Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2011-05-30, 18:22
Wegetariańska ewangelizacja
Autor Wiadomość
kornel87 
Natchniony Veg



Wiek: 32
Posty: 102
Skąd: kolwiek
Wysłany: 2011-06-25, 10:57   

przez rok "pracowałem" nad moją współlokatorką, piekłem, gotowałem, starałem się pokazywać, że weganizm to nie droga wyrzeczeń i niedostatku składników ale przeciwnie, bogactwo smaków często niedocenianych przez wszystkożernych. "Wyzwolenie zwierząt" Singera też miało niebagatelne znaczenie bo ostatecznie po przeczytaniu tej książki koleżanka została (na razie) wegetarianką :) A dzisiaj zadzwoniła jej siostra i powiedziała, że po lekturze "milczącej arki" chce spróbować weganizmu (do tej pory jadła mięso).
_________________
http://www.greens4u.pl/
 
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2011-06-25, 11:15   

Takie historie podnoszą na duchu.
Czemu mój mąż nie może przestać jeść mięsa ? :cry:
Ostatnio zmieniony przez yuka66 2011-06-25, 11:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
denat 
Veg nad Vegami



Wiek: 31
Posty: 156
Skąd: bytów/wrocław
Wysłany: 2011-06-25, 11:25   

Tomek, Ty to masz gadane, i dobrze! Nie mam styndromu polaka i nie będe narzekał a wręcz przeciwnie popieram!
Takie pytanie na początek: czy jesteśmy najwiekszym w polsce forum o tematyce vege? Jesli tak to słabo, strasznie słabo i Tomek ma jak najbardziej rację. Ale teraz widzę że coś się dzieje ;) .
Tak jak wyżej, mamy nieograniczone możliwości. I działać trzeba (nieważne jak ale żeby chociaż w ogóle). Wegetarianizm/weganizm powolutku wychodzi z ukrycia, nie jest już jakimś podziemiem, tylko ruchem z którym powoli trzeba się liczyć. Artykuły pojawiają się w gazecie wyborczej, a TVNnie, rossnecie, gazetach o zdrowiu. No wszędzie generalnie.
Namawianie złe? Pewnie że tak, ale nikt tu nie mówi o namawianiu, tylko PRZEDSTAWIANIU argumentów. Oczywiście każdy ma tutaj rację że jest to wybór danej osoby zupełnie indywidualny. Jasne! Ale też większość Kowalskich przy obiedzie nie wpadnie nagle na to że "oho! chyba sobie poczytam o wegetarianizmie!". Potrzebny jest jakiś zapłon. (byle nie kapłon - sory ale nie mogłem się powstrzymać)

Tomek nazwał nas leniwymi, a czemu nie? A ileż to razy nam się nie chciało podpisać petycji, czy wysłać mailowego gotowca w ważnej sprawie, czy porozsyłać znajomym.

Uwazam że dobrym pomysłem jest także pisanie do wszelkich firm spożywczych, o umieszczanie adnotacji 'ze odpowiednie dla wegetarian/wegan" albo jakiś fajny znaczek :>. Fajnie własnie jakby przemysł ten trochę zwracał uwagę na takich nas konsumentów. Wystosować gotowca, i niech leci do nich z różnych maili.

Ostatnie o co chciałem zahaczyć to: niekonsekwencja. Dajmy na to: jedna organizacja walczy o to żeby kupować jajka z 0(czy tam 1) a inna o to żeby z jajek w ogóle zrezygnować. Był tydzien wegetarianizmu i dobrze, teraz zmieniono go na tydzien weganizmu (czemu?)
A no chodzi mi o to że 'nie od razu rzym zbudowano'. Do przeciętnego Polaka trafi szybciej żeby zrezygnował z mięsa (jako bezpośredni dowód na morderstwo) niż od razu przechodził na weganizm. Sam wiec po sobie jak to wyglądały moje początki. Tak, trafiła do mnie akcja własnie z okazji 'tygodnia wege'. Długi czas zastanawiałem się nad tym co tam zobaczyłem, mówiłem sobie ok, chów przemysłowy nie, ale może jakoś się uda mięso załatwić od szczęśliwych zwierząt czy np. tylko dziczyznę od czasu do czasu skubnąć? Później stwierdziłem że jednak szukanie 'spoko' mięsa jest trudne. Więc postanowiłem spróbować z wegetarianizmem. Na samym początku o weganizmie myślałem jak o czystym szaleństwie, i spotkałem się nawet wśród wielu wegetarian z podobnym myśleniem, a tu proszę po 5 latach na diecie laktowovege - powoli przechodzę na weganizm :)
JEDNOCZEŚNIE uważam też że promocja weganizmu jest jak najbardziej pożądana. Coby oswajać społeczeństwo i mięsożerne i wegetariańskie.
Ale najintensywniej uderzać jednak w jedzenie mięsa, w prawa zwierząt i zdrowie. Jak dla mnie równie dobrą ideą byłby "dzień bez mięsa" ; "tydzień bez mięsa" ; czy "miesiąc bez mięsa". Nie ma co się oszukiwać terapia wstrząsowa działa słabiej niż metoda małych kroczków. Łatwiej będzie przekonać do odrzucenia mięsa w ogole osobę jedząco go mniej czy wiecej?

Nie ma też co się poddawać, polska nie jest gotowa na takie nowości. Jeszcze nie wyrzygaliśmy się naszą demokracją w postkomunistycznym państwie gdzie na półkach długo był tylko ocet. Ale głodni nie jesteśmy, dupa pełna, więc jest już teraz cień szansy na powodzenie :)
Ostatnia rzecz która nam przeszkadza - katolicyzm - no niestety tu chyba każdy na lekcji religii usłuszał że nie jedząc mięsa szkodzimy sobie ;)

Z wikipedią też spoko pomysł, jak moja koleżanka chciała przejść na wegetarianizm, to pierwsze co szukała informacji własnie na WIKIpedii. Więc jest co zmieniać. Ale najpierw trza zmienić to cholerne zdjęcie przykładowej potrawy wegetarian - obleśne smażone warzywa. Nie wiem jak u Was ale ja takiego czegoś nie jadam :D


pozdro 600 :bye:
 
 
 
izziland 
Mały Veg


Posty: 11
Wysłany: 2011-06-25, 14:40   

denat
Cytat:
Ostatnia rzecz która nam przeszkadza - katolicyzm - no niestety tu chyba każdy na lekcji religii usłuszał że nie jedząc mięsa szkodzimy sobie ;)


A skąd ten pomysł?
Cytat:
I rzekł Bóg: "Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.

Księga Rodzaju 1.30
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-25, 14:47   

Co ma wspólnego katolicyzm z Biblią? Katolicyzm to Katechizm Kościoła Katolickiego. Biblia to Biblia. Dwie różne księgi.

Czy kiedyś jakiś papież potępił jedzenie mięsa? Czy potępił choćby wielkoprzemysłową hodowlę? Czy potępia ją ww. KKK?
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-25, 14:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
izziland 
Mały Veg


Posty: 11
Wysłany: 2011-06-25, 14:56   

Nie jestem orędownikiem katolicyzmu, wprost przeciwnie, ale muszę zaznaczyć, że podstawą, źródłem , jakkolwiek wykrzywionej wiedzy w nim, jest właśnie Biblia.
A tam stoi jasno. Jak wyżej zacytowałam.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-25, 15:11   

Jest też w cholerę ustępów, w których odmawia się zwierzętom podmiotowości moralnej. Przykładowo przypowieść, w której Jezus wpędził demony w ciała świń, przez co zginęły. Ojcowie Kościoła często powoływali się na nią, odmawiając zwierzętom praw moralnych.

Tradycja katolicka (drugie po Biblii źródło bożego objawienia) jest skrajnie antropocentryczna, z drobnymi tylko przebłyskami w ostatnich dekadach. Sama zaś Biblia to dzieło schizofrenika, gdzie raz zważa się na zwierzęta, innym razem ma się je w dupie. Przy czym tych "innych razów" wydaje się znacznie więcej.

No ale Jakub się chyba zna na tym lepiej. Niemniej katolicyzm w obecnej formie ma zwierzęta hodowlane w zadku, bezdyskusyjnie. A już na pewno nie widzi nic złego w jedzeniu mięsa.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-25, 15:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
denat 
Veg nad Vegami



Wiek: 31
Posty: 156
Skąd: bytów/wrocław
Wysłany: 2011-06-25, 15:25   

izziland, zadam pytanie: ilu znasz katolików będących na bezmięsnej diecie (nie tylko w piątki)? A teraz ilu niewierzących na tej samej diecie?
Ja sobie też odpowiem a no Ci pierwsi - 0. Ci drudzy - całą zgraja ;)

Tak w bibli jest tak napisane, ale też nigdzie nie jest napisane NIE jedz zwierząt. A prawda jest taka że kosciół i sami wyznawcy naginają sobie to co tam jest napisane do własnych potrzeb. Wszelka moja dyskusja z katolikami kończy się na tym - "oj tam oj tam to co jest w bilii nie można tego trakftować dosłownie" No i jak tu z takim gadać ;)

w LO na katechezie to myslałem nie raz że wyjdę z siebie. Bo nie dość że ksiądz prowadził to jeszcze przed swoją kadencją był z zawodu rzeźnikiem ;P. Eh po co ja tam chodziłem, no ale błędy młodości :P

mały off top. sory.
Ostatnio zmieniony przez denat 2011-06-25, 15:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
izziland 
Mały Veg


Posty: 11
Wysłany: 2011-06-25, 16:01   

Znam 3 wegetarian deklarujących się katolików. Odpowiadając na pytanie. Znam/znałam kilku Hare. Nie można jedna wg mnie ustalać średnie statystycznej, bo jestem aktualnie kurą domową. Nie można w ten sposób uogólniać, ani nakręcać się na wiarę, indywidualną sprawę każdego. Tym bardziej na biednych katolików zapatrzonych w swego guru-papieża.
Jest świadomość i jej brak. Ci, co są świadomi nie wprowadzają do swojego przełyku trucizny zwanej mięsem. Rozumiesz tę wrażliwość czy rozmawiamy w innej skali? I nie odpowiadaj za mnie... Wspominasz LO, ja nie pamiętam czasu studiów :mrgreen:
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11314
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-26, 15:29   

Temat biblii był już męczony w bardziej stosownych miejscach

http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=4860
http://www.forumveg.pl/vi...der=asc&start=0
http://www.forumveg.pl/vi...der=asc&start=0
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=2163
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-26, 16:16   

Tomasz Makrela napisał/a:

Czy kiedyś jakiś papież potępił jedzenie mięsa? Czy potępił choćby wielkoprzemysłową hodowlę? Czy potępia ją ww. KKK?

Obecny papież (jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary) nie w prost potępił factory farming.
http://www.peta.org/featu...nedict-xvi.aspx


KKK traktuje zwierzęta wyraźnie przedmiotowo - czego najlepszym dowodem jest to, że w KKK o zwierzętach mówi się przy wykroczeniach przeciwko... VII przykazaniu. Smutne, ale prawdziwe.
Co nie znaczy, że chrześcijaństwo nie ma potencjału. Genialny jest pod tym względem wielebny Andrew Linzey. Polecam wszystkim ten filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=WqAEdImk9nU


Co do katolików wege, wymienię tylko moją żonę i mojego przyjaciela zakonnika (Mały Brat Jezusa). Reszta to już insza inszość.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
Ostatnio zmieniony przez Jakub 2011-06-26, 16:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-27, 03:52   

Powracając do tematu - jeśli ktoś chce dyskutować z mięsożercami na forach, to powinien wcześniej odwiedzić dwa tematy.

Tutaj znajduje się absolutny niezbędnik dyskutanta. Bez znajomości tegoż osoba nieobyta w dyskursie może mieć pewne trudności.

Warto też prześledzić ten wątek.

Przed walką bowiem trzeba się dozbroić!
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-06, 15:52   

Pomyślałem sobie, że dobrym targetem, jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych wegów są miłośnicy zwierząt. Z definicji widzą oni w zwierzęciu coś więcej, niż przedmiot, więc przemawianie do ich moralności ( i przy okazji niekonsekwencji - kochasz pieska/ kotka, a krówki to już nie żałujesz?) może odnieść większy skutek. Łagodnie, rzecz jasna :)
Często na forach zwierzęcych wypływa zresztą temat wegetarianizmu.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-06, 16:05   

O słuszności tego spostrzeżenia najlepiej świadczy fakt, że sam o tym pisałem w tym wątku ;)


Cytat:
Chcesz nawrócić katolika? Powodzenia! Proponowałbym jednak skupienie się na innych grupach społecznych. Wegetarianizm łatwiej przyswoją osoby o wrażliwości lewicowej. Dyskutujmy zatem na tego typu forach. Albo propagujmy jarstwo na forach dla miłośników kundli czy sierściuchów. Łatwiej przekonać do wegetarianizmu kynofila niż miłośnika strzelania do kaczek. Czemu jedne zwierzęta kochasz, a drugie zjadasz? - spytajmy takiego psoluba. Wybierajmy grupy najbardziej podatne na wegeagitkę. Rozmowa z twardogłowymi myśliwymi czy wędkarzami może i jest bardziej wymagająca, ale tu nie chodzi o to, aby się sprawdzić, tylko o to, aby przekonać jak najwięcej osób.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-06, 16:41   

Tomasz Makrela napisał/a:
O słuszności tego spostrzeżenia najlepiej świadczy fakt, że sam o tym pisałem w tym wątku ;)


cholerka, nie plagiatowałem, przegapiłem :)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group