Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
pseudo wegetarnianizm
Autor Wiadomość
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2891
Wysłany: 2011-03-11, 10:09   

WITAJ Vieslav :sloneczko:

vieslav napisał/a:
Z punktu widzenia dietetyka jest to zupełnie inne mięso. Ma kwasy omega3, których żadne inne mięso nie ma.


Ma pod warunkiem ,że "upolujesz" sobie dalekomorską i zjesz świeżą i SUROWĄ , która odżywiała się odpowiednim dla siebie pokarmem ( np.: prawdziwy łosoś mi.in. krylem, algami ) a nie hodowlaną rybę z marketu , barwioną astaksantyną , termicznie obrobioną , wystawioną na długotrwałe działanie światła i tlenu , wielokrotnie rozmrażaną i zamrażaną itd.

DELIKATNOŚĆ KWASÓW OMEGA-3, OMEGA-6 I INNYCH WIĄZAŃ NIENASYCONYCH.
http://www.surawka.republika.pl/DK.htm

Kilka słów o zanieczyszczenia rtęcią ryb i wpływie współczesnych ryb na zdrowie
http://www.forumveg.pl/co...04,45.htm#94708
http://www.forumveg.pl/si...78,60.htm#57694
http://www.forumveg.pl/si...78,90.htm#63999

I kilka starych słów M.Grodeckiej odnosnie ryb:
http://www.forumveg.pl/co...04,45.htm#90620


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
mania^^ 
Veg Dojrzały
mania^^



Wiek: 30
Posty: 47
Wysłany: 2011-03-11, 16:16   

vieslav napisał/a:
Ale są okazje, gdzie raczej muszę trochę mięsa zjeść! :-? Obiad rodzinny, wesele itp. O ile bliscy znajomi tolerują moje zachowanie, o tyle na większej uroczystości nikt nie będzie układał jadłospisu tylko dla mnie.


Nie musisz. Nikt Cię zmuszać nie będzie. Wegetarianizm wymaga poświęceń i chęci, przede wszystkim chęci. A na takich przyjęciach itp. czasami człowiekowi głupio nic nie zjeść. Jeżeli zależy Ci, żeby tego mięsa nie jeść, możesz choćby napić się szklanki wody. Nie mów też, że na stole nie ma owoców.

Naprawdę wkurza mnie takie gadanie, bo wystarczy tylko trochę dobrej woli. Tak jak już ktoś wcześniej napisał, wiele osób tutaj musiało walczyć o swoje "prawa" w domu, sposoby gotowania posiłków. Nie każdy też mieszka koło wege-eco-sklepu. Trzeba kombinować! ;)
_________________
"Pytaniem jest nie to, "Czy myślą?" lub "Czy potrafią mówić?" tylko - "Czy potrafią odczuwać ból"
 
 
vieslav 
Pilny Veg


Wiek: 31
Posty: 29
Wysłany: 2011-03-12, 15:07   

Udało się :) . Przecież kotlety można zostawić a zjeść surówkę, ziemniaki i całą resztę. Część rodziny zaakceptowała to, że nie jem mięsa. Druga część puka się w czoło na mój widok. Ale to moja sprawa.
_________________
Weganizm - podeście drugie [fail]
będzie trzecie
 
 
mania^^ 
Veg Dojrzały
mania^^



Wiek: 30
Posty: 47
Wysłany: 2011-03-12, 21:30   

no i brawo :-) właśnie o to mi chodziło. w końcu trzeba postawić na swoim.
_________________
"Pytaniem jest nie to, "Czy myślą?" lub "Czy potrafią mówić?" tylko - "Czy potrafią odczuwać ból"
Ostatnio zmieniony przez mania^^ 2011-03-12, 21:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-03-12, 22:29   

vieslav napisał/a:
[...] dopiero zaczynam i wiele rzeczy (a przede wszystkim prawidłowy jadłospis) muszę ogarnąć.[...]Ryby[...]w sumie to wcale ich nie lubię, mają omega3 i tylko dlatego jem
Mają jeszcze cos, ale jeśli sporadycznie jedzone to i tak nie pomogą, a negatywy (zanieczyszczenia) i tak nie znikną.
Dbaj o zapewnianie roślinnych źródeł omega-3, wegetarianskich źródeł witaminy D - latem i kiedy tylko sie da opalanie (silne filtry utrudniają synteze wit.D), jedz grzyby leśne, spożywaj suszone grzyby zimą ... Według ostatnich danych w naszym klimacie zimową porą wszyscy (nie tylko wege) powinni dostarczac dodatkowych źródeł witaminy D bo jest za mało słońca, a (to juz moje zdanie) lepiej jest spożywać w tym czasie wit.D [lub móc gdzies sie opalać], niz faszerować sie tranem i czymkolwiek na bazie ryb.
O B12 to jak sie domyslam wiesz przynajmniej podstawy. Jesli ograniczasz znacznie produkty mleczne, to dobrze jednak mieć na uwadze to, czy dostarczasz ją w odpowiednich ilościach.
Jesli za mało, to sa suplementy niezwierzęce.
vieslav napisał/a:
Trochę się martwię, bo od kiedy jestem na diecie wege mam problemy z krzepliwością krwi. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ jestem krwiodawcą i muszę jak najszybciej pozbyć się tego problemu.
Jednym z najwazniejszych czynników wpływających na krzepliwość jest witamina K - występuje w roślinach zielonych, w bardzo duzych ilościach w koperku. I ważne jest dbanie o normalna florę bakteryjną przewodu pokarmowego.
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2011-03-12, 23:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
vieslav 
Pilny Veg


Wiek: 31
Posty: 29
Wysłany: 2011-03-13, 11:13   

Cytat:
spożywaj suszone grzyby zimą ...

Wiedziałem o grzybach, ale nienawidzę ich i na pewno nie będę jadł. Chyba, że z jakimś sosem, to jeszcze przełknę. Słońca też nie lubię. Niedoboru witaminy D u siebie nie stwierdziłem ani nie stwierdzam.
_________________
Weganizm - podeście drugie [fail]
będzie trzecie
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-03-13, 19:38   

vieslav napisał/a:
Cytat:
spożywaj suszone grzyby zimą ...

Wiedziałem o grzybach, ale nienawidzę ich i na pewno nie będę jadł. Chyba, że z jakimś sosem, to jeszcze przełknę. Słońca też nie lubię. Niedoboru witaminy D u siebie nie stwierdziłem ani nie stwierdzam.
Ale z takim podejsciem to masz spore szanse na niedobory :-?
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
vieslav 
Pilny Veg


Wiek: 31
Posty: 29
Wysłany: 2011-03-13, 20:08   

Przemyśle, nigdy nie jadłem grzybów ani specjalnie nie lubiłem słońca.
_________________
Weganizm - podeście drugie [fail]
będzie trzecie
 
 
raman 
Łamacz Klawiatur


Wiek: 92
Posty: 288
Wysłany: 2011-11-01, 10:41   

dorzucę coś od siebie, choć z pewnością nie będę specjalnie odkrywczy, bo i co tu odkrywać.

wegetarianizm jest dużo łatwiejszy w stosowaniu. ser, kefir, jaja kupisz w każdym sklepie. bez wielkiego wysiłku można zdobyć i przygotować posiłek, zjeść coś w restauracji, czy skorzystać z oferty pizzerii. W dodatku brak problemów z B12.

Weganizm jest odrobinę bardziej skomplikowany. Można trafić do miasta- w którym za cholerę nie znajdziemy sklepu z tofu, mlekiem sojowym ale to też przecież nie jest problem. Kaszę i jakąś fasolę można złowić praktycznie wszędzie. Pozostaje kwestia pichcenia. PO dwunastu godzinach pracy ma się średnią wenę i ochotę na specjały. Kasza z jakimś sosem pomidorowym. Do tego grzyb i piwo na fajrant. Rano? Bułka z biedronki plus kawa. No cóż- życie nie zawsze jest bardzo higieniczne:(

Zdarzyło mi się pracować ponad rok w różnych miejscach w kraju. Raz służbowe mieszkanie, innym razem hotel. Dzięki temu dowiedziałem się co to anemia, bo weganizm na odwal się zwyczajnie nie wychodzi. Nie chcąc wracać do wegetarianizmu trzymałem się średniowartościowych półśrodków wegańskich. Eksperyment się nie udał.

Kilka miesięcy później wchłonąłem w siebie ładnych kilka kilogramów mięsa. Wyrzuty sumienia (nazwa zwyczajowa)? Nie było żadnych. Gdy człowiekowi czegoś brak instynkt samozachowawczy przejmuje władzę nad super ego. Grill nad ogniskiem, karkówka i...

Dziś znów jestem na diecie wegańskiej w 90%. Mięsa znów nie potrzebuję. Czasem ugryzę kawałek sera. Zjem potrawę z jajkiem. I nie ma problemów, nawet jeśli na śniadanie ciągle jest kawa:)

Z tym, że nigdy nie byłem weganinem- nie zrezygnowałem z np. noszenia skórzanych butów. Te nieskórzane wytrzymywały miesiąc, maks trzy. Dobrze, że pojawiła się sposobność jaką daje duży niemiecki sklep z butami "D". Każdą gwarancję rozpatrują na miejscu, wchodzisz i wymieniasz buty na nowe. Zastanawiam się jakie góry starych trepów muszą mieć na zapleczu. Nieskórzane i owszem. Ekologiczne... Średnio. Dobry but skórzany wytrzyma 3-8 lat eksploatacji. Trudno porównywać.

Z lekka przynudziłem, więc kończę.

Ja jestem za umiarkowanym weganizmem (tylko czy jest coś takiego jak umiarkowany weganizm?).

Pozdrawiam
_________________
Good times are coming
I hear it everywhere I go
Good times are coming
But they are sure coming slow.
 
 
Krowa 
Veg Do Potęgi
krowa



Pomogła: 17 razy
Wiek: 36
Posty: 2348
Skąd: KRK
Wysłany: 2011-11-01, 12:06   

Interesujący punkt widzenia, nie żałuję że przeczytałam.
Mnie zastanawia jeszcze coś innego: czy prezentując taką "umiarkowaną" postawę, mimo wszystko nie przekonujemy do naszych racji większej ilości osób, niż akceptując wyłącznie ortodoksyjny weganizm.
Ja zawsze byłam przeciwna przekonywaniu ludzi do weganizmu (choć z etycznego punktu widzenia, to oczywiście wyjście najlepsze), mówieniu o weganizmie. O ile mięsożerni są w stanie zrozumieć niejedzenie mięsa, o tyle weganizm jest dla nich zazwyczaj dziwny i nie mają ochoty rozmawiać ze świrami. Niestety, tak to widzę.
_________________
Wyszukany Smak
Wyszukany Smak na Facebooku
 
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 35
Posty: 11327
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-11-01, 13:41   

raman napisał/a:
W dodatku brak problemów z B12.

To raczej mit

przykładem niech będzie Sylwia

http://www.forumveg.pl/vi...start=165#76844

Powiem więcej uważam, że tą delikatną witaminkę powinni łykać również ludzie na diecie tradycyjnej.
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Posty: 1589
Wysłany: 2011-11-01, 14:16   

Surri napisał/a:
Powiem więcej uważam, że tą delikatną witaminkę powinni łykać również ludzie na diecie tradycyjnej.


Czy młodzi to nie wiem, ale starsi - owszem.

Cytat:
The Institute of Medicine—which establishes nutrient recommendations for Americans—advises those over the age of 50 to use vitamin B12 supplements (chewable or sub-lingual types are best) or foods fortified with this nutrient. Unlike meat and dairy sources of the vitamin, supplemental vitamin B12 is well-absorbed by older people.


Źródło.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2891
Wysłany: 2011-11-01, 18:31   

WITAM :sloneczko:

Tomasz Makrela napisał/a:


Cytat:
The Institute of Medicine—which establishes nutrient recommendations for Americans—advises those over the age of 50 to use vitamin B12 supplements (chewable or sub-lingual types are best) or foods fortified with this nutrient. Unlike meat and dairy sources of the vitamin, supplemental vitamin B12 is well-absorbed by older people.


Źródło.


Po 50 roku życia bardzo czesto zaczynają się problemy z wchłanianiem wit.B12 i dotyczy to w takim samym stopniu osób wszystkożernych - tym bardziej gdy ktoś prowadzi mało higieniczny tryb życia.
Było o tym m.in. w tym miejscu
http://www.forumveg.pl/vi...&start=30#84810


POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2011-11-09, 16:23   Re: pseudo wegetarnianizm

psychodelic movement napisał/a:
Witajcie.Co sądzicie o pseudo wegetarianizmie? Posłużę się moim przykładem.Mięso mi zbrzydło.W tej chwili nie przełknę go, aczkolwiek nie jest to do końca, jak to się wydaje, wegetarianizm.Dla przykładu zjem zupę, gotowaną na mięsie.Jest to też trochę spowodowane pewnymi ograniczeniami, wyrastającymi z racji bytowania pod dachem rodzicielki.Czuję wstręt do mięsa, ale nie dlatego, że mordują zwierzęta, tylko dlatego że po prostu mi nie smakuje.

Co myślicie o takim czymś?

ps. przepraszam za chaotyczność, ale jeszcze mnie trzyma.


ja bym tego nie nazwal "pseudo wegetajaniznem". To co opisales pasuje mi bardzoej do "niepelnego wegetajanizmu". W sumei duzo zalezy od nastwiania oceniajacego. Jesli ktos ma sporo zlosiwosci to rzeczywscie mogby to nazwac "pseudo wegetrajniem". Moim zdaniem zalezy to od motywacji.

PS> Wogle jestesmy przyzwczajni szeregowac wsztsko w ladnych "tabliczkach" czy "etykietkach" a neawet jest tak jest to tych roznych odcieni jest duzo wiecej. I dobrze. Pozdraiwam i ciesze sie ze nie lubisz miesa.
 
 
Kama122 
Natchniony Veg


Wiek: 25
Posty: 101
Skąd: Świecie
Wysłany: 2011-11-10, 20:01   

Lepszy taki "pseudo wegetarianizm" niz pochłanianie mięsa ;) Zresztą bardzo mozliwe, ze "pseudo wegatarianie" beda kiedys wegatarianami... Mnie np. cieszy jak chłopak mowi, ze wczoraj nie jadł nic miesnego :)

Co do gadania "nigdy cos tam cos tam" to ja tak samo mowiłam o weganizmie, a teraz od 2 mies. jestem weganka i nie zamierzam tego zmieniac :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group