Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2011-09-22, 15:13
Jajka czy nabiał
Autor Wiadomość
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 35
Posty: 11332
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-05-17, 07:16   

No bo naleśnikom faktycznie jajo jest do niczego nie potrzebne :)
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
marti 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 4 razy
Wiek: 29
Posty: 286
Skąd: Wro
Wysłany: 2012-05-17, 12:29   

yuka66 napisał/a:
Więc jeśli nie jest jest to możliwe u mnie na mała skalę (mówię o jajkach dla jednej rodziny), to jak będzie możliwe na skalę globalną.

U Ciebie na małą skalę nie jest możliwe, ale jeśli ktoś chce jeść jajka, a ma warunki do tego, zeby trzymać i 20 ptakow, z czego będzie sie niosło dużo mniej, ale i tak dla rodziny starczy, to w czym problem.
Moze i jakiś dużych gospodartsw nie dąłoby się w ten sposob prowadzić, ale tak np. w jednej miejscowości jest ktoś kto ma kawałek ziemii i kilka znajomych hodujacych/kupujących jajka z takeigo małego gospodarstwa, wystarcza powiedzmy dla kilku rodzin, ale nie jest przemysłowe, idzie wyrobić. Koszta wiadomo wzrosną, ale każdy ise składa na nie. Na niewielką skalę, jak dla mnie miałoby takie coś powodzenie.
_________________
"Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego, że są nieme dla jego tepej percepcji"

http://mini-transformacja.blogspot.com/
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2012-05-17, 13:37   

Ok, myślałam, ze rozmawiamy ogólnie, jak globalnie rozwiązać problem kur, jeśli nie poprzez weganizm.
 
 
VEsna 
Natchniony Veg



Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 140
Wysłany: 2012-05-17, 14:10   

marti - a gdzie Ci ludzie kupia 20 niosek?
na fermie
gdzie jak już wyżej napisalismy przyszły na świat ze swoimi braćmi, którzy poszli do mielarki ... koło się zamyka

a w samym tym gospodarstwie
stare kury sie nie niosą
co z nimi?
wiem - wyżej stoi "niesie się część"
ale fizjologia i arytmetyka tak uszczuplają niosącą się część, ze bez wpuszczenia lisa do kurnika i tak bedzie aragedon

ja tylko twierdzę, ze weganizm jest prostrzy a to jajko znów takie wielkie halo (?)
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 49
Posty: 5118
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-17, 22:00   

Nie znam obliczeń, z których wynikałoby, że nawet wszystkie istniejące na świecie przedsiębiorstwa drobiarskie nie dałoby się powiększyć 4 razy. Oprócz tego, takiego rodzaju jaj byłoby spożywano nieco mniej, bo one byłyby droższe.

VEsna napisał/a:
marti - a gdzie Ci ludzie kupia 20 niosek?
na fermie
gdzie jak już wyżej napisalismy przyszły na świat ze swoimi braćmi, którzy poszli do mielarki ... koło się zamyka


To na czym polega problem? Ci ludzie wykupują jakąś część kur robiąc ich życie lepszym. Los innych kur danej fermy, niestety, nie zmienia się.
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2012-05-18, 06:40   

Myśle, ze problem polega generalnie na tym, ze ludzie wykorzystują zwierzęta (odbierając im możliwość życia do jakiego zostały predysponowane) dla swoich mało istotnych celów i potrzeb.
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2899
Wysłany: 2012-05-18, 09:46   

WITAM :sloneczko:

Surri napisał/a:
No bo naleśnikom faktycznie jajo jest do niczego nie potrzebne :)

No właśnie :D
Wegańskie naleśniki...
http://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6723


:bye:
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 49
Posty: 5118
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-18, 23:14   

yuka66 napisał/a:
Myśle, ze problem polega generalnie na tym, ze ludzie wykorzystują zwierzęta (odbierając im możliwość życia do jakiego zostały predysponowane) dla swoich mało istotnych celów i potrzeb.


Oto właśnie moja pozycja różni się od weganizmu tym, że nie uważam, że to źle. Jestem tylko przeciwny temu, żeby zwierzęta zabijano lub bardzo dręczono.
 
 
VEsna 
Natchniony Veg



Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 140
Wysłany: 2012-05-18, 23:17   

????
fermowe kury i fermowe krowy nie są "bardzo" wystarczająco dręczone?
Ostatnio zmieniony przez VEsna 2012-05-18, 23:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 49
Posty: 5118
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-18, 23:23   

VEsna napisał/a:
fermowe kury i fermowe krowy nie są wystarczająco dręczone?


Być może, na jakichś złych fermach są "wystarczająco" w rozumieniu "zanadto". Myślę, że wykonanie przepisów polskiej ustawy o ochronie zwierząt gwarantuje nieobecność takiego dręczenia. Ale, niestety, zabijanie jest obecne.
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2012-05-19, 08:26   

Widzisz, dlatego nie możemy się zrozumieć, bo chyba jednak większość z nas uważa, że zwierzęta nie powinny być w ogóle dręczone.
Może powinieneś poczytać albo obejrzeć kilka filmów w necie co się naprawdę dzieje na fermach kurzych albo w przemysłowych oborach dla krów, gdzie kury "tylko" znoszą jajka, a krowy "tylko" dają mleko. Zapewniam Cię, że są dręczone "wystarczająco" by przestać pić mleko i jeść jajka.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 39
Posty: 6770
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2012-05-19, 09:03   

Cytat:
To na czym polega problem? Ci ludzie wykupują jakąś część kur robiąc ich życie lepszym.


Problem polega na tym, że nie może to być sposób na produkcję "etycznych" jajek - wykupowanie kur od ferm i zapewnianie im lepszych warunków niż na fermach.

Owszem, jest to szlachetne, że polepsza się los kilkunastu kurom, ale robienie tego dla konsumpcji jajek już jest nie do końca właściwe, gdyż wyręczamy się przemysłem drobiarskim, który odwala za nas "czarną" robotę tj. m. in. zabija koguciki.

My wtedy jesteśmy super matkami teresami, a przemysł drobiarski jest zły. Tylko gdyby nie ów przemysł, który koguciki zabija, nie mielibyśmy tych niosek. To jest smutne.

Trzeba zdawać sobie po prostu sprawę, że:

kura na fermie = kogucik w mielarce.

Nie można robić "etycznych" jajek opierając się na "nieetycznej" produkcji niosek. Trzeba sięgać do źródeł, jeżeli chce się przemiany systemu.

Rachunek za nioskę od przemysłu drobiarskiego wygląda więc następująco:
- jedna kura (żywa) - 50 zł
- jeden kurczak (martwy) - 0 zł

Tylko, że kurczaka na paragonie nie ma, nie wspomina się o nim, bo i po co. My jednak jesteśmy jego nabywcą.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
VEsna 
Natchniony Veg



Pomogła: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 140
Wysłany: 2012-05-19, 10:01   

D.M. napisał/a:
To na czym polega problem? Ci ludzie wykupują jakąś część kur robiąc ich życie lepszym. Los innych kur danej fermy, niestety, nie zmienia się.


ja chyba odpadam z tej dyskusji :(

Tak - to jest WIELKI PROBLEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

bo GŁOSUJĄ swoimi pieniędzmi płacąc za nioski za tym całym PROCEDEREM
bo "ratują" (dobre sobie .... jak można budowac tak pokręconą strukturę "logiczną" czy raczej tu nie-logiczną by uzasadniać korzystanie z dręczenia zwierząt - nie wiem czy nie większego nawet niż w rzeźniach, bo rozlożonego na lata - szczególnie w przypadku krów, a ostatecznie też WSZYSTKIE te zwierzęta kończą w rzeźni)

bo kupują te nioski - płacą za pracę fermy, nakręcają koniunkturę, przykładają rękę do tego wszystkiego, bo zgadzają się by traktować zwierzę jak RZECZ, jak MASZYNĘ

Na prawdę można tego aż tak nie widzieć? :(
 
 
Moth 
Mały Veg



Wiek: 29
Posty: 7
Wysłany: 2012-05-19, 12:21   

Kama122 napisał/a:

Nie wiem czy Ci to pomoże ale ja, gdybym miała swoje kury i zapewniałabym im godne warunki do śmierci (a nie zabijała i zjadała jak to zwykle jest) to jadłabym jajka, oczywiście niezapłodnione. Zakładam jednak, że "wiejska baba" tak nie robi, więc jest to wg mnie wykorzystywanie.

Stare kury zapewne idą na rosół, ale wiejska baba zapłodnionych jajek nie je, jeśli to Cię pocieszy. Zresztą dla wegetarianina czy nie jedzenie zapłodnionych jaj jest ohydne.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 49
Posty: 5118
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-19, 21:45   

Co do stopnia dręczenia zwierząt na fermach, to trzeba dążyć do jego zmniejszenia, przy czym takie dążenie rzeczywiście odbywa się we współczesnej Europie. Uważam, że to i jest prawidłowa droga, a nie rezygnacja ze wszystkich przedmiotów, które produkuje się z pomocą zwierząt.

VEsna, taffit, być może, problem z zakupem kur na fermie znika, jeżeli nie kupujemy ich na fermie, a po prostu bierzemy jakieś wolno żyjące ptaki i zaczynamy hodować je dla jaj nie zabijając nikogo z nich (i jeszcze chroniąc przed drapieżnikami!). Tak można? Ale w przypadku kupowania na fermie też nie widzę problemu, jeżeli taki zakup odbędzie się tylko jeden raz i wszystkie "etyczne jaja" będą pochodziły od tych kupionych jeden raz przodków. Wtedy ferma otrzyma tylko jeden raz jakieś małe pieniądze, ale za to zacznie się ważna sprawa.

I ostatnie, co chcę powiedzieć: chyba ja już jednak wkrótce zrezygnuję z jaj. Zamiast nich będę jeść... ser żółty. :P Więc, już będę prawdziwie w całości walczyć z przemysłem drobiarskim, ale krowy niech jeszcze poczekają. Przeanalizowałem i doszedłem do wniosku, że 150 gramów sera zawiera jeszcze więcej potrzebnych substancji, niż 6 jaj (tyle zjadałem cotygodniowo), i dodatkowo z serem kłopotu mniej i nawet smaczniej. Tak naprawdę i nie bardzo lubię jajek: w nich mi dobrze smakuje żółtko, ale białko przeszkadza.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group