Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rzucenie wege - pomocy
Autor Wiadomość
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11316
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-28, 20:31   

http://wegetarianie.pl/XF...rchfid-all.html
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2010-11-28, 20:35   

W każdym razie jeśli dobrze się bawi, to tez coś. Śmiech to zdrowie
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
ekosławek
Veg Dojrzały


Posty: 47
Wysłany: 2010-11-28, 22:12   

an, :bye:

[ Dodano: 2010-11-28, 22:13 ]
Surri, :bye:
 
 
wildfox
Mały Veg


Posty: 5
Wysłany: 2010-11-28, 22:22   

uwielbiam gdy ktos sie wypowiada a ma tylko 1 lub 2 posty na swoim koncie i do tego dziwna nazwe w nicku.

Nie, nie robię sobie jaj ani nic z tych rzeczy. Fakt, napisalem na trzech forach, poniewaz z autopsji wiem, ze czasami nikt nie odpowiada, albo za dlugo albo za pozno, zreszta nie wiem co w tym dziwnego. Surri też wypowiada sie na dwoch (Moze i wiecej) forach, i co w tym zlego? A takie linkowane do postow danego uzytkownika jest troche niezbyt mile, zwłaszcza jak sie w tym celu tworzy specjalnie nowe konto (boimy sie napisac pod wlasnym nickiem?)

Hikikomori napisał/a:
Zastanawiające jest to, że zmieniło się twoje podejście do zwierząt. Gdy rezygnowałeś z mięsa, nie myślałeś przecież o zwierzętach domowych tylko o hodowlanych, prawda?

Ogolnie, o wszystkich. Chodzilo mi o to, ze lubie zwierzeta, ale np takich domowych bym nie zjadl.

No wlasnie podejscie sie zmienilo szybko. Tak samo jak szybko zaczalem byc wegetarianem, tak szybko chyba nim powoli przestaje byc. 2 lata to chyba duzo, nie wiem. zreszta oczywiscie ze nie jadlbym codziennie miesa, ale raz na tydzien lub raz na dwa tygodnie..
Hikikomori napisał/a:
"Nie warto umierać dla idei

to cytat, ale chodzilo mi bardziej o cierpienie, czy np robienie czegos wbrew sobie. moze troche to wieje egoizmem...

Tequilla napisał/a:
A próbowałeś zastępników?

Jędruś napisał/a:
Podaj swój tygodniowy jadłospis.
Wtedy można coś doradzić.


tak, jem szynki sojowe, kotlety sojowe, flaki sojowe.. staram sie jesc duzo warzyw (dodaje do kanapek, nawet np gdy robie makaron, to tez dorzucam kalafiora, czy jakas salatke), owocow, makarony/pieczywo/ryze staram sie jesc brazowe - zdrowsze. ogolnie jem kanapki (z serami, warzywami, pasztetami sojowymi), jajecznice, sałatki, surówki, sojowe rzeczy, makarony/ryze/kasze, zapiekanki (np makaronowo-brokulowa, makaronowo-kalafiorowa), zupy warzywne, owocowe, czasem maczne rzeczy typu knedle,kopytka,pierogi, czasem jakies krokiety z kapusta i grzybami... czasem jakis gulasz z soczewica albo z soja i warzywami, duzo pieczarek...

Krzysiek napisał/a:
Co do ekologii

w FORUM jakis czas temu czytalem artykul, ze jesli by caly swiat przeszedl na wegetarianizm, to zwierzeta by produkowaly znacznie wiecej metanu i bardziej by szkodzily srodowisku niz obecnie. koncowy wniosek byl taki by ograniczyc jedzenie miesa, ale nie wyrzucac go calkowicie z menu.

ech.. jedna osoba wiecej czy mniej nic nie zmieni. to jest jak igla w oceanie, jedna igla wrzucona nie sprawi ze ocean zaleje swiat. a zwierzeta tez jedza inne zwierzeta...
gdyby komus naprawde zalezalo na zwierzetach, to by nie mieszkal w domu, nie uzywal komputera, elektroniki, nie zuzywal energii, nie mial lodowki, nie jezdzil autem czy autobusem...

[ Dodano: 2010-11-29, 00:11 ]
ps: rośliny też czują...
Ostatnio zmieniony przez wildfox 2010-11-28, 22:40, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-11-29, 00:16   

Na pewno od nas nie usłyszysz, że porzucenie wegetarianizmu to dobra decyzja.

Cytat:
jedna osoba wiecej czy mniej nic nie zmieni. to jest jak igla w oceanie, jedna igla wrzucona nie sprawi ze ocean zaleje swiat.



Takie rozumowanie doskonale wpisuje się w schemat tzw. "rozproszonej odpowiedzialności". To dlatego często duża grupa jest mniej skłonna do pomocy niż pojedyncza osoba. W dużej grupie każdy ogląda się na drugiego. Daje to katastrofalne rezultaty.

Proponuję nie patrzeć na innych. Skupić się na skutkach własnego postępowania.

I jeszcze jedno: Czy obecność przestępczości w społeczeństwie, daje przyzwolenie na popełnianie przestępstwa? Czy rozumnym jest twierdzenie "Będę okradał innych ludzi, bo przecież jeśli nie będę okradał ludzi, to inni i tak będą okradali"?


Cytat:
a zwierzeta tez jedza inne zwierzeta...


A czy zwierzęta mają wybór? Czy zwierzęta mają systemy etyczne? Nie rozważałeś tych kwestii, gdy przechodziłeś na wege?

Cytat:
gdyby komus naprawde zalezalo na zwierzetach, to by nie mieszkal w domu, nie uzywal komputera, elektroniki, nie zuzywal energii, nie mial lodowki, nie jezdzil autem czy autobusem...


Mylisz wegetarianizm z jakimś prymitywistycznym nurtem ekologii.

[ Dodano: 2010-11-29, 00:19 ]
wildfox napisał/a:
w FORUM jakis czas temu czytalem artykul, ze jesli by caly swiat przeszedl na wegetarianizm, to zwierzeta by produkowaly znacznie wiecej metanu i bardziej by szkodzily srodowisku niz obecnie.


Jakoś nie potrafię znaleźć dla takiego twierdzenia racjonalnego wyjaśnienia.

wildfox napisał/a:
ps: rośliny też czują...


Na pewno jesteś wegetarianinem?
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2010-11-29, 09:40   

wildfox napisał/a:

. a zwierzeta tez jedza inne zwierzeta...



Czy to znaczy, że mogę defekować gdzie popadnie, bo inne zwierzęta też tak robią? ;)

Ludzie bardzo chętnie odwołują się do zwierzęcości w sprzyjających okolicznościach. Tak, to na każdym kroku podkreślają swoją ludzkosc, kulturę ( przeciwieństwo dzikości i zezwierzęcenia), ale w przypadku, gdy trzeba z czegoś zrezygnować ( np. mięsa) powtarzają: to moja zwierzęca natura. Więc w końcu jesteśmy zwierzętami, czy nie?

Wildfox, czy nie jest tak, że twoje wątpliwości i argumenty powstały pod wpływem apetytu na mięso? Czy nie jest to próba tłumaczenia, bo ciągnie cię do mięsnych rzeczy? Co do argumentów z FORUM, ostatnio ONZ nawoływał nie do ograniczenia spożycia mięsa, czy nawet wegetarianizmu, ale wręcz weganizmu i to własnie z powodów ekologicznych.
Jedna osoba zawsze ma znaczenie, według przysłowia ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. a co do ciągut - też miewam, ale zdaję sobie sprawę, że gdybym teraz spróbował mięsa rzygałbym dalej, niz widzę. Prosta reakcja organiczna. Mózgowi czasem coś zapachnie ( w końcu ponad 20 lat jedzenia mięsa pozostawia wyraźny slad) , ale żołądek już by nie dał rady. Może i u ciebie jest podobnie? ( to się chyba czuje)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2010-11-29, 10:35   

wildfox napisał/a:
tak, jem szynki sojowe, kotlety sojowe, flaki sojowe.. staram sie jesc duzo warzyw (dodaje do kanapek, nawet np gdy robie makaron, to tez dorzucam kalafiora, czy jakas salatke), owocow, makarony/pieczywo/ryze staram sie jesc brazowe - zdrowsze. ogolnie jem kanapki (z serami, warzywami, pasztetami sojowymi), jajecznice, sałatki, surówki, sojowe rzeczy, makarony/ryze/kasze, zapiekanki (np makaronowo-brokulowa, makaronowo-kalafiorowa), zupy warzywne, owocowe, czasem maczne rzeczy typu knedle,kopytka,pierogi, czasem jakies krokiety z kapusta i grzybami... czasem jakis gulasz z soczewica albo z soja i warzywami, duzo pieczarek....

Nie widzę w twoim jadłospisie siemienia lnianego, które jest źródłem omega-3
Co z jodem (chodzi o glony morskie)?
Jakiego rodzaju pieczywo jesz, z białej mąki czy z pełnego przemiału?
Najlepsze są podkiełkowane nasiona, na tym forum jest o tym wątek).
Co z marchewką (surową marchewką) źródło witaminy A
Nie widzę u ciebie orzechów, np. orzechy brazylijskie 2-3 dziennie źródło selenu i siarki.
Co z zieleniną?

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO :spam:
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2352
Skąd: brrrr
Wysłany: 2010-11-29, 10:44   

Hej, dorzucę od siebie - lekarze polecają chude mięso na chudnięcie, ale to tylko dlatego, że przyczyną otyłości wielu dorosłych Polaków jest jedzenie ogromnych ilości mięsa czerwonego! Dziwne wydaje mi się rozpoczynanie jedzenia kurczaków po to, żeby schudnąć. ;) A już na pewno kurczaków z KFC.

Ten temat to kolejny w ostatnich tygodniach dowód dla mnie, że niepotrzebnie miewałam kompleksy przed wegami ideologicznymi, bo w obliczu niespodziewanych zmian życiowych "samo" życie zwierzaka często przestaje się liczyć.
Wiesz, wildfox, ja o to nie dbam. I żyję wegetariańsko, bo tak jest zdrowiej, wygodniej, smaczniej. Lepiej. :)
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 17:34   

Co do wątpliwości natury etycznej, to nie będę się wypowiadał, bo nie wiem o czym. Rzucasz ogólnikami, które najprawdopodobniej nie są prawdziwe ("Gdzieś coś kiedyś czytałem.", "Rośliny też czują"), lub zadajesz takie pytania, że wydaje się dziwne, że ich nie zadałeś sobie, kiedy przechodziłeś na wegetarianizm ("Co ja sam zmienię?").

Natomiast, jako, że jestem gruby i brzydki i staram się to właśnie zmienić, to wypowiem się co do chudnięcia.
Jaki masz tryb życia, bo jeśli głównie siedzisz przed komputerem i nie uprawiasz żadnych ćwiczeń, to IMO żadna dieta ci nie pomoże.
Dieta wegetariańska nie jest jakąś cudowną dietą, jak np. sugeruje arahja, - jest tak samo zdrowa jak inne diety, odrobinę mniej wygodna i na pewno nie bardziej smaczna (Nie łapię, jak dieta, która ze zbioru możliwych potraw usuwa pewne rzeczy może być smaczniejsza niż dieta która te potrawy dopuszcza.)
Ale odbiegłem od tematu.
Istnieje wiele różnych złych nawyków żywieniowych, których nie pozbędziesz się tylko poprzez przejście na wegetarianizm. Słodycze, podjadanie między posiłkami, zbyt dużo kalorii, jak na potrzeby organizmu. Czy próbowałeś modyfikować swoją dietę i styl życia pod tym kątem, zamiast mówić "podobno białe mięso jest korzystne przy odchudzaniu"?
_________________
Anything you can do I can do better!
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2352
Skąd: brrrr
Wysłany: 2010-11-29, 17:56   

arahja sugeruje, że jej jest zdrowiej, smaczniej i wygodniej. arahja zrezygnowała z mięsa ze względu na smak, a utwierdziła się w przekonaniu patrząc na rezultaty bardzo mięsnej diety rodziny. wygoda to też rzecz subiektywna, zakupy w warzywniaku a zakupy w warzywniaku i mięsnym.
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-29, 18:04   

Ale arahja chyba zdaje sobie sprawę, że dieta niewegetariańska nie polega na tym, że trzeba jeść każde mięso w dużych ilościach.
Dieta nie wegetariańska może polegać też na tym, że jesz tylko to mięso, które ci smakuje, lub jesz mięso tylko wtedy, gdy wege-alternatywa wymaga większego wysiłku (np. Posiłki w szkole/pracy, ciągłe tłumaczenie, że ryba to także j$%#% mięso.).

Naprawdę, nie demonizujmy mięsożerców, że są tylko dwie alternatywy, albo wege, albo wpychanie tyle mięsa ile wlezie, choćby ci nie smakowało i dostaniesz od tego miażdzycy już po tygodniu. Choć przyznaję, że w modelu polskim, często tak jest.
_________________
Anything you can do I can do better!
Ostatnio zmieniony przez anomaly 2010-11-29, 18:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11316
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-29, 19:52   

wildfox napisał/a:
w FORUM jakis czas temu czytalem artykul, ze jesli by caly swiat przeszedl na wegetarianizm, to zwierzeta by produkowaly znacznie wiecej metanu i bardziej by szkodzily srodowisku niz obecnie. koncowy wniosek byl taki by ograniczyc jedzenie miesa, ale nie wyrzucac go calkowicie z menu.

Na płocie ktoś kiedyś napisał ,,DUPA", więc pan podszedł i pogłaskał- ostał się z drzazgą
wildfox napisał/a:
ps: rośliny też czują...

Przerzucę się chyba z wrażenia na piasek i zostanę piaszczanką.
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
zarin 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 5 razy
Posty: 657
Skąd: Berlin
Wysłany: 2010-11-29, 20:09   

Surri :mrgreen:

To jest prawda, że na diecie białkowej się prościej i szybciej chudnie, ale moim zdaniem stosowanie ostro białkowej diety (niektóre zakazują nawet warzyw!), żeby schudnąć, jest mniej więcej na tym poziomie co głodówka, dieta 500 kalorii czy łykanie środków przeczyszczających. Znaczy średnio rozsądne.
 
 
xOlax 
Natchniony Veg



Wiek: 21
Posty: 107
Skąd: Stalowa Wola! :D
Wysłany: 2010-11-29, 22:10   

Możesz mnie zjeść, ja się zgadzam, przynajmniej nie skrzywdzisz zwierzaka :mrgreen:
_________________
http://www.pustamiska.pl/index-3.php

Wystarczy jedno kliknięcie.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2010-12-01, 21:45   

ekosławek napisał/a:
an, :bye:

Witaj Sławomirze

(cos mi sie cytowanie ostatnio nie uklada )
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2010-12-01, 21:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang