Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Oręż dyskutanta
Autor Wiadomość
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 1589
Wysłany: 2012-04-08, 00:09   Oręż dyskutanta

Miło by było zgrupować w jednym miejscu przydatne w dyskusjach fakty. O, coś takiego zrobić. Problem z tą akurat stroną jest taki, że trudno zweryfikować prawdziwość danych. My będziemy wrzucać informacje uźródłowione.

Jeśli zbierze się dostatecznie dużo faktów, to można je będzie przenieść do tej wypowiedzi i temat przykleić.

Proponowane kategorie:

ZDROWIE
ETYKA
ŚRODOWISKO
SPORT
(Przykłady wegesportowców, stanowiska organizacji dietetycznych na temat wegetarianizmu jako diety dla sportowców.)
ZWIERZĘTA (Inteligencja tychże, uczucia i takie tam.)

Proponowana forma postów:

Cytat:
NAZWA KATEGORII: Streszczenie w jednym lub paru zdaniach informacji, o której mówi link. Link umieszczamy w treści tegoż streszczenia.


(Kurs takiegoż umieszczania linków tutaj.)

No, wszystko jasne chyba. To wio.

---------------------------------------------------------------------------

ZDROWIE: Według badań opublikowanych w British Journal of Cancer, nawet niewielkie ilości przetworzonego mięsa zwiększają ryzyko zachorowania na raka trzustki. 50 gramów dziennie to ryzyko zwiększone o 19 %, 100 gramów o 38 %, a 150 gramów - aż o 57 %. Obżeranie się kabanosami może być więc prawie tak groźne jak codzienne palenie papierosów, które zwiększa ryzyko raka trzustki o 74 %.

Potem dorzucę jeszcze z pięćdziesiąt faktów, teraz wasza kolej.

PS: Unikać wątpliwych źródeł. (Sam podałem Onet, który nie grzeszy wiarygodnością, ale pomińmy.) W przypadku dłuższego tekstu źródłowego, w dobrym tonie byłoby podać numer strony bądź nazwę sekcji, w której jest mowa o interesującym nas fakcie.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2012-04-08, 00:49, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2846
Wysłany: 2012-12-06, 12:21   

Cześć Makrela :sloneczko:

Tomasz Makrela napisał/a:
Miło by było zgrupować w jednym miejscu przydatne w dyskusjach fakty. O, coś takiego zrobić....

Może to cię zadowoli :
PORADNIK DYSKUTANTA - Fundacja Viva! bloguje - Viva!
https://docs.google.com/v...7hsshTTGMGW7ZiQ
http://www.blog.viva.org....Dyskutanta.pdf.
Także wypowiedź i temat założony przez D.M. :Zabójstwa w warunkach naturalnych jako argument mięsożerców
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=7759#131508
Tomasz Makrela napisał/a:
...Proponowane kategorie:

ZDROWIE
ETYKA
ŚRODOWISKO
SPORT
(Przykłady wegesportowców, stanowiska organizacji dietetycznych na temat wegetarianizmu jako diety dla sportowców.)
ZWIERZĘTA (Inteligencja tychże, uczucia i takie tam.)...


Zdrowie - ok. 40 propozycji badań z krótkim omówieniem i odnośnikami
Scientific Dietary Studies -- Vegetarian Diets - The Vegetarian Site
http://www.thevegetariansite.com/diet_stud.htm
Zakres taktyczny:
Cytat:
Vegetarian Diets:
Soy Foods:
Bone Health:
Meat and/or Dairy & Cancer:
Meat, Eggs, and/or Dairy & Heart Disease:
Meat & High Blood Pressure (Hypertension):

Poniżej uaktualniłem kilka odnośników, które były nieaktualne bądź nie były w ogóle aktywne
z Vegetarian Diets:
1.Study Shows Vegetarian Populations Have Lower Rates of Hypertension, Berkow & Barnard 2005,
http://www.thefreelibrary...et.-a0169821408
http://www.pcrm.org/media...r-silent-killer
3.The Oxford Vegetarian Study: An Overview, Appleby et al. 1999, American Journal of Clinical Nutrition,
http://ajcn.nutrition.org/content/70/3/525s.full
z Soy Foods:
2.Decreased Serum Total Cholesterol Concentration Is Associated with High Intake of Soy Products in Japanese Men and Women
http://jn.nutrition.org/content/128/2/209.full
z Bone Health:
1.Dietary Factors and the Incidence of Hip Fracture in Middle-aged Norwegians, Meyer et al. 1997,
http://aje.oxfordjournals.../2/117.full.pdf
2.Protein Consumption and Bone Fractures in Women, Feskanich et al. 1996, American Journal of Epidemiology
http://aje.oxfordjournals.../5/472.full.pdf
z Meat and/or Dairy & Cancer:
1.Dietary Factors and the Risk of Gastric Cancer in Mexico City, Ward & Lopez-Carrillo 1999, American Journal of Epidemiology,149,
http://aje.oxfordjournals.org/content/149/10/925
3.Eating Patterns and Risk of Colon Cancer, Slattery et al. 1998, American Journal of Epidemiology,
http://aje.oxfordjournals...148/1/4.1.short
4.Dietary Risk Factors for Colon Cancer in a Low-risk Population, Singh & Fraser 1998, American Journal of Epidemiology,
http://aje.oxfordjournals.../8/761.abstract
http://aje.oxfordjournals.../8/761.full.pdf
z Meat & High Blood Pressure (Hypertension):
1.Study Shows Vegetarian Populations Have Lower Rates of Hypertension, Berkow & Barnard 2005, Nutrition Reviews:
http://www.pcrm.org/media...r-silent-killer

"Ciekawe" badanie z innego zakresu :
"Inteligentne dzieci częściej zostają wegetarianami " :
szeroko w :
"IQ in childhood and vegetarianism in adulthood: 1970 British cohort study"
http://www.ncbi.nlm.nih.g...les/PMC1790759/

Inne kategorie tematyczne , które wymieniłeś :
BIOLOGICZNE KORZENIE MORALNOŚCI -prof. Andrzej Elżanowski, wykład oraz dyskusja
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=7349#122057
"Wieloryby (w) prawie jak ludzie?" Trójka Polskie Radio w "Raport o stanie świata z 11.02.2012 oraz "Krowa też człowiek" ,audycja i wywiad z prof. Elżanowskim
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=7725#130976
Inne z prof. Elżanowskim
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=7349#131648
"Ludzie przeciwko zwierzętom". , Prof.Janusz Tazbir
http://forum.empatia.pl/v...php?f=18&t=1937
"Zwierzęta w klatce (języków)", Dariusz Czaja
http://www.forumveg.pl/vi...56df72e1#108515
"W towarzystwie zwierząt" ,James Serpell- fragment.
http://www.forumveg.pl/vi...start=30#108726
"Teologia zwierząt" ,Andrew Linzey
http://www.forumveg.pl/vi...tart=135#118714
'Zwierzęta są do kochania, nie do jedzenia" -rozmowa z psychologiem Wojciechem Eichelbergerem
http://www.eioba.pl/a/267...nie-do-jedzenia
"Dyskryminacja gatunkowa - temat przemilczany przez etykę",dr Marek Miedziński
http://forum.empatia.pl/v...php?f=18&t=1881
Książki z/do etyki z wyszczególnionymi rozdziałami dot.wege.
http://www.forumveg.pl/vi...start=75#118770
http://www.forumveg.pl/vi...start=90#119258
http://www.forumveg.pl/vi...start=90#120384
http://www.forumveg.pl/vi...start=90#120823


:bye:
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2012-12-06, 12:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2846
Wysłany: 2012-12-09, 12:26   Re: Oręż dyskutanta

Cześć :sloneczko:

Tomasz Makrela napisał/a:
...Proponowane kategorie:
...
ZWIERZĘTA (Inteligencja tychże, uczucia i takie tam.)
...

"Świadomość zwierząt" TVP.
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=4717#75473
"Umysły innych zwierząt" - Wykład "Umysły innych zwierząt" -poprowadzony przez prof. dr hab. Wojciecha Pisulę
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=4717#127361
,"UMYSŁY ZWIERZĄT" Griffina ( tylko link do pozycji z omówienie poszcz. rozdz.) ,Wykład
http://www.gwp.pl/category/1000,zwierzeta-i-ludzie
Z tym ,że trzeba brać poprawkę na rok wydania pozycji - dziś wiadomo o wiele więcej na temat świadomości i procesów poznawczych.
Cytat:
Książka stanowi swoiste kompendium wiedzy na temat roli świadomości i procesów poznawczych w sterowaniu zachowaniami zwierząt. W precyzyjny i zarazem przystępny sposób Donald R. Griffin omawia w niej wszystkie najważniejsze zagadnienia mające związek z tą tematyką, nie stroniąc od poruszania problemów trudnych i wywołujących kontrowersje. Ilustrując swój wywód przykładami, które ukazują fascynującą złożoność mechanizmów uczestniczących w kontroli zachowania zwierząt, przedstawia techniki i taktyki stosowane przez zwierzęta podczas zdobywania pokarmu, ich zachowania budowlane oraz przykłady używania przez nie narzędzi.
Autor, będący zagorzałym przeciwnikiem traktowania ludzkiego umysłu jako zjawiska unikalnego, wskazuje, że zwierzęta myślą, posługują sie pojęciami i symbolami, a także są zdolne do oszukiwania i manipulacji. Książka stanowi cenne źródło informacji zarówno dla studentów biologii, weterynarii, psychologii, psychiatrii, pedagogiki czy socjologii, jak i nauczycieli wielu przedmiotów oraz wszystkich osób zainteresowanych życiem zwierząt lub świadomością i procesami poznawczymi.

Omawiana książka składa się z dwunastu rozdziałów, opatrzonych wstępem oraz indeksem i bogatą bibliografią. Prezentuje przegląd światowych badań nad zachowaniami zwierząt prowadzonych w kontekście filozofii umysłu i nauk poznawczych. Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie o uniwersalne procesy myślowe u zwierząt i czyni to na podstawie obserwacji takich gatunków jak: pszczoły, delfiny i małpy człekokształtne. Wykład w niej zawarty oparty jest na przykładach rozmaitych zachowań zwierząt, począwszy od zdobywania pożywienia, zachowań drapieżnych aż do używania narzędzi.

Wstęp
Autor rozważa trzy stanowiska obecne we współczesnym myśleniu o zwierzętach: pierwsze, tzw. zdroworozsądkowe, oparte na przekonaniu, że za każdym zachowaniem zwierzęcia stoi oczekiwanie efektu, drugie, behawioralne, traktuje je jako uboczny efekt mentalnych doświadczeń i wreszcie trzecie, poznawcze, które podkreśla rolę procesów myślowych, obecnych zarówno u ludzi, jak i u zwierząt.
Rozdział 1. Mentalność zwierzęca
Autor podważa tu popularne wśród niektórych badaczy przekonanie o nieświadomym podłożu zachowań zwierzęcych i uważa, że jest ono efektem trudności w poszukiwaniu dowodów na istnienie świadomości u zwierząt. Swoje stanowisko popiera obserwacjami naczelnych, współpracujących ze sobą lub manipulujących prymitywnymi narzędziami między innymi podczas zdobywaniu pożywienia. Przedstawia również różne poziomy i zakresy definicji pojęcia „świadomość”.
Rozdział 2. Poszukiwanie pożywienia
Autor pokazuje rozmaite sposoby i techniki stosowane przez zwierzęta w celu zdobycia pożywienia. Ich uniwersalność niekoniecznie zależy od filogenezy gatunków, zaś zwierzęta stojące niżej gatunkowo wykazują się większą pomysłowością od tych „wyższych”. Dowodem tego mogą być szczegółowo omówione przez autora decyzje podejmowane przez pszczoły w poszukiwaniu żywności, selekcja ofiar dokonywana przez szpaki i pliszki, decyzje ekologiczne kosów, techniki zdobywania pożywienia przez ostrygojada czerwonego oraz różnicowanie budowy ciała łuszczaków, dzięki czemu skuteczniej zdobywają pożywienie. Wiele z nich jest efektem konsekwentnych poszukiwań i testów, prowadzonych przez zwierzęta, w trakcie których dopracowywały metodę i uczyły się, która jest bardziej skuteczna.
Rozdział 3. Drapieżnictwo
W rozdziale trzecim autor zajmuje się drapieżnikami polującymi na ofiary, których złapanie wymaga aktywnych, uniwersalnych działań. W niektórych znaczących przypadkach, oznacza to skoordynowaną współpracę kilku osobników i może być dowodem na proste myślenie świadome. Gatunki przeszły przez bardzo ostrą selekcję w toku ewolucji, i rozwinęły wymyślne strategie polowań i ucieczki. Za przykład służą między innymi: strzeble tworzące ławice, by uniknąć ataku szczupaka, jastrzębie podtapiające ofiary oraz antylopy wykrywające drapieżniki w otoczeniu i ostrzegające innych członków stada.
Rozdział 4. Konstruowanie
W rozdziale tym autor przygląda się bardzo ciekawemu zjawisku, jakim jest budowanie przez zwierzęta rozmaitych konstrukcji takich jak: gniazda, nory czy pułapki. Choć owe konstrukcje są charakterystyczne dla danego gatunku, istnieją dowody na to, że poszczególni jego przedstawiciele realizują je różnymi drogami i dostosowują proces budowy do wymogów sytuacji, co obserwujemy na przykładzie ptaków i owadów.
Rozdział 5. Wykorzystywanie narzędzi
Autor podważa powszechnie panujący pogląd jakoby używanie narzędzi było zarezerwowane tylko i wyłącznie dla wyższych gatunków, na przykład małp. Wspierając się danymi z obserwacji udowadnia, że pojawia się ono u przedstawicieli wielu gatunków, począwszy od insektów przez ptaki aż po ssaki.
Rozdział 6. Formowanie pojęć
Rozdział jest próbą odpowiedzi na pytanie o zdolność do zapamiętywania, kojarzenia i generalizowania doświadczeń przez zwierzęta. Pytanie o umiejętność klasyfikowania i myślenia kategorialnego jest w gruncie rzeczy pytaniem o świadome myślenie. Autor dokonuje przeglądu teorii psychologicznych zajmujących się tym zagadnieniem i przybliża badania prowadzone przez szkoły behawiorystów i psychologów poznawczych.
Rozdział 7. Fizjologiczne wskaźniki procesów myślowych
W tym rozdziale autor poszukuje dowodów na myślenie zwierząt korzystając z badań nad funkcjonowaniem mózgu i centralnego systemu nerwowego. Wiele z nich pokazuje podobieństwa w budowie mózgu człowieka i ssaków, w tym na przykład podobna lokalizacja ośrodków odpowiedzialnych za proces komunikowania się. Autor szczególnie dokładnie przygląda się badaniom z wykorzystaniem elektroencefalogramu.
Rozdział 8. Komunikacja jako dowód świadomego myślenia
Autor przedstawia ideę, zgodnie z którą zachowania o funkcji komunikacyjnej są „oknem” do umysłu zwierzęcia i źródłem dowodów na obecność procesów myślowych u zwierząt. Omawia zachowania takie jak mruganie oczami, zmiana zabarwienia, sapanie i jęczenie, ale także alarmujące dźwięki i krzyki, które pełnią funkcję komunikacyjną.
Rozdział 9. Komunikacja symboliczna
Jak wynika z tego rozdziału, jest ona stosowana w celu zawiadomienia partnera o nowych źródłach pożywienia, zagrożeniu, zamiarze walki lub zalotów seksualnych, ale również w celu pozyskiwania nowych członków gniazda, jak ma to miejsce w wypadku mrówek. Autor omawia rozmaite formy, w jakich zwierzęta komunikują się, jak na przykład: pozostawianie śladów zapachowych, gwałtowne ruchy ciała lub poszczególnych jego części, symbolizujące walkę.
Rozdział 10. Dezorientowanie i manipulacja
Rozdział ten poświęcony jest bardzo interesującemu zjawisku, które polega na wysyłaniu i odbieraniu między zwierzętami mylących sygnałów, w trakcie którego można zaobserwować wskaźniki świadczące o świadomym myśleniu zarówno po stronie zwierzęcego „aktora”, jak i „odbiorcy”. Należą do nich nie tylko umaszczenie i zdolność mimikry, ale także wydawanie dźwięków.
Rozdział 11. Małpy i delfiny
Rozdział jest prezentacją wielu wszechstronnych zachowań obu gatunków wskazujących na myślenie i przeżywanie uczuć przez przedstawicieli tych gatunków. Autor dokonuje selekcji tych najbardziej spektakularnych i kładzie szczególny nacisk na zachowania pełniące funkcję komunikacyjną.
Rozdział 12. Znaczenie istnienia świadomości u zwierząt
Po odsłonięciu wcześniejszych danych, autor rozważa wiele kwestii ogólnych związanych z umysłowością zwierzęcą. Przeprowadza dyskusję nad znaczeniem istnienia świadomości u zwierząt, i dopatruje się go na poziomie filozoficznym, etycznym i naukowym. Pokrótce podsumowuje także zawartość poprzednich rozdziałów i wskazuje na obszary dalszych badań.

krzysztof napisał/a:
...Zdrowie - ok. 40 propozycji badań z krótkim omówieniem i odnośnikami
Scientific Dietary Studies -- Vegetarian Diets - The Vegetarian Site
http://www.thevegetariansite.com/diet_stud.htm
Zakres taktyczny:
Cytat:
Vegetarian Diets:
Soy Foods:
Bone Health:
Meat and/or Dairy & Cancer:
Meat, Eggs, and/or Dairy & Heart Disease:
Meat & High Blood Pressure (Hypertension):
...

Tylko jest jeden "mały problem"- branża mięsna /przemysł mięsny jest w stanie obalić każdy nawet sensowny argument.
Zobacz na to, jeden z tematów/odczytów na międzynarodowym kongresie branży mięsnej ,który odbył się w czerwcu w Paryżu .
http://www.worldmeatcongr...le=71&IDRub=112
Cytat:
11:15 - 11:40
A world without meat, a world without livestock farming: nonsense!
René LAPORTE and Pascal MAINSANT, consultants
Wystarczy zerkną na tzw.: partnerów kongresu to też "doborowe towarzystwo"
http://www.worldmeatcongr...ule=71&IDRub=76

Do tego dochodzi żelazny argument w stylu:"... ludzie jedzą mięso i jakoś żyją , nie ma żadnych niebezpieczeństw , instytucje państwowe monitorują stale jakość mięsa , dzieci potrzebują mięsa" itd.itp. wypowiadane oczywiście w imieniu branży mięsnej przez tzw. autorytety czy medyczne czy z zakresu żywienia i dietetyki z rożnych szacownych instytutów,akademii , uniwersytetów (bardzo często nie jest to "działalność charytatywna").
Taki argument jest jasny i sensowny dla obywatela hodowanego przed telewizorem a zwłaszcza gdy jest podsycany widokiem celebryty smażącego i obrabiającego sztukę mięsa na patelni oraz płatnymi przepisami w najróżniejszych kolorowych czasopismach - z nimi pragnie się mierzyć i utożsamiać olbrzymia cześć gospodyń domowych , to emanacja ich marzeń.

Za jakiś czas rozpocznie się akcja propagandowa branży mięsnej związana z promocją mięsa wysokiej jakości, realizowana przez Polski Związek Producentów Bydła Mięsnego - ilość mitów, dogmatów, półprawd,kłamstw itd. przewyższy zapewne jakość "mięsa" - pytanie czy pójdą śladem akcji "Mam kota na punkcie mleka",która rusza już jesienią
szerzej :
http://forum.empatia.pl/v...?p=11859#p11859

:bye:
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2013-08-30, 10:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 98
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-12-09, 16:41   

Szufla!
krzysztof napisał/a:
"Mam kota na punkcie mleka",która rusza już jesienią
szerzej :
http://forum.empatia.pl/v...?p=11859#p11859

To coś w stylu"wszystkie chwyty dozwolone".
Nie wiem kiedy ludzie się obudzą ale pewnie nie prędko.
 
 
werty
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 6 razy
Wiek: 51
Posty: 376
Wysłany: 2012-12-28, 22:36   

Mój młodszy syn czytał w necie o tej akcji mlecznej i jest napalony na dyskusję z pania lub jakims innym wysłanym gagatkiem .

Wracaja do głównego wątku temtu to dobrym argumentem byłaby liczba zgonów powodowanych róznymi choróbskami.
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2846
Wysłany: 2013-01-07, 11:25   Re: Oręż dyskutanta

Cześć Makrela :sloneczko:

Tomasz Makrela napisał/a:
Miło by było zgrupować w jednym miejscu przydatne w dyskusjach fakty.

Proponowane kategorie:

ZDROWIE
ETYKA
ŚRODOWISKO
SPORT
(Przykłady wegesportowców, stanowiska organizacji dietetycznych na temat wegetarianizmu jako diety dla sportowców.)
ZWIERZĘTA (Inteligencja tychże, uczucia i takie tam.)...


Zerknij na specjalnie poświęconą stronę wege. z Universität Wien - Uniwersytetu w Wiedniu.
Zgromadzili tam pokaźna bazę zarównano z badaniami jak i poważnymi materiałami z etyki , filozofii, historii , socjologi , psychologi itd. jest naprawdę w czym wybierać i przebierać - może przydało by się trochę więcej z ostatnich dwóch lat lat ale i tak zrobili super robotę - wszytko w pdf.
FEWD Bibliography Vegetarianism / Veganism: The Social Sciences
http://ethik.univie.ac.at...ences-articles/
np.: wybrane godne polecenia:
Izmirli, Serdar / Phillips, Clive J.C. 2011. The relationship between student consumption of animal products and attitudes to animals in Europe and Asia. British Food Journal 113(3): 436-450.
Zamir, Tzachi 2004. Veganism. Journal of Social Philosophy 35(3): 367-379.
Walton, John K. 2009. Reviewed Item: Gregory, James 2007. Of Victorians and Vegetarians. The Vegetarian Movement in Nineteenth-Century Britain. (Dissertation). London, Tauris. Journal of Social History 42(3): 813-814.


Z lewej strony pozostałe działy:
Cytat:
Vegetarismus Interdisziplinär
Veg-Scholars
Vegetarismus Historisches
Vegetarismus Philosophie
Vegetarismus Soziologie
Vegetarismus Psychologie
Vegetarismus Theologie
Vegetarismus Naturwiss.
Vegetarismus Ökologie
Vegetarismus Gastrosophie
Vegetarismus Populäre M.
Vegetarismus Populäre M.
Vegetarianism Popular M.
J. Foer 2010 Tiere essen
Workshop 2011


:bye:
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2846
Wysłany: 2013-07-26, 10:09   

Cześć :sloneczko:

Miażdży argumentami:
Jonathan Safran Foer,Zjadanie zwierząt,Przekład: Dominika Dymińska,Posłowie:Dariusz Gzyra
http://www.krytykapolityc...adanie-zwierzat

Cytat:
OpisZjadanie zwierząt sprawiło, że zmieniłam sposób, w jaki jem.
Dałam tę książkę wszystkim, których kocham.
Natalie Portman

Jeśli znajdą się osoby, których nie przekona sugestywny sposób, w jaki Foer opisuje okropieństwa przemysłowej hodowli zwierząt, to znaczy, że są nieczułe albo głuche na głos rozsądku. Albo i jedno, i drugie.
J.M. Coetzee

Gdy Jonathanowi Safranowi Foerowi urodził się syn, chciał się dowiedzieć, jak powinien go karmić i czym naprawdę jest mięso. Skąd pochodzi? Jak się je produkuje? Jak traktowane są zwierzęta i czy to ważne? Jak zjadanie zwierząt wpływa na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko? Wyniki tego śledztwa sprawiły, że stanął twarzą w twarz z rzeczywistością, której jako obywatel nie mógł zignorować, a jako pisarz nie mógł przemilczeć.
Książka przetłumaczona na 37 języków!
Ponad milion sprzedanych egzemplarzy!
>> czytaj fragment w Dzienniku Opinii
Najlepsi dziennikarze i aktywiści praw zwierząt – a także Jezus, Gandhi, Pitagoras, Arystoteles, John Locke i Immanuel Kant – zmagali się z pytaniem o to, czy zabijanie zwierząt na mięso jest etyczne. Dzięki tej niezwykle dociekliwej książce Foer dołącza do nich. Zjadanie zwierząt nie nawołuje jednak do przejścia na wegetarianizm. Ta książka to apel o świadomość i odpowiedzialność.
„Los Angeles Times”
Zjadanie zwierząt jest wyjątkowe, ponieważ wegetarianin Foer pozwala farmerom i aktywistom mówić we własnym imieniu. Do zjadaczy mięsa odnosi się z dużą empatią, a jego poczucie humoru słodzi gorzką rzeczywistość.
„The Oprah Magazine”
Foer przekonuje, że ludzi określają ich wyrzeczenia. Wegetarianizm wymaga rezygnacji z przyjemności prawdziwych i niezastępowalnych niczym innym. Autor ma na tyle dużo odwagi, że nie wstydzi się wymagać tego poświęcenia od swoich czytelników.
„The New Yorker”
To, że za każdym razem, gdy jem befsztyk, zastanawiam się nad tym, czy nie jestem hipokrytą, to wielki sukces autora. W książce pisze: „Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach”. Po lekturze trudno się z nim nie zgodzić.
„San Francisco Chronicle”
Jonathan Safran Foer (1977) – jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy amerykańskich, autor kilku bestsellerów. Na podstawie jego powieści Wszystko jest iluminacją (2008) Liev Schreiber nakręcił w film, w którym główną rolę zagrał Elijah Wood. W 2011 roku zekranizowano jego kolejną książkę Strasznie głośno, niesamowicie blisko.
Foer: Gówniany interes
http://www.krytykapolityc...owniany-interes
Cytat:
Zwierzęta hodowane na terenie USA produkują 130 razy więcej odchodów (39 ton na sekundę) niż wszyscy mieszkańcy tego kraju razem wzięci.

Z przeprowadzonych w USA kampanii prawnych przeciwko przemysłowej hodowli trzody chlewnej najskuteczniejsze okazały się te, które skupiały się zanieczyszczeniach. (To właśnie to mają na myśli ci, którzy mówią o wpływie ferm przemysłowych na środowisko). Sprawa jest stosunkowo prosta: chodzi o wielkie ilości gówna. Jest go tak dużo, że nie wiadomo, co z nim zrobić. W efekcie trafia do rzek, jezior i oceanów, niszczy ekosystemy, zanieczyszcza powietrze, wodę i glebę, co ma dramatyczne konsekwencje dla ludzkiego zdrowia.

Każdego roku z hodowli świń wywozi się około 3,5 tys. ton gnoju, z kurzej fermy 3 tys., a z tuczarni bydła 150 tys.. W jednym z raportów sporządzonych przez instytucję kontrolną General Accounting Office (GAO) czytamy: „Jeden zakład generuje więcej odchodów niż niektóre amerykańskie miasta”[ii]. Zwierzęta hodowane na terenie USA produkują 130 razy więcej odchodów (39 ton na sekundę) niż wszyscy mieszkańcy tego kraju razem wzięci[iii]. Gnój zanieczyszcza środowisko 160 razy bardziej niż ścieki miejskie[iv]. Mimo to na fermach nie ma infrastruktury umożliwiającej radzenie sobie z tym problemem. To jasne, że nie ma toalet, ale nie ma też rur kanalizacyjnych ani nikogo, kto zajmowałby się wygarnianiem odchodów z zagród czy hangarów. Brakuje również przepisów dotyczących utylizacji odchodów zwierząt hodowlanych. (Według GAO żadna z komisji nadzorczych nie jest w stanie zebrać rzetelnych danych, gdyż do tej pory nawet nie ustalono, ile legalnie działających ferm znajduje się na terenie USA[v]). Co więc dzieje się z gnojem? Przyjrzyjmy się polityce, jaką przyjął największy amerykański producent wieprzowiny, Smithfield.

Smithfield co roku zabija więcej świń niż liczą populacje mieszkańców Nowego Jorku, Los Angeles, Chicago, Phoenix, San Antonio, San Diego, Dallas, San José, Filadelfii, Detroit, Jacksonville, Indianapolis, San Francisco, Columbus, Austin, Fort Worth i Memphis. To ponad 31 milionów zwierząt[vi]. Według obliczeń rządowej agencji EPA jedna świnia produkuje rocznie dwa do czterech razy więcej odchodów niż człowiek[vii]. Czyli na jednego Amerykanina przypada 127 kilogramów gnoju[viii]. Zwierzęta należące do Smithfield wydalają tyle, co wszyscy mieszkańcy stanu Kalifornia i Teksas razem wzięci.

Wyobraźmy sobie, że nie ma oczyszczalni ścieków, kanalizacji i całej tej infrastruktury, do której się przyzwyczailiśmy. Wszyscy obywatele Teksasu taplaliby się w gnoju. By zrozumieć, jakie konsekwencje niesie ze sobą zanieczyszczenie środowiska tak ogromną ilością odchodów, trzeba najpierw się dowiedzieć, co właściwie zawierają. Jeff Tietz w swoim przerażającym artykule Boss Hog dla magazynu „Rolling Stone” wymienił niebezpieczne substancje występujące w odchodach świń hodowanych na mięso. Na liście znalazły się: amoniak, metan, siarkowodór, tlenek węgla, cyjanki, fosfor, azotany i metale ciężkie. Dodatkowo w gnoju gnieżdżą się patogeny powodujące różne choroby, w tym salmonellozę, kryptosporydiozę, zapalenie opon mózgowych i giardiozę[ix]. (Dzieci dorastające w pobliżu zakładów hodowli świń chorują na astmę dwa razy częściej od ich rówieśników wychowywanych w innym środowisku[x]). Nie chodzi tylko o gnój, ale o wszystko, co przedostaje się do otoczenia przez szczeliny w podłodze: martwe prosięta, łożyska i błony płodowe, wymioty, krew, mocz, strzykawki po antybiotykach, puste buteleczki po środkach na odrobaczanie, włosy, ropa, a nawet części ciała.

Przemysł usiłuje nam wmówić, że ziemia może chłonąć te toksyny bez konsekwencji dla naszego zdrowia[xi]. To bzdura. Zanieczyszczenia przenikają do wód podziemnych i powierzchniowych, trujące gazy, takie jak amoniak czy siarkowodór, przedostają się do atmosfery. Kiedy gnojowniki – wielkości boiska futbolowego – się przepełniają, Smithfield rozlewa ścieki na polach. Albo po prostu rozpyla je w powietrzu. Powstają wówczas ohydne gejzery, wokół których zbiera się śmierdząca mgła. Ludzie mieszkający w pobliżu zakładów chowu przemysłowego skarżą się na chroniczne krwawienia z nosa, bóle uszu, biegunki i pieczenie w płucach. Nawet jeśli obywatele próbują się jednoczyć przeciwko praktykom stosowanym na fermach, wpływowi przedstawiciele przemysłu robią wszystko, by zniweczyć ich plany.

Zyski Smithfield są imponujące – firma w 2007 roku zarobiła 12 miliardów dolarów. Minimalizacja kosztów produkcji doprowadziła jednak do zanieczyszczenia środowiska odchodami, co z kolei spowodowało pogorszenie stanu zdrowia ludzi mieszkających w okolicy oraz zmniejszenie wartości gruntów. Gdyby Smithfield nie oszczędzało w ten sposób, produkcja taniego mięsa byłaby niemożliwa, a to oznaczałoby dla firmy bankructwo.

Wróćmy do istoty sprawy. Gnój sam w sobie nie jest wcale zły. Przez wiele lat rolnicy nawozili nim pola, na których pasły się zwierzęta. Ich mięsem żywili się ludzie, a nawóz znów trafiał na pola i tak w kółko. Gnój stał się problemem, gdy Amerykanie postanowili jeść więcej mięsa i płacić za nie mniej. By zrealizować swój zamiar, należało odejść od modelu proponowanego przez Paula Willisa i pogodzić się z istnieniem firm takich jak Smithfield. Hodowla przestała być domeną rolników – oddano ją w ręce korporacji dążących do maksymalnej redukcji kosztów. Konsumenci pozwolili firmom gromadzić mnóstwo zwierząt na niewielkiej przestrzeni. Dlatego rolnicy nie mogą już samodzielnie uprawiać roślin na paszę, muszą ją importować. Poza tym pola uprawne i tak nie są w stanie wchłonąć całego tego gnoju. Tylko w trzech zakładach w Karolinie Północnej powstaje więcej azotanów (ważny składnik nawozów) niż potrzeba do nawożenia pól na terenie całego stanu[xii].

Co więc dzieje się z tak ogromną ilością szkodliwego gówna? Upłynnione odchody pompuje się do wielkich zbiorników. Takie gnojowniki zajmują zwykle powierzchnię około 1 tys. m2 (to tyle co największe kasyno w Las Vegas) i są głębokie na mniej więcej 10 metrów[xiii]. Budowa takich gnojowych jezior to powszechna, legalna praktyka. Wokół jednego zakładu powstaje nawet do stu zbiorników[xiv].

Wpadnięcie do takiego gnojownika oznacza śmierć[xv]. Podobnie jak śmiercią mogłoby się skończyć wejście do chlewni, gdyby nie było w niej wentylacji. Tietz pisze:
[i]Pewien pracownik z Michigan zasłabł oszołomiony smrodem i wpadł do zbiornika. Jego 15-letni bratanek ruszył mu na ratunek. Nie przeżył. Za chłopakiem skoczył kuzyn. Nie przeżył. Starszy brat pracownika zanurkował, by ratować ich wszystkich i również nie przeżył. Ostatni skoczył ojciec. Wszyscy utonęli w świńskim gównie[xvi].


Korporacjom takim jak Smithfield bardziej opłaca się płacić kary za zanieczyszczanie środowiska niż zmienić sposób hodowli. Zwłaszcza że zmiany mogłyby doprowadzić firmę do bankructwa.

Przedsiębiorstwa doskonale wiedzą, jak postępować, by omijać nieliczne regulacje prawne ograniczające działania przemysłu[xvii]. Na rok przed wybudowaniem największego na świecie zakładu-rzeźni w Bladen County w Karolinie Północnej władze stanu zniosły prawo hrabstw do regulacji działalności ferm przemysłowych. Można sobie wmawiać, że to przypadek, ale za zmianą przepisów stał senator Wendell Murphy, który dziś należy do zarządu Smithfield. Wcześniej natomiast był prezesem i menedżerem firmy Murphy Family Farms kupionej przez Smithfield w 2000 roku.

Parę lat po wprowadzeniu nowych przepisów, w 1995 roku, Smithfield wylało 80 milionów litrów ścieków do wód New River w Karolinie Północnej, powodując tym samym największą katastrofę ekologiczną tego rodzaju[xviii]. Zniszczenia były dwa razy większe niż w przypadku słynnego wycieku ropy z tankowca Exxon Valdez, który miał miejsce sześć lat wcześniej[xix]. Ściekami wylanymi wówczas przez Smithfield można było napełnić 250 basenów olimpijskich. Według raportu opublikowanego w 1997 roku przez organizację ekologiczną Sierra Club (RapSheet on Animal Factories) Smithfield złamało przepisy ustawy o ochronie wody (Clean Water Act) ponad siedem tysięcy razy. Wynika z tego, że korporacja postępowała wbrew prawu 20 razy dziennie. Firmę oskarżono o zanieczyszczenie ściekami rzeki Pagan wpadającej do zatoki Chesapeake oraz o przekłamania w raportach i zacieranie śladów nielegalnej działalności. Pojedynczy przypadek pogwałcenia zasad zawsze może się zdarzyć. 10 też. Ale siedem tysięcy już nie. Na Smithfield nałożono karę w wysokości 12,6 miliona dolarów[xx]. Wydaje się, że to sporo. To faktycznie najwyższa grzywna za zanieczyszczanie środowiska w historii USA. Ale to żadne pieniądze dla firmy, która zarabia 12,6 miliona dolarów w 10 godzin[xxi]. Były menedżer Smithfield Joseph Luter zarobił tyle na opcjach na giełdzie w 2001 roku.

Co na to kosumenci? Oburzamy się, gdy dojdzie do wielkich szkód. Potem korporacje mówią: „sorry”, a my dalej zajadamy produkowane przez nie mięso. Smithfield nie tylko przetrwało sądową batalię, ale wręcz na niej skorzystało. Kiedy doszło do wycieku na rzece Pagan, Smithfield zajmowało siódme miejsce wśród największych producentów wieprzowiny w USA. Dwa lata później podskoczyło na drugie miejsce. Od tamtej pory firma wciąż rośnie w siłę. Dziś co czwarta zarżnięta świnia w kraju należy do Smithfield[xxii]. Robiąc codzienne zakupy, wspieramy wszystkie ohydne praktyki stosowane przez tę i wiele innych korporacji.

Według statystyk opracowanych przez EPA już 70 tys. km rzek (dla porównania obwód ziemi to ok. 40 tys. km) na terenie 22 stanów jest zanieczyszczonych odchodami zwierząt hodowlanych. W związku z tym w ciągu trzech lat doszło do całkowitego wyginięcia ryb w aż 200 zbiornikach wodnych[xxiii]. 13 milionów ryb zostało zatrutych gównem. Ich zwłokami można by wyłożyć wybrzeże Pacyfiku od Seattle aż po granicę z Meksykiem[xxiv].

Ludzie mieszkający w pobliżu ferm rzako bywają zamożni czy wpływowi. Przemysł traktuje ich jak śmieci. Oddychają powietrzem przesyconym zapachem gnoju. Od tego się nie umiera (z reguły). Ale chroniczne bóle głowy, gardła, przewlekły kaszel i katar czy biegunki albo inne dolegliwości, takie jak nadciśnienie, depresja, ciągłe uczucie zmęczenia, to codzienność. Można też zapaść na jakąś chorobę psychiczną[xxv]. W raporcie opracowanym przez senat stanu Kalifornia czytamy: „Badania wykazały, że gnojowniki emitują szkodliwe substancje i toksyny, które mogą powodować osłabienie układu odpornościowego, negatywnie wpływać na nastrój, a nawet przyczyniać się do problemów neurologicznych”[xxvi].

Są podstawy, by podejrzewać, że przebywanie w pobliżu chlewni ma wpływ na zwiększenie podatności na zakażenia gronkowcem złocistym typu MRSA (opornym na metycylinę)[xxvii]. Bakteria ta powoduje powstawanie „czerwonych, potwornie bolesnych wrzodów osiągających wielkość spodków od filiżanek”. W 2005 roku w USA więcej ludzi (18 tys.) zmarło w wyniku zakażeń gronkowcem MRSA niż z powodu AIDS. Dziennikarz magazynu „The New York Times” Nicholas Kristof, który sam dorastał w okolicach zakładu hodowli świń, twierdzi, że pewnemu lekarzowi z Indiany udało się udowodnić istnienie zależności pomiędzy działalnością ferm a zwiększonym ryzykiem zakażenia MRSA, nie zdążył jednak opublikować wyników swoich badań, gdyż wcześniej umarł na chorobę spowodowaną komplikacjami po zakażeniu gronkowcem. Do dziś nie wiemy, czy takie powiązanie faktycznie istnieje, jednak zdaniem Kristofa „musimy zastanowić się, czy jako naród faktycznie chcemy dalej wspierać przemysł, który wprawdzie produkuje tanie mięso, ale jednocześnie niszczy nasze zdrowie. Na razie właśnie to robimy”.

Te problemy zdrowotne powoli rozprzestrzeniają się po całej Ameryce. Amerykańskie Stowarzyszenie Publicznej Służby Zdrowia, czyli największa na świecie organizacja zrzeszająca pracowników służby zdrowia, nawoływała do nałożenia moratorium na zakłady chowu przemysłowego[xxviii]. Pew Commission przez dwa lata opłacała najlepszych światowych ekspertów, którzy badali sytuację na fermach[xxix]. W trosce o dobro zwierząt i o zdrowie ludzi organizacja zaapelowała do korporacji o zaprzestanie stosowania niektórych praktyk, które nazwała „nieludzkimi”.

Ale to od naszych wyborów żywieniowych zależy, jaką politykę przyjmie przemysł. Nie zareagowaliśmy na te prośby i ostrzeżenia. Nie próbujemy zbojkotować korporacji, nie próbujemy działać. Sprawiliśmy, że Smithfield i jego odpowiedniki obrosły w bogactwo. Mogą inwestować setki milionów dolarów w rozwój okrutnych technologii i światową ekspansję. Smithfield weszło już na rynek belgijski, chiński, francuski, niemiecki, włoski, meksykański, polski, portugalski, rumuński, hiszpański, holenderski i angielski[xxx]. Wartość akcji Josepha Lutera III podskoczyła ostatnio do 138 milionów dolarów[xxxi].
przełożyła Dominika Dymińska
Przypisy:
[i] USDA, Economic Research Service, Manure Use for Fertilizer and Energy: Report to Congress, czerwiec 2009, http://1.usa.gov/YVGX5z/.
[ii] U.S. Government Accountability Office, Concentrated Animal Feeding Operations: EPA Needs More Information and a Clearly Defined Strategy to Protect Air and Water Quality from Pollutants of Concern, 2008, http://1.usa.gov/c0d9jW.
[iii] Departament Rolnictwa odwołuje się do raportu sporządzonego przez mniejszość w senackiej Komisji ds. Rolnictwa, Żywienia i Leśnictwa na prośbę senatora Toma Harkina, który szacuje, że zwierzęta hodowlane w USA produkują 1,37 miliarda ton odchodów rocznie. Podzielenie tej liczby przez liczbę sekund w roku daje 39 ton na sekundę. Zob. też Pew Commission on Industrial Farm Animal Production, Environment, http://bit.ly/Zztxkc.
[iv] Stwierdził to John P. Chastain, inżynier z uniwersytetu w Minnesocie. Swoje szacunki oparł na danych z agencji ochrony środowiska Illinois Environmental Protection z 1991 roku.
[v] U.S. Government Accountability Office, Concentrated Animal Feeding Operations, dz. cyt.
[vi] Smithfield, 2008 Annual Report, s. 15, http://bit.ly/WDK3RC.
[vii] U.S. Environmental Protection Agency, Animal Waste Disposal Issues, 22 maja 2009, http://1.usa.gov/ZDcWK9.
[viii] Zgodnie z szacunkami Davida Pimentela, opartymi na danych Departamentu Rolnictwa z 2004 roku, każda świnia produkuje 1,2 kilograma odchodów rocznie. Wszystkie świnie ze Smithfield wyprodukowały więc w 2008 roku jakieś 38,1 milionów ton odchodów. Skoro populacja USA liczy jakieś 299 mln ludzi, oznacza to, że na jednego Amerykanina przypada 127,5 kilograma gnoju. Zob. D. Pimentel i in., Reducing Energy Inputs in the US Food System, „Human Ecology” 2008, t. 36, nr 4.
[ix] Jeff Tietz, Boss Hog, „Rolling Stone”, 8 sierpnia 2008.
[x] Francis Thicke, CAFOs crate toxic waste byproducts, Ottumwa.com, marzec 2009, http://bit.ly/16lFmO7.
[xi] Jennifer Lee, Neighbors of Vast Hog Farms Say Foul Air Endangers Their Health, „New York Times”, 11 maja 2003; Jeff Tietz, Boss Hog, dz. cyt.
[xii] Jeff Tietz, Boss Hog, dz. cyt.
[xiii] Tamże. Porównanie z kasynami wymyśliłem sam. Kasyna Luxor i Venetian mają po 1 tys. m2 powierzchni.
[xiv] Tamże.
[xv] Francis Thicke, CAFOs crate toxic waste byproducts, dz. cyt.
[xvi] Jeff Tietz, Boss Hog, dz. cyt.
[xvii] Rob Schofield, A Corporation Running Amok, NC Policy Watch, 26 kwietnia 2008, http://bit.ly/10CykUD.
[xviii] U.S. Environmental Protection Agency, Animal Waste Disposal Issues, dz. cyt.
[xix] Tamże.
[xx] Sierra Club, The RapSheet on Animal Factories, sierpień 2002; Ellen Nakashima, Court Fines Smithfield $12.6 Million, „Washington Post”, 9 sierpnia 1997.
[xxi] Kalkulacje oparte na bilansie przychodów, według którego firma zarobiła 12,5 mld dolarów w 2009 roku. Zob. Smithfield Foods Reports Fourth Quarter and Full Year Results, PR Newswire, 16 czerwca 2009, http://bit.ly/10CzM9q.
[xxii] Jeff Tietz, Boss Hog, dz. cyt.
[xxiii] Merritt Frey i in., Spills and Kills: Manure Pollution and America’s Livestock Feedlots, Clean Water Network, Izaak Walton League of America and Natural Resources Defense Council, sierpień 2000, s. 1.
[xxiv] Przy założeniu, że ryba ma około 6 cali długości.
[xxv] Humane Society of the United States, An HSUS Report: The Impact of Industrial Animal Agriculture on Rural Communities, http://bit.ly/XCL6j6.
[xxvi] Confined Animal Facilities in California, California State Senate, listopad 2004, http://bit.ly/WDLH5z.
[xxvii] Nicholas Kristof, Our Pigs, Our Food, Our Health, „New York Times”, 11 marca 2009.
[xxviii] American Public Health Association, Policy Statement Database: Precautionary Moratorium on New Concentrated Animal Feed Operations, 18 listopada 2003, http://bit.ly/H79f46.
[xxix] Pew Charitable Trusts i in., Putting Meat on the Table, dz. cyt., s. 84.
[xxx] D. Carvajal, S. Castle, A U.S. Hog Giant Transforms Eastern Europe, „New York Times”, 5 maja 2009.
[xxxi] Joseph W. Luter III, Forbes.com, http://onforb.es/13Pc0YE.


:bye:
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3568
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2013-07-26, 12:08   

Zakupiłem to właśnie ostatnio, ale na razie leży w Polsze, czekam na paczuszkę :)
_________________
Wyśmiewam tylko głupotę, ale że jest jej wszędzie pełno, śmieję się cały czas

cat bless you

 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 38
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-07-26, 16:07   

Kupilabym ale boje sie ze sa straszne opisy zabijania i meczenia zwierzat.
Sa?
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3568
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2013-07-26, 18:17   

podejrzewam, że tak. Foer raczej nie cacka się z czytelnikiem. Ja czytam raczej dla liczb i argumentów ekologicznych/ surowcowych, bo podobno wszystko dobrze udokumentowane.

Etyka... cóż. Nadal uważam, że w dyskusji z potencjalnymi mięsożercami to najsłabszy argument.
_________________
Wyśmiewam tylko głupotę, ale że jest jej wszędzie pełno, śmieję się cały czas

cat bless you

 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2846
Wysłany: 2015-06-30, 11:09   

:sloneczko:

Kolejna bardzo dobra pozycja na polskim rynku wydawniczym odsłaniająca kulisy szeroko rozumianego "biznesu mięsnego", dokładnie opisująca jego wielce destrukcyjny wpływ na przyrodę - uzupełnienia i rozwija tematy podjęte przez Foera jak również w KRAINIE FAST FOODÓW - ERICA SCHLOSSERA(2005).
Farmageddon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa, Lymbery Philip, Oakeshott Isabel, wyd Vivante, 2015-05-08
szerzej na stronie książki
http://www.farmagedon.pl/
fragmenty
http://webcache.googleuse...l&ct=clnk&gl=us
pdf
http://www.farmagedon.pl/inne/fragment.pdf
Cytat:
Philip Lymbery jest aktywnym działaczem na rzecz ochrony zwierząt hodowlanych oraz prezesem Compassion in World Farming (CIWF), międzynarodowej organizacji, której misją jest promowanie dobrostanu zwierząt na całym świecie.
Przyczynił się do znaczących zmian w prawie regulującym warunki chowu kur oraz świń. Prowadził też rozmowy z przedstawicielami przemysłu hodowlanego, których efektem było zmniejszenie eksportu żywego inwentarza z Wielkiej Brytanii.
Prywatnie Lymbery jest wielkim miłośnikiem przyrody i dyplomowanym specjalistą od obrączkowania ptaków. Żyje we wsi Hampshirez żoną, pasierbem, psem ratowniczym i stadem kur, które udało mu się uchronić przed chowem klatkowym.

Isabel Oakeshott jest dziennikarką polityczną i komentatorką, autorką książki Inside Out.
My story of betrayal and cowardice at theheart of New Labour.
Obecnie pisze biografię Davida Camerona.
W latach 2011-2014 była redaktorem politycznym w „Sunday Times”. W 2012 roku otrzymała nagrodę Dziennikarza Politycznego Roku w konkursie The British Press Awards.
Z pracy w redakcji zrezygnowała, by móc w pełni poświęcić się pisaniu. Nadal można ją zobaczyć w roli komentatora politycznego w programach Radio 4's Today, BBC2'S Newsnight, BBC Radio 5 Live, LBC Radio oraz Channel 5.

Cytat:
Słowo wstępne
...Niektóre z najbogatszych krajów doświadczyły w czasie wojny niedoborów żywności, ponieważ korzystanie z zagranicznych źródeł zaopatrzenia było utrudnione przez działania wroga. W ten sposób państwa te poznały wartość samowystarczalności. Kiedy nastał pokój, wiele z nich skoncentrowało się na powiększaniu własnych zapasów żywności. W 1947 roku w Wielkiej Brytanii przyjęto ustawę rolną, obiecującą rządowe fundusze i wsparcie dla nowych sposobów masowej produkcji opartej na intensyfikacji: zwiększanie wydajności gruntu przy użyciu najnowszych środków chemicznych i farmaceutycznych oraz maszyn. W USA wchodzące w skład amerykańskiej machiny wojennej zakłady zbrojeniowe przekształcono w fabryki produkujące nawozy sztuczne. Pestycydów wywodzących się z neurotoksycznego gazu stworzonego do celów wojennych zaczęto używać w walce z nowym wrogiem: szkodnikami roślin. Odpowiednie techniki upraw pozwoliły zwiększyć produkcję kukurydzy, co doprowadziło do obniżenia jej ceny. Produkowano jej tak wiele, że stała się tanim źródłem karmy dla zwierząt...

...Ale 50 lat po pierwszych ostrzegawczych apelach Carson i Robertsa sposób produkcji żywności znowu stanął na rozdrożu, co najtrafniej ukazuje propozycja wybudowania megafermy mleczarskiej w stylu amerykańskim w Lincolnshire w Anglii. Planowano przenieść na stałe 8 tysięcy krów z pól do budynków z beto - nu i piasku. Była to nowa granica do pokonania w walce o brytyjską wieś. Wspólny sprzeciw zjednoczył społeczność lokalną, smakoszy, znanych szefów kuchni oraz organizacje ekologiczne i obywatelskie. Ostatecznie wycofano się z planów. Ale widmo nowej fali intensyfikacji docierającej na wieś zostało wywołane. Czy ten amerykański styl „megahodowli i upraw”, ze swoją olbrzymią skalą i super - intensyfikacją, już zagościł na trawnikach Europy? Jak dalece już się rozprzestrzenił? I jakie skutki wywołał w samych Stanach Zjednoczonych? Mam zaszczyt być dyrektorem generalnym Compassion in World Farming – wiodącej międzynarodowej organizacji charytatywnej założonej przez Petera Robertsa, która działa na rzecz poprawienia dobrostanu zwierząt hodowlanych. Jej biura i przedstawiciele znajdują się w Europie, USA, Chinach i RPA. W 2011 roku prezes CIWF Valerie James postawiła przede mną trudne zadanie odkrycia, dlaczego przemysł, który powstał z tak dobrych intencji – wykarmienie ludzi na całym świecie – tak bardzo zbłądził, zbyt często przedkładając zyski nad cel. Jakiemu wpływowi poddawani byli ludzie, zwierzęta i cała planeta, a także co moż - na w tej sprawie zrobić? Narodził się pomysł na niniejszą książkę. Za cel postawiłem sobie dotarcie do sedna dzisiejszej gospodarki żywnościo wej. Przyjąłem rolę dziennikarza śledczego badającego tropy i poufne informacje, uchylającego rąbka tajemnicy intensywnej produkcji żywności, występujące - go zawsze w charakterze oficjalnym, a czasem wykorzystującego swoją wizytówkę CIWF, żeby wykaraskać się z kłopotliwych sytuacji. Przez 2 lata podróżowałem z Isabel Oakeshott, redaktorką działu polityki w „Sunday Times”, i ekipą telewizyjną, badając złożoną sieć gospodarki rolnej, rybnej, pro - dukcji przemysłowej oraz handlu międzynarodowego, która ma wpływ na żywność znajdującą się na naszych talerzach. Wykorzystywałem swoje kontakty na całym świecie, aby jak najdokładniej określić, dokąd powinienem się udać i z kim rozma wiać. Sporządziliśmy listę krajów i miejsc do odwiedzenia w oparciu o ich udział w zglobalizowanym świecie gospodarki żywnościowej. Kalifornia była oczywistym wyborem, nie tylko ze względu na jej rolę w szerzeniu kultury, na przykład za sprawą Hollywood, ale także z powodu czegoś, co niektórzy postrzegają jako futurystyczne metody gospodarki rolnej. Chiny są rosnącą potęgą i krajem o największej populacji ludzi i świń. Argentyna jest największym na świecie eksporterem soi przeznaczonej na karmę dla zwierząt. Chciałem przekonać się na własne oczy, jak niekontrolowa ne uprzemysłowienie wsi wpływa na mieszkańców często odległych krajów, zaopatrujących nas w pasze, składniki lub żywność trafiającą na nasze talerze. Chciałem dowiedzieć się tego z pierwszej ręki, od ludzi zaangażowanych w ten proces, i tych, którzy znajdują się pod jego wpływem. Przedstawiona w niniejszej książce historia jest w równym stopniu ich, jak i moja. Philip Lymbery

Wprowadzenie : Stary MacDonald
Będąc u szczytu swej potęgi, przewodniczący Mao wydał wojnę wróblom. W ramach realizacji swej misji, mającej na celu turbodoładowanie chińskiej wydajności, komunistyczny przywódca stwierdził, że ptaki te zjadają za dużo ziarna. Pewnego zimowego dnia w 1958 roku zmobilizował ludność Chin do ich wytrzebienia. Kampania przeciwko wróblom została skoordynowana równie bezlitośnie, co przeciw każdemu innemu wrogowi. Wydano instrukcje, zgromadzono broń, a media nieustannie grzmiały o tym, jak ważne jest zwycięstwo. Wyznaczonego dnia o świcie młodzi i starzy, w mia - stach i wioskach zebrali się, aby przeprowadzić symultaniczny atak. Każdy miał swoją rolę: od staruszków, którzy stali pod drzewami, wymachując flagami i waląc w garnki i patelnie, aby wypłoszyć ptaki, poprzez uczennice wyposażone w strzel - by i przeszkolone, jak strzelać do wzbijających się w powietrze wróbli, aż po nastoletnich chłopców, którzy wspinali się na drzewa i niszczyli gniazda, rozbija - li jaja i zabijali pisklęta 3 . Wszyscy rzucili się do wykonania zadania, podjudzani przez miejscowych biurokratów partyjnych i zachęcani rozbrzmiewającym w Radiu Pekin hymnem narodowym. W zetknięciu z takim szturmem ptaki nie miały żadnych szans. Według pewnej relacji prasowej, zanim pierwszy dzień dobiegł końca, w samym tylko Szanghaju zabito „w przybliżeniu” 194 432 sztuki 4 . W całych Chinach populacja wróbli została zdziesiątkowana. Miliony ptaków leżały martwe. Rządzący zbyt późno uświadomili sobie, że wróble nie były szkodnikami podkradającymi zbiory, lecz ważnym ogniwem łańcucha pokarmowego. Kiedy zniknęły, obficie rozmnożyły się owady, którymi ptaki się żywiły. Błyskawicznie wzrosła populacja szarańczy i konika polnego. Owady pożarły uprawy, co doprowadziło do klęski głodu. Przewodniczący Mao odwołał więc kampanię i wróble pozostawiono w spokoju. Ale odnowa gatunku zajęła dziesiątki lat. W tym czasie równowaga w przyrodzie była zachwiana do tego stopnia, że zastanawiano się nad importem wróbli ze Związku Radzieckiego. Wyobraźmy sobie, że premier Wielkiej Brytanii albo prezydent Stanów Zjednoczonych spróbowałby zrobić coś podobnego dzisiaj. Pomyślelibyśmy, że stracili rozum. A jednak skutki polityki rolnej w Europie i Amerykach w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci są niemalże dokładnie takie same, jak czystka przeprowadzona przez Mao. W ciągu ostatnich 40 lat populacja wróbla polnego – tego samego gatunku, który był na celowniku przewodniczącego – zmniejszyła się w Wielkiej Brytanii o 97 %, głównie z powodu intensyfikacji rolnictwa. Dane do - tyczące innych lubianych ptaków, takich jak turkawka i potrzeszcz, są nie mniej alarmujące. Współczesne rolnictwo stało się tak „wydajne”, że wieś jest obecnie zbyt sterylna dla ptaków, których naturalnym siedliskiem była jeszcze niedawno. Mamy do czynienia z sytuacją krytyczną do tego stopnia, że brytyjski rząd oferuje rolnikom dopłaty za montowanie na terenie swoich gospodarstw karmników, aby nie dopuścić do wyginięcia pewnych gatunków ptaków z głodu 5 . Gwałtowny spadek liczebności populacji ptaków to tylko jedna z wielu niepokojących konsekwencji polityki rolnej opartej na intensyfikacji. Proces ten po - stępuje od dziesięcioleci, a obecnie niektórzy chcieliby go celowo przyspieszyć w imię „zrównoważonej intensyfikacji”. Dokąd nas to zaprowadzi? Celem jest otrzymywanie więcej mięsa z każdego zwierzęcia hodowlanego i uzyskanie jesz - cze wyższych plonów z każdego akra ziemi, więc aby zapewnić zwrot kosztów inwestycji, pompuje się pieniądze w system intensywnego rolnictwa wysokonakładowego, opartego na masowej produkcji. Doprowadziło to do powolnego zaniku tradycyjnych gospodarstw mieszanych (w których trawę i glebę wykorzystywano naprzemiennie na potrzeby hodowli zwierząt i uprawy roślin, dzięki czemu na - stępowała regeneracja) i dominacji gospodarstw specjalizujących się w podtrzymywanych nawozami uprawach monokulturowych lub w hodowli wewnętrznej. Oczywiście ptaki nie są jedynymi ofiarami tej cichej rewolucji. Niepohamowany pęd do uzyskiwania większej wydajności przy niższych nakładach realizowany jest kosztem wielu innych zwierząt i owadów, zdrowia publicznego, a często także ludzi oddalonych nawet o tysiące kilometrów. To nie jest książka „o biednych zwierzątkach” – chociaż kurczaki, świnie, bydło i ryby cierpią straszne katusze na fermach przemysłowych. Nie propaguje też wegetarianizmu. Nie jest wymierzona przeciwko spożywaniu mięsa, inżynierii genetycznej samej w sobie ani nawet korporacjom. Zadaje pytanie,....


pzdr.
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 20 razy
Wiek: 44
Posty: 4909
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2016-06-16, 10:35   

Vegan Hero z przymrużeniem oka... ;)

_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 36
Posty: 6747
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2016-06-16, 18:12   

Podobało się!
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 30
Posty: 1939
Skąd: dupa
Wysłany: 2016-06-19, 15:49   

A dla mnie mało śmieszne, wyłączyłam w połowie :P
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 30 razy
Wiek: 39
Posty: 8253
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2016-06-19, 16:59   

Podobnie. Dotarłem do pierwszego pytania.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group