, a moje stawy lubią omega-3

Wchodząc tam nie staję się od razu mięsożercą. Czasem mijamy rzeźnie nie wiedząc nawet o jej istnieniu. Albo kąpiemy się w rzece tuż obok.

Bycie wege to coś więcej niż strach przed patrzeniem na odciętą głowę świni. Przecież to tylko utwierdza nas w dobrej drodze!

Poza tym ja w takim sklepie widzę szczątki zamordowanych istot. Pozostałe osoby składniki obiadu.
_________________
Good times are coming
I hear it everywhere I go
Good times are coming
But they are sure coming slow.
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2010-02-19, 21:37   

raman napisał/a:

Bycie wege to coś więcej niż strach przed patrzeniem na odciętą głowę świni.
Bardzo ładne zdanie.

Zresztą teoria teorią, a jak przychodzi do realnych wyborów to okazuje się, że jest w zakresie naszych możliwości kupić i kroić mięso, mimo że długo wydawało się to przeokropne i nie do pomyślenia. Estetyka swoją drogą, ale na pewno nie jest to clue:)
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2010-02-20, 10:39   

Mnie zastanawia, jak to się dzieje, że niemal z dnia na dzień, gdy podejmuje się decyzję bycia wege, mięso staje się obrzydliwe. Kotlet lub pierś kurczaka, które do tej pory wcinało się ze smakiem, staje się padliną, zwłokami itp. Sama przeszłam ten etap, więc żeby nie było, że się kogoś tu czepiam;] Poczucie wyższości, że się jest czystym, a reszta nie została oświecona, żyje w błędzie i wcale nie chce się nawrócić, mimo ciągłego obrzydzania mięsa...

sincerity napisał/a:
raman napisał/a:

Bycie wege to coś więcej niż strach przed patrzeniem na odciętą głowę świni.
Bardzo ładne zdanie.


Dodałabym do tego strachu obrzydzenie i zadowolenie z siebie;]

I masz rację, Sincerity, co do tych realnych wyborów. Ja na razie się "modlę", żeby na liście zakupów, gdy jestem u mamy, nie było mięsa, bo po prostu byłabym niewdzięczną świnią, gdybym odmówiła. A gdy mnie mój mięsojad prosi o coś do kanapek, kupuję ser, oszukując się, że to mniejsze zło;]
 
 
ropucha 
Pilny Veg


Posty: 23
Skąd: wawa
Wysłany: 2010-02-20, 21:19   

Hikikomori napisał/a:


bo po prostu byłabym niewdzięczną świnią, gdybym odmówiła



A co to za porównanie? :nonono:
 
 
 
reptilia 
Veg Niebanalny
vege świeżak



Wiek: 28
Posty: 78
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-24, 13:57   

Shit, miałam wczoraj cholerną ochotę na pierogi ruskie i, niestety, potwierdziło się to, o czym już pisaliście gdzieś na forumveg, jeśli chodzi o kupne pierogi z supermarketu - z dodatkiem tłuszczu zwierzęcego. :-? Co więcej, w pierogach z kapustą i grzybami nie było nic złego, co mnie szczerze zaskoczyło.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime