Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Propagowanie wegetarianizmu przez nie-wegetarian
Autor Wiadomość
Maciek76 
Natchniony Veg



Wiek: 43
Posty: 143
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2011-03-04, 21:47   Propagowanie wegetarianizmu przez nie-wegetarian

Zaskoczył mnie ostatnio fragment książki bardzo znanej z mediów osoby:

"Ogólnie rzecz biorąc, dieta powinna opierać się na produktach naturalnych - tym co występuje w przyrodzie. Ziemniaki, owoce i jarzyny to produkty naturalne - podobnie jak brązowy ryż, soczewica, rośliny strączkowe, ziołowe przyprawy, soja, orzeszki, awokado, miód, komosa ryżowa, owies i naturalna czekolada (by wymienić tylko kilka przykładów). Ale pączków, białej mąki, białego makaronu, zup w proszku i herbatników w przyrodzie nie ma! Na ile potrafię, staram się też obywać bez produktów pochodzenia zwierzęcego: mięsa i jajek, ale także mleka i sera. Z umiarem jadam ryby. Unikam także białego cukru, białego pieczywa, potraw smażonych na głębokim tłuszczu, chipsów, produktów przetworzonych oraz dań gotowych. To wszystko jest po prostu niezdrowe."

Co o tym sądzicie? Bo ja będę pokazywał ten tekst ludziom, żeby się zastanowili i choć trochę zmniejszyli spożywanie mięsa. Myślę że prędzej trafią do nich takie argumenty bezstronnej osoby niż vegan-jihad ;) Już i tak paru znajomych przekonałem np. do mleka sojowego które wolą teraz od krowiego, zawsze coś :)
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-03-04, 21:57   

Podaj tytul, bo ja próbuje siostrze zasugerować, zeby kupila dla swojego męzczyzny ksiązkę o jakiej tu mowa
"Powiem wam coś ciekawego z tym moim meżem
Na mikołaja kupiłam mu książkę Beara Gryllsa ,, Sztuka przwtrwania". Od miesiąca namiętnie oglądał program więc stwierdziłam że będzie to dla niego ciekawa lektura.
No i co się okazało: w książce tej o to bardzo fajnej jest dużo informacji o zdrowym odzywianiu. Między innymi jest mowa o WEGANIŹMIE- jakie to zdrowe itp. Powoli,powoli mąż przyznaje mi rację i tak zaobserwowałam że kiełbasek je mniej, zupy bez wywaru mięsnego jakoś tak lepiej pachną.
Tak to musiało być. Książkę kupiłam przez przypadek kompletnie nieświadoma treści."

http://wegedzieciak.pl/vi...58646b92#397367
:D
 
 
Maciek76 
Natchniony Veg



Wiek: 43
Posty: 143
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2011-03-04, 22:32   

Aniu, mówimy o tej samej książce :megapolew:
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-03-05, 00:18   

Z punktu widzenia niewojującej weganki: nie lubię, gdy ktoś się powołuje na przyrodę, że trzeba jeść to, co występuje naturalnie, a w kolejnych zdaniach pisze, że je potrawy mniej przetworzone. Pączki na drzewach nie rosną, ale smażone ryby i ciemne pieczywo wygląda że tak;) To się sprawdzi tylko przy witarianizmie, jeśli pominie się oczywiście obróbkę surowizny. To jest słaby punkt. Bo potem trzeba tłumaczyć, że nie trzeba tego traktować dosłownie itd. A to już wygląda podejrzanie i niezbyt wiarygodnie w oczach mięsożercy.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-03-05, 00:35   

Maćku - :) tak trochę podejrzewałam (albo "przewidywałam;))
Hikikomori napisał/a:
nie lubię, gdy ktoś się powołuje na przyrodę, że trzeba jeść to, co występuje naturalnie, a w kolejnych zdaniach pisze, że je potrawy mniej przetworzone. Pączki na drzewach nie rosną, ale smażone ryby i ciemne pieczywo wygląda że tak;) To się sprawdzi tylko przy witarianizmie, jeśli pominie się oczywiście obróbkę surowizny. To jest słaby punkt. Bo potem trzeba tłumaczyć, że nie trzeba tego traktować dosłownie itd. A to już wygląda podejrzanie i niezbyt wiarygodnie w oczach mięsożercy.

A ja rozumiem to tak - "prymitywne" ludy, plemiona odżywiające sie jaknajbardziej naturalnie potrafia robic i robią w miare mozliwosci mąkę, mąkę z pełnego przemiału, nie oczyszczają jej, z niej wypiekają swoje "chlebki"
Ryby tez występuja prawie w każdej kulturze "prymitywnej" która ma dostęp do rzek, mórz ...
z hodowaniem na mleko to już rzadziej bo trudniej i fakt, że mniej naturalnie (tak mnie zastanowiło czy wszystkie ludy żyjące w odosobnieniu wpadły na pomysł podbierania zwierzętom mleka?)
A jak on tłumaczy to, że mięsa nie trzeba jeść? (o ile tłumaczy, bo wtdawało mi sie, że chyba cos wiecej na ten temat powinien napisać, ale może to wszystko?)
Ostatnio zmieniony przez an 2011-03-05, 00:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-03-05, 01:34   

No tak, ale tu nie chodzi o to, jak ty to rozumiesz, tylko jak to zrozumie mięsojad.
Powoływanie się na naturę jest chyba najbardziej karkołomną formą propagowania wege, bo niewiele rzeczy da się zjeść "z krzaka", trzeba to przetworzyć mniej lub bardziej. Autor pisze wyraźnie w tym fragmencie, że np. biały makaron nie występuje w naturze, no a razowy występuje? Bezpieczniejsze będzie powołanie się na to, że razowy jest zdrowszy po prostu.
Mamy się odnosić do przytoczonego fragmentu, nie? Inaczej będzie to samo co z wątkiem o Kydryńskim :roll:

PS. Biały makaron różni się od razowego jedynie stopniem zmielenia mąki, zborze jest to samo - trzeba uzasadnić inaczej niż tylko występowaniem w przyrodzie, dlaczego należy jeść ten razowy.
Ostatnio zmieniony przez Hikikomori 2011-03-05, 01:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-03-05, 02:03   

Hikikomori napisał/a:
No tak, ale tu nie chodzi o to, jak ty to rozumiesz, tylko jak to zrozumie mięsojad.
Powoływanie się na naturę jest chyba najbardziej karkołomną formą propagowania wege, bo niewiele rzeczy da się zjeść "z krzaka", trzeba to przetworzyć mniej lub bardziej. Autor pisze wyraźnie w tym fragmencie, że np. biały makaron nie występuje w naturze, no a razowy występuje? Bezpieczniejsze będzie powołanie się na to, że razowy jest zdrowszy po prostu.

Znam osoby do ktorych argumenty zdrowotne i infa o rakotwórczosci czegos nie działaja (pomimo chorób a nawet zagrożenia przedwczesną śmiercią)
Mam nikłą nadzieję, ze odwoływanie do bardziej naturalnego (czyli jaknajmniej przetworzonego) mogloby wywolać lepszy skutek.
Aha, moze autor wcale nie polecal makaronu ;p

Hikikomori napisał/a:
Mamy się odnosić do przytoczonego fragmentu, nie? Inaczej będzie to samo co z wątkiem o Kydryńskim :roll:
Nie bardzo rozumiem co będzie to samo?

Hikikomori napisał/a:
PS. Biały makaron różni się od razowego jedynie stopniem zmielenia mąki, zborze jest to samo - trzeba uzasadnić inaczej niż tylko występowaniem w przyrodzie, dlaczego należy jeść ten razowy.
Niestety mylisz się, z ziarna na mąke białą jest usuwana wierzchnia warstwa - ta która zawiera błonnik i w której jest najwięcej składników mineralnych, witamin. Takie praktyki zaczęto stosować z tego co czytałam całkiem niedawno na przestrzeni dziejów człowieka.
Ostatnio zmieniony przez an 2011-03-05, 02:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-03-05, 10:08   

an napisał/a:
Hikikomori napisał/a:
Mamy się odnosić do przytoczonego fragmentu, nie? Inaczej będzie to samo co z wątkiem o Kydryńskim :roll:
Nie bardzo rozumiem co będzie to samo?


No właśnie to:

an napisał/a:
Hikikomori napisał/a:
PS. Biały makaron różni się od razowego jedynie stopniem zmielenia mąki, zborze jest to samo - trzeba uzasadnić inaczej niż tylko występowaniem w przyrodzie, dlaczego należy jeść ten razowy.
Niestety mylisz się, z ziarna na mąke białą jest usuwana wierzchnia warstwa - ta która zawiera błonnik i w której jest najwięcej składników mineralnych, witamin. Takie praktyki zaczęto stosować z tego co czytałam całkiem niedawno na przestrzeni dziejów człowieka.


Będziemy rozmawiać o tym, czym się różni biały od razowego :roll:

Autor wątku zacytował, zapytał - odpowiedziałam, opierając się na cytacie. Tyle z mojej strony.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-03-05, 16:35   

Hikikomori napisał/a:
an napisał/a:
Hikikomori napisał/a:
Mamy się odnosić do przytoczonego fragmentu, nie? Inaczej będzie to samo co z wątkiem o Kydryńskim :roll:
Nie bardzo rozumiem co będzie to samo?


No właśnie to:

an napisał/a:
Hikikomori napisał/a:
PS. Biały makaron różni się od razowego jedynie stopniem zmielenia mąki, zborze jest to samo - trzeba uzasadnić inaczej niż tylko występowaniem w przyrodzie, dlaczego należy jeść ten razowy.
Niestety mylisz się, z ziarna na mąke białą jest usuwana wierzchnia warstwa - ta która zawiera błonnik i w której jest najwięcej składników mineralnych, witamin. Takie praktyki zaczęto stosować z tego co czytałam całkiem niedawno na przestrzeni dziejów człowieka.


Będziemy rozmawiać o tym, czym się różni biały od razowego :roll:

Autor wątku zacytował, zapytał - odpowiedziałam, opierając się na cytacie. Tyle z mojej strony.

W pierwszym momencie kiedy przeczytałam tę odpowiedź, wrażenie bylo - o co chodzi, więc wróciłam do twej poprzedniej uwagi
"Mamy się odnosić do przytoczonego fragmentu, nie? Inaczej będzie to samo co z wątkiem o Kydryńskim :roll: "
i oświeciło mnie ;) Więc ja nie odebralam tego tematu tak, że mamy odnosić sie tylko do cytatu - fragmentu książki przytoczonego przez Maćka (a o makaronach, mąkach to ty zaczęłaś i jak dla mnie ok, wszystko jeszcze w temacie, no ale ja patrze na temat szerzej :) moze to mój błąd, jesli tak to przepraszam Maćka), ale skupiłam się na tytule - temacie gdzie mowa o niewege ktorzy mówią pozytywnie o diecie zblizonej do wegetarianizmu. Dlatego zreszta dałam na namiar na autora i tytul takiej książki, bo uważam, że trudno promowac cos fragmentem wyrwanym z calości, jesli ktos nie wie kim jest autor. Ja nawet nie wiem kim jest ten czlowiek, ale pomyslałam tak -
jesli np mój tata oglada discovery i ten program, jesli nie ma nic przciwko temu czlowiekowi, to dobrym pomysłem moze byc sprezentowanie mu tej książki.
Mysle, że sam fragment bylby odebrany jako propaganda. A jesli ktos sam cos przeczyta, to prędzej potraktuje to jako własne "odkrycie" i łatwiej przyjmie.
 
 
Aligator
NieVeg


Posty: 13
Wysłany: 2011-03-07, 15:10   

Propagowanie wegetarianizmu przez nie-wegetarian uprawiam np. ja :mrgreen:

Maciek76 napisał/a:
Bo ja będę pokazywał ten tekst ludziom, żeby się zastanowili i choć trochę zmniejszyli spożywanie mięsa.

Szczerze mówiąc ten tekst nie przekonuje mnie absolutnie do niczego, jest nielogiczny i używa bezsensownych argumentów. Pomijając fakt, że zupełnie nie interesuje mnie co jedzą osoby popularne i nie zamierzam się na nich wzorować.
Jakbyś zaczął za mną biegać ze stertą podobnych wycinków z prasy, to bym to potraktowała jako agresywną "vegan-jihad", któremu na dodatek brakuje własnych argumentów. :P

Hikikomori napisał/a:
Powoływanie się na naturę jest chyba najbardziej karkołomną formą propagowania wege, bo niewiele rzeczy da się zjeść "z krzaka", trzeba to przetworzyć mniej lub bardziej. Autor pisze wyraźnie w tym fragmencie, że np. biały makaron nie występuje w naturze, no a razowy występuje? Bezpieczniejsze będzie powołanie się na to, że razowy jest zdrowszy po prostu.

Zgadzam się z Hikikomori. W taki sposób wszystko można odwrócić. Nawet ta biedna krówka w końcu jest częścią natury, nie? Wymaga ona przed spożyciem obróbki tak samo, jak inne przetwory, które weg(etari)anie jedzą.

Osobiście staram się mówić zawsze prawdę, nawet jeśli oznacza to, że powiem, że jedzenie mięsa jest zdrowe (nie szkodzi zdrowiu).
Staram się przekonywać, że warto zainteresować się jak żywność jest produkowana i z czego. Próbuję uwrażliwiać na sposób, w jaki traktowane są zwierzęta w przemyśle. Próbuję przekonać, że warto kupować tam, gdzie lepiej traktuje się zwierzęta. Do tego dodaję szereg powodów zdrowotnych (które zazwyczaj lepiej działają, niż te ideologiczne).
Propaguję również ograniczanie mięsa do minimum z powodów zdrowotnych, ideologicznych, smakowych oraz ekonomicznych (kupowanie wysokiej jakości dobrego mięsa naprawdę nie jest tanie i niejako automatycznie zaczyna się to traktować, jako danie "od święta".

Uważam, że łatwiej przekonać kogoś do ograniczenia spożywania mięsa, niż do całkowitego odrzucenia (co wiąże się z całkowitą zmianą sposobu gotowania - kostki rosołowe itd.).
Łatwiej namówić ludzi, żeby wprowadzili nowe dania (wegetariańskie) i częściej je gotowali.
Dużo trudniej ich przekonać mówiąc, że już nigdy nie wolno ci zjeść twojej ulubionej... Bo to przeraża i zniechęca.

No a skoro jest łatwiej (z moich doświadczeń), to teoretycznie będziemy w stanie przekonać większą liczbę swoich znajomych, niż tych, których przekonamy na bycie "ortodoksyjnym weg)etari)aninem. Z czego płynie taki wniosek, że wegetarianie powinni przekonywać do ograniczenie mięsa a niekoniecznie do wegetarianizmu. :P

Wydaje mi się też, że osoba, która ograniczyła spożycie mięsa po czasie sama z niego zrezygnuje, albo łatwiej przechodzi pod czyimś wpływem na wegetarianizm, bo już mięso od dawna nie jest podstawą jej odżywiania.

an napisał/a:
Znam osoby do ktorych argumenty zdrowotne i infa o rakotwórczosci czegos nie działaja (pomimo chorób a nawet zagrożenia przedwczesną śmiercią)
Mam nikłą nadzieję, ze odwoływanie do bardziej naturalnego (czyli jaknajmniej przetworzonego) mogloby wywolać lepszy skutek.

Nie znam Twojego ojca an, ale wydaje mi się, że to nie zadziała. Ludzie wybierają zazwyczaj bardziej naturalne i nieprzetworzone jedzenie, bo uważają je za zdrowsze.
A jeśli kogoś zdrowie nie obchodzi, to chyba nie będzie miał powodu chcieć się odżywiać bardziej naturalnie, może zadziała uświadomienie jak traktowane są zwierzęta i jak niszczona jest przyroda?
Zresztą jak typowy mięsożerca zrozumie "odżywianie się bardziej naturalne"?
IMO z ich punktu widzenia jedzenie mięsa przez człowieka jest traktowane jako coś naturalnego.
Ostatnio zmieniony przez Aligator 2011-03-07, 15:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maciek76 
Natchniony Veg



Wiek: 43
Posty: 143
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2011-03-07, 22:09   

Aligator napisał/a:
Maciek76 napisał/a:
Bo ja będę pokazywał ten tekst ludziom, żeby się zastanowili i choć trochę zmniejszyli spożywanie mięsa.

Szczerze mówiąc ten tekst nie przekonuje mnie absolutnie do niczego, jest nielogiczny i używa bezsensownych argumentów. Pomijając fakt, że zupełnie nie interesuje mnie co jedzą osoby popularne i nie zamierzam się na nich wzorować.
A co powiesz osobie która twierdzi że nie może przejść na wege, ani nawet jeść mniej mięsa, bo pracuje fizycznie, bo uprawia sport itd.? Albo gdy znajomi czy rodzina trują że od niejedzenia mięsa jest się słabym, chorowitym itp.? Mam pokazywać nikomu nieznanych sportowców czy lepiej Gryllsa, który udowadnia że na diecie głównie roślinnej można robić takie rzeczy jak on? ;)

Aligator napisał/a:
Z czego płynie taki wniosek, że wegetarianie powinni przekonywać do ograniczenie mięsa a niekoniecznie do wegetarianizmu.
Zgadzam się w 100%! :D

Ogólnie dalej w książce pisze (Bear Grylls) że tłuszcze roślinne są zdrowsze od zwierzęcych, że odchudzać należy się poprzez sport a nie mocne ograniczenie jedzenia itp. Czytałem tylko fragmenty. I nie czepiajcie się słówek, że makaronu w przyrodzie nie ma, bo tu chodziło o to że lepiej spożyć coś nieprzetworzonego niż cuda współczesnego przemysłu spożywczego czy chemicznego.
A jego postawa myślę że wpływ na część ludzi ma. Podobnie jak na niektórych ksiądz z radia, polityk z Gdańska, gwiazda z telenoweli, piosenkarz z Eurowizji czy milioner z Texasu*

*niepotrzebne skreślić, czyli wszystkich
 
 
Aligator
NieVeg


Posty: 13
Wysłany: 2011-03-08, 14:27   

A to co innego, na konkretne argumenty trzeba dobierać odpowiednie kontrargumenty. Rzeczywiście, jeśli ktoś twierdzi, że "nie może przejść na wege, ani nawet jeść mniej mięsa, bo pracuje fizycznie, bo uprawia sport itd." to może się przydać znajomość najlepiej całego szeregu wybitnych sportowców, którzy są wege (bo jeden to może być wyjątek).

Bardzo mi się też spodobał filmik o Mimi Kirk, o której dowiedziałam się na WD od euridice:
Jest 72 letnią witarianką. Choć przyznaję, że to argument raczej dla wyglądu, bo skoro nie sportuje, to trudno powiedzieć jak tam z jej siłą 8-)

http://www.facebook.com/profile.php?id=1617933053
http://www.youtube.com/watch?v=Jcvq63B2bOY

Ale wracając do twojego pytania, widzę dla Ciebie jeszcze jedno rozwiązanie. :mrgreen:
Ponieważ, jak wiadomo, ludzie i tak najbardziej wierzą temu, co mogą widzieć na własne oczy, dotknąć, doświadczyć...
Możesz więc potrenować swoje ciało i wtedy koledzy, znajomi a ni rodzina nie odważą się zarzucać Ci, że od niejedzenia mięsa jest się słabym, chorowitym. 8-)
A jak się odważą, to możecie sprawdzić w pojedynku! :siekieryzada:
Tak więc weg(etari)anie do roboty!
:shep: :shep: :shep: :shep: :shep: :shep:
Ostatnio zmieniony przez Aligator 2011-03-08, 14:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ipse_fecit 
Veg nad Vegami
vegan starter


Wiek: 35
Posty: 154
Skąd: PZN
Wysłany: 2011-03-27, 20:00   

O kurcze, niezła ta mimi!

Chciałam tylko powiedzieć, że od jutra w Wyborczej jest akcja "Bez mięsa". Ma to zapewne związek z tygodniem weganizmu, i bardzo dobrze. W sensie, że przepisy wegetariańskie i wegańskie, i pewnie coś jeszcze. Zobaczymy.

Dziś moi rodzice, mega tradycyjni mięsożercy i namiętni słuchacze TOK FM, poinformowali mnie "oo, iga, mówią dziś w radiu o tobie i innych takich".
Okazało się, że pan Gzyra mówi o Empatii i weganizmie. Świetnie!

Przykry jest fakt, że ludzie muszą usłyszeć o czymś w mediach, najlepiej od znanej osoby, żeby skłoniło ich to do refleksji nad ich życiem codziennym (tzn. czymś tak "banalnym" jak dieta).

Szkoda, że np. w Radio Bzdet czy innym RMF nie ma takich fajnych, rzeczowych, popularyzujących jakikolwiek ważny temat dyskusji/audycji.
( .... czy są? bo dawnom styczności nie miała)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group