Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
"Też byłem WEGE. Ale wyrosłem, zmądrzałem."
Autor Wiadomość
Bellis_perennis 
Wyższy Stan Ducha
stokrotka polna



Pomogła: 5 razy
Wiek: 32
Posty: 708
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-22, 10:29   

Właśnie chyba nie miałam wcześniej do czynienia, dzięki Tequilla, wezmę na przyszłość poprawkę ;)

A tak w temacie to zdarzyło mi się spotkać z osobami które zrezygnowały z wegetarianizmu z powodów "zdrowotnych" (sic!), bo żywili się samym nabiałem i później byli zdziwieni anemią itd. Ech..... Albo "bo bez mięsa trudno wytrzymać".
_________________
http://dziabongowo.blogspot.com/
https://www.facebook.com/DziabongCLEO
 
 
marti 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 4 razy
Wiek: 28
Posty: 286
Skąd: Wro
Wysłany: 2012-06-22, 13:23   

Bellis_perennis napisał/a:
A tak w temacie to zdarzyło mi się spotkać z osobami które zrezygnowały z wegetarianizmu z powodów "zdrowotnych"

Ja mieszkałam z takim kimś, lekarz jak sie dowiedział, że kolega jest wege, to natychmiast kazał mu wrócić do mięsa i faktycznie odporność i wszystkie wyniki mu się poprawiły, ale to nic dziwnego skoro jemu fasoli się nie chciało gotować, grochu nie lubi, soję od święta, a od kasz trzyma sie z daleka...
_________________
"Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego, że są nieme dla jego tepej percepcji"

http://mini-transformacja.blogspot.com/
 
 
Tosiek 
Ban!
Ktosiek

Wiek: 45
Posty: 384
Wysłany: 2012-06-23, 17:05   

Bellis_perennis napisał/a:
Błagam, niech mi ktoś powie, że to żart.

Coś źle napisałem ?
Jeżeli możesz to napisz coś więcej abym zrozumiał co dokładnie masz na myśli.
 
 
awodwanrazc 
Veg Niebanalny
Dance Inna Babylon



Wiek: 27
Posty: 79
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-03-25, 16:55   

Koleżanka pyta mnie kiedyś, jaką ja jestem wegetarianką, precyzując, że chodzi jej o to, czy jem ryby jak inna nasza wspólna znajoma, która się za wegetariankę uważa. Ileż to już razy musiałam tłumaczyć, że żaden wege ryb nie je, bo to zwierzęta jak każde inne, a ludzie którzy jedząc je uważają się za jaroszy, to dla mnie po prostu pozerzy. Mało tego, tamta znajoma przekonywała mnie kiedyś, że mogę spokojnie zjeść zupkę chińską o smaku kurczaka, bo przecież tam wcale mięsa nie ma. Dziękuję bardzo.
Co do wyrastania: mam w rodzinie taką osobę. Kuzynka lata temu, przechodząc młodzieńczy bunt była wege. Ale jak to często bywa, szybko się z tego wyleczyła, bo brakowało jej przekonania. Natomiast jej facet miał "odchył" w drugą stronę: nie jadł nic surowego, nie tknął nawet kanapki z pomidorem. Więc do tej pory wszyscy podają jego przykład, mówiąc, że oboje coś dziwnego wymyślamy, zamiast jeść normalnie.
_________________
Wszystko jest śmieszne
 
 
soulsugah 
Veg Niebanalny



Wiek: 28
Posty: 87
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-25, 17:35   

Pytanie o ryby jest chyba moim ulubionym. Najgorsze, że większość ludzi twierdzi, że ryby nie są zwierzętami... Nie mam pojęcia skąd to się bierze. Z tego, że w post nie je się mięsa, ale ryby tak? Z tego, że "co tam ryby"?
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5458
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2013-03-25, 17:55   

ja się zawsze wtedy pytam, czy ryby mają korzenie, albo czy można je zerwać z drzewa
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 39 razy
Posty: 1498
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2013-03-25, 18:09   

Większość ludzi to, mówiąc delikatnie, nieuki. Pamiętam w liceum (profil biol-chem, żeby było śmieszniej) grałem państwa miasta i jedna dziewczyna zanegowała wymyślone przeze mnie zwierzą na „u” - ukleja. Bo przecież, jak stwierdziła (jak dowiedziała się co to w ogóle jest ta ukleja) „ryba to nie zwierzę”. A zwierzę na „p” wymyśliła „prosię”. :mrgreen:

Po drugie katolicki post obowiązujący np. w piątki „zabrania jedzenia mięsa”, ale pozwala jeść ryby, sugerując plebsowi jakoby właśnie ryba nie była mięsem. Tradycja ta wynika stąd, że krajach nad Morzem Śródziemnych ryba była ogólnie dostępna, stanowiła pokarm ludzi biedniejszych. Zaś mięso innych zwierząt było drogie. Niejedzenie mięsa (ssakow, ptaków) oznaczało więc jedzenie skromnie, postne.

PS
za wiki:
„Pescowegetarianizm (również zwany ichtiwegetarianizmem) nazwa pochodzi od słowa pesco (z łac. ryba). Jest to dieta będąca odmianą semiwegetarianizmu niesłusznie uznawanego za odmianę wegetarianizmu. Polega na wyłączeniu z diety mięsa czerwonego i drobiu, a pozostawieniu ryb.”
_________________
"A Degon noge da"*

*autor tegoż genialnego palindromu pozostaje nieznany
Ostatnio zmieniony przez Degon 2013-03-25, 18:17, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2014-03-17, 22:29   

Hola
Nie to żebym wyrósł czy zmądrzał(głupi się urodziłem i głupi umrę), ale więcej się dowiedziałem na tematy żywienia i nie ma możliwości w moim przypadku żebym dalej był weganinem.
Od 2,5roku męczył mnie ból po prawej stronie pod żebrami po zjedzeniu warzyw/owoców, nawet gotowanych, i żaden lekarz mi nie mógł pomóc, a pomogło wiadro rosołu z kości wołowych, zostały jeszcze skrzypiące stawy i trochę przesuszającej się skóry, ale jakoś sobie z tym poradzę.
Tak samo znikł prawie wypchany jak balon bebzon, i czasami pojawiająca się krew w kale od nadmiaru błonnika.
Może jeszcze kiedyś zajrzę na forum, trzymcie się zdrów Wszyscy :bye:
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5458
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2014-03-17, 22:31   

Łysica, :(
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-03-17, 22:40   

Lolaski.
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11314
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-03-18, 07:31   

łot? :shock:
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-18, 07:52   

Lysica,
jeszcze nie wiem czy to zart czy na serio (zobaczymy czy wrocisz na forum i co powiesz), ale jesli chodzi o wieczne nigdy nieustajace wzdecia i krew w kale (ktora kosztowala mnie mnostwo siwych wlosow bo bylam pewna ze mam raka jelita), to rozumiem cie, niestety.
 
 
Gemma 
Łamacz Klawiatur
Nie wierzcie temu!



Pomogła: 4 razy
Posty: 355
Wysłany: 2014-03-18, 10:54   

Szkoda Łysica, że nie wyszło :(
Podobno każdy z nas może inaczej reagować na żywność.
Jednak ciutek dziwię się, że to bezzwierzęcość Ci szkodziła. Mimo wszystko mam nadzieję, że w końcu trafisz na lekarza, tego właściwego, który pozna przyczynę krwawień i wzdęć.
Trudno mi wypobrazić sobie jakież to ilości błonnika mogłyby na tyle uszkadzać jelito aby krwawiło, zakładając że Twoje flaczki są zdrowe. Przy chorych sprawa oczywista, raczej.
Pachnie mi tu ukrytą chorobą.

Trzymaj się dzielnie i wracaj szybko.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2014-03-18, 18:03   

Resorry, źle napisałem, co za pajac ze mnie, po lewej stronie pod żebrami, nie po prawej.
Nawet lekarka zapodała mi EKG podejrzewając że to coś od serca może być, ale EKG wyszło w porządku.
Napisałbym coś może więcej ale ktoś mógłby to odebrać że się czepiam vege albo coś takiego, ale ja nie mam chęci ani zamiaru się z kimś kłócić, czy coś w rym stylu.
Z resztą nie zostawiłem weganizmu przez to że mi się znudził, itp.itd. tylko z powodu moich kiszek.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2014-03-18, 18:31   

Ale tych pożegnań to na serio nie rozumiem.

Nikt tu jeszcze bana nie dostał za to, że je mięso. Interesujesz się odżywianiem, zdrowym trybem życie itepe. Wiesz, że możesz tu zawsze znaleźć wiele ciekawych rzeczy. No i sam nie jesteś pewien, czy jeszcze kiedyś do weganizmu nie wrócisz.
Najlepiej się pożegnaj, zlikwiduj konto, spal komputer z którego tu wchodziłeś, a prochy rozrzuć na wietrze w takt szamańskich zaklęć ;)
Noo chyba, że staniesz się teraz zagorzałym antagonistą weganizmu i będziesz tu co rusz ociekające jadem komentarze słał, ale raczej cię o to nie podejrzewam :)
Więc nie likwiduj konta i nie uciekaj tak szybko.

Czy wracasz do tradycyjnej, wysokoodzwierzęcej diety, czy do spożywania mięsnego raczej sporadycznego? (jak drzewiej bywało na świecie - ot raz, dwa razy w tygodniu)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang