Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
pseudo wegetarnianizm
Autor Wiadomość
psychodelic movement
Mały Veg


Posty: 2
Wysłany: 2010-03-26, 17:50   pseudo wegetarnianizm

Witajcie.Co sądzicie o pseudo wegetarianizmie? Posłużę się moim przykładem.Mięso mi zbrzydło.W tej chwili nie przełknę go, aczkolwiek nie jest to do końca, jak to się wydaje, wegetarianizm.Dla przykładu zjem zupę, gotowaną na mięsie.Jest to też trochę spowodowane pewnymi ograniczeniami, wyrastającymi z racji bytowania pod dachem rodzicielki.Czuję wstręt do mięsa, ale nie dlatego, że mordują zwierzęta, tylko dlatego że po prostu mi nie smakuje.

Co myślicie o takim czymś?

ps. przepraszam za chaotyczność, ale jeszcze mnie trzyma.
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2010-03-26, 20:22   

po tej zupie tak Cie trzyma?
taa- miesne wywary to zuo! :chyt:

Co tu myslec psychodelic'u movemen'cie?!:)
Nie dziwie sie, ze Ci zbrzydlo- bo to obrzydliwe krzywdzic innych wylacznie dla zaspokojenia wlasnego 'widzimisie'...
Fajnie, ze sie tu zjawiasz- mam nadzieje, ze wiedza znaleziona na forum ugruntuje twoja diete i byc moze staniesz sie wrazliwszy rowniez na los innych zwierzat...

Poki co, to faktycznie tylko 'pseudo- wegetarianizm'- fakt mieszkania z rodzicami nie wiele tlumaczy jak dla mnie- wiekszosc z nas tutaj w pewnym momencie musiala walczyc o swoje przekonania albo wciaz walczy.
Poki co- mam nadzieje, ze wywary miesne, jaja i produkty mleczne zbrzydna Ci rowniez w krotce i zaczniesz sam gotowac. Kucharzenie to fajna sprawa! 8-)
_________________
Time not important.
Only life important.
 
 
 
psychodelic movement
Mały Veg


Posty: 2
Wysłany: 2010-03-26, 20:29   

Kurde, a co takiego złego jest w jajkach? Kury cierpią znosząc jaja? Jajka mi smakują, mleko też, raczej nie chciałbym rezygnować.Nigdy nie dojdę do takiego stopnia, żeby analizować czy klisza od aparatu zrobiona jest z żelatyny, która o dziwo ma jakiś związek ze zwierzętami.W sumie kładę interes na to, czy żelatyna ma coś w sobie ze zwierząt, bowiem nie jem mięsa, które od jakiegoś czasu mi nie smakuje, czyli nie czuję tego smaku i tyle.Od mamy mam pełne wsparcie, zero jakiegokolwiek sprzeciwu, specjalnie dla mnie robi osobne obiadki i tym podobne, no ale jeżeli zrobi dla domowników zupkę, a ja będąc chłopcem w wieku dojrzewania spożywam ogromne ilości jedzenia, zjem sobie ten jeden talerz.Nie czuję się z tym jakoś źle.Umiem gotować co nieco, ale wszystko to jest niewegetariańskie, chyba że jajecznica (bo wegetarianie chyba jedzą jeszcze jajka, a weganie nie?)

Uważam że nawet warto jest zachować taką pseudo wegetariańską dietę.Nie dla idei przypisywanej wegetarianizmowi, a dla własnego zdrowia.Co do ryb to jeszcze nie wiem.W sumie zwierze jak zwierze, ale nadal mi smakują (chyba że o czymś nie wiem).

ps. nie, to nie wywar mnie tak trzyma
 
 
szmeras 
Ostoja Wiedzy
ja latam!


Pomogła: 3 razy
Posty: 599
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-27, 09:14   

no ale to o co Ci chodzi, mamy Cie przekonywac, czy co? Bo wiekszość ludzi tutaj to przynajmniej wegetarianie, dla których nie ma wielkiej różnicy między kawałem mięcha, a zupą na tym kawale mięcha ugotowaną. Co sądzimy? Tutaj każdy odnosi swoje małe zwycięstwa, gdy uda się przekonać rodzinę, że tym razem niedzielny obiad nie musi być składać się z rosołu i schabowego, ale może być bez mięsa. Więc jeśli ktoś (np Ty) z jakiegoś powodu ogranicza jedzenie mięsa, to nie narzekamy, choć zachęcamy do dalszych starań (np. z rezygnacji z zupy na mięsie). Zawsze można zrobić coś więcej, by zmniejszyć ilość cierpienia na świecie.
Nie znamy jednak pojęcia pseudo-wegetarianizm, bo nie można być trochę wegetarianinem, tak jak nie można być trochę w ciąży ;-) Albo się nim jest (nawet jeśli pomimo dużych starań czasem zdarzy się jakaś wpadka), albo nie. Ty po prostu nie jesz mięsa, bo go nie lubisz (może kiedyś polubisz) i wegetarianizm nie ma tu nic do rzeczy (może w przyszłości?).
A co do kur, mleka, żelatyny ("która o dziwo ma jakiś związek ze zwierzętami" -tak ma, to nic innego jak zmielone zwierzęce kości, nie wiedziałeś o tym?), to możemy zachęcić Cię do poczytania tego forum, możę gdy więcej zrozumiesz, to i Twój stosunek do zwierząt się zmieni.
_________________
nie jestem w centrum,
nie mam żadnego prawa,
nie mam żadnego lewa

 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Posty: 3100
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2010-03-27, 14:25   

psychodelic movement napisał/a:
Nigdy nie dojdę do takiego stopnia

Nigdy nie mów nigdy ;)
psychodelic movement napisał/a:
a ja będąc chłopcem w wieku dojrzewania spożywam ogromne ilości jedzenia

a co to ma do wegetarianizmu?
psychodelic movement napisał/a:
bo wegetarianie chyba jedzą jeszcze jajka, a weganie nie?

zgadza się.
psychodelic movement napisał/a:
Uważam że nawet warto jest zachować taką pseudo wegetariańską dietę.Nie dla idei przypisywanej wegetarianizmowi, a dla własnego zdrowia.

no od czegoś zawsze warto zacząć ;)
psychodelic movement napisał/a:
Nie czuję się z tym jakoś źle

no dobra, jak wolisz. akurat na tym forum większość ludzie czułaby się źle. to jest wyłącznie kwestia Twojego wyboru - i może też stanu wiedzy na tą chwilę. generalnie szmeras napisałą już wszystko :-)
_________________
TESTUJĘ PRODUKTY ALPRO-SOYA

Sklep Sail and Rock, aplinus, campus, plecaki, śpiwory, namioty

Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe...
 
 
 
bartek.z 
Natchniony Veg
gorau arf, arf dysg



Wiek: 34
Posty: 135
Skąd: Wa{rsza}wa
Wysłany: 2010-03-27, 18:52   

psychodelic movement, ja sie strasznie cieszę z każdego kto w jakimkolwiek stopniu rezygnuje z jedzenia produktów pochodzących od zwierząt. Na Twoim miejscu nie przejmował bym się nazwami, pseudowegetarianin, wegetarianin czy weganin - to tylko nazwy, nie widzę powodu do bycia dumnym z nazwy ale widze taki powód, o ile to jest zgodne z twoim światopoglądem, żeby czc sie dumnym z każdego bezmięsnego posiłku. Wegetarianizm może znaczyć wiele różnych rzeczy, bardzo różna powody inspirują ludzi do takiego sposobu odżywiania. To miejsce jest świetnąkopalnią wiedzy o tym dlaczego i jak inni nie jedzą mięsą. Poszukaj, sprawdź, może niektóre z tych postaw wydadzą Ci się rozsądne i przyjmiesz je za swoje, może niektóre odrzucisz jako zbyt ekstremalne, na pewno warto jest wiedzieć cos o wegetarianiźmie - "z czym to się je". Spotkasz niejednego wega na swojej drodze, warto wiedzieć co to za ludzie - pozory, jak zwykle zmylą. Ja się cieszę również z pseudowegetarian. Witaj.
 
 
spaceage 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Wiek: 36
Posty: 190
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 10:16   

bartek.r napisał/a:
psychodelic movement, ja sie strasznie cieszę z każdego kto w jakimkolwiek stopniu rezygnuje z jedzenia produktów pochodzących od zwierząt..

Zgadzam się z bartkiem.r całkowicie! Liczy się każdy kto próbuje ograniczyć jedzenie mięsa (chociaż raz dziennie z niego zrezygnuje), bo może w końcu zrezygnuje całkiem albo za jego przykładem zacznie robić to cała rodzina i dla wszystkich to tylka zmina na lepsze (lepiej zbilansowana dieta, zadowolone zwierzaki etc). :) Chociaż określenie "wegetarianizm" rzeczywiście nie odnosi się do takiej sytuacji, ale dobre na początek i to.

Są też pozytywne zmiany "wszędzie" - np z żelatyną o której wspominał szmeras - ostatnio w cukierni widziałam sernik agarowy - i do masy serowej i do galaretki został użyty agar. Serniczek znikał szybko. Małe a cieszy! :)
 
 
reptilia 
Veg Niebanalny
vege świeżak



Wiek: 28
Posty: 78
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-01, 17:49   

spaceage napisał/a:
Są też pozytywne zmiany "wszędzie" - np z żelatyną o której wspominał szmeras - ostatnio w cukierni widziałam sernik agarowy - i do masy serowej i do galaretki został użyty agar. Serniczek znikał szybko. Małe a cieszy!
dajcie mi coś takiego we Wro, no i w każdym supermarkecie chociaż jedną galaretkę z agarem. Ja tak uwielbiam galaretkę i ciasta z owocami, damn. Można u nas GDZIEKOLWIEK coś takiego dostać?
 
 
hannah_9 
Ostoja Wiedzy
Zabłąkana owca



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Posty: 592
Skąd: Londyn
Wysłany: 2010-04-02, 20:04   

mozna samemu zrobic... :twisted:
_________________
It's not all about you...but it's where it all starts.
 
 
raman 
Łamacz Klawiatur


Wiek: 91
Posty: 288
Wysłany: 2010-04-02, 20:46   

psychodelic movement napisał/a:
Nigdy nie dojdę do takiego stopnia, żeby analizować czy klisza od aparatu zrobiona jest z żelatyny, która o dziwo ma jakiś związek ze zwierzętami.


no o dziwo ma :-)

a co do "nigdy", kiedyś mówiłem tak:

z mięsa czerwonego zrezygnuję, ale z ryb... nigdy! tyle w nich dobrych kwasów etc. dziś nie jem ryb i żyję...
potem dodałem, że z jedzenia jakiegokolwiek mięsa zrezygnuję, ale żeby jaja i sery (pełnowartościowe biało przecie!)... nigdy! dziś nie jem jaj i serów, mam się świetnie i...
itp. itd.

obecnie jestem szczęśliwym weganinem, który koszmarnie dużo je (choć statystycznie dojrzewać skończyłem jakiś czas temu i czasem tylko żona odpala mi, że potrzeby mam jak nastolatek...) :sloneczko:

a idąc tokiem bartka- każdy kto w jakimś stopniu ogranicza spożywanie produktów odzwierzęcych działa in plus. nawet jeśli na zawsze pozostanie na jednym posiłku mięsnym w tygodniu
_________________
Good times are coming
I hear it everywhere I go
Good times are coming
But they are sure coming slow.
 
 
reptilia 
Veg Niebanalny
vege świeżak



Wiek: 28
Posty: 78
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-02, 21:07   

hannah_9 napisał/a:
mozna samemu zrobic... :twisted:
HOW :?: :?: :?:
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2010-04-02, 21:24   

Prosze o zaprzestanie offtopa i przeniesienie sie z tymi 'sernikami' do dzialu 'Nasza Kuchnia'! :bicz:
_________________
Time not important.
Only life important.
 
 
 
Mag_ 
Pilny Veg


Wiek: 37
Posty: 28
Skąd: Tczew
Wysłany: 2011-02-09, 09:16   

no to ja tez jestem takim pseudo. Zupy na gnatach nie ruszę bo mnie to obrzydza, nie zjem tez zadnych miesnych wywarów, rosołków. dlatego wole sama robic sobie jedzenie przynajmniej wiem co zjem.

ale np jem sernik gdzie są jajka, nieco mleka do kawy, czy jogurt naturalny , ser zółty, biały, serek wiejski.

żelki haribo tez jem.
wiec co? nie jestem wegetarianką?
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6752
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-02-09, 09:19   

Mag_ napisał/a:
nie jestem wegetarianką?

jesteś
nie jesteś weganką
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2011-02-09, 10:30   

Te żelki z żelatyną trochę kiepsko tu wyglądają jednak. ;)
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group